Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Team Fortress 2 — dlaczego jednak nie warto?

Jest to mój pierwszy wpis na tym blogu i być może nie ostatni. Chciałem poruszyć sprawę pewnej gry, przy której spędziłem wcale nie mało czasu, bo ponad trzysta godzin (liczone poprzez sumowanie czasu gry każdą klasą, więc jest to 100% czystego czasu grania i nic ponad to). Nie jest to mało, ale daleko mi od bycia pro (takich jak b4nny, tagg, stabby, enigma, czy Arthur) grających w TF2 od momentu powstania, czyli od ponad 7 lat! Niestety ostatni update odebrał mi resztkę chęci do dalszej rozgrywki. To, że Zawór już nie dba dłużej o TF2 nie było dla mnie zbyt wielkim zaskoczeniem. Dalsze rozwijanie gry bez zmiany jej podstaw (takich jak kompletna przebudowa działania klas jak inżynier, czy pyro) jest trudne i kosztowne. Problem w tym, że Kurek zaczął psuć tą grę.

Czapki! HATZ HATZ HATZ!!!1111

Być może nie wszyscy wiedzą, ale w tej grze masz bardzo duże możliwości poprawiania wyglądu postaci poprzez przedmioty, które slangowo nazywane są "czapkami" ("hats") mimo, że często są kurtkami, płaszczami, brodami, szalikami etc... Jest ich mnóstwo. Bardzo, bardzo dużo. Myślę, że ich łączna liczba przekracza tysiąc i z każdym apdejtem rośnie. W obieg trafiaja poprzez otwieranie skrzynek za pomocą klucza. Co prawda to co dostaniemy zwykle ma wartość dużo mniejszą niż klucz (większość czapek po pewnym czasie zwykle osiąga cenie nieco niższą od złotówki, kiedy klucz obecnie kosztuje ponad osiem), ale jest drobna szansa, mniejsza niż jeden na sto, że dostaniesz nietypową czapkę ("unusual"), która posiada własny efekt cząsteczkowy (dookoła twojej głowy lata jakieś serduszko, jakieś błyskawice, jakaś chmurka, tego typu rzeczy). Cena takiej czapki jest oczywiście wyższa i waha się od stu złotych do prawie sześćdziesięciu tysięcy złotych! (płonący kapitan brygady, pięć takich istnieje). Jak widać takie unusuale są bardzo pożądane.
Moim zdaniem to właśnie czapki mocno przyczyniły się do zniszczenia gry. Nowe przedmioty kosmetyczne są punktem obowiązkowym każdego update (nie mówiąc już o End of the Line update, który dodał czapki i... praktycznie nic więcej) i to właśnie czapki generują zyski (warto wspomnieć, że nie mają żadnego wpływu na rozgrywkę, no może poza tym, że stajesz się bardziej widoczny). Dodanie nowej mapy, czy nowej broni bezpośrednio nie zwiększy przychodów, ale dodanie nowej skrzynki już tak. Ludzie otwierają dużo nowych skrzynek tuż po aktualizacji, kiedy ceny nowo dodanych przedmiotów nie są jeszcze zbyt niskie (sprawia to, że próba zdobycia unusuala nie jest aż tak nieopłacalna), a Zawór wciąż dodaje nowe skrzynki (mniej więcej co dwa miesiące). Bardzo dużo ludzi obecnie bardziej dba o skrzynki i zyski z handlu przedmiotami, niż o granie w grę. Oczywiście w sferze handlu dochodzi do różnych działań, jak zmowy, manipulacje, czy nawet oszustwa (ostatnio było głośno o szybkiej serii wyłudzeń czapek wartych trzydzieści pięć tysięcy dolarów przez jedną, niegdyś szanowaną osobę).

Serwery, mapy, gracze

Gra w TF2 robi się coraz mniej zabawna, głównie przez trzy problemy
  • Problem map
  • Problem umiejętności graczy
Zacznijmy od map. Jest parę takich, które po prostu są bardzo słabo zaprojektowane. Te mapy to np: dustbowl, 2fort, gold rush, thunder moutain, nucleus i pewnie jeszcze parę. Część tych map nie nadaje się do gry, ponieważ mają jeden wąski korytarz, w którym zderzają się obie drużyny. Nie ma tam miejsca na uniki, nie ma opcji, żeby nie trafić, a więc wygra ta drużyna, która jest w stanie wygenerować więcej spamu w postaci rakiet, granatów, bomb samoprzylepnych, strzał i innych. Umiejętności?! Jakie umiejętności? Jeżeli masz więcej demomanów w tym korytarzyku na gold rush to nawet nie ma opcji, żeby nie wygrać. To jest jeden z powodów dla którego te mapy nie są grane na competetive.

Innym problemem jest niedostosowanie mapy to warunkowy serwera będącego zbieraniną ludzi, którzy często nawet nie próbują kooperować. Świetnym przykładem jest nucleus. Punkt kontrolny na tej mapie daje praktycznie żadną obronę przeciwko przeciwnikom na obrzeżach mapy. Snajperzy po prostu wystrzeliwują szturmujących jak kaczki. Przejęcie punktu często wymaga z jednej strony zajęcia snajperów i innych przeciwników na obrzeżasz, a z drugiej zajmowania i utrzymania punktu. Kiedy nie masz kontaktu ze swoją drużyną coś takiego jest niemalże niemożliwe.

Kolejnym problemem są ludzie. Większość graczy w TF2 nie ma pojęcia jak grać w tą grę. Poziom umiejętności jest żałośnie niski, tak niski, że trafianie kulami lecącymi z prędkością światła (przypomnijmy, że w tej grze nie ma odrzutu) bywa często sporym problemem. Typowy gracz nie widzi też problemu w tym, że punkt nie jest zdobyty, i że jego drużyna z tej racji zaraz przegra. Nie zna też on możliwości swojej klasy, czyli nie umie robić rocket jumpów, nie wie o istnieniu airblastów, nie wie, że może dać kanapkę ledwo żywemu koledze z drużyny i uratować mu skórę. Oczywiście nie zwraca on uwagi na czat, głosowania i nie widzi nic złego w tym, że jest siódmym snajperem w drużynie i możne czasem zauważy problem w tym, że jego drużyna ma problem z wyjściem ze spawna i dlatego zbuduje działko strażnicze... tuż przy spawnie.

Z takiego schematu na dwudziestoosobowym serwerze co najwyżej pięć wyłamie się ze schematu i pokaże, że umie grać, albo, że obchodzi go zwycięstwo drużyny. I nie, to nie jest żart, to nie jest przesada. To się dzieje naprawdę!

A może... Granie bardziej na poważnie?

Może ktoś powie, że istnieje bardzo rozbudowany competetive i lobby. Racja, jest wiele drużyn, wiele lig i wiele ciekawych trybów rozgrywki (highlander, 6v6, 4v4, 2v2, MGE, Arena: Respawn i kilka innych). Wbrew pozorom TF2 to świetna gra na zawody, a poniżej znajdują się krótkie filmiki pokazujące na jakie akcje pozwala gra.

Jednakże przecież nie każdy chce być w jakiejś drużynie i ciągle grać w te mecze, cały czas ćwiczyć, a to rocket jumpy, a to quickscopy, albo inne rzeczy. Nie każdy nawet może sobie znaleźć drużynę, albo jeździć na zawody (LAN party). Niektórzy nie mogą grać ze względu na pracę. Jednym takim głośnym przypadkiem był pewien pułkownik amerykańskiej armii, jeden z lepszych graczy w TF2 (to właśnie on wynalazł wszystkie trickstaby i raz na zawsze zmienił jak wygląda gra szpiegiem), ale o ile dobrze pamiętam zginą podczas misji w Afganistanie. Już na zawsze zostanie zapamiętany jako najlepszy szpieg.
Więc może lobby (mecze w trybie competetive z łącznością głosową, ale z przypadkowych ludzi)? Nawet granie na lobby sprawia problemy. Przede wszystkim lobby mają ogromne problemy żeby się zebrać do kupy i rozegrać mecz (nawet dla 6v6, a jeszcze nie widziałem lobby 4v4). Dodatkowo występuje ogromne rozwarstwienie graczy. Część z nich gra w TF2 od samego początku, a część z nich dopiero co stawia pierwsze kroki w poważniejsze grze. Jednakże chętnych nie jest znowu tak dużo i często i jedni i drudzy siedzą w jednej drużynie, co zdarza się, że rodzi napięcia, albo, że ktoś zostaje "rekt". Jeżeli jakaś ważna funkcja jest zajmowana, przez kogoś kto nie jest przyzwyczajony do lobby (i jest to zupełnie, absolutnie inna gra, niż na typowym serwerze), to często jest on w stanie pociągnąć drużynę na dno. Nie jest fajnie się tak czuć(wiem z autopsji). Nie daj Boże, jak grasz medem i nie ogarniasz. Możesz się szykować, że ludzie będą na ciebie narzekali. Bardzo.

Podsumowanie

TF2 jest bardzo fajną grą. Naprawdę dobrze skonstruowaną, zbalansowaną (no może poza inżynierem i pyrem) i lubię ją. Na prawdę ją lubię i uważam, że to jedna z lepszych gier jakie powstały (świadczy o tym to, że utrzymała się, aż siedem lat!), jednakże obecna polityka Kurka, społeczność tej gry i inne rzeczy sprawiają, że nie mam ochoty w nią dłużej grać. Szkoda, bo ma potencjał, który jest widoczny na poważnych meczach, ale nie jestem w stanie grać na takim poziomie. Moim zdaniem każdy kto nie chce grać na lobby/comp może poczuć się bardzo rozczarowany po pewnym czasie.

***AKTUALIZACJA***

Wpadłem na pomysł. Może przy pomocy dobrychprogramów zebrać grupę co najmniej 20 osób, które ogarniają tą grę i są zmęczonę chaosem typowego pubu? Myślę, że to dobry pomysł. Potencjalni chętni mogą pisać na adres: hyperion050 [to zwierzątko z ogonem]gmail.com lub dodać mnie na steam. Mój nick to MacBro i obecnie mam w avatarze MacGyvera z rakietą na ramieniu. 

gry

Komentarze

0 nowych
lordjahu   19 #1 13.12.2014 00:02

Świetny wpis - witam kolegę gracza w blogowych progach ;) sam pamiętam jak kupiłem czas temu Orange Box z TF2 i ogrywałem tytuł, ale jestem zdania że co za dużo to nie zdrowo ; (

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #2 13.12.2014 09:29

Dzięki za zastosowanie się do moich sugestii. Witaj oficjalnie :)

Canaletto   11 #3 13.12.2014 10:40

A ja się nie zgodzę z tytułem i powiem, że warto. Jeśli ktoś lubi multiplayerowe strzelanki i szuka odskoczni od poważniejszych tytułów typu Battlefield czy Call of Duty ta gra jest jak znalazł. TF2 ma swój klimat. W sumie przegrałem niecałe 450 godzin, głównie jako medyk i pyro. Złośliwi nazywają grę "symulatorem czapek". I tak w istocie jest, ale bynajmniej nie uważam tego za coś złego. To oś, wokół której kręci się cała ekonomia gry.

Luki_2   8 #4 13.12.2014 11:06

Spędziłem w grze 350 godzin, choć gdzieś połowę tego grałem. Głównie Szpieg - około 150 godzin. Znaleźć się w pierwszej trójce miejsc to nieduży problem, ale grałem raczej na serwerach średniej rangi - jednak nie niskiej, "dzieciowej". Trzeba szukać serwera, gdzie jest więcej młodzieży czy dorosłych, bo niestety gra skutecznie przyciąga bardzo, bardzo młodych graczy o bardzo, bardzo kiepskich przeważnie umiejętnościach. Kompletnie nie zarzucam Valve zarabiania z "czapek", raczej chwalę. Zdecydowanie najuczciwsza forma zarobku z darmowej gry, bo to co kupujesz nie zwiększa Twoich możliwości w grze. Czasem gram egoistycznie, czasem drużynowo. Szpieg z Dzwonem idealnie nadaje się na dowożenie "taczki", bardzo łatwo zdobyć wysokie miejsce. Nie znam zbyt osób, które lubią grać Szpiegiem, ja uwielbiam :P Nieco dziwna nawet dla innych Szpiegów taktyka, którą wykorzystywałem, to połączenie Dzwonu Zmarłego + nóż pozwalający się przebrać tylko poprzez dźgnięcie. Jest to świetna taktyka, kiedy dajemy radę dostać się w tłum przeciwników w niepostrzeżony sposób, gdzieś na tyły. Pozdrawiam :)

Autor edytował komentarz.
Stainless Green Lobster of Doom   3 #5 13.12.2014 11:31

Tak dla jasności to ja wcalne nie mam za złe to, że Valve zarabia na czapkach. Mam za złe to, że olało sprawy gameplaya wydając ostatni update, który miał się koncentrować na nowych mapach/broniach, a dodał tylko czapki.

Luki_2   8 #6 13.12.2014 11:39

W sumie to racja, że wychodzi z Twojego wpisu bardziej, iż masz zastrzeżenie głównie do braku zmian o których piszesz, gdy czapkami się zajmują. Jednak w ten sposób wpis, a już na pewno tytuł - stają się wg mnie pretensjonalne nieco na wyrost :P

Stainless Green Lobster of Doom   3 #7 13.12.2014 12:42

No nie wiem, czy na wysrost zwłaszcza, że z każdym apdejtem jest coraz większy nacisk na handel, czapki i unusuale niż na grę. Cierpią na tym ludzie, których aktualnie obchodzi latanie po mapach i często to właśnie oni odchodzą. Grając na sererwch Valve zastanawiasz się czy nie grasz z kiepskimi botami, a drugie jeśli chodzio o popularność są serwery trade. Graczy przestała obchodzić gra i najlepszym tego przykładem jest więksA popularność wiadomości związanymi z handlem niż tych związanymi z rozgrywkami poszczególnych lig.

CrisPL   7 #8 13.12.2014 15:17

Popraw to "apdejt", bo aż szczypie w oczy.

Stainless Green Lobster of Doom   3 #9 13.12.2014 17:14

Wpadłem na pomysł. Może przy pomocy dobrychprogramów zebrać grupę co najmniej 20 osób, które ogarniają tą grę i są zmęczonę chaosem typowego pubu? Myślę, że to dobry pomysł. Potencjalni chętni mogą pisać na adres: hyperion050 [to zwierzątko z ogonem]gmail.com lub dodać mnie na steam. Mój nick to MacBro i obecnie mam w avatarze MacGyvera z rakietą na ramieniu.

  #10 13.12.2014 18:28

Jak dla mnie pomysł OK. Tylko jak by to mialo dzialac? Nie jestem tez zadnym pro. Gram zaledwie od 4 miesiecy.

AntyHaker   17 #11 13.12.2014 19:30

"Nie jest to mało, ale daleko mi od pro", "żadnego wpływu na raozgrywkę", "ostatnio było głośno szybkiej serii", "2for", "niedostosowanie mapy to warunkowy serwera będącą zbieraniną ludzi", "wymaga z jednej strony zajęcie snajperów i innych przeciwników na obrzeżasz".

Co do samego wpisu - nie zgadzam się. Choć to może dlatego, że o ile nie jestem zapalonym zbieraczem czapek, o tyle lubię jakąś fajną skolekcjonować. Także jeśli o mnie chodzi, to jak najbardziej polecam tę grę :D

A co do chwalenia się ilością godzin - w moim przypadku to 1,084 łącznie :D

Autor edytował komentarz w dniu: 30.10.2016 20:18
Stainless Green Lobster of Doom   3 #12 13.12.2014 21:06

Dzięki, poprawione!

Z czym się nie zgadzasz? Z poziomem gry zna publicznych serwerach, z kierunkiem w jaki idzie ta gra, czy nie daj Boże może lubisz 2fort albo dustbowl? ;)

Osobiście najbardziej lubię demomana (i to w każdym wydaniu, czyli demospam, demoknight i latanie ze skoczkiem i caberem/wyszczerbcem. Grać chyba z każdą bronią w tej grze, nawet z tym podobno nieludzko trudnym działem nawalonym i podobno "nudnym" szkockim oporem. Ba, nawet lubię czasem polatać z czerepołamaczem szkota!) i dlatego lubie stosunkowo otwarte mapy, takie jak frontier, upward (wszyscy kochają upward! :D), harvest, viaduct, viaduct_pro i oczywiście badlands. Póżniej moją drugą klasą jest inżynier (tak, jestem złym człowiekiem) a następnie żołnierz i gruby.

  #13 13.12.2014 22:12

Dla mnie TF jest bardzo lekką i przyjemną grą, dobrą do relaksowania się. Nie kręci mnie competitive, lubię sobie siedzieć na pubie, robić, co mi się podoba, nie musieć przejmować się żadnymi z góry narzuconymi zasadami, grać dla przyjemności i jeszcze dobrze sobie radzić. Może to i oznacza, że mimo prawie 1000 rozegranych godzin (przynajmniej według Steama, bo samego gamplaya jest mniej) jestem zwykłym noobem, ale faktycznie mam z tego funa. Czapki są ok, sam posiadam ich całkiem sporą ilość, chociaż unusuale nie kręcą mnie w ogóle. Jestem za to fanem broni typu Strange i Killstreaków, uważam, że gra takimi brońmi (mając tu na myśli Strange, czyli takie z licznikami zabójstw) po dłuższym czasie sprawia, że stają się one prawdziwym trofeum dla gracza.

Mimo tego, że znaczna część ludzi narzeka na bardzo słabą społeczność gry (mam tu na myśli oczywiście międzynarodową), to i tak można tam znaleźć mnóstwo ciekawych i fajnych ludzi z całego świata (chociaż zwykle ze względu na ograniczenia techniczne typu ping i strefy czasowe ogranicza się to do Europy). Osoby, które są chociaż trochę otwarte i czerpią zabawę z gry, zazwyczaj nie mają problemu ze znalezieniem małej grupki ludzi, którzy są do nich podobni. Gra z takimi ludźmi, zarówno w kooperacji w jednej drużynie, jak i konkurencja w przeciwnych, dodatkowo zwiększa funa. Mówię to z doświadczenia, bo sam poznałem w ten sposób kilku obcokrajowców, z którymi bardzo często siedzimy razem na serwerach, często jednocześnie pisząc ze sobą na różne tematy, nie tylko o grze. Muszę powiedzieć, że na mnie miało to spory wpływ, bo nigdy wcześniej nie utrzymywałem żadnych kontaktów z nikim innej narodowości, a dzięki tej grze poznałem kilku, i szczerze mówiąc znacznie poszerzyło to mój światopogląd. TF jest pełen ludzi młodych, otwartych, skłonnych do zaprzyjaźnienia się przez internet. Gra ze swoimi prawdziwymi znajomymi również potrafi być bardzo fajna, wciąganie ludzi do gry, kiedy oni po jakimś czasie stają się porządnymi graczami, daje sporą satysfakcję.

To prawda, że w ciągu ostatniego dłuższego czasu updaty są bardzo rzadkie i zazwyczaj słabej jakości. Ostatni naprawdę duży update (o potrzebę wystąpienia którego ludzie się kłócą, ale ja go bardzo lubię), Love & War, był co prawda w czerwcu tego roku, poprzedni duży, który wpływał na regularnego gameplaya, The Two Cities, był dopiero w listopadzie ubiegłego, chociaż dodał on rzeczy wpływające tylko na gameplay w trybie kooperacyjnym, znacznie różniącym się od zwykłego, bo walczysz tam z falami botów. A ostatni, który poza L&W tak naprawdę wpłynął na PvP, był dopiero w grudniu 2012. To bardzo rzadko i niewiele w porównaniu do updatów, które wcześniej wypływały raz na kilka miesięcy, zazwyczaj dodając nowe bronie, przez co teraz jest ich cała masa (nie grałem jeszcze wtedy co prawda, ale co nieco czytałem historii aktualizacji na Wiki). Jednak zdaję sobie sprawę, że ta gra jest po prostu stara, uważam również, że powinniśmy doceniać to, że Valve w ogóle się nią jeszcze interesuje (chociaż z drugiej strony wiem, że to głównie dla pieniędzy). Przy obecnej ilości broni, jakie już zostały wprowadzone do gry, dodanie jakichkolwiek nowych, świeżych, oryginalnych i jednocześnie zbalansowanych jest bardzo trudne, wymaga mnóstwo pomysłowości i testowania. Trudno jest wymagać od firmy, których ta gra jest pewnie poniżej gdzieś tak 5 priorytetu, aby chciała poświęcać dużo energii na rozwijanie gry, której czasy świetności już dawno minęły. Valve musi przecież zajmować się Steamem, CS:GO, Dotą, nowym silnikiem, może nawet nowymi grami (jest dużo wycieków na temat rzekomego Left4Dead 3, który ma być w silniku Source 2). Wiem, że te rzeczy robi głównie dla zysku, ale faktu to nie zmienia - nie ma co być zaskoczonym, że nie interesują się grą tak, jak 3 lata temu, gdy nie było ani Doty, ani CS:GO - innych wielkich gier multiplayer.

Rozumiem graczy, którzy chcą odchodzić ze względu na brak nowego contentu. Niedawno sam jeszcze byłem nakręcony na to, że może niedługo coś się zmieni, i znowu zaczną wydawać regularne, duże updaty, ale zrozumiałem, że to się raczej nie stanie, i przestałem nie nie wyczekiwać. Gram w grę taką, jaka jest, mam z tego funa, i nie przestanę grać, dopóki nie stwierdzę, że to mnie już po prostu nudzi, a skoro nie nastąpiło to od sporo ponad roku regularnego, częstego grania, to najprawdopodobniej nie nastąpi zbyt szybko.

tl;dr: Dla mnie wciąż jest ok

StarterX4   10 #14 16.12.2014 02:56

Witam.
Od ponad roku gram w TF2, mam tam ponad 1,300 godzin. Dla mnie to gra najlepsza z najlepszych i raczej nie ma dnia w którym bym w TF2 nie zagrał :) choć przyznam sam że gdy zaczynałem w nią grać, to ten klimat, te uczucia, te emocje, to było jakieś inne, nie potrafię odpowiedzieć dlaczego, ale to nie zmienia mojego zdania że bardzo uwielbiam tą grę :)
Swoją grę zaczynałem na mapie cp_orange_* (gwiazdka oznacza że to była któraś z map z tej serii, np. cp_orange_x3_2013, lub cp_orange_minecraft). Trochę wstyd pisać, ale premke dopiero mam od końca wakacji tego roku, przy czym do tamtego czasu upiorny cylinder i gogle pyrowizyjne to był na głowie każdej z moich klas :D
Z czapkami nie narzekam, ważne że w ogóle coś dodają (jak cokolwiek dropnie, nic, tylko się cieszyć :D), to samo dotyczy sie broni, nieważne że np. niedawno doszedł szajski Klasyk dla snajpera, czy w ostatnim updacie kaczki które "nic nie robią" :D
Z serwerami wypowiem sie głownie tak: nie przepadam za serwerami gdzie roi się aż od F2P i słabych graczy, trochę to smutne gdy ciągle kogoś rozwalasz, w końcu on wychodzi z serwera bo wie że nie ma z tobą szans (gdy zaczynałem z TF2, role były odwrócone, i lamiłem przy mocniejszych, którzy nawet w tej chwili są nawet słabsi ode mnie xD)
Z map: uwielbiam dustbowl'a, egypt, gorge i raczej 95% map orange, natomiast nie przepadam za 2fort. (nie licząc trybów gry jak np. mvm, zf, ff-hale, slender czy inne).
Ulubionych klas wam nie podam, bo wszystko zależy od mapy i trybu gry :)
Mimo że od niedawna mam premium, nie mam zbyt wielu czapek, czemu? nie kupuje ich, a wymieniam się rzadko, głównie za sprawą bo boję się by nie dac się oszukać (nakładka steam pod SHIFT + TAB ścina i często łapie crashe, przy czym nie jestem zbytnio w stanie sprawdzić cen przedmiotów na bp), nie mieć wymiany niekorzystnej dla mnie (Często wydaje mi się że np. drwina 1 i drwina 2 są takiej samej wartości, niestety nie raz okazało mi się że ta pierwsza okazała się bardziej warta, i trochę było mi jednak szkoda tej 1. Mam na myśli to głównie w chwili gdy nie mam dostępu do bp), lub omyłkowo kogoś nie oszukać (ceny: http://backpack.tf ), najgorzej gdy ktoś chce abym mu coś zaproponował, wtedy już nie wiem co robić/co mu zaproponować :P

W każdym razie - gra jest super, każdemu ją polecam, nie zgadzam się z autorem wpisu że nie warto, bo właśnie WARTO :)

Zapraszam również do dodawania mnie i wspólnej gry >
Na steamie można mnie znaleźć po nicku [PL] StarterX4, lub po prostu same "StarterX4" bez [PL], czarno-beżowy awek z paktofoniką :)
lub link: http://steamcommunity.com/id/StarterX4

Autor edytował komentarz.
Matis365   5 #15 28.12.2014 18:36

No, niestety to już TF2... Niedługo update'y będą wprowadzały jedynie czapki. Gra ta byłaby dobra bez zmiany wyglądu postaci. To jest jakiś cyrk to co dzieje się na serwerach... Z dnia na dzień więcej clownów biega z psycho-maskami. Ta gra już umiera.

  #16 12.09.2015 16:09

Rozumię cię mam może 700 godzin w tą grę i naprawde niszcze wszystkich szpiegiem mam zawsze około 72 pkt w tabeli umiem seir staby under staby matador staby i corner staby. To co mnie wkuża to fokusowanie się graczy na ciebie połowa drużyny przeciwnej idzie na mnie a ja szpiegiem jak mam 7 osub rozwalić. Karzdy wali broniami melle nawet niewie gdzie i co 2 grubych 2 demo 2 ryro i jak tu masz sobie poradzić. Albo wyruwnani gracze powinni zrobiś rangi żeby były wyruwnane szansy międze graszami począdkująscy ogarniający dobży zaawansowani i koxy a nie tak że przyjdzi 1 sniper czy jaka kolwiek inna klasa i na przykładzie snaipera celuje i zbija drużyne jak pionki palcem ma australium unzuale i jak tu sobie poradzić? Pisze z telefonu mogom być błędy lub poprzekręcane wyrazy.

  #17 09.10.2016 16:25

Ja coś tym wiem, dlatego że mój brat nie pozwala mi grać online (Bo za dużo internetu ciągnie) to nieźle się uczyłem na treningu offline. Pozdrawiam

  #18 28.10.2016 15:28

nic o w+m1? SAM BALANS NIEKTÓRYCH BRONI SPRAWIA RAK KIEDY TWÓJ WRÓG I UŻYWA... i po 2015 roku nwm czemu ale ztraciłem skilla i chyba nie mogę się skupić na grze... a gram w tf2 odkąd stał się f2p..

  #19 28.10.2016 15:30

@Matis365: i te próby balansu bronii.. dobrą znerfią|(l.load)... op z buffują (phlog)

  #20 28.10.2016 15:31

@AntyHaker: 1,810.. i po 1000 z 5 dropów kosmtyków 1 duel i 1 paint :)

AntyHaker   17 #21 30.10.2016 20:19

@Joseph Christ (niezalogowany): U mnie aktualnie 1212 ^^