r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Technika dla ogrodnika – gadżety do doniczek i ogrodów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W kraju wiosna w pełni. Pora pomyśleć o ogrodzie, a jeśli nie macie ku temu warunków lokalowych, można zastanowić się nad miniogródkiem na balkonie lub w mieszkaniu. Tu także technika nie zawodzi.

Sprytne doniczki do małego mieszkania

Nie każdy może cieszyć się przestrzenią i możliwością hodowania ulubionych warzyw na kilkuarowej działce. Na szczęście są rozwiązania, które można stosować nawet w niedużych mieszkaniach.

Niwa – mała szklarnia dla hakera

Niwa to projekt, który spodoba się nie tylko domorosłym ogrodnikom, ale też osobom lubiącym samodzielnie budować i programować. Dla leniwych przeznaczona jest wersja Niwa One, czyli gotowa szklarnia z porządną, 100-watową lampą CFL, emitującą światło o temperaturze 6500 K (zbliżone do światła dziennego), systemem wentylacji i nawadniania. Sterowanie odbywa się oczywiście z pomocą aplikacji, w której można dobrać parametry optymalne dla wybranych roślin i monitorować ich stan. Szklarnie będą dostępne w dwóch rozmiarach, pozwalających hodować rośliny o wysokości do 35 i do 58 cm. Szklarnie nadają się zarówno do hodowli roślin jadalnych, jak i ozdobnych. Co ważne, nie trzeba martwić się o odpowiednie ustawienie doniczek przy oknie i regularne podlewanie.

r   e   k   l   a   m   a

To jednak nie szklarnie mnie interesują, ale zestaw Niwa Maker Kit – kosztujący 189 dolarów zestaw części i schematów, który pozwala zbudować własną szklarnię. W zestawie znajdują się wszystkie części elektroniczne, system nawadniania i schematy. Na ich podstawie można zaprojektować własną obudowę dla szklarni i eksperymentować z dodatkowymi sensorami i oświetleniem. Oprogramowanie jest oczywiście otwarte.

Zestawy Niwa są na razie dostępne w przedsprzedaży i będą wysyłane do Polski.

Droponic – abonament dla miłośników świeżych ziół

Projekt Droponic łączy eleganckie wzornictwo, abonamentowy model sprzedaży i aplikację prowadzącą przez proces hodowli. Ciekawie zaprojektowane doniczki pozwalają hodować zioła bez gleby, aplikacja zaś pomoże wybrać optymalne miejsce w mieszkaniu, by je ustawić, a także będzie informować o tym, jak należy dbać o bazylię czy kolendrę. Abonament zapewni stałe dostawy organicznie hodowanych nasion i składników odżywczych.

W porównaniu do tradycyjnego hodowania ziół jest to droga zabawa, ale producent gwarantuje, że rośliny pięknie wyrosną, czego nie zawsze można spodziewać się w tradycyjnej doniczce czy ogrodzie. W Droptronicu będzie można hodować jarmuż, rukolę, bazylię, miętę, oregano, gorczycę i rukiew wodną.

Botanicalls – roślinka może pisać na Twitterze

Botanicalls to wynalazek, który ma otworzyć nowy kanał komunikacji ogrodnika z roślinami, którymi się opiekuje. Dzięki niemu roślina może upomnieć się o podlanie lub więcej światła. Osoby, które nie są pewne, czy mogą zaopiekować się rośliną, mogą poczuć się pewniej. Jak widać po ilustracji, jest to zestaw dla osób lubiących nie tylko ogrodnictwo.

Projekt Botanicalls jest rozwijany od 2006 roku. Obecnie można kupić Botanicalls do samodzielnego wykonania od podstaw albo bardziej elegancki zestaw ze specjalnie przygotowaną płytką PCB. Botanicalls jest kompatybilny z Arduino.

Wyjdźmy na zewnątrz

Oczywiście nie można mówić o prawdziwym ogrodzie bez wychodzenia z domu. Tam też technika zawitała i ma się bardzo dobrze, a dzięki temu uprawiający ogród mogą lepiej zadbać o swoje rośliny.

Parrot Flower Power

Parrot Flower Power to klasyczny czujnik pomiarowy, który należy umieścić w glebie, czy to w ogrodzie, czy w doniczce w domu. Urządzenie zasilane jest baterią AAA i na jednej może działać przez pół roku. Czujnik informuje o nasłonecznieniu, temperaturze, zawartości jonów w glebie i wilgotności. Dane przekazuje do aplikacji mobilnej przez Bluetooth. Co ważne, w aplikacji można wybrać rodzaj hodowanych roślin i na tej podstawie dopasować parametry do ich potrzeb. W bazie znajduje się kilka tysięcy roślin, wraz z informacjami o optymalnych dla nich warunkach.

Parrot Flower Power powstał przy współpracy z uniwersytetami i specjalistami. Czujnik można zamówić do Polski za 49 euro albo kupić w którymś z polskich sklepów z elektroniką za około 200 złotych.

Mówiąc o czujniku Parrota nie sposób nie wspomnieć o greenIQ, którego może być częścią. Zestaw pozwala zautomatyzować podlewanie i dopasować harmonogram do pogody, co pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy. Centralka zbiera dane z czujnika i stacji pogodowej, można ją podłączyć do domowej sieci i obsługiwać ze smartfonu lub komputera.

Edyn – analiza danych dla lepszych plonów

Edyn to kolejny czujnik, monitorujący stan gleby. Jednak to nie sprzęt jest tu ważny, ale algorytmy analizujące zebrane przez niego dane. Twórcy projektu zadbali o to, by informacje zebrane przez Edyn skonfrontować z danymi meteorologicznymi. Dzięki temu można uzyskać dane o tym, jakiego typu rośliny będą rosły w danych warunkach najlepiej i jakich nawozów należy używać w ogrodzie. W bazie wiedzy można też znaleźć informacje o tym, jakie rośliny będą rosnąć dobrze razem i jak należy o nie dbać, co jest niezwykle pomocne na początku przygody z ogrodem. Ponieważ czujniki są umieszczane kilka centymetrów pod powierzchnią gleby, wiele problemów można wykryć zanim będą widoczne na zewnątrz.

Kolejną częścią systemu są sterowane zdalnie zawory, które pozwalają podlewać ogród wtedy, gdy jest to potrzebne według wskazań czujników i danych pogodowych. Dzięki temu rośliny mają się lepiej i można nieco zaoszczędzić.

Czujnik kosztuje niecałe 100 dolarów, zawory można kupić w przedsprzedaży.

Automower zadba o trawnik

Gdy ogrodowi towarzyszy trawnik, trzeba się nim odpowiednio zająć. Jak już wielokrotnie wspominałam, z tym także roboty sobie poradzą. Za niecałe 5 tysięcy złotych można kupić urządzenie z cenionej linii automower, czyli samobieżną kosiarkę firmy Husquarna.

Kosiarka może pracować w nocy, w deszczu, będzie wspinać się na zbocza, omijać ścieżki, podjeżdżać pod krzewy i tak dalej. Czas koszenia można dowolnie zaprogramować, a sterowanie odbywa się przez aplikację mobilną.

Wspaniałe prototypy

Biome – cały ogród w jednym terrarium

Biome to projekt, który zasługuje na uwagę ze względu na estetykę i misję. Jego autor, Samuel Wilkinson, chce dzięki niemu odciągnąć wpatrzonych w smartfony użytkowników od ekranów i zachęcić do obserwowania pięknych roślin, chronionych przez szklany klosz. Smartfon służy oczywiście do kontrolowania mikroklimatu w tym pięknym terrarium.

To terrarium niestety nie weszło do masowej produkcji.

The Green Wheel – technologia kosmiczna dla każdego

Kto oglądał Elizjum, ten z pewnością pamięta fantastyczny, mieszkalny torus. NASA próbowała wysyłać w przestrzeń kosmiczną obrotowe ogrody, ale projekt został porzucony. 30 lat później sięgnęła po niego firma DesignLibero. Siła odśrodkowa zapewnia roślinom iluzję grawitacji, a okrągła świetlówka o odpowiedniej temperaturze ciągle dostarcza życiodajne światło. Oczywiście nawadnianie także odbywa się automatycznie, a do sterowania używana jest aplikacja mobilna.

Urządzenie znów nie jest produkowane masowo, ale w sprzedaży są dostępne podobne systemy, choć nie tak ładne. Do hodowli roślin na większą skalę można wykorzystać system gigrow albo skonstruować coś takiego samodzielnie.

Jako ogrodnik z wieloletnim doświadczeniem widzę potencjał w niektórych z opisanych wyżej urządzeń. Możliwość „upominania się” o podlanie uratowałaby wiele roślin przed śmiercią w zapomnieniu i trudno nie marzyć o automatycznym koszeniu trawnika, prawda?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.