r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tego nie można przegapić – Microsoft z całoekranowym przypomnieniem o Windowsie 10

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

No dobrze, użytkownicy Windowsa 7 i 8.1 już chyba przywykli do Gwx.exe, sama przypominajka o możliwości uaktualnienia systemu do Windowsa 10 nieco się ucywilizowała, pozwalając wreszcie zrezygnować z darmowego uaktualnienia… ale to nie wszystko. Zanim program darmowych uaktualnień skończy się 29 lipca tego roku, zobaczycie jeszcze powiadomienie, którego przegapić się nie da. Na cały ekran.

Na trzy tygodnie przed zakończeniem darmowych uaktualnień, użytkownicy Windowsa 7 i 8.1 zobaczyć mają przygotowany w stylu Modern UI komunikat, który przerwie im pracę – za co Microsoft przeprasza – ale jest to po prostu bardzo ważne. Microsoft bowiem zaleca uaktualnienie do Windowsa 10, najbezpieczniejszego Windowsa jaki kiedykolwiek powstał, którego wybrało już ponad 300 mln użytkowników. A jeśli okaże się, że nie spełnia on oczekiwań, to w ciągu 31 dni będzie można powrócić do poprzedniego systemu.

Dwa duże przyciski w prawym dolnym rogu pozwalają włączyć aktualizację już teraz, lub przesunąć przypomnienie na później. Ciekawsze są linki po lewej – za ich pomocą można poprosić o wyświetlenie tego powiadomienia jeszcze trzy razy, lub na dobre (?) zrezygnować z powiadomień o Windowsie 10.

r   e   k   l   a   m   a

Ten ostatni zryw Microsoftu może pomóc nowemu Windowsowi w osiągnięciu liczby nawet 400 mln instalacji do końca lipca – tak przynajmniej uważa Paul Thurrot, co by nie mówić, autorytet od wszystkiego co microsoftowe. Co jednak dalej? Obecna liczba ponad 350 mln urządzeń (zauważcie – nie użytkowników) nie wydaje się nierealną. Widać to dobrze po obserwacjach rynku gier, gracze bowiem najszybciej przesiadają się na nowy system. W czerwcu na Steamie z Windowsa 10 korzystało ponad 44% użytkowników systemów Microsoftu, a te dominują absolutnie, korzysta z nich 95,5% użytkowników tej platformy.

Tempo wzrostu po 29 lipca zapewne mocno zwolni, Thurrot sugeruje, że w najlepszym razie „dziesiątek” przybędzie po 200 mln rocznie, przede wszystkim z nowymi pecetami. To jednak oznacza, że do końca 2018 roku nie uda się spełnić planu 1 mld Windowsów 10, które obiecywał Terry Myerson, wiceprezes Microsoftu. Czy jednak ma to takie znaczenie? Microsoft w zasadzie osiągnął to, co zamierzał. Nawet jeśli będzie to później niż wcześniej, to osiągnięcie miliarda instalacji w końcu się dokona, a to utworzyć miałoby najpopularniejszą na świecie jednolitą platformę software’ową, nie tylko z pecetami, hybrydami i tabletami, ale też smartfonami, konsolami i goglami wspomaganej rzeczywistości.

O ile oczywiście wcześniej nie zrobi tego Google – bo póki co to system z zielonym robocikiem rośnie szybciej od Windowsa. Jesienią 2015 roku na świecie było aktywnych 1,4 mld androidowych urządzeń, a dziennie przybywało ich po około półtora miliona. I nie ma przecież żadnych gwarancji, że Android pozostanie tylko na urządzeniach mobilnych, ewentualnie jakichś przystawkach telewizyjnych – ostatnie zmiany w Chrome OS-ie pokazują, że Google nie zamierza się ograniczać w tej kwestii.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.