Tego programu nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest z nami od prawie 20 lat i wielu użytkowników nie wyobraża sobie życia bez niego.
Total Commander to klasyczny, dwu panelowy menadżer plików, z menu w stylu DOS Navigatora (brak menu Lewy/Prawy, operacje wykonujemy na aktywnym panelu). Poza prostymi operacjami służącymi zarządzaniu plikami i folderami na dyskach dostajemy wiele innych przydatnych funkcji. Synchronizacja katalogów, obsługa archiwów, narzędzie do zmiany nazwy wielu plików to tylko kilka wybranych, bez których nie wyobrażam sobie codziennej pracy.
Ważnym narzędziem, pozwalającym na jeszcze lepsze dostosowanie Total Commandera do naszych potrzeb, są wtyczki. Podzielone na kilka kategorii (systemy plików, obsługa archiwów, rozszerzenia podglądu oraz własne kolumny) dają możliwość uzupełnienia programu o obsługę nowych formatów czy też usprawnienia pracy (np. przeglądanie rejestru, synchronizacja z urządzeniami mobilnymi, nagrywanie płyt).
Na moim komputerze TC praktycznie stał się powłoką dla Windows. Nie używam go tylko do działań na plikach, przejął on również funkcje menu start i służy do uruchamiania aplikacji oraz wyszukiwania plików. Warto podkreślić, że program świetnie integruje się z systemem i daje nam dostęp do wszystkich zainstalowanych rozszerzeń powłoki. Dodaną niedawno funkcjonalność własnych skojarzeń plików docenią wszyscy chcący korzystać z tych samych programów na wielu komputerach.
Na koniec warto dodać, że program posiada bardzo liberalną licencję. Kupując go dla siebie, możemy z niego korzystać na wszystkich komputerach, których używamy. Jeśli jesteśmy studentami i posiadamy aktualną legitymację, to możemy uzyskać dodatkowy rabat na zakup TC (sprawdzone u oficjalnego polskiego dystrybutora).
Podsumowując, Total Commander jest doskonałym programem do zarządzania zasobami naszego komputera, wartym każdej wydanej na niego złotówki.