Excel w roli nauczyciela

Język angielski to przedmiot, który wymaga trochę innego podejścia. Nie da się go wyuczyć na pamięć jak np. biologii. Każdy z nas ma swój indywidualny sposób uczenia się. Jak chciałbym przedstawić swój, być może komuś to pomoże w przyszłości. Jedynie, to będziemy potrzebować to Excela.

O co chodzi?

Mój sposób polega na tym, że w jednym arkuszu znajdują się słówka po angielsku i tłumaczę je na polski, w drugim arkuszu na odwrót, trzeci zaś zawiera "bazę danych" Jeżeli dobrze przetłumaczę, pojawia mi się komunikat, że jest ok. i dostaję punkt. W innej komórce zaś zliczana jest suma procentowa zdobytych punktów wedle całości. Pozwala mi to dowiedzieć się na ile opanowałem dane słownictwo. Oczywiście w tej "mini aplikacji" wykorzystuję pewne już wbudowane w program formuły. Może brzmi strasznie, ale to nie jest nic trudnego.

Baza danych słówek i przygotowanie arkuszy

W tym artykule posłużyłem się programem Excel w wersji 2010. Otwieramy program i na dole pojawiają się nam dostępne arkusze:

Domyślnie są one nazwane po prostu Arkusz1, Arkusz2 i Arkusz3.

Wideo recenzja Windows 8 CP. Inna niż wszystkie

Myśl inaczej, rób inaczej, poczuj się inaczej. Takie hasła mogę powiedzieć po testach Windows 8 CP. Całkiem inne podejście do użytkownika, wymagające przystosowania się do nowego interfejsu.
Ta recenzja będzie inna niż wszystkie. Po pierwsze nagrałem wideo recenzje. Doszedłem do wniosku, że lepiej pokazać jest na wideo jak działa system, niż sucho go opisywać i dawać screeny...

Druga sprawa to inne podejście do całego systemu. Wiele recenzji jest bardzo krytycznych. Moja stara się zachować najbardziej optymalny poziom. Wytykam rzeczy złe, ale i również pochwalam rzeczy dobre. Na początku wstawiłem screeny z instalacji i wstępnej personalizacji systemu. Nie rozpisywałem się za bardzo, ponieważ etap instalacji nie różni się niczym oprócz kolorów z systemu Windows 7, zaś wstępna personalizacja jest bardzo podobna z systemu DP (Developer Preview). Druga część to wideo recenzja, która w czasie 3003 sekund (51 minut i 3 sekundy) przedstawia ciekawe zmiany, gesty, aplikacje... oraz jedną, bardzo ciekawą funkcję, która czyni nasz system kliencki mini serwerem. Zapraszam do oglądania.

Etap instalacji

Google miłości me, wyślij ten SMS

Jak co poniedziałek punktualnie o godzinie 5:00 trzeba było postawić się na równe nogi. Mam jeszcze parę minut do autobusu, więc sprawdzę e-maila. I się zaczęło.

Powiem Wam coś w sekrecie. Mam bzika na punkcie bezpieczeństwa. Tyczy się to nie tylko mojego, no jeszcze nie zawodu jako „administrator” ale również i życia codziennego.

5:17

Dostępu do moich kont Google strzeże dodatkowo weryfikacja SMS. Po zalogowaniu się dostaje specjalny kod dostępu, który wpisuje i już mogę sprawdzić kto wysłał mi miłosnego e-maila lub kto skrytykował mój nowy wpis na Google+. Tak więc wchodzę na stronę logowania, podaję odpowiednie wytyczne i czekam cierpliwie na kod dostępu. Najdłużej do mnie dochodził 15 sekund. Jednak zamiast komunikatu Masz wiadomość na swoim telefonie zobaczyłem:

Dzwoni:
+16505XXXXXX

Hm.... Czyżby sam Larry Page chciał podać dla mnie kod dostępu? No jestem zachwycony. Naciskam zieloną słuchawkę:

-...

Połączenie zostało przerwane.

Recenzja GG 11 beta. Krok do środka

GG 11 beta. Wielki comeback. Powrót do przodków, powrót do tradycji. Takimi hasłami lub podobnymi nowe GG w wersji 11 przed premierą było okrzykiwane. Po totalnie zepsutej wersji 10 przyszła pora na rehabilitację. Czy udana? Czy nie za późna? Oto recenzja programu GG 11 beta.

Instalacja

Instalacja GG 11 została uproszczona do tego stopnia, że już bardziej się nie da:

Jest to i zaleta i wada. Dlaczego zaleta. Ponieważ nie musimy przechodzić przez gąszcz pytań, tylko wystarczy jedno kliknięcie i program się instaluje. Wada, ponieważ nie ma bardziej zaawansowanych opcji. O przepraszam. Są. Takie:

Gdybym przykładowo wszystkie aplikacje instalował na partycji D, to ma problem. Ale ok. Instalacja jest prosta. To się liczy.

Pierwsze uruchomienie

Po zainstalowaniu komunikatora klikamy na Uruchom GG.

Naszym oczom pokazuje się okienko wpisywania danych do konta:

Oczywiście wszystko elegancko uzupełniamy. Klikamy na Zaloguj. Ale chwila. Trzeba jeszcze uzupełnić swój profil:

No ok. Klikamy na przycisk i jedziemy z koksem.