r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Trybunał Sprawiedliwości UE: e-booki można wypożyczać tak jak papierowe książki

Strona główna AktualnościINTERNET

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie dopuszczalności wypożyczania e-booków. Sędziowie uznali, że nie ma żadnego powodu, dla którego wypożyczanie książek w cyfrowej postaci miałoby być traktowane inaczej, niż wypożyczanie książek papierowych – o ile zachowane są pewne warunki takiego wypożyczania. Biblioteki mogą więc śmiało zamawiać książki w cyfrowej postaci, udostępniając je za darmo swoim czytelnikom, nie stanowi to żadnego naruszenia praw twórców.

Zaczęło się od powództwa holenderskiego stowarzyszenia bibliotek, Vereniging Openbare Bibliotheken (VOB), które nie chciały płacić wynagrodzenia fundacji Stichting LIRA. Fundacja ta jest wyznaczonym przez ministra sprawiedliwości Holandii podmiotem, któremu powierzono zadanie zarządzania prawami autorskimi dotyczącymi utworów literackich, dramatycznych i dramatyczno-muzycznych, w tym pobierania należnego wynagrodzenia dla autorów.

W 2010 roku fundacja ta uznała, że wnoszone przez biblioteki zryczałtowane opłaty z tytułu użyczenia dzieł literackich nie stosują się do książek cyfrowych. Podparła się w tym sprawozdaniem sporządzonym przez Instytut prawa do informacji Uniwersytetu w Amsterdamie, z którego wynikać miało, że użyczanie książek cyfrowych nie jest objęte odstępstwem ujętym w holenderskiej ustawie o prawie autorskim.

r   e   k   l   a   m   a

Bibliotekom pozostało wypożyczanie e-booków na podstawie indywidualnych umów licencyjnych z wydawcami, znacznie kosztowniejsze, niż zryczałtowana opłata, jaką wnoszą w wypadku książek papierowych. Nie godząc się z takim stanem rzeczy, VOB wniosło do sądu skargę, chcąc uzyskać oświadczenie dowodzące, że w obecnym stanie prawnym ustawa o prawie autorskim co do zasady obejmuje też e-booki.

Jak to zwykle bywa, sąd (Rechtbank Den Haag) nie bardzo wiedział, co z tym zrobić (tym bardziej, że rząd Holandii przygotował nowy projekt ustawy o utworzeniu krajowej biblioteki cyfrowej, zarazem jednak uznający, że cyfrowe książki nie są objęte odstępstwem od ustawy). Skierował więc zapytanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, aby ustalić następujące kwestie:

- czy użyczanie książek cyfrowych należy do zakresu prawa użyczenia,

- czy udostępnianie książek cyfrowych na czas nieograniczony można uznać za sprzedaż,

- czy użyczanie książek cyfrowych przez biblioteki publiczne nie stanowi naruszenia praw twórców, o ile otrzymają oni przewidziane ustawą wynagrodzenie.

Zdaniem Trybunału nie ma żadnego powodu, dla którego kopie cyfrowe i przedmioty niematerialne miałyby być wyłączone z zakresu stosowania dyrektywy 2006/115, obejmującej m.in. regulacje działania bibliotek. Sędziowie uznali, że prawo autorskie musi być dostosowane do nowych zjawisk gospodarczych, zaś wyłączenie z niego wypożyczeń e-booków byłoby sprzeczne z zasadą zapewnienia autorom należytego poziomu ochrony.

Oczywiście wyrok nie dotyczy pirackich kopii e-booków, a jedynie sytuacji, w której licencjonowana kopia zostaje wypożyczona na określony czas jednemu czytelnikowi – i jest wówczas niedostępna dla innych czytelników. Trybunał uznał, że państwa członkowskie mogą wprowadzać dodatkowe warunki wzmacniające ochronę praw autorskich, ale w tym wypadku istniejące wymogi prawa holenderskiego niczego w tej kwestii nie zmieniają.

Z polskim tłumaczeniem wyroku TSUE można zapoznać się na stronach curia.europa.eu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.