r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tysiące zaatakowanych drukarek kolportowało neofaszystowskie ulotki

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Andrew Aurenheimer jest znany lepiej w hakerskich kręgach jako weev. Jego kontrowersyjna postać stoi za akcją, dzięki której tysiące drukarek, umiejscowionych przede wszystkim na amerykańskich uczelniach wyższych, zostało zaatakowanych w ramach „eksperymentu”, który miał ośmieszyć bezpieczeństwo Internetu Rzeczy.

weev jest kojarzony ze ultranacjonalistycznymi środowiskami postulującymi supremację białej rasy oraz nienawiścią do Żydów. W ramach jego prowokacyjnej działalności, przeprowadził on opisywany przez siebie na lamach Storify eksperyment, który miał dowieść, że ogromna liczba urządzeń w obliczu nadchodzącej ery Intenetu Rzeczy oferuje „komiczny” poziom zabezpieczeń.

Dzięki prostemu skryptowi powłoki bash przeskanował on Sieć pod kątem urządzeń, które posiadały niezabezpieczony port 9100, wykorzystywany przez drukarki sieciowe. weev twierdzi, że w ten sposób, choć nie jest on szczególnie nowatorski, uzyskał on dostęp do dziesiątków tysięcy urządzeń,na których mógł wydrukować tekst. Wybór padł na antysemicką ulotkę autorstwa neofaszystowskiego serwisu dailystormer.com. Sam haker przyznaje zresztą, że spodziewał się znacznie większej liczby podatnych drukarek.

r   e   k   l   a   m   a

Jak donosi serwis Motherboard, efekty ataku szybko zostały odnotowane w mediach społecznościowych. W firmach i placówkach edukacyjnych rozpoczęły się nawet stosowne postępowania, które miały ustalić, który z pracowników drukował antysemickie ulotki. Nie jest znana dokładna skala ataku, mowa o 14 tysiącach potwierdzonych przypadkach, choć sam weev twierdzi, że zaatakowanych mogło zostać nawet 30 tysięcy różnych urządzeń, nie tylko drukarek.

Nie jest to pierwszy atak, dzięki któremu weev zawdzięcza określenie haktywisty czy hakerskiego trolla. W 2014 roku został on skazany na 41 miesięcy pozbawienia wolności i grzywnę po tym, jak został uznany za winnego w sprawie ujawnienia adresów e-mail ponad 100 tys. posiadaczy iPadów w efekcie ataku na firmę AT&T. W sprawie dystrybucji neofaszystowskich ulotek, które określił mianem właśnie „eksperymentu ośmieszającego bezpieczeństwo IoT”, na razie nie postawiono mu zarzutów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.