r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Ubuntu wypiera Debiana. 5 tys. serwerów Spotify potrzebowało dłuższego, bardziej pewnego wsparcia

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Debian od lat uważany jest za jeden z najlepszych serwerowych systemów operacyjnych. W wielu krajach, w tym i w Polsce, jest systemem najchętniej instalowanym na VPS-ach i serwerach dedykowanych. Wywodzące się z Debiana Ubuntu jest za to w oczach większości użytkowników systemem głównie na desktopy. Jednocześnie od lat jednak Ubuntu przyćmiewa Debiana, nawet jeśli nie w liczbie instalacji serwerowych, to w szeroko rozumianym publicity – towarzyszącym tej linuksowej dystrybucji medialnym hałasie. Jednocześnie Canonical, producent Ubuntu, aktywnie szuka różnych sposobów, by zaistnieć w świadomości biznesowych decydentów jako wiarygodny partner. Polityka ta zaczęła przynosić pierwsze rezultaty. Ubuntu zaczęło wypierać Debiana z wielkich wdrożeń.

Do swojej listy klientów Canonical może dopisać teraz Spotify, jedną z najbardziej znanych usług płatnego strumieniowania muzyki. Korzystać z niej ma już ponad 100 mln użytkowników, a oprogramowanie niezbędne dla zaspokojenia ich potrzeb działa na ponad pięciu tysiącach serwerów. Od samego początku serwery te pracowały pod kontrolą Debiana, przede wszystkim ze względu na uznawaną stabilność tej dystrybucji. Jednak teraz Spotify przechodzi na Ubuntu.

Zdecydowaliśmy się przejść na Ubuntu dla naszych backendowych serwerów, przede wszystkim ze względu na przewidywalny cykl wydawniczy i długi okres wsparcia (nasza decyzja została podjęcia jeszcze zanim Debian ogłosił przygotowanie wersji LTS. Wraz z wydaniem Ubuntu 14.04 LTS rozpoczęliśmy proces migracji około 5 tys. naszych serwerów na ten system poinformował Noa Resare, inżynier systemów w Spotify.

r   e   k   l   a   m   a

Wiadomość musiała zaboleć niejednego członka społeczności Debiana, której relacje z Canonicalem najlepiej można opisać za pomocą znanego z pewnego serwisu społecznościowego określenia to skomplikowane. Jednocześnie jednak podziałała jak ostroga, zwiększając zainteresowanie pracami nad Debianem LTS. Musimy zapewnić długotrwałe wsparcie dla wydań Debiana, jeśli chcemy dalej być brani pod uwagę w dużych wdrożeniachstwiedził na łamach swojego bloga jeden z deweloperów Debiana, Raphaël Hertzog. Zauważył zarazem, że zrobienie tego za pomocą ochotników jest bardzo trudne, najlepszym rozwiązaniem jest pozyskanie finansowego wsparcia od firm dla Debiana LTS.

Pierwsze kroki w tę stronę zostały już poczynione, w lipcu opłacani z pieniędzy sponsorów deweloperzy przystąpili do pracy. Za wiele nie zrobili, było tego raptem 21 godzin pracy, ale Hertzog liczy, że dzięki wsparciu ze strony biznesu uda się zebrać więcej – obecnie, by dopracować kwestie długoterminowego wsparcia Debiana 6, potrzeba jeszcze co najmniej 100 godzin pracy.

Na pewno dla samego Debiana lepiej późno z tym LTS-em, niż wcale. W zeszłym roku zamienił Debiana na Ubuntu znany dostawca hostingu DreamHost, właśnie ze względu na długoterminowe wsparcie. Dla Ubuntu 14.04 LTS będzie ono świadczone do kwietnia 2019 roku, podczas gdy dla Debiana 6 oficjalne wsparcie już wygasło, zaś niedawno ogłoszona wersja LTS wspierana będzie do lutego 2016. A do kiedy będzie wspierane aktualne wydanie Debiana 7, z maja 2013 roku? Na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi – polityka wydawnicza tej dystrybucji jest za mało przejrzysta, jak na oczekiwania biznesu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.