r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

UnSend.it – „odwysyłanie” e-maili przyniesie więcej szkody niż pożytku

Strona główna AktualnościINTERNET

Poczta elektroniczna w stosunku do tradycyjnej korespondencji przyniosła ogromne zmiany na wielu frontach. Nadal jednak przez wielu użytkowników oczekiwana jest jedna konkretna funkcja – możliwość cofnięcia wysłania maila. Dzięki UnSend.it staje się to możliwe i... może skończyć się poważnymi problemami.

Możliwość cofnięcia dyspozycji nadania maila oferuje już od dawna Gmail. Funkcja jest jednak dostępna tylko kilka sekund po wysłaniu, co w praktyce rzadko pozwala na zauważenie błędnego adresata czy rażącego błędu ortograficznego w firmowej korespondencji. UnSend.it wydłuża czas, w którym można zauważyć ewentualną pomyłkę do momentu odczytania maila. A nawet dłużej.

Z technicznego punktu widzenia trudno uznać UnSend.it za rewolucję. Usługa konwertuje bowiem wpisaną przez nadawcę treść do pliku JPEG. Ten podczas odczytywania elektronicznego listu przez nadawcę jest najczęściej wczytywany z serwera. Cofnięcie wysłania maila odbywa się poprzez podmianę pierwszego obrazka kolejnym – odpowiednio zmodyfikowanym lub pustym. Usługa pozwala nawet na dodanie do wiadomości kodu, który będzie informował nadawcę czy mail został już odczytany.

r   e   k   l   a   m   a

UnSend.it z usługi, która może przynieść długo wyczekiwaną przez użytkowników funkcję, już po krótkim namyśle staje się komunikacyjną porażka. Podmienianie pierwszego maila dowolną treścią pozwala bowiem nadawcy na liczne manipulacje i przekłamania. Odbiorca nie może brać treści maila za pewnik, bo przecież w każdej chwili może ona ulec zmianie. Jedynym zabezpieczeniem mogłoby być każdorazowe wykonywanie zrzutów ekranów konwersacji, co przecież zakrawa na niedorzeczność.

Przesłanie treści w postaci pliku JPEG uniemożliwia skuteczne przeszukiwanie swojej skrzynki pocztowej. Nawet jeśli korespondencja byłaby otagowana, to trudno sobie wyobrazić, aby odbiorca po kilku tygodniach pamiętał kluczowe słowa, jakimi oznaczył wiadomość. Wiadomość, której treść mogła tymczasem zostać zmieniona.

Kolejnym problemem (poza oczywistymi, jak choćby kwestia domyślnego blokowania wyświetlania obrazków w większości usług i programów pocztowych) jest dołączana przez usługę sygnatura. Każdy wysłany za jej pośrednictwem mail jest bowiem opatrzony nieusuwalną informacją o wykorzystaniu UnSend.it. Trudno sobie wyobrazić, aby nadawca wiadomości był traktowany poważnie, jeżeli wszem i wobec informuje, że korzysta z usługi pozwalającej na modyfikację treści maili.

Jeżeli mimo to ktokolwiek uzna, że UnSend.it jest usługą, która odmieni jego sposób prowadzenia korespondencji, to na stronie domowej przedsięwzięcia może on dołączyć do listy oczekujących na zaproszenie. Aktualnie znajduje się na niej raptem nieco ponad 70 osób.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.