Gabe Newell udzielił na łamach reddita odpowiedzi w sprawie podejrzanej aktywności VAC. Utrzymuje, że sprawdzanie pamięci podręcznej DNS odbywało się w celu wykrywania płatnych narzędzi do oszukiwania, stosujących własne zabezpieczenia DRM. Valve nie zbiera w ten sposób żadnych informacji o aktywności użytkowników w Internecie, nie interesuje się też pornografią oglądaną przez użytkowników. Ciężko pracuje też na zdobycie i utrzymanie zaufania użytkowników.
Jednych ta odpowiedź zadowoliła, innych nie. Niestety, jak to jest zawsze w wypadku oprogramowania o zamkniętym kodzie źródłowym, jedyne co nam w takich wypadkach pozostaje, to zdać się na deklaracje producenta.