Główne cechy programu:
1) Możliwość emulacji do 15 wirtualnych napędów;
2) Małe zużycie zasobów systemowych, w momencie emulacji jednego napędu zajmuje raptem ~1,5 MB ramu;
3) Spolszczony, chodź tak nie do końca;
Interfejs:
Trochę trudno tu mówić o złożonym interfejsie graficznym programu gdyż ogranicza się on do minimum, jedno okno i małe menu kontekstowe. Producent raczej się przy tym nie wysilił za bardzo, ale nie przeszkadza to przy użytkowaniu programu.
Praca z Virtual CloneDrive:
Sama instalacja programu ogranicza się do paru kliknięć myszką. Podczas instalacji możemy ustawić powiązanie programu z rozszerzeniami obrazów płyt. Do wyboru mamy: CCD, DVD, ISO, IMG, UDF i BIN. Jedynym minusem podczas instalacji jak ktoś się uprze to można uznać fakt, że program nie przechodzi Windows logo test, ale będzie to raczej minus wymyślony na siłę.
Użytkowanie programu jest bajecznie proste. Po jego zainstalowaniu pojawia się ikonka w trayu. Na ikonę możemy kliknąć albo lewym przyciskiem myszki, co otworzy nam okienko „ustawienia”, albo prawym, co uaktywni wcześniej wspomniane mini menu kontekstowe.
Co mamy w oknie ustawienia? A mamy tam raczej niewiele 3 zakładki i 7 opcji konfiguracji. W skrócie o zakładkach:
Pierwsza zakładka „ustawienia” zawiera opcje:
1) Number of Drivers – wybór ilości emulowanych napędów, warto zwrócić uwagę, że liczba ta została zwiększona z 8 do 15;
2) Virtual Sheep - opcja ułatwia rozróżnienie, które napędy są fizyczne, a które są emulowane;
3) Keep History of recently mounted images – przechowywanie informacji o ostatnio montowanych obrazach;
4) Automount last Image – automatyczne ładowanie ostatniego obrazu;
5) Buffered I/0 – użycie bufora;
6) Show Tray Icon – pokaż ikonę w trayu;
7) Eject unmounts image file – wysuń obraz z płytą;
Pozostałe dwie zakładki to “język” gdzie możemy wybrać jeden z siedemnastu języków oraz „informacje” gdzie znajdują się informacje na temat programu takie jak np.: wersja.
W menu kontekstowym mamy też trzy opcje, a mianowicie możliwość wejścia w „ustawienia”, uruchomienie „helpa”, który składa się z jednostronicowej instrukcji obsługi w formie strony html w języku angielskim i ostatnia opcja najważniejsza montowanie obrazu płyty.
Montowanie płyty odbywa się po przez wybór wirtualnego napędu, który w menu kontekstowym oznaczony jest „Drive” z literką, jaką przypisze mu Widnows. W momencie, gdy nie jest zamontowany żaden obraz mamy tylko możliwość zamontowania obrazu, gdy już obraz jest zamontowany uaktywnią się opcje odmontowania obrazu, wybrania ostatnio montowanego obrazu oraz wyczyszczenie historii.
Tłumaczenie:
Słów kilka na temat tłumaczenia programu. Niby ono jest, a tak jak by go nie było. To znaczy część programu jest przetłumaczona na polski, ale w większości nie. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że program nie ma zbyt skomplikowanych opcji i tłumaczenie nie przeszkadza w korzystaniu z niego.
Podsumowanie:
Podsumowując program, jego działanie i użytkowanie jestem pod wrażeniem. Producent postawił na stabilną pracę programu i ograniczenie zużycia zasobów systemowych, które są minimalne. Program obsługuje do 15 wirtualnych napędów, nie ma problemu z zamontowaniem najpopularniejszych obrazów płyt. Jest prosty w obsłudze i pozbawiony niepotrzebnych „wodotrysków”, co jest dla niego dużym plusem. Jeśli komuś zależy na prostym emulowaniu napędu Virtual CloneDrive jest idealnym narzędziem.
(Program testowany w wersji 5.4.5 na systemach, Windows 7 64-bity oraz Windows XP Pro 32-bity)