r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W Steamie na Linuksa coraz więcej gier, coraz mniej graczy

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Udostępnienie platformy Steam na dystrybucje Linuksa przed trzema laty, oczywiście poza zwyczajowym zainicjowaniem roku Linuksa, miało wreszcie przynieść użytkownikom tego sytemu rozgrywkę w duże komercyjne produkcje, od lat będące powodem niewyspania milinów graczy konsolowych i pecetowych. Liczba gier dostępnych w Steamie na Linuksa właśnie przekroczyła kolejną okrągła wartość, warto sobie przy tej okazji zadać pytanie o to czy Steam na systemy z pingwinkiem rzeczywiście można nazwać sukcesem w kwestii popularności.

W ponad 1800 gier na Steamie można pograć na Linuksie…

Premiera Steama na Linuksa mała miejsce w lutym 2013 roku. A zatem niemal równo po trzech latach, liczba gier dostępnych na ten system operacyjny przekroczyła okrągłe 1800. Czy to dużo zostawiamy już subiektywnej ocenie Czytelników.

Warto jednak zwrócić uwagę, że w zeszłym roku, po raz pierwszy w historii usługi, liczba gier, które zostały do niej dodane (ogółem, nie tylko na Linuksa) była mniejsza niż w roku poprzedzającym: w 2014 na Steama trafiło 1812 produkcji, w zeszłym roku natomiast „tylko” 1592. Dobrą wiadomością dla linuksowych graczy jest zatem fakt, że w ich przypadku liczba dodawanych gier rośnie, spadki nie odbywają się kosztem graczy z zamiłowaniem do Open Source.

r   e   k   l   a   m   a

Nie zmienia to faktu, że granie na Linuksie, przynajmniej z wykorzystaniem Steama, jest po prostu… mało popularne. Według danych statystycznych dotyczących grudnia 2015 roku, linuksowi gracze stanowią zaledwie 0,96% wszystkich korzystających z usługi.

Nawet niekojarzony z graniem OS X ma udziały rzędu 3,56%. Dominują oczywiście gracze Windowsowi, którzy stanowią 95,39%. Warto także zauważyć, że grudniowe wyniki Linuksa są rezultatem spadku popularności tej platformy w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,02%. Dominuje 64-bitowe Ubuntu 14.04.3 (0,23%), przed Ubuntu 15.10 (0,17%).

…ale nie w tych 1800, co trzeba?

Trudno stwierdzić, aby popularność grania na Linuksie spełniła oczekiwania sprzed trzech lat, szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę, że Valve w pewnym momencie promował takie rozwiązanie wśród graczy korzystających z Windowsa. Dlaczego się tak dzieje? Całkiem rozsądnym wyjaśnieniem wydaje się kwestia tego, że istotne nie jest najbardziej to, ile gier jest dostępnych na Linuksa, ale jakie.

Wśród wspomnianej liczby zbliżającej się sukcesywnie do 2 tys., znajdują się w większości niszowe i niezależne produkcje. Oczywiście gry indie są dziś często znacznie bardziej interesujące niż programy, których powstanie wygenerowało koszty rzędu milionów dolarów.

Trudno jednak zakładać, aby to one miały przekonać osoby jednoznacznie kojarzące granie z pecetem z Windowsem lub konsolami do migracji. Tę mogłyby spowodować właśnie gry, które widoczne są nie tylko na ekranach komputerów z Linuksem, ale także w telewizji i na wielkich powierzchniach reklamowych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.