r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W dobie Przemysłu 4.0 Unia Europejska nada robotom status „elektronicznej osoby”

Strona główna AktualnościINTERNET

Die Industrie 4.0, Przemysł 4.0 czy po prostu IV rewolucja przemysłowa to postępujące, czy też nadchodzące zjawisko, związane z wieloma aspektami nie tylko polityki ekonomicznej, ale – jak się okazuje – także socjalnej. Prędzej czy później musiało bowiem dojść do sytuacji, w której uregulować trzeba będzie status elektronicznej siły roboczej. W Parlamencie Europejskim trwają już nad tym prace.

Do Parlamentu trafił projekt sprawozdania zawierający zarys regulacji obejmujących… roboty, które już teraz stanowią ważną część siły roboczej państw członkowskich UE. Biorąc pod uwagę zainteresowanie i coraz częstsze wzmianki europejskich, także polskich, decydentów, dotyczące czwartej rewolucji przemysłowej, można się spodziewać, że udziały te będą tylko rosły.

Projekt, jak można byłoby się spodziewać, nie zawiera jednak programu systematycznego osiągania kolejnych stadiów rewolucji przy jednoczesnym minimalizowaniu negatywnych skutków w postaci bezrobocia technologicznego. Wręcz przeciwnie, przewidziane w nim narzędzia dotyczą samych robotów, a jego głównym założeniem jest nadanie im statusu prawnego o chwytliwej nazwie – elektroniczne osoby.

r   e   k   l   a   m   a

Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, czemu taki status ma służyć. W projekcie pada stwierdzenie, że przynajmniej te najbardziej zaawansowane autonomiczne roboty powinny zyskać status elektronicznej osoby, której przysługują określone prawa i obowiązki. A wśród tych pierwszych jest na przykład prawo do… bycia ubezpieczonym.

Według prognoz zawartych raporcie, w przyszłości konieczne może być opłacanie za zatrudnianie w fabrykach robotów dodatkowych podatków, które przeznaczone miałyby zostać na objęcie elektronicznych osób opieką socjalną. Jest to jeden z najbardziej kontrowersyjnych zapisów, choć oczywiście nie jedyny.

Raport przewiduje także silny nadzór instytucji Unii Europejskiej nad firmami zatrudniającymi elektroniczne osoby. Wiązałoby się to z prowadzeniem ewidencji, gdzie trafią informacje o każdym robocie wraz z jego właścicielem, czy też raczej pracodawcą, między innemu w celu zwiększenia ściągalności podatków.

Eksperci, szczególnie zaś przedstawiciele niemieckich korporacji z Zagłębia Ruhry, będących niezaprzeczalnie w awangardzie IV rewolucji przemysłowej, na ogół zgodnie orzekli, że opracowany w Brukseli projekt jest przedwczesny.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.