Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recenzja Sennheiser HD380 Pro - słuchawki studyjne?

O firmie

Sennheiser, to uznany producent sprzetu muzycznego. Firma powstała w latach 20 ubiegłedo wieku, prowadząc badania nad rejestrowaniem dźwięku. Dziś, Senn znany jest głównie z słuchawek, a wśród wielu pasjonatów audio, doczekał się zdrobnień itp. (np. „Senn”, a jego słuchawki „Sennki”) ;)

Jak każda firma, miała swoje lepsze i gorsze produkty. Np. legendarne Orpheus HE-90, uznawane przez wielu, za najlepsze kiedykolwiek wyprodukowane słuchawki. Oczywiście, są osoby, które się z tym nie zgadzają, bo gdzie dwóch audiofilów tam trzy opinie. Dla kontrastu podam choćby Sennheiser PC-350 – „słuchawki dla graczy”, totalna porażka tego producenta (choć i tak, od twórów Przyjaciół i Znajomych Razera lepsze są te słuchawki), lub HD202, też kiepsko.

Pudełko i dodatki

Słuchawki dostajemy, w dosyć dużym jak na słuchawki, kolorowym pudełku wysokiej jakości. Napisów jest tyle, że spokojnie można sie oddać lekturze, w oczekiwaniu na premiery kolejnych części ulubionych książek ;) . Żeby nie przepisywać ich wszystkich – znajdziemy na nim nazwę producenta, zdjęcie słuchawek, oznaczenie modelu, informację, że to produkt „professional”, do zastosowań studyjnych, zdjęcie przedstawiające etui na słuchawki, zatrzęsienie informacji techniczncyh, (pasmo przenoszenia, opór, wagę itd.). Jest też strzałeczka, wskazująca, jak uzyskać więcej informacji – odchylamy „drzwiczki” na zawias magnetyczny, a naszym oczom ukazują się słuchawki (przez „szybkę”), oraz informacje o E.A.R (Ergonomic Acoustic Refinement).

Zamykamy drzwiczki, i otwieramy puedłko. Wyciągamy z nigo zawartość. Na pierwszy rzut oka, widać słuchawki i zadziwiająco małe etui na nie. Gdy otworzymy etui, naszym oczom, ukaże się schowana w nich pozłacana przejściówka.

Krok, oczywisty przy słuchawkach z segmentu studyjnych. Czemu „tylko” pozłacana? Ponieważ, największym wrogiem audio, są drobno-ustroje i powietrze. Nie żartuję sobie. Kiedy znajdują się pomiędzy np. wtykiem kabla słuchawek, a przejściówką, zakłócają sygnał. A złoto, jest metalem szlachetnym, nie wchodzi w reakcje z większością pierwiastków, więc np. sól z dłoni (pot) nie jest tak szkodliwa dla dźwięku, jak w przypadku wtyków niepozłacanych.

Słuchawki

Po wyjęciu z pudełka, widzimy, ze słuchawki są z plastiku. Ale chyba nikt nie oczekuje „smaczków” z mahoniu, za taką cenę. Jest on jednak dobrej jakości, więc nie ma się co martwić. Dalej widzimy, skóropodobny materiał, też dobrej jakości. Co jest potwierdzone m.in. tym, że u osób, które miały problemy z większością skóropodobnych padów (w tych ze skóry, nie) typu nadmierne pocenie się, wysypka, nie występują one, w przypadku tych słuchawek.

Warto zwrócić uwagę, na odczepiany kabel – dzięki temu, możemu wymienić kabel, bez konieczności zabawy w lutowanie. A skoro, już przy kablu jesteśmy – dla niektórych, wyda się dziwny. A tak dokładniej – dla osób, nie mających do czynienia z słuchawkami studyjnymi. Wychodzi z jednej muszli (co jest dużym plusem) i jest „skręcany” (coś jak w niektórych ładowarkach samochodowych), więc nie plącze się przy biurku, a kiedy idziemy np. zgasić światło, nie trzeba zdejmowac słuchawek z głowy. Wygoda.

Jeśli mowa o słuchawkach, z którymi na głowie ich użytkownicy mają spędzać spor czasu, warto wspomnieć o wygodzie. Ostrzegam, że w przypadku tych słuchawek, lepiej sprawdzić to samemu, bo te słuchawki można albo kochać, albo nienawidzić (jeśli o wygodę chodzi).

W moim przypadku, słuchawki, po dopasowaniu pałąka, są bardzo wygodne. Dyskomfort, można odczuwać przy wysokich temperaturach (powyżej 35 stopni) i siedmiogodzinnych sesjach. Jednak warto, ze wzlędu na to, że to słuchawki zamknięte, nastawione na izolację dźwiękową od otoczenia, co wiąże się z izolacją powietrza. Ale, rozwiązanie problemu jest banalnie proste – czasem, zdjąć choćby na sekundę słuchawki z głowy.
Odsłuch. Odsłuch, dokonwany był m.in. albumach:

  • Nevermind (Nirvana)
  • In Utero (j.w)
  • Paranoid (Black Sabbath)
  • Heaven And Hell (też Sabbath'u)
  • Chinese Democracy (Guns n'Roses)
  • Apetite for Destruction (Gn'R)
  • Use Your Illusion (zarówno I jak i II, Gunsi)
  • Master of Puppets (Metallica)
  • Carolus Rex (Sabaton)
Słuchałem też na nim (wszystkich) piosenek zespołów, takich jak Guild of Passion, Street Lethal (ogólnie indie hard rock z hitlantis.com). No i niektórych piosenek Alice in Chains, czasem trochę klasyki (głównie nowoczesna i covery rock'owych i metalowych piosenek). Jak widać, głównie hard rock, trochę power metalu, trash metalu i klasyki.

Słuchawki podłączone były pod FiiO E10. Jak wypadły? Zacznijmy od niskich tonów. Jest raczej punktowy i szybki, ale potrafi być jak kropla deszcu uderzająca o szybę, z tą różnicą, że po „spłaszczeniu” znika”. Cóż, to jest to co lubię, zresztą takie jest przeznaczenie tych słuchawek. Absolutnie bass nie zalewa innych pasm.

Średnica, nie jest specjalnie mocna, ale za to cały dźwięk jest szczegółowy, więc można usłyszeć „smaczki” w piosenkach. Góra, jest raczej szybka, co sprzyja uderzeniom w talerze perkusji, aczkolwiek to średnio-wysokie pasma są najbardziej słyszalne, więc wokal i gitary wysuwają się na pierwszy plan. Słuchawki raczej neutralne, takie miały też być.

Podsumowanie

W tym miejscu, mam duży dylemat. Otóż, dotyczy on ceny. Nie chodzi o jej wysokość, bo np. przy słuchawkach AKGK701 nie wystawiłbym w minusach „cena”, mimo że dla wielu, jest ona wysoka (~1200zł). Chodzi o to, że kiedyś, te słuchawki kosztowały niecałe 300zł. Wtedy, nie wahałbym się im wystawić 9,9 – produkt niemal idealny.
Przy cenie, za którą je kupiłem (400zł), wystawiłbym spokojnie 9.2. Do niedawna, te słuchawki kosztowały... 550zł. Ale, na szczęście teraz (nie, kiedy pisałem wstępną wersję, ale kiedy "szlifowałem" do publikacji), kosztują już 450zł, więc potraktujcie to, jako drobny minusik.

Ocena - 9,0

Plusy:

  • jakość wykonania

  • jakość dźwięku

  • dodatki

  • odczepiany kabel

  • skręcany

  • idący z jednej muszli

  • pozłacane wtyczki

  • etui

  • wygoda użytkowania

Minusy:

  • cena

Zabrania się jakiegokolwiek kopiowania tekstu w całości, lub częściach. 

sprzęt porady inne

Komentarze

0 nowych
  #1 13.08.2012 15:50

Ciekawa recenzja, sam jestem wielkim fanem tej firmy, brakuje mi tylko zdjęcia... czy to ten model?
http://www.sennheiser.com.pl/sluchawki-profesjonalne-studyjne-dj-sennheiser-hd38...

co do Orpheusa HE-90, to zasłynęły one także ze względu na cenę, chyba nie muszę mówić jak kosmicznie dużą :)

Autor edytował komentarz.
SalcefiX   7 #2 13.08.2012 17:11

Faktycznie brakuje zdjęć i to bardzo. Przez to wpis wydaje się jakiś niekompletny.

Co do firmy Sennheiser to mam mieszane uczucia. Miałem kilka ich słuchawek i to nie z najniższej półki i zawsze po jakimś czasie padały mi wtyczki do nich. Żadne chyba nie wytrzymały roku użytkowania, ale może po prostu mam pecha jeśli chodzi o tą markę, bo w końcu kupiłem inne i jakoś dają radę.

iluzion   5 #3 13.08.2012 20:51

@SalcefiX

Chyba masz pecha. Mam słuchawki HD202 od ok. 5 lat i nic im nie jest.

soanvig   9 #4 13.08.2012 21:32

A wygrzewanie? Ze 100h muszą pochodzić, lekko, zanim będą grać pełną krasą.

W_tym_temaciE   5 #5 14.08.2012 00:43

@proxinum
Tak.
Ale to chyba jakiś sklep, a nie oficjalna stronka Sennheisera.
Jeśli o Orpheusy chodzi - aj tam, to naprawdę dobre słuchawki, bo konkurencji nie ma zresztą w tym segmencie.
Może AKG K1000 za taką uchodzą, ale to w zasadzie nie słuchawki. No i, bardzeij powtarzalne dźwiękowo, były Grado produkowane w garażu.
@soanvig
Ja tą reckę piszę jako posiadacz od bodajże marca.
Miały ~72h (leciały sobie podłączone do FiiO, na trochę większej niż normalnie glośności, prawie im się udało wszystkie moje płyty których słucham odtworzyć wtedy za jednym razem ;), zanim zacząłem ich słuchać (tzn. wcześniej chwilę na głowie miałem), a odsłuch... trwał bardzo długo, w końcu parę miesięcy :D
Możliwe, że już niedługo wymienię te sluchawki, na AKG K701, tyle, że one do ukazania pełni swoich możliwości, potrzebowały by coś w stylu DAC'a Nuforce (modelu nie pamiętam, ale 5000zł) i monobloków (11 tyś), więc nie jest z tym różowo.
Ew. można za 10 tyś kupić maszynkę, która je okiełzna.
No, chyba, że bym zaprojektował jakiś amp, wyszło by śmiesznie tanio (koszt np. 500zł, a brzmienie jak za 1200zł) i podłączył do Creative Titanum HD (bardzo dobra jakość dźwięku, ale trochę gorzej z mocą).
Tyle, że takie ampy byłyby opłacalne dopiero przy ~20szt, aczkolwiek 10 chętnych, by się zapewne znalazło.
@Salcefix
Jeśli chodzi o jakość Senn - wiadomo, w HD201, HD202 cudów nie należy się spodziewać (zresztą, to przestarzałe modele, teraz znacznie lepszym wyborem są konstrukcje Superluxa - 668 i 681B.
Ale wyższe modele, są pod tym względem bdb.

Druedain   13 #6 14.08.2012 11:59

Miałem zamiar wskazać Ci miejsce, w którym popełniłeś błąd, jednak zakaz kopiowania nie pozwala mi na to… Idę sobie!

MrMoon   5 #7 14.08.2012 12:23

No własnie CENA, słuchawki (ten model) jakiś czas temu zdrożał prawie dwukrotnie (sztucznie windowane ceny), akurat byłem na kupnie kolejnych słuchawek i prawie się na nie zdecydowałem ale pamiętam że z dosłownie z dnia na dzień cena szybowała w górę i tak im już zostało.
Ale nie ma tego złego zdecydowałem się Superluxy 668 i nie żałuję ani jednej złotówki!!!
Miałem inny model Sennków ale też się z nimi rozstałem i kupiłem kolejne Superluxy.
Za różnicę w cenie słuchawek można praktycznie kupić solidnego DACa.
Sam mam uDACa i polecam.

Powiem tak, obecna technologia pozwala relatywnie tanio wyprodukować porządne słuchawki a ceny z kosmosu jakie życzą sobie "markowi" producenci to tylko marketing.

SalcefiX   7 #8 14.08.2012 22:36

@MrMoon - "Powiem tak, obecna technologia pozwala relatywnie tanio wyprodukować porządne słuchawki a ceny z kosmosu jakie życzą sobie "markowi" producenci to tylko marketing." - zgodzę się z tym całkowicie.
Najlepiej to widać na przykładzie choćby Creative Aurvana Live!. Te słuchawki można kupić za około 180 zł a to nic innego jak słuchawki Denon AH-D1001, które chodzą za jakieś 600 zł. Dla niedowiarków polecam stronkę z opisem słuchawek http://www.innerfidelity.com/content/creative-aurvana-live-classic-reincarnate. W ogóle bardzo dobra strona zajmująca się słuchawkami.

Zresztą mam te słuchawki (jedne z wielu - takie zboczenie) i są całkiem niezłe.

soanvig   9 #9 14.08.2012 23:21

Jak chcecie bardzo dobre studyjki z niską ceną to polecam SuperLuxy HD681 za 100 zł. Z pozoru tania tajwańska podróbka AKG. I fakt, jest to podróbka modelu od AKG. Ale cholernie udana podróbka. I za 100 zł dostajemy bardzo dobre słuchawki, trochę z za wysokimi górami. Natomiast po 100-200h jest idealnie. Jak do tego zrobimy recabling i np. wymienimy pady na welurowe (lub sami je oszyjemy np. bawełnianą skarpetką) to naprawdę kapitalne słuchawki powstają. Bez tych dwóch modyfikacji jednakże dają radę! Jednak w przypadku monitorów (a to są monitory) to najlepiej jest mieć przynajmniej przeciętną kartę dźwiękową, ale co najważniejsze wysokiej jakości utwory.

W_tym_temaciE   5 #10 15.08.2012 00:37

@MrMoon
668 są dużo słabiej wykonane, dźwiękowo też nie ta klasa (nawet po wymianie padów na welurowe i kabla na lepszy), a o ich wygodzie z uprzejmości nie wspomnę.
Niemniej, po wymianie kabla, rozciągnięciu pałąka, pomalowaniu ringów na biało, dodaniu kabla w biało-czarnym Scorpionie (taki oplot) i białych welurowych padów, bardzo dobrze grają, bardzo dobrze wyglądają, są też bardzo wygodne, ale zwróć uwagę, na koszt tych modyfikacji.
A uDac - dobrym wyborem bym go nie nazwał, w kategorii cena/jakość mocno dostaje baty od FiiO E10.
@SalcefiX
Ekhm...
To nie te same słuchawki.
Miały takie same przetworniki, teraz CAL!e dostają gorsze.
Zwróć uwagę, na jakość wykonania tamtych Dennonów, przetworniki były ich pietą Achillesową.
Zresztą, w CAL!ach były ograniczane przez tandetny plastik.
@soanvig
"I fakt, jest to podróbka modelu od AKG"
Cóz, to mnie w tym modelu rozłożyło na łoptaki - wyglądem podrabiają AKG, a nazwą Sennheisera ^^
Ale ten producent produkuje znacznie więcej słuchawek, czy mikrofonów (o czym wielu nie wie).
@Druedian
Cóż, postaram się z tym jakoś przeżyć.

  #11 15.08.2012 15:12

@W_tym_temaciE
Oczywiście że są bezkonkurencyjne pod względem jakości wykonania oraz dźwięku, troszkę poszperałem w necie na stronach o audio itp. i same zachwyty na ich temat, tylko że... no właśnie, nie wiem do tej pory czy to prawda ale na kilku stronach pisało wyraźnie, że ich cena to jakieś 100 tys., więc jeśli to prawda to i pod tym względem byłyby bezkonkurencyjne :) Słuchawki warte tyle co przeciętne M3 albo dobrej klasy samochód... świat zwariował już do reszty :/

Cóż, są tacy których stać na taki wydatek, podobnie zresztą jak inny produkt, mianowicie 2m kabel w kinie domowym z najwyższej półki między przedwzmacniaczem a głośnikiem który kosztuje (uwaga!) 20 tys. za sztukę, a to tylko jeden z czterech takich w zestawie - pierwszy raz usłyszałem o tym w programie Gadżet (czy jakoś tak) na TVNTurbo, normalnie w szoku byłem :)

Autor edytował komentarz.
Wolfgar   7 #12 15.08.2012 16:26

@soanvig - Szkoda że te słuchawki nie słyszały o czymś takim jak bass.
Wielki minus dla autora za ograniczenie się do rock-o podobnych utworów... Żadnej elektroniki, rapu czy choćby muzyki poważnej...
Jak wypadają 681 w porównaniu do 668B ?

Autor edytował komentarz.
W_tym_temaciE   5 #13 16.08.2012 12:48

@Wolfgar
"Wielki minus dla autora za ograniczenie się do rock-o podobnych utworów... Żadnej elektroniki, rapu czy choćby muzyki poważnej..."
"czasem trochę klasyki" (pisałem o muzyce klasycznej)
Zresztą - w ciągu ich użytkowania, przesłuchałem już na prawdę mnóstwo różnych utworów, i pisanie, że słuchałem tylko Rock'a jest błędem, bo naprawdę dużo różnych utworów przesłuchałem.
"Szkoda że te słuchawki nie słyszały o czymś takim jak bass."
Ale HD681B słyszały o bass'ie.
'Jak wypadają 681 w porównaniu do 668B ?"
Chyba chodziło Ci o 668 vs 681B - bardzo podobnie, główna różnica, to więcej bass'u 681B.
Pewnie 668 to wcześniejszy model był.
@proxinum
"Oczywiście że są bezkonkurencyjne pod względem jakości wykonania oraz dźwięku, troszkę poszperałem w necie na stronach o audio itp. i same zachwyty na ich temat, tylko że... no właśnie, nie wiem do tej pory czy to prawda ale na kilku stronach pisało wyraźnie, że ich cena to jakieś 100 tys."
Ja tam widziałem ostatnio na ebay'u za jedyne 23'000$ :P
One zresztą nie są obecnie produkowane.
"Słuchawki warte tyle co przeciętne M3 albo dobrej klasy samochód... świat zwariował już do reszty :/ "
"Już", czyli parędziesiąt lat temu :P ?
" mianowicie 2m kabel w kinie domowym z najwyższej półki między przedwzmacniaczem a głośnikiem który kosztuje (uwaga!) 20 tys. za sztukę"
To akurat zwykły snobizm, ten kabel jest drogi, po to, żeby ludzie ekscytowali się "mam kabel za 20000zł!!!".
Dużo taniej można taki zrobić.
A tak BTW - tak naprawdę, nawet najlepszy kabel, nie wykluczy zakłóceń, tacy ludzie są śmieszni dla mnie.

Wolfgar   7 #14 16.08.2012 16:16

@W_tym_temaciE - Jak słuchałeś różnych typów muzyki to pisz o tym. I nie, pytałem o porównanie HD-681 i HD-668B :)

Onlinemaster   8 #15 20.08.2012 08:21

Jak wielu, miałem różne słuchawki, ostatnio Senki HD555, jakieś Thomson-y, Soniaki i coś tam jeszcze, nawet nie pamiętam. Ostatnio nadszedł czas na zakup nowych, ponieważ Senki szlag trafił i to na pewno nie z mojej winy. Czytałem fora, opinie, odsłuchiwałem w sklepach i zdecydowałem się na Creative Aurvana Live, grają lepiej od moich ostatnich Sennheiserek a kosztowały poniżej 150 zł ! (senki jakieś 350zł) Natknąłem się też na bardzo obszerny test wykonany przez jakiegoś zapaleńca (niestety straciły mi się namiary), któremu żadna firma za odpowiednio wyreżyserowaną recenzję nie płaciła ;-) i na jakieś 30 testowanych bardzo popularnych na rynku modeli zajęły one bodajże 3 pozycję, wyprzedzając nawet konkurentów z półki cenowej powyżej 1000 zł. Do tego jakość wykonania stoi na wiele wyższym poziomie od moich ostatnich słuchawek, jedynie może komfort noszenia ich jest trochę mniejszy. Jestem bardzo zadowolony z tych Creativek i mogę je polecić nawet bardzo wymagającym osobom.

W_tym_temaciE   5 #16 20.08.2012 18:53

"wyprzedzając nawet konkurentów z półki cenowej powyżej 1000 zł"
Chyba jedynym takim konkurentem, były badziewia Beats.
Lub rzetelność (doświadczenie) autora, jest niepewna.
BTW, nowa wersja CAL!ów, raczej nie ma startu, do HD555 - może, po prostu bardziej Ci się spodobała ich charakterystyka dźwiękowa (np. miały więcej dolnego pasma)?

  #17 27.08.2012 11:26

Żaden chińczyk, żadne Superluxy czy creativy nie umywają się parametrami i jakością do Senków, choćby nie wiadomo ilu dzieciaków lub opłaconych komentatorów się nad tym spinało. Zawsze było tak i będzie, że jest mistrz w branży i cała reszta może mu się tylko kłaniać. W słuchawkach i mokrofonach rządzi Sennheiser.

  #18 03.09.2012 21:39

Przewinęło się przez moje ręce i głowe wiele sluchawek. Były też CAL-e. I jak na cenę - niezle. Ale wiele drozszych (do 1500pln - to nie jest szokujaca cena dla sluchawek) jest po prostu lepsze.
Rozwiazaie jest proste - kto szuka dobrego wskaznika - brac CAL. Kto szuka dobrych doznan - Beyery, Senki to moje preferencje. A najbardziej przypadly mi do gustu Ultrasone 2500 oraz 750.

W_tym_temaciE   5 #19 04.09.2012 19:05

@bodyguard
Widać, jak się g. znasz na tym.
OD Sennheiserów HD201, a tym bardziej HD202 Superluxy HD681B są dużo lepsze.
@al (niezalogowany)
IMO te Ultrasone są zbyt bassowe, masakra z tym jest.
A co do "najlepszego wskaźnika" - chyba chciałeś powiedzieć AKG K701, bo one pokonują nawet HD800, a kosztują 1/4 ich kwoty (lekko ponad 1000zł).
Oczywiście, z odpowiedniego źródła i wzmocnienia, problem w tym, że takie potrafi kosztować 10-16 tyś.

Autor edytował komentarz.
Sepulturat   1 #20 13.03.2013 10:28

http://topguitar.pl/newsy/sprzet-newsy/sluchawki-sennheiser-momentum/ Te akurat testuję aktualnie przy nagrywaniu płytki swojej kapeli. Nie srają basem za nadto i fajnie wyłapują cichsze pomruki gitary.

  #21 02.04.2014 17:26

Dzis ogarniałem ten sprzęcik w sklepie. Oczywiście świeżo wypakowane na moją prośbę; ) słuchawki nie wygrzane a mimo to perfekcyjne pod kątem czytelności. Bas miękki i delikatny nie zagłuszający tonów średnich i wysokich, tony wysokie nie są podbite do granic wytrzymałości uszu a również oscylują na poziomie równorzędnego współwłaściciela podwórka. Nacisk solidny, typowo studyjny ale mimo to bardzo wygodne i nie "drażnią" użytkownika. Idealne pod kątem słuchania szczegółowej muzyki jednakże zdecydowałem sie wypróbować jeszcze sony mdr 1rbt z nadzieją mocniejszego basu gdyż lubie takie klimaty:) jeżeli jednak sony nie będą miały tego co Sennki plus mocniejszy bas to bez zastanowienia kupuje ten sprzęt gdyż jest wybitnie udany:) pozdrawiam i polecam;)

  #22 21.02.2015 14:34

Dla mnie ta recenzja jest nieprzydatna. Testowanie czegokolwiek w oparciu o rzężącą muzykę heavy nie ma sensu. Takiej muzyki na tych słuchawkach po prostu słuchać się nie da, są na to zbyt agresywne. Natomiast muzyka klasyczna i rock brzmią na nich znakomicie.

  #23 16.03.2015 13:34

Można wybrać proste słuchawki i mieć potem do nich "ale"...ale można poszukać lepiej i mieć lepsze rezultaty. Czy to w przypadku jakości muzyki, czystości dźwięku, głębokości basu, mega wyglądu. Znajomy szukał profesjonalnych słuchawek, i wybrał Audeze LCD-X. Zadowolony z wyboru, spełniają każdą wymienioną cechę. Może komuś z Was też przydadzą się dobre słuchawki, którym można dać ocenę 11/10.