r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Warface na weekend – zagraj, jeśli marzysz o karierze w e-sporcie

Strona główna AktualnościROZRYWKA

W ramach cotygodniowej rozrywki w tym tygodniu proponuję Wam sieciową strzelankę Warface, prężnie rozwijaną przez studio Crytek. To sieciowa strzelanka, dostępna jest w modelu free-to-play. Od konkurencji odróżnia ją między innymi Nanosuite, przeniesiony prosto z Crysisa.

Warface może kojarzyć się z Call of Duty II, ze względu na mapy i zadania, albo Battlefieldem, dzięki podobnemu podziałowi ról między graczami, ale ma niepowtarzalny charakter, którego nie da się podrobić. W drużynie znajduje się medyk (apteczki, defibrylator), technik (miny, uzupełnianie pancerza), snajper i logistyk (uzupełnia amunicję), przy czym klasy odblokowywane są w miarę grania. Warface nie ma kampanii dla jednego gracza, za to w kilka osób można bawić się współzawodnicząc (Versus), współpracując lub wykonując operacje specjalne, do których można się dostać tylko posiadając odpowiednie żetony dostępu. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun operacji Anubis, wprowadzonej w maju. Granie jest także nagradzane punktami doświadczenia, dzięki którym zdobywane są kolejne rangi.

Warface ma rozbudowany system broni, które można w czasie modyfikować, nawet w czasie gry. Nie ma żadnego problemu, by zmienić celownik czy magazynek. Warto tu wspomnieć o tym, że jak przystało na grę free-to-play Warface oferuje możliwość kupowania wyposażenia, także na określony czas. Po każdej rozgrywce żołnierze otrzymują dolary Warface, które można wydać na przedmioty w grze. To nie jest jedyna dostępna waluta – są tu także kredyty (K), za które można kupić standardowy sprzęt, doładowania, losowe skrzynki i monety wskrzeszające. Za dobrą grę w miskach kooperacyjnych gracze mogą zdobywać Korony, które pozwalają na zdobycie najlepszego ekwipunku. Gracze mogą też „zakręcić bębenkiem” w loterii Lucky Shot.

r   e   k   l   a   m   a

Fabuła Warface'a przedstawia świat zniszczony wieloma latami wojen, będących efektem najdłuższego upadku ekonomicznego w historii ludzkości, za którym poszło zatracenie tożsamości narodowej i systemu wartości. To wszystko dzieje się w niedalekiej przyszłości, bo w roku 2023 – zaledwie 10 lat od premiery gry. Nieliczni bogacze, kontrolujący globalne zasoby, korzystają z usług paramilitarnej organizacji Blackwood. Terrorowi stawiają opór jednostki Warface, do których przyłączają się gracze.

Świat jest czarno-biały i wyraźnie podzielony tylko na pozór, co świetnie pokazuje najnowszy zwiastun:

Wspomniałam w tytule, że grę polecam zainteresowanym e-sportem nie bez powodu. W lipcu Crytek nawiązał współpracę z Europejską Ligą e-Sportu, co pozwoliło na włączenie tego tytułu do serii turniejów Go4. Dziś startuje kolejny turniej, Go4Warface Europe Cup. Pula nagród w tych turniejach wynosi zazwyczaj 100 euro, ale nie są do niej wliczane nagrody związane bezpośrednio z grą – można bowiem otrzymać niezłe wyposażenie na określony czas.

Co ciekawe, Warface debiutował na rynku rosyjskim. W 2013, gdy został wydany, bił konkurencję na głowę pod względem technicznym, a przez ten czas była intensywnie poprawiana. Jedną z zalet gry jest to, że czekając aż zostanie znaleziona gra, do której można się przyłączyć, można poćwiczyć na strzelnicy albo w siłowni. Dzięki temu gracze mają szansę oswoić się z bronią i sterowaniem bez dawania plamy na polu walki. Warto poćwiczyć, bo Warface ma kilka elementów, których nie znajdziemy w innych strzelankach, na przykład podsadzanie innych członków drużyny i ślizganie się na różnych powierzchniach.

Do tego gra jest ładna i bardzo profesjonalnie spolszczona. Nie ma też wyśrubowanych wymagań sprzętowych. Można w nią zagrać na maszynie z 2-rdzeniowym procesorem o częstotliwości taktowania na poziomie 2 GHz, 1,5 GB RAM-u i karcie graficznej z 256 MB RAM-u – przynajmniej GeForce8600 GT lub Radeon X1950, trzeba tylko zadbać o nowe sterowniki. Warface działa na Viście, siódemce i nowszych Windowsach.

Warface znajdziecie w naszej bazie gier. Przypominam, że nie wymaga ona Steama – wystarczy konto w grze i samodzielny instalator.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.