r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Web Storage to już oficjalny standard dla przeglądarek: będzie lepiej, niż z ciasteczkami?

Strona główna AktualnościINTERNET

Aplikacje webowe mogą już naprawdę dużo, a w przyszłości będą mogły jeszcze więcej. Tam gdzie do tej pory ich programiści męczyli się z przechowywaniem informacji w ciasteczkach (cookies), będzie można wreszcie sięgnąć po znacznie bardziej elastyczny mechanizm, działający we wszystkich przeglądarkach. Konsorcjum WWW uznało interfejs Web Storage – API pozwalające na przechowywanie ustrukturyzowanych danych w przeglądarce – za swoją oficjalną rekomendację.

Web Storage, które było pierwotnie elementem oryginalnej specyfikacji HTML5, to oczywiście nic nowego – na podstawowym poziomie wspierane było już przez Internet Explorera 8, Firefoksa 2, Google Chrome 4 i Operę 10.50. Wsparcie przyszło szybko, gdyż jak tłumaczył Arthur Barstow, przewodniczący WebApps Working Group, jest to względnie prosta specyfikacja, zarówno pod względem funkcjonalności jak i interfejsu.

Szybkie pojawienie się działających implementacji Web Storage zaowocowało jednak licznymi różnicami pomiędzy przeglądarkami, co zniechęcało programistów serwisów internetowych do jego stosowania – mimo że mechanizm ten był sporym krokiem naprzód w porównaniu do ciasteczek. Oferował bogatszy interfejs, możliwość przechowywania danych wielu sesji dla tej samej witryny, a przede wszystkim dający do dyspozycji znacznie więcej miejsca (5-25 MB, w zależności od implementacji, w porównaniu do około 4 KB dostępnych dla ciasteczek).

Teraz można się spodziewać, że po przekształceniu Web Storage w oficjalny standard, mechanizm ten zacznie być powszechnie stosowany w aplikacjach takich jak webowe klienty poczty, ułatwiając pracę offline. Każda witryna może poprzez to API utworzyć na dysku użytkownika własny magazyn danych, przechowywanych jako pary klucz-wartość, w postaci łańcuchów tekstowych, a jednocześnie zapewnia dobre mechanizmy bezpieczeństwa, pozwalające na kasowanie danych po określonym przez użytkownika czasie, tworzenie białych i czarnych list dostępu, a w połączeniu z protokołem TLS, na ochronę przed nieuprawnionym dostępem przez sfałszowane witryny internetowe.

Mimo że Web Storage stało się oficjalną specyfikacją, jego deweloperzy nie ukończyli jeszcze pracy. Pozostało im jeszcze zmniejszenie narzutu przy wykorzystaniu algorytmów wzajemnego wykluczania, chroniącym przed jednoczesnym dostępem do tego samego zasobu przez różne wątki, jak również ulepszenie zabezpieczeń, które dziś nie chronią danych użytkowników przed nieupoważnionym dostępem do danych przez różne serwisy działające w tej samej domenie (np. foo.wordpress.com i bar.wordpress.com).

Warto przypomnieć, że oprócz Web Storage, twórcy aplikacji przeglądarkowych mogą wykorzystywać bardziej skomplikowany magazyn danych, IndexedDB, zaproponowany przez Oracle i rozwijany przez ekspertów z Google, Microsoftu i Mozilli. Indexed Database pozwala na przechowanie zarówno prostych wartości, jak i hierarchicznych obiektów JavaScriptu. Do jego ustandaryzowania pozostało niewiele – ostatnia lipcowa edycja specyfikacji ma już status Candidate Recommendation, zapewne więc stanie się oficjalnie rekomendowanym mechanizmem przechowywania złożonych danych, szczególnie że jego jedyny konkurent, wspierany przez Chrome, Safari i Operę standard Web SQL jest praktycznie martwy.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.