r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Więcej rdzeni w procesorach Intel Core. Wydajność stoi w miejscu, co więc zostało innego?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Wczoraj Intel na swoim blogu technologicznym poinformował, że nowe procesory Kaby Lake (7. generacja Core) są dziesięciokrotnie szybsze od procesorów Core 1. generacji (Lynnfield). Tej deklaracji nie towarzyszyły żadne konkrety. Nie wiemy, co i jak mierzono, że osiągnięto ten oszałamiający wynik, stojący w całkowitej sprzeczności ze wszystkim, co wiemy o ślamazarnym tempie przyrostu wydajności procesorów x86. Dość powiedzieć, że z naszych testów (m.in. Scimark i cRay) wynikało, że realny wzrost wydajności między 1. a 6. generacją Core wynosi co najwyżej 35%. I raczej cudów już zapowiedziane kolejne generacje Core tu nie uczynią. Wydajność rdzeni rośnie znacznie wolniej, niż koszt ich projektowania i wytwarzania. Co można więc zrobić? Może pomoże więcej rdzeni?

Od czasu premiery Lynnfieldów w 2008 roku, konfiguracja procesorów Intel Core wygląda podobnie. Na szczycie listy standardowych odmian desktopowych jak i laptopowych procesorów znajdowaliśmy wersje z czterema rdzeniami. Ich wydajność pozwalała złośliwcom wyśmiewać tych, którzy wybrali ośmiordzeniowce AMD z serii FX, a które mimo to nie były w stanie nawiązać jakiekolwiek walki z czterordzeniowcami Intela. „Wincyj rdzeniuf” stało się złośliwym memem, który na dobre wpisał się w subkulturę IT.

Dla tych, którzy potrzebowali od Intela większej liczby rdzeni, np. montażystom wideo, były oczywiście Xeony czy procesory Core z serii Extreme Edition, mające nawet osiem rdzeni/szesnaście wątków – była to jednak rynkowa nisza, cztery rdzenie miały wystarczać prawie każdemu, tym bardziej że w wersji z HyperThreadingiem obsługiwały one osiem wątków.

r   e   k   l   a   m   a

Ze zdobytego przez redaktorów Overclock3D harmonogramu Intela, ma się to zmienić. Wraz z zapowiadanymi na 2018 rok procesorami Coffee Lake, mającymi być odświeżeniem wykonanych w litografii 10 nm procesorów Cannon Lake, pojawić się mają po raz pierwszy w serii H procesory nawet sześciordzeniowe. Oczywiście będą one przeznaczone wyłącznie dla najbardziej wydajnych systemów, w segmence 45-watowego TDP. Wraz z nimi produkowane będą wciąż na potrzeby niższych TDP (15 W i 4,5 W – serie U i Y) procesory Cannon Lake.

Gdzie te sześciordzeniowe procesory miałyby się znaleźć? Teraz możemy tylko spekulować. Można sądzić, że miniaturyzacyjny postęp w litografii 10 nm pozwoliłby upchnąć dwa dodatkowe rdzenie w procesorach Core i7, a więc z HyperThreadingiem, przy zachowaniu TDP na poziomie 45 W, być może zobaczylibyśmy też sześciordzeniowce bez HyperThreadingu, oferowane jako Core i5.

Dla zwykłego użytkownika nie będzie to jednak miało wielkiego znaczenia. Pęd w stronie zwiększania liczby rdzeni CPU w urządzeniach mobilnych nie przyniósł konkurentom iPhone’a jakichś oszałamiających sukcesów. Choć Mediatek oferuje dziś nawet dziesięciordzeniowe czipy Helio, w wydajności dla aplikacji ustępują one raptem dwurdzeniowym czipom Apple A9. Nie ma praktycznie oprogramowania, które efektywnie wykorzystałoby w typowych zastosowaniach wielordzeniowe architektury.

Dla Intela jednak, firmy, która skazana jest dziś na koszmar konkurowania z samym sobą, to przynajmniej będzie możliwość zademonstrowania, że jakiś realny postęp w wydajności (przynajmniej wielordzeniowej) procesorów x86 jeszcze jest możliwy. Na pewno nie będzie to jakieś wydumane 1000%, niemniej jednak coś tym wszystkim, którzy pracują na czipach Ivy Bridge i nowszych trzeba pokazać, by otworzyli portfele. Czemu nie więcej rdzeni? Mogłoby to zainteresować przede wszystkim graczy, liczących na efektywniejsze wykorzystanie wielowątkowych obciążeń w DirectX 12.

Uważni Czytelnicy przypomną oczywiście o zapowiadanych na przyszły rok procesorach AMD z rdzeniami Zen, które miałyby przynieść nawet rekordowe 32 rdzenie. Dziś jednak jest zdecydowanie za wcześnie na ich ocenę, ze względów marketingowych wątpimy też, czy AMD zdoła z nimi szybko wejść na rynek wydajnych laptopów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.