r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wieści z Pokémon Go: pościg w BMW M3 i wypadki, Nintendo kontra piraci oraz promocja T-Mobile

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Nowa gra z Pokemonami w roli głównej to prawdziwy fenomen. Na ulicach miast spotkamy wiele osób biegających ze smartfonem w ręku, tylko po to by złapać rzadkie okazy Pokemonów. Niektórzy postanowili uatrakcyjnić zabawę, wsiadając do nowego BMW M3. Niestety, ale jeśli auto nie porusza się na torze i to mu je prowadzimy, to może skończyć się to tragicznie. Natomiast Nintendo rozpoczęło walkę z pirackimi kopiami, a T-Mobile przygotował specjalną ofertę dla trenerów Pokemon.

To zestawienie wiadomości ze świata Pokémon Go rozpoczniemy od informacji powiązanych z motoryzacją. Okazuje się, że interesujące okazy Kieszonkowych Potworów znajdziemy na jednym z najsłynniejszych torów – Nürburgring. Postanowił to wykorzystać Boosted Boris, Rosjanin znany ze swojego konału na YouTube. Wraz z Dale Lomasem zrobił okrążenie na niemieckim torze, łapiąc po drodze Pokemony.

Za kierownicą najnowszego BMW M3 zasiadł Dale Lomas, a Boosted Boris jako pasażer zajął się powiększaniem swojej kolekcji Pokemonów. Całość została nagrana i wrzucona na YouTube. Pierwszy Pokemon pojawił się jeszcze przed ruszeniem, tuż obok M3. Rosjaninowi nie udało się go złapać, bo jak sam stwierdził, wcześniej spożył alkohol. Kieszonkowe Potwory pojawiły się także podczas samego przejazdu po Nürburgring.

r   e   k   l   a   m   a

Dale Lomas zauważył, że podobne przejazdy mogłyby być świetną ofertą i z pewnością nie brakowałoby chętnych. Z drugiej strony, jak można zajmować się łapaniem Pokemonów, gdy właśnie siedzimy w BMW M3 i doświadczony kierowca wiezie nas po jednym z najwspanialszych torów?

Niestety, podobne zabawy mogą skończyć się tragicznie. Zwłaszcza jeśli wyjeżdżamy na publiczne drogi i prowadząc auto staramy się złapać Pokemony. Takie postępowanie to przejaw debilizmu. Jak donosi serwis Syracuse.com , w Auburn w stanie Nowy Jork doszło do pierwszego wypadku. Kierowca prowadząc samochód, jednocześnie grał w Pokémon Go.

Jak możecie się domyślać, skończyło się to wypadkiem. Na szczęście dla prowadzącego, nie doznał on poważniejszych obrażeń. Dobrze, że nie zrobił on komuś krzywdy. Takim osobom powinno się zabierać prawo jazdy, bo ewidentnie nie dorośli do poruszania się po publicznych drogach.

Pokémon Go wprowadzane jest stopniowo, oficjalnie trafia tylko do wybranych krajów. Prawdopodobnie twórcy chcą sprawdzić wytrzymałość serwerów. Oczywiście nie udało im się zatrzymać ekspansji kopii, które zostały umieszczone poza oficjalnymi sklepami z aplikacji. W związku z tym, Pokémon Go stało się popularne także krajach, gdzie oficjalnej premiery jeszcze nie było, w tym także w Polsce.

Nintendo zdecydowało się na walkę z pirackimi kopiami, a jest ich naprawdę sporo. Według danych opublikowanych przez SimilarWeb, w Holandii i Kanadzie, Pokémon Go znalazło się na niemal 7% urządzeń z Androidem. Tak, w tych krajach oficjalnej premiery jeszcze nie było. Łatwo się domyśleć, że nieautoryzowane kopie są znacznie popularniejsze.

Spokojnie, Nintendo na razie nie zamierza blokować nieautoryzowanych kopii. Firma zdecydowała się wyłącznie na wysłanie kilku wniosków o usunięcie linków do Pokémon Go z wyszukiwarki Google. Takie wysiłki nie zatrzymają nielegalnej dystrybucji, nawet zbytnio nie utrudnią graczom znalezienia pliku .apk z Pokemonami.

Na koniec zostawiliśmy specjalną promocję T-Mobile przygotowaną z myślą o graczach Pokémon Go. Na terenie USA mogą oni skorzystać z darmowego pakietu internetowego. Opłaty nie będą pobierane wyłącznie, jeśli ktoś będzie łapał Kieszonkowe Potwory. T-Mobile dla tych osób udostępnia aż rok nielimitowanego transferu. Do akcji dołączy się także przewoźnik Lyft, oferując darmowy transport o wartości do 15 dolarów dla trenerów Pokemon.

To nie koniec promocji T-Mobile. Operator oferuje także 50% zniżkę na powerbanki. Dodatkowo wśród graczy wylosowanych zostanie 250 osób, otrzymają one równowartość 100 dolarów w PokéCoins, które mogą wydać w Pokémon Go. Ciekawe, czy podobna oferta zostanie przygotowana także na rynek polski.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.