
tekem,
06.09.2010 4:42, Recenzja do wersji: 5.581 Full dużo dodatków, dużo możliwości, doskonała biblioteka mediów (tylko za dużo sterydów wzięła), "bardzo konfigurowalny" ;)
słaby dekoder dźwięku, za dużo dodatków, ciężki,
Nie będę się starał być obiektywnym, ocena jest skrajnie stronnicza i subiektywna.
Używałem Winampów (różnych wersji) kilka lat jako głównego odtwarzacza muzyki (posiłkowo Foobar'a) i byłem wiernym jego fanem, ale ostatnio po awarii Winampa (z mojej winy - hak nie wyszedł) zmieniłem go na Aimp'a, aby spróbować czegoś nowego.
Z przykrością stwierdzam że Winamp dłużej się uruchamiał (przez te skiny i dodatkowe moduły [ostatnio to już chyba naprawdę, jak to powiedzieli Mozartowi - "da dużo nut"], ale można było trochę tego powyłączać), był cięższy dla systemu, a co najgorsze miał ogromny problem z dekoderem dźwięku - mało szczegółowe, często zniekształcone brzmienie, niektóre pliki mp3 (zazwyczaj te w joint stereo) brzmiały u mnie po prostu tragicznie - najbardziej dźwięki perkusji. I nie udało mi się tego nigdy poprawić w opcjach dekodera i odtwarzania.
Aimp te same pliki odtwarza krystalicznie czysto (nie, nie chodziło o niski bitrate), a po przestawieniu na 32-bitową głębię przy użyciu przyzwoitych głośników po prostu czaruje słuchacza dźwiękiem - pod tym względem jest chyba tak samo dobry jak audiofilski Foobar (namacalnie nie sprawdzę - nie mam w tej chwili Foobara), a przynajmniej nic mu nie szwankuje.
Do tego jeszcze dodam świetny interfejs Aimp'a- poza kilkoma zgrzytami jest wygodniej niż w Winampie, np: brak oddzielnego przycisku dla Biblioteki Mediów to minus, ale wiele playlist w formie zakładek to wielki plus, a genialny pomysł z aktywatorami ścieżek to 2 plusy. Rozsądniej też poukładano menu kontekstowe (to jest to coś pod prawym klikiem ;)
Przewagą Winampa pozostają zintegrowane dodatki jak Reply Gain, Format Converter, doskonała Biblioteka Mediów.
Aimp też ją posiada, ale jest chyba jeszcze niedoszlifowana:
- niewygodny dostęp
- nie ma na nią skóry
- nie potrafi tak doskonale odczytywać metadanych (nazw folderów nie podstawia w miejsce wykonawców, płyt itd. jeśli nie ma wykonawcy w tagu)
- trochę dziwnie wygląda (w stylu iTunes, co mi nie pasuje)
Wybieram Aimp'a, bo jest to ogniwo pośrednie między Foobarem (jakość dźwięku i lekkość programu) a Winampem (możliwości przeglądania i zarządzania plikami).
Dziwi mnie sytuacja, kiedy twórcy wpychają nowe funkcjonalności, a podstawowa rzecz jak dekoder dźwięku pozostaje niedorobiona,(choć podejrzewam że nie u wszystkich się ta wada ujawnia, wiele osób pisze o tym w komentarzach).
To dla kogo to jest odtwarzacz? Dla techno-polo słuchaczy którzy ściągają z DJ Witka MP3 z bitratem 128 kb/s?