Pierwszy raz o pakiecie Live Essentials usłyszałem w zasadzie przypadkowo i chyba tylko w odniesieniu do jednego programu z całego tego pakietu. Kiedyś spróbowałem i teraz instaluję go u siebie niemal zawsze, bo naprawdę warto, tym bardziej, że pakiet jest zupełnie darmowy.
W jego skład wchodzi kilka produktów, nie mamy obowiązku instalacji wszystkich jednocześnie, możemy to robić wybiórczo.
Live Messenger - komunikator działający w oparciu o konto Live, znany jako MSN. Od jakiegoś czasu jest on też zgodny z jabberem. Program jednak mocno się zmienił, bo jeżeli zintegrujemy konto Live z np. Facebookiem, będzie tam pokazywał wiadomości z tablic naszych znajomych. Można by go nazwać nawet klientem Facebooka, bardzo przejrzystym i wygodnym.
Live Mail - bardzo prosty w obsłudze, a zarazem dający spore możliwości klient poczty. Za jego wygodą przemawia chociażby fakt, że ekspresowo można dodać do niego skrzynkę Live (MAPI) czy też GMaila (IMAP lub POP3) - wystarczy podanie danych konta, reszta "ustawi się sama". Aplikacja zawiera listę kontaktów, wyświetlanie w formie wątków, kalendarz, oraz przeglądanie źródeł RSS. Jedyne co mi nie pasuje, to brak zadań i rozpoznawania emaili z terminami kalendarza, tak jak robi to Outlook.
Live Gallery - program do katalogowania, organizacji i podstawowej edycji zdjęć. Przypomina nieco Picassę od Google. Również w tym wypadku mamy integrację z kilkoma usługami, można z jego poziomu szybko wgrać zdjęcia na SkyDrive, są dostępne podstawowe filtry. Brakuje natomiast synchronizacji z chmurą od MSa.
Live Movie Marker - trudno nie znać tej aplikacji, bo przecież cała masa prostych, jednocześnie czasami naprawdę przyjemnych filmików jakie znajdujemy na Youtube powstała z użyciem właśnie tego "malucha". W zasadzie ciężko mówić o maluchu, bo program przeszedł ogromne zmiany w porównaniu do tego, co prezentował w Windows XP. Można w nim obecnie szybko stworzyć naprawdę ładne filmy z niezłymi efektami przejść, podkładem itd. Na plus zasługuje możliwość wysyłania filmu na YT z poziomu aplikacji, naprawdę wygodne.
Live Writer - długo nie wiedziałem do czego to jest, ale gdy już odkryłem jego moc, stał się jednym z podstawowych programów. Writer pozwala nam na szybkie pisanie... bloga, ale i nie tylko. Pozwala na integrację z np. kontem Blogger, Wordpress.com, czy też samodzielnie zainstalowanym WP na naszym serwerze. Pobiera nawet dane skórki, przez co możemy widzieć podgląd tego, jak będzie wyglądał wpis już na stronie. Nieco leży dodawanie obrazków.
Live Mesh - ta aplikacja to z kolei coś, co może przypominać Dropboxa. Pozwala nam podobnie jak wspomniany program na synchronizację plików. Szybko okazuje się, że ma jednak większe możliwości. Możemy synchronizować do 5 GB w chmurze MS bez ograniczenia wielkości plików, ale nie ma żadnego limitu na synchronizację różnych katalogów na różnych urządzeniach. Dokumenty mają być na 3 komputerach, a muzyka na dwóch zupełnie innych? Nie ma żadnego problemu! Dodatkowo można synchronizować np. ulubione z Internet Explorera.
Live Family Safety - paczka wspomagająca kontrolę rodzicielską. Daje możliwość np. włączenia bezpiecznego wyszukiwania w popularnych wyszykiwarkach, filtrowanie stron internetowych, blokadę trybu InPrivate w IE, tworzenie list kontaktów dozwolonych czy też zabronionych.
Bing Bar - toolbar dla Internet Explorera, mający na celu połączenie go z naszym kontem Live tj. informowanie o nowej poczcie, komunikaty podczas przeglądania poleconej przez znajomego strony, pogoda, szybki dostęp do innych aplikacji. Jeżeli używamy IE i innych usług Live, bywa bardzo przydatne.
Office Outlook Connector - trudno to nazwać aplikacją. Jest to niewielki dodatek do Outlooka, pozwalający nam na dodanie do niego konta Hotmail, oraz szybkie pobieranie informacji z naszego konta Live, w tym kontaktów.
Sporo tego, nie da się zaprzeczyć. Pakiet sam w sobie jest naprawdę niezły, ale jeżeli używamy sieci społecznościowej Facebook, dopiero wtedy widzimy jego potęgę - wszystko jest zintegrowane, wszystkie informacje o znajomych pod ręką, ekspresowe dzielenie się informacjami czy plikami. Warto, polecam z czystym sumieniem.