r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows XP nie chce odejść. Firmy i urzędy wciąż z niego korzystają

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Od oficjalnego zakończenia wsparcia technicznego dla Windows XP minęło już niemal półtora roku. Czy oznacza to, że system ten został całkowicie zapomniany i nie znajdziemy go już na niemal żadnym komputerze? Zdecydowanie nie. Wiele firm i urzędów wciąż z niego korzysta, a w niektórych krajach, w tym także i w Polsce, jego udział jest wciąż wysoki.

Dokładnie 8 kwietnia 2014 roku Microsoft zakończył wsparcie dla Windows XP – system ten towarzyszył nam przez długie lata, znacznie dłużej, niż pierwotnie planowano. Kiedy na ulicach Wrocławia przeprowadzaliśmy sondę dotyczącą używanego systemu, ogólnopolskie statystyki mówiły o udziale na poziomie aż 23%. Obecnie wynosi on według tego samego źródła (ranking.pl) nieco ponad 10%. Gdzie możemy więc znaleźć ten system? Przede wszystkim w małych i średnich firmach, a także sektorze publicznym. Jest to cecha charakterystyczna całej Europy Wschodniej.

Nieco dokładniejszych informacji związanych z wykorzystywanym systemem przedstawili specjaliści z firmy BitDefender. Według nich z największym udziałem przestarzałego już Windows XP można natknąć się na Ukrainie – tam pod jego kontrolą pracuje ponad 41% komputerów wykorzystywanych w administracji i biznesie. Na drugim miejscu znajdują się Węgry (37,5%), na trzecim natomiast Rumunia (34%). Polska okupuje czwartą lokatę, choć tutaj udział jest już znacznie niższy, wynosi bowiem około 25%. W zestawieniu znajduje się także Mołdawia (18,7%) czy Słowacja (10,6%). W krajach takich jak Bułgaria i Czechy aktualizacja do nowszych wersji przebiega natomiast znacznie szybciej.

r   e   k   l   a   m   a

System ten nie otrzymuje już żadnych poprawek bezpieczeństwa i nowych funkcji, Microsoft nie aktualizuje także innych aplikacji z nim związanych (np. darmowego antywirusa Microsoft Security Essentials). Skąd więc tak duży udział? Wiele firm, nie wspominając już o administracji, korzysta z własnych aplikacji, które nie zostały dostosowane i nie są kompatybilne z Windows 7 i nowszymi wersjami. Inne powody to bardzo silne przyzwyczajenia do starego systemu oraz oczywiście koszty migracji. W wielu przypadkach oznacza ona nie tylko zmianę systemu (która sama w sobie jest kosztowna), ale również nieco archaicznego już sprzętu. Z tym się jednak nikt nie śpieszy: skoro do tej pory działało jak trzeba, najwidoczniej nie trzeba tego zmieniać i wszystko gra.

Specjaliści z BitDefendera uważają, że udział Windows XP powinien w najbliższym czasie stopniowo spadać, także właśnie w Europie Wschodniej. Coraz bardziej palącym problemem staje się bowiem jego bezpieczeństwo. Pewien stopień ochrony może zaoferować oprogramowanie firm trzecich, ale sam system jest dziurawy, nie otrzymuje łatek i tym samym jest coraz bardziej narażony na ataki. Firmy i urzędy nie mogą sobie natomiast pozwolić na zaniedbywanie tej kwestii tak, jak robiły to do tej pory. Katalizatorem do zmiany może być oczywiście włamanie i wyciek istotnych danych, jest to jednak czarny scenariusz, gdzie reakcja będzie zdecydowanie zbyt późna.

Podobnie wygląda sytuacja z Windows Server 2003, którego oficjalne rozszerzone wsparcie techniczne zakończyło się dwa miesiące temu, 14 lipca. Serwery pracujące pod jego kontrolą nie będą już otrzymywały żadnych aktualizacji, co stanowi zagrożenie dla całej infrastruktury, którą obsługują. Wciąż jednak można je znaleźć w wielu miejscach i także tutaj nikt z migracją się nie śpieszy. Wygląda więc na to, że zarówno Windows XP, jak i Windows Server 2003 będą nam towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.