r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows XP odchodzi wolniej niż oczekiwano, OS X rośnie szybciej, niż się spodziewano

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

8 kwietnia nie był taki straszny? Minął już ponad miesiąc od zakończenia cyklu życia Windows XP, doczekaliśmy się już jednoznacznej deklaracji, że nowych poprawek dla sędziwego systemu operacyjnego nie będzie, a żadnego dramatycznego kolapsu popularności XP wciąż nie widać. Tyle przynajmniej można się dowiedzieć z danych opracowanych przez firmę badawczą Net Marketshare.

Metodyka badawcza Net Marketshare, z jej większym naciskiem na dane pochodzące z krajów Trzeciego Świata, w tym konkretnym wypadku wygląda na bardziej adekwatną od stosowanej przez konkurencyjny serwis StatCounter. Liczba pracujących instalacji Windows XP budzi dziś bowiem przede wszystkim zainteresowanie analityków z branży bezpieczeństwa, głowiących się nad maksymalnymi rozmiarami botnetów, jakie powstaną z tych wszystkich nieaktualizowanych maszyn, których podatności nigdy nie zostaną załatane.

Póki co, pierwsza taka permanentna luka 0-day dla Windows XP (a konkretnie systemowych komponentów Internet Explorera) doczekała się pozaplanowej łatki. Ma to jednak być wyjątek potwierdzający regułę: wiadomo już, że w przygotowanych na jutro biuletynach bezpieczeństwa nic dla Windows XP się nie znajdzie. Kasper Lindgaard, dyrektor badawczy z Secunii stwierdził, że po wydaniu tych biuletynów należy oczekiwać szybkiego pojawienia się exploitów dla XP, odtworzonych na podstawie łatek przygotowanych dla późniejszych systemów.

r   e   k   l   a   m   a

Rynek zachowuje się jednak wobec tych rewelacji wstrzemięźliwie, a tempo w jakim ludzie odchodzą od XP – maleje. Między lutym a marcem tego roku zasięg XP zmalał o 1,8 p.proc, między marcem a kwietniem już tylko o 1,4 p.proc. Pod koniec kwietnia z XP korzystać miało 26,29% internautów na całym świecie.

Ci odchodzący od XP użytkownicy idą przede wszystkim w stronę Windows 8.1. Ślamazarnie do tej pory rosnąca popularność najnowszej wersji systemu z Redmond nabrała rozpędu – od marca do kwietnia zasięg 8.1 wzrósł o cały punkt procentowy. W tym samym czasie zasięg Windows 7 wzrósł o 0,5 p.proc, zasięg Windows 8 zmalał o 0,05 p.proc., a Visty zmalał o 0,1 p.proc. Minimalne ruchy w górę odnotowały OS X (0,05 p.proc.) i GNU/Linux (0,09 p.proc).

W ten sposób w badaniu NetMarketshare łącznie Windows wciąż utrzymuje swój udział w rynku na poziomie ponad 90%. Apple może cieszyć się wynikiem 7,62% dla OS-a X, a społeczność linuksowa – 1,58% dla Pingwina.

Gdy jednak spojrzeć na wyniki badania, które skupia się przede wszystkim na pierwszym świecie, wyniki Microsoftu nie są już aż tak dobre, podobnie jak i trendy. Według Statcountera zasięg XP maleje szybciej (pod koniec kwietnia już tylko 17,6% rynku), ale zainteresowanie Windows 8/8.1 nie jest takie duże, systemom z kafelkami przybyło między marcem a kwietniem 0,65 p.proc. Łącznie mają one 13,9%. Rekordy za to bije OS X – z systemu Apple miałoby korzystać już 9,22% internautów.

Wygląda na to, że Satya Nadella, by zadowolić inwestorów Microsoftu, musi się poważniej przyjrzeć kwestii oprogramowania na popularne jak nigdy dotąd komputery Apple. Wiemy już, że nowy Office for Mac pojawi się w tym roku – ale Microsoft to przecież nie tylko Office. Użytkownicy sprzętu z Jabłkiem, przyzwyczajeni do własnościowych rozwiązań, zwykle z ponadprzeciętnymi dochodami są zaś idealnymi klientami dla firmy z Redmond. Pokazało to dobrze wydanie Office dla iPada: w ciągu pierwszego tygodnia dostępności pakietu biurowego w sklepie AppStore, pobrany został on ponad 12 mln razy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.