r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Współtwórca BitTorrent o piractwie

Strona główna Aktualności

Ashwin Navin, współzałożyciel BitTorrent Inc., opuścił zajmowane stanowisko prezesa korporacji, po upływie czterech lat. Sama firma nie okazała się wielkim sukcesem, za to sam protokół od dawna cieszy się ogromnym zainteresowaniem, wśród internautów. Obecnie wchodzi w skład zarządu, a jego dalsze plany wiążą się z zainicjowaniem - wraz z kilkoma przyjaciółmi, związanych wcześniej między innymi z YouTube - przedsiębiorstwa pomagającego młodym, niewielkim firmom w San Fransisco. Z tej okazji serwis TorrentFreak postanowił przeprowadzić z nim wywiad. Można w nim znaleźć parę interesujących opinii na temat przyszłości pierwszej ze spółek, piractwa i mediów online. Również jednak i ten jego pogląd dołączył do grupy kontrowersyjnych, z którymi był do tej pory kojarzony.

Za jedną z najbardziej kontrowersyjnych wypowiedzi Navina, uważano wypowiedź odnośnie systemu zabezpieczeń Digital Rights Management (DRM). Stwierdził w niej, że mechanizm ten, zawarty między innymi w iTunes, inspiruje użytkowników do korzystania z treści pirackich. W wywiadzie mówi, że nie czuje, iż pracował na rzecz korporacji tak naprawdę cztery lata. Przyznaje, że czas ten minął wśród wspaniałych ludzi, zmieniających się ideach, ale też świetnej zabawy. Natomiast to, co przyciągnęło go BitTorrenta i - co inspiruje go do dziś - to możliwość zapewnienia ludziom prawdziwej wolności cyfrowej. Jednocześnie wyraził opinię na temat tego, dlaczego przedstawiciele przemysłu rozrywkowego wahają się z jego przyjęciem.

Jego zdaniem zależy im przede wszystkim na zarobku, nie zaś na zapewnieniu wolności konsumentom. Navin porównał projekt BitTorrenta do istotnych przełomów technologicznych, takich jak drukowanie, radiofonia, telewizja czy Internet. Przyczynił się on do zapewniania równych szans dla kreatywności internautów, obok aktywności blogerskich i na łamach serwisów pozwalających na udostępnianie filmów wideo. Dzięki temu wolność słowa nigdy nie była bowiem jeszcze tak bardzo dostępna dla mas. Uważa ponadto, że piractwo wymusza na wytwórniach, tworzenie lepszej jakości produkcji, a walka z piractwem długo jeszcze nie będzie skuteczna.

Trudno nie przyznać, przynajmniej w pewnym stopniu Navinowi racji - sieci p2p, w tym BitTorrent, stanowią dobre miejsce do pokazania kreatywności. Szkoda, że często przekłada się ona na rozpowszechnianie treści w postaci scrackowanych wersji oprogramowania, materiałów pedofilskich, a także innych, których publikację regulują przepisy prawne. Światełko w tunelu stanowią, odmienne do typowych serwisów gromadzących torrenty, te promujące legalną wymianę plikami. Póki co pozostają one niestety w cieniu.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.