r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Xbox One będzie działać bez Kinecta

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Coraz więcej rozwiązań, które towarzyszyły pierwszej prezentacji Xboksa One, jest wyrzucanych do kosza. Po tym, jak Microsoft zrezygnował z konieczności ciągłego połączenia z Internetem i blokad regionalnych, a zamiast tego zezwolił na handel grami w drugim obiegu i „dzielenie się” kontem Live Gold, przyszedł czas na kolejne zmiany. Konsola będzie bez problemu działać nawet z wyłączonym Kinectem, jednak wiąże się to z okrojeniem części jej możliwości.

Kiedy w maju Microsoft pokazał nowego Xboksa z wiecznie czuwającym Kinectem, w Internecie pojawiły się liczne obawy, że sensor będzie służył do całodobowego szpiegowania domowników. I na nic zdało się nieśmiałe i dość nieprecyzyjne tłumaczenie, że gracz będzie mieć możliwość dostosowania Kinecta do swoich potrzeb. W efekcie pojawiły się dalsze wątpliwości, które ostatecznie postanowił wyjaśnić Mark Whitten z Microsoftu. Gracze będą mogli całkowicie wyłączyć sensor w menu ustawień konsoli. Po deaktywacji Kinect nie będzie zbierał żadnych informacji, przez co funkcje opierające się na rozpoznawaniu głosu, gestów czy innych bodźców nie będą działać. Wciąż jednak dostępne będą nadajnik podczerwieni i komenda Xbox On [służąca do włączania konsoli – przyp. red.]poinformował. Jeśli po wyłączeniu Kinecta uruchomimy grę, która potrzebuje go do działania (np. Kinect Sport Rivals), konsola automatycznie poprosi o zgodę na ponowne włączenie urządzenia. Jeśli natomiast tytuł wykorzystuje Kinecta wyłącznie do dodatkowych zadań (np. rozpoznawania wydawanych głosowo rozkazów), będzie można grać bez niego.

Drobnych zmian doczeka się lista znajomych, na której pojawią się także te osoby, które nie posiadają nowej konsoli. Choć będzie można obserwować, w co grają w danym momencie, z właścicielami Xboksa 360 będzie można porozmawiać tylko za pomocą czatu — z powodu różnic w jakości dźwięku rozmowy głosowe będą zablokowane. Oczywiście w przypadku Xboksa One zniknie limit 100 znajomych, a zamiast tego szczególnie lubiane osoby będziemy mogli dodatkowo oznaczać, by w przyszłości szybciej dołączać do wspólnej gry. Jeśli natomiast na naszej liście znajdzie się więcej niż sto osób i przesiądziemy się na Xboksa 360, konsola będzie wyświetlać tylko tych, z którymi możemy razem pograć.

r   e   k   l   a   m   a

Ostatnią poruszoną kwestią jest pad, który doczekał się wczoraj szczegółowego omówienia. Podobnie jak w przypadku Xboksa 360, nowy kontroler będzie współpracował z pecetami. Nie stanie się to jednak od razu — mimo że oba pady wyglądają dość podobnie, wprowadzone pod maską zmiany wymagają stworzenia nowych sterowników. Przed ich wypuszczeniem Microsoft chce upewnić się, że pozwolą one nie tylko grać w tytuły zaprojektowane pod nowy kontroler, ale także w starsze produkcje, które tworzono z myślą o obecnej generacji konsol. Dlatego z pada na na komputerach będzie można korzystać dopiero w przyszłym roku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.