r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Xiaomi atakuje mocarnym fabletem. Konkurencja nie ma szans

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Chińska firma Xiaomi postanowiła zaprezentować kolejny model z wysokiej półki, który ma szanse na pokonanie nawet najlepszych rywali. Specyfikacja wygląda bardzo obiecująco, ale budzi jednocześnie pewne obawy. Wszystko za sprawą wykorzystanego procesora, który jest już znany z wysokich temperatur i problemów z utrzymaniem wysokiego taktowania.

Choć na oficjalnej stronie producenta nie znajdziemy jeszcze strony poświęconej modelowi Mi Note Pro, jego specyfikacja nie jest już dla nas tajemnicą. Jest to fablet, Xiaomi postanowiło bowiem wyposażyć go w wyświetlacz o wielkości 5,7” produkowany przez Sharpa. Wysoką ostrość obrazu zapewni rozdzielczość 2K, czyli aż 2560×1440 pikseli przy zagęszczeniu na poziomie 515 PPI. Dodatkowym atutem ma być bardzo dobra widoczność w słońcu, choć to zweryfikują dopiero użytkownicy. Co znajdziemy natomiast w środku? Smartfon wykorzysta 64-bitowego Snapdragona 810 wyposażonego w aż 8 rdzeni. Procesor jest obecnie najlepszym modelem oferowanym przez Qualcomma, przynajmniej pod względem teoretycznej wydajności.

Teoria a praktyka to jednak dwie różne sprawy. Przekonało się o tym LG w swoim modelu Flex 2, przekonało się również HTC w One M9: w obu tych smartfonach wykorzystano Snapdragona 810, oba one się przegrzewają, co doprowadza do zaniżania taktowania procesora i spadków wydajności. Tutaj mamy natomiast do czynienia z jeszcze większą rozdzielczością, co zapewne poskutkuje jeszcze większym obciążeniem. Choć dotychczasowe zdjęcia wskazują na to, że Mi Note Pro będzie dosyć smukły, istnieje szansa na to, że chińska firma sobie poradzi. Większy ekran to większy telefon, do daje natomiast więcej miejsca do oddawania ciepła. Przy dobrze zaprojektowanym chłodzeniu, da się odpowiednio wykorzystać potencjał tego potworka-piecyka. Jeżeli firmie się to nie uda, efekty mogą być opłakane.

r   e   k   l   a   m   a

Dodatkiem do bardzo mocnego procesora ma być aż 4 GB pamięci RAM typu LPDDR4. Na pewno pozwoli ona na komfortową pracę z wieloma jednocześnie uruchomionymi aplikacjami. Użytkownicy będą mogli ponadto liczyć na 64 GB pamięci zewnętrznej (nie wiadomo, czy dostępne będzie złącze na karty microSD), a także główną kamerę 13 MP z optyczną stabilizacją obrazu. Mi Note Pro pozwoli wykorzystać dwie karty SIM, obie ze wsparciem LTE cat 9 o maksymalnej szybkości 450 Mbps. Zaletą ma być także zaawansowany sprzętowy układ dźwiękowy i aluminiowo-szklane wykończenie. Niestety wadą będzie z kolei akumulatorek: ma on jedynie 3090 mAh, co przy takim ekranie i procesorze nie jest wielkością zbyt dużą. Na szczęście szybkie ładowanie do 70% pojemności ma zajmować jedynie godzinę, co pozwoli na szybkie uzupełnienie braków energii.

Fablet trafi do sprzedaży 12 maja, początkowo jedynie w Chinach – nie wiadomo, czy trafi również na inne rynki, acz Xiaomi mogłoby takim modelem zapewne podbić serca i portfele wielu użytkowników. No właśnie, jak wygląda sprawa cenowa? Najnowszy model ma kosztować 483 dolary, co w przeliczeniu daje nam nieco ponad 1720 zł. Taka cena za taką specyfikację to istny rarytas, przy którym urządzenia Samsunga, HTC, LG czy Sony nie mają najmniejszych szans. Warto więc czekać, choć odważni zapewne zdecydują się na zakup w Chinach i wysyłkę do Polski.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.