r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Xperia Ear – Sony pokazuje konkurencji, jak powinna wyglądać obsługa asystentów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Mijający rok upłynął między innymi pod znakiem prób uświadamiania użytkownikom, że wykorzystywane dotąd przez nich interfejsy są przestarzałe i nie przystają do drugiej dekady XXI wieku, zaś kolejnym krokiem ma być popularyzacja obsługi urządzeń za pomocą komend głosowych. Jednomyślni jest w tej sprawie Satya Nadella, Sundar Punchai, Mark Zuckerberg oraz właściciel tysięcy startupów, którzy dostrzegają tutaj okazję do bycia przejętym przez dużą korporację.

Równolegle prezentowano kolejne osiągnięcia w rozwoju asystentów interpretujących język naturalny, zarówno w mowie, jak i piśmie: Google Now odchodzi zatem na emeryturę i zastąpione zostaje przez asystenta dostępnego na razie tylko w Pixelu, na Makach zagościła Siri, coraz ciekawiej prezentuje się Alexa, a nad własnym asystentem pracuje także Samsung. Nie można także zapominać o Cortanie. Nadal jednak jeden element nie przekonuje i odbiera komfort mówienia wydawania poleceń smartfonom na głos.

Chodzi o konieczność ich aktywacji, wywołania, często łącznie z wyciągnięciem smartfonu z kieszeni, odblokowaniem ekranu, etc. Takie doświadczenie trudno porównywać z interakcją z drugim człowiekiem, który stoi obok, wciąż gotowy odbierać i nadawać komunikaty, i którego (najczęściej) nie trzeba budzić po kilku minutach ciszy. Na myśl przychodzi film Her, gdzie bohater korzystał z niewielkiej słuchawki, przypominającej zestaw Bluetooth i mógł pozostawać z asystentką w stałym kontakcie.

r   e   k   l   a   m   a

Jak się okazuje, takie urządzenie trafi na półki już za moment, choć – podobnie jak to było w filmie Her – prezentuje się nad wyraz niepozornie. Potencjał tkwi w oprogramowaniu, które pozwoli rozwinąć pomysłowi skrzydła. Chodzi o wyprodukowaną przez Sony słuchawkę Xperia Ear, która trafi do sprzedaży w połowie grudnia. Wraz z nią do dyspozycji użytkowników Sony odda usługi swojego asystenta, nazwanego po prostu Agent.

Dotąd Xperia Agent kojarzony był przede wszystkim z uroczym robotem, którego Sony zaprezentowało w lutym tego roku. Jego możliwości sprowadzały się głównie do dotrzymywania towarzystwa i pośredniczeniu w obsłudze automatyki domowej. Agent w wersji smartfonowej, obsługiwanej za pomocą Xperia Ear będzie oczywiście konkurował możliwościami z Siri czy Google Assistantem. A realizacja pomysłu żywcem wyjętego z Her może działać tylko na jego korzyść.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.