r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z inicjatywy Steve'a Jobsa powstanie szkoła dla pracowników firmy Apple

Strona główna Aktualności

Pracownicy Apple’a nie chcą, aby pamięć o ich CEO zniknęła. Dlatego też wkrótce powstanie szkoła, w której będą uczyć się przyszli szefowie firmy.

Wszystko wskazuje na to, że Jobs od dłuższego czasu był świadomy nadchodzącej śmierci. Były szef firmy Apple postanowił przygotować zarówno siebie i swoją rodzinę do tego wydarzenia, jak również swoich pracowników. Tak też narodził się projekt o nazwie Apple University, kiedy w maju tego roku zatrudniono dziekana Szkoły Zarządzania w Yale (Yale SOM), Joela Podolnego. Jego zadaniem stało się stworzenie międzynarodowej grupy naukowców i absolwentów Harvardu, którzy mieliby uczyć przyszłą kadrę firmy Apple. Jak donosi Los Angeles Times, powstająca szkoła jest testamentem pozostawionym firmie przez jej współzałożyciela i wieloletniego szefa.

Wagę znaczenia zespołu Podolnego doceniono już pierwszego dnia pracy. Zaraz po przyjęciu do firmy, biuro byłego dziekana Yale SOM znalazło się między biurem Jobsa i Tima Cooka, obecnego CEO. Apple chciałby pozostać wyróżniającą się spółką na tle innych firm także po odejściu Jobsa. Chodzi tutaj nie tylko o wyróżniające się na rynku produkty, ale również specyficzną filozofię, innowacyjność, prostotę wykonania czy perfekcjonizm. Dzięki nim Apple potrafił podnieść się nawet z największych tarapatów jak te, które gnębiły firmę w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Teraz wiedza na temat tworzenia najnowszych technologii ma być przekazywana kolejnym pracownikom, którzy zasilą szeregi firmy.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.