r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z uMatriksa skorzystają teraz także użytkownicy Firefoksa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Użytkownicy przeglądarki Firefox zyskali właśnie możliwość korzystania z bardzo zaawansowanego narzędzia do filtrowania ruchu sieciowego. Gorhill, autor popularnego uBlocka poinformował o wydaniu uMatriksa w wersji dla Firefoksa, innego dodatku, jaki stworzył. Jest to wczesna wersja testowa, warto się jej jednak przyjrzeć.

Czym takim jest uMatrix? Można by go przyrównać do zapory sieciowej wbudowanej w przeglądarkę internetową. Dodatek nie jest nowy, Gorhill rozwijał go od dłuższego czasu dla przeglądarki Google Chrome, kiedyś pod nazwą http Switchboard. Rozszerzenie umożliwia tworzenie list połączeń oraz zasobów zablokowanych i dozwolonych w przypadku każdej witryny z osobna. Dzięki niemu możliwe jest np. zablokowanie obrazków, skryptów, elementów śledzących, ciasteczek czy też ramek. W efekcie użytkownik ma kontrolę nad tym, co takiego znajdzie się w jego przeglądarce i co pojawi się na odwiedzanych stronach internetowych.

Zaznaczmy z góry: uMatrix nie jest rozszerzeniem, które zostało stworzone z myślą o początkujących użytkownikach. To projekt podobny do NoScript. Wymaga uwagi, a także wiedzy o tym, co musi być załadowane, aby strona działała prawidłowo. Korzystając z niego w sposób nieuważny możemy zablokować JavaScript, a tym samym pozbawić strony funkcjonalności. Domyślne ustawienia blokują wszystkie zasoby zewnętrzne, co w przypadku wielu witryn powoduje problemy. Zaawansowanych użytkowników nie powinno to odstraszać, tym bardziej że silnik filtrowania stworzony przez autora jest bardzo szybki i efektywny. Podobnie jak uBlock, dodatek uMatrix wypada pod względem m.in. używanej pamięci znacznie lepiej niż np. AdBlock Plus, choć posiada znacznie większe możliwości.

r   e   k   l   a   m   a

Na samym filtrowaniu możliwości się nie kończą. Może on dodatkowo podmieniać oznaczenie używanej przeglądarki, fałszować informacje o stronie odsyłającej, a także wymuszać ładowanie danych z wykorzystaniem HTTPS. Co więcej, autor tworząc ten projekt udowodnił, że w Chromium również możemy kontrolować ruch i działanie JavaScriptu. Teraz z rozszerzenia mogą skorzystać użytkownicy Firefoksa, jest ono dostępne w serwisie GitHub, tam też znajdziemy pełny kod źródłowy rozszerzenia. Wersja dla ognistego lisa jest jak na razie testowa, ale autor będzie ją rozbudowywał – już poinformował, że w tej przeglądarce da się filtrować dane jeszcze lepiej.

Premiera tego dodatku w wersji dla Firefoksa pokazuje również pewne ciekawe zjawisko. Kiedyś to przeglądarka Mozilli była platformą, na której skupiali się deweloperzy i na której można było znaleźć najciekawsze dodatki. Premiera Google Chrome tego nie zmieniła, ale jego rozwój i owszem. Wiele projektów dla Firefoksa przestało być rozwijanych, a programiści zaczęli tworzyć wersje dla Chrome. Przykład uBlocka i uMatriksa pokazuje, że mimo wszystko niektórzy z nich starają się o to, aby ich dzieła były dostępne dla większego grona użytkowników. Nawet jeżeli Firefox notuje spadki popularności.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.