ZPAV chce być cenzorem? Usunął z Chomika utwory wbrew woli ich autora

Z serwisu Chomikuj.pl znikły utwory polskiego muzyka i internetowego aktywisty, który nie ma nic przeciwko temu, by ludzie przechowywali je na niesławnym portalu i udostępniali dalej. Chodzi o KelThuza, kieleckiego basistę, którego utwory zostały usunięte przez członków Związku Producentów Audio-Video (ZPAV), w imię ochrony praw autorskich, o czym pisze na Facebooku.

Obraz

Muzyk w ogóle za prawami autorskimi i polskim systemem prawnym nie przepada, a na swoim profilu podkreślił, że żadnej umowy ze Związkiem nie podpisywał i ZPAV nie ma żadnych praw do jego utworów. ZPAV oskarżył o grożenie prywatnemu portalowi i wymienianie plików na nim przechowywanych jako naruszających prawo autorskie, mimo że utwory nie są objęte żadną ochroną „własności intelektualnej” świadomie przez ich twórcę i autora. Każdy może przechowywać i kopiować jego utwory, rozpowszechniać i publicznie odtwarzać. W międzyczasie kilka razy nazwał organizację faszystowską, a jej członkom życzył kontaktów intymnych ze słoniami.

KelThuz - Pieśń Żerców [HD]

ZPAV odpowiedział w piątek. Powołując się na Ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych wyjaśnił, że ma do tego pełne prawo, a procedura jest standardowa i zgodna z ustawą. Oto fragment oświadczenia:

Zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych Związek Producentów Audio Video chroniący prawa producentów działa na zasadzie domniemania prawnego. To znaczy, że o ile nie posada informacji o tym, że właściciel praw do danego nagrania muzycznego zrzeka się ich, przypuszcza, że takie nagranie podlega pełnej ochronie. Aby dane fonogramy nie występowały w postępowaniach ZPAV trzeba przesłać do Związku oświadczenie, że posiada się pełnię praw autorskich i pokrewnych do danych utworów i udostępnia je wg swojej woli – czyli na przykład każdemu za darmo.

Po weryfikacji wymienionej w oświadczeniu deklaracji woli artysty, portale internetowe otrzymają stosowną informację o tym, że dane utwory nie naruszają praw autorskich i można je przywrócić. W komentarzu ZPAV zaznaczył także, że dołoży wszelkich starań by wyjaśnić kwestię utworów KelThuza i jego utworów na Chomikuj.pl. Do skali sprawy dołożyła się z pewnością niepochlebna opinia, jaką wyrobił sobie popularny Chomik w polskim Internecie.

Powyższa sytuacja pokazuje kolejną kwestię, w której świadomość Organizacji Zbiorowego Zarządzania nie dorosła jeszcze do internetowej rzeczywistości. Prawidłowa procedura według ZPAV przewiduje, że autor sam powiadomi podmioty, w tym prywatne, że chce aby jego własne utwory były dostępne za darmo w Sieci. W czasach, gdy można coś nagrać i udostępnić w Internecie w kilka minut, taka procedura jest całkowicie pozbawiona sensu. Liczne osoby, które same wydają swoje utwory w Internecie, nie podpisują umów z żadnymi firmami czy organizacjami i prawdopodobnie w ogóle nie są świadome tego, że ZPAV rości sobie prawo do usunięcia dowolnego utworu. Jako podstawę do takiego zachowania uważa Art. 105 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Należałoby jednak zastanowić się nad wprowadzeniem do Ustawy zapisu o konsekwencjach takich działań ze strony OZZ. Zapisy takie istnieją w niektórych krajach i dzięki temu twórcy mogą skutecznie walczyć o swoje jeśli ich utwory, w zamyśle dostępne dla wszystkich, zostaną niesłusznie usunięte.

Niestety nie każdy serwis ma możliwość oznaczania plików jako dostępne na jednej z niekomercyjnych licencji, a prawdopodobnie taki krok pomógłby ochronić utwory przed skasowaniem. Co więcej, o fakcie usuwania utworów muzyk dowiedział się nie od organizacji czy zarządców portalu, ale od jednego z użytkowników, który otrzymał tylko automatycznie wygenerowaną informację o usunięciu z jego konta plików na wniosek ZPAV.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY