Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Inne spojrzenie na muzykę, czyli słuchawki SONY MDR-ZX300

Święta, święta i po świętach...

...poza brzuchem to nic się nie zmieniło, no poza zabawkami jakie przybyły na moim biureczku komputerowym.

Miałem nie pisać o prezentach ale jak już wspomniałem przy recenzji PowerBanku UrbanRevolt ten rok to ciekawe prezenty, przynajmniej dla mnie.

Zaznaczam na początku, aby wszelkie komentarze ukrócić:

Wpis nie jest sponsorowany, nikt mi za to nie płaci, sam sobie rzepkę skrobię.

Wracając do wątku.

Kolejną rzeczą jaką chciałbym podzielić się z użytkownikami dobrychprogramów to kwestia dźwięku. Są wśród nas melomani lubiący idealną jakość dźwięku i szukający wysublimowanych doznań podczas słuchania swoich zasobów muzycznych, są też tacy którzy chcą mieć po prostu niedrogi sprzęt który wystarczy na jakiś czas użytkowania a i spełni choć minimum stawianych mu wymagań. Są pewnie też tacy którzy są wypadkową obu tych grup, lubią delektować się muzyką w dobrej jakości ale za minimum jakie mogą znaleźć na runku. Być może jest jeszcze kilka innych grup ludzi ceniących bądź też i nie dźwięk i sprzęt, bynajmniej ja specjalnie do wielkich melomanów czy skrajnych ascetów nie należę.

Po raz kolejny będę zachwalał prezent, ołłłjjeeee będę lał wodę.

No i wydało się. Piszę znowu o podarku. Znowu biednie bo coś z niskiej półki. Wspominałem o dźwięku. Owym urządzeniem od dźwięku są słuchawki.
Korzystam bardzo dużo z takiego sprzętu bo wszędzie chodzę w telefonem/ipodem i słucham bardzo dużo muzyki. Dotychczas miałem słuchawki standardowe od telefonów z których najlepsze były te od HTC. Bardzo dobrze grały, miały swoje mankamenty ale na prawdę niezłe jak na sprzęt tzw. stockowy, od producenta. Jedyne słuchawki z jakich byłem zadowolony z tych dołączonych do telefonów.
Wszystkie wymienione to słuchawki douszne. Mi aniołek przyniósł nauszne. Szczerze, to drugie słuchawki w moim życiu tego typu słuchawki (nie licząc tych na metalowym pałąku za 5 zł kupione 20 lat temu do walkmana) które mam na kablu. Wcześniej były słuchawki ale bezprzewodowe z których korzystałem tylko przy komputerze.

Ok. Napisałem, że słuchawki, że nauszne...

...Sony MDR-ZX300. Ładne, lekkie, doooobrze grające (oj grają zacnie), i stosunkowo nie drogie.

Ale zaczniemy od początku.

Wiem, że w sieci jest sporo opisów, filmów i w ogóle nie pisze o czymś świeżym na rynku i że to słabe będzie bo powielam wpisy z sieci. Nie do końca. Wydaje mi się, że nie każdy szuka po sieci i wertuje pierdyliardy stron o tym jakie te słuchawki są dobre lub jakie są tandetne. Mój wpis jest może mało ambitny ale chciałem napisać o czymś przyziemnym, niekoniecznie dla bogatych i mega wymagających.

Wylałem żale więc czas na zachwalanie.

Słuchawki to fajny prezent. Chciałem takie bo douszne słuchawki trochę mnie denerwują a żona często mówi mi, że "ogłuchniesz od słuchania muzyki tak głośno w tych słuchawkach". Więc dostałem takie cudo ;)

Pudełko nie zawiera wiele, wręcz standardowy pakiet, słuchawki i papierki.

Dane techniczne słuchawek:

- moc - 1000 mW

- wielkość przetwornika akustycznego - 30 mm (kopułkowy)

- membrana - pet

- częstotliwość - 10 – 24 000 Hz

- czułość - 102 DB/mW

- magnes - neodymowy

- impedancja - 24 omów

- regulacja głośności - brak

- typ przewodu - obustronny

- długość przewodu - 1,2 m

- wtyk - pozłacany, kątowy mini stereo

- waga - 120 gram

Zawartość opakowania:

- słuchawki

- karta gwarancyjna

- instrukcja obsługi

Wykonanie czyli dobrej jakości ... plastik.

Tak, plastik jest dobrej jakości i uważam, że to plus konstrukcji. Choć po kilkudniowym użytkowaniu mam wrażenie, że pałąk słuchawek lekko rozciągnął się.
Może dlatego, że mam wielką głowę ;p

Same słuchawki leżą bardzo przyjemnie na głowie, osobiście mam wrażenie, jakbym nic nie miał na głowie. Bardzo przyjemnie korzysta się z nich, nawet przez wiele godzin. O wysoki komfort odsłuchu dbają mięciutkie poduszki nauszne. Miękki materiał redukuje siłę nacisku na uszy. Od siebie mogę dodać, iż po wielogodzinnym słuchaniu muzyki bolą mnie uszy. Być może dlatego, iż jestem przyzwyczajony do klasycznych słuchawek dousznych...

Na czaszy słuchawek jest widoczne logo SONY, wygląda to estetycznie, i schludnie, żadnych zbędnych dodatków, malowań, tłoczeń. Tylko to co powinno być. Ciekawym patentem jest zastosowanie czerwonego oznaczenia prawej słuchawki, delikatny detal a jakże ładnie wyglądający.

Nie każdy zapewne wie ale SONY ma dość ciekawy patent na oznaczanie modeli swoich słuchawek. Po odchyleniu słuchawki od mocowania widać dokładnie model z jakim mamy do czynienia. Detal ale nie każdy wie o tym pomimo tego, że SONY informuje o ty w instrukcji. A kto dziś czyta instrukcje? ;)

Gramy, gramy, gramy, basem na...rzucamy ;)

Czytałem wiele opisów ludzi mających te słuchawki. Masa z nich uważa, że basu nie ma, inna część pisze, że bas ładnie dudni. Inni z kolei uważają że słabo grają.
Najgłupszy komentarz jaki znalazłem? Zacytuję:

"Słuchałem. Dźwięk porażka, lepszy mam na pierdziawkach z Biedronkowej promocji. Poważnie. To takie słuchawki dla lalusiów z iPhone w ręku którzy lecą na wygląd, a nie na jakość. Za dużo kasy, za mało rozumu"

Ciekawe dlaczego iPhone został zestawiony z SONY? Nie wiem. Jak dla mnie słuchawki grają bardzo dobrze. Soczysty bas jest, soprany słychać, głębia jest. Wg mnie słuchawki są źle pozycjonowane. Może to nie sprzęt dla DJ'a ale jakość dźwięku powinna zadowolić szczególnie tych co słuchają dużo muzyki z komputera, smartfona, iPoda etc. Serio. Słuchawki grają jak się należy.

Całokształt okiem laika i marudy.

SONY MDR ZX300 cieszą ucho i oko. Nawet podczas pisania korzystam z tych słuchawek. Niestety ale nie mogę złego słowa napisać o dźwięku. Ten zachwalany magnes neodymowy na prawdę daje radę. Wiadomo, że krystalicznie czystego dźwięku to nie uzyskamy z tych słuchawek ale dźwięk jest na pewno bardzo ładny, głęboki, bliski ideałowi to za dużo powiedziane, ale jest bardzo dobry.

Czy warto? Trochę za, trochę przeciw.

Warto. SONY nie zawiodło mnie. Stosunek jakości do ceny jest widoczny ale można się nieźle pomylić. Plastik plastikiem ale dźwięk rekompensuje wykonanie. Wygląd porównałbym do droższych modeli nie tylko SONY ale i innych producentów. Astetycznie ale ze smakiem, przynajmniej w wersji czarnej i białej, bo mi reszta osobiście się nie podoba.

Jeśli ktoś się zastanawia to, wg mojej skromnej osoby, nie warto.
W ciemno brałbym ;)

Plus:

+ wygląd

+ cena,

+ lekkość,

+ jakość dźwięku,

Minusy:

- zbyt giętki pałąk (faktycznie rozciąga się),

- kabel łączący się z wtyczką w kształcie litery L jest zbyt luźny (trochę to niedopracowane jest),

- zbyt luźne rozsuwanie pałąka w celu dostosowania wielkości słuchawek na głowie.

- prawie płaski kabel, nie do końca nie plączący się (zdolne osoby na pewno zaplątają go),

- niestety troszkę trzeszczy plastik.

Cena: od 65 zł

____________________________________________________________________________________

Na zakończenie dodam iż

wpis nie jest sponsorowany, nikt mi za to nie płaci, sam sobie rzepkę skrobię.

Dziękuję.

____________________________________________________________________________________

PS. Wpis zrobiony bez spiny na kogokolwiek i na cokolwiek ;) 

sprzęt porady urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   21 #1 29.12.2014 21:05

fajny wpis - mi się przyjemnie czytało :)

Szeryfuniu   11 #2 29.12.2014 22:07

Mnie się również bardzo podobało... Żeby dobrze posłuchać, nie potrzeba wydawać majątku. Ja ostatnio nabyłem Thomson HED3112BK, do słuchania z kompa i TV są niezastąpione. No i kabelek jest baaardzo długi :-) Za magiczne 39,99zł

Autor edytował komentarz.
CHUDYxp   4 #3 31.12.2014 17:57

Mam te słuchawki ponad rok kupiłem je w UK za 25 funtów w połączeniu z LG L9 i PowerAmp są nie zastąpione bass niszczy system :) . Do grania też są fajne i wygodne