Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kryształki kurzu — czyli jak dbamy o komputery

Nadchodzą chłodne dni i coraz częściej temperatura będzie spadała poniżej zera. Jak doskonale wiemy, podczas mrozu - woda zamarza. Powstają kryształki lodu, które mogą tworzyć niesamowite kompozycje. Mroźna pogoda potrafi wykreować piękne lodowe struktury. Może się zdarzyć, że w lodzie zostaną uwięzione pęcherzyki powietrza. Nadają one dodatkowego uroku i wyglądają na prawdę pięknie.

Może nie nie wszyscy wiedzą, ale jest miejsce w naszych domach, gdzie przez całe miesiące tworzą się struktury, które rosną w zaciszu naszych komputerów stacjonarnych i naszych laptopów. Zjawisko to jest bardzo często nie zauważane, a wręcz bagatelizowane. Rosną powoli, ale sukcesywnie zwiększają swoje rozmiary i dokładnie oplatają kolejne elementy w swoim otoczeniu. Odmiennie niż woda, w tym przypadku im cieplej, tym szybciej powstaje twór, któremu nadałem nazwę:

Kryształki kurzu

Formacja ta powstaje w wyniku zasysania powietrza przez układ chłodzenia głównie procesora i/lub obudowy. Chłodzenie procesora w formie klasycznej to tak zwany cooler, czyli radiator na którym znajduje się wentylator wymuszający obieg powietrza. Powietrze odbiera ciepło z jego żeberek i owiewa pozostałe części na płycie głównej. Podobnie zachowują się układy chłodzenia na kartach graficznych. Wentylator w tylnej części obudowy oraz ten umieszczony w zasilaczu, pomagają odprowadzić gorące powietrze na zewnątrz.

Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie jeden szczegół. Otóż wraz z zasysanym powietrzem, wentylatory zasysają miliony cząsteczek pyłu pochodzącego z ziemi, odzieży, tytoniu czy innych bardzo drobnych substancji. Pierwszą barierą jest perforacja w obudowie, która może zostać całkowicie zasłonięta przez sporej wielkości "koty" - tylko co można sobie pomyśleć o właścicielu... Kurz bardzo chętnie osiada wewnątrz obudowy komputera, szczególnie w miejscach usytuowanych na drodze przepływającego powietrza. Cząsteczki mikrometrowych wielkości z czasem "przyrastają" na łopatach wentylatora i w pobliżu na radiatorze.

Cały ten "towar" kieruje się dalej do łopat zasysających i natrafia na bardzo podatny grunt, czyli radiator. Drobinki lepkiego materiału, osadzają się stopniowo na krawędziach. Po pewnym czasie warstwa staje się na tyle duża, że zaczyna zamykać prześwit między żeberkami. Teraz jest już z górki, bo wszystko jest nadmuchiwane na wcześniej utworzoną firankę kurzową. Co raz szybciej powłoka gęstnieje i tworzy nieprzepuszczalny zimowy kożuszek.

Niestety taka "wełenka" nie jest mile widziana na systemach chłodzenia. Powietrze nie mogąc swobodnie przepływać przez radiator, nie może skutecznie odebrać ciepła z chłodzonego elementu. Może to doprowadzić do przegrzewania się procesora i w konsekwencji do zawieszania się całego komputera. Tego typu problemy dotyczą również urządzeń przenośnych, takich jak laptopy. One też posiadają w większości przypadków aktywne chłodzenie.

Czyszczenie tego filcu, wymaga dostania się do wnętrza obudowy. Jeśli posiadamy większego laptopa, to prawdopodobnie wystarczy zdjąć (po odkręceniu kilkunastu wkrętów) tylną pokrywę i bez większych problemów powinniśmy dostać się do cooler-a. Coraz częściej jednak posiadamy kompaktowe notebooki, które już tak łatwo nie dadzą się spenetrować. W takim przypadku będziemy musieli oprócz tylnego "dekielka", odłączyć również klawiaturę z touch padem, a następnie (po odłączeniu dysku i napędu) odkręcić płytę główną. Dopiero teraz dostaniemy się do chłodzenia. Czyszczenie samych łopat wentylatora będzie również małym wyzwaniem. Ja używam szpatułek z watą i alkoholu wysokoprocentowego. Taki zestaw umożliwia dokładne wytarcie całego brudu, który nie bardzo będzie chciał zejść na sucho.

Operację taką lepiej powierzyć bardziej doświadczonej osobie, ze względu na delikatne wnętrze lapka. Zazwyczaj przyjdzie nam jeszcze powypinać kilka delikatnych taśm sygnałowych, no i potem wypadałoby to wszystko ponownie złożyć bez zostawienia części na zewnątrz.

Przegląd konserwacyjny komputera, powinien być zrobiony przynajmniej raz w roku, aby nie narazić się na poważne problemy, w tym nawet na utratę danych. Przy braku odpowiedniej przewiewności obudowy, doprowadzamy do przegrzewania się komponentów i ich szybsze zużycie. Szczególnie dotyczy to kondensatorów elektrolitycznych, które mogą stracić swoje właściwości i nawet "wybuchnąć", powodując zwarcie na płycie głównej i co za tym idzie dalsze nie przewidziane konsekwencje. Pierwszymi objawami "padania" kondensatora jest jego wybrzuszenie i zalecana jest jego wymiana. Jeżeli nasz producent płyty głównej wyposażył ją w wysokiej jakości kondensatory, które wytrzymują ekstremalne warunki, to też nie możemy spać spokojnie. Jak już wcześniej wspomniałem, objawem przegrzania procesora i/lub chipsetu czy też karty graficznej, może być zawieszanie się komputera. Może to doprowadzić do błędów na dysku lub w skrajnym przypadku do awarii systemu operacyjnego. Jeżeli podczas zawieszenia się sprzętu, miała miejsce aktualizacja oprogramowania lub samego systemu, to możemy już nie uruchomić naszego komputera. Trzeba posiłkować się odzyskiwaniem utraconych danych i przywracaniem plików systemowych.

Przywracałem do życia już wiele komputerów po takim scenariuszu i praktycznie wszystkie przypadki wynikały z zaniedbania tej bardzo ważnej czynności, jaką jest konserwacja układów chłodzenia. Dlatego jeżeli zauważycie pierwsze objawy, takie jak głośna praca wentylatora, dziwny turkot lub zawieszanie się systemu, to w trybie pilnym należy wykonać czyszczenie - jest to ostatni dzwonek. Poniżej krótki film pokazujący, jak wygląda wnętrze komputera pracującego w trudnych warunkach (sklep odzieżowy):

No cóż, potraktujecie te zdjęcia drodzy czytelnicy, jako przestrogę i dbajcie o Wasze sprzęty, a będą pracowały długo i szczęśliwie. Zresztą pomyślcie o "specjaliście", który będzie czyścił ten cały syf - normalnie już tyle tego się naoglądałem, że postanowiłem moim wpisem uświadomić użytkowników.

Przypomniała mi się jeszcze taka anegdotka, która mnie trochę rozbawiła. Byłem u osoby, która miała opisywany tutaj problem i podczas przeprowadzania procedury czyszczenia "filtrów kurzowych" zrobiłem kilka fotek tegoż elementu. Właścicielka komputera powiedziała, że jak jestem zainteresowany, to ma jeszcze kurz w innych miejscach w pokoju...

Na zakończenie mam pytanie do Was:

Gdzie jeszcze znajdziecie kurz przy swoim stanowisku komputerowym?

 

sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
Semtex   17 #1 07.12.2014 18:19

Jeden z blaszaków, który był u mnie na serwisie: bo nie działa i się wyłącza sam... Warstwa kurzu na coolerze zakleiła go i wentylator kręcił się z prędkością spacerującej 95-latki :D
http://wstaw.org/m/2014/12/07/PC111718.JPG

bravo   16 #2 07.12.2014 18:32

@semtex: Nieźle - widziałem wiele tego typu przypadków. Trzeba im ustawiać alarm w biosie i przykazać, że jak zacznie piszczeć, to mają oddać komputer do przeglądu - może nie będzie wówczas takiego g***a :-)

Autor edytował komentarz.
Semtex   17 #3 07.12.2014 18:39

Obawiam się, że jak im zacznie piszczeć to będę telefony, że coś im piszczy i nie wiedzą co :D

bzdziu   6 #4 07.12.2014 19:25

heh swojego starego notka czyscilem dokmumentnie co 3-6 miesiecy. pelnie rozkrecenie, wytarcie patyczkami higienicznymi, przedmuchanie, nawet z czasem zregenrowalem wiatrak i chodzil jak nowy. kwestia dbania o sprzet jest o tyle wazna, ze jak my o niego zadbamy i jak zapewnimy mu warunki pracy tak dlugo bedzie nam sie dobrze sprawowal. ludziom mozna jeszcze tylko uswiadomic czym jest kurz i jaki syf z tego moze sie brac i szkodzic nie tylko sprzetowi ale i czlowiekowi.

o klawiaturach mozna by caly elaborat napisac. szczegolnie jak sie je przy komputerze to mozna tam wszystko znalesc hehe ilosc bakterii pewnie porownywalna z iloscia na najbardziej zasyfionych obiektach czyli banknotach.

tak wiec, czyscmy sprzety, przecierajmy, przedmuchujmy... i ku pamieci- wiatraki tylko odlaczone przedmuchujemy aby nie zadzialaly jak generator ;)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #5 07.12.2014 19:57

O widzę, że odznaki są... :)

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #6 07.12.2014 20:11

Oj o kurzu niejedno już napisano i niejedno widziałem. Ale w dalszym ciągu użytkownicy kompów potrafią mnie zaskoczyć:)

wojtekadams   18 #7 07.12.2014 20:26

@DjLeo: oj są są :P jak zawsze nowości na DP pojawiają się po cichu

Autor edytował komentarz.
direct39   5 #8 07.12.2014 20:29

Czyszczenie myszek z kulką też miało swój urok :).

bravo   16 #9 07.12.2014 20:45

@direct39: w dobie optyków, teraz zarastają ślizgacze :-)

Viliae   8 #10 07.12.2014 20:55

Witam
direct39: Oj miało, szczególnie jak mycha po czyszczeniu pochodziła z miesiąc, a potem nie wiadomo dlaczego szła spać do szuflady bo któraś z rolek odmawiała posłuszeństwa :D.
Dla maniaków czystości polecam spróbować się z czyszczeniem komputera okleiniarki (maszyna stolarska) - wszędzie klej, wióry z obrzeży meblowych i zwykłe wióry. Do tego dochodzi też czyszczenie styków przy taśmach sygnałowych itd.

wieszak   10 #11 07.12.2014 21:45

@semtex: W sumie działał. A jak była dziarska ta 95 latka? :D

http://wstaw.org/w/357b/
http://wstaw.org/w/357a/

Trebron   7 #12 07.12.2014 21:48

Kurz to jeden z największych wrogów elektroniki, szczególnie tej wydzielającej dużo ciepła. Utrudnia cyrkulację powietrza, osadza się na wentylatorach spowalniając je, w skrajnych przypadkach może się nawet zapalić :D. Czyszczenie PC nie jest trudne, najlepszy jest odkurzacz w trybie dmuchania (tryb ssania można użyć w ostateczności, ale łatwo zassać jakąś część ;)) czy sprężone powietrze. Z laptopami jest z nieco gorzej, koniecznie należy się zapoznać z instrukcją obsługi konkretnego modelu. Na koniec można małym pędzelkiem usunąć kurz z trudno dostępnych elementów, jak łopatki wiatraków :).

tomson66   7 #13 07.12.2014 21:57

Pamiętam jak mnie żona wyganiała na korytarz, kiedy przedmuchiwałem gruszką lekarską zatkane radiatory.

tomson66   7 #14 07.12.2014 21:58

@Trebron: odkurzacz niszczy łożyska wiatraków, nie polecam.

bravo   16 #15 07.12.2014 21:59

@Trebron: Nie wiem co tak wszyscy chcą dmuchać w ten kurz, chyba że chcą wyglądać jak kominiarz. Ja zawsze używam odkurzacza, trzeba tylko nastawić odpowiednią siłę ssącą i elegancko wszystko zebrać. Co do pędzelków, to oblepiony wentylator nie będzie się dał wyczyścić żadnym mazianiem. Tutaj trzeba to po prostu zmyć, a pędzelkiem to można sobie paznokcie pomalować. Taka jest prawda. Sprężone powietrze może się jedynie przydać do krótkoterminowego, lekkiego kurzu osiadłego w trudno dostępnych miejscach.


@@tomson66:Dlatego nie "wsysa się" wiatraków, tylko to co jest na radiatorze. Zresztą dmuchaniem też możesz "rozkręcić" wentylator, tak że zawsze trzeba myśleć co się robi, niezależnie od metody.

Autor edytował komentarz.
dr.boczek   7 #16 07.12.2014 22:07

Ja kilka lat temu miałem taki egzemplarz... jeśli dobrze pamiętam do grafika przy nim padła.

https://lh6.googleusercontent.com/-fJtJXdvuBRs/T5kd9bjfpFI/AAAAAAAAfFU/8V8LyC9zG...

https://lh6.googleusercontent.com/-X5lNsnAyiHs/T5kd9dJ3aNI/AAAAAAAAQhg/tZ8o-tsUk...

Tak, mam tą kartę nadal w domu, co ciekawe radiator był czysty a kurz podobno prądu nie przewodzi - jednak w tym przypadku był głównym podejrzanym.

Autor edytował komentarz.
adamk1985   11 #17 07.12.2014 22:11

@bravo: fajny wpis... przyda się innym na pewno...

Swoją drogą ja kiedyś czyszcząc lapka znajomego w klawiaturze znalazłem - pocięte kawałki tytoniu fajkowego - widok zapiera dech w piersi...

A ekran był pokryty takim nalotem t dymu tytoniowego że miałem spory problem żeby go doprowadzić do przyzwoitości... palenie szkodzi... nie tylko palaczowi...

Autor edytował komentarz.
wolny98   5 #18 07.12.2014 22:39

ja ostatnio sprężarką czyściłem wiatraczek w laptopie bo przestał działać i dzisiaj działa jak za lat młodości :)

lucyfer1986   6 #19 07.12.2014 22:53

czyszczenie komputera to podstawa

dzikiwiepsz   11 #20 07.12.2014 22:56

Kurz w komputerach to masakra, ciężko się to czyści :)

foreste   14 #21 07.12.2014 22:59

Ja kurzu w pc mam dosyc na tego kupiłem obudowę filtrami anty kurzeniowymi :).

  #22 07.12.2014 23:01

Ile powinna wg was kosztować usługa właśnie "spa" laptopa przytoczona w temacie tego bloga ? :P

Semtex   17 #23 07.12.2014 23:31

@AdroxoN (niezalogowany): Każdy gram kurzu = 1 pln i masz cenę w sam raz ;)

@wieszak dziarskość... przeminęła z wiatrem... znaczy się jego brakiem ;) :D

Autor edytował komentarz.
aed112   6 #24 07.12.2014 23:39

Chyba tylko woda jest większym wrogiem komputerów od kurzu. Ja osobiście komputer czyszczę samodzielnie, ale laptopa oddałem do specjalistycznego serwisu na "kompleksowe sprzątanie".

ikomnet   6 #25 07.12.2014 23:42

W kompie stacjonarnym to jeszcze jako tako, ale w laptopach chłodzenie odprowadzane jest jednocześnie z procesora i układu graficznego, który jest lutowany do płyty głównej ekologiczną technologią - bez ołowiu. Zapchane chłodzenie powoduje powstawanie naprężeń temperaturowych pomiędzy płytą a układem i w pewnym momencie następuje zerwanie połączenia - wszak sama cyna jest krucha - plastyczności nadaje jej właśnie ołów, który jest w imię ekologii nie za bardzo cacy. Więc brak oczyszczenia chłodzenia w laptopie = zaraz po gwarancji koszt lutowania grafiki, a że nie jest to tania impreza, więc wybór pada na następny sprzęt.

A teraz rączka w górę - kto choć raz nie korzystał z laptopa w łóżku stawiając go na kołderce/kocyku/poduszce itp...

Autor edytował komentarz.
Piotrek2255   10 #26 08.12.2014 00:46

Ludzie, czy wy nie znacie takiej rzeczy jak "filtr przeciwkurzowy"? No błagam! Brzydzą się dotknąć obcego człowieka a obcują z obleśną, zapuszczoną maszyną, i nawet nie chcę myśleć co z nią/przy niej robią. Jezu!

Dimatheus   21 #27 08.12.2014 01:10

Hej,

Na tym filmiku to jest po prostu kołderka dla komputera - żeby zimno mu nie było. :)

Pozdrawiam,
Dimatheus

kilgour   8 #28 08.12.2014 03:15

@@bravo
Chyba sobie do wieloschowka BRAWO BRAVO! wbiję na stałe :-)

2 historyjki, jakie tylko życie może ułożyć...
1. Poproszono mnie, bo desktop nie chce się włączyć, czyli normalka. Krzyżak w łapę, odkręcone co trzeba, ścianka zeszła gładko i... zacząłem się obawiać, że mam jakieś omamy wzrokowe, bo sprzęt wyglądał jak nadal zadeklowany, tylko kolorek się zmienił...
2. Kolega dorabiał sobie jako "telepogotowie", telefon od klienta, dalsze detale "normalki" pominę, bo nic ciekawego. Skończył naprawę i widząc kompletnie zakurzony ekran kineskopu wyjął "serwisową ścierkę", wyczyścił ekran, po czym zawołał gospodarza. Telewizor odbierał całkiem dobrze, a gospodarz się wściekł! "Pan jesteś d**a nie fachowiec, ja pana podam do sądu! Miałem taki piękny, subtelny pastelowy obraz, a pan to wszystko zniszczył! Ja jestem plastykiem, ja się na tym znam!".

kilgour   8 #29 08.12.2014 03:24

@ikomnet: ja! ja!

Uzasadnienie? Proszę bardzo (cytat z pamięci bez gwarancji autentyczności):
- Szanowny panie Rumian, czy można mieć stosunek z deską klozetową?
- Odpowiadam drogi radiosłuchaczu. Przypuszczam że można, ale osobiście znam przyjemniejsze sposoby.
To taki mój stosunek do lapka w łóżku

kilgour   8 #30 08.12.2014 03:35

@bravo
Jeszcze raz, ale na zupełnie inny temat. Twój tytuł "Kryształki kurzu" natychmiast skojarzył mi się z "wąsami cynowymi". Co ja tu będę się rozpisywał, ktoś już zrobił za mnie robotę:
http://en.wikipedia.org/wiki/Whisker_%28metallurgy%29
http://nepp.nasa.gov/WHISKER/
Temat fascynujący, a dla technologów piekło.

januszek   18 #31 08.12.2014 08:34

http://januszek.info/pozar/pa100013.jpg - zaczęło się od zatarcia wentylatora...

djDziadek   16 #32 08.12.2014 08:48

Oj pamiętam niejeden komputer w stanie "zamrożenia" przez buszujące w nim koty i nie jedna klawiaturę, pod klawiszami której bywały różne ciekawe rzeczy :)

Driv3er   5 #33 08.12.2014 09:32

Moja niedawna klientka- studentka często korzystająca z laptopa na łóżku/kanapie/dywanie. Rok od zakupu komputer zaczął jej się wyłączać równiutko po 5 minutach korzystania. Przyczyna oczywista: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c9906a4f2ab80960.html
Oczyszczenie oraz wymiana pasty pomogły. Ale nawyk co do miejsc w których właścicielka korzysta z laptopa pozostał. Czasem zastanawia mnie co natomiast kieruje producentem, który maksymalnie utrudnia dostęp do wentylatora w celu jego oczyszczenia. Powyższy przykład pochodził z produktu Compaq i wymagał jego rozłożenia na części pierwsze, jednak spotkałem się też z tym problemem w mojej Toshibie czy kilku modelach HP. Na etapie projektu czasem można by uwzględnić okienko ułatwiające dostęp do takich elementów.

Lelem   4 #34 08.12.2014 10:04

Stosuję się do pewnych zasad dzięki którym mój laptop trzyma dobrą formę i nie potrzebuje kożucha na zimę:) Raz na 12-18 miesięcy rozkręcam laptopa, oczyszczam, wymieniam pastę na procesorach. Co 2-3 miesiące "psikam" w wyloty sprężonym powietrzem i używam podstawki chłodzącej. Przy takim trybie życia mój notebook działa już prawie 4 lata. Nie jest to imponujący wynik ale biorąc pod uwagę wykonanie dzisiejszego sprzętu nie można narzekać.

Ali123   7 #35 08.12.2014 12:06

Ja mam zawsze w domu pędzelek i sprężone powietrze.Jak tylko wentylator długo chodzi rozkręcam i czyszczę co się da.

  #36 08.12.2014 12:22

zdjąłeś enter, a myślałem, że tylko ESP wychodzi :P

jeikobu614   5 #37 08.12.2014 12:52

Tylko czemu niektórzy producenci wręcz utrudniają dostęp do wnętrza laptopa?
W sumie może dla nich to zysk, bo jak coś pójdzie to liczą na to, że klient wyśle do nich do naprawy, a oni sobie za to policzą :)

A czy przy takim "profesjonalnym" czyszczeniu laptopa zawsze jest zmieniana pasta termo-przewodząca?

Ha, jak patrze na ceny konserwacji to już chyba wolę sam się męczyć z rozbieraniem obudowy ^^

Autor edytował komentarz.
kaisuj   10 #38 08.12.2014 13:47

Coś czuję, że rozkręcę wreszcie swojego laptopa i spróbuję mu wymienić pastę na procesorze. Dziad zawsze się grzał, ale ostatnio niebezpiecznie szybko zbliża się do 100 stopni i samo przedmuchiwanie sprężonym powietrzem nie wystarczy.
Swoją drogą w wielu domach można zaobserwować ciekawe zjawisko. Ludzie zdejmują obudowy z komputera, żeby była lepsza wentylacja. Ale zdjęta obudowa to większe kurzenie się, a w efekcie gorsza wentylacja. Zwłaszcza jak komputer stoi na podłodze, za biurkiem, to wszystkie "koty i kołtuny" są wciągane do środka. Najgorzej jak ktoś ma w domu futrzaka... A jeszcze jak czasem z biurka sok poleci i zacznie się wszystko lepić... Czasem blaszak może wyglądać naprawdę obrzydliwie.

krch   5 #39 08.12.2014 13:51

@AdroxoN (niezalogowany): Tyle, ile klient jest w stanie zaakceptować do zapłaty ;) W praktyce 70 - 100 zł.

karolradom   10 #40 08.12.2014 14:07

Mnie zastanawia fakt, dlaczego serwisy w Polsce nie wykonują darmowego czyszczenie laptopów w ramach gwarancjii raz na 12 miesięcy.

Kristofeus   5 #41 08.12.2014 17:15

Ja profilaktycznie raz na sześć miesięcy rozkręcam obudowę i wszystko dokładnie czyszczę a to mam w obudowie filtry przeciwkurzowe z przodu przed wentylatorem z boku i ze spodu pod zasilaczem
Chocby niewiem jak bym to posprzątał wiecznie coś tam jest ale jest prawdą że w domu mam kota i psa także wiecie...

artek0100   3 #42 08.12.2014 17:42

Bardzo ciekawy materiał, przyda się

SpaceM7c5   6 #43 08.12.2014 18:00

Komputer/ obudowa na filmiku należy do tych epicko zanieczyszczonych.
Każdy kto się zajmuje PCtami napewno spotkał lepsze i gorsze obudowy.

Ja osobiście używam sprężarki z powietrzem do przedmuchiwania, oczywiście na wolnym powietrzu.
Łopaty wiatraków czyszczę patyczkami do uszu lub szmatką.


Powiedzcie proszę jaki wpływ na wentylator który pracuje w granicach 3000 RPM.
Ma wprawienie go w ruch około 5000-6000 RPM.


Zastanawiam się gdyż kilka wentylatorów potraktowałem sprężonym powietrzem o wysokim ciśnieniu. Nie zauważyłem natomiast negatywnych tego skutków.

Axles   16 #44 08.12.2014 21:21

Nigdzie nie znalazłem niezbitych dowodów na to, że "rozpędzanie" wentylatora jakoś na niego źle wpływa, wszyscy tylko to powtarzają jak jakąś legendę, a dowodów konkretnych nie ma :)
Może jakiś mały konkurs na forum na zdjęcie najbardziej zakurzonego PCta :) ?

dkjas   4 #45 08.12.2014 21:59

Osobiście wychodzę z założenia, że: jak się dba, tak się ma. Dlatego staram się co jakiś czas czyścić komputer i pilnować temperatur w nim panujących nie doprowadzając do przykrych sytuacji. Przypomniała mi się w tym momencie Toshiba, bodajże L300, na której właścicielka pracowała na kanapie/dywanie/w łóżku i po jakimś czasie takiego użytkowania pionowe plastiki przy wylocie powietrza stopiły się częściowo i na boku obudowy widoczny był spory otwór o nieregularnych kształtach.

#r2d2#   10 #46 15.12.2014 00:17

U mnie w szkole były 20-letnie komputery, których najprawdopodobniej nikt nigdy nie czyścił. Kurz z nich się wylewał, ze wszystkich otworów. Strach tego było dotknąć.

Jaro070   15 #47 20.12.2014 19:04

@karolradom: "Mnie zastanawia fakt, dlaczego serwisy w Polsce nie wykonują darmowego czyszczenie laptopów w ramach gwarancjii raz na 12 miesięcy."

Żaden serwisant nie zrobi tego za darmo.

Kpc21   9 #48 04.01.2015 19:21

Co do klawiatur, ja w środku częściej niż kurz znajduję - co najciekawsze - masę włosów, a także różnego rodzaju okruchy,

bravo   16 #49 05.01.2015 00:17

@Kpc21: Można by wróżyć z klawiatur, np. "Pokaż mi co masz między klawiszami, a powiem Ci kim jesteś" ;-)