Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wytrzymałość nośników optycznych w praktyce

Nadszedł czas, aby przeglądnąć swoją kolekcję płytek CD i DVD. Pamiętam, że na CD nagrywało się mnóstwo danych w celach archiwizacyjnych. Zarówno media rodzinne jak i zasoby kina domowego, które przechwytywało się tunerem TV podłączonym do komputera. Następnie kompresja do divix-a i na płytkę.

W ciągu ostatniej dekady uzbierało się trochę tych błyszczących krążków. W zamyśle dane na nich zapisane, miały przetrwać wiele lat. Teraz przyszedł czas na weryfikację tego zadania. Moja skromna testowa kolekcja zawierała ponad setkę krążków różnych producentów. Niestety w początkach przygody z "wypalarką" nie przywiązywałem bardzo uwagi do producenta nośników i w większości przypadków ważniejszym kryterium była niska cena. Wycieczka na giełdę po paczkę najtańszych płytek była czymś normalnym. W miarę jak ceny lepszych nośników spadły do rozsądnych wartości oraz po przez zwiększającą się samoświadomość w zakresie dobrych producentów, zacząłem kupować lepszej jakości krążki. Dotarłem więc do punktu, w którym pozostała jedna marka, jednak tak na prawdę ważne jest gdzie nośnik został wyprodukowany, a nie kto przykleił etykietkę.

Moja skromna kolekcja leżała sobie spokojnie na półce aż do tej pory. Stwierdziłem, że nie ma to sensu i postanowiłem zredukować kupkę plastiku. Może znowu będzie to bez sensu, ale częściowo archiwum wylądowało na płytkach BD. Pewnie za kolejne kilkanaście lat będzie to nowy nośnik, może zaryzykuję nośnik półprzewodnikowy - kto wie. W każdym razie przyszła pora na skopiowanie wszystkich płytek - najpierw na dysk twardy. Przy okazji dowiedziałem się jak wygląda trwałość nośników optycznych w praktyce.

Pośród różnych producentów płytek, moja kolekcja obejmowała archiwum nagrane od 5 do 14 lat wstecz. Najstarsze jakie udało mi się zidentyfikować pochodzą z 2000 roku. Prawdopodobnie wcześniejsze nie przetrwały mechanicznie - pamiętam nośniki, których warstwa zapisywalna oddzieliła się od krążka oraz nośniki CD-RW, które dziwnie zmieniły optycznie swoje właściwości i nie dało się ich użyć do niczego. W każdym razie te wcześniejsze nie były nagrywane przeze mnie, więc ich nie liczę.

Podczas zgrywania oczywiście nie obyło się bez problemów. Część nośników zawierała uszkodzone sektory i ich kopiowanie trwało bardzo długo, a nawet nie było możliwe ich ukończenie. Przy okazji przeprowadzałem sprawdzanie powierzchni skandisk-iem z aplikacji "Nero CD-DVD Speed". Do tego zapisywałem producenta płyty oraz oznaczenie fabryki. Jak możecie się domyślać, trwało to dość długo, ale postanowiłem się poświęcić dla dobra nauki :-)

Po zakończeniu kopiowania przyszła pora na rozliczenie. Część nośników posiadała błędy w pewnych obszarach, inne obejmowały całą powierzchnię, a inne w miejscach zakończenia sesji. Na pewno do części z nich przyczyniła się sama nagrywarka, która mogła nie precyzyjnie wypalić ścieżki.

Na początek zobaczmy jaki odsetek błędów znalazł się na nośnikach dla poszczególnych marek płyt, głównie CD-R. Widać na tym zestawieniu, którzy producenci byli warci zakupu. eProFormance zostały nagrane w 2005 roku i chyba czas im nie służył, bo po prawie 10 latach zawierają dosyć dużo błędów. Trochę lepiej wypadła Esperanza, którą nagrywałem w latach 2001-2005. Błędów było ponad 4,5% - może to nie wydaje się bardzo dużo, ale wystarczy aby kilkanaście większych plików zawierało trochę nieczytelnych sektorów i już mamy dziurę w nagraniu, którego najważniejsze sceny zostały bezpowrotnie utracone. Na kolejnej pozycji znalazł się Dysan z roku 2003 z wynikiem 3,05%. W pewnym okresie marka uważana za przyzwoitą - jak jej to wyszło? - Tak sobie. Następnie widzimy pewien progres i Platinum wylądował na drugiej pozycji z 1% błędów w latach 2001-2003. Liderem okazał się Verbatim, gdzie nie zanotowałem żadnych błędów, a miałem cały przekrój nośników od 2000 do 2009 roku. Płytka CD-R z przed 14 lat działa wyśmienicie - to coś musi znaczyć.

Na wykresie możemy zobaczyć jaka fabryka potencjalnie wyprodukowała najgorszą płytę. Płytki z dwóch pierwszych nie zanotowały żadnych błędów. Dalej jest już tylko gorzej.
Kluczem do znalezienia dobrej płyty okazała się fabryka w jakiej został wyprodukowany nośnik. Sprawdźmy zatem z której fabryki pochodziły moje płytki:

Verbatim:

  • CMC Magnetics
  • Mitsubishi Chemical Corp.
  • Moser Baer (*)
  • Prodisc

Platinum

  • Ritek
  • CMC Magnetics

Dysan

  • Prodisc

Esperanza

  • Daxon (*)
  • Fornet int.
  • Gigastorage

eProFormance

  • Prodisc

(*) - nie zostały ujęte na wykresie ponieważ miałem tylko po jednej takiej płytce (ale były 100% dobre). Plasmon - nie został ujęty, ponieważ miałem różne płytki z tej fabryki, ale w pojedynczych egzemplarzach.

Wyraźnie widać jaka fabryka wypuściła lepszy krążek. Ciekawostką jest, że zdarzyły się płytki Verbatim, które pochodziły z "Prodisk" - jednak były w dobrym stanie. Platinum również eksperymentował i z 2006 roku trafiły się z "CMC Magnetics". Z powyższych danych wynika, że najtrafniejszym wyborem okazał się Verbatim, bo produkowały dla niego lepsze fabryki.

Na stronie www.digitalfaq.com można zapoznać się z listą producentów oraz tłoczni nośników optycznych. Zestawienie jest podzielone na kilka kategorii w zależności od jakości produkowanych płytek. Możemy się też dowiedzieć jakie są oznaczenia kodowe fabryk i kilka innych ciekawych rzeczy.

Na zakończenie kieruję pytanie do Was:

A jak się mają Wasze archiwa na nośnikach optycznych?
 

porady inne

Komentarze

0 nowych
cyryllo   17 #1 28.10.2014 21:18

Moje archiwa już dawno na NAS-ie są ;)

  #2 28.10.2014 22:06

Powiem Tobie, że kilka lat temu także robiłem podobne dzieło do twojego, ponieważ zgrywałem zasoby płytek na dysk twardy, ale żałuje że nie podszedłem do tej sprawy w taki sposób jak ty. Bardzo dobra robota z twojej strony. Jestem Ciekawy jakie w dzisiejszych czasach są takie krążki? Czy z dzisiejszych czasów odpalimy taką płytke za 10 lat? Bedę kupował tylko Verbatimy od dziś :D

  #3 28.10.2014 22:12

Jeden z moich ulubionych tematów

Posiadam nagrane ok. 200 płyt CD i DVD. Z tym 80 jest skatalogowanych i korzystam z nich prawie codziennie. Natomiast reszta to pierdoły różne z których korzystam trochę rzadziej aczkolwiek też mi są potrzebne. Te pierwsze to gry i programy, drugie to zdjęcia, audio-cd, stare dvd, czy porno :P
Wszystkie nagrywane na płytach Verbatim, TDK i Sony, chyba jest tylko kilka jakiś chińskich. Jakości nośników nigdy nie sprawdzałem ale z tego co wiem to wszystkie się odczytują.

Wciąż żyję w epoce sieci osiedlowych, p2p i płyt. Używam cały czas nagrywarki CD i DVD. Co ważniejsze zgrywam na płyty. Nie moge się przyzwyczaić do chmury, filmów on-line. Dlatego zapas CD-R i DVD-R do nagrania kończy się co miesiąc.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #4 28.10.2014 22:15

Kurcze a ja dalej trzymam co nieco na płytkach. Chyba czas najwyższy pozbyć się tych okrągłych plastików :)

Berion   14 #5 28.10.2014 22:43

"Może znowu będzie to bez sensu, ale częściowo archiwum wylądowało na płytkach BD."

Bo ja wiem, raczej nie. BD nie są już organiczne, głównie dlatego są tak drogie (miedź jest droga).

"Przy okazji dowiedziałem się jak wygląda trwałość nośników optycznych w praktyce."

Generalizujesz. W obrębie nośników optycznych powstało kilka wiodących technologii jak i ciekawych rozwiązać software'owych. Np. CD-R/DVD-/+R, *-RW, DVD-RAM, BD-R, M-Disc i nie można ich wrzucać do jednego wora. Ciekawym programem wspomagającym jest też DVDisaster (dodatkowe dane korekcyjne "w razie W").

Obiecujące są BD-R (ale broń Boże nie BD-R LTH), DVD+R M-Disc, BD-R M-Disc i tym raczej bym zaufał. Ludzie chwalą też DVD-RAM, ale osobiście nigdy nic na nich nie archiwizowałem.

Autor edytował komentarz.
Hrustus   8 #6 29.10.2014 01:57

@Shaki81: zrób to jak najszybciej, bo ja miałem kopie swoich danych na płytach a po dwóch latach są nieodczytywalne. Nie są porysowane, nie były używane a w każdym napędzie czegoś nie ma. Po prostu nie są trwałe. Dlatego backupy trzymam na własnym ftp.

aa.bb   7 #7 29.10.2014 05:22

moje verbatimy żyją do dziś, a niektóre zostały "wypalone" jeszcze pod koniec lat 90. mam nawet płytę verbatim, która pomimo uszkodzenia mechanicznego wywołanego zaniedbaniem, nadal działa, a "folia" pomimo znacznego ubytku dalej się nie odkleiła. płyty "datex" i tym podobne, dziś wyglądaja dość żałośnie i mało która działa jak należy.

  #8 29.10.2014 08:24

Do tego dochodzą szybkie prędkości nagrywania,płyty powinno się wypalać z prędkością 4x do 8x jeśli chcemy mieć na nich trwałe dane,jak tu pokazano nie łasić się na tanie niefirmowe nośniki

  #9 29.10.2014 08:32

Fajnie się czytało. Lubię takie testy. Sam kiedyś miałem problem z płytkami tańszymi, których nagrań nie udało się odczytać po jakimś czasie. Straciłem przez to na pewno wiele MB zdjęć. Teraz kupuję tylko TDK, Verbatim. A zwykłe "no name" to do jakiś Live'ów Linuxowych.

kilijanek   9 #10 29.10.2014 08:38

@cyryllo: U mnie to samo... może jest kilka płyt z systemami operacyjnymi, ale większość już zgrana do obrazów.

kilijanek   9 #11 29.10.2014 08:46

@Hrustus: Też mnie to spotkało... dane były widoczne, ale nieczytelne :(

pocolog   12 #12 29.10.2014 09:03

@bravo: fajny tekst, potwierdza powszechna opinie na temat tych plyt.

irokiee   9 #13 29.10.2014 09:10

" prze zemnie" spacja ci się źle wstawiła kolego... a tak artykuł bardzo ciekawy... żałuję, że moje archiwa były rzadko nagrywane na Verbatimach...

command-dos   18 #14 29.10.2014 09:12

temat stary, ale widzę jary ;) http://www.dobreprogramy.pl/Krotka-zywotnosc-plytek-CD,News,3876.html

Według mnie jest trochę więcej czynników wpływających na żywotność zapisu. Jakość płyt głównie, ale także nagrywarka i prędkość zapisu może mieć tu znaczenie... A przechowywać płyty w lodówce, tylko pamiętajcie o zgaszeniu w niej światła ;)

bachus   20 #15 29.10.2014 09:17

Moja pierwsza nagrana płyta CD (kupiona na giełdzie za 75zł) żyje do dzisiaj, nie wykazuje błędów. Tak, to Verbatim.

mirekel1   5 #16 29.10.2014 09:22

Wszystkie moje najstarsze CD (koło 80 szt z lat 1994-1998), szlag trafił. Nie porysowane nieużywane Dysany, Verbatimy trzymane cały czas w ciemnym miejscu. tam są jeszcze płytki 640MB :) Płyty sprawdzane na wielu napędach, zachowują się tak jakby nic do napędu nie było włożone. Kolor nośnika wydaje mi się, że ściemniał (zrobił się taki ciemno fioletowy) Za to z kilku noname'ów jedna dała odczytać zawartość, ale zgrać już nie :)

  #17 29.10.2014 09:29

Bardzo ciekawy artykuł ja używam tylko Vebatim czasami TDK,Platinum

bzdziu   6 #18 29.10.2014 09:31

prawo kopii bezpieczenstwa jest proste- im wiecej i na roznych nosnikach tym lepiej. do dzis czuje jak mi sie bebechy przewracaja po tym jak padly ma jednego dnia dwa dyski kopii i to w dniu czyszczenia komputera. podarowalem sobie plytki i ... nerwicy saskiej czas wtedy nastal. takze jesli ktos mysli tylko o samych dyskach z pominieciem plytek... niech pomysli jeszcze raz. bo pech jak pech przyjdzie i skopie bezlitosnie bez pytania o pozwolenie.

Kamolot   2 #19 29.10.2014 09:44

Moja kolekcja to ponad 500 płytek z czego polowa to cd od roku 1998. Pierwsze egzemplarze - są w opłakanym stanie - ale płytki od 99 roku jako tako - nie mam tyle czasu by sprawdzić które chodzą a które nie - natomiast producentów i rodzajów płytek mam chyba wszystkich :) Trzeba się będzie pozbyć balastu - może się do tego dobiorę i zostawię relację.

TrustNoOne   11 #20 29.10.2014 10:01

@bravo Z 2-3 lata temu zgrywałem wszystkie płyty DVD (wcześniej CD na DVD zgrywałem) na zewnętrzny HDD i przyznam, że Verbatimy i Platiniumy są najlepsze. Miałem też inne, czasami nonamy.. Większość z nich działała świetnie. Miałem też te bardziej znanych firm, ale z tego co pamiętam to prędkości nagrywania na tych płytach nie powalały. Jednak nigdy nie zawiodłem się na Verbatimach i Platinium. Takie płyty było też ciężko złamać, były mniej elastyczne niż inne płyty, miałem wrażenie, że płyta sama w sobie była jakby "grubsza". Tak więc mi udało się zgrać prawie 100% zdjęć z kilkunastu płyt DVD (prawie 100% bo miałem też zdjęcia zgrane na płytach innych firm). Co dla mnie jest ciekawe, że czasami nie mogłem jakiegoś zdjęcia skopiować, ale otworzyć już tak (bez uszkodzeń). Wtedy to tylko print screen pomagał. Jakość i tak była dość słaba (oryginału) bo skanowałem je.

Autor edytował komentarz.
  #21 29.10.2014 10:09

Podsumowanie ciekawe. Wspomniane były płyty BluRay. Tutaj radzę bardzo uważać. Już po 2 latach niektóre moje płyty BluRay nie nadawały się do odczytania. Jedna wręcz "padła" mi na moich oczach. Odczytywał pliki, a kolejnego dnia już zawartość bezpowrotnie stracona. Także tanie płyty BluRay wypadają znacznie gorzej niż tanie płyty CD-R 10 lat temu.

moh3r   11 #22 29.10.2014 10:20

@TrustNoOne: Jakim cudem mogłeś otworzyć bez uszkodzeń, a skopiować już nie, to nie ma sensu.

TrustNoOne   11 #23 29.10.2014 10:34

@moh3r: No właśnie. :) Dla mnie też nie ma, jednak jak to się mówi "niezbadane są wyroki boskie"... :)

command-dos   18 #24 29.10.2014 10:46

@moh3r: proste: na płycie cd masz 3 obszary: lead-in, program area, lead-out. W obszarze lead-in masz coś takiego jak "Table of Contents" (TOC), w którym masz zapisane informacje o plikach, katalogach i paru innych duperelach. To się odczytało, płytę dało się "przeglądać", ale zawartości pliku (która znajduje się w obszarze "program area") już nie odczytało - taka moja diagnoza ;) Nigdy nie zdarzyło Ci się, że pliczki w eksploratorze widzisz, a nieraz niejednego nie możesz odczytać? Często się to zdarza kiedy płytka, np. porysowana jest...

budda86   9 #25 29.10.2014 10:56

Zastanawiam się, czy na trwałość płyty maja też wpływ warunki przechowywania, np. zmiany temperatur, nasłonecznienie, wilgotność itd.

pocolog   12 #26 29.10.2014 11:01

@command-dos, @moh3r : dodatkowo przy probie kopiowania pliku czesciowo uszkodzonego wystapi blad systemu bo nie bedzie ciaglosci za to przegladarka obrazow albo odtwarzacz wideo moze taki material wyswietlic bo wczytuje go bit po bicie i pominie uszkodzony obszar. Uszkodzenie moze byc na tyle male ze ciezko to bedzie zauwazyc na obrazie lub w przeskoku filmu. Sa programy do odzyskiwania plikow z porysowanych plyt ktore na podobnej zasadzie dzialaja, najpierw probuja odzyskac sektor a jesli to sie nie powiedze to pomijaja i kopiuja dalej.

moh3r   11 #27 29.10.2014 11:26

@command-dos: Znam format zapisu, ale tutaj rozmawiamy o pomyślnym odczytaniu pliku programem graficznym (w dodatku bez uszkodzeń) i nieudanym kopiowaniu.

@pocolog: ale TrustNoOne, twierdzi, że otworzył plik "bez uszkodzeń".

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #28 29.10.2014 11:31

@budda86: Oczywiście że ma. Tak samo jakość nośników (materiały powlekające, podkład, klej, czy niedostały się bakterie pomiędzy warstwy itd.). Po za tym zależy na jakie płyty - te na których nie nagrywa się na warstwie organicznej nasłonecznienie nie robi wrażenia (tak długo aż nie zwiększy temperatury, która zacznie roztapiać plastyk ;]).

@Johny Mnemonic: Nieprawda. Tak wolne prędkości tylko pogorszą jakość wypalenia. Dziś już nie ma nagrywarek, ani płyt dostosowanych do najniższych prędkości.


Jeśli ktoś ma problem ze skopiowaniem danych z uszkodzonych nośników optycznych to polecam ISO Buster, w którym można ustawić aby nieczytelne sektory zastępował zerami lub skopiować tak jak jest wraz z blokami korekcyjnymi w celu analizy/obróbki na PC.

Przy archiwizacji polecam, w ramach możliwości nagrywać po kilka kopii tych samych danych, co ułatwi ewentualne odzyskiwanie danych (będzie można zrobić przeszczep) i dodatkowo użyć DVDisaster który doda dodatkowe dane korekcyjne. Oczywiście wszystko to kosztem pojemności, ale zwiększa bezpieczeństwo danych.

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #29 29.10.2014 11:42

@Berion: Zasada jest prosta: dane korekcyjne + nośniki przeznaczone do archiwizacji.

Berion   14 #30 29.10.2014 11:52

@moh3r: Czyli M-Disc bo to że producent na CD-R napisał Archive jeszcze o tym nie świadczy. ;]

Szkoda, że nie ma takich postulowanych firm jak w czasach programu Sonda (był jeden odcinek poświęcony protoplastom CDDA/VCD), które świadczyłyby usługi tłoczenia na jak sama nazwa sugeruje -ROM (np. BD-ROM).

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #31 29.10.2014 11:54

@Berion: M-Disc został do tego stworzony od podstaw, ale są też cd-r/dvd-r przeznaczone do archiwizacji (tylko tutaj trzeba się pilnować).

marcingp54   4 #32 29.10.2014 11:54

Kocham Verbatim miałem wiele płytek i teraz pendrive 16 gb za 40 zł po prostu kosmos ultra lekki trwały i kompletny brak błędów tej marki coś rzadkiego z drugiej strony najgorsze to adata.

Berion   14 #33 29.10.2014 11:56

@moh3r: Nie zaufałbym barwnikom. To już sto razy pewniejsze są BD-R (np. świetne Panasonici).

@marcingp54: Obecnie płyty przestały nadawać się do przenoszenia danych to fakt, ale jeśli archiwizujesz na NAND flash to życzę dużo szczęścia. ;)

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #34 29.10.2014 11:59

@Berion: Tylko, że BD-R i M-Disc są stosunkowo nowe, wcześniej trzeba było sobie radzić z barwnikiem.

Pablo_Wawa   9 #35 29.10.2014 12:12

Ja 5-10-15 lat temu korzystałem głównie z płytek TDK, a jak ich nie było, to preferowałem Verbatimy. Zawsze unikałem jakichś "mało markowych" producentów (typu Platinum czy Esperanza). Kiedyś poszukam tych najstarszych nagrywanych i sprawdzę, jak z ich jakością obecnie. :)

P.S. Prócz producenta płytek ważne są też warunki przechowywania nośników.

Szeryfuniu   11 #36 29.10.2014 12:32

@Berion: Z tego co czytałem to M-Disc, to nie tylko barwik.
Cytuję: "Płyty DVD M-DISC stworzone są z nieorganicznych materiałów, z domieszką granitu, co wpływa na niesamowitą wytrzymałość warstwy odpowiadającej za zapisywanie danych."
http://pcarena.pl/nowinki_branzowe/show/1000-lat-gwarancji-przechowywania-danych...

Autor edytował komentarz.
  #37 29.10.2014 13:15

Podobne porządki robiłem pół roku temu, jednak miałem około 1500 płyt ze swoich zbiorów, siostry i siostrzeńca z okresu od około 2001 do 2013.
Niestety nie miałem tyle siły aby sprawdzać wszystkie...tym bardziej, że część tytułów się dublowała a błędy w odczycie automatycznie dysklasyfikowały płytkę.
Ze stu płyt zgrywanych na dysk większość to Verbatim i szacuję, że około 5% było nieczytelne. Miałem również po "kilka" płyt Esperanzy i Platinuma ale żadne nie były czytelne w całości. Również kilka płyt Sony, które natomiast odczytały się bez problemu.
Tak czy inaczej wszystkie poszły do jakiejś szkołu na zbiórkę starych nośników.... baterii i nakrętek.

Ze wszystkich płyt pozostało mi kilka 8-letnich, dobrych DVD-RW Verbatima i DVD-RAM Verbatima i TDK, przy czym 2 płytki DVD-RW przestały działać a DVD-RAM działają wszystkie.

Oceniając po partii nagrywanych dysków DVD-R szacuję, że w ciągu dwóch lat od nagrania 7-10% posiadanych uległo awarii. Płyty były narażane na światło i gorąco tylko podczas odtwarzania co przy tylu płytach nie było codziennością.


Fajny wpis.

ps. Kilka lat temu zastanawiałem się nad płytami BD ale przy cenie dysków ma to sens?

Berion   14 #38 29.10.2014 13:17

@Szeryfuniu: Barwniki, czyli np. ftalocyjanina używana w CD-R/DVD-/+R/BD-R LTH - tym nie ufam. ;) BD-R i DVD+M/BD-M są nieorganiczne, odporne na UV i nie rozpadają się.

@moh3r: Tak, ale nie rozumiem celu tej wypowiedzi. Ja napisałem czego teraz się używa i zwracam uwagę na fakt aby nie wrzucać wszystkich płyt do jednego worka bo potem powstają nośne mity że "płyty żyją kilka miesięcy, a najlepiej sprzedać się chmurze".

Autor edytował komentarz.
Siarczyslaw   7 #39 29.10.2014 13:19

Ja wszystko zdigitalizowałem, wszystkie płyty z danymi są już na dyskach, które są ładnie ułożone, i nie mam problemu wkładam dysk i zgrywam dane

  #40 29.10.2014 13:34

"Liderem okazał się Verbatim,"

Zawsze jak biorę płytkę tej firmy w swe dłonie to czuję dziwna satysfakcję.

  #41 29.10.2014 13:39

@Berion:
"Jeśli ktoś ma problem ze skopiowaniem danych z uszkodzonych nośników optycznych to polecam ISO Buster,"

A jest też odpowiednik dla Linuksa?

stasinek   11 #42 29.10.2014 13:41

@Hrustus: a może nie płytki tylko napędy masz stare?!
tak tak, to się psuje nawet jeśli nie jest używane, a jeśli swoje nagrywało intensywnie to po ~2-3 latach wypada zezłomować.
A każda płytka nawet w momencie nagrania zawiera błędy, wiele zależy od prędkości nagrywania, jakości nagrywarki co się później może jedynie wzmocnić z padniętym czytnikiem.
Bo nic laserowi tak nie daje w kość jak nagrywanie.
Mogło "psuć" nośnik podczas nagrywania najświeższych sztuk i wzmocnić problem odczytu starych.
A w teście wypadałoby również uwzględnić starzenie nagrywarki ;)
Natomiast aby nie tracić czasu i plików kopiujac -> http://www.dobreprogramy.pl/Unstoppable-Copier,Program,Windows,13084.html

Autor edytował komentarz.
  #43 29.10.2014 13:44

Się trzymało pornuchy na płytkach :-D .

Kylek   6 #44 29.10.2014 13:55

Ja, jako prawdziwy fan Trzech Diamentów (dla nie wtajemniczonych - Mitsubishi) od lat kupuję tylko płyty Verbatim a niniejszy test tylko potwierdził, że to naprawdę porządne nośniki. Zresztą na Verbatima zmieniłem też swoje pendrive'y i dysk zewnętrzny - działają szybko i bez zgrzytów już wiele miesięcy.

Ale zastanawiam się nad żywotnością płyt tłoczonych. Trochę mnie przeraża myśl, że za jakiś czas moją liczną kolekcję filmów DVD i gier szlag trafi...

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #45 29.10.2014 13:55

@Berion: Twoja wypowiedź nie sugerowała jednoznacznie, że chodzi Ci wyłącznie o stan obecny.

  #46 29.10.2014 14:10

Moja praktyka na około 1000 płyt wskazuje, że im nowsza technologia, tym gorzej.
Jeśli chodzi o CD-R, to widać wyraźną różnicę między Firmowymi a NoName. Inaczej w przypadku DVD. Tu oba gatunki tak samo sprawują się źle. Wiele markowych płyt bez żadnej skazy przestawało działać po upływie roku!
Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa z dyskietkami. Testowałem nawet te 30 letnie. I tu również - im starsza technologia tym lepiej dla danych. Wiele dyskietek wskazywało u mnie trwałość wyższą niż cd / dvd - licząc sztuka do sztuki, a nie ilość danych. Tyle, że pewnego dnia zaczęły masowo padać.
Wniosek? Jedyną opcją wydaje się mnożenie kopii. Ja swoje nośniki trzymałem w optymalnych warunkach.

Berion   14 #47 29.10.2014 14:15

@_aix_ (niezalogowany): Nie znam niestety, ale działa przez Wine. Program jest płatny, ale taki odczyt mieści się w ramach wersji darmowej.

@Kylek: Tłoczone powinny być trwalsze nawet od M-Disc (ten 1000 to można od razu między bajki włożyć). Jeśli do środka nic się nie dostało podczas tłoczenia to powinna się rozwarstwić dopiero za co najmniej kilkadziesiąt lat. A do tej pory to kto wie czy już nie będziemy archiwizować w kryształach. :)

Autor edytował komentarz.
stasinek   11 #48 29.10.2014 14:17

@budda86: 8 letnie szorowane po betonie w garażu(od 3 lat) odczytało.
Odczytało wymrożone na zime i wygrzane latem na strychu(-30 do +50'C) dosłownie przez 11 lat rok w rok, również ani jedna słownie ani jedna płytka nie była rozwarstwiona.
Nie wiem co trzeba robić żeby je rozwarstwić?
Marki wszelakie(np. Vakoss cena@1999r jak aktualnie Blu-Ray 25GB),
Niektóre z płytek mają prawie 14 lat tj. z epoki raczkowania CDRW
Rok temu testowałem wyrywkowo każda działała doskonale w dodatku działała na bardzo starym czytniku.
Wczoraj obejrzałem film na VHS o ataku psychotronicznym z nadajników gsm..
Nadal działa. Nawet podatne na awarie dyskietki odczytałem.
Zbieram sie do odrestaurowania "patefona" na winyle i kupna blu-raya coby wrażliwe dane odnowić.
https://www.youtube.com/watch?v=l5slF-ThcQ8
Madżik

BTW. Warto uprawiać taktykę dywersyfikacji nagrywania(nie tylko marki)
CD i DVD używają dwóch osobnych laserów "780 nanometrów (podczerwień) CD i 650 nanometrów (czerwone światło)"
Więc jeśli się wypala bzdety na DVD to ważne dane warto na CD
Eksploatując jedno spada jakość nagrań, więc nagrywając drugim laserem - zwiększa się szanse na dobre nagranie.

Autor edytował komentarz.
  #49 29.10.2014 14:47

@stasinek:
"Tak samo straszono blokami z wielkiej płyty a szacuje się że jeszcze 15 można spokojnie eksploatować. "
Prawda jest taka że te bloki przeżyją więcej niż współczesne... Mieszkałem w takim bloku ( 4 piętra, ja miałem ostatnie), nic nie ciekło, nie pękało (prócz sufitu w łazience ale to raz na 10 lat), ściany porządne, grube. Bo budowało się na lata. Teraz te nowe bloki może są ładne ale ponoć ściany z kartonu, okna ciekną , budowane hurtowo byle by się kasa u developera zgadzała.

PS Bloki w Czarnobylu stoją od lat, nieużywane, zarośnięte. Zawalił się któryś?

Autor edytował komentarz.
stasinek   11 #50 29.10.2014 14:49

@cyryllo: Życze cudownego ukrycia zmapowanych dysków sieciowych podczas wizyty Crypto-Lockera. Braku nawyku nadpisywania kopii-kopi kopiami z uszkodzonymi plikami(przez nieporadny program do backupów).
Mocnej blokady i by głowica się magicznie unosiła nad dyskiem gdy ten spada na podłoge bez zasilania(wywleczony za kabel przez ciekawskie dziecko)
A przecież wypada życzyć ciekawskiego dziecka :D
W przeciwnym wypadku wystruga skrzypce z dysku "Janek muzykant".
Życze udanego doboru narzędzi robieniu archiwum i spokojnego hasła w szyfrowaniu na chmurze. Skoro masz NAS'a w domu to warystora za bezpiecznikiem + dobrego UPS'a i Burzowego kumpla https://www.youtube.com/watch?v=Wz6vGoCymn8
A ponad wszystko - dobrej nagrywarki ;)

Płyta nie diament - nie jest wieczna ale prędzej czy później jest to ostatnia płyta ratunku, na całe szczęście przypadkiem skasować danych nie można a porysowanie naprawić pastą do zębów :D
Testować warto brawo dla bravo, tylko że zamiast na płytki wieszać psy warto kupować nagrywarki Blu-Ray żeby móc wieszać najnowsze nośniki pod lusterkiem w samochodzie ;) Straszono blokami z wielkiej płyty a szacuje się że jeszcze 15 można spokojnie eksploatować tak samo będzie z płytkami.
Jeśli coś jest straszne w temacie przechowywania danych to 10 lat przechowywania paragonów drukowanych na drukarce termicznej. Można by temat pracy doktorskiej napisać. "Wpływ skarbówki na migracje pingwinów z antaktydy po desancie polskich przedsiębiorców"
Przecież nie na próżno Marek Kamiński tam flagi stawiał!

^^Pardonsik Maxim, za zamieszanie w edicie, rozpisywałem dedykacje :D

Autor edytował komentarz.
StarterX4   10 #51 29.10.2014 14:52

U mnie sprawa wygląda tak:
95% to płyty typu CD-Action, Komputer Świat, PC-Format itd., reszta to płyty które niedawno znalazłem u siebie na podwórku obok hasi (ktoś się ich pozbył, ja przygarnąłem :D), głównie to są płyty ze spiraconymi grami (np. Sims 2, ale nie przepadam za tego typu grami, wole FPS'y xD), choć niektóre też oryginalne płyty, ze wszystkich gier z tych płytek podoba mi się raczej tylko "IGI 2: Covert Strike" (niestety nie mogę już grać w multiplayer, bo GameSPY wyłączył swe serwery, tak samo jak nie mogę już grać w żadną Armę ze steama), co ciekawe, wśród tych płytek była też płyta z Ubuntu 6.06, ale połamana więc wywaliłem ją ;p
Co do wytrzymałości płytek - to jest słaby nośnik, lepiej trzymać wszystko na pendrive, chociaż jedynym plusem płyt jest wodoodporność :D

Axles   17 #52 29.10.2014 14:58

Bardzo ciekawe zestawienie, jednak Verbatim był wart swojej ceny nie raz kilkukrotnie większej niż najtańsze nośniki. Zastanawia mnie też jak to jest z jakością oryginalnych nośników z muzyką, grami z czasopism czy takimi zakupionymi samodzielnie, kto wie może też takiego zestawienia doczekamy się.

  #53 29.10.2014 15:13

@Axles: Oryginalne nośniki z tłoczni są praktycznie wieczne. O ile nie będą zniszczone, nie stracą "czytelności".

bystryy   10 #55 29.10.2014 15:22

@_aix_ (niezalogowany): "A jest też odpowiednik dla Linuksa?"

dd if=/dev/sr0 of=/home/user/obrazplyty.iso

  #56 29.10.2014 15:26

Wydaje się, ze okres zależy od użytkowania. Jeśli ktoś kroił na nich sałatkę, nie będą działać nawet po jednym dniu. Wszelkie nośniki nie lubią słońca. Zdarzyło mi się, ze po nagraniu dysków CD/DVD, które leżały na słońcu w samochodzie, nie działały po tygodniu. W 1992 kupiłem pierwszy Pionier CD do komputera, i skopiowałem- przegrałem Windows 3.1, DOS 6.22 z dyskietek. Dziś po 22 latach jeszcze działają, pomimo wkładana ich do nowszych już urządzeń. W 1999 roku kupiłem pierwsze DVD do komputera, i do dziś posiadam na DVD Verbatim, znaczną kolekcje prywatnych filmów-turystycznych. Po 15 latach działają bez problemów. Czas w końcu, zabrać się za przegrywanie ich na nośnik Blu-ray, by nie stracić kolekcji filmów, do odtwarzaczy stacjonarnych. Od zawsze używałem tylko CD-DVD Verbatim. Może dlatego?, ze one były pierwsze w sklepach i są do dziś na najwyższych półkach.

MaXDemage   18 #57 29.10.2014 15:37

A ja całkowicie z innej beczki - ale co wy trzymacie na tych płytach, na tych dyskach, na tych blurayach? Bo poza oryginalnymi płytami CD/DVD z muzyką/grami wszystkie dane mieszczą mi się na moim HDD (+kopia w chmurze) - a nawet jeśli chciałbym to zgrać na dvd - to były bo to może 3... może 4. Co wy tak chomikujecie? Internet?

moh3r   11 #58 29.10.2014 15:40

@bystryy: Raczej "dd if=/dev/sr0 of=bla.iso conv=noerror,sync" albo "ddrescue /dev/sr0 bla.iso". Twoja wersja zatrzyma się przy pierwszym błędzie odczytu.

moh3r   11 #59 29.10.2014 15:41

@MaXDemage: Ja prywatnie archiwizuje głównie zdjęcia. RAW + "wywołany" jpeg.

Autor edytował komentarz.
  #60 29.10.2014 15:42

@bystryy:
"@_aix_ (niezalogowany): "A jest też odpowiednik dla Linuksa?"
dd if=/dev/sr0 of=/home/user/obrazplyty.iso"

Dlatego linuks zawsze pozostanie niszowy. Każdy woli klikać.

BTW I tak wiem że ściemniasz.

bystryy   10 #61 29.10.2014 15:45

@moh3r: podałem wskazówkę (i tak długa, bo zamierzałem zatrzymać się na dd), zainteresowany skorzysta z opcji man

  #62 29.10.2014 15:50

Moja najstarsza płyta to nośnik CD-R marki Kao nagrany pod koniec 1995 roku - zgrywałem go około rok temu - cała operacja poszła szybko i sprawnie.

  #63 29.10.2014 16:15

@MaXDemage: Głównie gry i programy. Dochodzą jeszcze zdjęcia z wakacji, audio-cd, pornuchy (:P), płyt z PCF (które kiedyś wywalę bo nie używam ich w ogóle). Dochodzą jeszcze płytki przekazane przez znajomych i inne takie.
Te z grami/programami w użytku praktycznie codziennie. Oczywiście mowa o płytach nagrywanych :)

  #64 29.10.2014 16:59

@MaXDemage: Pytasz, ale co wy trzymacie na tych płytach?. Jeśli chodzi o mnie, trzymam ponad 200 filmów z moich 20 letnich wakacji-podróży. Od kilku lat już na Blu-ray. Sama wycieczka, rejs po Karaibach zajmuje ponad 12 godzin filmu w w największej rezolucji HD 1920x1080-60i 16Mb/s, na 4 krążkach Blu-ray 25GB. Wycieczka do Chin, zajmuje mi ponad 15 godzin. Wakacje w Polsce z przed 4 lat. Utrwalony na Blu-ray: Pałac w Wojanowie, Pałac Staniszów, Pałac Łomnica, Wieża w Siedlęcinie to najbardziej nietypowy zamek w Polsce. Spływ Dunajcem. I wiele innych filmów z różnych części świata. Nie ma innego nośnika na dziś, jak tylko Blu-ray. Miesięczny pobyt w Wiedniu 2012 styczeń-luty. To okres zimowych balów, maskarad, pochodów i zabaw, nagrane na Blu-ray. Piękne walce z Filharmonii Wiedeńskiej, Andre Rieu, Johan Strauss Orkiestra. Piękne Rio de Janeiro, Nowy Orlean czy Wenecja, mieści mi się na 3-4 Blu-ray. Mógłbym Ci więcej wymieniać. Mam to wszystko rzucać na HDD i oglądać w komputerku?.

bravo   17 #65 29.10.2014 17:00

@irokiee: Dzięki za info - poprawiłem.

@zxcV5: Co do płytek BD, to już mam od ok. roku i muszę je za jakiś czas sprawdzić

@Kylek: Jeżeli chodzi o płytki tłoczone, to znalazłem kilka takich z danymi (sterowniki, jakiś linux) z 2000 r. i są 100% sprawne. Wygrzebałem też kilka płytek audio z 1997 r. i też wszystko ok. Jeszcze mam mieszaną płytkę CD Świat Radio z 1999 r. - oczywiście też wszystko ok. Starszych nie posiadam.

Autor edytował komentarz.
rgabrysiak   12 #66 29.10.2014 17:00

"A jak się mają Wasze archiwa na nośnikach optycznych?“

Wszystkie moje dane już dawno temu zmigrowały na dysk zewnętrzny, a same płyty poszły do utylizacji.
Kiedyś kupowało się Verbatimy i przerzucało na nie, co ważniejsze dane. Dziś nie potrafię sobie przypomnieć kiedy ostatni raz nagrywałem płytę.

cyryllo   17 #67 29.10.2014 17:18

@stasinek: Ja tam używam taśm na dokumenty i zdjęcia (prawie jak u Sowy) ;) A Ja Ci życzę Psa lubiącego bawić się płytami ;D

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #68 29.10.2014 17:29

Widać po komentarzach jak słaba jest znajomość technologii. Jeszcze raz: CD-ROM, DVD-ROM, BD-ROM, HD-DVD-ROM przetrwają *co najmniej* kilkadziesiąt lat. To są nośniki *tłoczone*. Prawdopodobnie BD-R i M-Disci wszelakie także.

@bystryy: Bez sensu... Czytałeś mój komentarz? Jak za pomocą dd skopiujesz dane z sektorów do których nie zgadzają się ECC (ddrescue też zmięknie)? Jak zastąpisz to w locie zerami? Po za tym ten program służy m.in do podglądu struktury danych na płycie, zastosowanych systemów plików, podglądu zawartości sektorów, manipulacji tymi danymi, odzyskiwaniu danych. To specjalistyczne narzędzie, którego jak to zwykle w przypadku Linuksa brakuje (sam jestem fanem i użytkownikiem Linuksa, ale taka jest po prostu bolesna prawda).

@stasinek: Dzięki za link do ciekawego artykułu. O szklanych jeszcze nie słyszałem, ale koszt tylko dla firm. Szkoda trochę.

Autor edytował komentarz.
ste-fan   12 #69 29.10.2014 17:44

Znalazłem moja pierwszą wypaloną płyte CD-R firmy Mitsumi, którą też wypaliłem w nagrywarce (pierwszej na osiedlu ! ) także firmy Mitsumi z prędkością 2x w programie ToGo! Version 4.50.274 - pamiętam to jak dziś, a było to 27-11-1998r
Nośnik 100% sprawny - testowałem, aż łza się zakręciła na widok takich programów jak SEA 1.2,SEA 13, Winrar 2.0, Literat, Elektra, Kuchnia, Banner, PhotoImp, MMVIEW, YSTATION32, VP.EXE (odtwarzać mod )

Autor edytował komentarz.
phx84lbn   10 #70 29.10.2014 17:51

Verbatim, TDK, Sony czasami...
Z nośników RW jeszcze EMTEC (dawny BASF)

sokoleokopr   8 #71 29.10.2014 18:41

Witam,

Koledzy mam z 1996r Płytę Ricoh ! 600mb - 100% +dużo małych plików (110pln - nagrywana na Plexorze).
Verbatimy z 1997 już nie dają się odczytać (o ile dobrze pamiętam ok 60pln)

Obalamy mity !

Esperanza z 2002R 100% , Verbatim 2001 - 2 sztuki napęd kręci kręci i nic ;(

bravo   17 #72 29.10.2014 19:06

@sokoleokopr: Ciekawe z jakiej fabryki wyszły Twoje płytki...

Aldaris   5 #73 29.10.2014 20:05

Verbatim po wsze czasy, kiedys TDK BASF(650MB).
Jakos Esperanzie nie ufalem, a uzywalem jej jesli chodzilo o nagranie distro linuksowego lub czegos co bedzie uzyteczne krotki czas.

Autor edytował komentarz.
Kylek   6 #74 29.10.2014 20:18

@MaXDemage: Też się kiedyś (w epoce, kiedy miałem w kompie dysk 60 GB zajęty może w 40%) zastanawiałem, co takiego ludzie mogą trzymać na dyskach lub płytach, że aż tyle GB potrzebują. Zmieniłem zdanie po urodzeniu się córki - w tej chwili tylko jej zdjęcia zajmują ponad 40 GB. Do tego dochodzą filmy z różnych imprez czy uroczystości rodzinnych, backup gier kupionych cyfrowo (przykładowo nowe gry ze Steam to najczęściej 3 - 4 płyty DVD-5) i inne duperele. Płyt wypalonych na nagrywarce mam w tej chwili z 50 (wielu się pozbyłem zgrywając mniejsze porcje danych na płyty zbiorcze). Jak się doda do tego blisko 200 filmów DVD i prawie tyle samo gier, to pojawia się problem, gdzie to wszystko trzymać...

pocolog   12 #75 29.10.2014 21:18

@Kylek: Ale po co to wszystko trzymac? Nie lepsze 200 dobrych wybranych zdjec niz pierdylion do ktorych nigdy nie wrocisz bo ci zycia braknie na przegladanie? Po co backup gier ze steama? bez netu i tak w nie nie pograsz... ehhh czasem zycie potrafi mnie zadziwiac ;)

ziupo   6 #76 29.10.2014 21:22

A wystarczyło w swoim czasie słuchać rad osób, które wypalały płyty masowo, na przykład posiadaczy PS i PS2, którzy na niejednej płycie zęby zjedli.

Jak wiadomo zmodyfikowana konsola była bardzo wybredna jeśli chodzi o jakość nośnika i nie każda płyta się nadawała.
W grę wchodziły najlepiej granatowe Verbatim [z fabryk Mitsubishi lub Taiyo Yuden] i TDK. Reszta trafiała do kosza.

Tylko, że to było kiedyś, dziś nawet Verbatim nie przykłąda siędo jakości i płyty są tak słabe, że prześwitują, a weryfikację przechodzi tylko 3/5 cake'a.

PS: Mam jeszcze 2 oryginalne Verbatim z granatową powłoką i w pudełkach.

Autor edytował komentarz.
pocolog   12 #77 29.10.2014 21:36

Zna ktos dobra alternatywe dla klasycznych nosnikow optycznych? zalezy mi na nosniku zabezpieczonym przed uszkodzeniami, ale zapisywanym fizycznie (nie pendrive), o dlugi czasie przechowywania danych, w miare odpornego na niekorzystne warunki. Cos podobnego do dyskow magnetooptycznych - bo te sa juz chyba niedostepne.

carmelo   4 #78 29.10.2014 22:08

@Maxim128: :)

Ja od siebie dodam, że ftalocyjanina jest dobrą warstwą, ale nie wiem czy się orientujecie - ogólnie szanowane Verbatimy, te najtrwalsze, miały ftalocyjaninę stabilizowaną metalem. I to tak naprawdę była najlepsza kombinacja.

Pamiętam jak giełdowi spece i znawcy od siedmiu boleści wygłaszali teorię o warstwie odbijającej ze złota (fakt w Japonii produkowane przez jakiś czas takie CD - ze względu na koszt i brak różnicy w stosunku do tańszych warstw, zarzucono produkcję). Inni mówili, że płyty o barwie niebieskiej są najlepsze. Któryś z moich kumpli miał fetysz na punkcie czarnych płyt (Esperanza bodajże seria Vinyl).

Nie - nie ma znaczenia prędkość wypalania. Kiedyś miała, kiedy nagrywarki osiągały maks. speed x4, x8 itd. Dzisiaj - albo kilka lat temu - wypalanie płyt z prędkością tak niską powodowało najczęściej błędy.

Co do samych firm, marek CD i DVD. Za przeproszeniem jeden kij i brak znaczenia co do marki.

Verbatim zawsze dbał o jakość i standardy produkcji - w tym parametry płyt. Dlatego nieważne czy fabryka to Matsushita, Mitsubishi (wszystko Japonia) czy Moser Baer (tania fabryka w Indiach) - ich płytki trzymały poziom.

Popularne TDK - też zależało od fabryki. Wypuszczali czasami partię niezłego shitu. Platinum - marka legenda giełd komputerowych, ze względu na cenę i stosunek do jakości.

Pamiętam jak z kumplami jechaliśmy na giełdę w Katowicach i kupowaliśmy np. 10 płytek od gościa - potem jazda na chatę - analiza Nero. Producent wychodził np. Matsushita, więc jazda z powrotem do kolesia i kupno 100 CD (tak było pamiętam z Verbatimami seria Pastel, pamięta ktoś?).

Wreszcie ważna rzecz: rant płytek. Połóżcie na sobie 15-20 CD i zobaczcie czy ranty płytek są gładkie czy wyglądają jak "oblane rosą". To jest standard produkcji. Te gładkie o twardych w odbiorze, "ostryych" i równych rantach są najlepsze.

Pzdr.

roobal   15 #79 29.10.2014 22:17

Z tego co pamiętam, Verbatim oferował dożywotnią gwarancję na swoje płyty.

"Wyraźnie widać jaka fabryka wypuściła lepszy krążek. Ciekawostką jest, że zdarzyły się płytki Verbatim, które pochodziły z "Prodisk" - jednak były w dobrym stanie. Platinum również eksperymentował i z 2006 roku trafiły się z "CMC Magnetics". Z powyższych danych wynika, że najtrafniejszym wyborem okazał się Verbatim, bo produkowały dla niego lepsze fabryki."

Oczywiście jakość może zależeć od fabryki, bo w jednej fabryce mają nowsze maszyny, w innej starsze lub w jednej personel bardziej się przykłada, w drugiej mniej. Jednak nie ma to aż tak dużego wpływu, bo fabryka dla konkretnego odbiorcy wykonuje produkt zgodnie z określoną technologią. Jeśli Verbatim zamawia produkt, który ma być wykonany według konkretnej technologii, to w każdej fabryce zrobią to tak samo. Inni producenci nie mogą wykonać produktu wedle tej samej technologii, bo Verbatim mógł ją zastrzec, więc to że płyty były produkowane w tej samej fabryce, nie znaczy, że jakościowo będą identyczne.

Autor edytował komentarz.
roobal   15 #80 29.10.2014 22:28

@MaXDemage: zgraj sobie muzykę do wave albo chociaż flac, to miejsce na dysku szybko Ci się skończy. Jeden album w wave to średnio 700MB. Ja takich albumów w oryginalnych CD mam przynajmniej 15, to już masz ponad 10GB samej muzyki. We flac niech to będzie połowa, to i tak sporo, jak ktoś ma naprawdę pokaźną kolekcję oryginalnych płyt CD to dysk idzie zapchać szybko. Do tego dochodzą zdjęcia, które potrafią zająć naprawdę sporo miejsca.

Autor edytował komentarz.
bravo   17 #81 29.10.2014 22:33

@roobal: Racja. Jednak dlaczego tańsze (gorsze) płytki nie są robione w tej samej fabryce co te lepsze? Przecież mogą zrobić produkcję według wymogów zamawiającego. Pewnie ze względu na cenę, więc zlecają w tańszej fabryce. A wiadomo jak są oszczędności to kosztem czegoś - nie ma nic za darmo. Z kolei dlaczego lepsze marki nie produkują w dużo tańszych fabrykach zgodnie z wymogami odpowiedniej technologii? Bo może te tańsze nie są w stanie zapewnić odpowiedniej jakości wykonania. Dlatego np. Verbatim produkuje w takiej a nie innej fabryce. Z tego rozumowania można wnioskować, które fabryki produkują lepiej i mają odpowiednią kontrolę jakości. Wydaje mi się, że tak to może wyglądać.

roobal   15 #82 29.10.2014 22:45

@bravo: Jak ktoś idzie po taniości, to i fabryka robi po taniości. Jeśli sama fabryka zarabia grosze, to nie jest w stanie nadążyć za technologią, np. wymienić maszyn, które wykonają produkt z określoną technologią czy zakupić odpowiednich elementów do wykonania pewnej technologii. Zaś fabryka, która ma spore zyski nie ma z tym problemu, jeśli klient życzy sobie produkt z tańszego materiału, dostanie taki. Jeśli klient życzy sobie produkt z droższego materiału, to taki dostanie. Co do kontroli jakości, to jest też tak, że dany producent chce atestu (kontrola wykonuje dodatkowe badania) to go dostanie, ale to zostanie doliczone do kosztów wykonania produktu. To nie jest tak, że kontrola jakości kontroluje wszystko jednakowo. Dział jakości kontroluje ogólnie proces technologiczny, ale dla danego producenta (na jego zlecenie) kontrolują dokładniej (wykonują dodatkowe testy itp., które są dodatkowo płatne).

Autor edytował komentarz.
  #83 29.10.2014 23:05

Czarne płyty!
Mam kilka, i z tego co pamiętam miałem z nimi najmniej problemów, muszę sprawdzić czy jeszcze działają.

devdd   2 #84 29.10.2014 23:19

pare miesięcy temu kupiłem nagrywarkę BD-R - wychodzi taniej (w ogólnym rozrachunku) niż DVD a przy dużej ilości zajmowane miejsce też ma znaczenie. Info o BD-R LTH cenne, będę unikał, Największy problem to dostępność nośników, straszna posucha, praktycznie trzeba brać co jest a jest niewiele.

Autor edytował komentarz.
Jany   11 #85 29.10.2014 23:23

Mitsubishi Chemical Corp. Nagrałem na nich bardzo dużo danych. Wszystko działa do dzisiaj.

k10d   4 #86 29.10.2014 23:48

Świetny pomysł na artykuł. Niestety z uwagi na brak wielu świetnych producentów płyt, trzeba traktować go trochę z przymrużeniem oka. Nie można pisać poważnego artykułu na taki temat i nie wspomnieć o takich producentach jak: Rikoh, Mitsubishi-Kagaku Media, Taiyo Yuden, Maxell, Hitachi.

  #87 30.10.2014 00:07

@pocolog: "Po co backup gier ze steama? bez netu i tak w nie nie pograsz"

Pograsz, pograsz. Steam ma tryb offline, w ktorym wszystko dziala, tylko nie naliczaja sie achievementy. No chyba, ze ktos gra tylko i wylacznie w gry sieciowe, albo trzyma swoje "sejwy" w chmurze SteamCloud. To wtedy faktycznie ma problem.

Zulowski   8 #88 30.10.2014 07:27

@cyryllo: A moje w NSA ;p

cyryllo   17 #89 30.10.2014 07:49

@Zulowski: Wszystkie u nich ;)

pocolog   12 #90 30.10.2014 08:27

@Sardoc (niezalogowany): czyli rowniez zainstalujesz samego steama i potwierdzisz swoje prawa do tych gier w trybie offline? Czy w tym trybie mozna piracic backupy dowoli?

bystryy   10 #91 30.10.2014 08:39

@Berion: Próbowałeś już JFileRecovery, dares-qt, GDDRescue, dvddisaster?

Odzyskujesz dla siebie czy dla klientów?
Nikt nie broni użyć programów windowsowych na maszynie wirtualnej, a jak ktoś to robi zarobkowo, to chyba stać go na zakup narzędzi, jakiekolwiek i na czymkolwiek by one nie były.

Przydaje się ogólna prawda: zawsze lepiej zapobiegać, niż leczyć.

kaisuj   11 #92 30.10.2014 10:11

Fajny tekst, aczkolwiek wydaje mi się, że taki test ma niewielką wartość poznawczą. Zadałeś sobie masę trudu, żeby przeprowadzić go jak najrzetelniej, ale jest wiele czynników, które mają wpływ nad stan nośnika, o których nie napisałeś, bo prawdopodobnie nie byłeś w stanie. Istotne jest z pewnością sposób przechowywania płyt, fakt czy często się z nich korzysta, czy mają jakieś zarysowania, jaką nagrywarką były nagrywane itd.
Pamiętam czarne dysany, To była kultowa seria. Wyglądały bosko. Krążyła obiegowa opinia, że są bardzo trwałe. A Verbatimy? No coż, verbatim zawsze robił dobre nośniki. Ich dyskietki też dobrze się sprawowały. Mam kilka do dziś. Trzymam je trochę na zasadzie obiektów muzealnych, a po części może przez sentyment. No bo jak można nie mieć sentymentu do dyskietek, kiedy się przyniosło jakąś grę spakowaną na 50 dyskietkach, a 49 padła? :) Takie rzeczy pamięta się do końca życia.
Płyty CD czy DVD to była niewątpliwie rewolucja, ale obecnie wydają się być przeżytkiem.

pocolog   12 #93 30.10.2014 11:57

@kaisuj: test dowodzi jak sie zachowuja te plyty w warunkach domowych nie laboratoryjnych wiec sposob przechowywania, predkosc nagrywania (zakladam ze maksymalna dla danej plyty), czy czestotliwosc odczytywania (ktora nie ma znaczenia) mozna porownac tylko powtarzajac test na jakies probce statystycznej uzytkownikow domowych, bo kazdy bedzie to robil inaczej. Ilosc rys tez jest chyba kwestia jakosci powloki na nich bo przyjmujemy ze byly traktowane wszystkiepodobnie.
Co do dyskietek to tez z sentymentem wspominam te czasy i zaluje ze naped zip nie przebil sie jakos do masowego wykorzystania bo moim zdaniem byla to lepsza technologia od cd-rom, jej minusem byla niestety cena i tu cd-rom rozlozylo wszystkich konkurentow.

Berion   14 #94 30.10.2014 17:11

@bystryy: Wyżej napisałem, że gddrescue się nie nadaje (możesz nim co najwyżej pominąć nieodczytywalny sektor), DVDisaster służy do wyliczania dodatkowych danych korekcyjnych przed nagraniem nośnika, a dares-qt i JFR nie mają nawet połowy funkcjonalności ISOBustera. Niestety.

Dla siebie i rodziny. Zarobkowo to musiałbym kupić jeszcze bardziej specjalistyczne programy.

  #95 30.10.2014 22:18

Robiłem podobną imprezę. Najlepiej wyszło mi kilkadziesiąt BASF Ceram Guard z 1999 roku, wszystkie czytają się bez problemów. Później Verbatim i seria Azo. Następnie Platinum i tu uwaga: Bardziej żółty lakier, większe szanse problemów. Omega i Esperanza średnio.
Najgorzej wyszły późne Esperanza i Xidex. Z resztą dodatkowo nikomu nie radzę DVDków Esperanzy bo lubią się delaminować. Polega to na tym, że przy otworze pojawia się bąbelek. W miarę odczytu coraz większy. Jak pociśniesz np. przy wkładani do pudełka, to bąbelek przejdzie na część ze sreberkiem, a dalej będą już dwa krążki :).
Wbrew pozorom istnieje metoda odzyskiwania danych z płyt z oderwanym sreberkiem, ale prędkość to kilkanaście bajtów/sekundę i wymaga specyficznego sprzętu praktycznie laboratoryjnej klasy. Dodatkowo płyta musi być mocno "zczytana" (polega z grubsza na analizie naprężeń).

  #96 01.11.2014 18:34

Dlaczego oryginalne płyty są białe a kupowane do celów własnych nie?

bravo   17 #97 02.11.2014 17:37

@Anonim (niezalogowany): Sprawa jest dość prosta. Chodzi o to, że płytki tłoczone - jak sama nazwa wskazuje, posiadają warstwę nośną danych, która jest formowana mechanicznie. Czyli tzw. "rowki" są wykonane mechanicznie - odciśnięte od matrycy. Natomiast płytki, które są przeznaczone do nagrywania w domowych nagrywarkach (i nie tylko), posiadają w warstwie nośnej (danych) specjalny barwnik, który zmienia swoje właściwości optyczne podczas nagrywania (wypalania laserem). Czyli zamiast "rowków" fizycznych, laser podgrzewa warstwę barwnika i w tym miejscu powstaje "rowek" (PITY), a dokładnie w tym miejscu barwnik ma inne właściwości odbijające światło lasera. Dlatego też płytki do nagrywania (wypalania) są zabarwione na różne kolory (przeważnie odcienie niebieskiego) w zależności od rodzaju barwnika.

pocolog   12 #98 02.11.2014 23:17

@Berion:
*sys-fs/dd-escue
Latest version available: 1.28
Latest version installed: [ Not Installed ]
Size of files: 21 kB
Homepage: http://www.garloff.de/kurt/linux/ddrescue/
Description: Similar to dd but can copy from source with errors
License: GPL-2

* sys-fs/ddrescue
Latest version available: 1.18.1
Latest version installed: [ Not Installed ]
Size of files: 70 kB
Homepage: http://www.gnu.org/software/ddrescue/ddrescue.html
Description: Copy data from one file or block device to another with read-error recovery
License: GPL-2

nie testowalem w boju ale z opisu wynika ze poradza sobie z takimi blahostkami, co nie zmienia faktu ze nie maja polowy funkcji jakie opisujesz ;)

Berion   14 #99 03.11.2014 16:55

@pocolog: Nie poradzi, nie skopiujesz całego bloku np. 2352. Jeśli tak mu każesz to skopiuje 2048b z pierwszego bloku data i 304 z następnego 2048 bajtowego data.

  #100 07.11.2014 22:41

Dziwnie wyglądają wasze wpisy na temat ilości danych które posiadacie. 10 GB muzyki to dużo? 100 płyt dvd z filmami to dużo?
Wystarczy zaopatrzyć się w dwa dyski usb po 1TB i masz tam 940 GB miejsca. Koszt dzisiaj to około 520 zł trzy lata gwarancji. Można zmieścić naprawdę sporo. Dla rozsądnego posiadacza wystarczy, dla backupu internetu są większe pojemności. Dlaczego dwa dyski? Oczywiście podwójna kopia a jeśli coś ważnego to i trzeci dysk nie zaszkodzi. Do szafy z takim, delikatnie się obchodzić, gdy któryś padnie od razu kupujemy kolejny i robimy kopię z drugiego dysku.
Ktoś pisał, że zbiera filmy z podróży i wakacji. To świetnie tylko kiedy będzie oglądał 12 godzin filmu z jednego wyjazdu? Wierzy, że znajdzie na to czas? A może na przewijaniu? Surowy materiał można sobie trzymać ale wierzcie mi że po obróbce już do niego nie wrócicie. Przecież wciąż dochodzą nowe imprezy i filmów i zdjęć przybywa. Ilość rośnie a czasu na oglądanie nie za bardzo. Lepiej żyć teraźniejszością a z przeszłości tworzyć klipy max 15 - 20 minut. I rygorystycznie podchodzić do zdjęć. Ostra selekcja bo można utonąć. Tak naprawdę takie foty i klipy mają wartość tylko dla nas i może jednej max dwóm osobom, reszta ma je gdzieś.
Polecam każdemu zrobić kopie płyt na nośniki magnetyczne jak najszybciej, bo inaczej nawet płacz nie pomoże.

  #101 26.12.2014 09:49

Po co te wykresy to oczywiste że wszytko jest z chin. Trzeba pogonić rząd chiński żeby zaczoł inwestować w swoich ludzi. Bo człowiek zawodzi. Więc trzeba mu pomuc inaczej. Wina jest taka. Że obecna produkcja jest robiona przez ludzi w nieludzkich warunkach na odwal się. A ludzi traktuje się jak bydło. Po za tym większość tzw. prezesów to odpady po popromiene. Na te stanowiska powinno zatrudniać się ludzi poza układu co coś potrafią i na to zasługują a nie patałacha. Bo to dla kasy. Kasa to tylko rodzaj umowy handlowej i tyle.

Eduardo422   4 #102 04.07.2015 11:52

Ja moje dane - filmy, muzykę - poprzenosiłem już na dysk twardy, na razie działa jak należy. Niektóre płyty wypalone przed 2000, a odczytane po 2012 były nieczytelne i zawierały błędy, pewnie złożyła się na to mała wiedza na temat jakości płyt i szybkości zapisu (byle taniej i szybciej).

  #103 09.09.2015 00:40

Tylko, że Verbatimy już się skończyły - teraz to w zasadzie szmelc, a nie płyty (wyjątek: Verbatim DVD DL).
Płytki BD-R od Verbatima są jednymi z najgorszych, a Verbatimy LTH to kuriozum - płytka już po kilku miesiącach zaczyna generować błędy.

  #104 09.09.2015 00:43

@Magnetyzer (niezalogowany): Nie bój się, dobre płyty BD-R wytrzymają kilka- kilkanaście razy dłużej niż napędy magnetyczne...

  #105 15.09.2015 23:58

@Benek USA (niezalogowany): Nie wiem po co ci te filmy, kiedyś kipniesz i tyle z Twoich nagrań. Masz tyle ile pamiętasz.

  #106 09.04.2016 21:21

@Maxim128: na allegro koszt 1TB HDD to ok. 105 zł, za tyle dostaniesz 175 DVD-Rek, czyli zaledwie 822GB
czas się chyba już przesiąść na nośniki magnetyczne - ja to zrobiłem 6 lat temu
w dodatku ta cena HDD to za nowy nośnik, trochę przechodzony dysk na archiwum można dostać za pół ceny

  #107 09.04.2016 22:45

z 10 lat temu była opinia, że najlepsze są te produkowane przez Taiyo Yuden (seria TYG01). W praktyce można było ustrzelić niektóre dystrybucje TDK i Verbatim lub sprowadzane z Niemiec własne produkcje T.Y.
Muszę do nich sięgnąć, zobaczymy, jak sobie radzą po leżakowaniu.

szyp   5 #108 11.04.2016 10:50

Z doświadczenia (a wypaliłem tysiące płyt) należy dodać, że płyty to jedno a nagrywarka drugie. Przewaliłem też kilkadziesiąt nagrywarek od drogich Plextorów, Ricochów czy Teaców po Samsungi Liteony i LG. Też ciężko porównywać ich jakość bo to zawsze było powiązane z płytami a statystyk nikt wtedy nie robił. Pierwsza nagrywarka kosztowała prawie 2 tysiące a płyty były gdzieś po 60 zł (pamiętam ból po zakupie paczki Basf/Emtec, których mi nagrywarka nie czytała), potem oczywiście ceny spadły ale i tak za statystykę robiło doświadczenie i cena ;). Ciężko też oceniać żywotność nagrywarek bo wymieniało się je gdy pojawiały się szybsze (nagrywanie prędkością x2 trwało wieki). Potem doszyły wymiany na nagrywarki DVD. I tu wreszcie pęd wyhamował (tak od x40, x48). Ze współczesnych nagrywarek najdłużej mi wytrzymała LG (sam się zdziwiłem) i zdecydowanie najgorszy był Samsung. Należy dodać, że niektóre napędy sam wykończyłem np. używając aplikacji do zmniejszania prędkości obrotów przy odczycie bo napędy strasznie hałasowały.
W ostatnich latach używałem głównie płyt Sony tanich i z akceptowalną jakością. Zabrakło mi w tym teście informacji o sprawdzeniu nośnika po nagraniu. Ja wyrobiłem sobie odruch tworzenia sum kontrolnych plików przed nagraniem i sprawdzania po nagraniu. Można by zrobić równoległy test jakości nagrania. Bywało tak że z jednej paczki np 3 kolejne sztuki nie dawały się zapisać poprawnie a pozostałe 47 nagrywało się bez problemu. Nie wiadomo więc czy płyty z testu były wypalone poprawnie.

  #109 05.07.2016 19:36

Co to za test, skoro nie wiadomo ile miały błędów zaraz po wypaleniu, a błędy robiła nagrywarka??? Może miały tyle samo, więc z czasem nic się nie zmieniło...

Palmer   6 #110 22.07.2016 14:03

Kupiłem sobie zewnętrzny dysk 1TB firmy WD. Mam właśnie taką kolekcję około 100 płyt DVD do przegrania na ten dysk. Każda płyta to 15 minut, więc czeka mnie pewnie parę dni kopiowania ;)

  #111 21.10.2016 21:32

To jest dopiero temat - rzeka. I ja niedawno zakupiłem nagrywarkę blu-ray - właśnie siedzę i wszystko zgrywam, któraś -nasta płyta bd-r jest w trakcie wypalania. Do archiwizacji idą głównie moje zdjęcia i filmy z kamerki, jakieś projekty czy ważne prace. Odnośnie płyt CD, nagrywanych ponad 10-15 lat temu - miałem w kolekcji takie najstarsze, od Verbatima, z ciemnoniebieskim barwnikiem, porysowane jak diabli - jakby ktoś nimi jeździł po stole. I o dziwo żadnych problemów z odczytem! Miałem też te najtańsze esperanzy, platinumy i dysany z barwnikiem jasnozielonym - niektóre w ogóle nie dawały się odczytać pomimo idealnej powierzchni bez jakiejkolwiek ryski. Z płytami DVD było dużo lepiej - Verbatimy i TDK odczytywały się bez problemów. Na szczęście jeśli chodzi o zdjęcia - zawsze robię kopię na trzech różnych nośnikach - poza płytami jeszcze na dwóch zewnętrznych twardzielach, z których jeden leży tylko w szafie i podpinam go jedynie w celu dogrania kolejnych plików. Dyski też nie są na 100% pewne - raz zdarzyło mi się podłączyć jakiegoś starego twardziela po latach, a tam na wszystkich zdjęciach jakieś czarne lub czerwone pasy... Magnes jakiś wpadł do szuflady czy coś... W każdym razie - jeśli macie jakieś naprawdę ważne dane nie do odtworzenia, jak swoje zdjęcia z jakiegoś niezapomnianego wyjazdu, pamiętajcie, by nie ufać tylko jednemu rodzajowi nośnika... A przy blu rayach zwracajcie uwagę na malutki napisik Datalife na opakowaniu - w sprzedaży są Verbatimy z tym napisikiem i bez niego (LTH - z jakimś organicznym barwnikiem). Różnica w trwałości jest ponoć kolosalna. Pozdrawiam!

XEO   4 #112 05.12.2016 13:26

A jak sprawdzic jakosc czystej nie nagranej plyty dvd?