Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Polka na wakacjach

Urlopowo-gadżetowy zawrót głowy

Wypoczęta, szczęśliwa i z werwą do pracy po tygodniowym urlopie, dobra może trochę przesadziłam z tą werwą, stwierdziłam, że temat wakacji można jeszcze pociągnąć dalej i zrobić małe podsumowanie naszych zachowań w związku z elektroniką, podczas urlopowania.

Z pewnością wszyscy wiedzą, że bez telefonu to jak bez ręki. Choć tak mogli mawiać nasi rodzice.;) Dla nas tymczasem, świat się kończy bez naszych smartfonów pełnych super-(nie)-potrzebnych aplikacji, które niedługo zawładną nami do końca. Jeśli wiecie o czym mówię. Wiadomo, też zabrałam ze sobą telefon na wakacje. Przede wszystkim by korzystać z nawigacji, pisać smsy, że żyjemy i że droga nie jest najgorsza.
Jak już niektórzy mogą kojarzyć, z moich komentarzy mam służbowego tableta, który non stop po naładowaniu do pełna rozładowuje się po około 4 minutach. Wzięłam go pomimo to. Nie wiem jednak po co. Pomysł był bez sensu, bo skorzystałam z niego może łącznie ze 40 minut, z czego większość zmarnowanego nad nim czasu, stanowiło mówienie brzydkich słów i irytowanie się, że coś może aż tak bardzo nie działać. Nie polecam nikomu Lenovo IdeaTab A2107A. Plusem nie był również Internet w tablecie od T-Mobile. Po co nam Internet w sprzęcie, de facto wolny jak ślimak, który nie działa?? No cóż, mądra Polka po szkodzie – mogłam nie brać, byłoby więcej miejsca na kolejne ciuchy. ;)
Wzięliśmy również laptopa – on się akurat przydał. Mieliśmy darmowy dostęp do sieci w pensjonacie, który również był lichy, aczkolwiek laptop działał sprawnie i co najważniejsze miał normalnych rozmiarów ekran a nie marne 7 cali. Kolejną wspaniałą zabawką był nasz nowy Nikon D3100, któremu poświęcę inny wpis + wszystkie dodatki, które były nam całkowicie niezbędne do podróżowania po Lubelszczyźnie ;)

Samsung + Metro

Tytuł z pewnością zupełnie niezrozumiały. Już tłumaczę ;) Po wakacjach natknęłam się na dwa zupełnie odrębne artykuły o statystycznym Polaku na wakacjach. Jeden stworzony przy współpracy Samsunga, drugi w dzienniku Metro, opierający się o badania ….. przeczytany w miniony poniedziałek rano w SKM Trójmiasto, podczas nieszczęsnej podróży w pierwszy dzień po urlopie, do pracy w godzinach mocno zabójczych…śpiochy wiedzą o czym mówię. Jasno wynika z nich, że coraz bardziej utożsamiamy się z resztą Europejczyków, a co za tym idzie, nie możemy się obyć bez elektroniki.
Dwa niezależne źródła podają, że zwyczajnie nie potrafimy żyć bez sprzętu nawet w chwili, gdy powinniśmy od niego odpocząć.
Wg zestawień :

  • telefon zabiera 90 % urlopowiczów, co plasuje go na pierwszym miejscu gadżetowej wakacyjnej piramidy. W większości do korzystania z łącza internetowego i sprawdzania poczty. Dla wielu także funkcjonuje jako aparat.
  • aparat fotograficzny, zabiera ze sobą aż 75% wypoczywających. To jest chyba zrozumiałe, każdy chce mieć wspaniałe zdjęcia, upamiętniające minione wakacje. Lub po prostu, wstawić zdjęcie do popularnej twarzo-książki ;)
  • Sama to zrobiłam, ale musiałam podzielić się wspaniałą nowiną z moim półtysięcznym gronem znajomych. Trochę ironizuję, jednak zmierzam do tego, że błędne jest myślenie, że to przeważnie kobiety dzielą się wszystkim ze światem. Kobieta poświęca zdecydowanie więcej czasu na wybór odpowiednich zdjęć i dopiero wówczas dzieli się nimi z pozostałymi. Mężczyźni natomiast częściej odwiedzają swoje konta aniżeli kobiety i chętniej dzielą się wydarzeniami z życia ze swoimi odbiorcami.

  • laptop – o dziwo przedostatni na liście, bo zdobył jedynie 30%. Wydawać by się mogło, że będzie przodował w zestawieniu, jest zupełnie inaczej. Nie zmienia to faktu, że mimo wszystko to on posiada najwięcej przydatnych nam funkcji – korzystamy z Internetu, oglądamy filmy, wyszukujemy pubów, knajp i atrakcji, które mogą nam umilić pobyt. Nie sprawiają nam wówczas problemu jego gabaryty.
  • tablet – wypada dość kiepsko w klasyfikacji. Otrzymał marne 10%. Wykorzystujemy go podobnie jak laptopa. Niestety nie są rzadkością widoki, gdy ktoś robi nim wakacyjne zdjęcia, lub z niego dzwoni.

Wakacyjny niezbędnik gadżetowy

Łatwo zauważyć, że lwią część bagażu stanowią rzeczy, od których chcemy odpocząć. Człowiek jest jednak z natury istotą słabą, szczególnie w kwestii własnej asertywności. Nie tyle względem innych, co siebie samego. ;) Wmawiamy sobie zmęczeni ostatniego dnia pracy o godzinie zero, że z pewnością nie zabierzemy tableta, telefonu i laptopa a jedynie aparat. Jak się okazuje, potem stwierdzamy przed samym sobą, że przecież musimy mieć kontakt ze światem i sprawdza się najczarniejszy scenariusz… jeden plecak wypchany jest elektroniką :)
Z czystym sumieniem przyznaję, że ja też tak zrobiłam :) 

urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
cyryllo   16 #1 28.08.2013 12:21

Ja w tym roku byłem odważny i nie wziąłem laptopa. Wystarczyła tylko komórka :) Jakoś przeżyłem bez zaglądania do niej :)

saviano   5 #2 28.08.2013 12:32

fajny avatar :-) pozdro

desert13   8 #3 28.08.2013 12:35

@cyryllo, my zabraliśmy laptopa, tableta, aparat i dwa smartfony :D dobytek jak na turystów przystało. :P
Korzystaliśmy z wszystkiego. ;)

@saviano, dzięki to moje nogi ;) jednak to nie one są tematem wpisu :P

  #4 28.08.2013 13:20

Fakt nie sa tematem epidural, ale i tak super avatar :D

cyryllo   16 #5 28.08.2013 14:04

@desert13 no to jeden plecak załadowany doliczając ładowarki i zasilacze :)

Axles   16 #6 28.08.2013 15:14

Nie ma co oszukiwać w dzisiejszych czasach nie przeżyjemy bez smartfona na urlopie bo zastępuje on nam całąmasęprzedmiotów które kiedyś normalnie by się zabrało np. mapę zamiast tradycyjnej, latarkę, jakieś adresy pod które wysyłało się pocztówki, ebooki zamiast książek i wiele innych.

adam01   5 #7 28.08.2013 15:40

heh, współczuję :P

  #8 28.08.2013 15:44

Szczerze współczuję i mam nadzieję, że szybko nie dobiję do Twojego poziomu, mi póki co wystarczy telefon.. no ok., smartfon :P

desert13   8 #9 28.08.2013 15:45

@adam01, czego ?

desert13   8 #10 28.08.2013 16:03

@jammmm, "mój poziom", zabrzmiało jakbym mieszkała pod mostem i piła resztki z butelek. ;)
2 smartfony - ja i moja druga połówka, chyba oczywiste, że każdy ma swój telefon, prawda?
Lustrzanka - fajnie mieć zdjęcia z wakacji, pamiątkę. Nawet jeśli potem 2 fotkami człowiek "pochwali" się na twarzo-książce.
Laptop - zrzucaliśmy tam zdjęcia, oglądaliśmy wieczorem filmy. ;)
Tablet - już mówiłam, to dziadostwo, które wciąż nie działa, pomimo odesłania go raz do serwisu. Wzięłam zupełnie bez potrzeby. ;)

prap   3 #11 28.08.2013 16:28

"Nie ma co oszukiwać w dzisiejszych czasach nie przeżyjemy bez smartfona na urlopie"

No cóż, ja nie mam smartfona w ogóle, więc na urlopie też muszę się obywać bez niego i proszę mi wierzyć, jeszcze żyję.

desert13   8 #12 28.08.2013 16:32

@prap, to fajnie :) cieszę się bardzo, że jeszcze są ludzie, którzy mogą żyć bez technologii :)

prap   3 #13 28.08.2013 16:33

Żyć bez technologii to nie mogę, bo pracuję jako programista, w tym aplikacji mobilnych :)

desert13   8 #14 28.08.2013 16:34

@prap, to tym bardziej jak możesz żyć bez smartfona ?:P

prap   3 #15 28.08.2013 17:09

W pracy sprzęt dostarcza pracodawca, a prywatnie po prostu nie potrzebuję. Przynajmniej na razie.

Raz z ciekawości wziąłem abonament z prostym "smartfonem" za 1zł. Miał aparat, odtwarzacz plików multimedialnych, wideorozmowy, UMTS (to było jakieś 4 czy 5 lat temu). Pobawiłem się tydzień a potem i tak korzystałem tylko z funkcji dzwonienia i sporadycznie smsów (jeśli chodzi o smsy to wysyłam maks kilka miesięcznie). Teraz mam taki http://www.mgsm.pl/pl/katalog/nokia/2323classic/ plus ofertę na kartę i doładowanie 100zł starcza mi prawie na pół roku. Do tego bateria trzyma tydzień.

Co prawda coraz częściej pojawia się myśl, że gdybym miał przy sobie smartfona to mógłbym sprawdzić to czy tamto w internecie. Jednak jak sobie policzę ile by to kosztowało (zwłaszcza, że mam paskudną przypadłość, że jak już postanowię coś kupić to raczej unikam niższej półki i wolę dołożyć do porządnego sprzętu) oraz że prawdopodobnie nie wykorzystałbym nawet 50% możliwości takiego smarftona, i jak sobie pomyślę, że mógłbym jak szwagier ajfonowiec siedzieć przy świątecznym stole i przeglądać internet pod stołem, to mi się wcale nie spieszy do burzenia mojego sielankowego niskogadżetonasyconego życia :)

corrtez   11 #16 28.08.2013 17:22

No cóz takie zycie. Ja biore tylko telefon (smartfona) i aparat fotograficzny.
Mam zamiar nie ogladac komputerów prze cale 2 tygodnie. :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #17 28.08.2013 18:38

Ale to chyba oznaka naszych czasów, że każdej chwili towarzyszy nam jakieś urządzenie elektroniczne. I to nie ważne czy to urlop czy zwykły dzień. Niestety.

Over   9 #18 29.08.2013 11:13

To że nie weźmiemy Smartfona czy lapka to jest źle ale może byc jeszcze gorzej, a mianowicie co by było gdyby na swiecie przez tydzień nie działał internet i telefony?
ciekaw jestem jak ludzie by się chcieli szybko porozumiewać, bo listownie tez raczej odpada bo poczta też działa na technologi i komputerach i necie :)
Ojj było by ciekawie i w końcu człowiek by mógł odpocząć :)

desert13   8 #19 29.08.2013 11:30

@Over ,zastanawiałam się dziś w drodze do pracy nad tą samą kwestią ;) szkoda, że nie możemy sprawdzić co by było gdyby.

Over   9 #20 29.08.2013 11:52

@desert13
Kiedyś ten scenariusz się sprawdzi, to nie uniknione :) (chodź trudne do uwierzenia)

desert13   8 #21 29.08.2013 11:54

@Over, często sprawdza się w firmie, w któej pracuję w Gdyni ;) o dziwo na Skwerze Kościuszki dość często odcinają prąd :D moja firma pracuje głównie w oparciu o mejle i telefony. Inaczej nie możemy skontaktować się z armatorami... i wtedy właśnie zaczyna się najlepsza zabawa. Każdy pisze z prywatnej skrzynki w telefonach. Jest jeden wielki bałagan i nikt nic nie wie.

beny123412   1 #22 29.08.2013 13:32

No nogi masz rewelacyjne ! ;D

http://www.decolor.pl/

  #23 29.08.2013 14:13

@prap:
Jak na programistę z działu mobile to straszna z Ciebie sknera. ;]
Sam mam Nokię 206, ale nie dlatego że szkoda mi grosza na telefon czy sieć. Przedłużając umowę wziąłem smartfona z pakietem. Smartfona sprzedałem po bodajże 2 miesiącach bo mnie wkurzała jego obsługa, a pakiet sobie jest i czasem coś sprawdzę raz na 2 miesiące.
Nie ograniam też ludzi, którzy mając stałą i dobrze płatną prace bawią sie w doładowania.
Wracając do tematu, to nie wiem jak można wyjechać gdziekolwiek bez laptopa czy telefonu. Telefon jest niezbędny do komunikacji, a laptop jest niezbędny do oglądnięcia filmu przed snem - oglądanie w TV filmów, które miały premierę 2-3 lata temu jakoś mnie nie kręci.

desert13   8 #24 29.08.2013 14:36

@beny123412, dzięki :P

desert13   8 #25 29.08.2013 14:39

@Obserwator_911, halo halo, nie obrażamy się tu. Może prap zwyczajnie nie ma potrzeby posiadać smartfona. Też tak uważałam dopóki nie dostałam swojego ;) teraz ciężko się bez niego obyć. Ale fakt, laptop to obowiązek - my też oglądaliśmy filmy. Przy okazji mieliśmy nowy aparat, a wiadomo, jak ma się nową zabawkę, to zdjęć się pstryka mnóstwo. Trzeba je było gdzieś zrzucać ;)

jaredj   9 #26 29.08.2013 14:41

Zabrałaś tę elektronikę na urlop. A jak z niej korzystałaś? Ja np. na zlot (to urlop dla mnie był) wziąłem smartphona, laptopa i czytnik książek. Z laptopa korzystałem sporadycznie żeby pogadać z drugą połówką, oddaloną o ponad 2000km, z telefonu, żeby odebrać i wysłać wiadomości, czy to sms czy email. A czytnik - wiadomo. Przypominam sobie, że nie zajrzałem ani razu na FB, nawet na DP nie ;)

desert13   8 #27 29.08.2013 14:45

@jaredj, tak jak mówiłam - laptop - filmy i zrzucanie zdjęć, smartfon - telefon i sms, że żyjemy, czasem też nawigacja. Tablet - nie korzystałam, bardziej próbowałam korzystać, bo nie działa jak powinien i wciąż się rozładowuje. ;)

prap   3 #28 29.08.2013 15:37

"Jak na programistę z działu mobile to straszna z Ciebie sknera. ;] "

Sknerą raczej nie jestem, bez przesady. Po prostu póki co uważam, że smartfon nie jest mi potrzebny i że byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto. Wolę sobie kupić coś dobrego do jedzenia zamiast tego.

"Wracając do tematu, to nie wiem jak można wyjechać gdziekolwiek bez laptopa czy telefonu."

Wiem jak można wyjechać bez laptopa, jednak bez telefonu sobie już nie wyobrażam, przy czym biorę telefon przede wszystkim jako urządzenie niezbędne w przypadku jakichkolwiek problemów.

"Nie ograniam też ludzi, którzy mając stałą i dobrze płatną prace bawią sie w doładowania."

Ale jaki to ma związek tak w ogóle? Nie potrzebuję to nie używam. Najtańszy abonament to będzie jakieś 30zł miesięcznie, przynajmniej jakiś czas temu tak było, co daje 90zł na 3 miesiące, i po co mam przepłacać, skoro w tym czasie wydaję około 50zł na rozmowy? Jak zacznę wydawać więcej to się zastanowię nad innym rozwiązaniem.

Nie ogarniam ludzi, którzy wyrzucają pieniądze w błoto :P

  #29 29.08.2013 17:24

hey ho, co to jest operator załogowy?

  #30 29.08.2013 17:39

bze-dura

Bubu:-D   3 #31 29.08.2013 21:51

Bardzo fajny wpis, twoje publikacje zawsze bardzo przyjemnie się czyta :-)
P.S bardzo ładne nogi :-D

p_mache   5 #32 29.08.2013 22:23

Nikon D3100 jest super sprzętem - potwierdzam. Pracowałem na nim wielokrotnie tworząc reportaże.

desert13   8 #33 30.08.2013 09:27

@p_mache, potwierdzam świetny sprzęt ;) ale ma też kilka wad. O tym jednak inny wpis. ;)

desert13   8 #34 30.08.2013 10:27

@Bubu:-D, miło mi to słyszeć - jeśli chodzi o publikacje i moje nogi :P ;)

MrBeckham666   18 #35 30.08.2013 14:12

@desert13

ciekawie ile osób wszedł o tu ze względu na twój avatar:]

przyznam się że ja też;] bo temat coś mnie nie zaciągnął;]

desert13   8 #36 30.08.2013 14:23

@MrBeckham666, i co w związku z moim avatarem ? mam go zmienić? Nie musiałeś tu wchodzić tylko po to by zobaczyć zdjęcie, mogła Ci wystarczyć miniatura.:)
Zaciągnąć można się rześkim powietrzem, a temat raczej Cię nie zainteresował a nie "zaciągnął". ;)
Polecam napisać do Samsunga i dziennika "Metro", że ich badania i artykuły, z których czerpałam wiedzę są niezajmujące i nieciekawe.

MrBeckham666   18 #37 30.08.2013 14:32

@desert13

tylko temat mnie nie zainteresował bo wpis przeczytałem cały:D

ja jak coś ze sb zabieram to tylko telefon i to nie jest smartfon:D

bardziej rozbudowane sprzęty zostawiam aby odpocząć od tego;]

rgabrysiak   11 #38 30.08.2013 15:42

Traktowanie aparatu fotograficznego jako elektroniki jest moim zdaniem trochę na wyrost.
To nie to samo co laptop, tablet czy inne gadżety ;)

Zabieranie laptopa na wakacje? Nigdy w życiu. Urlop, wyjazd jest po to aby odpocząć a nie siedzieć przed ekranem naszego cuda :P
A co do mojego wakacyjnego / wyjazdowego niezbędnika - bez aparatu nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek wyjazdu. Telefon też zabieram, ale używam go tylko w nagłych przypadkach.

  #39 31.08.2013 02:52

Laptopa na wakacje biorę. Wieczorem po całodziennych wojażach, przesiewam zrobione tego dnia zdjęcia i ocalałe opisuję. Po co dlaczego na co tak? Nie jest łatwo zabrać się za to wszystko po powrocie do domu, kiedy ma się naraz do przejrzenia kilkaset i więcej zdjęć. Ale druga, ważniejsza kwestia, to pamięć - nie ta w aparacie, a w głowie - co przedstawia zdjęcie, co tknęło do jego zrobienia, co dokładnie na nim jest. Nierzadko przecież cykamy fotkę pod wpływem chwili (zdobyliśmy Śnieżkę i byle głaz wydaje nam się dziełem sztuki - to naprawdę piękny głaz). Będziemy o tym pamiętać po dwóch tygodniach w górach? A inne takie momenty? Dodatkowo, obsługa laptopa (no nikt mi nie wmówi, że jest inaczej) jest wygodniejsza niż telefono-podobnego-czegoś, kiedy trzeba sprawdzić busy, bilety, godziny otwarcia (jaskiń chociażby) przy planowaniu następnego dnia wakacji, w górach np.

rgabrysiak   11 #40 31.08.2013 19:23

@F (niezalogowany)
Na szczęście ja nie mam syndromu japońskiego turysty i nie strzelam fotek wszędzie i wszystkiemu :P
Dzięki temu nie muszę przeglądać kilkuset zdjęć po powrocie.

desert13   8 #41 02.09.2013 12:45

@rgabrysiak, ja podobnie jak F (niezalogowany), mam syndrom japońskiego turysty i zdjęć z każdych wakacji mamy około 500 szt.

@F (niezalogowany), bez dwóch zdań, zgadzam się, że łatwiej obsłużyć laptopa aniżeli telefon czy tablet.

małaczarna   3 #42 10.09.2013 21:52

ja na wakacjach syndrom japońskiego turysty mam zwykle pierwszego dnia, ale generalnie fotek robię sporo -w końcu 5 GB zdjęć niewiele waży :D

rgabrysiak   11 #43 11.09.2013 16:44

@małaczarna "...w końcu 5 GB zdjęć niewiele waży :D"

Może i wiele nie waży, ale ja wolę mieć mniej zdjęć, za to lepiej wyselekcjonowanych.
Ale co kto lubi :P

desert13   8 #44 12.09.2013 09:21

@rgabrysiak, ja pstrykam jak szalona. Mój Luby też...połowa zdjęć, które On robi, to zdjęcia mojej osoby. Aczkolwiek krajobrazy i zabytki też zostają upamiętnione. ;)