Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!


Z okazji zbliżających się Świąt chciałbym życzyć wszystkim spokojnej, rodzinnej atmosfery ich przeżywania, udanych wypieków (nie tylko kart graficznych) oraz wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku.
Każdy z nas Boże Narodzenie przeżywa inaczej... Ale niektóre elementy, niezależnie od religijnego zaangażowania pozostają te same: niech więc ten czas będzie okresem wytchnienia od codziennych obowiązków oraz nabrania sił na te, które nadejdą.
Nie można też zapomnieć o specyfice vortalu: życzę zatem szybkich transferów, niezawieszających się systemów, zawsze najnowszych sterowników, a także utrzymania tej - choćby niewielkiej - radości płynącej nieraz z bycia gikiem komputerowym ;) 

Epapier, czyli Kindle – mój najlepszy zakup ostatnich lat

Na wstępie pragnę wszystkich przywitać. Jest to mój pierwszy wpis na blogu, który czytam od momentu jego powstania, jednak brak czasu sprawiał, że nie miałem okazji dać tej społeczności czegoś od siebie. Tym wpisem (i być może kolejnymi) chciałbym to zmienić.

Jestem osobą, którą – podejrzewam że podobnie jak wielu czytelników– gdy zobaczy jakiś elektroniczny/komputerowy gadżet, ogarnia nieodparta potrzeba posiadania go. Zwykle wystarczy mi przejść się na jakiś pokaz, aby ocenić czy rzeczywiście go potrzebuję i ewentualnie ostudzić swój zapał.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem czytniki oparte na e-papierze od razu zainteresowałem się tą technologią. Nie na tyle, żeby natychmiastowo któryś kupować, ale tak, żeby śledzić nowości w temacie. Za każdym razem gdy pojawiała się myśl „kupić?” odpowiadałem sobie, że „drogie są, a i tak nie mam tyle czasu do czytania, aby wykorzystać ich możliwości, poza tym: kocham zapach tradycyjnej książki (zwłaszcza takiej starszej z biblioteki, przesiąkłej nieraz zapachem alkoholu i papierosów). Z takim nastawieniem obserwowałem rynek.