Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Czego używają posłowie w pracy?

Sprzęt i oprogramowanie.

Biuro poselskie z punktu widzenia informatyki to głównie tworzenie różnych pism, sporo wydruku, oraz dużo korespondencji za pośrednictwem poczty e-mail. Programy jakie można spotkać na komputerze posła to:

-system windows 7 (wersji nie pamiętam)
- pakiet biurowy Ms Office 2010 (wcześniej 2003), oraz OpenOffice
- Gimp 2.6
-tlen, gadu-gadu, skype
-winzip, winrar
-panda antivirus
-nvu 1.0
-abbyy fine reader
-roxio
-płatnik
-adobe reader
-i inne

Sprzęt w jaki wyposażałem biura poselskie to:

-komputer HP z i3(tego dokładnie nie pamiętam, ale z pewnością procesor jest od intela i jest z rodziny Ixxx (i3,i5,i7), 2Gb pamięci ram, karta graficzna zintegrowana,

-monitor 24 cal (o dziwo sporo pracowników narzekało na jego rozmiary, jestem ciekaw jak długo potrwają te narzekania, do pierwszego filmu?)

-urządzenie wielofunkcyjne laserowe (ksero,faks,drukarka) o całkiem rozbudowanych funkcjach z możliwością drukowania w kolorze z dupleksem,

-router bezprzewodowy jaki można spotkać w wielu domach

Można dyskutować, czy faktycznie zachodziła potrzeba wymiany sprzętu na nowy, bo z tego co widziałem nikt nie narzekał na stary, jedynie zachodziła potrzeba gruntownej konserwacji systemu operacyjnego, ale umówmy się, że dyskutowanie na temat tego, czy była taka potrzeba, czy też nie, jest bezowocna. Oprogramowanie nie odstaje od moich wyobrażeń, zaskoczył mnie tylko NVU, chociaż nikt z niego nie korzystał (w tych biurach, które miałem okazje odwiedzić).

Co i jak się robi w takim biurze?

Tworzy się setki pism, dużo drukuje, odbiera się mnóstwo poczty e-mail. Skorzystałem z okazji i pytałem o stopień komplikacji, oraz o ewentualne doświadczenia z OpenOffice. O ile z pakietu Ms Office 2003 byli zadowoleni z racji tego, że go zwyczajnie znają i potrafią z niego korzystać, to już jego nowsza wersja sprawiała problemy, ale ogólnie wrażenie było pozytywne. Open Office okazał się w ogóle nie znanym programem. Wiele narzekań kierowano na outlook w wersji 2003 , co potwierdziła praktyka, niemal każde biuro miało z nim większe, albo mniejsze problemy. Pozostałą część oprogramowania wykorzystywano w stopniu zerowym, albo znikomym.

Złożoność pism nie powalała na kolana, tylko w jednym biurze pracownik stwierdził że używa sporo formantów. Czasem pojawił się jakiś prosty arkusz excela:)

Stopień wykorzystywania sieci komputerowej w biurze.

Mowa tu o różnego rodzaju oprogramowaniu sieciowym do pracy grupowej, backup-u, obiegu dokumentów itd... Osobiście spotkałem się z jednym biurem, które samodzielnie troszkę rozbudowało swoją standardową sieć o dysk sieciowy i dodatkowy punkt dostępowy dla sieci wi-fi, mieli także utworzone udziały sieciowe na poszczególnych komputerach, więc w tym biurze praca z wykorzystaniem dobrodziejstw sieci była najbardziej rozwinięta w porównaniu do reszty, które odwiedziłem. Inne biura sieć wykorzystywały tylko i wyłącznie do udostępniania internetu na więcej niż jedno stanowisko, a po zamontowaniu nowego sprzętu doszedł jeszcze jeden aspekt: drukarka sieciowa.

Jak widać biura pod względem wykorzystania istniejącej struktury mają mizerne rezultaty, ale też i świadomość o różnych rozwiązaniach jest bardzo słaba. Nie spotkałem się z tym, aby ktoś samodzielnie i z własnej woli tworzył kopie zapasowe, albo korzystał z oprogramowania do tworzenia takich kopii. Obieg dokumentów, jak i pozostałe oprogramowanie ułatwiające pracę z większą ilością dokumentów w sieci to raczej abstrakcja w przypadku biur poselskich.

Ogólne refleksje na temat wykorzystania informatyki przez biura poselskie.

Brak wiedzy na temat istnienia rozwiązań typu system obiegu dokumentów rozumiem i wcale się nie dziwię, że mimo istnienia sieci w biurach, to ta sieć jest wykorzystywana w minimalnym stopniu.

Nie podoba mi się brak świadomości na temat istoty tworzenia kopii zapasowej, ktoś opracował całą procedurę wdrożenia nowego sprzętu. stworzył instrukcję użytkownika przeprowadzającą pracownika biurowego po najważniejszych aspektach pracy ze sprzętem i oprogramowaniem, ale ani słowa w nim o kopii zapasowej.

Każde biuro poselskie ma pracownika, i to właśnie ten pracownik w dużej mierze pracuje na tym sprzęcie i oprogramowaniu. To była dla mnie świetna okazja i zarazem lekcja tego, że przyzwyczajenia użytkownika to jednak poważny problem do przeskoczenia i nawet migracja z windows xp do windows 7 sprawia problemy, a co dopiero... Tak, właśnie najwięcej pytań było odnośnie nowego pakietu biurowego, jedna osoba zażyczyła sobie zaprezentowanie jak działa Roxio, a już 99% miało poważny problem z obsługą urządzenia wielofunkcyjnego. Usprawiedliwieniem dla nich będzie to, że to urządzenie (zwłaszcza skanowanie do komputera) jest faktycznie nie intuicyjne. Wcześniej skaner był osobnym urządzeniem, a drukarka osobnym, poza tym cztery lata pracy na starym sprzęcie robią swoje, człowiek zwyczajnie się uczy z biegiem czasu.

Miłym gestem jest zauważenie takich programów jak gimp, czy nvu, zawsze to jakaś oszczędność, bo pewnie znalazł by się człowiek uznający, że takie oprogramowanie nie ma tu miejsca i należy zainstalować odpowiedniki komercyjne. Fajnie też, że ktoś dostrzegł potencjał technologii Voip, bo zamiast dzwonić do innego biura na telefon, można skorzystać z tego co oferuje skype.

Jeszcze parę słów o samym procesie wdrożenia sprzętu do biur. Wymogi formalne jak i nieformalne były bardzo wysokie, każde odstępstwo od narzuconej procedury postępowania faktycznie skutkowało różnorakimi problemami ;) Jak to bywa z rządem i rządzącymi było mnóstwo papierkowej pracy dla każdego z serwisantów, i to właśnie jak się później okazało zabrało najwięcej czasu i sprawiało najwięcej kłopotów natury formalnej (kiedy ma być pieczątka, czy potrzebne jest upoważnienie pracownika itp)

Samo wdrożenie stanowi dla mnie ciekawe doświadczenie zawodowe, z którego jak widać wyciągnąłem parę wniosków. Jest to też pewien obraz tego w jaki sposób funkcjonuje informatyka w świecie polityki.

 

Komentarze

0 nowych
GL1zdA   12 #1 18.10.2010 12:07

WinZIP i WinRAR? Mają licencje na obydwa? Reszta wygląda sensownie, hardware również. Monitor 24 cale? Przyzwyczają się, do dobrego szybko człowiek się przyzwyczaja. Możę odkryją jak dobrze jest edytować dwie strony dokumentu na jednym ekranie.

eth0   4 #2 18.10.2010 12:31

@GL1zdA

Wszystkie programy zainstalowane na poselskich komputerach mają odpowiednie licencje. Procedura wdrażania zawierała dwa punkty poświęcone weryfikacji legalności oprogramowania, jeśli ktoś przy pierwszym punkcie procedury nie odinstalował programów, na które kończyły się licencje, zostawał to wychwycone parę punktów dalej, już w momencie "odbioru", gdzie wszystko dokładnie sprawdzała zupełnie inna osoba, ponad to biura są kontrolowane co jakiś czas, więc ciężko było by tam trzymać coś nielegalnego:)

Miszkurka2000   16 #3 18.10.2010 12:33

Z tym dużym ekranem to może niekoniecznie przesada. Sam mam 22 cale panoramę i od pewnego czasu mam na nim ustawioną rozdzielczość 1024x670 (mimo że wszystkie inne są dla mnie również czytelne chociaż wymagają już większego skupienia wzroku). Czemu taka niska rozdzielczość? Noszę okulary - niby wada nie jest wielka, mam astygmatyzm i jedno oko znacznie słabsze od drugiego ale od jakiegoś roku mimo w zasadzie młodego jeszcze wieku zauważam że mój wzrok mimo że staram się o niego dbać szwankuje. Szczególnie z rana mam dziwny problem ze złapaniem ostrości. Obraz jest ostry, a za chwile jakieś mgliste fale. Może więc uwzględniając i wiek, i zdrowie posła taki ekran został właśnie dobrany przez obsługujących biuro informatyków.

oprych   13 #4 18.10.2010 12:45

A z ciekawości dwa pytania :)
1. Na jakich kontach pracują użytkownicy? Na administratora czy zwykłych?
2. Jak skonfigurowana jest sieć? Na poszczególne biura, czy brak komunikacji pomiędzy komputerami i sprzętem?? Piszesz, że nie było wykorzystywane to wcale, ale rozumiem, że taka opcja jest?

eth0   4 #5 18.10.2010 12:47

@Miszkurka2000

Mi osobiście taki monitor bardzo się podobał, bo uważam, że miejsca na ekranie nigdy dosyć, lecz to pracownice i posłowie nie mogli się nadziwić rozmiarowi monitora, większość raczej narzekała na ten ogrom;) Może to przez te 4 lata pracy na siedemnastu calach?

eth0   4 #6 18.10.2010 12:52

@oprych

1.Konta poselskie są ograniczone do minimum, wszelkie czynności, które dotyczyły serwisowania, wdrażania były robione na innym koncie, które dla bezpieczeństwa po zakończonej akcji miało zmieniane hasło.
2. Sieć lan ma jedną z pul adresów prywatnych, dostęp do sieci wifi zabezpiecza wpa2-psk wraz z hasłem, sieć nie posiada filtracji po mac adresach itp... I właściwie konfiguracja na tym się kończyła, można było dowolnie ją rozbudowywać, bo w routerze zostawały dwa wolne porty, i niemal 100 adresów ip do wykorzystania, ponad to niektóre biura miały pule adresów publicznych dołączonych do pakietów DSL. Na pewno na przeszkodzie w wykorzystywaniu sieci nie stawały możliwości, czy jakieś ograniczenia sprzętowo-programowe, a raczej brak świadomości, że w ogóle takowe rozwiązania istnieją.

eth0   4 #7 18.10.2010 12:54

@oprych

Jeszcze odnośnie sieci, biura fizycznie są dosyć mocno oddalone od siebie i każde biuro należy traktować z osobna, jedno biuro - jedna sieć lan, w obrębie której możesz sobie nawet postawić farmę serwerów, jeśli tylko poseł ma taką potrzebę i nikt by się nie przyczepi:)

oprych   13 #8 18.10.2010 14:06

eth0 dzięki :)
Moja ciekawość została zaspokojona.
Pozdrawiam

Soren   8 #9 18.10.2010 14:22

'Jak widać biura pod względem wykorzystania istniejącej struktury mają mizerne rezultaty, ale też i świadomość o różnych rozwiązaniach jest bardzo słaba"

Mam rozumieć że pracownicy sami "konserwują" swoje komputery, wgrywają oprogramowanie itp? Tym powinni zajmować się informatycy, a skoro dla nich "świadomość o różnych rozwiązaniach jest bardzo słaba" to co to za informatycy?

eth0   4 #10 18.10.2010 14:45

@Plichu

Konserwacją jak i serwisem zajmuje się zewnętrzna firma obsługująca kancelarię sejmu, zaś dobór oprogramowania jak i konfiguracja systemu to wynik pracy jakiegoś informatyka, ewentualnie zespołu. O ich wiedzy i umiejętnościach nie chcę się wypowiadać, bo było by to nie obiektywne, być może mieli takie a nie inne wymogi, które ich ograniczały, albo zwyczajnie nie chcą uszczęśliwiać kogoś na siłę jednocześnie dodając innym działom pracy. Mimo wszystko pominięcie jakiegokolwiek backupu jest dużym błędem.

  #11 18.10.2010 17:04

A co z oprogramowaniem p2p?

  #12 18.10.2010 18:11

Rozumiem eth0, że jesteś posłem na Sejm, skoro wiesz co oni mają na komputerach ;-)

eth0   4 #13 18.10.2010 19:06

@Karolinah

Nie jestem posłem, jestem jedną z kilkudziesięciu osób, które miały okazje wymieniać stary sprzęt na nowy, stąd mam takie informacje.

@baca23

Nie jest używane na komputerach poselskich, konto jest ograniczone, więc jest kłopot z instalacją takiego oprogramowania;) Na bios też jest nałożone hasło, więc był by problem z wystartowaniem z live cd.

Soren   8 #14 18.10.2010 19:49

@baca23
kazaa bo dystrybuuje *wyłącznie* legalne pliki xD

Mayron   5 #15 18.10.2010 20:23

Jakiego GG dokładnie używają?

eth0   4 #16 18.10.2010 20:40

@Mayron

Wersja 10 jak się nie mylę. Na pewno było zainstalowane, ale nie miałem w procedurze uruchamiać, czy też konfigurować gg, więc 100% pewności nie dam.

  #17 18.10.2010 21:56

Przypominam że chodzi tu o biuro poselskie, a nie o kancelarię sejmu. Czyli inaczej mówiąc biuro posła z jakiejś partii. Także według mnie sprzęt należy do posła/partii a nie do sejmu RP więc pewnie nie podlega bezpośredniemu nadzorowi informatyków z sejmu. W biurach sejmu RP muszą używać jakiegoś systemu do obiegu dokumentów, może używają Lotusa.

eth0   4 #18 19.10.2010 09:33

@bitx

Mylisz się, posłowie z całą pewnością nie są właścicielami tego sprzętu, właścicielem jest kancelaria sejmu, bo to ona figurowała jako klient. Posłowie właścicielami będą mogli stać się za około 4 lat, kiedy będzie ponowna wymiana sprzętu, tak jak to było ze starym sprzętem z 2006r, każdy poseł mógł go odkupić po atrakcyjnych cenach, co zresztą chętnie czynili. Odnośnie tego jak pracuje kancelaria sejmu, tego nie wiem, nie wiem co tam mają, na czym pracują, opisałem tylko to na czym i jak pracują posłowie:)

.slaw   4 #19 19.10.2010 11:55

eth0
Nie wiem poco płacić za winzipa, winrara, jest przecież 7-zip.

eth0   4 #20 19.10.2010 11:59

@.slaw
To pytanie nie do mnie. Ja nie jestem osobą, która dobierała zestaw oprogramowania na poselskie komputery:)

master_zonk6   7 #21 19.10.2010 14:30

sprzęt mogę wymieniać co miesiąc za czyjeś pieniądze. Przykład niegospodarności w naszym (i nie tylko) kraju.

eth0   4 #22 19.10.2010 15:34

@master_zonk6

Posłowie raczej nic nie robią za swoje pieniądze, bo na utrzymanie biur poselskich, diety i inne ekwiwalenty pieniężne dostają z budżetu , a do budżetu wrzucamy My wszyscy płacąc np.: podatki.

eth0   4 #23 20.10.2010 17:22

@Womperm

Mają też tlen i skype, więc nie ma tragedii:)

  #24 20.10.2010 19:30

Zastawiam się kiedy kiedy biura poselski dostrzegą alternatywne systemy. Pewnie dopiero kiedy płatnik przestanie być tylko pod Windę i OpenOffice będzie bardziej kompatybilne z arkuszami Excela.

roffik   3 #25 20.10.2010 21:30

Czy tylko mi przeszkadzają błędy interpunkcyjne i całkowity brak formatowania?

Poza tym, ciekawy tekst:)

  #26 24.10.2010 15:35

@eth0:
Czemu "router", kiedy w języku polskim od dawna funkcjonuje słowo "ruter"??? Jaki sens ma nachalne zapożyczanie z języków obcych?

djice82   1 #27 24.10.2010 21:25

"GG10 życze Wam i sobie powodzenia. Takie coś z reklamami i do tego adware, dochodzą skórki. Idealny komunikator dla nastolatków.
Po posłach tego się nie spodziewałem. Najlepszy byłby monitor 50", najwygodniejszy :D"

Dziwisz się, że instalują gg?? ... Mnie ostatnio poproszono o założenie kont na Facebook'u pracownikom Urzędu Marszałkowskiego, tłumacząc się, że "potrzebne, gdyż niedługo zbliżają się wybory" ... i zamurowało mnie...

Radek68   18 #28 24.10.2010 23:05

Ciekawy artykuł eth0!

I muszę powiedzieć, że dość mocno zaskoczyła mnie "normalność" sprzętu i oprogramowania.

Osobiście mam na co dzień styczność ze sprzętem i oprogramowaniem w resorcie MON (a raczej w kilku jednostkach resortu) i tzw.
"Wykazem obowiązujących standardów sprzętu informatyki i oprogramowania do stosowania w resorcie obrony narodowej"
i mógłbym wiele rzeczy napisać na temat (tu był tekst, który po namyśle wykasowałem...)

Dlatego też pełen podziwu jestam dla tak skromnych wymagań dla biura poselskiego, dla szanowania publicznych pieniędzy.

Może kiedyś napiszę bloga. ;)

  #29 25.10.2010 09:28

Office 2010 ? Marna znajomość pakietu biurowego .... To im Works wystarczy :) OpenOffice jest ok (wersja Go-OO). GG, Tlen ? A Pidgina to nie łaska ?
Wiem, czepiam się, to nie Ty robiłeś zamówienie, wymieniasz jedynie sprzęt. :) Ale niedosyt pozostaje. Szkoda z tym back up'em... cokolwiek darmowego przecież można wykorzystać... jeszcze raz szkoda...

  #30 25.10.2010 10:00

eth0 - jestem pełen podziwu dla Ciebie, bez problemu opisałeś szczegółowo, co znajduje się na komputerach, jakie to są komputery, jak zbudowana jest sieć, jakie stosowane są zabezpieczenia w wifi, nic tylko raj dla potencjalnych hackerów, którzy będą chcieli się włamać do sieci. Czy posiadasz umowę z biurem poselskim na przetwarzanie danych o wymienionym sprzęcie? Takich rzeczy się nie robi po prostu, gdyż narusza to bezpieczeństwo teleinformatyczne.

Olbi   10 #31 25.10.2010 16:11

Core i3 w biurze poselskim?! Dobre sobie :P A jaki był starszy sprzęt? Bo jeżeli tak zostało to zmienione, to musi starczyć przynajmniej na 5-7 lat.
System to nie wiem, po co im tam Windows 7, czy nawet Windows XP, skoro w zupełności wystarczyłby odpowiednio przerobiony Kubuntu z KDE 4.0 lub Ubuntu.
OpenOffice też by wystarczył, skoro oni odbierają tylko pisma, chociaż sądząc po znajomości społeczeństwa to większość ma, albo MS Office legalny/nielegalny, albo sporo nie zostało nauczonych eksportu do PDF. W sumie reinstalacja starego MS Offica na nowych kompach byłaby w sam raz, ale tamten nie posiadał wbudowanego eksportu.
Cieszy GIMP, ale brakuje Inkscape.
Winzip, Winrar - ten szajs, który się nie rozwija? Jeszcze licencja kosztuje prawie 100 zł. Który debil dał to w wymaganiach? 7-zip lub PeaZip są o wiele lepsze i mają o wiele więcej możliwości, do tego są oba na licencji GPL.
Panda Antywirus? Kolejny gówniany antywirus. Mogli wykupić licencję na AVG lub ESET, a jakby był Ubuntu lub Kubuntu, to tylko wystarczyłby odpowiedni firewall w kompie i na serwerze.
AbbyFine Reader:
http://www.finereader.pl/produkty/przetwarzanie-dokumentow/abbyy-finereader-corp...
Ceny są masakryczne :P Ale można było kupić jedną wersję i puścić ją sieciowo po prostu - znowu ktoś nie pomyślał logicznie, tylko jak łatwo wydać moje pieniądze.

Ogółem moje pieniądze zostały wydane na odwal się i jestem z tego powodu bardzo wzburzony. No ale cóż, idioci są zatrudniani na stanowiskach informatyków, dostaje taki 2 - 3 tys i ma gdzieś moje ciężko zarobione 1 tys zł.

Radek68   18 #32 25.10.2010 18:55

Olbi, naprawdę to, co kupiono do biur poselskich, to jest OK, w porównaniu z minimalnymi wymaganiami dla sprzętu komputerowego dla "pani Ziuty" w w resorcie MON, która tylko pisze pisma lub przegląda internet...

eth0   4 #33 30.10.2010 13:51

@gall anonim

Na jakiej podstawie chciał byś mnie oskarżyć o naruszenie bezpieczeństwa teleinformatycznego w biurach poselskich? Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Nie wymieniłem nazw producentów sprzętu sieciowego, lista programów jaka została wymieniona jest tak powszechna, że laik by zgadł czego używają. Poseł jest osobą publiczną, sprzęt i oprogramowanie, które posiada nie kupił za własne pieniądze, więc każdy obywatel ma prawo wiedzieć czego oni używają w pracy, oraz jak ta praca wygląda. Twój argument jest tak mocno naciągany, że mnie rozbawił. Każdy może wejść do biura poselskiego i zobaczyć co mają w tym biurze, sprawne oko wychwyci sporo szczegółów, bez czytania mojego wpisu. Nie ujawniłem haseł, nazw kont, nazw sprzętu sieciowego,numerów ip i wielu innych faktycznie niebezpiecznych informacji, a to co napisałem jest raczej zdawkowe z punktu widzenia bezpieczeństwa.

eth0   4 #34 30.10.2010 14:54

@Olbi

Trochę bym z tym polemizował, czy wystarczy odpowiednio przerobiony Kubunu/Ubuntu. Nie to, że jestem przeciwny wolnym rozwiązaniom, ale obawiam się że nie wyglądało by to tak różowo jak Ci się wydaje. Nie chodzi tu o to, czy funkcjonalności by starczyło, bo może i by starczyło, ale o sposób wdrożenia, zapewne był by to kolejny przykład jak nie należy tego robić:) Zarzut do Abby Fine Reader jest według mnie trochę nie słuszny, znajdź lepsze oprogramowanie do OCR, a właśnie próbowałeś bawić się w OCR pod jakąś dystrybucją Linuksa, chociażby Ubuntu? Nie wesoło to wygląda, prawda? Wtórując za kolegą @Radek68, to nie są tak źle wydane pieniądze, można było by to zrobić lepiej, ale i tak to jakiś tam promil w budżecie państwa, uwierz że to co poszło na biura poselskie to grosze przy tym jakie kwoty marnuje się i to dosłownie marnuje się na inne cele.

  #35 17.11.2010 23:43

Ciekawy jestem czy dużo jest drukarek z kartami sieciowymi, czy po prostu są udostępniane na jednym komputerze i każdy kolejny komp się z nimi łączy.
z Winrarem i Winzipem naprawde się nie popisali.
To chyba Pan Waldemar Pawlak zna się dobrze na komputerach i podobno korzysta nawet z linux.

eth0   4 #36 20.11.2010 11:14

@FreeM

Są drukarki sieciowe i takie udostępniane jako zasób, oraz takie wolno stojące, które pełnią funkcję ksera i nie są połączone z żadnym komputerem, bo stoją np.: w osobnym pomieszczeniu.

  #37 14.05.2011 09:00

Jakies dziwne rzeczy tu pisze autor.Byłem dyrektorem biura i nigdy ale to nigdy nie widziałem tak nowoczesnego sprzetu na oczy .Przewaznie był to juz wczesniej uzywany sprzet a Celeronem lub P4 na pokładzie.Wiec gdzie kolega montował ten sprzet ,chyba u kaczynskiego ;).Co do instalacji to Biura Poselskie obsługuje jedna firma.
Serdecznie pozdrawiam

eth0   4 #38 25.06.2011 09:01

@bire
Dyrektorem biura poselskiego? Sugerujesz, że ten wpis oparłem na własnej fantazji? Owszem biura poselskie obsługuje jedna duża firma informatyczna, która obsługuje również pracownie szkolne, miałem okazję współpracować z nią i przy pracowniach i przy biurach poselskich. W przypadku biur poselskich to ta firma decydowała o tym, czy można potwierdzić tzw. "odbiór", czy też nie, bo wszystko musiało być zrobione według procedury, której autorem była właśnie ta firma:)