r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

iOS 10 już na 2/3 urządzeń. A Android 7? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ogłoszone już podczas tegorocznej konferencji WWDC nowości w systemie mobilnym Apple pokazały, że nowa wersja iOS-a wniesie znacznie więcej, niż tylko kosmetyczne poprawki. 10 dużych nowości iOS-a 10, i kolejne dziesiątki mniejszych, nie tylko brzmią dobrze marketingowo, ale stały się rzeczywistą zachętą do aktualizacji dla użytkowników urządzeń mobilnych Apple.

Potwierdzają to statystyki zebrane przez serwis 9to5Mac, według których już dziś z iOS-a 10 korzysta ponad 66% użytkowników urządzeń mobilnych Apple. Od udostępnienia aktualizacji 13 września nie minął nawet miesiąc, a to oznacza, że iOS 10 jest najszybciej zdobywającą popularność wersją mobilnego systemu Apple w historii.

Oczywiście na ten fakt złożyło się bardzo wiele czynników, na czele z premierą nowych iPhone'ów 7, niemniej i tak sukces najnowszej wersji iOS-a jest niezaprzeczalny, co potwierdzają także dane dobrychprogramów – odwiedziny z iOS-a 10 (a konkretniej ze zsumowanych 10, 10.0.1 i 10.0.2) stanowią dziś 45,6% wszystkich odwiedzin z iOS-a. Trudno nie zastawiać tych danych z Androidem: prym wiedzie co prawda Android 6.0.1, który łącznie z Androidem 6.0 generuje jednak tylko 31,74% ruchu z Androida.

r   e   k   l   a   m   a

Złośliwy mógłby oczywiście zwrócić uwagę, że po Androidzie 7 ani widu, ani słychu. Widać to także zresztą na globalnych danych zebranych przez NetMarketShare, według których z najnowszej wersji systemu Google korzysta zaledwie 0,12% użytkowników. Nie można tu jednak nie uwzględnić zupełnie innej formy dystrybucji nowych wersji oprogramowania i fragmentacji, przez co dane takie są jedynie poglądowe.

Całkiem poważnym problemem Google jest natomiast sposób promowania nowego Androida, który skupia się w zasadzie jedynie na łączeniu go z możliwościami smartfonu Pixel. Z jednej strony może to zbliżać Google do modelu biznesowego Apple, jednak z drugiej dysproporcja pomiędzy liczbą nowych funkcji Androida 7.1, jakie trafią na Pixela, a tymi, z których będą mogli korzystać użytkownicy urządzeń innych producentów, jest ogromna i prowadzi de facto do wtórnej fragmentacji Androida.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.