Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Licencja blogów na dobreprogramy.pl

Publikując przed chwilą wpis o "Revolution OS" naszła mnie pewna myśl. Otóż regulamin Vortalu nie mówi wiele na temat licencjonowania tekstów publikowanych na blogach użytkowników. Dowiadujemy się jedynie, że:

5. Autor wpisu zobowiązuje się do przestrzegania zasad prawa, w szczególności zobowiązuje się, że jego wpisy będą miały charakter autorski. W przypadku plagiatu lub innego rodzaju naruszeń, osobą odpowiedzialną jest autor.
6. Autor zgadza się na publikowanie wpisów na łamach Vortalu i nie może żądać ich usunięcia w przyszłości.
Jednym słowem regulamin mówi jedynie o tym, że osobą odpowiedzialną - prawnie (pkt. 5) i moralnie (pkt. 6)- za treść publikowaną na blogu jest autor. Nie mówi nic o możliwości dzielenia się i rozpowszechniania treści, które ostatecznie są własnością intelektualną osób publikujących.

Z drugiej strony jest cały dział "Prawa autorskie", który mówi o zasadach kopiowania i rozpowszechniania treści zamieszczonych na Vortalu. Jednak w następnym rozdziale Redakcja oświadcza, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wpisy na Forum lub Blogach. Skoro zaś nie ma praw bez obowiązków, można założyć że postanowienia regulaminu dotyczące praw autorskich nie odnoszą się do materiałów publikowanych przez poszczególne osoby na blogach.

Dla mnie wybór licencji jest oczywisty: Creative Commons. Wersji tej licencji jest kilka, każdy znajdzie coś dla siebie. Na przykład dla mnie nie jest problemem jeżeli ktoś chce kopiować, modyfikować czy nawet zarabiać (wiem, trochę na wyrost ;-) ) na czymkolwiek co może się znaleźć w moich tekstach. Creative Commons: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska z grubsza przypomina licencję GPL: "Rób z tym co chcesz, ale na takich samych zasadach." Opcji jest kilka, każdy może się im przyjrzeć na www.creativecommons.pl. Jednym słowem: Copyleft! Aha, wiesz, że tak działa m.in również Wikipedia?

A Ty? Dzielisz się? 

Komentarze

0 nowych
micko   7 #1 02.04.2010 22:19

Celne pytania, tylko co na to redakcja :)
Bezapelacyjnie Siła Wyższa winna się wypowiedzieć publicznie w tej kwestii.

borzole   4 #2 02.04.2010 22:30

Żeby mówić o licencji, trzeba mieć co licencjonować. Dzisiaj nawet najmniejsza rzecz jest stemplowana licencją, choć nie zawsze ma to w ogóle sens. Na Twoich wpisach są konkrety techniczne/historyczne zaczerpnięte z innych źródeł i to nie podlega licencji. Licencjonować możesz swój wkład, a tego poza stylem publikacji, właściwie nie widzę. Dla mnie umieszczanie licencji przy takich drobnych dziełach jest bardziej informacją grzecznościową typu "nie życzę sobie kopiowania" / "róbta co chceta".

"A Ty? Dzielisz się?"
jestem nędzarzem, posiadam tylko marzenia ;D

iacobus   6 #3 02.04.2010 22:44

miałem na roku osoby, które nie życzyły sobie, żeby pożyczać trzecim osobom notatki, które pożyczały mnie. Wkład w treść niezbyt znacząca, ale jakiś wkład własnej pracy jest jednak w przepisywaniu wykladów. BTW: I tak publikowałem ;-)

borzole   4 #4 02.04.2010 23:04

Uważasz, że notatki z wykładów powinny zawierać licencję? :) Trochę to absurd, bo kto by miał do tego prawa? Student? Wykładowca? Autor podręcznika? Come On!
Licencje to jednak debilizm, w który wszystko brnie z braku lepszego rozwiązania.

iacobus   6 #5 02.04.2010 23:10

Wcale tak nie uważam, moim zdaniem we własności intelektualnej jest wiele miejsc naciąganych. Ale zauważ że sytuacja gdy Kowalski daje Ci notatki mówiąc: "ale nie dawaj nikomu innemu" jest licencjonowaniem. Niektórzy wykładowcy zabraniali nagrywać swoje wykłady prez dyktafony. To również forma licencjonowania. Dlatego warto zachęcać osoby do copyleftu, moim zdaniem.

borzole   4 #6 02.04.2010 23:47

A co w przypadku, gdy brak licencji, ale dostęp jest na hasło? Pewien profesor udostępniał nam materiały, ale trzeba było się zalogować na stronie. Sęk w tym, że hasło można było sobie odczytać ze źródła strony (ot javascript ;) ), a profesor nie miał prawa rozpowszechniać tych materiałów, poza zajęciami. Podobno hakowanie jest przestępstwem, ale gdzie zaczyna się "niepowołany dostęp", a kończy "bułka z masłem"?

januszek   19 #7 03.04.2010 06:21

Czytając niniejszy komentarz wyrażasz zgodę na dokonanie wpłaty w wysokości 900 EUR na rzecz autora tego komentarza ;)

ulth   4 #8 03.04.2010 11:25

Prosta sprawa:
nie podoba Ci się licencja - nie pisz.I tak masz z tego wątpliwą korzyść - finansowo żadną.Zarabiają właściciele DP na Tobie między innymi - chcesz być robiony w banbuko ?
Ja bym nie chciał...

mati75   6 #9 03.04.2010 12:53

@januszek
I 1000 dla redakcji, pomysł popieram trzeba ustalić licencję.

antiferno   7 #10 03.04.2010 12:57

omg niektórzy to juz maja jakies psychozy na samo słowo 'licencja'

  #11 03.04.2010 15:13

@januszek | 03.04.2010 6:21 : To sobie wpłacaj. Co zrobisz ze swoją kapuchą, mnie nie obchodzi ;-) .

skandyn   9 #12 03.04.2010 16:52

Nadgorliwość jest gorsza ...
Pozdrawiam.

Rasen   2 #13 03.04.2010 17:59

Ja olicencjonuje chleb i napisze, że nie wolno go przetwarzać. Co wy na to? :)

borzole   4 #14 03.04.2010 18:14

@Rasen
Ja mąkę i kto tu komu będzie płacił ;P

stojak   2 #15 03.04.2010 19:19

A ja się dzielę !

  #16 04.04.2010 10:01

Kapuchę mają ci co się nie dzielą, ale tylko nieliczna część z nich. Większość kapuchy nie ma za to co robi, więc czemu się nie dzielić.

- Idziesz na piwo
- A za ilę?

Copyright to wypaczona sytuacja. Copyleft jest znacznie zdrowszy.

OAI - czyli cc-by-2.5 bo na tym już sporo serwisów chodzi:

http://pl.wikinews.org/wiki/Wikinews:Wsp%C3%B3%C5%82praca_z_innymi_serwisami

ulth   4 #17 04.04.2010 11:28

Ja rozumiem, że są święta - ale po co ten nieciekawy temat ma wisieć tak długo ???
nudą wieje

iacobus   6 #18 06.04.2010 10:43

@borzole - PS. W Polsce prawa autorskie przysługują, nawet jeżeli autor nie mówi o tym wprost. Wtedy wchodzi automatycznie w najgorsze co może być - copyright. Stąd lepiej z góry się zabezpieczyć jakąś łagodniejszą licencją lub najlepiej copyleftem.

fiesta   15 #19 09.04.2010 10:05

Licencja na wpisy blogowe, chyba ktoś popadł w paranoję. Proponuję w takim wypadku objąć licencją azot zawarty w powietrzu.

Więcej zdrowego rozsądku ludziska !!!!!!:P

iacobus   6 #20 11.04.2010 20:01

Widzę, że nie zostałem zrozumiany. Chodzi o to, że publikując cokolwiek domyślnie otrzymujesz prawo autorskie na zasadzie copyrightu - restrykcyjnego systemu ochrony własności intelektualnej. Jeżeli tego nie chcesz (a ja nie chcę) musisz explicite wyrazić to w publikowanej treści. Stąd zachęta do umieszczania w publikacji znaczka CC