Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

„007 To report HQ", czyli ile są warte smart-opaski z Chin

Dawno, dawno temu, czyli w 1977 roku, miała miejsce premiera filmu "The Spy Who Loved Me" ("Szpieg, który mnie kochał"). Fabuła jest prosta, jak to w filmach z cyklu o agencie 007: komandor Bond, James Bond, rozwiązuje zagadkę znikających okrętów podwodnych, ale tylko takich które posiadają na pokładzie broń atomową. Obejrzałem ten film po raz pierwszy, kiedy miał on swoją premierę w Polsce, w okolicach 1990 roku. Potem widziałem go jeszcze kilka razy. Dwie rzeczy zapadły mi bardzo w pamięć. Pierwszą był wielki jak góra złoczyńca z metalowymi zębami, a drugą jedna z początkowych scen. Sielankowa sceneria drewnianej chatki w górach: na podłodze przed ogromnym i rozpalonym kominkiem skóra z białego niedźwiedzia. Na tej skórze piękna ale nad wyraz sztywna, niczym drewniany bal, kobieta a na niej, ubrany wyłącznie w wielgaśny, elektroniczny zegarek, komandor Bond (grał go Roger Moore). Sielankę przerywa właśnie ten zegarek bo nagle drukuje Jamesowi wiadomość z centrali. Bond czyta wiadomość, wstaje, zakłada kombinezon narciarski i leci do Londka.
Tak przynajmniej wyobrażali to sobie scenarzyści w drugiej połowie lat 70-tych XX wieku:

Blisko cztery dekady później, każdy z nas może sobie kupić za niewygórowaną cenę, wyprodukowane w Chinach, nadgarstkowe urządzenia, których jedną z funkcji, obok informowaniu o aktualnym czasie, jest wyświetlanie wiadomości tekstowych.
Poznajcie głównych bohaterów tego wpisu: smarto-paska Iwown I5 Plus (kosztuje ok 15USD) oraz smart-opaska (która wygląda jak smart-zegarek) Iwown I7 (kosztuje ok 40USD):

Nie będę tutaj przepisywał specyfikacji, z którą można zapoznać się na stronach przygotowanych przez producenta. Postaram się napisać o tym, o czym w materiałach marketingowych producenci nie piszą:

I5 Plus składa się z dwóch części. Pierwszą jest pasek, wykonany z tworzywa TPU (termoplastyczny poliuretan), w który wsuwa się wykonane z poliwęglanu, urządzenie, które na pierwszy rzut oka wygląda niczym pendrive z wyświetlaczem.

Dzięki takiej konstrukcji I5 może być ładowany w dowolnym porcie USB. Po kilku miesiącach używania muszę przyznać, że jest to jedna z największych zalet tej opaski. Można ją ładować lub doładować praktycznie wszędzie tam, gdzie znajdziemy port USB. Nie potrzeba przy tym żadnych dodatkowych kabli. Po prostu wypinamy urządzenie z opaski, wsadzamy do portu USB i po sprawie.

I7 wygląda jak zegarek z metalową obudową do której pasek, wykonany z TPU, mocuje się za pomocą tradycyjnych szpilek zegarmistrzowskich. Wymiana paska na inny nie będzie więc żadnym kłopotem. Wystarczy dobrać odpowiednią szerokość (20mm). Obudowa jest solidna. Zastrzeżenia mam co do jakości szpilek na które zapięty jest pasek. Zdarzyło mi się zapiąć pasek dość ciasno. Potem wystarczyło, że zacisnąłem rękę, napiąłem mięśnie i jedna ze szpilek wyskoczyła jak wystrzelona z procy a zegarek spadł na podłogę. Wygiętą szpilkę udało się wyprostować palcami i użyć ponownie.

Do ładowania I7 potrzeba specjalnego kabelka z magnetyczną końcówką. Kabel jest dedykowany, nie wygląda na jakiś standardowy, do tego wszystkiego jest krótki. Bez tego kabelka urządzenia nie naładujemy. Biorąc pod uwagę jeszcze to, że takiego kabelka nie sposób dokupić oddzielnie, uważam ten sposób ładowania za największą wadę I7. Jeśli zgubimy lub uszkodzimy kabelek to tracimy możliwość korzystania z urządzenia.

Kilka słów o tym, co oba urządzenia potrafią. Oprócz wyświetlania czasu i daty oraz treści przychodzących wiadomości tekstowych potrafią wyświetlić informację z informacją, że ktoś do nas dzwoni:

Potrafią także mierzyć ilość kroków, dystans wykonany pieszo, ilość spalonych kalorii, zlokalizować sparowany telefon (o ile jest w zasięgu BT):

Dodatkowo I7 potrafi mierzyć aktywność w jednym z 24 wybranych sportów (uwaga: aby włączyć dany sport w menu opaski trzeba wcześniej ją wybrać w aplikacji, w sparowanym smartfonie). Według specyfikacji oraz instrukcji I7 potrafi także zdalnie kontrolować aparat w smartfonie oraz odtwarzanie muzyki (tych funkcji niestety nie udało mi się aktywować). Mamy też możliwość wybrania jednego z trzech wyglądów podstawowego ekranu z informacją o godzinie.

Głównym atutem I7 ma być Heart Rate Tracker - czyli po naszemu: pomiar tętna. Na dole obudowy umieszczono w tym celu AMS Heart Rate Sensor. Patrząc na obudowę od spodu widać po prostu kwadratową wypustkę z dwiema zielonymi diodami:

Pojawia się tutaj pytanie, na ile możemy zaufać takiemu pomiarowi. Wiadomo, że nie jest to narzędzie diagnostyczne tylko monitor zmiany tętna podczas wysiłku. Porównałem kilka pomiarów tętna wykonane przez I7 oraz ciśnieniomierzem naramiennym firmy Matsushita. Ku mojemu zdziwieniu oba urządzenia, za każdym razem pokazywały takie same wartości.

Przy okazji rozważmy czym różni się smart-opaska od smart-zegarka? Drogą dedukcji można dojść do tezy, że smart-opaska to urządzenie, które jest tylko dodatkiem do smartfona, bez którego samo nic nie potrafi. Smart-zegarek to urządzenie, które w mniejszym lub większym zakresie swojej funkcjonalności potrafi działać samodzielnie.

Oba powyższe urządzenia to smart-opaski. Aby można było z nich korzystać trzeba sparować je ze smartfonem obsługującym bluetooth 4.0, na którym mamy zainstalowaną odpowiednią aplikację. Dla I5 Plus aplikacja nazywa się Zeroner, a dla I7 Zeroner Health.

Precyzja wszystkich pomiarów opartych o ilość kroków zależy do tego jakie parametry wpiszemy do aplikacji. Aplikacja szacuje pomiar na podstawie wzrostu i wagi użytkownika. Żeby sprawdzić jakie mogą być różnice założyłem obie opaski, każdą na inną rękę. W konfiguracje pierwszej wpisałem, że mam 220 cm wzrostu i 90 kg a drugiej, że 164 cm i 90 kg wagi. Potem przebiegłem się po schodach.

Jak widać tą samą drogę po schodach dla jednej osoby aplikacja przeliczyła 424 kroków, 256 metrów dystansu i spalonych 54 kcal a dla drugiej 566 kroków, 470 metrów dystansu i 32,6 kcal.

Poniżej kilka zrzutów z aplikacji Zeroner Health (Android):

Na koniec krótkie podsumowanie mojej kilkumiesięcznej przygody z każdą z opasek. Głównymi funkcjami, jakie wykorzystuję to odczyt godziny, daty oraz czytanie sms. Krokomierz się przydaje ale nie uzależniam od niego swojego planu dnia.
Pierwszą opaską, którą używałem, była I5 Plus. Na początku trudno było mi się przyzwyczaić do tego, że nie pamięta komunikatów, czyli jak taki zniknie z ekranu, to nie można go przywrócić. Na początku to mnie dosyć mocno irytowalo. Po jakimś czasie przestałem zwracać na to uwagę. I5, przy założeniu, że jest wyłączana na noc wytrzymuje na jednym ładowaniu prawie tydzień. Nie jest też problemem doładowanie. Można ją ładować wszędzie.
Niestety, któregoś dnia wsadziłem ją wieczorem do zasilacza od telefonu, wpiętego w gniazdko pod biurkiem. Rano wyjąłem ją w takim stanie, z uszkodzonym ekranem:

Przypuszczam, że kot, który ma w zwyczaju nocne patrolowanie mieszkania, zainteresował się tym czymś co wystawało z gniazdka usb pod biurkiem i mrugało światełkiem. Zapewne trącił to nosem, chcąc obwąchać. Wtedy pewnie to coś chciało go ugryźć (opaska wibruje kiedy się ją dotyka), więc kot nie pozostał jej dłużny. Kot wygrał to starcie.

Cóż zrobić w takiej sytuacji. Tak się przyzwyczaiłem do noszenia tej opaski, że postanowiłem kupić nową. Wtedy zobaczyłem, że pojawił się nowszy model – czyli I7. Kupiłem i też jestem zadowolony. Po za opisanym wyżej problemie ze szpilką oraz wadą w postaci niestandardowego kabelka do zasilania nie mam żadnych zastrzeżeń. Kupiłbym go ponownie. Na przyszłorocznym Cebicie Iwown ma zaprezentować nowe urządzenie, smart-watch W1, ale to, czy go kupię, zależy w zasadzie od kota...

ps. wracając do scenarzystów, którzy w 1977 przewidzieli wiadomości tekstowe w zegarkach, przypomnę, że 4 lata temu już przewidywałem, TUTAJ, jak będą wyglądać gadżety w przyszłości. 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 07.08.2016 23:08

Wpisy sprzed 4 lat, ehh... Czasami do niektórych przypadkiem wracam, z lekkim wręcz sentymentem. Szkoda, że nie dodają do tych opasek od spodu stopu miedzi :) Zawsze to dodatkowy + dla zdrowia ;)

2 kwestie, potliwość nadgarstka w tych opaskach i czas pracy?

januszek   18 #2 08.08.2016 05:59

@DjLeo: jeśli wyłączam na noc to I5 5-7 dni, I7 3 dni. Sama opaska nie powoduje u mnie większej potliwości. Zakładam na luźno. Jeśli w upalny dzień, sam z siebie się pocę przed dłuższy czas, to mam wrażenie, że opaska mnie lekko podrażnia.

  #3 08.08.2016 06:26

Czy opaski dają też radę z wiadomościami z komunikatorów, czy tylko z SMS?

acidpunk   2 #4 08.08.2016 11:32

I5 plus wygląda bardzo ciekawie.
Najbardziej interesuje mnie wyświetlanie powiadomień z telefonu - działa to sprawnie czy nie koniecznie? (polskie znaki?)
Powiedz proszę czy w nowej wersji softu wyświetlacz działa w pionie?

januszek   18 #5 08.08.2016 12:37

@acidpunk: Działa jak działa. Informuje jeden raz. Dotkniesz, powiadomienie znika, na zawsze. Wyświetla tylko tak, jak widać na zdjęciach. I7 jest w tym lepszy bo archiwum 8 ostatnich powiadomień możesz przeglądać.

jkolonko   9 #6 08.08.2016 12:48

W Microsoft Store nie znalazłem żadnego wystąpienia Zeroner ani Iwown. Działa to jako jakiś generyczny urządzenie wejścia (kroki)/wyjścia(wiadomości) czy potrzebuje wsparcia jakiegoś własnego protokołu?

jkolonko   9 #8 08.08.2016 15:48

@januszek: Może się mylę, ale Project Astoria został wycięty z Windows Phone dawno temu i tym sposobem instalacja APK jest niespecjalnie możliwa. Ten cały site ma na celu chyba jedynie zwabianie do klikania i oglądania reklam.

januszek   18 #9 08.08.2016 18:05

@jkolonko: skontaktuj się z chińczykami z iwown, napisz, że chciałbyś napisać program na windę do ich opasek. Może mają jakąś specyfikację?

jkolonko   9 #10 09.08.2016 10:13

@januszek: Ale ja bym nie chciał, mam bardziej pożyteczne rzeczy do roboty. Tylko ciekawiło mnie czy istnieje, bo bez tego taka opaska jest mniej przydatna. I wychodzi że chyba nie.

januszek   18 #11 09.08.2016 10:25

@jkolonko: Jak znajdę chwilę, spróbuję otworzyć tą zabitą przez kota i zobaczyć co ma w środku :)

rael.org   4 #12 09.08.2016 10:25

Motorola kiedyś produkowała pagery w zegarkach. Na cyferblacie było prostokątne okienko z wyświetlaczem LCD pokazującym odebrane wiadomości, zupełnie to się nie wyróżniało spośród innych zegarków.
Było to chyba w połowie lat dziewięćdziesiątych, kiedy jeszcze były popularne pagery, zwłaszcza w USA. Tam nawet jeśli ktoś miał telefon komórkowy, to nosił również pager, bo za odbieranie rozmowy też się płaciło i nikt dlatego nikt nie przekazywał osobom postronnym numeru komórki, co najwyżej pagera.