Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O tym, jak mnie naszła ochota na instalację Arch Linuxa

Po co komuś Arch Linux?

Do tej pory obracałem się w gronie dystrybucji ubuntopodobnych. Linux Mint jest moim podstawowym system od półtora roku. Jest prosty, wygodny i ogólnie jestem z niego bardzo zadowolony. Po co więc zawracać sobie głowę jakimś Archem, którego zwykły człowiek ponoć nie jest w stanie nawet zainstalować?

Moje zainteresowanie tą dystrybucją narastało bardzo powoli. Jednakże z każdą pozytywną opinią, zasłyszaną na jego temat, zaglądałem w różne miejsca i czytałem co się dało na jego temat. Spodobała mi się również bogata dokumentacja, która przypomina jeden wielki przewodnik. Zaintrygowały mnie repozytoria użytkowników AUR (twór przypominający nieco ubuntowskie PPA). Chciałem zapoznać się z nimi w praktyce. Ponieważ jednak LiveCD Archa działa tylko w trybie CLI, odpaliłem sobie obraz z Manjaro, który również korzysta z AUR. Przede wszystkim byłem ciekaw, czy znajdę tam programy, których nie ma w ubuntowskich repozytoriach, a które trzeba instalować albo przez PPA, albo z plików deb, ściąganych ze stron producenta albo jeszcze na inne sposoby. Byłem zdumiony. Wręcz oszołomiony. Co bym nie wpisał, AUR to posiadał. Gadu-Gadu? Proszę bardzo! W Ubuntu uruchamiane jest jako skrypt, a tutaj mamy w repozytorium, a to oznacza automatyczną aktualizację. Spotify? Nie ma problemu. Bez zbędnych ceregieli instalujemy jak każdy inny program z repo. Mało tego. Sprawdziłem, że dostępne są nawet programy we wczesnej becie, które są publikowane tylko na forum (np. jRiver), a AUR jest aktualizowane praktycznie na bieżąco (porównywałem wersję z AUR 2 dni po publikacji paczki deb na forum). W zasadzie nie udało mi się znaleźć programu, którego używam na Mincie, którego nie byłoby w oficjalnym repo Archa lub AUR.

Ostatecznie doszedł jeszcze jeden element, który wpłynął na moją decyzję próby instalacji Archa na 10'' laptopku, pełniącym pomocniczą funkcję względem komputera, którego używam w domu na co dzień. Była to chęć sprawdzenia, czy instalacja Archa faktycznie jest taka trudna, a przy okazji nauczenie się czegoś nowego.

Syzyfowa instalacja

Początki bywają trudne, ale mnie poszło całkiem nieźle. Udało mi się połączyć z siecią wifi, wykonać wszystkie kroki przygotowawcze (przejrzenie listy z mirrorrami obrazu systemu, ustawienie kodowania, ustawienie strefy czasowej itp.), przeprowadzić instalację, ustawić gruba, zainstalować środowisko graficzne (w moim przypadku wybór padł na XFCE). Zaciąłem się natomiast na instalacji, a właściwie to na konfiguracji Xorga. Przejrzałem wiele poradników, pogrzebałem w tuzinie plików, ale za każdym razem dostawałem błąd nie rozpoznania ekranu. Niestety zintegrowana karta intela stworzyła poważny problem. Byłem co prawda pozytywnie zaskoczony ilością porad i instrukcji dotyczących wszystkich aspektów instalacji, w tym również mojego problemu, niemniej jednak nie przełożyło się to na działające środowisko. Zadbałem o to by ładowane były odpowiednie moduły, sprawdziłem czy karta jest widziana, ale Xorg jej nie widział. Po kilku godzinach się poddałem. Może nieco przedwcześnie, ale pomyślałem sobie, że to mimo wszystko trochę nie ma sensu. Są dystrybucje Archopodobne, które również korzystają z AUR, a ich instalacja jest prosta i wygodna. Przykładowo Antergos posiada możliwość wyboru środowiska graficznego w trakcie instalacji systemu (instalator graficzny) oraz kilku podstawowych składników systemu. Czy ręcznie instalowany Arch będzie wydajniejszy od takiego gotowca? Biorąc pod uwagę ilość błędów jakie można popełnić w trakcie instalacji, to nie do końca jestem przekonany.

Podsumowanie

Być może pojawią się głosy, że jestem lamerem, że się za szybko poddałem. A ja po prostu uznałem, że skoro nie mogę tego zrobić w ciągu kilku godzin, to nie warto tracić więcej czasu. Być może kiedyś wrócę do tematu Archa i zrobię drugie podejście, na jakimś innym sprzęcie. Samo doświadczenie oceniam pozytywnie i na pewno coś z niego wyniosłem. Szkoda tylko, że nie jest to system gotowy do pracy (z działającym środowiskiem graficznym). A może po prostu ja nie jestem jeszcze gotowy na Archa?

Oczywistym jest teraz dla mnie, że instalacja Archa nie jest dla zwykłego użytkownika komputera. Nie jest to jakaś tajmena wiedza, a dokumentacja jest bardzo dobra, aczkolwiek jest tyle różnych niuansów i momentów, w których można zrobić coś nie tak i wyprowadzić się na manowce, że po prostu trzeba dokładnie wiedzieć co się robi. Nie wystarczy po prostu przeklepać polecenia z poradnika instalacji. Teraz już wiem, że polecanie ludziom, którzy stawiają pierwsze kroki na Linuxie Archa jest jednym wielkim nieporozumieniem, a takich sugestii widziałem tutaj wiele. Gdzie tylko pojawia się jakiś tekst o Ubuntu czy Mincie, pojawiają się komentarze typu: Arch Linux jest najlepszy, zapomnijcie o tym badziewnym Ubuntu. Arch Linux jest łatwy. Łatwe i wygodne jest korzystanie z AUR, choć wyszukanie w nim konkretnego programu już takie łatwe nie jest. Pod tym względem centra oprogramowania Ubuntu czy Minta są duże łatwiejsze w obsłudze. 

linux

Komentarze

0 nowych
Jusko   12 #1 12.01.2015 14:55

Nie jestem na bieżąco z Archem - postawiłem go z 2-3 razy w życiu (ostatnim razem chyba z 5 lat temu). Nie wiem dlaczego zlikwidowali instalator w ncurses.

Faktem jest jednakże, że Arch jest dla tych, co chcą mieć względną kontrolę nad systemem. Sam widzisz - co zainstalujesz / skonfigurujesz, to masz. Inne twory jak Ubuntu / Mint przychodzą jako pełen gotowiec, niekoniecznie z potrzebnymi rzeczami dla każdego z osobna, niekoniecznie tak lekkie jakby mogły.

Również nie rozumiem, dlaczego poleca się początkującym Archa - wiem, że po skonfigurowaniu to świetnie działa, ale wrzucenie nowego użytkownika od razu do CLI, to strzał w policzek. Wątpię, aby wielu przetrwało taką próbę :-) Raczej to szybki powód do następnych wpisów w deseń "Linux = problem".

Jeśli chciałbym takiej fajnej manualności, przy czym nieskomplikowanej - wziąłbym Debiana i zainstalował do systemu bazowego, a stamtąd konfigurował co chciał. To samo, mniej roboty, przyjemniej ;-)

Autor edytował komentarz.
GBM MODERATOR BLOGA  19 #2 12.01.2015 14:56

Mnie kusi ostatnio, żeby wrócić do początków mojego "linuxowania", poświęcić chwilę czasu i postawić sobie Gentoo :-)
To jest dopiero świetny system ;)

Jusko   12 #3 12.01.2015 15:14

@GBM #2: Noo...miałem styczność z ludźmi, którym chciało się czekać choćby 2 dni na kompilację KDE :-) Ile dziś kompilowałoby się KDE to nie wiem, bo to przykład sprzed paru dobrych lat :-) Co najlepsze, przy każdym wydaniu KDE - chciało im się to robić na nowo :-) System stawiali generalnie parę dobrych dni :-) Ja wtedy Ubuntu - w jakieś 25 minut ;-P Niemniej kiedy mnie coś się sypało - ich Gentoo zawsze działało jak skała :-) Ich wiedza też się przydała, kiedy miałem parę zagwozdek.

Mnie nigdy do Gentoo nie pociągało z tego względu, że ani nie mam ochoty tak się wgryzać w Linuksa, ani czasu :-) Oczywiście w pierwszych latach z Linuksem to jasne - czemu nie :-) Ale dziś jestem już leniwą bestią ;-P

Autor edytował komentarz.
pocolog   11 #4 12.01.2015 15:48

@Jusko: KDE może przerazić, ale to jakaś godzina kompilacji zależnie od sprzętu. Postawienie Gentoo ze stage3 do graficznego pulpitu to kilka godzin - nie ma co demonizować. Poza tym wiele programów jest w postaci binarnej jeśli ktoś nie chce czekać ;)

Autor edytował komentarz.
  #5 12.01.2015 15:50

To że na forach polecają archa na pocztku nowo zainteresowanym linuxem to jest taki żart z jak nowego w pracy coś w stylu prznieś dwa wiadra kompresji.

Inna sprawa pochodne debiana typu ubuntu mint itd po prostu działają przy minimalnym wkładzie pracy i oto chodzi . Ja po tym jak zainstalowałem se kiedyś minta dostaje wiem że nie ma prostszego systemu do instalacji .
Jakieś 60% userów ubuntu jest w stanie sobie zainstalować archa bez problemów ale 80% szybko uzna że to gra nie warta świeczki.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #6 12.01.2015 15:54

@pocolog: W 2013 na stażu, miałem do dyspozycji komputer z Core2Duo (~2.53 GHz, ale modelu dokładnie nie pamiętam) i 4 GB RAM. Gnome2(!) kompilował się całą noc :P
Ale ja poszedłem wtedy przy instalacji na łatwiznę i instalowałem Gentoo z pomocą --genkernel ;)

jmmzon   8 #7 12.01.2015 15:56

Ano, kompilacja KDE nie trwa przesadnie długo w Gentoo. Dłużej się kompiluje Firefox, przynajmniej u mnie. Przez jakiś czas używałem nawet Gentoo, ale miałem z nim kilka problemów z którymi nie mogłem sobie poradzić (jak, zapominanie przez KDE tapety, czy problem z przeźroczystością w Homerunie).

Natomiast z Arch-a jastem bardzo zadowolony. Nie nadaje się dla początkującego - to fakt i nigdy bym takiego użytkownika do tego nie namawiał - ale jak ktoś może poświęcić chwilę czasu, to wg. mnie się opłaca. Dostaje się dopasowany do siebie system, z zawsze aktualnymi pakietami (rolling-release), z świetnym (wg. mnie) menadżerem pakietów (przywykłem do instalacji programów z CLI), dosyć szybki, no i opisanym przez autora AUR-em(co prawda instalacja z tego, wymaga zazwyczaj kompilowania, ale jest to zautomatyzowane i na choćby Core i5 nie zabiera zbyt dużo czasu). Dla nie których wadą może być rolling-release, ale ja od jakiegoś czasu nie zauważyłem żadnych problemów, czy wysypaniem się systemu. No i używa systemd, co po niektórych od razu odstrasza.
EDIT:
No i zapomniałem o wiki Arch-a, która jest wielce pomocna (wiki Gentoo zresztą też).

Autor edytował komentarz.
pocolog   11 #8 12.01.2015 16:03

@GBM: Ja też jajko kompiluje genkernel all --menuconfig i ewentualnie dodaje sterowniki o których zapomniał np ath9k do mojej sieciówki i przycinam zbędne funkcje . Nie mam zacięcia do ręcznego dostrajania kernela za dużo zabawy a za mało korzyści ;)
Na takim sprzęcie jak piszesz to musiał faktycznie mielić, ale mam lapka o podobnych parametrach i za dzień cały system tam stawiałem a nie żeby gnome całą noc ;). Na moim aktualnym pc: ssd, 8gb ram, tmp przeniesiony do ramu, procesor 3,5ghz wszystko dzieje szybko prawie jak z gotowych paczek ;)

  #9 12.01.2015 16:16

@GBM: No poza Archem jak byś chciał jakiś szybszy system to tylko pozostaje kompilowany Gentoo, Funtoo, Lunar Linux, Calculate Linux lub przekompilować jakiś BSD

AntyHaker   17 #10 12.01.2015 16:21

Aj tam, ja polecam Ubuntu i Fedorę :D

  #11 12.01.2015 16:32

A może ktoś wie.... " jak i czym wgrać linuxa w wersji live z obrazu iso na HDD (systemowy lub przeno?śny podłączany przez USB) ?
Głupie pytanie ?
Można sobie pobrać obraz *.iso dystrybucji w wersji live,
można sobie np.: programem BurnAvare Free v7.7 portable spod windowsa wypalić na CD lub DVD i z nich startować,
można sobie np.: Universal-USB-Installer-1.9.5.8 czy LinuxLive USB Creator 2.9.1, czy live-usb-install-2.3.8 czy UNetbootin 6.08 czy YUMI-2.0.1.2 - wszystkie w wersji portable - spod windowsa wgrać na pendriv'a i z niego startować.

Więc, czym i jak wgrać taki obraz na HDD podłączony przez USB lub podstawowy (znajdujący sie na stałe w komputerze) na specjalnie do tego celu utworzoną parycję by komputer wystartowł ?

Spodziewąłbym sie w efekcie tego, iż taki system Linux live startować winien o wiele szybciej a po starcie siedzieć tylko w RAMie.

W sumie to chodzi mi i o takie jednorazowe rozwiazanie oraz opis łatwego padmieniania dysrybucji pracujacej na takim samym rozwiązaniu.

No i jeszcze : jak ten sam cel osiągnąć spod systemów linuxowych które wystartowały z CD-DVD bądź? pendrajwa ?

jarodebombel   7 #12 12.01.2015 16:52

@AntyHaker: z Ubuntu byłbym ostrożny - panowie odpowiedzialni za dystrybucję dość szybko odchodzą od swych korzeni w kierunku rozwiązań a'la Windows, moim zdaniem. Natomiast Fedora to bardzo dobry system, ale bardziej na desktop. Na serwer czy coś poważniejszego wybrałbym CentOS-a.

Nie miałem styczności z Arch i pochodnymi. Ale zgadzam się z tobą @kaisuj, że w przypadku tekstowej instalacji można wiele zepsuć. Tak samo jak ty wybrałbym jakieś pochodne Archowi dystrybucje, z graficzną instalacją...

  #13 12.01.2015 17:13

Po kilku latach obcowania z tą dystrybucją, instalacja to w zasadzie pestka - pół godziny najwyżej. A dystrybucje user-friendly dokładają do systemu mnóstwo śmieci (np. niepotrzebnych sterowników graficznych).

Przy instalacji Archa można się wiele nauczyć o działaniu Linuksa, o systemd, a przede wszystkim oswoić się z terminalem.

aeroflyluby   14 #14 12.01.2015 17:17

Arch najlepszy :)

  #15 12.01.2015 17:23

@kaisuj "Zaciąłem się [...] na konfiguracji Xorga."

Wszystkim od lat zajmuje się udev. Oczywiście, nadal masz kontrolę na konfigami xorga, ale nic nie musisz tykać.
Krótko mówiąc, coś przekombinowałeś. Wystarczyło po prostu trzymać się wiki:
#pacman -Sy xorg-server xf86-video-intel
Voila!

PS. Jedyną opcją, którą powinieneś się zainteresować i nie jest aktywna w defaulcie jest TearFree. Option "TearFree" "true"

kaisuj   10 #16 12.01.2015 17:45

@os.y (niezalogowany): Nie do końca rozumiem do czego zmierzasz. Jeśli chcesz mieć możliwość szybkiej podmiany obrazów z dystrybucją to najwygodniejsza będzie chyba wirtualna maszyna. Spod Linuxa możesz wskazać w grubie plik iso z obrazem systemu i grub potrafi zbootować komputer z pliku iso wgranego nadysk. Natomiast nie widzę większego sensu jakiegoś wgrywania obrazu live cd na dysk podłączony przez USB. Prościej jest użyć bootowalnego pendrive'a. Przy w miare dobrym komputerze i w miarę sensownym (nie najtańszym za 15 zł) pendrivie Linux Mint live cd bootuje się w 40 sekund. Moim zdaniem to wystarczająco szybko.

kaisuj   10 #17 12.01.2015 17:50

@Anonim (niezalogowany): Heh, być może faktycznie coś przekombinowałem. Trochę mi się nie chce wszystkiego zaczynać od nowa, ale z drugiej strony jak sobie pomyślę, że byłem już tak blisko i do szczęścia zabrakło mi tylko x'ów...
Instalowałem tę paczkę, którą wymieniłeś, ale przyznaję się be bicia, że nie tylko tę. Jak coś nie działa, to człowiek kombinuje i wtedy faktycznie można przekombinować. Na początku na pewno instalowałem jeszcze xorg-xinit i chyba xorg-server-utils. Już dokładnie nie pamiętam...

pocolog   11 #18 12.01.2015 17:55

@os.y (niezalogowany): To już twój drugi identyczny komentarz który tu widzę. Komentarze nie służą do rozwiązywania problemów. Zarejestruj się i załóż temat na forum jeśli naprawdę chcesz uzyskać odpowiedź.
Z prostym skopiowania iso na partycję aby ją odpaliło możesz mieć problem bo iso kopiuje się na dysk a nie na partycję - potrzebny jest wpis do MBR aby odpalić. Pozostaje pytanie PO CO to robić skoro zainstalujesz na tej partycji prawie tak szybko jak skopiujesz iso ;)

  #19 12.01.2015 18:07

@kaisuj: Cel : 2 w 1, gdyż mając tak ptzygotowany botowalny przenośny HDD podłączany przez USB (z patrcją z obrazem dystrybucji typu live posiadającym wszystkie sterowniki do dowolnej konfiguracji sprzętowej, oraz innymi (2) parycjami z danymi) było by mim ciut łatwiej. Nie musiał bym osobno mieć przenośnego HDD i pendriva do uruchomienia systemu a taki HDD pełni by równocześnie obie funkcje.

Takim mini odpowiednikiem jest obecnie 32GB pendriv z dwoma partycjami - jedna "systemową" a drugą z danymi ale wgrywanie wiekszej ilosci danych na GOODRAMA jednak trwa zdecydowanie dłuzej niż na talerzowy HDD.

  #20 12.01.2015 18:10

@pocolog: Tak, zadałem identyczne pytanie na http://www.linuxiarze.pl (załozyłem nawet w tym celu swe konto na tamtejszym forum) w nadzieji, ze natrafie nna takiego, który to przeczyta i udzieli odpowiedzi / podpowiedzi.

john.doe   4 #21 12.01.2015 18:47

W Archu podoba mi się to, że jest dystrybucją ciągłą i używa AUR. Niestety jestem linuksowym leszczem i nie dam rady postawić sam Archa, a na studiowanie internetu nie mam po prostu czasu (dziecko, żona, praca, ...). Dla zapracowanych mogę polecić Manjaro jest szybko i stabilnie (bynajmniej na moim lapku, który demonem prędkości nie jest - Acer C710 z 6GB RAM i SSD).

s77s   7 #22 12.01.2015 18:59

Dla KDE i innych środowisk graficznych powoli aczkolwiek sukcesywnie wprowadzają w końcu wsparcie dla Waylanda.
Jak Steam i Firefox wprowadzą jego obsługę, to nawet instalacja Gentoo będzie jak bułka z masłem.
Najwięcej problemów zawsze jest z X, ale jest też tak z Ubuntu ( nawet na naszym forum ).
Czy Arch jest dla początkujących ? W sumie to może być ( nie wliczając tych którzy są niezdolni do przyswajania wiedzy ).
Kiedy kumplowi pokazałem jak naprawdę wygląda konsola to nie miał żadnych zastrzeżeń, a nawet sklasyfikował ją jako łatwą ( a orłem z kompów nie jest ). Pomijając X reszta nie stanowi problemu.
Jestem pewien, że mój kumpel zrobiłby 100% ( oprócz X, co ja np. bym ustawił ) i nie miałby najmniejszych problemów ( przy takiej dokumentacji ).
Nawet ja ( a uważam się za nieco doświadczonego ) miałem liczne bitwy z X na wielu dystrybucjach. Za to taki Wayland z Westonem dla testów poszedł tak gładko, jak instalacja Minta ( tylko o wiele szybciej ) :-)
X są przestarzałe i nie powinno się ich konfigurację stawiać na równo z innymi pakietami. Konfiguracja X była jedyną, która sprawiła mi trudność na więcej niż jednej dystrybucji.

Autor edytował komentarz.
  #23 12.01.2015 19:31

Jak to teraz jest że stabilne Manjaro ma już kernel 3.18.1, a Arch Linux nadal na 3.17.6? Wydawało mi się, że to Manjaro dodaje wszystko z lekkim opóźnieniem.

  #24 12.01.2015 19:49

Archa postawiłem sobie tak dla satysfakcji. Trzeba jednak mieć sporą wiedzę żeby faktycznie dostosować go idealnie do swoich potrzeb. Początkujący jeśli przebrnie przez instalację to i tak zaraz zacznie iść na skróty i przestanie analizować to co instaluje i skończy na instalacji wszystkiego aby cokolwiek działało. Dla mnie to zabawa na przyszłość. Na razie używam Netrunnera RR i tu mam w zasadzie archa ale dla zwykłych ludzi

eimi REDAKCJA  16 #25 12.01.2015 20:10

A, jest jeszcze taki żart, że jak dobrze poznasz Archa, to będziesz dobrze znał Linuksa. No nie... będziesz dobrze znał Archa. Jak ktoś chce Linuksa dobrze poznać, to lepiej pobawić się Slackware.

Kiedyś bardzo ceniłem sobie tę dystrybucję, ale kiedyś chyba miałem też więcej czasu i zapału. A rolling release to nie jest wcale taki dobry pomysł na produkcyjnym komputerze.

lynx44   10 #26 12.01.2015 20:14

Ja akurat z postawieniem archa problemu nie miałem nigdy (choć nigdy nie udało mi się na stałe ustawić polskiego kodowania znaków w konsoli), choć nigdy nie rozumiałem dlaczego mam wszystko ręcznie wklepywać podczas instalacji, to strata czasu jest. Taki problem dać jakiś skrypt z domyślnymi ustawieniami instalacji, a jak komuś naprawdę coś nie pasuje to niech się bawi sam.
No i AUR mnie irytował często, niby wszystko jest, a ile razy zdarzyło się że nie da się czegoś zainstalować, w debianopodobnych Linuksach możesz szukać jakichś debów, ppa czy czego tam jeszcze jak nie ma czegoś w repo, tu jak coś nie działa z AUR pozostaje kompilacja.
No i tak jak 3 razy go postawiłem tak 3 razy go zepsułem. Czułem się przy nim jak na dzikim zachodzie, co prawda masz gnata, ale co z tego :P. No i zachwalają tak tą jego wydajność ale jakoś tego nie zauważyłem.
Jedynie dokumentacja jest świetna, lepszej nie widziałem muszę przyznać, choć jak instalowałem go raz to była mocno nieaktualna bo przeszli wtedy na systemd

kaisuj   10 #27 12.01.2015 20:14

@s77s: No to mnie trochę pocieszyłeś pisząc o problemach z Xami. Widzę, że utknąłem nie przypadkowo właśnie na czymś takim. Ehhh, chyba zrobię drugą próbę instalacji, może jednak jakoś mi znajdzie ten ekran. Swoją drogą, przy instalacji gruba miałem problem sektora 32. Podobno to się dosyć często zdarza, Pojawia się konflikt z innym programem, który się tam zapisuje. Z tego co czytałem, problem jednak pojawia się dopiero przy dualboocie.

  #28 12.01.2015 20:25

@kaisuj:
Fajne wpisy robisz, ale tej zabawy nie przemyślałeś, to i skutki były jak w opisie. Czasem prawie dokładnie w taki sposób zabawiam się nieznaną mi dystrybucją, jednak po zabawie pozostawiam sobie notatki, co mi się nie spodobało, a w sumie "chwalić się" nie bardzo jest czym. Na iksach poległo wiele osób w dokładnie taki sam sposób, jak Ty. Czasem można się poratować Vesą (w Archu chyba jest, ale głowy nie dam), a najwygodniej to po prostu przestać grzebać w instalatorze i na innym kompie szukać w necie rozwiązania. Zakończyłeś na takim etapie, na jakim byłeś przed zabawą - o Archu nadal wiesz tyle samo. Ma to sens?

  #29 12.01.2015 20:31

Przez długi czas użytkowałem Archa i był to dobrze spędzony czas =] Dziś głównymi środowiskami są RedHat / Win7 / Manjaro no i Android w zależności od kontekstu. Manjaro a nie Arch ponieważ stawiam system gotowy do pracy w 10minut a cały czas pod maską zostaje mi do dyspozycji wiele pozytywnych aspektów Archa.

dragonn   10 #30 12.01.2015 20:42

@kaisuj: jeśli masz efi warto spróbować refind a dla bios polecam syslinux (niestety nie radzi sobie jeszcze całkiem z efi). Grub jest moim zdaniem zbytnio przekombinowany - oczywiście wersja 2.

Frankfurterium   9 #31 12.01.2015 20:43

Z AUR-em na archopodobnych bym uważał, bo to zabawka dla dużych chłopców. Każda pochodna (poza Bridge'em) ma własne repozytorium, ale wszystkie (poza Chakrą z jej CCR) czerpią z centralnego AUR-a dopasowywanego tylko i wyłącznie pod czystego Archa. Niezgodne wersje pakietów potrafią rozwalić "nieoryginalny" system.

A sam Arch to dla mnie (zwracam uwagę - subiektywna opinia) najlepszy system na domowy desktop. Tak już mam, że zawsze lubiłem babrać się w systemowych bebechach, z rozmysłem psuć i naprawiać. Tutaj mam czym się bawić, mam dostęp do świetnych repozytoriów, genialnego wiki i silnej społeczności nienękanej pytaniami nieużytkowników, którzy nie przebrnęli przez etap instalacji. A że to nie dystrybucja (z perspektywy samej instalacji) dla każdego... naprawdę są tacy, co głoszą inaczej?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #32 12.01.2015 21:13

No to po pierwszym niepowodzeniu kiedy wrócisz do Archa po raz kolejny? Pół roku, rok? Czy raczej to rozwód już na stałe?

  #33 12.01.2015 21:21

@eimi: "A, jest jeszcze taki żart, że jak dobrze poznasz Archa, to będziesz dobrze znał Linuksa. No nie... będziesz dobrze znał Archa."

Bo, ponieważ? Pomijając specyficzny dla archa menadżer pakietów?


"Jak ktoś chce Linuksa dobrze poznać, to lepiej pobawić się Slackware."

I poznać Linuksa z poprzedniej dekady, vide BSD style init system, gdy reszta świata jest, lub wkrótce będzie na systemd? Nie, dzieki.

"A rolling release to nie jest wcale taki dobry pomysł na produkcyjnym komputerze."

Od 10 lat siedzi sobie u mnie bezproblemowo na produkcyjnym kompie, ale generalizując, chyba się zgodzę.

kaisuj   10 #34 12.01.2015 21:28

Na razie pewnie zainstaluje tam wczoraj wydanego minta xfce (z compizem, co mnie w sumie trochę śmieszy - xfce + compiz ??), a instalacje Archa może poćwiczę w wolnym czasie na spokojnie na wirtualce, żeby lepiej zrozumieć dokumentację. A czy będzie kiedyś powrót? Nie wiem.

Autor edytował komentarz.
DonPetch   6 #35 12.01.2015 21:54

Dzielnie walczył i poległ... wszystko w imię "indywidualizmu i koszerności".

A tak na serio:
Dłubiesz, dłubiesz w tych komputerach. A to formatujesz, a to instalujesz a to robisz inne cuda wianki - jest z tego jakaś wymierna korzyść, prócz takiej, że w "pewnych środowiskach" jesteś uznawany za guru systemów Linux?
System ma działać. Ja sobie też mogę poodinstalowywać zbędne usługi jak Tablet, jakieś sieciowe pierdoły. Mogę ustawić co chce włączyć, co wyłączyć, a co będę odpalał ręcznie. Mogę sobie zmienić ikonki, kolor okien, lokalizację pasku zadań, czcionki... nie muszę się bać, że Compiz coś skaszani i będę musiał dzielnie rekompilować sterownik nVidii, bo go gdzieś "coś" pożarło.

Ja mam takie wrażenie, że ty lubisz się męczyć. Jak chcesz to możemy się spotkać "1v1" na placu boju. Ty napiszesz jakąś laudację o danej części Debianopodobnego, a ja podejmę się znalezienia funkcji systemu / oprogramowania, które zrobi to lepiej, szybciej, i nie trzeba bawić się w powłoce terminalu.

laston   8 #36 12.01.2015 21:57

Arch to bardzo fajna dystrybucja. Udało mi się go zainstalować po kilkugodzinnych bojach, w normalnych warunkach da się go postawić w kilkanaście minut ale ja miałem problem z bootloaderem i EFI. Gdy już udało mi się uruchomić środowisko zacząłem konfigurować system i po dniu okazało się, że musiałbym go konfigurować z tydzień żeby wszystko było jak należy. Dlatego wywaliłem Archa z dysku a na jego miejsce zainstalowałem Manjaro które na nim bazuje. Dziedziczy wszystkie zalety, a ma już graficzny instalator i łatwo zainstalować zamknięte sterowniki, oczywiście jest od razu gotowy do pracy.

Dla każdego kto chce się pobawić linuxem właśnie poleciłbym Manjaro, śmiem twierdzić, że jest o wiele lepszy od przereklamowanego Minta.

pocolog   11 #37 12.01.2015 22:00

@DonPetch: Ciebie coś gryzie... taki mały zawistny wrzodzik gdzieś cię uwiera... no nie wiem dokładnie co, ale masz jakiś problem który próbujesz odreagować w internecie. Przestań już, a kysz!

bystryy   9 #38 12.01.2015 22:02

@eimi: "Jak ktoś chce Linuksa dobrze poznać, to lepiej pobawić się Slackware. "

Ale dlaczego "pobawić"? Slackware to jak najbardziej używalna dystrybucja, choć raczej nie dla początkujących (brak instalatora graficznego, instalator po angielsku, trzeba znać fidk/cfdisk by stworzyć partycje itp.), za to dostaje się nieziemską stabilność i szybkość.

eimi REDAKCJA  16 #39 12.01.2015 22:08

@laston: a Manjaro już potrafi LVM w swoim instalatorze? Bo co sprawdzę, to się go nie da zainstalować. Co my, lata 90 mamy, by tak na gołych partycjach?

Jusko   12 #40 12.01.2015 22:12

@pocolog #31: Ja z kolei trochę rozumiem wypowiedź @DonPetch #29. O dziwo nie podzielam jego opinii zbyt często, ale tym razem widzę w tym pewne przesłanie ;-)

Dla normalnego użytkownika komputerowego, który po prostu go używa i nie w głowie mu cuda wianki, nawet Windows ma ten sam bez reinstalki od lat - czytanie o takich bojach Linuksowych, faktycznie może wyglądać jak jakaś wojna nie wiadomo z czym, nie wiadomo po co, ale ten Linux musi być trudny.

Czy o to chodziło - nie wiem. Ale ten komentarz pozwolił mi na chwilę wyobrazić sobie, jak to musi wygląd z boku, z perspektywy normalnego, stabilnego użytkownika ;-) Dla użytkowników Linuksa to normalka, fajnie, jest o czym poczytać - ale stając obok... :-)

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #41 12.01.2015 22:16

@bystryy: Potwierdzam :) Wprawdzie zrezygnowałem z klona Slackware, Salixa na rzecz openSuse z powodu ubogiego oprogramowania i braku czasu na naukę, ale kiedyś chyba wrócę do Slacka? Distro trudne lecz warto sie nim zainteresować.

AntyHaker   17 #42 12.01.2015 22:21

@jarodebombel: Ale kto tutaj coś o serwerze pisze? ^^ Co do Ubuntu - właśnie to jest jego siłą i sprawia, że jest najlepszy dla początkującego użytkownika.

pocolog   11 #43 12.01.2015 22:24

@Jusko: Ja również rozumiem postawę ludzi którzy chcą mieć prosty system działający jak skała i nie wymagający myślenia przy obsłudze. Nie rozumiem za to biegania po artykułach które teoretycznie go nie interesują tylko po to aby napisać autorowi jak bardzo ma inne zdanie od niego;)

  #44 12.01.2015 22:42

@kaisuj:
Na co dzień używam Debiana, ale stawiałem kilka razy Archa, też przede wszystkim z ciekawości. U mnie pierwsza instalacja wyglądała właściwie tak, że właśnie przepisywałem kolejne polecenia z poradnika i na koniec otrzymałem ładnie działające KDE (widocznie mój sprzęt ruszył od razu). Sposób nie jest zły, tylko polski poradnik jest trochę nieaktualny i na parę rzeczy trzeba uważać - np. wpisywanie czegokolwiek do /etc/rc.conf nie ma sensu od kiedy używany jest systemd, za to powinno być coś o poleceniu systemctl enable [nazwa demona].
Za którymś razem już pewne rzeczy kojarzyłem lepiej i niektóre kroki robiłem trochę inaczej, niż w poradniku. I mogę powiedzieć, że dla użytkownika orientującego się już w sprawach linuksowych dystrybucja rzeczywiście fajna, ale polecania jej początkującym też nie rozumiem.

PS
xorg-xinit i xorg-server-utils nie powinno w niczym przeszkadzać, OIDP to w ogóle zależności xorg-server.
Na moim laptopie z intelowskim GMA X3100 wystarczyły sterowniki xf86-video-intel, na pewno nie konfigurowałem nic w xorg.conf. Ale nie wiem, co u Ciebie może być nie tak.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #45 12.01.2015 22:50

@AntyHaker: Tutaj masz 100% racji, Ubuntu rośnie na wiodące linuksowe distro i w zasadzie na niego pisze się każdy program. Jest proste do bólu w instalacji i użytkowaniu, masz problem - wpisujesz w wyszukiwarkę i wyskakuje mnóstwo rozwiązań. Wygląd nowoczesny i stoi za nim jakaś firma.

pocolog   11 #46 12.01.2015 23:13

@os.y (niezalogowany): załóż konto tutaj i zadaj pytanie na forum to ci pomogę nie będziemy tu offtopować bo mogą wyjść jeszcze jakieś komplikacje dodatkowe i się temat przedłuży.

Autor edytował komentarz.
s77s   7 #47 12.01.2015 23:14

@kaisuj: Ja używam extlinux ( syslinux for ext4 ):
http://www.syslinux.org/wiki/index.php/The_Syslinux_Project
Sprawuje się należycie i bezproblemowo.
Jeśli chcesz mogę przesłać konfigurację dual boot dla extlinux.

Soren   7 #48 12.01.2015 23:21

A ja się na poważnie dziś zastanawiam jaki sens ma trzymanie linuksa na desktopie ;)

  #49 12.01.2015 23:22

@Anonim (niezalogowany): "I poznać Linuksa z poprzedniej dekady, vide BSD style init system, gdy reszta świata jest, lub wkrótce będzie na systemd? Nie, dzieki. "

e tam z poprzedniej, raczej poprzedzajacej poprzednia i to jest wlasnie piekne w Slackware, ze nie musze pakowac sie w jakies kolejne przejsciowe wynalazki ala systemd itp. :)

/szczesliwy uzytkownik Slackware od 1998

  #50 12.01.2015 23:28

@bystryy: "to jak najbardziej używalna dystrybucja"

nie tylko uzywalna, ale w pelni kontrolowalna :), stabilnosc i szybkosc to tylko nagroda, wbrew pozorom nie taka trudna, wrecz latwa majac na uwadze atuty jakimi obdarza ;). Dobra dla tych ktorzy slepo nie gonia za kazda nowinka, a potrzebuja pewnego srodowiska do pracy i zabawy w pelni dostoswujac pod siebie.

/szczesliwy uzytkownik Slackware od 1998

kaisuj   10 #51 12.01.2015 23:47

@DonPetch: Już Ci pisałem dzisiaj, że to Ty postrzegasz używanie Linuxa za jakieś męczarnie i dokonujesz projekcji swojego światopoglądu w tej kwestii na innych ludzi. Dlatego masz wrażenie, że ja oraz inni użytkownicy Linuxa cierpią z własnej woli katusze. Dla mnie instalacja Archa to sposób na poszerzenie swojej wiedzy, bo Arch to wymusza. I wyobraź sobie, że nie ma w tym niczego złego. Jednym z założeń Archa (tzw. Arch Way) jest oddanie świadomemu użytkownikowi szerokiej kontroli nad systemem.
Dłubanie w komputerach zawsze sprawiało mi przyjemność. Nie robię tego jednak na komputerze, na którym na co dzień pracuję. Nikt mnie za guru Linuxa nie uważa, bo i nie ma ku temu żadnych podstaw. Masz kompletnie mylne wyobrażenie na temat Linuxa i jego użytkowników.
A jak jesteś taki strachliwy, że Ci się komputer zepsuje, to może lepiej nie zmieniaj tych czcionek i ikonek.
A skoro już takie wyzwania rzucasz, to znajdź w swoim komputerze odpowienik Arch User Repository (AUR), który zrobi to lepiej, szybciej i nie broń Boże nie używaj tych powłok w terminalu. Przynajmniej nawiążemy jakoś merytorycznie do wpisu.

s77s   7 #52 12.01.2015 23:48

@eimi: Muszę Cię zmartwić, ale: "LVM zaimplementowany jest w systemach Uniksowych po 1999, i w Windows serii NT począwszy od Windows 2000."
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/LVM#Implementacje
Poza tym powątpiewam w to, by LVM było "must have", gdyż przeciętny Kowalski nawet nie wie co to i przy instalacji dystrybucji typu Manjaro nie będzie tym zbytnio zainteresowany, także raczej niski priorytet.

kaisuj   10 #53 12.01.2015 23:50

@s77s: Dzięki za sugestie. Nie myślałem o zastępowaniu gruba. Zresztą nie potrzebuję w tym komputerze dualboota.

@MKjanek32: Dzięki za wyjaśnienia. Mam pewne przypuszczenia/przemyślenia, co mogłem zrobić nie tak, ale w tym momencie nie jestem w stanie tego zweryfikować.

s77s   7 #54 12.01.2015 23:52

@kaisuj: Jeśli o X chodzi, to nie jestem do końca przekonany, czy testowanie konfiguracji na wirtualnej maszynie może być dobrym pomysłem. Może być tak, że konfiguracje się kompletnie różnią. Inne sterowniki = inne problemy.

kaisuj   10 #55 13.01.2015 00:05

@s77s: Zdaję sobie z tego sprawę. Chodzi mi bardziej o przećwiczenie samej instalacji (Mam nadzieje, że na wirtualnej maszynie pójdzie łatwiej z Xami, a poza tym mogę zapisać stan maszyny i wrócić do prób w dowolnym momencie. Mogę też wykonać kopię wirtualnej maszyny z częściowo zainstalowanym Archem, by nie zaczynać później wszystkiego od nowa.), a do prawdziwej instalacji wróciłbym za jakiś czas, nieco mądrzejszy.

Autor edytował komentarz.
laston   8 #56 13.01.2015 00:11

@eimi O LVM nie mam pojęcia bo przyznam się nigdy tego nie używałem. Natomiast kiedy Manjaro potrafiło się zainstalować na dysku EFI najpierw przez CLI a później dodano obsługę już do zwykłego instalatora GUI to Mint nie miał w ogóle takiej możliwości bo bazował na jakimś starym Ubuntu. Teraz jak wygląda sytuacja nie wiem bo ostatnimi czasy już kompletnie przerzuciłem się na Windowsa. Jednak nie było to tak dawno bo jakiś rok temu, może troszkę mniej.

  #57 13.01.2015 06:16

Jesli ktos boi sie stawiac archa , to pobiera sie evo/lution , wypala i za pomoca jego instaluje arch-linuxa.Instalator graficzny , od jakiegos czasu rowniez w j.polskim , sama instalacja bajecznie prosta , oczywiscie mamy tez od razu mozliwosc wyboru srodowiska. W zaleznosci od lacza internetowego , po okolo 45 min, mamy archa postawionego i skonfigurowanego wstepnie ( jezyk , strefa czasowa , sterowniki , podstawowe kodeki )
Tak ze zaden problem , pozdrawiam

  #58 13.01.2015 08:19

Jeśli ktoś chce w łatwy, miły i przyjemny sposób zainstalować Archa bez potrzeby posiadania drugiego komputera, na którym sięgamy do jego wiki, to polecam evo/lution (dostępne na SF.net) - graficzny instalator Archa.
Nie przeceniałbym natomiast dokumentacji (czyli wiki) Archa. O ile chodzi o podręcznik instalacji oraz o Archa dla początkujących - to są to dokumenty bardzo dobrze opracowane. Pozostałe gdzieś na mocną 4. Mowa o dokumentacji w językach innych niż polski, albowiem polskiego wiki nie wolno stosować (z wyjątkiem 2 dokumentów, o których wyżej). Polskie wiki nie nadaje się do użytku
Oprócz AUR, dostępne są też tzw. nieoficjalne repozytoria i to te można przede wszystkim porównać do PPA. Pamiętajmy, że AUR to skrypty automatyzujące kompilację na lokalnym komputerze.

bystryy   9 #59 13.01.2015 08:28

@Anonim (niezalogowany): "nie tylko uzywalna, ale w pelni kontrolowalna :)"

To się zgadza, ale ma pewne "wady" potrafiące odstraszyć początkujacych, o których wspomniałem wcześniej.

Na Slacku jesteś Panem i Władcą, ale też sam odpowiadasz za jego bezpieczeństwo. Slack nie ma prekonfigurowanego skryptu do obsługi iptables, początkujący użytkownik zostaje bez zapory na dzień dobry. W Slacku możesz odpalić środowisko graficzne z konta roota i nie dostajesz żadnego powiadomienia, że to jest niebezpieczne (w innych distrach pojawia się albo odnośna informacja, albo ekran zabarwia się na czerwono, albo jest komunikat, żeby przelogować się na konto zwykłego użytkownika).

Im więcej wiesz, tym Slackware bardziej Tobie odpowiada. Dla zaawansowanych bajka.

/szczęśliwy użytkownik Slackware od 2004

bystryy   9 #60 13.01.2015 08:29

@s77s: "Może być tak, że konfiguracje się kompletnie różnią. Inne sterowniki = inne problemy."

100%

FadeMind   7 #61 13.01.2015 09:59

@eimi: Manjaro w przyszłości będzie używać własnego instalatora Calamares https://github.com/calamares/calamares i być może tam ogarną LVM
http://vimeo.com/103598808

icywind   6 #62 13.01.2015 10:19

Kiedyś używałem Archa i w sumie sama instalacja tego systemu to fajne przeżycie ale nie uważam rolling release za dobre rozwiązanie. Niby nie musisz się wtedy martwić o aktualizacje do nowszej wersji ale zwykły update też potrafi namieszać nie mniej. Fedora dużo nie odstaje od Archa jeśli chodzi o aktualność pakietów a za to mam pewność, że nie straci na stabilności.
Co do początkujących użytkowników to absolutnie nigdy nie poleciłbym Archa. Chyba, że 1 kwietnia, żeby popatrzeć jak się męczy a potem powiedzieć "prima aprilis" :P

AntyHaker   17 #63 13.01.2015 10:25

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: No i to mi się w nim właśnie podoba ^^ Chociaż takiej Fedorze też nic nie brakuje.

flecht   6 #64 13.01.2015 12:41

@icywind: Ciekawa uwaga na temat Archa i Fedory. Mnie właśnie kretyński instalator i niestabilność spinu KDE Fedory zachęciły 2 lata temu do przesiadki na Archa. W tym czasie zaliczyłem jedną sytuację, po której trzeba było dorwać nośnik z Archem – reinstalka Windowsa.

Ktoś pisał o problemach z fontami w terminalach. Szczerze, to sam już nie pamiętam w jaki sposób się z tym problemem uporałem, ale długo z tym walczyłem (niski priorytet problemu i wrodzona skłonność do prokrastynacji). Pamiętam, że rozwiązanie znalazłem gdzieś na archowym wiki.

Co do instalacji, to angielski Begginer's Guide jest (był?) znacznie lepszy od polskiego odpowiednika, a sam proces okazał się być dość łatwy, aczkolwiek długotrwały. Jak dobrze pamiętam, to na instalację i podstawową konfigurację systemu tudzież środowiska poświęciłem dwa popołudnia, a dopieszczanie szczegółów trwa do dzisiaj. ;) Wszak zawsze znajdzie się coś, co może działać lepiej, albo zwyczajnie by się przydało (SELinux?).

  #65 13.01.2015 13:02

Z różnymi dystrybucjami Linuxa bawię się od ok 2000. Od RH przez Gentoo doszedłem w końcu do Archa. Całkowicie zgadzam się z wyrażoną wyżej opinią że to najlepsza dystrybucja na desktop: lekka, całkowicie konfigurowalna i z praktycznie największą bazą zawsze aktualnego oprogramowania. Porównanie AUR z PPA jest niekoniecznie szczęśliwe (PPA to raczej binarne User Repositories). Dla autora przy kłopotach z instalacją X-ów na intelu mam prostą radę - zasady Archlinux (etykieta) są takie same dla każdego (początkujący czy 100000 postów): Wiki (szczególnie Beginners Guide), Archlinux Forum (i przycisk search), napisanie na forum z opisem problemu (pamiętamy o kodowaniu). Forum jest bardzo przyjazne więc nawet jeżeli jesteś n00bem (nie mylić z kretynem ;-) ) to otrzymasz pomoc w formie "łopatologicznej" krok po kroku. Zachęcam wszystkich do tej dystrybucji.

ps. Przed chwilką sprawdziłem - na najstarszym obecnie używanym kompie w domu z Archem niektóre pliki konfiguracyjne (np. host.conf) pochodzą z początku 2009 . Od tamtego żaden Arch nie był "przeinstalowywany" (jedyna większa zabawa jaką pamiętam to przy migracji na symlink /lib -> /usr/lib)

icywind   6 #66 13.01.2015 13:06

@flecht: Nie mam pojęcia jak działa spin z KDE, za to domyślna wersja z Gnome nie ma większych problemów. Swoją drogą dwa lata to szmat czasu, wtedy wychodziła chyba wersja 18 która wprowadzała nową wersję instalatora (Nazywała się Spherical Cow... żebym to do ważnych rzeczy miał taką pamięć. Nie, muszę się obładowywać tysiącami notatek ale nazwę dystrybucji sprzed 2 lat to zapamiętam :/ ). Teraz jest już lepiej chociaż ludzie ciągle narzekają na sposób tworzenia partycji.
Z fontami w trybie tekstowym nie tyle miałem problem co nie chciało mi się szukać rozwiązania, jestem jak widać za leniwy na Archa :D
Tak, Beginner Guide jest świetny, bez niego instalacja by mi się nie powiodła.

  #67 13.01.2015 14:38

Może ktoś opisać poradnik po Polsku o instalacji Lunar Linux, instalacja mniej niż 10 minut. Naprawdę super dystrybucja, trzeba go tylko trochę wypromować.

dhor   8 #68 13.01.2015 15:27

Mówcie co chcecie, ale zwykle przysypiam w 12 minucie instalowania Archa. Jeszcze nigdy nie udało mi się tego systemu postawić do końca - nie chciało mi się czytać, kawa wystygła, telefon zadzwonił, obiad wystygł, itp, itd. Zdecydowanie bardziej przyjemnie korzysta się z zasobów Archa w odpowiednio spreparowanej do celów użytkowych dystrybucji - Manjaro, Antergos, itp. Aż dziw bierze, że twórcy Archa chcą utrzymywać stan jak w akwarium z formaliną gdzie leżą same skamieliny z poprzedniej epoki - trzeba być wyjątkowym fanem, żeby przetrwać ten cały proces instalacji/konfiguracji.

Mr_Trymer   4 #69 13.01.2015 16:00

Po mojej ostatniej aktualizacji Ubuntu z 14.04 do 14.10 i wysypania się całego systemu i przeczytaniu tego artykułu skusiłem się na Manjaro. Dzisiaj usiądę do konfiguracji i zobaczymy co z tego będzie. Ale instalacja jest jeszcze łatwiejsza niż w Ubuntu, co mnie pozytywnie zaskoczyło :)

  #70 13.01.2015 16:28

@kaisuj Arch + KDE5 na UEFI z bumblebee w multiboocie z win7 = 4 dni roboty :)
Nie wiem dlaczego, ale coś widocznie robiłem źle, bo przy którejś kolejnej instalacji, tym razem dokładnie krok po kroku wg angielskiej archwiki wszystko się udało. Jeszcze miałem problem z dźwiękiem pod KDE ale pulseaudio rozwiązało problem.

  #71 13.01.2015 16:53

@os.y (niezalogowany):
http://www.nibyblog.pl/uruchamianie-obrazow-iso-z-pendrive-multiboot-5887.html

Tutaj jest opisane rozwiązanie, oczywiście można je zastosować na dysku przenośnym, jest tam też przykład odpowiednich wpisów do gruba, potem jeszcze trzeba tylko grub zainstalować, można mieć wiele obrazów, a jak wyjdzie nowa wersja iso to wystarczy podmienić iso i będzie działać.
Ważną rzeczą jest to że dla różnych obrazów będą nieco inne wpisy gruba, gdyż zależą one od tego jak iso zostało stworzone.

  #72 13.01.2015 17:01

@eimi: "A rolling release to nie jest wcale taki dobry pomysł na produkcyjnym komputerze."
Używam w domu i w pracy i nigdy nie miałem przestojów spowodowanych tym że jest to rolling relace, za to miałem zaoszczędzony czas gdy inni tracili pare godzin na problemy po aktualizacji swoich dystrybucji wydaniowych.
Sądzę zatem że nieco wprowadzasz w błąd potencjalnych użytkowników.

DonPetch   6 #73 13.01.2015 17:37

@kaisuj: Korzystanie z Linuksa to gmeranie X godzin w celu indywidualnego "widzimisie". A to sobie strzelisz inne okna, a to ekran ładowania, a to system plików - przeciętny Iksiński wzruszy ramionami i przejdzie dalej.
Bardziej obrazowo - gimnazjalista znajduje nowe wydanie PlayBoya pod łóżkiem ojca i pokazuje swojemu starszemu bratu. Ten wzrusza ramionami, bo widział "na żywca" i już mu takie coś nie imponuje.

Musiałbyś mi najpierw wytłumaczyć do czego potrzebne byłoby mi AUR, ponieważ wpisałem w Bing! i brak wyników. Prawdopodobnie jest to jedna z wielu niezbędnych do życia opcji, bez której przeciętny Iksiński dotychczas żył w "jaskini platońskiej".
Znalazłem na Wikipedii wytłumaczenie czym jest ten mityczny AUR - guess what? Dalej nie mam pojęcia z czym to się je, i do czego to jest przydatne... prócz bajerowania dziewczyn na konwentach Linuksa.

dhor   8 #74 13.01.2015 19:11

@DonPetch: Jeżeli ktoś żyje w epoce łupanego internetu, to nadal pobiera programy ręcznie, błądząc po przeróżnych stronach. Taki ktoś w życiu warszawy nie zrozumie koncepcji repozytoriów, a takim repozytorium jest AUR.

kaisuj   10 #75 13.01.2015 19:38

@DonPetch: Wywal Windowsa na zbity pysk, zainstaluj Linuxa i popracuj na nim przynajmniej 2 miesiące i wtedy się wypowiadaj, bo w tym momencie nie masz bladego pojęcia o czym piszesz, albo celowo piszesz nieprawdę. To, że ktoś ma ochotę się w czymś dłubać wcale nie oznacza, ze wszyscy muszą to robić. Arch jest specyficzny. Powiedziałbym, że to dosyć ortodoksyjna dystrybucja, no może z wyjątkiem systemd. Nie możesz jednej dystrybucji uogólniać na inne, bo są między nimi istotne różnice. Większość dystrybucji jest dużo łatwiejsza w zainstalowaniu od Windowsa, a już zwłaszcza Windowsa 8.
Ja w moim Mincie nie zmieniłem po instalacji prawie niczego. A wiesz dlaczego? Bo nie ma takiej potrzeby. System jest gotowy do pracy. Doinstalowałem kilka potrzebnych mi programów, dodałem drugi panel, na którym mam launchery i tyle. No dobra, utworzyłem jeszcze link symboliczny do aliasów, które trzymam w Dropboxie.

  #76 13.01.2015 19:46

@FadeMind
Jesli chodzi o ten instalator , to o ile sie nie myle to jest to pomysł Chakry , ona w glownej mierze nad nim pracuje ,
@dhor
potwierdzam , a co za tym idzie calkowicie sie z Toba zgadzam ,AUR to repozytorium stworzone dla wygody zwyklego uzytkownika , podobnie jak ccr w chakra , nawet w Slackware sa gotowce , a mianowicie SlackBuilds.org i tak powinno byc , odnosnie Twojej wypowiedzi dotyczacej Antergosa czy Manjaro , to mam jednak inne zdanie ,-arch sam w sobie ma jednak to cos
pozdrawiam wszystkich

  #77 13.01.2015 20:36

@Tomasz _ (niezalogowany): DZIĘKI, zmierzę sie i z tym. :)

DonPetch   6 #78 13.01.2015 21:23

@kaisuj: Pracowałem na Ubuntu przez pół roku. Wykupiłem pakiet CrossOver na rok (sic!), ponieważ zależało mi na lepszej kompatybilności aplikacji Windowsa.
Daruj sobie zatem uwagi, że mam blade pojęcie o Linuksie. Jak wejdziesz w mój profil to znajdziesz także wpis w blogu o "graniu na Linuksie".

To, że Linux w trakcie instalacji pobiera aplikacje (darmowe) i system jest gotowy do pracy, nie oznacza, że osoba która nie ma stałego połączenia z Internetem - jak to miało miejsce kilka lat temu na modemach Neostrady - będzie miał tak samo gotowy system. Powiem więcej - taka osoba się gubiła tym bardziej, jeśli sterowniki Neo+ trzeba było samemu sobie kompilować - nie zawsze z pozytywnym efektem.
W takim problemie byłem m.in. Ja X lat temu, gdy dostałem komputer i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że preinstalowany na nim była Mandriva. Nie byłem w stanie zainstalować sterowników do modemu Sagem 800, kompletny brak "know-how" i kompletnie niezrozumiała instrukcja dla 13- 14-letniego gówniarza, który wychowywany był już w krainie "Plug&Play" i instalatora typu "Dalej".

To o czym piszesz wymaga wieloletnich sympozjów użytkowników Linux w rozwiązywaniu trywialnych problemów. Dla przykładu możemy sobie otworzyć oficjalne forum Ubuntu, gdzie - wredna swoją drogą - społeczność, prowadzi "krok po kroku" użytkowników poprzez instalowanie wielu aplikacji... nie zawsze z sukcesem. W znaczącej ilości przypadków dochodzi do popularnego PICNIC, gdyż nikt w trakcie instalacji Linuksa nie pomyślał, aby zamiast trywialnych reklam "co to zaraz Linuks ściągnie" napisać podstawowe komendy do otwierania plików .sh czy podstawowych komend w Terminalu.

98% użytkowników komputera pobiera oprogramowanie z Internetu przez przeglądarkę. Pozostałe 2% brandzluje się nad internetową bazą danych linków do ściągnięcia aplikacji z poziomu Terminalu.

  #79 13.01.2015 21:29

@Tomasz _ (niezalogowany): Miał rację @pocolog pisząc pod #46
..."nie będziemy tu offtopować bo mogą wyjść jeszcze jakieś komplikacje dodatkowe i się temat przedłuży." bo pytań wiecej niż odpowiedzi po lekturze wskazanego teksciku.
Ale przyznaję : BARDZO CIEKAWY TEKSCIK - szkoda tylko że odnosi sie do pendriva a nie do przenośnego, podzielonego na partycje HDD podłączanego przez USB.
Jeszcze raz : DZIĘKI.

kaisuj   10 #80 13.01.2015 22:03

X lat temu... Systemy się zmieniają X lat temu Windows XP też nie potrafił połączyć się z internetem, do póki nie ściągnąłeś sterowników do karty sieciowej na komputerze. Ba, w komputerze moich teściów Windows 8.1 miał problem w zeszłym roku z kartą bezprzewodową na USB.

Tobie akurat przytrafił się jakiś problem na Linuxie. Ok, rozumiem to, ale nie uogólniaj swojego problemu na cały system. Mówisz, że masz doświadczenie z Linuxem, a piszesz jakbyś go na oczy nie widział. Piszesz, że nie rozumiesz co to są repozytoria. To co Ty na tym Linuxie robiłeś? Gapiłeś się w tapetę, czy zmieniałeś ikonki?

W dzisiejszych czasach nie ma czegoś takiego jak instalowanie sterowników do modemu, chyba że GSM. Masz modem z routerem od dostawcy internetu, wpinasz kabel i działa. Problemy mogą być ewentualnie z niektórymi kartami wifi i to zarówno na Linuxie, jak i Windowsie. Spójrz na sprawę nieco bardziej obiektywnie i zastanów się skąd się takie problemy biorą i dlaczego pojawiają sie one na różnych systemach. Poświęć kilka minut na taką refleksję, zanim zaczniesz pisać takie rzeczy.

  #81 13.01.2015 23:34

@os.y (niezalogowany): "bo pytań wiecej niż odpowiedzi po lekturze wskazanego teksciku"

to że tekst dotyczy pendrive to nie ma znaczenia, tak samo jak to że dysk jest podzielony na partycje,
jak już żywcem nie będziesz wiedział jak to zrobić to się odezwij tomasz-dp@mailplus.pl

jak już robimy offtop to jeszcze dla tych co mają złą czniodnkę pod archem:
- w /etc/vconsole.conf ustawiamy:
KEYMAP=pl2
FONT=lat2-16

- jeśli czcionka nadal będzie zła to w /etc/mkinitcpio.conf dodajemy moduł sterownika karty graficznej, np:
MODULES="i915"
i robimy:

mkinitcpio -p linux
i restart

postaram się już nie offtopować, chociaż druga porada to nawet trochę na temat bo o archu :D

trux   10 #82 14.01.2015 02:43

Z Archa wywalił bym systemd, miało to przyspieszać start systemu a jest wręcz odwrotnie.
Przychylam się do głosów, że jest to dobre distro na desktop.

kaisuj@
Bardzo fajny wpis, życzę powodzenia podczas instalacji.

  #83 14.01.2015 07:02

@trux: "Z Archa wywalił bym systemd, miało to przyspieszać start systemu a jest wręcz odwrotnie."

User Error. Please replace user and press any key to continue ;)

Poniżej 1sek, wg systemd-analyze: https://www.dropbox.com/s/vucbdw3qxjkzf8j/systemd-analyze.png?dl=0

kaisuj   10 #84 14.01.2015 08:45

@Tomasz _ (niezalogowany): Co do czcionki to chyba robiłem oba zabiegi, które wymieniłeś, ale niestety nadal miałem kwadraciki. Jak zrobię kolejną instalację, to zwrócę szczególną uwagę na te wpisy i dam znać jeszcze raz, czy nadal jest coś nie tak.

  #85 14.01.2015 18:24

@DonPetch: #78
Czy przypadkiem "Linux = problem" nie ma gdzieś na blogu DP? :-)

  #86 16.01.2015 08:22

@Tomasz _ (niezalogowany): problemik rozwiazany
za okazanie dobrych checi... dzieki :)

roobal   14 #87 18.01.2015 10:19

@kaisuj "Po co więc zawracać sobie głowę jakimś Archem, którego zwykły człowiek ponoć nie jest w stanie nawet zainstalować? "

Postaw sobie Gentoo, to jest dopiero hardcore ;)

@Jusko na starym laptopie KDE kompilowało się 4h, OpenOffice zaś 18h ;) Strata czasu.

Autor edytował komentarz.
ciesiel   4 #88 18.01.2015 23:20

Geez - ludzie sobie sami komplikują życie :)
Wybór distro, to odpowiedź czego chcemy i co umiemy (warianty darmowe - kolejność nieprzypadkowa) :

1) Dla desktopowców (lameria i hipsterzy, którzy szpanują linuxem na laptopach):
- Opensuse
- Fedora
- Ubuntu i itp (minty, manjaro, kbuntu itd)

2) Dla serwerowców, którzy po prostu żyją z linuxa:
- Centos (czyli Red Hat dla ubogich)
- Gentoo
- Ubuntu server LTS
- Od biedy Debian - ale to też dla hipsterów ;)
- PLD - też dla hipsterów - ale patriotów :D

3) Dla ludzi, którzy są znudzeni i mają dużo czasu - lub dla tych, którzy mają maszyny w którym liczy się każdy bajt:
- Slackware
- Arch

4) Distro serwisowe:
- Parted magic (mimo, że ściąganie jest płatne - to używanie już nie)
i długo, długo nic...

Są jeszcze specjalistyczne distra - czyli dla naukowców, matematyków, wypasione routery... więc moim zdaniem patrzenie na linuxa jako ładne okienka w KDE, Gnome itd jest troszkę bez sensu - to tak jak podniecanie się w windowsie czy jest menu start czy go nie ma....

kaisuj   10 #89 18.01.2015 23:39

@ciesiel: Dzięki za rzeczową opinię. Pewnie jest wiele racji w tym, co napisałeś. Co prawda nie nazwałbym przeciętnego użytkownika Ubuntu lamerem czy hipsterem, aczkolwiek generalnie rozumiem chyba Twoje intencje stojące za takim podziałem. Tylko wiesz, ludzie lubią się podniecać, lubią szpanować, lubią sięgać tam, gdzie wzrok nie sięga i czuć dreszczyk emocji otwierając z pudełka nową zabawkę, a na koniec dnia podyskutować o tym przy piwie albo na takim portalu.

Autor edytował komentarz.
kaisuj   10 #90 22.01.2015 11:47

@Shaki81: Wróciłem i zwyciężyłem! Mam jeszcze pewne problemy z wifi, ale chyba już z górki. Działa mi XFCE i jestem prze szczęśliwy.
Wszystkim, którzy chcieliby zainstalować Archa, a pogubili się w dokumentacji, polecam ten wideo tutorial:
https://www.youtube.com/watch?v=B3NcgOs0LYo
Jest w nim kilka myków, których nie dopatrzyłem się w officjalnym Begginers' Guide.

Autor edytował komentarz.
kaisuj   10 #91 22.01.2015 14:30

Problem z wifi tez juz rozwiazlem. Jak widac uklad klawiatury jeszcze jest nieodpowiedni, no i duze stylizacji musze wykonac, ale baza jest i dziala super!

  #92 01.03.2015 22:50

Manjaro ma nawet teraz kernel 13.19

kaisuj   10 #93 02.03.2015 08:36

@Anonim (niezalogowany): Używam Manjaro na jednym z komputerów i jest całkiem fajny, ale instalacja aktualizacji jest taaaka męcząca...

  #94 17.03.2015 22:07

Jak chcesz łatwej instalacji Archa to użyj Evo/Lution - graficznego instalatora.

awangardowy   7 #95 15.04.2015 23:30

Arch jest spoko. Zastanawiałem się w zestawieniu z Debianem.

Wygrało kilka kwestii - dlaczego wybrałem Debiana:
1) Znacznie bardziej popularny na serwerach, wolę mieć system który jest z tego znany, a na serwerach pracują potężne mózgi i oni chcą mieć system jak najlepszy do tego
2) Debian ma więcej paczek i prawdopodobnie lepszej jakości
3) Archa rozwija mało osób, około 30. Debiana tak realnie ponad 400. Wole dystrybucję, która ma większą ilość developerów
4) Debian jest starszy, bardziej konserwatywny, znacznie mniejsza szansa, że "umrze śmiercią technologiczną"
5) Debian powiązany z Ubuntu (a więc czerpie z tego tortu, który upiecze Canonical)
6) Debian SiD ma rolling release, które jakością nie ustępuje Archowi a może i jest stabilniejsze

Arch ma kilka przewag na Debianem:
1) jest bardziej "od zera", co jest fajne jak chce się naprawdę system od podstaw podstawić
2) o wiele lepsza wikipedia i dokumentacja, możliwe że forum też
3) mimo wszystko jest minimalnie lżejszy
4) bardzo dobra społeczność, która od razu potrafi rozwiązać problemy ściśle desktopowe (Linux na laptopie np.)

Autor edytował komentarz.
kaisuj   10 #96 16.04.2015 12:55

@awangardowy: Fajne porównanie zrobiłeś. Chciałbym zwrócić uwagę, że idąc tropem rozumowania zalet Debiana z punktu 2 i 5 być może należałoby się od razu skupić na Ubuntu. Wygoda w instalacji paczek, możliwość korzystania z PPA, są moim zdaniem dużymi atutami szeroko rozumianego Ubuntu (mam na myśli wszystkie distra bazujące na Ubuntu, a nie konkretnie jedno oficjalne wydanie) nad Debianem na desktopie. Dodawanie źródeł zawartych w PPA nie zawsze działa. W Archu są repozytoria użytkowników, aczkolwiek instalacja z nich jest kłopotliwa, bo po pierwsze często nie działa z automatu, a po drugie wymaga kompilacji, która trochę trwa. Nie jest to problemem przy jednokrotnej instalacji, ale aktualizacje z kompilacją są denerwujące (ćwiczę to na jednym lapku z Manjaro).
Co do lekkości Archa to nie do końca jestem przekonany. Jeśli Debiana instalujesz od podstaw z wersji minimalnej, bez konkretnego środowiska, to jest mniej więcej tak samo. Arch szybciej startuje, ale to chyba zasługa systemd, a da się go przecież na Debianie zainstalować i wtedy powinno być już zupełnie porównywalnie.
Nie napisałeś jeszcze o jednej istotnej zalecie Debiana, a mianowicie absolutnej uniwersalności w odniesieniu do sprzętu, na jakim ma być uruchamiany. Debian jest w stanie obsłużyć wiele różnych architektur, a nawet pracować na innym jądrze, np. BSD zamiast Linuxa. Nie wiem czy Arch ma porównywalne możliwości. W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że ArchWiki jest świetnie zredagowane. Strona Debiana jest dla mnie chaotyczna.

Na Archu pracowałem bardzo krótko (choć nadal trzymam obraz systemu, gdyby mnie naszło na powrót), natomiast Debiana doceniłem, po instalacji na przegrzewającym się laptopie. Żadne distro, które próbowałem wcześniej nie było takie stabilne na nim jak Debian. Archa nie próbowałem, więc nie porównam.

Autor edytował komentarz.
awangardowy   7 #97 17.04.2015 11:49

po co mi Ubuntu, skoro na Debianie robię wszystko co można na Ubuntu. Ale dokładniej:
1) Debian ma siebie samego w sobie
2) Kradnie możliwości Ubuntu, pożera 80-90% tortu tego co piecze Canonical, nie pamiętam żeby coś się dało na Ubuntu a nie dało na Debianie. Z repozytoriuami PPA można pobawić się w hacking, coś tam pozmieniać, no i zaczynają działać.
3) j/w, to sami robi z Linux Mint (kolejna bardzo popularna dystrybucja)

biorę jak najwięcej z Ubuntu, ale fajne są też możliwości Linux Mint, czy wszelkich dystrybucji opierających się na "tylko kompilacja" (Gentoo). W ogóle ostatnio coraz więcej kompiluję ze źródeł. Ma to swój urok, człowiek zaczyna o wiele lepiej rozumieć oprogramowanie jakie posiada oraz po skompilowaniu każdy program jest "dobrze uszyty" (chodzi szybko i zna się funkcjonalność tego co się skompilowało). A więc dochodzi punkt
4) kompilacja ze źródeł (podobnie do Slackware, Gentoo)

Debian to UNIWERSALNY system operacyjny. To słowo jest bardzo ważne, zawiera się w samej nazwie Debiana. Ubuntu to POPULARNY i PROSTY, ale ja wolę słowo UNIWERSALNY. Bo to słówko zawiera np. punkty 1-4 , ale też to co napisałeś że np. działa na wielu architekturach, sprawdza się na desktopach jak i na serwerach, można zarówno kompilować jak i mieć gotowe paczki.

Autor edytował komentarz.
  #98 19.06.2015 16:58

miałem kilkumiesięczny romans z archem, fajne dystro ale jak to powiadają nie ważne od czego zaczniesz, skończysz na debianie, powróciłem do starego dobrego debiana, jeżeli chodzi o krojenie systemu na miarę jak to ma miejsce w archu, debianka także można sobie skroić i troszkę się pobawić debootstrapem a jeżeli chce my nowe paki i rolling release to stawiamy sobie sida z którym doświadczony użyszkodnik spokojnie sobie poradzić powinien także jak dla mnie wolę debiana, chyba z przyzwyczajeń...

olszam   3 #99 02.07.2015 19:08

Polecam evolution ais, instaluje ci czystego archa z desktopem lub bez, w sumie ma się wybór. A ja tam nie lubię typowo debianowych dystrybucji. Niestety ostatnio rzadko korzystam z linucha na rzecz windowsa bo mam programy które winko nie chce odpalić a gdyby usprawnili bardziej winiacza tak że wszystko odpalisz bez problemów to windows już dawno by poszedł do kosza.

  #100 04.08.2015 13:24

@eimi: "A, jest jeszcze taki żart, że jak dobrze poznasz Archa, to będziesz dobrze znał Linuksa. No nie... będziesz dobrze znał Archa. Jak ktoś chce Linuksa dobrze poznać, to lepiej pobawić się Slackware. "

Dokładnie..ale po kilku latach zabawy/nauki/psucia przychodzi taki czas, że człowiek wybiera w miarę prostą i wygodną dystrybucję...jestem leniwy i dla mnie ideałem jest debian stawiany debootstrap'em..rzadko się rozlatuje+mnóstwo pakietów (nawet jakieś wymyślne komercyjne można w razie niedostępności ostatecznie pociągnąć z ubuntowego ppa...czyli to co tygryski lubią najbardziej..szybko+dużo paczek i stabilnie

codeobiect   4 #101 09.10.2015 10:19

@GBM: Mam kumpla sieciowca, który działa tylko na Gentoo. Sam mnie kusi, żeby postawić, chociaż ja mam za mało doświadczenia z Linuxem. Bawiłem się głównie z Ubuntu Server i stawiałem w domu mały serwerek, chociaż szybko zrezygnowałem. Kto wie, może kiedyś.

  #102 02.11.2015 18:21

I poco to wszystko!?Zabawa w programiste,chyba nie macie nic do roboty!

patefoniq   3 #103 05.11.2015 18:02

@eimi: Tylko powiedz mi jakie są wymierne korzyści dla laptopa/desktopa z korzystania z lvm? Bo ja nie znam żadnych. Prędzej już btrfs, a on jest dostępny w Manjaro.

patefoniq   3 #104 05.11.2015 18:19

@kaisuj: No akurat na pytanie skąd się takie problemy biorą, to ja Ci odpowiem. Zbyt szybkie chęci wydania kolejnej dystrybucji/wersji windows, bez dopracowania poprzedniej. To tak samo jak samochody są coraz gorsze, telewizory,pralki, lodówki i mógłbym tak jeszcze długo.

doman18   1 #105 13.11.2015 15:27

3 lata spędziłem na Archu. Wiki rewelacyjne, nie trzeba nic szukać po forach, prostota w konfiguracji, responsywność, przejrzystość. Niestety bleeding edge boli i po kolejnych problemach po updacie (ni z tego ni z owego stery sieciówki zaczęły szwankować) dałem za wygraną - praca i dziecko nie pozwalają na siedzenie przed monitorem tyle co kiedyś. Jak wrócę na linuksy to tylko na debiana na którym może i się nudziłem ale wszystko działało .

patefoniq   3 #106 21.08.2016 20:39

@ciesiel: "- Ubuntu server LTS
- Od biedy Debian - ale to też dla hipsterów ;) "

Tu trochę Cię poniosło... Ubuntu oparte jest o Debiana, więc raczej kolejność powinna być odwrotna, Debian potem Ubuntu. Co do w ogóle kolejności. Też się nie zgodzę. Porównywanie dystrybucji, to jak porównywanie świąt (że niby które są lepsze). Używa się tej, którą się zna i w której się długo pracuje. Każde można zaoptrzeć w rozmaite zabezpieczenia, a przy obecnej techologii, kłocenie się o to, czy system wstaje 3sek, czy 5 sek jest po prostu głupie. Pogadamy jak będziecie mieć jakikolwiek serwer hostingowy lub system ERP, gdzie na starcie ładuje się 100 usług plus podnosi baza 200GB baza danych, wtedy te 2 sek. różnicy na dystrybucji nic nie robi. To samo podniecanie się instalacją. Dla mnie, jako "wdrożeniowca" najważniejsza jest szybka instalacja (nawet expert install w debianie). Nie wyobrażam sobie implementować coś u klienta i instalować mu sam system bazowy przez 4 dni, tylko po to, aby kernel był skompilowany w 100% pod dany serwer (uwzględniając chipset, kontroler RAID, procesor i kartę graficzną). I co? Klient ma zrozumieć, że (przy małej stawce 500pln/dzień) ma zapłacić 2k za samą instalację tylko linuxa? Nie mówię, taka instalacja ma swoje 100% zastosowanie w jakiś dedykowanych i niszowych rozwiązaniach, gdzie nawet nanosekundy grają rolę. Jestem więcej niż pewnien, że tak jest w google, w chmurze amazona, czy innych tego typu rozwiązaniach. Ale spierać się na forum o to? Szczycić się tym, że poświęciło się pół roku na dostosowanie systemu pod własne potrzeby? Super, ale ja np. nie mam na to czasu, dlatego pracuje na windowsie z odpaloną wirtualką ubuntu serwer i zrobionym interfejsem rpc do tego, że jak potrzebuję zrobić coś na linuxie (chociażby dig) to nie muszę się przełączać. Od kilku lat, średnio kilka razy w roku "buntuję" się na politykę M$ i "przesiadam" się na linuxa. Kończy się to tak samo zawsze. Nie jestem w stanie uruchomić VMWare Vsphere Client, Cisco Packet Tracera, Dreamweavera, Corela, Citrix Xen Center i jeszcze 50 innych programów, nie wspominając o tym, że Exchange wszystkie klienty (poza MS Outlook) obsługują tak, że płakać się chce. A instalowanie na Linuxie wirtualki i wrzucanie tam Windowsa, chyba nie muszę mówić jaki ma sens. Jednakże... Uważam, że pod hosting to tylko Llinux, chociażby za swój poziom logowania (chociaż od v4 powershella tail jest również w MS no i, niestety... w powershellu wynik polecenia to obiekt, w linuxie tekst, więc grep+awk vs po prostu $PoleceniePowershella.obiekt daje 0:100 na korzyść powershella), lekki system (z corów MS jest tylko baza pod hyper-V), mniejsza zasobożerność i łatwiejsze implementacje wielu usług oraz zarządzanie nimi. Również wiele mówi to, że to jednak Gates wprowadza do Windowsa basha (wraz z apt), a nie Torvalds do Linuxa powershella.

No, to tyle ode mnie, a miałem się nie odzywać :)

kaisuj   10 #107 24.08.2016 19:00

Wirtualka z Windowsem na Linuxie ma jak najbardziej sens przy założeniu, że używasz jej od czasu do czasu, ze względu na jakis program, który jest nie osiagalny na Linuxie, ale Linux pozostaje Twoim głównym systemem do większości zadań. Sam tak robię i jestem zadowolony z takiego rozwiązania. Mam wirtualkę z visual studio i MS serverem, ale nie korzystam z niej każdego dnia. Poza tym łatwo zrobić kopię takiej wirtualki i w razie, gdyby się Windows posypał, albo bym coś pochrzanił z jakąś konfiguracją, to mogę błyskawicznie odzyskać z kopii sprawne środowisko.

P.S. Oczywiście do komfortowej pracy na wirtualce, host musi być odpowiednio mocny, ale na przeciętnym współczesnym kompie nie powinno być z tym problemów.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.08.2016 19:02