[Android] Bo „smart” to za mało…

Od nieświadomości...

Dwudziesty pierwszy wiek. Telefon, niegdyś urządzenie dla elit, zaczyna odchodzić do lamusa. Dziś już prawie nie produkuje się telefonów. Dziś… tworzy się smartfony, czyli innymi słowy sprytne wichajstry mające służyć przede wszystkim do miliarda pierdoł, a przy okazji do kontaktowania się z innymi homo sapiens. No dobra. Przyznać trzeba, że mają one coraz więcej funkcji, ale gdzie w tym wszystkim miejsce dla „smart”? Do pewnego czasu uważałem nazwę „smartfon” za śmieszną i kompletnie nietrafioną. To się jednak zmieniło, gdy…

poznałem Lamę.

Poprzez poznawanie…

Myślicie, że ten człowiek u góry może mieć coś wspólnego z telefonami komórkowymi? Nie? I macie rację, bo to nie taką lamę poznałem, lecz taką:

… a w zasadzie to taką:

Jest to najsprytniejsza lama, jaką w życiu poznałem. Gdy ją zobaczyłem, od razu ją polubiłem i przygarnąłem. Jest nie tylko mądra, ale również dobrze wychowana. Jeszcze ani razu mnie nie opluła! :D Takich lam są setki tysięcy, a pasą się one na zielonych polach w dolinie

Smartfon – komputer przyszłości?

Wpis ten dedykuję wszystkim smartfonowym malkontentom, a w szczególności tym, którzy zabrali głos pod artykułem 20 milionów Samsungów Galaxy S II w 10 miesięcy , Pod w/w artykułem możemy znaleźć takie komentarze, jak:

„Takie telefony z wodotryskami to szajs, telefon powinien dzwonić, mieć możliwość wysyłania sms'ów i budzik.”
-=RaFaL=-
„ bliski systemom stacjonarnym?? Hahaha… proszę Cię! Tekst dnia. Skanera nie podłączysz, drukarkę od biedy poprzez WLAN może tak, ale poprzez USB już nie. Bardziej zaawansowanych rzeczy na tym systemie nie zrobisz. Nie wspomnę o pamięci, bo w komputerach masz minimum te 100 GB a na kartach pamięci ile? max 8-16 GB.”
szczepaniak5315
„Zamiast wpychać w nie coraz więcej bajerów powinni zrobić lepszą baterię bo to, co teraz jest to totalna porażka”
dab15 (niezalogowany)

Opera Mobile – tuning synchronizacji

Opera jest chyba najbardziej innowacyjną przeglądarką. Odkąd sięgam pamięcią twórcy tej przeglądarki dostarczają nam – czyli użytkownikom ich produktów nowych i ciekawych rozwiązań, które w niedługim czasie pokazują się w konkurencyjnych przeglądarkach. Wśród wielu takich innowacyjnych rozwiązań jest usługa o nazwie Opera Link, która sprawia, że nasze zakładki, wpisywane adresy, notatki, a od jakiegoś czasu również hasła są synchronizowane za pomocą chmury. O ile w przypadku wersji desktopowej Opery usługa ta działa bardzo dobrze, to nie wiedzieć czemu w przypadku wersji mobilnej synchronizowane są jedynie zakładki i wpisywane adresy. W niniejszym wpisie przedstawiam sposób na rozszerzenie zakresu synchronizacji danych w mobilnej wersji omawianej przeglądarki stron internetowych działającej pod kontrolą Androida.

Trochę teorii

Opera, w przypadku systemu Windows, swoje pliki konfiguracyjne domyślnie przechowuje w następujących lokalizacjach na dysku twardym:

  • C:\Users\nazwa_użytkownika\AppData\Local\Opera\Opera
  • C:\Users\nazwa_użytkownika\AppData\Roaming\Opera\Opera

Nadawanie ograniczeń dostępu do dysków i folderów w systemie Windows

Często widzę na forach internetowych pytania o to jak zrobić, żeby nikt inny nie miał dostępu do naszych danych znajdujących się na dysku twardym. Jednym ze sposobów jest wyciąganie za każdym razem dysku twardego z komputera i chowanie go w sejfie. Przyznacie chyba jednak, że jest to dość radykalne rozwiązanie. Drugim sposobem jest szyfrowanie danych np. za pomocą programu TrueCrypt. Jest to najbezpieczniejsza metoda, gdyż po zaszyfrowaniu danych nie będzie ich można odczytać bez podania hasła nawet po podpięciu nośnika danych do innego komputera. Można również skorzystać z windowsowego ACL'a, czyli listy kontroli dostępu. Kiedyś stworzyłem obrazkową instrukcję "jak nadawać prawa dostępu w systemie Windows" w formie pliku .pdf. Oto link do tego dokumentu:

Instrukcja PDF

Geek'a poszukiwania sprzętu do audio odtwarzania

Prolog

9 KWIETNIA, GODZ. 8:32
DOM GEEK'A
GDZIEŚ W ZAGŁĘBIU DĄBROWSKIM

Obudziwszy się Geek spojrzał za okno. Słońce świeciło, wietrzyk delikatnie kołysał drzewami niczym troskliwa matka kilkumiesięcznym dzieckiem do snu, w domku dla ptaków zawieszonym na jednej z jabłoni radośnie ćwierkały sikorki, a z pobliskich garaży dobiegały energiczne okrzyki "kurde Zenek, nie tak!". Zapewne mieszkańcy sąsiedniej ulicy rozpoczęli wiosenne porządki. Wszystko wskazywało na to, że zima na jakiś czas odeszła. Geek leżał jeszcze chwilę w łóżku delektując się pięknem poranka nieświadomy tego, co ma się wydarzyć...

Rozdział I - śmierć przyjaciela

9 KWIETNIA, GODZ. 11.41
PARK SIELECKI
SOSNOWIEC

Parkowa ścieżka była świetnie znana Geek'owi. Zawsze, gdy po niej kroczył czuł spokój i radość. Wiedział, że na jej końcu znajduje się wejście na lodowisko - jego odskocznia od szarej rzeczywistości. Tego dnia uczucia te potęgowały dźwięki albumu ATB - No Silence dobiegające ze słuchawek podpiętych do odtwarzacza mp3 Geek'a. Będąc na mostku nad Czarną Przemszą Geek poczuł mocne uderzenie.

Cyfrowe dzieci przyszłości, czyli idealny świat według rządu RP

Wtorek, 29 marca - godzina 8:32. Dzień wolny, więc mogę sobie pospać trochę dłużej. Wstaję, parę ćwiczeń i poranna kąpiel. O tak - to jest to! Ale brakuje jeszcze tylko dwóch rzeczy - kawki i gazety. Ale zaraz... jakiej gazety?! Przecież mamy XXI wiek! I właśnie dlatego, po batalii z ekspresem do kawy, uruchamiam laptopa i przeglądam portale informacyjne.

Tak oto trafiam na artykuł pt. Netbooki dla uczniów jeszcze w tym roku?. Czytam i nie dowierzam. Postępowania rządu przywołują u mnie skojarzenia z moją babcią, która ogląda wszystkie programy informacyjne, a i tak nie wie, co się dzieje na świecie. Patrzy i słucha, ale nie widzi i nie słyszy. Z przekazu dociera do niej może z 2% informacji. Tak samo jest z naszym rządem - obserwują nasze społeczeństwo, ale nie widzą, jakie ono jest.

Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu:

Projekt przewiduje, że już we wrześniu każdy pierwszoklasista otrzyma swój osobisty komputer przenośny.