Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

#6 IT @ Służba Zdrowia - WSUS w MSHOME

Do wpisu natchnął mnie wpis Shakiego. I jego problemy z aktualizacją systemów.

U nas w przychodni jest od groma komputerów z Windows XP SP3 ( do niedawna nawet sp2 .. ), w wersji Home. Zapytacie pewnie dlaczego, odpowiedź powinien znać każdy kto pracuje u "prywaciarza ... Bo taniej !

Aktualizowanie tych maszyn to istna mordęga, zwłaszcza na naszym starym łączu 8/1,5. A że w głównej przychodni jest 20 komputerów od XP po 7'kę Pro a skończywszy na 2012r2. Aktualizowanie tego wszystkiego przez internet nastręczałoby trudności z łączem.
Problem wydawało się że rozwiązał WSUS Offline. Lecz niesie to ze sobą problemy natury technicznej, trzeba usiąść do każdego komputera skopiować folder z wsusem na dysk zaznaczyć parę opcji i po kilku godzinach ( od sp2 -> sp3 do kwietnia 2014 nawet 5-6 godzin na starych sprzętach ), było wszystko gotowe.

Po zakupie serwera z Windows Serwer 2012r2 miało się to wszystko zmienić. WSUS + GPO bardzo ładnie opisał bachus, lecz to rozwiązanie ma jedną wadę. Działa tylko w środowisku domenowym gdzie wszystkie komputery to wersje Professional które można wpiąć w domenę i mieć za przeproszeniem w nosie, na kombinacje ( prawie jak norweskie ) z konfiguracją każdego stanowiska :).

Przeglądając niezmierzone pola internetu natknąłem się na narzędzie WSUS ClientManager for Workgroups, które znacząco pomogło w konfiguracji końcówek. Konfiguracja jest banalnie prosta. A po skonfigurowaniu mamy pliczek *.reg który można wrzucić na końcówki. Od parę kliknięć i gotowe.

Co daje takie rozwiązanie ?

  1. Możliwość zarządzania aktualizacjami, wyrzucanie felernych poprawek,
  2. oszczędności w transferze, tak wiem w erze łącz 50/50 to nie jest problem, lecz lepiej gdy ściągamy raz 1GB danych a nie 1GB x 50 komputerów :)

Do minusów muszę zaliczyć konfigurację każdego komputera z osobna. A w przypadku chęci zmiany autoaktualizacji musimy ponownie zmienić to na każdym komputerku.
Chyba żeby zmeniać plik *.reg gdzieś na ftp'ku i wrzucić go w terminarz raz w tygodniu :).

Rozwiązanie to ma swoje plusy jak i minusy lecz mam nadzieję że i my pomaleńku wymienimy komputery. Plusem u mnie w przychodni jest to iż wszystkie końcówki pracują po połączeniu RDP. Sama aplikacja jest uruchamiana na serwerze. Koszt ekstra = 700 zł cal + rds. Zastanawiam się nad rozwiązaniem HP Thin Terminal dla gabinetów lekarskich ale jest jedna wada. Brak napędu CD/DVD gdzie lekarz potrzebuje czasem włożyć płytkę ze zdjęciem RTG/Tomografu. Ewentualnie zakup zewnętrznego napędu na usb :). 

windows oprogramowanie bezpieczeństwo

Komentarze

0 nowych
Samurai   15 #1 11.09.2014 13:11

Jak dla mnie to "zagwiazdkuj" magiczne słowo na W. Jak by nie było różni ludzie czytają blogi w tym także zapewne osoby młodsze.

marrrysin   6 #2 11.09.2014 16:00

Grom komputerów? Chyba gros, albo od groma?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #3 11.09.2014 18:41

No to przynajmniej wiem, że nie tylko jak mam codzienne szoki z XP'kiem :)

treacle   3 #4 12.09.2014 09:08

Hp Thin ma za słabe parametry żeby odpalić na nim zdjęcie (będą odpalane lokalnie, poza za tym często w programach do obsługi zdjęć rtg/tomograficznych wymagana jest java), szczególnie z tomografu, generalnie, ograniczeniem i zwolnieniem może być nawet stosowanie napędów zewnętrznych z usb 2.0 przy zdjęciach tomograficznych (najlepiej na sata wypada).

Autor edytował komentarz.
kleksiq   4 #5 12.09.2014 16:34

@Shaki82: Jaki masz najstarszy system u siebie ? :) U mnie jest to Windows CE / Windows 98 SE. Na urządzeniach na których na ten czas nie wymienią ze względu na ceny nowego. A stary się sprawdza doskonale.

@treacle: Ogółem końcówki pracują po Remote Desktop, koszt jest większy wtedy stanowiska ale odpada nam aktualizowanie programu na końcówkach, a jedynie akutalizacja podstawowych programów. Zdjęcia z PACS'a również byłyby odpalane na końcówkach w programie. Mocy raczej nie zabraknie :), prędzej pamięci RAM.

  #6 14.09.2014 03:44

Lokalny katalog (z CD/DVD) możesz mapować w sesji terminalowej do serwera. Kwestia auto-startu i uprawnień do rozwiązania w 5min. Niestety szybciej i prościej "zmusić" rejestratorki do kopiowania płytek pacjentów do serwera PACS. Jeśli od początku zakładasz odpalanie apek na końcówkach to zapomnij o terminalach, bo prędzej czy później skoczysz z płaczem o niewystarczające zasoby, lub jakieś biblioteki które niby standardowe ale akurat na takich terminalach nie będą działać.

treacle   3 #7 14.09.2014 22:06

Czyli rozumiem, że chodzi Ci o odpalanie tylko zdjęć z własnego PACSA, żadnych obcych? Spotkałem się z różnymi formatami i czasami mają dziwne wymagania i formaty niby dicom ale czymś się różni. Jeżeli chcesz mapować pod serwer płytę to dochodzi przesłanie po sieci takiego pliku i to też zżera zasoby no i czas potrzebny do załadowania. Z doświadczenia wiem, że na terminalach dobrze działa tylko RD, choć i tak wolę używać do RD zwykłego komputera, mniej stresu dla obsługującego, że coś mu przestaje nagle działać, że terminal nie wspiera jakiejś drukarki (to akurat częste), itd. Z tym zmuszaniem rejestratorek to też różnie, czasami mają sporo pracy a kopiowanie płyt swoje pochłania.

  #8 15.09.2014 02:13

O płytę rejestratorki mogą zapytać na początku obsługi pacjenta i kopiowanie leci w trakcie jego rejestracji, to kwestia organizacji. Generalnie jak nie chcesz się bawić za wiele lub Twój dostawca PACS/RIS nie daje możliwości łatwego importu obrazków to oskryptuj sam podobną akcję. Nawet zautomatyzowane kopiowanie całej zawartości płyty i trzymanie jej na udziale sieciowym(lub jakiś prosty interface WWW) to rozwiązanie bardziej eleganckie niż pchanie tego z gabinetu z dyndającego na USB napędu. Co do drukarek i dziwnego sprzętu dopinanego do terminali to nowe terminale mapują USB bezpośrednio na serwerze nawet ~nie wiedząc co do nich podpinamy. Na dzisiaj sam posiadam serwer RDP na W2k3 bez AD gdzie klienci to od jakiegoś starego CE do win8.. sprzęt też różnoraki i nie trafiłem jeszcze na coś co by nie działało. ... inna kwestia to ile czasu potrzeba na "rzeźbienie" i pisanie obejść i czy się to opłaca..

  #9 25.11.2015 07:23

WS 2012 jest z definicji serwerem domenowym.
Mój poprzednik "bał się" ADDS, więc sieć z WS 2012 była "tradycyjna".
W marcu br. przebudowałem strukturę sieci i mamy domenę (jedną dla 3 firm).
Konfiguracja jest z pewnością problemem, ale polecam kurs microsoftu (20410D, 20411D) - można je zrobić 100%free (dofinansowane z unii).
Obecnie zarządzam prawie setką stanowisk w 3 lokalizacjach. Większość o terminale bezdyskowe, a użytkownicy pracują na RDP.
Informatyka nie jest moim głównym zajęciem, i poświęcam na to do 10 godzin tygodniowo.
W domenie ważne jest posiadanie zapasowego serwera (nie musi być silny), gdzie będzie przechowywana kopia DNS (dla ADDS).
Po skonfigurowaniu WS 2012 naprawdę dużo rzeczy działa poprawnie (także WSUS) i nie wymaga czasu administratora.

pozdrawiam

kleksiq   4 #10 27.11.2015 10:16

@Darek (WS2012R2) (niezalogowany): Jak masz na klientach pro to się zgodzę.
Ale jak szefowa widzi 200 zł taniej na komputerze to zgadnij co weźmie ?
Jakby nie miała pracowników na "stale" tylko serwis który musi dojechać i za każdy przyjazd 15 min kasował 80 netto to by zobaczyła wtedy te "oszczędności".

  #11 16.04.2016 15:28

"[...]w wersji Home. Zapytacie pewnie dlaczego, odpowiedź powinien znać każdy kto pracuje u "prywaciarza ... Bo taniej !"
Matko przenajświętsza, myślałem, że tylko ja mam takie problemy.
Pracuję w firmie z milionowym miesięcznym przychodem a walczę z różnym skutkiem z zakupami systemów w wersji Home.
Darek widocznie "ma z górki" i nie rozumie takich dylematów. A Microsoft też nie pomaga i np. w RDP Services w Windows Server 2012 R2 bez domeny nie działa większość rzeczy, które bez problemu działały w 2008 R2.