Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Michael Dell popisuje się, że nie wierzy w koniec ery PC

Czytając ostatnią wypowiedź Michaela Della, który wierzy, że nie jesteśmy jeszcze w erze post-PC zacząłem się zastanawiać, czy jest w ogóle możliwe, żeby człowiek, którego firma jest drugim największym wydawcą Pecetów (według ilości sprzedawanych jednostek) rzeczywiście mógł nie mieć racji? Pomyślałem sobie, "przecież rynek PC ewidentnie się kurczy; może Michael Dell, poprawia sobie tymi fałszywymi stwierdzeniami swój zły nastrój wywołany rozżaleniem z powodu złej koniunktury na Pecety, albo myśli, że przekona tą wypowiedzią przyszłych klientów indywidualnych do bardziej ochoczych zakupów kolejnych wierz PC, czy laptopów niż ma to miejsce obecnie?..."

Znalazłem w Internecie jego odpowiedź, jakiej 6 października 1997 roku (a zatem 14 lat temu) udzielił na pytanie co by zrobił, gdyby był szefem firmy Apple? Stojąc przed rzeszą kilku tysięcy menedżerów IT na sympozjum Gartnera podczas ITxpo97, odpowiedział nonszalancko, "Co ja bym zrobił? Zamknął bym ją i oddał pieniądze udziałowcom."

Brawo, panie Dell! Dał pan wtedy niezły popis!...

...Niewiele później niż miesiąc po tym wystąpieniu, 10 listopada 1997 roku, nowy wstępujący CEO Apple, Steve Jobs niejako odpowiedział na nie, mówiąc wprost do obrazka twarzy Michaela Della imitującej tarczę strzelecką, "Idziemy po was, jesteście w naszym zasięgu".

13 Stycznia, 2006 roku, po lekko ponad 8 latach wartość giełdowa Apple przekroczyła Della (Apple: 72.13 mld $ - Dell: 71 mld $)... By w kolejnych latach pobić wartość Della czternastokrotnie. Tak to szło, mniej więcej...:

2X: 27 lip, 2007 - 127mld Apple/63mld Dell

3X: 6 gru, 2007 - 165/54

4X: 1 maj, 2008 - 158/38

5X: 12 lut, 2009 - 188/17

6X: 20 paź, 2009 - 180/30

7X: 26 sty, 2010 - 189/27

8X: 21 maj, 2010 - 218/25

9X: 1 cze, 2010 - 240/26

10X: 9 wrz, 2010 - 242/24

11X: 23 wrz, 2010 - 266/23

12X: 27 sty, 2011 - 317/26

13X: 26 sie, 2011 - 355/27

14X: Obecnie (piątek, 23 września 2011) Wartość giełdowa Apple wynosi 374.82 mld $ a Della - 26.27 mld $

Apple jest także firmą niezadłużoną i obecnie posiada znacznie więcej gotówki i krótkoterminowych inwestycji niż spółka Dell Inc. jest warta. Właściwie około 3 razy więcej.

Daje to do myślenia(?)... Zwłaszcza jeśli uzmysłowimy sobie na jakim poziomie wartości giełdowej jest obecnie spółka Dell Inc. a na jakim była kiedyś? Jeśli do tego uzmysłowimy sobie czym głównie handluje Dell a czym Apple, nie powinniśmy już mieć więcej wątpliwości czy słowa Michaela Della znaczą coś więcej niż tamte, wypowiedziane 14 lat temu. Ja nie mam wątpliwości że są to po prostu zwykłe brednie...I stwierdzam to, leżąc na sofie, jednym okiem pisząc bloga na moim tablecie a drugim zerkając na program przyrodniczy w telewizji:) a nie siedząc przed moim laptopem. Dlaczego nie siedząc przed laptopem? Bo tak mi wygodniej, bo nie brakuje mi narzędzi w moim tablecie, żeby pisać tego bloga. Tak jak nie brakuje mi narzędzi, żeby robić na nim jeszcze więcej rzeczy. A laptop?... Niech czeka w kącie na swoje zadanie.

A teraz porównajmy tę nieszczęsną wypowiedź Michaela Della z wypowiedzią Steva Jobsa. Jest to fragment wywiadu ze Stevem Jobsem, przeprowadzonego przez Walta Mossberga i Karę Swisher dla serwisu allthingsd.com na konferencji D8, 1 czerwca 2010 roku...:

"...Kiedy byliśmy narodem agrarnym, wszystkie auta były ciężarówkami, ponieważ jest to coś czego potrzebowałeś na farmie. Ale, jak tylko pojazdy zaczęto używać w miejscach zurbanizowanych, samochody osobowe stały się bardziej popularne. Takie innowacje jak automatyczna skrzynia biegów i wspomaganie kierownicy i rzeczy o które tak bardzo nie dbałeś w ciężarówkach zaczęły stawać się najważniejsze w osobówkach...

...Pecety będą jak ciężarówki. Ciągle będą w pobliżu, ciągle będą miały dużo wartości ale będą używane przez jedną na X osób...

...I ta transformacja będzie niepokoiła wielu ludzi, ludzi ze świata PC takich jak ty i ja, będzie nas niepokoiła ponieważ Pecety powiodły nas w daleką drogę, to niesamowite. I lubimy mówić o erze post-PC ale kiedy ona naprawdę się staje myślę, że jest niewygodna dla wielu osób. Ponieważ są to zmiany i wiele różnych interesów ulegnie zmianie i będzie prowadzonych odmiennie...

...Ja uważam, że my w nią wchodzimy. Czy [następny krok] to iPad? Kto wie? Czy nastąpi to następnego roku czy za pięć lat od teraz albo siedem lat od teraz? Kto wie? Ale myślę, że my zmierzamy w tamtym kierunku...

...Ludzie śmieją się ze mnie bo użyłem słowa "magiczny" opisując iPada. Ale to jest to, co naprawdę o nim myślę. Masz dużo bardziej bezpośrednią i zażyłą relację z Internetem i mediami, twoimi aplikacjami, twoją zawartością. To tak, jakby wyciągnięto z niego jakąś pośredniczącą rzecz i zniesiono ją...

...Czy to poprzez bezpośrednią obsługę? Czy to przez fakt, że możesz nim obracać? Czy fakt, że nie masz żadnych kabli i 10-godzinną żywotność baterii? Nie wiem. To wszystkie te rzeczy plus inne rzeczy, których jeszcze nie rozumiem. Myślę że dopiero zdrapujemy z powierzchni rodzaje aplikacji jakie możemy dla niego budować. Myślę że ktoś może wykreować masę zawartości na ten tablet."

Koniec cytatu.

Pozostaje jeszcze tylko jedno małe pytanie, które niech każdy z nas sam sobie zada...: Jeśli ktoś nie posiada smartfonów z dostępem do Internetu, tabletów internetowych, jak iPad, ..., to czy to oznacza, że era post-PC jeszcze nie nadeszła?

Pozdrawiam! 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
  #1 22.09.2011 01:26

Wartość giełdowa Apple a wartość spółki to dwie zupełnie różne rzeczy, sami mogliśmy zobaczyć, jak ślicznie giełda zareagowała na wiadomość o odejściu Jobsa ze stanowiska CEO.

Dell może i ma wartość giełdową, jaką ma - co nie zmienia faktu, że w dalszym ciągu słyszę "laptop" myślę "Dell / Lenovo". Dell to dla mnie substytut jakości i niezawodności sprzętu.

Tablet? Świetna sprawa! Zważ tylko na to, że ten "magiczny" iPad bez peceta zaczyna być tak jakby... bez ręki. Chcesz wrzucić muzykę? Wrzucasz z peceta. Chcesz wrzucić film? Wrzucasz z peceta. Masz dużą kolekcję na przykład zdjęć? Trzymasz ją na pececie/laptopie, bo "magiczny" iPad ma tylko 16-64 GB pamięci. Chmura? Świetne rozwiązanie, ale nie na dzisiejsze czasy, no chyba, że zawsze mamy zasięg WiFi albo tani (!) i szybki internet mobilny. Jaka jest infrastruktura w Polsce? No właaaaśnie. Chcesz zrzucić zdjęcia z karty CF? Znów wybierasz nic innego, jak peceta! (Mimo, że magiczny iPad powinien mieć taką możliwość, bo jest niemalże do tego stworzony!)

Dodatkowo, specjalistyczne oprogramowanie, choćby graficzne, edycja tekstu (LaTeX anyone?), obróbka muzyki, filmów czy nawet wygodny komunikator - wybieramy laptopa, peceta.

Więc nie, era post-PC tak szybko nie nadejdzie, mimo tego, że wszyscy zachłysnęli się rynkiem tabletów, tworzą dotykowe interfejsy do wszystkiego, poczynając od Windowsa po serwisy internetowe.

I pecety tak szybko nie odejdą.

januszek   19 #2 22.09.2011 08:17

Może Dell z tej swojej wieży widzi dalej niż reszta, która patrzy z poziomu gruntu? ;P A poważnie - Michael Dell nie wydaje się być wizjonerem patrzącym w przyszłość tylko jest bardzo zdolnym menadzerem, który tu i teraz stoi mocno na Ziemi... :)

  #3 22.09.2011 10:23

era post-pc to obecnie moda. co z tego wyniknie to się okaże. moje zdanie jest takie, że wszelakie tablety (smartfonów nie podepnę do post-pc, o nie) i tak będą koegzystować z pc.

  #4 22.09.2011 10:52

Osobiście uważam, że propaganda hasła pt "koniec ery PC" ma charakter spekulacji giełdowej.

Zacznijmy od tego, że PC'ty nie znikną. Jest i będzie szerokie pole, gdzie inne maszyny nie mają zastosowania, ze względu na swoje ograniczenia.
Pamiętacie jak wyglądała popularyzacja PC'ów? Szerokie możliwości - od maszyny do pisania, przez multimedia, rozrywkę, internet, itp? Upowszechnił się tak bardzo, że można był "prawie w każdym domu". Można było robić na nim nie mal wszystko. Następnie przyszła moda na laptopy. Ukierunkowane były one na mobilność lub pseudo-mobilnosć (lapek z 18" matrycą można przenieść ze stanowiska na stanowisko, czy zabrać do domu, ale nie jest to ideał mobilności), ograniczoną rozbudowę i ograniczone możliwości wydajnościowe.
Zmienia się też powoli zastosowanie komputerów. O pracy się nie mówi, ale wszechobecny internet, portale społecznościowe, usługi w chmurze, komunikacja - po co przywiązywać się do jednego biurka, skoro można to wszystko mieć zawsze ze sobą.
Teraz mamy kolejny etap tej przemiany. Odsiewamy tych użytkowników PC, którzy nie potrzebują pieca pod biurkiem, ani laptopa, a wszystkie ich potrzeby (albo wystarczająca większość) spełniają nowe typy urządzeń, np tablety. Bo jeżeli ktoś potrzebuje tylko przeglądarki internetowej (nie wspominając o koncepcji ChromeOS) nie potrzebują blaszaka i monitora.
To co następuje to tak naprawdę specjalizacja urządzeń i wybór dla użytkowników najlepszej dla nich opcji.

Nie zmienia to jednak faktu, że "Era PC" kończy się tylko w pewnym zakresie, dotyczącym głównie tylko osobistego użytku. W zastosowaniach profesjonalnych będzie żył jeszcze długo.

heysel   2 #5 22.09.2011 11:03

"Czytając ostatnią wypowieź Michaela Della, który wieży, że nie jesteśmy jeszcze w erze post-PC zacząłem się zastanawiać,"
Wieży czy wierzy ?

paproh23   2 #6 22.09.2011 11:30

Moim zdaniem za max 5 lat tablety zdominują rynek. Wygodniej, praktyczniej i bateria na caly dzien. Z każdym rokiem dochodzi spory zastrzyk mocy, wiec jak mam siedziec przy biurku z lapem, wole zabrac do łóżka tablet, na którym i bede mogl swobodnie smigac po necie, jak i zagrac w gre o grafice zbliżonej do PS3 (na dzien dzisiejszy jeszcze nie maja takiej mocy, kwestia max 3 lat). Jak ktoś będzie chciał napisac dłuższą wiadomość to jest dock z klawiaturka... kiedyś sie zachwycaliśmy wejściem latopow, obserwowaliśmy jak systematycznie zuskuja moc... Dzisiaj obserwujemy jak rozwija sie "następca" laptopa w ewolucji... prawdziwy rozkwit powinien sie zacząć wraz z premiera win8... a finalna walka będzie toczyć sie miedzy win8 a iOs... Chyba, ze android się ruszy... bo od dłuższego czasu zmian w kosmetyce brak.

corrtez   12 #7 22.09.2011 12:35

Juz wielu przed twierdzilo ze era PC-etów sie konczy. Jednak lata mijajá a pecety wciaz sá.

A po drugie to twoje porównanie jest nie trafione. Obie firmy maja inná grupe docelowá. Apple jest kojarzone z artystatmi, architektami etc a dell to dostarczyciel sprzetu dla wielkich biur w wielkich korporacjach...

A i popraw to "wiezy" z pierwszej linijki tekstu bo razi...

  #8 22.09.2011 13:43

@paproh23 Twoje założenia są słuszne i jednocześnie błędne. Może tablety za kilka lat dogonią PS3 czy PC w wydajności, zapominasz jednak że zarówno PS pewnie już z numerem 5 i PC nie będą stały w rozwoju i w tym czasie wyznaczą nową jakość w kwestii sprzętu. Taka pogoń nie uda się tabletom tak samo jak nie udała się netbookom, które obecnie są 12'' laptopami z czterogodzinną pracą na baterii, bo to słabsze (a działające dłużej) nie działały z Windows!

Ogólnie swoje zdanie zdanie na powyższy temat ująłem dość skromnie w artykule: http://konqiklub.pl/?p=47

C-dur   4 #9 22.09.2011 14:46

A kim jest Michael Dell? To jakiś drugi Meszuge?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #10 22.09.2011 14:48

Miałeś pisać o Dell'u a wychwaliłeś Apple. Z twojego teksu wynika, że tylko stary dobry Steve jest nieomylny i jego trza by pytać co z przyszłością PC'tów

pciproblem   6 #11 22.09.2011 15:06

widzę że kolejny fan boj apple się trafił... przeczytaj sobie komentarz użytkownika Shaki81 on myślę najlepiej podsumowuję twoje wypociny

  #12 22.09.2011 15:58

oczywiście, że era PC się kończy , w np. US mało kto dziś wie co to desktop. Jedyny komputer stacjonarny ma sprzęt AGD. Reszta to netbook tablet i smartfon. W polsce macie laga 5-10 lat za US więc wam się w głowie nie mieści. Blog jest ok, a Dell niech sobie siedzi w erze kamienia łupanego.

Jaahquubel_   13 #13 22.09.2011 16:49

W takim razie ja pozostanę potencjalnym nabywcą kamieni i ciężarówek od pana Della.

video   10 #14 22.09.2011 17:15

hehe wizjonerstwo... Nie znikną ani netbooki, noteboki, PC, smartphony, tablety, telefony komórkowe, modemy na USB, czy pralki automatyczne... Wszystko to urządzenia rozszerzające wybór nam konsumentom, byśmy mogli dobrać optymalny sprzęt do potrzeb.
Mam PC, tylko on uciągnie moją pracę, laptopa, na wszelki wypadek, notebooka na wyjazdy samochodem(pracuje 6h na baterii i ma wbudowany modem 3G), tablet pod ręką i o dziwo nie mam smartphona(stare PDA, którego przestałem używać, czasem odpalam Automapę), a rozmawiam przez sporą słuchawkę bluetooth(spora ponieważ trzeba ją "wibrującą" łatwo odnaleźć w kieszeni) i jestem pewien że wszystkie te urządzenia świetnie się uzupełniają, a nie konkurują ze sobą.

PS
Pisanie tekstów bez prawego ALTa, na tabletowych OS to dla nas Polaków tragedia.

Pozdrawiam.

kurtvonnegut   6 #15 22.09.2011 17:56

@januszek
Masz rację. Dell to cholernie dobry przedsiębiorca. Jego idea sprzedaży komputerów wyłącznie poprzez kanał bezpośredni była chyba pierwszą w branży. Na początku istnienia firmy szybko doszedł do wniosku, że dzięki oszczędnościom ze sprzedaży bezpośredniej (gdzie nie ma middle-mana) jego marka będzie w stanie dostarczyć więcej jakości do samego produktu, jak na przykład lepszą obsługę serwisową. Jeśli Dell chce przejąć rynek po HP to jak najbardziej może kupić sobie tym czas i trzymać spadki cen swoich akcji w ryzach przez kolejne lata. Ale w końcu będzie musiał się dostosować do nowych warunków. Czas pokaże czy Windows 8 tchnie jeszcze trochę życia w umierający sektor PC i pomoże Dellowi jeszcze się rozrosnąć.

Pozdrawiam

kurtvonnegut   6 #16 22.09.2011 18:38

@Plagueis (niezalogowany)

Te wszystkie braki w tabletach, o których piszesz, szybko przestaną istnieć. Ciągle tworzone są jakieś nowe narzędzia. Tworzona jest chmura. Wychodzi iOS 5... Ale do profesjonalnej edycji, zgodzę się, jeszcze długo będziesz potrzebował komputera stacjonarnego, choćby ze względu na większą moc obliczeniową i większy ekran. Pamiętaj jednak, że moc, z czasem może dostarczyć chmura a ekrany w domu można będzie wybierać różne. Właściwie to Ty nawet nie zaprzeczyłeś temu co powiedział Jobs na ten temat. On też uważa, że Pecety wciąż będą dookoła nas. Ale nie koniecznie każdy będzie czuł potrzebę posiadania ich w domu, podczas gdy brak tabletu (...albo czegoś w tym stylu...) każdy będzie postrzegał jako istotny brak. W zasadzie jeśli ktoś już tak nie myśli, to dlatego, że tego jeszcze nie poznał. Popatrz na to jak na telefony komórkowe. Kiedyś ich nie było. Czy ktoś teraz potrzebuje telefonów stacjonarnych. Już dawno by one zniknęły z powierzchni ziemi, gdyby nie to, że operatorzy telefonii stacjonarnej nie zaoferowali do nich wartości dodanej w postaci broadbandu, telewizji... Bez komórek trudno się obejść. Bez tabletu za niedługo też będzie trudno się obejść. Bez komputera PC?... Hmmm... Zależy kto. Ok, można powiedzieć że urzytkownicy tego Wortalu będą potrzebowali w większości Pecetów w domu, co nie oznacza, że będą im wystarczały i nie będą potrzebowali też tabletów. I może z tym jest problem. "Wjeżdżać" na taki wortal z ideą ery post-PC jest jak próba szerzenia obcej religii. Gdyby to samo powiedzieć gdzieś na mobilomaniaku, to reakcje były by zupełnie inne. Nie chodzi o ty, że urzytkownicy mobilomaniaka nie mają Pecetów. Chodzi o przychylność. Tutaj takie twierdzenia są jak atak:). To jak wyjść do czarnej dzielnicy i przekonywać do przepastpwania się na biało. Ale ty zareagowałeś oczywiście z pełnym opakowaniem, nie żebym coś Tobie zarzucał:). Rozumiem że wiesz że tablety istnieją, że na coś się przydają, po prostu nie dostrzegasz w nich większej wartości niż w Twoim Pececie. Ok. To zrozumiałe. Nie będę Cię próbował przekonywać, żebyś spróbował LaTeXa na tablecie:). Ale zastanów się, czy ludzie nie będą w przyszłości choćby mieli tendencji do żadszego kupowania nowych maszyn PC odkąd onevbędą im służyły tylko do kilku zadań a resztę przejmą urządzenia przenośne?? Czy Twój następny zakup "do domu" jest już przesądzony?

Pozdrawiam

kurtvonnegut   6 #17 22.09.2011 18:48

xm (niezalogowany)

Masz absolutną rację i pięknie to wszystko ująłeś.

Nie zgodził bym się z Tobą tylko w jednym. Że propagowanie hasła "koniec ery PC" ma charakter spekulacji giełdowej? Jeśli tak, to propagowanie hasła, że ERA PC NIE DOBIEGŁA KOŃCA jest jeszcze większą spekulacją giełdową.:)

Ale poza tym, twoje argumenty są trzeźwe, błyskotliwe i nie do podważenia.

Pozdrawiam serdecznie!

kurtvonnegut   6 #18 22.09.2011 18:53

@heysel

Dzięki, błąd ortograficzny już poprawiony. Koniec ery PC jednak chyba jeszcze nie nadszedł;)...

Serdecznie pozdrawiam!

kurtvonnegut   6 #19 22.09.2011 19:07

@Shaki81
Poniekąd masz rację, wiesz? Wolę Steva. Któremu zawdzięczasz takie coś jak "PC" wogóle...

Dell to taki sam "nosorożec" jak Balmer:) Przy nich nawet sam Larry Elison z firmy Oracle jest niegroźny jak kaczuszka.

kurtvonnegut   6 #20 22.09.2011 19:15

@pciproblem

Ciężko jest napisać coś, biorąc jednocześnie za to odpowiedzialność. Może gdybyś mnie zaszczycił jakąś konstruktywną krytyką, zamiast "wrzucać do pieca"?

Wiem że jesteś zły tylko czemu na mnie:)

Ja tylko starałem się napisać coś wartego uwagi. Jeśli uważasz że nie warto mnie czytać, to przepraszam że zająłem Twój cenny czas. Idź z Bogiem.

Pozdrawiam

agatist   2 #21 22.09.2011 20:52

Jakoś nie przekonuje mnie to promowanie tabletów. Z jednej strony zapewniają większą mobilność, a z drugiej jednak nie są tak wygodne, jakby się wydawało. Brak fizycznej kalwiatury w przypadku dłuższego pisania jest uciążliwy. Specjalistyczne aplikacje (np. typu CAD) byłyby trudne do obsłużenia na małym ekranie. Poza tym dotykowe matryce pozostawiają wiele do życzenia co do precyzji, lepiej jest tylko przy zastosowaniu piórka. Zanim nadejdzie era post-PC musi rozwinąć się chmura i usługi mobilnego internetu w Polsce. Wielu użytkowników może i wybierze wtedy tablety, ale tylko w celach rozrywkowych i przez długi czas będą one traktowane jako gadżety (tak jak teraz smartfony). Dużo wody upłynie zanim staną się naprawdę popularne. A co do komputerów stacjonarnych: nie umarły jeszcze i mają sie dobrze. Szczególnie w wielu szkołach, firmach i instytucjach. Tam czasem wypierają je laptopy ale z wielu względów nie wyprą tablety.

kurtvonnegut   6 #22 22.09.2011 21:09

@szczepaniak5315

Święte słowa. Oby tylko i one nie zostały zastąpione;)

Mieć jeden tablet przez 5 lat? To byłby masochizm dorównujący chyba już tylko posiadaniu jednego Peceta przez 5 lat. 3 lata max! Ale lepiej 2 i na śmietnik, jak komórkę...:)

Pozdrawiam!

kurtvonnegut   6 #23 22.09.2011 23:32

@szczepaniak5315
Bingo!
A jak wszyscy wiemy Pecety świetnie się nadają się do takiej transformacji;)

Nie, no... Żartuję (jakby...:)... Wierzę, że Pecety nadal będą obecne w naszym świecie. Tak jak powiedział Steve Jobs - twórca PC!

Wierzę, że Pecety będą obecne wśród nas, bo czasami trzeba - mówiąc w przenośni! - zaorać pole, zasiać... Zacząć duży projekt... Rozchodzi się tu o to, że producenci Pecetów nie docenili urządzeń bezprzewodowych zdolnych do łączenia się z Internetem i narzędzi dostępnych w chmurze. Oni chyba uważają, że nasze potrzeby [mam tutaj na myśli średnią wszystkich klientów indywidualnych], to 90% komputer stacjonarny/10% urządzenie typu tablet - oczywiście strzelam a więc pewnie przeszacowuję [by zilustrować problem]. Podczas gdy jest dokładnie odwrotnie. Taki stosunek może istnieje ale na rynku korporacyjnym, jak słusznie sugerował wcześniej użytkownik xm (niezalogowany) i użytkownik corrtez.

Pozdrowienia!

kurtvonnegut   6 #24 22.09.2011 23:48

Dobra! Serdecznie Wam wszystkim dziękuję za dzisiejsze komentarze. Idę spać.:)

Jutro ma tu być jeszcze więcej ciekawych punktów widzenia, spostrzeżeń, kłótni, krwi i terroru! :) Bo jak nie, to nie ręczę za siebie.

Uwaga! Wolno mnie krytykować, ale...:) Wszyscy mają mnie lubić! Mnie i Jobsa! Mnie za to, że napisałem ten wpis a Jobsa za to że stworzył firmę, która wynalazła komputer PC! ;)

Pod żadnym pozorem nie wolno mnie nienawidzić za to że mam swój punkt widzenia! Dotyczy to zresztą wszystkich.

Dziękuję wszystkim za uwagę i tym humorystycznym akcentem zapraszam jutro.

Dobranoc!

Ps. Rozluźnijmy się, gdyż nadchodzi weekend!:)

Samurai   16 #25 23.09.2011 08:35

@kurtvonnegut
"Steve Jobs - twórca PC!"

Z tym to się chyba lekko zagalopowałeś :P

Co do poruszonego tematu, jestem podobnego zdania jak pan Dell, jeszcze trudno mówić o "erze post-PC" dla mnie póki co to jest pusty slogan.

Saracen   7 #26 23.09.2011 08:39

Coraz lepiej sprzedają się komputery typu All-in-one (np. Dell Inspiron One) - dalej jest to PC, tylko w kompaktowej obudowie.
Myślę, że to mają szansę zastąpić skrzynki.

Saracen   7 #27 23.09.2011 08:43

Ja chwalę sobie komputery all-in-one Della, bo zajmują mało miejsca, są ciche, nie trzeba włazić pod biurko i zawsze to dwa kable mniej.

Woowas   3 #28 23.09.2011 09:21

Steve jest mistrzem w robieniu swoich klientów w balona i bardzo ostrożnie podchodzę do jego przepowiedni. Słyszałem już o innowacyjnych procesorach motoroli co to biją konstrukcje intela na głowę, rewolucyjnym thunderbolcie który wyprze USB, najcieńszych laptopach z wykastrowanymi procesorami żeby się nie przegrzewały czy serwerami z dyskami z roczną gwarancją.

Ktoś kiedyś ładnie podsumował filozofie biznesową Steva:
"Dla Apple produktem końcowym jest konsument."

"Era post PC" jest kolejnym wymysłem pijarowców wzmacniającym poczucie kroczenia w awangardzie technologicznej ludzkości wśród posiadaczy czegoś na I.
Tablety były wcześniej zanim Jobs zaczął produkować swoje, miały swoją niszę, która teraz pewnie trochę się powiększy.

Michael Dell może spać spokojnie.

jajecpl   10 #29 23.09.2011 12:13

Ameryka i reszta świata to zupełnie odmienne opcje (no może poza brytolami:) Europa Pc-tami stoi. A już w wschodnia Europa na pewno.
My lubimy kombinować, i taki Kowalski z pensją 1500 zł jak zobaczy tablet za 2000 tys. to się tylko głupio uśmiechnie. Jesteśmy złomowiskiem Europy - komputery które na zachodzie się po prostu wyrzuca, u nas się świetnie sprzedają . Kompa klasy Pentium 4, 2,4 ghz można jeszcze spokojnie sprzedać za 200-300 zł.- i to jest komputer dla przeciętnego Polaka.
Naprawiam komputery to widzę, czego ludzie używają w domu.
Mają laptopy, ale i tak 90 % czasu spędzają przy PC
I nikt mi nie powie,że nie woli sobie zasiąść przed 20 calowym monitorem i wygodną klawiaturą i pośmigać po necie, niż z jakąś popierdółką trzymaną w powietrzu......

pciproblem   6 #30 23.09.2011 15:35

@kurtvonnegut
to za miast krytyki podam ci kilka przykładów na to że nie wszystko co mów SJ to prawda i że nie jest jakąś super wyrocznia IT:
lisa, newton, cube, apple tv ipod hifi... myślę że jeśli orientujesz się w branży IT a już na pewno w firmie na A to wiesz co to za sprzęt i znasz jego historię nie muszę tu spamować opisami a tym bardziej utwierdzać cię że nie wszystko co mówi ten człowiek musi być prawdą

Draqun   9 #31 23.09.2011 16:09

@xm
Podpisuję, sie pod tym komentarzem obiema rekami.

@ukaszR
@W polsce macie laga 5-10 lat za US więc wam się w głowie nie mieści.

Gdyby w Polsce ludzie zarabiali tak jak na zachodzie gwarantuję ci, że u nas każde dziecko miałoby swojego netbooka/tablet. Już dziś widać, że większość dzieci posiada telefony/smartphone'y podczas gdy ja byłem w podstawówce/gim telefon mieli nieliczni.

kurtvonnegut   6 #32 23.09.2011 21:51

Dziękuję Wam za dzisiejsze komentarze!

Czy wiecie jak w świecie IT nazywają wyjątkową charyzmę Steva Jobsa? - REALITY DISTORTION FIELD. :)

Miłego weekendu!!!

Pozdrawiam

fffatman   9 #33 26.09.2011 03:33

Koniec ery desktopów to za duże słowa. Stawiam na erę przedefiniowania pecetów.

...
@xm: Coś takiego właśnie nazwałbym przedefiniowaniem peceta.