Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Koniec legalnego pobierania utworów z Internetu?

Co? Jak?

Dnia z dnia 10 kwietnia 2014 w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpoznawana była sprawa dotycząca między innymi dozwolonego użytku utworów.
Wspominałem o niej w komentarzu do tekstu.

Jak widać, niedługo później sprawa została rozstrzygnięta. Przypomnę, że sprawa dotyczyła opłat pobieranych przez organizacje działające na rzecz twórców z tytułu sprzedaży czystych nośników, czyli tzw. opłaty reprograficznej. W królestwie Niderlandów działają dwie organizacje. Jedna pobiera opłaty, a druga je określa(odpowiednio Stichting de Thuiskopie i Stichting Onderhandelingen Thuiskopie vergoeding). Spółka wprowadzająca nośniki stwierdziła, że nie powinna uiszczać opłat od nośników, jakie są wykorzystane w celu utrwalania utworów nieobjętych dozwolonym użytkiem.

W Królestwie Niderlandów istnieje bowiem regulacja, wedle którego egzemplarze utworów pozyskane w niewłaściwy sposób nie są objęte dozwolonym użytkiem. W tym miejscu chciałbym wskazać na własne przemyślenia. Po pierwsze nie rozumiem, jak można uznawać za pozbawione podstawy korzystanie z utworów uzyskanych bez zgody uprawnionego i jednocześnie pobierać za to wynagrodzenie? Jeżeli użytkownik nie ma prawa wykorzystania utworów, nie powinien uiszczać za takie wykorzystywanie wynagrodzenia. Z drugiej strony, jeżeli organizacje reprezentujące twórców uzyskują zapłatę z tytułu wykorzystywać i zwielokrotnienia utworów pozyskanych przez użytkowników bez odpowiednich uprawnień, nie powinny żądać ograniczenia uprawnień użytkowników z tego tytułu.
W toku rozpoznawania sprawy zostały zadane liczne pytania do TSUE. Trybunał odpowiedział na nie oraz poruszył kilka istotnych problemów. Orzeczenie to jest (chyba) istotne, mówi bowiem o granicach dozwolonego użytku oraz podstawach i warunkach ustalania opłaty reprograficznej. Zwłaszcza że wypowiada się co do kontrowersji istniejących w naszych warunkach.

Zła wiadomość

Dla osób korzystających z utworów chronionych dozwolonym użytkiem wspomniane orzeczenie TSUE może być dosyć smutne. Trybunał bowiem orzekł, że dozwolony użytek nie dotyczy egzemplarzy pozyskanych nielegalnie.
Pisałem o tym w swoim pierwszym wpisie opublikowanym na tymże prześwietnym portalu i lekko zarysowałem istniejący problem. Problem, który wiąże się z postawionym tam pytaniem, to między innymi: czy dozwolony użytek obejmuje również egzemplarze uzyskane w sposób "niekoniecznie typowy". Zgodnie z opisywanym wyrokiem TSUE nie można powoływać się na prawo dozwolonego użytku, jeżeli egzemplarze utworów nie zostały pozyskane za zgodą (niekoniecznie osobistą) uprawnionego do utworów.

Krótko mówiąc, kwestia sporna została rozwiązana i zgodnie z oceną TSUE sformułowane przepisu, które nie rozróżniają uprawnień wynikających z dozwolonego użytku od legalności sposobu pozyskania (wytworzenia) kopii egzemplarzy stoją w sprzeczności z dyrektywą 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym.
Poniżej znajdują się punkty 35 do 40 wyroku opisujące opinie trybunału na ten temat:

35Tymczasem gdyby państwa członkowskie dysponowały swobodą przyjęcia lub nieprzyjmowania przepisów zezwalających na to, by zwielokrotnianie utworów do celów prywatnych mogło być dokonywane także z nielegalnego źródła, to w sposób oczywisty naraziłoby to na szwank prawidłowe funkcjonowanie rynku wewnętrznego.
36Po drugie, z motywu 22 wspomnianej dyrektywy wynika, że właściwe wsparcie dla upowszechniania kultury nie może prowadzić do rezygnacji ze ścisłej ochrony praw autorskich i do tolerowania nielegalnych form dystrybucji sfałszowanych lub pirackich utworów.
37A zatem nie można zaakceptować uregulowania krajowego, które nie dokonuje żadnego rozróżnienia między kopiami na użytek prywatny sporządzonymi z legalnego źródła a tymi, które zostały sporządzone ze sfałszowanego lub z pirackiego egzemplarza utworu.
39Po pierwsze bowiem, dopuszczenie, że tego rodzaju kopie mogą być sporządzane z nielegalnego źródła, wspierałoby obrót sfałszowanymi lub pirackimi egzemplarzami utworów, zmniejszając w sposób konieczny rozmiar sprzedaży chronionych utworów lub innych związanych z nimi transakcji zgodnych z prawem, skutkiem czego doszłoby do naruszenia normalnych form wykorzystania tych utworów.
40Po drugie, zważywszy na stwierdzenie dokonane w pkt 31 niniejszego wyroku, stosowanie takiego uregulowania krajowego mogłoby prowadzić do powstania nieuzasadnionej szkody po stronie podmiotów praw autorskich.

Dobra wiadomość

Jeżeli poprzedni fragment stanowił złą wiadomość (np. dlatego, że czytelnik jest korzystającym z utworów i nie śledzi uprawnień tych, od których pozyskuje egzemplarze), to zawiera on dla niego również dobrą wiadomość. W ramach przywołanego orzeczenia trybunał odniósł się do kwestii wysokości opłat reprograficznych.
Trybunał stwierdził przede wszystkim, że nie można dowolnie określać opłat reprograficznych.Nakładanie opłat nie powinno odrywać się od celu, jakim jest zapłata odszkodowania za tworzenie kopii egzemplarzy utworów w ramach dozwolonego użytku. Zdaniem trybunału nie można zakładać, że każdy, kto będzie utrwalał utwory za pomocą czystych nośników, będzie zwielokrotniał utwory w ramach dozwolonego użytku lub z nielegalnego źródła. Dlatego też należy rozważnie nadkładać obowiązki opłat reprograficznych, aby nie dawały one uprawnionym nadmiernych i nieuprawnionych dochodów. Trybunał opowiedział się wyraźnie za rozsądnym i zasadniczo niezbyt rozszerzonym zakresem wykorzystywania opłat reprograficznych. Poniżej znajduje się odpowiedni fragment wyroku.

56 I tak, wszyscy użytkownicy, którzy nabywają tego rodzaju sprzęt, urządzenia lub nośniki, są pośrednio penalizowani, ponieważ uiszczając opłatę ustaloną w oderwaniu od legalnego lub nielegalnego charakteru źródła, z jakiego dokonuje się zwielokrotnień, przyczyniają się w sposób konieczny do sfinansowania rekompensaty z tytułu szkody wyrządzonej w wyniku zwielokrotniania na użytek prywatny z nielegalnego źródła, na które to zwielokrotnianie nie zezwala dyrektywa 2001/29, i muszą w ten sposób ponieść dodatkowy koszt, który nie jest nieznaczny, aby móc sporządzić kopię na użytek prywatny objętą wyjątkiem przewidzianym w art. 5 ust. 2 lit. b) tej dyrektywy.
57 Takiej sytuacji nie można wszak uznać za spełniającą wymóg znalezienia właściwej równowagi między prawami i interesami beneficjentów rekompensaty a prawami i interesami wspomnianych użytkowników.

Co teraz...

Co teraz sokoro polska ustawa o prawie autorskim (będąca implementacją dyrektywy 2001/29/WE) nie przewiduje rozróżnienia, co do zakresu dozwolonego użytku jak życzyłby sobie TSUE? Co w przypadku, jeżeli, opłaty reprograficzne nie są uzależnione w żaden sposób od warunków, na jakie wskazał trybunał? Jakie będą skutki wydania opisanego wyżej orzeczenia?

Po pierwsze może nie być żadnych skutków. To znaczy, polski ustawodawca może nie zrobić zupełnie nic. Zostanie zachowany status quo w regulacjach dotyczących praw autorskich.
Problem może mieć sąd, jeżeli będzie musiał rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami, a któraś z nich powoła się na przedstawiony pogląd trybunału. Pytanie, czy sąd w takiej sytuacji zastosuje tzw. prounijną wykładnie i zinterpretuje polskie przepisy tak, aby nie kolidowały z dyrektywą 2001/29/WE. Drugą możliwością jest oczywiście próba bezpośredniego brzemienia dyrektywy 2001/29/WE, która wyprzedzałaby polską ustawę.

Nie będę rozwijał dalej tych wątków, gdyż to dłuższy temat. Grunt, że wyrok TSUE może mieć w pewnym sensie bezpośrednie skutki pomimo braku modyfikacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Na marginesie w przypadku oceny, że implementacja dyrektywy 2001/29/WE jest niewłaściwa, może się pojawić problem odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za tę niewłaściwą implementacje. Taka odpowiedzialność może pojawić się np. względem twórców, którzy stwierdzą, że osoby korzystające z dozwolonego użytku egzemplarzy pozyskali je w nielegalnie, a polska ustawa nie wprowadza właściwego rozróżnienia i zezwala im na korzystanie w ramach dozwolonego użytku. Wadliwa implementacja powoduje brak możliwości dochodzenia odszkodowania i w konsekwencji twórcy tracą.

Oczywiście może się też zdarzyć, że nastąpi zamiana ustawy o prawie autorskim. Zmiana powinna dotyczyć wysokości opłat reprograficznych. Kolejną zmianą byłoby doprecyzowanie przepisów związanych z dozwolonym użytkiem i de facto zaostrzenie ich. Spowodowałoby wyłączenie dozwolonego użytku w stosunku do egzemplarzy pozyskanych nielegalnie, również bez jednoczesnego rozpowszechniania. 

internet porady inne

Komentarze

0 nowych
GL1zdA   11 #1 05.05.2014 12:53

"To znaczy, polski ustawodawca może nie zrobić zupełnie nic."
Tak zrobią. Zawsze tak robią

Vidivarius   13 #2 05.05.2014 13:22

@lemniskata
Nie w pełni mogę się zgodzić z twoimi argumentami.
Trybunał wypowiedział się, że: "Tymczasem gdyby państwa członkowskie dysponowały swobodą przyjęcia lub nieprzyjmowania przepisów zezwalających na to, by zwielokrotnianie utworów do celów prywatnych mogło być dokonywane także z nielegalnego źródła, to w sposób oczywisty naraziłoby to na szwank prawidłowe funkcjonowanie rynku wewnętrznego".
Rzecz w tym, że polskie ustawodawstwo nie dopuszcza pozyskiwania utworów z "nielegalnych źródeł", a te źródła które dopuszcza są legalne. Co nie jest zakazane jest dozwolone. Zatem pobranie (nie udostępnianie) utworu (wcześniej rozpowszechnionego) z sieci jest w pełni legalne. Przypadek taki nie może podlegać pod osąd, iż pozyskiwanie jest nielegalne, gdyż prawo musiało by zakazywać tego typu przypadków. Uważam, że polski ustawodawca nie ma co poprawiać w prawie gdyż wszystko jest klarowne. A nazywanie pobierania utworów z internetu "nielegalnym", wbrew obowiązującemu prawu, jest zwyczajnym chciejstwem.
Podkreślam, również, że trybunał wypowiadając się na temat nielegalnego pozyskiwania, nie wskazał katalogu nielegalnych zachowań, zostawiając to zapewne gestii poszczególnym krajom, a u nas jest jasne co jest ceglane, a co nie jest.
Zresztą cytowany wyżej przykład jest wewnętrznie sprzeczny logicznie - państwa mogły by zezwolić na powielanie utworów pozyskanych z nielegalnego źródła. Jak się na to zgodzą to nielegalne źródła stają się legalnymi, a więc nie ma zgody na nielegalne źródła, co najwyżej na uprzednio zalegalizowane.
Powyższy wyrok co najwyżej może posłużyć jako bat na wszelkie organizacje chcące cię wzbogacić na "ściganiu piratów".

t0m3k_   8 #3 05.05.2014 13:47

"Problem, który wiąże się z pytaniem, czy dozowany użytek obejmuje również egzemplarze uzyskane nie koniecznie w sposób niekoniecznie typowy."
http://jaredblakedicroce.files.wordpress.com/2012/04/saywhat.jpg

Właściwie to z całego artykułu zrozumiałem mnie więcej tyle co z tego zdania.

Używam Spotify, czasami YouTube, grozi mi coś?

wonsik   6 #4 05.05.2014 13:53

@lemniskata
"Problem może mieć sąd, jeżeli będzie musiał rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami, a któraś z nich powoła się na przedstawiony pogląd trybunału."

Niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę:
Orzeczenia sądów wyższej instancji niż np. sądu okręgowego, nie mają wpływu na orzeczenia innych sędziów. W dwóch identycznych sprawach, dwóch sędziów może inaczej orzec. Więc w tej sprawie tak na prawdę wszystko będzie zależeć, czy sędzia X weźmie pod uwagę orzeczenie TSUE czy jednak będzie orzekał według swojej interpretacji.

WODZU   16 #5 05.05.2014 14:19

Przypuszczam że zakończy się to tym, że na każdy zakupiony utwór, szczególnie w wersji bez nośnika, trzeba będzie mieć pierdylion papierów, potwierdzających jego legalność lub pamiętać w którym sklepie został zakupiony, aby ten mógł poświadczyć legalność zakupu. Skończy się to paranoją, na która prawdę powiedziawszy niecierpliwie czekam, aby firmy fonograficzne odczuły, jak "wzrośnie" im sprzedaż.

dzikiwiepsz   11 #6 05.05.2014 14:29

"Koniec legalnego pobierania utworów z Internetu?" - czy to będzie legalne czy nie, to ktoś kto do tej pory sobie pobierał będzie mógł to nadal robić.

StarterX4   10 #7 05.05.2014 14:37

Mam to gdzieś czy to legalne czy nie, i tak będę ściągać, chociażby (przez DownloadHelpera do firefoksa) z Youtube.

KamilDz   5 #8 05.05.2014 14:58

@Vidivarius
Pozyskiwanie utworów z internetu bez zgody twórcy jest nielegalne ponieważ łamie prawo autorskie.
Nawet osoby które wierzą, że ściąganie jest legalne mówią, że źródło jest nielegalne i osoba udostępniająca złamała prawo na 100%.
Jest też coś takiego, że złamanie prawa autorskiego nie jest karalne jeśli odbywa się jako dozwolony użytek z osobami z rodziny lub związku towarzyskim. Internet nie jest twoim towarzyszem, więc ściąganie piosenek z internetu nie podchodzi pod dozwolony użytek.

qbaz   11 #9 05.05.2014 15:27

@KamilDz - jednakże ściąganie/udostępnianie treści PRZEZ INTERNET do i od rodziny lub znajomego (pozostającego w związku towarzyskim), jest legalne! Internet w tym przypadku jest tylko nośnikiem podobnie jak pendrive czy CD/DVD. Jak widzisz, wszystko jest kwestią interpretacji i tego, co i jak się faktycznie (z)robi.

  #10 05.05.2014 15:35

"Internet nie jest twoim towarzyszem, więc ściąganie piosenek z internetu nie podchodzi pod dozwolony użytek."
A zdajesz sobie sprawę do jakich absurdów taka interpretacja prowadzi?
Wchodzisz na jutub, wpisujesz "linkin park", klikasz w jeden z odnośników...
Jeżeli masz szczęście trafiłeś na oficjalny kanał z materiałami udostępnionymi przez twórców, jeżeli nie to właśnie stałeś się przestępcą.

Nie da się obejrzeć filmu ani posłuchać muzyki bez ściągania.

bzdziu   6 #11 05.05.2014 15:50

co to znaczy legalnie czy nie. uzytkownik koncowy nie ma uprawnien kontrolnych i przy zezwoleniu na pobieranie utworu juz rozpowszechnionego nie mozna mowic o nielegalnym pobraniu. nikt nie moze wymagac aby miec wiedze na temat, czy ktos ow utwor czy zbior utworow zamiescil w internecie z naruszeniem prawa czy tez nie. fakt drugi- zwyczajnie i po prostu ustawa mowi jasno, ze kazdy utwor juz rozpowszechniony, czyli po premierze w jakims zrodle dystrybucji [radio, tv, internet, sklepy] podlega pod uzytek dozwolony. mozna sobie zaklinac na rozne sposoby rzeczywistosc i bredzic jak potluczony ale faktow to nie zmieni.

bzdziu   6 #12 05.05.2014 15:55

ps. @wonsik - prawo polskie nie uznaje czegos takiego, ze wyrok z jednego sadu jest wykladnia jak ma to traktowac inny sad. tym samym, dwie identyczne sprawy moga zakonczyc sie dwoma roznymi wyrokami. sady wyzszej instancji moga zasadzic po swojemu, skierowac sprawe do rozpatrzenia przez sad okregowy itd. jedynie jakas wykladnie moze stanowic trybunal konstytucyjny ktory bada prawo i wydaje konkretne wytyczne jak dane prawo moze w pewnych warunkach byc interpretowane.

Bercik899   4 #13 05.05.2014 16:03

Ej serio? W czasie kiedy za 10 zł miesięcznie (2 dobre piwa) można mieć na prawdę ogromną bazę muzyki w chmurze, nadal trzeba ściągać muzykę? To już trochę nie jest w porządku. A jeśli nawet ktoś nie chce wydawać 10 zł, to jest YT gdzie również można słuchać sporo muzyki za darmo i legalnie.
Natomiast dostęp do internetu, to myślę jest teraz w Polsce na tyle powszechny, że dostęp do niego jest na prawdę łatwy.

  #14 05.05.2014 17:18

dlatego trzeba isc glosowac na nowa prawice, reszta na pewno zaglosuje za zmianami, macie to jak w banku,

  #15 05.05.2014 17:40

Ja już nie śledzę tego... Tyle razy pisali, że już koniec z piractwem, że piraci do więzienia itp. a jakoś nic się nie działo... Ściągam i udostępniam od 10 lat(odkąd mam stałe łącze) filmy, muzykę, itp. i nic mi się nie dzieje.
Piractwo jest moim zdaniem po prostu wpisane w istnienie internetu i nie da się go ograniczyć.

DexterI9000   9 #16 05.05.2014 18:18

VPN z Rosji i jedziesz. xD

Zulowski   8 #17 05.05.2014 19:24

Ale przecież ktoś, gdzieś kiedyś kupił te utwory - więc je pozyskał legalnie, a ja sobie je potem torrentem od tego gościa zasysam ;)

  #18 05.05.2014 19:58

Zawsze mnie bawią komentarze do aktów prawnych, które robią mętlik z rzeczy nie potrzebujących wyjaśniania. Świetnie wyklarowane racje Trybunału, ale ten bełkot we wpisie moim zdaniem komplikuje proste sprawy i jako taki - jest kompletnie zbędny.

  #19 05.05.2014 21:27

@Bercik899
Na prawdę jesteś tego pewien? NA PRAWDĘ..?!!!
Sorry, że nie zrozumiesz tego, co napisałem. NA PRAWDĘ sorry...

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #20 05.05.2014 21:59

Jak torrentem to udostępniasz i na to jest paragraf i odpowiednia kara .

  #21 05.05.2014 22:17

@Zulowski - z torrentem jest ten problem, ze przewaznie jak cos sciagasz to tez jednoczesnie to udostepniasz. Sciaganie wg. prawa jest legalne, ale udostepnianie jest nielegalne.

  #22 05.05.2014 22:21

Artykuł ciekawy, ale tekst jest tak wypełniony błędami gramatycznymi, że miejscami aż trudno go zrozumieć. Smutne to.

Sit   5 #23 06.05.2014 00:36

"nie koniecznie w sposób niekoniecznie (...)"
to w końcu jak, razem czy osobno? :D
no i powtórzenie razi

utrivv   6 #24 06.05.2014 10:15

BTW rocznie sprzedaje się w Polsce takich urządzeń za 5 mld zł, opłata wynosi od 1 do 3 % więc ZAIKS inkasuje rocznie 50 000 000zł. Rynek fonograficzny to zdaje się 400 mln zł, filmy drugie tyle.Ciekawe czy takie organizacje naprawdę były by zainteresowane zmianą prawa :)

roobal   14 #25 06.05.2014 10:45

Rzecz dotyczy Holandii, tylko jakie są różnice między prawem w Holandii, a prawem polskim? Bo na pewno w obu krajach nie są takie same.

lemniskata   8 #26 06.05.2014 13:27

Rzeczywiście pisałem nieco na szybko. Poprawiłem nieco, ale zasłużyłem na połajanki.

Co do znaczenia wyroku... Ocena jest dosyć powszechna i nie tylko ja uważam, że od tej pory ściąganie(nawet bez udostępniania) jest bezprawne. Oczywiście sądy zrobią jak chcą, ale gwarantuje wam, że 99% weźmie ten wyrok pod uwagę.

Siła TSUE dotyczy wykładni dyrektywy i niezależnie od prawa krajowego dotyczy wszystkich.

Uważam, że to orzeczenie ma o wiele dalej idące konsekwencje dla zwykłych ludzi od niesławnej ACTA.

PokerFace   9 #27 06.05.2014 13:49

@StarterX4
Jest się czym chwalić ;) Ale jak nie przeszkadza ci byle jaka jakość dźwięku to pobieraj dalej z YT. Radze zapoznać się ze Spotify.

  #28 06.05.2014 15:26

Przeczytałem tytuł artykułu: "Koniec legalnego pobierania utworów z Internetu?"
Pierwsza myśl: nie będzie można już kupować utworów w iTunes Store albo muzodajni. :-) Ufff. ;-)

Maxi_S   4 #29 06.05.2014 18:55

@drok (niezalogowany): to nie są błędy gramatyczne, to jest prawo :)

saitoh   6 #30 06.05.2014 20:52

@lemniskata:
"Co do znaczenia wyroku... Ocena jest dosyć powszechna i nie tylko ja uważam, że od tej pory ściąganie(nawet bez udostępniania) jest bezprawne. Oczywiście sądy zrobią jak chcą, ale gwarantuje wam, że 99% weźmie ten wyrok pod uwagę. "

Bzdura.
Opinie są co najmniej podzielone.
Poza tym dla polskich sądów kluczowe jest polskie ustawodawstwo, które w teorii powinno być zgodne z dyrektywami europejskimi. W teorii. W praktyce różnie z tym bywa.


Zainteresowanym, zamiast tego bełkotu, polecam poczytać tutaj:
http://prawo.vagla.pl/node/10077

command-dos   17 #31 07.05.2014 06:27

"Wadliwa implementacja powoduje brak możliwości dochodzenia odszkodowania i w konsekwencji twórcy tracą." - raczej nie tracą, bo nikt im nie zabiera kasy którą już mają. Powinno być "nie zyskują" - IMO, we wpisach tego typu (kopiowanie, piractwo) to ma jednak znaczenie...

  #32 09.05.2014 22:18

Co to za jakieś bzdury nikt nikomu nie zabroni kopiować to się dzieje już od 50 lat jak wyszedł pierwszy magnetofon czy video To nie trzeba było wypuszczać na rynek sprzetu nagrywającego i nie było by problemu z ustawami co jest tak na prawde nielegalne ile kopi możesz zrobić a gdzie to możesz odtwarzać Ale wszystko się rozchodzi o kase płacisz zaiks że grasz muze z piratów i nikt się do ciebie nie przyczepi.

  #33 11.05.2014 18:25

to ruszcie się na wybory a nie siedzicie w domu i narzekacie, ja idę i będę głosował na ludzi od Palikota którzy są za liberalizacją prawa autorskiego , siedźcie w domu a rządzić wami będą stare dziady którzy nie wiedzą co to internet

  #34 20.02.2015 08:34

Tak się zastanawiam: biedne społeczeństwo, którego nie stać na zakup książki, legalnego filmu czy płyty z muzyką namawiane jest do czytania, oglądania filmów czy przedstawień. Do tego w bibliotekach publicznych na póólkach leży bieda z nędzą. Jednocześnie tych, którzy chcą się ukulturalniać, straszy się sądem. Ciekawe podejście państwa... Zresztą autor danego dobra kulturalnego i tak otrzymuje znikomą część kwot ze sprzedaży jego dzieła, resztę zysków zabiera wydawca...

  #35 23.02.2015 21:57

DARMOWA PORADA :) a wystarczy przecież wejść na http://rapids.pl/40313 , zarejestrować się i wykupić 100 GB transferu za 29 PLN. Mnie to starcza na ok 3 miesiące.oni obsługują 90% serwisów udostępniających pliki. Ściągacie wtedy pełną tubą i uwaga NIC NIE UDOSTĘPNIACIE. Zwróćcie uwagę TYLKO UDOSTĘPNIANIE JEST ŚCIGANE. Linki do prawie wszystkiego mozecie znaleźć na forach typu darkwarez (seriale filmy etc). Zrezygnowałem z torrentów właśnie dlatego. 9 PLN miesięcznie to chyba niewielka cena za spokój :)

lemniskata   8 #36 24.02.2015 12:41

@Anonim (niezalogowany): Właśnie orzeczenie dotyczy pobierania z nielegalnych źródeł, a nie rozpowszechniania.