Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu - nic nie wnosząca dystrybucja Linuksa

Czym jest Ubuntu? Dla wielu jest to synonim Linuksa. Jest to zapewne najpopularniejsze distro. Prawda jest jednak taka, że mimo całej swej (urojonej?) popularności, jest to kolejna nic nie wnosząca dystrybucja. Powiem więcej, gdyby Ubuntu przestało istnieć, nic by się nie stało. Być może niektórzy przyjmą to stwierdzenie z niedowierzaniem, ale takie są fakty. Wpływ jaki wywiera distro z Canonical na cały ekosystemem jest tak marginalny, że aż trudno w to uwierzyć.

Distro jednego człowieka

Ludwikowi XIV przypisuje się powiedzenie "państwo to ja". Miało być ono wyrazem władzy absolutnej jaką posiadał ówczesny monarcha Francji. Podobną analogię można by zastosować w przypadku Marka Shuttlewortha, założyciela i głównego sponsora Ubuntu. Podobnie jak sama dystrybucja, tak również Mark jest postacią posiadającą barwny życiorys. Dzięki pieniądzom jakie uzyskał ze sprzedania Thawte (575 milionów dolarów) poleciał w kosmos i stał się drugim w historii kosmicznym turystą. Nic, więc dziwnego, że gość, który wydał 20 milonów dolców na bujanie w obłokach, podjął się stworzenia pewnego hobbystycznego projektu. W ten sposób w październiku 2004 miała premiera pierwszej wersji Ubuntu. Mark znany jest w Internecie pod pseudonimem SABDFL (self-appointed benevolent dictator for life). Jest to o tyle ciekawe, że Benevolent Dictator for Life (BDFL) oznacza (cytując za Wikipedią):

nieformalny tytuł nadawany osobom zaangażowanym w ruch Open Source, które cieszą się powszechnym poważaniem środowiska i mają istotny wkład w rozwój określonych dziedzin. Dyktator nadaje, mocą swojego niekwestionowanego autorytetu, ogólne kierunki działania i podejmuje kluczowe decyzje, gdy osiągnięcie konsensusu jest trudne lub niemożliwe.
Mark dodał do tego tytułu określenie self-appointed (samozwańczy). Nie chcę być zgryźliwy, ale da się tutaj zauważyć początki megalomani. Nie ma co ukrywać, że założyciel i główny sponsor Ubuntu rządzi dystrybucją twardą ręką i w praktyce to on wyzancza kierunki rozwoju całego projektu, o czym możemy przeczytać na oficjalnej stronie (punkt SABDFL). Stąd też stwierdzenie "Ubuntu to ja" w odniesieniu do Shuttlewortha jest jak najbardziej trafne. Oczywiście nie ma nic dziwnego w tym, że osoba która stworzyła i finansuje projekt, ma decydujący głos. Niestety Mark ma większe ambicje i czytając niektóre jego wypowiedzi odnosi się wrażenie, że chce zostać Stevem Jobsem świata open source.

Zaangażowanie

Siłą napędową Linuksa jest to, że wiele firm mających często sprzeczne interesy pracuje wspólnie nad jednym projektem. Dla większości z nich głównym motywem jest maksymalizacja zysków. Niestety, w tym zestawieniu Canonical (firma stojąca z Ubuntu) wypada bardzo blado, żeby nie powiedzieć, że jej starania są niemal zerowe. Cóż w takim razie straciłby ekosystem Linuksa i jego użytkownicy, gdyby Canonical zaprzestał swojej działalności. Odpowiedź na to pytanie znajduje się poniżej.

Jądro Linuksa

Jądro Linuksa to serce każdej dystrybucji, ono odpowiada za obsługę sprzętu, zarządzanie energią itd. Jest to niewątpliwie najważniejszy element systemu. Poniżej przedstawiam dane dotyczące wersji 3.0 (lipiec 2011) i zaangażowania poszczególnych deweloperów jak i firm. Nas oczywiście interesują informacje o tych drugich.

Niestety Canonical nie znalazło się w zestawieniu.

X Window System (X.Org)

Skończyły się czasy gdy do szczęścia wystarczała konsola. Graficzny interfejs użytkownika to dziś standard. W Linuksie rolę tę spełnia X Window System (X.Org). Tiago Vignatti (jeden z deweloperów) przygotował zestawienie deweloperów oraz firm pracujących nad protokołem. Zestawienie zostało podzielone na kilka części w zależności od podsystemu. Ze względów praktycznych prezentuję jedynie niewielki fragment, całość można znaleźć na blogu autora. Dane dotyczą wersji 7.10 xorg (luty 2011)

X implementation (xserver, proto, lib and xcb repositories)

Podobnie jak w przypadku jądra Linuksa, twórcy Ubuntu brak jest w prezentowanych danych. Co jednak interesujące w dalszym zestawieniu, gdzie pokazana jest ilość osób zatrudnionych dla poszczególnych firm, pojawia Canonical z 3 deweloperami pracującymi nad tą częścią xorg.

Wayland

Wayland jest serwerem wyświetlania, który ma w nieokreślonej przyszłości szansę zastąpić wysłużonego już X.Org. Za Wikipedią:

Wayland w jednym procesie łączący w sobie kompozytor, menedżer okien oraz serwer grafiki. Jest tworzony w języku C dla systemów Linux (wymaga Kernel Mode-Setting). Projekt zapoczątkował w roku 2008 Kristian Hogsberg (w czasie gdy pracował w firmie Red Hat). Jego celem było aby "każda klatka będzie doskonała, przez co rozumiem, że aplikacje będą w stanie kontrolować renderowanie wystarczająco (dobrze), że nigdy nie zobaczymy przycinania się, lagów, przerysowywania, lub migotania"
O Wayland zrobiło się głośno gdy Mark Shuttleworth, wspomniał na swym blogu o planach wsparcia projektu. Niestety jak to zwykle bywa w przypadku Canonical, słowa nie zostały poparte czynami. Na szczęście projekt zyskał wsparcie Intela, nad którym pracuje obecnie kilku programistów z Hogsbergiem na czele. Przeglądając aktywność w repozytorium projektu da się również zauważyć prace Pekka Paalanena, którego sponsoruje Collabora (firma znana z prac na GStreamer czy Telepathy).

GNOME

Ścieżki Ubuntu i GNOME rozeszły się już jakiś czas temu, pomimo że twórcy z Canonical uparcie twierdzą inaczej. Raport GNOME Census należy potraktować jako ciekawostkę pokazującą jak wyglądało zaangażowanie deweloperów Ubuntu w przeszłości (GNOME 2.30).

Liczba tzw. commits

Red Hat 70790 16.30%
Canonical 4487 1.03%

Launchpad

Jest to jeden z bardziej udanych projektów Canonical, z którego sam miałem okazję korzystać. W skrócie jest platforma do rozwoju aplikacji zintegrowana z systemem kontroli wersji Bazaar, systemem zgłaszania błędów, systemem tłumaczeń. Mimo, iż 29 lipca 2009 całość została wydana na licencji GNU AGPL, projekt nie zdobył zbyt dużej popularności i jest wykorzystywany niemal wyłącznie przez Canonical. Nic dziwnego, zważywszy na dostępność konkurencyjnych rozwiązań takich jak SourceForge czy code.google.

Unity

Unity jest domyślnym środowiskiem graficznym opartym na GNOME, które zastąpiło wysłużone panele znane z GNOME 2. O historii powstania, relacjom z GNOME poświęciłem osobny wpis. Ze względu na fakt, iż Unity wymaga specjalnych (łatanych) wersji niektórych pakietów (gtk2, gtk3, qt) można go uznać za projekt "Ubuntu only". Jedynie w nielicznych dystrybucjach, takich jak np. Arch, którego społeczność zdecydowała się na dostarczenie pakietów instalacyjnych, znajdziemy "rewolucyjne" środowisko od Canonical. Jedno jest pewne, powstanie Unity jest szeroko komentowane jako cios w plecy dla GNOME z GNOME Shell. Wiele osób odbiera je jako marnowanie zasobów i nie ukrywa, że byłoby lepiej gdyby w ogóle nie powstało.

Popularyzacja Linuksa

Jest to ulubiony argument jaki podnoszą zwolennicy Ubuntu. Niestety argument ten nie znajduje żadnego realnego potwierdzenia. Można oczywiście rzec, że statystyki kłamią, albo, że zawistny Microsoft do spółki z Apple celowo płacą firmom za ich zaniżanie. Niestety od wielu już lat udział Linuksa oscyluje w granicach 1-2%.

Zarówno na świecie (dane ze StatCounter za ostanie 4 lata)

Jak i w Polsce (Raport Gemius)

Oczywiście jak powszechnie wiadomo, niemal wszyscy użytkownicy Linuksa blokują takie skrypty (no cóż ja nie) ;)

Niestety nawet Google Trends nie pocieszają

czerwony - linux
niebieski - ubuntu

Dla pocieszenia, według danych z http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp liczba użytkowników podskoczyła w ciągu 8 lat (od 2004 roku) z 3% do 5%. Te 2 procent to zapewne wynik nieprzerwanych starań Marka i spółki.

Podsumowanie

Do napisania tego tekstu przymierzałem się już od dłuższego czasu. Jednak jak to w życiu bywa, brakowało tego ostatecznego impulsu. Jednak teksty, pojawiające się co jakiś czas na blogach, o migracji (tam i z powrotem), o wrażeniach z używania, dokonały swego. Być może pominąłem tutaj niektóre projekty (upstart, software center, inne?). Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu, Canonical zawiodło i to na całej lini. I tak jak stoi w miejscu od kilku lat, stać będzie dalej, aż się Mark Shuttleworth nie znudzi, a Linux z Ubuntu czy bez, będzie trwał nadal.

 

linux

Komentarze

0 nowych
Quest-88   15 #1 04.01.2012 14:26

Ubuntu skończy jak Aurox.

freeq52   8 #2 04.01.2012 14:31

"...mimo całej swej (urojonej?) popularności, jest to kolejna nic nie wnosząca dystrybucja. Powiem więcej, gdyby Ubuntu przestało istnieć, nic by się nie stało. "

Wiesz, na dobre jakby przestało istnieć 90% dystrybucji linuksowych to i nic by się nie stało. A pewnie zaraz wejdzie ktoś i napisze, że gdyby przestał istnieć sam Linux jako taki, to i nic by się nie stało...

lucas__   13 #3 04.01.2012 14:42

"Wiesz, na dobre jakby przestało istnieć 90% dystrybucji linuksowych to i nic by się nie stało. A pewnie zaraz wejdzie ktoś i napisze, że gdyby przestał istnieć sam Linux jako taki, to i nic by się nie stało..."

Słuszna uwaga, tylko, że te 90% dystrybucji to jednoosobowe projekty amatorów zapaleńców i może być ich nawet 1000 i tak nie ma to żadnego znaczenia. Co innego Ubuntu...

Ave5   8 #4 04.01.2012 16:40

To prawda - Ubu najzwyczajniej w świecie nie wyszło, przynajmniej przez pryzmat ambicji.

Zawsze mnie ciekawiło, jak potoczyłaby się historia projektu gdyby od początku do końca stawiali na KDE.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #5 04.01.2012 16:54

Wnikliwy i merytoryczny wpis. Podpisuję się pod każdym Twoim zdaniem :) Dziś często spotykam się z twierdzeniem że Linux = Ubuntu propagowanym najczęściej przez pryszczatych neofitów . Wiem, że przyda się taki zimny prysznic ubuntownikom, przekonanym że są lekiem na całe zło :).

januszek   18 #6 04.01.2012 17:10

Jeśli dobrze rozumiem przedstawione tu zestawienia to powszechnie powtarzany komunał: "że to społeczność tworzy i rozwija Linuxa" można między bajki włożyć bo za tym wszystkim i tak stoją wielkie firmy?

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #7 04.01.2012 17:16

Nie do końca, bo społeczność to również firmy ale jest dużo tzw "wolnych strzelców". A o ubuntu już wcześniej mawiało się jako o pasożycie.

meron11   3 #8 04.01.2012 17:34

Wytoczenie argumentu że nic by się nie stało jakby śmieciobuntu znikło bo canonical nie pracuje jako developer nad projektami jest głupie i nie taktowne.Równie dobrze mógłby zniknać arch,gentoo itp.

ALe też jestem przeciwnikiem ubu.


Czemu?Od dawien dawna ubuntu rozrasta cię w coraz bardziej wymagającą mocnej maszyny krowę.Zmiany canonical są zbyt szybkie, i zbyt wymagajace nowych sprzętów.


Moim zdaniem mint(debian edition najlepiej) jako debil-frendly distro jest dużo lepszy,lżejszy,wydajny.

DannyPL   5 #9 04.01.2012 18:14

Nie jestem użytkownikiem ani zwolennikiem Ubuntu, ale w całym wpisie pomijasz fakt, że Canonical to jednak mała firma. Mają ponad 400 pracowników (za ich oficjalną stroną). Dla porównania (za Wikipedią) Redhat - 3200, Novell - 3600. Z molochami jak Intel, Oracle czy Google nie ma co nawet porównywać. Nie ma co oczekiwać, że taki "maluch" im dorówna.

roobal   14 #10 04.01.2012 19:10

Moim zdaniem Canonical po prostu dostarcza system gotowy do używania, jak określenie mówi, dystrybuuje oprogramowanie, mógłbym sobie zainstalować, np. Archa i skonfiguorwać samodzielnie, zainstalować ulubione oprogramowanie, ale mi się po prostu nie chcę i takich użytkowników Linuksa podejrzewam nie brakuje, natomiast Ci którym Ubuntu nie odpowiada, używają innej tego typu dystrybucji. Canonical zarabia na świadczeniu pomocy techniczej, co mnie nie dziwi, znają swój system, wiedzą jak pomóc, niczego sobie nie przywłaszczają (chyba, że się mylę? Nie jestem w stanie wszystkiego wiedzieć) , równie dobrze ja mógłbym redystrybuować system i świadczyć pomoc techniczną, bo znam ten system i załóżmy, że posiadam dostateczną wiedzę, aby taką usługę świadczyć, a samego systemu sobie nie przywłaszcza i nie podpisuję się jako jego autor.

Pozdrawiam!

skandyn   9 #11 04.01.2012 22:15

Jako nowy użytkownik Ubuntu powinienem również coś napisać, ponieważ w moim przypadku tenże system nie tyle, że bardzo dobrze chodzi, ale również dobrze wygląd. I to jest dla mnie najważniejsze, a nie jakieś statystyki, wykresy, teorie spiskowe i itp. Co więcej nowa wersja, która ukaże się wiosną ma być jeszcze lepsza. A nie udane to są nowe dystrybucje takie jak: Fedora, Mandriva, Mint, które coś chcą pokazać, ale im to nie wychodzi. Jeśli chodzi zaś o KDE to trochę mi się znudziło czekanie aż się coś uruchomi.

Pozdrawiam.

lucas__   13 #12 04.01.2012 23:18

@januszek
Im bardziej złożony projekt tym więcej potrzeba wiedzy i zaangażowania. Bezimienni ochotnicy hakujący w chwilach wolnego czasu sprawdzali się na początku gdy kernel sie rozwijał. Z czasem gdy linuks zaczął być wykorzystywany "na poważnie" do rozwoju dołączyły firmy, które czerpią z niego zyski. Co nie zmienia faktu, że osoby ze społeczności nadal dorzucają tam swą cegiełkę.
@meron11
"Wytoczenie argumentu że nic by się nie stało jakby śmieciobuntu znikło bo canonical nie pracuje jako developer nad projektami jest głupie i nie taktowne.Równie dobrze mógłby zniknać arch,gentoo itp."
To, że Ubuntu nie kiwnie palcem aby wspomóc rozwój projektów, które są kluczowe dla rozwoju Linuksa to ich prawo. Gdyby ograniczali się do zachowania neutralnej pozycji to nie ma problemu. Jednak, choćby po Unity widać, że tylko mącą wodę. Co do archa i gentoo, jakoś nie zauważyłem aby ich deweloperzy tworzyli nowego forka GNOME, KDE.... Po za tym nie widzę nigdzie milionera, który by stał za tymi projektami.
@DannyPL
"Nie jestem użytkownikiem ani zwolennikiem Ubuntu, ale w całym wpisie pomijasz fakt, że Canonical to jednak mała firma. Mają ponad 400 pracowników (za ich oficjalną stroną)."
I co tych 400 ludzi robi? Bawi się w tworzenie nowych rewolucyjnych interfejsów? Przecież wystarczyłoby 2-3 deweloperów, którzy pracowali by nad jądrem i np. problemy z zarządzaniem energią byłyby rozwiązane dużo wcześniej. Albo Wayland, gdyby nie Intel to prace prawie by stanęły. A ilu deweloperów nad nim pracuje 3, 4? Wystarczyłoby gdyby Mark zlecił pracę nad tym projektem jednej osobie full time i już byłby to spory postęp.
@roobal
To co napisałeś może robić każda dystrybucja, nie tylko Ubuntu. Twój komentarz tylko potwierdza moje słowa, że Canonical nic nie wnosi od siebie.
@skandyn
To nie są żadne urojone teorie spiskowe, ale suche fakty. To czy je zaakceptujesz to już inna sprawa.

roobal   14 #13 05.01.2012 07:22

@lucas__

"To co napisałeś może robić każda dystrybucja, nie tylko Ubuntu. Twój komentarz tylko potwierdza moje słowa, że Canonical nic nie wnosi od siebie. "

Nigdy nie twierdziłem, że Canonical coś wnosi, po prostu ten system mi pasuje, więc go używam ;)

Pozdrawiam!

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #14 05.01.2012 09:33

Tekst jak najbardziej dobry i rzeczowy, podpisuje się pod nim rękami i nogami. Ale jednak należy zauważyć, że Canonical jednak wypromował swoje distro Linuxa i zrobił to dość dobrze, bo jak ktoś tu zauważył wile osób myśli Ubuntu=Linux>

  #15 05.01.2012 11:33

Jak dla mnie to Ubuntu wniosło jedną, ale dla mnie bardzo ważną rzecz - wygląd fontów w systemie. W innych dystrybucjach tego nie ma. Chyba tylko PClinuxOS ma "paczki" z Ubuntu odpowiedzialne za wygląd fontów w standardzie, no i Mint ale to takie Ubuntu+. Jeżeli się mylę to proszę o sprostowanie.

dhor   8 #16 05.01.2012 12:05

Wkład w rozwój Linuksa to jedno, a sprawne poskładanie klocków linuksowych to drugie. Co wynika dla zwykłego usera, że Red Hat przoduje w rozwoju większości projektów? NIC. Do czasów Ubuntu (a często i teraz), większość rzeczy na pulpitach linuksowych trzeba było albo magicznie klepać w konsoli, albo robić ceregiele z plikami konfiguracyjnymi, itp. Ubuntu w znaczny sposób to uprościło, oddając do ręki użytkowników jako-taki automatyzm. Nawet jeśli chodzi o instalowanie tych zakichanych zamkniętych sterowników graficznych, czy wifi.

Nie ma co się nadymać - Linux musi zyskać większą popularność, bo inaczej pies z kulawą łapą nie napisze dla tego systemu jakichś konkretnych programów użytkowych, nie wspominając o wparciu producentów sprzętu. Co z tego, że mamy fenomenalne oprogramowanie serwerowo-usługowe, skoro zwykły użytkownik nie tego oczekuje po desktopie.

Na kanwie całości można zadać sobie pytanie - czy Linux jest potrzebny na desktopie, skoro sami użytkownicy Linuksa go tam nie chcą?

  #17 05.01.2012 12:32

Co do wkładu do jądra i tak dalej nic mi nie wiadom. Ale fak jest faktem promocja nagłaśnianie, i wypracowanie synonimu iż linux=ubunt a raczej ubunt=linux jest już jakimś plusem. Sam w domu mam płyte z ubuntu, mandrive, gdzie indziej knopixa (livecd), p-magix(swietny jak cos sie zawiesi w windowsie), debiana 4xdvd, a telefon z androidem. I przyznam szczerze jak ladnie wygladd i działa to nawet windows jest fajny ;). Dlatego to iź firma nic nie wnosi do rozwoju jest prawdą ale działa na świadomość ludzi a tego nawet się ocenić wiele ludzi nie szuka informacji tylko odrazu wchodzi na strone z ubuntem cco powiedziec moge o ubuntu oby działał dobrze i spawnie jego wielkość zmalał, stabilność rosła, a ilość aplikacji i gier zwiększała się. Bo przecieź o to chodzi włącze odpalam i działa coś to mnie cieszy i polecam innym. Ubuntu nie wnosi nic do samego rozwoju ale jak sam autor podkreśla bardziej lub mniej świadomie wielu ludzi zaczeło stosować nazwy ubuntu i linux jako zamienniki i li tylko dlateego ze jest to znane. Niemozna precenic siły i nie docenić tej siły jaka tkwi w yum stwierdzeniu. Canonical poprostu zrobił reklame :) i dobrze. A ze chce na tym zarobic.... Coż taki świat :(

admat   4 #18 05.01.2012 12:43

A ja też oddaję głos w obronie Ubuntu, świetny system operacyjny do codziennej pracy :) Jeżeli kiedyś będą większą firmą, a ich system będzie bardziej popularny, zapewne będą wprowadzać w Ubuntu coraz więcej swoich autorskich rozwiązań. Póki co mamy wygodne Unity i dobry design - mi wystarcza :) Ubuntu nie aspiruje do bycia jedną z wielu dystrybucji - tylko do bycia tą najbardziej rozpoznawalną, więc mają inne priorytety i jak ktoś wspomniał malutko pracowników. Wszyscy nie mogą zajmować się kodowaniem :P Muszą tam też pracować normalni ludzie :P

dr.boczek   7 #19 05.01.2012 12:53

co tu dużo mówić, ubuntu to kicz, najbardziej bezpłciowa dystrybucja, ktoś słusznie porównał do Auroxa.

Mayron   5 #20 05.01.2012 12:53

Podejrzewam, że gdyby nie Ubuntu to Linux by miał dużo niższy udział. Dzięki Ubuntu Linux jest dużo bardziej znany, bo wysyłali płytki, był łatwy itd itp

Całkowicie się nie zgadzam z autorem.

Frankfurterium   9 #21 05.01.2012 13:16

Przyznam, że trochę nie rozumiem linuksowych ewangelizatorów (ogólnie bojowników o jakikolwiek system, ale tej podgrupy najbardziej). Czasem spoglądając na wywody takich, ma się wrażenie lektury credo jakiegoś nawiedzonego sekciarstwa. Bo to nie system, tylko styl życia. Powiedz mi, czego używasz, a odpowiem, kim jesteś, jak wyglądasz i wyrecytuję twoje drzewo genealogiczne do piątego pokolenia. Trochę jak z telefonami - nie masz Ajfona, to nie jesteś kreatywny. Nie i już (ironia - dla serious catów).


Czy system naprawdę musi mieć jakąś wzniosłą filozofię? Koniecznie musi być oryginalny i coś wnosić? Nie może być po prostu dobrym programem użytkowym, nawet jeśli brakuje mu uduchowienia i, w przeciwieństwie do reszty, nie zbawia świata? Nie piszę tu o Ubunciaku, ale OS-ach w ogóle. Takie artykuły budują reputację linuksiarzy-fanatyków, z którymi normalnie się nie pogada, chyba że wyznaje się tę samą religię. Sory, OS. Kiedyś pluło się jadem głównie na Windowsa, a teraz coraz silniejsze stają się podziały wewnętrzne. I 'wy' chcecie zmieniać świat na lepsze?


Linuksa sam używam na zmianę z Windowsem, ale cieszę się, że Pingwin ma tak mały udział w rynku. Userzy Windowsa to w sporej mierze tępaki, ale twardzi linuksiarze to, wbrew temu co sami głoszą, skamieniałe umysły. Kłótnie może i na wyższym poziomie niż te 'windowsowe', ale to wciąż obrzucanie się gównem.

command-dos   17 #22 05.01.2012 13:34

Brednie do kwadratu (coś sobie kliknąłem poprzednio i mi wcięło koment, więc teraz szybko):
- primo, distrowatch.
- po drugie primo, jaką paczkę zazwyczaj udostępniają producenci oprogramowania dla linux? Czyżby .deb?
Odpowiedź na pytanie, co z tego ma linux? Niespotykaną dotychczas rzeszę testerów, userów zgłaszających błędy, wskazujących na bugi. Linux zyskał na popularności i rozgłosie. Uzyskał status podobny do komputer=windows, tylko że linux=ubuntu, wciąż mało, nadal nic to nie znaczy? Powtarzam: brednie do kwadratu.

arthulus   3 #23 05.01.2012 13:51

Ktoś specjalizuje się w jądrze a ktoś w wyglądzie co prawda Mark mógłby dołożyć cegiełkę ale myśle że są pod taką presją do kolejnego wydania że nie ma czasu.

USA zakomunikowało że te państwa które używają Open Source systemów są ich wrogiem czyli wychodzi na to że ta łatwa "winda" jest maszynką do podsłuchiwania.

  #24 05.01.2012 14:02

Znowu o tym samym, znudzi wam się to kiedyś czy nie? :)

  #25 05.01.2012 14:03

w 100% zgadzam się z wypowiedzią Frankfurterium (nie mam pojęcia jak to odmienić).
linux jest jeden, a ludzie się dzielą. Wszyscy marudzą na Ubuntu, ale kto wie czy gdyby nie Ubuntu właśnie i jego popularyzacja sam zdecydowałbym się na linuxa.
Denerwuje mnie też podejście w stylu nie klepiesz w konsoli to nie używasz linuxa tak naprawdę. Lubię Uubuntu i będę polecał. Dlatego, że jest proste. Wiele można wyklikać i idealnie nadaje się, żeby przekonać kogoś do linuxa właśnie. Nie neguję innych dystrybucji, są po prostu inne i nie wykluczam, że którejś z nich w przyszłości spróbuję. Martwi mnie tylko, że są rozłamy nie tylko wśród użytkowników linuxa, ale także wśród samych użytkowników Ubuntu. Jest to zwyczajnie chore i niezdrowe.
Odnoszę wrażenie, że wielu chce, aby linux był tajemniczy i nikt nie miał do niego dostępu za wyjątkiem kilku szamanów. Nie tędy droga.

  #26 05.01.2012 14:22

Warto dodać, że od niedawna rankingi Gemiusa nie uwzgledniają Linuksa jako takiego, a tylko systemy Uniksowe. Zapewne do tego grona należy OS X, bo osobnej podkategorii brak.

  #27 05.01.2012 14:22

Niestety autor nie wziął pod uwagę jakże ważnej sprawy - prostoty obsługi. Mogę zaproponować nowicjuszowi Fedorę albo Ubuntu. Jednak instalacja driverów do chociażby grafiki nvidia w Ubuntu jest banalna (instaluj), w Fedorze (dla nowicjusza) już niekoniecznie. Uważam, że jest to ważna dystrybucja - dla nowicjuszy. Jeśli ktoś chce się bawić - ma wybór. Oczywiście autor ma rację, pisząc, iż Canonical nie bierze udział aktywnego udziału w jądrze czy innych projektach.

btw. piszę z Windowsa, bo jestem w szkole

lucas__   13 #28 05.01.2012 14:30

@dhor
"Wkład w rozwój Linuksa to jedno, a sprawne poskładanie klocków linuksowych to drugie. Co wynika dla zwykłego usera, że Red Hat przoduje w rozwoju większości projektów? NIC."
Heh szkoda słów. Czy jądro które odpowiada za poprawną obsługę sprzętu to NIC, czy Network Manager który odpowiada za połączenie Internetowe to NIC i końcu czy GNOME, które jest jednym z filarów Ubuntu to NIC?
"Nie ma co się nadymać - Linux musi zyskać większą popularność, bo inaczej pies z kulawą łapą nie napisze dla tego systemu jakichś konkretnych programów użytkowych, nie wspominając o wparciu producentów sprzętu"
Zgadzam się. Linux musi zyskać na popularności, aby był poważnie traktowany, ale działania Ubuntu w żaden sposób się do tego nie przyczyniają co widać choćby po statystykach popularności systemów.
@digital walker jako off line
"Ale fak jest faktem promocja nagłaśnianie, i wypracowanie synonimu iż linux=ubunt a raczej ubunt=linux jest już jakimś plusem."
I jaki w tym plus? Puste hasła nie poparte działaniami, nie ważne jak piękne zawsze pozostaną niczym.
Fenomenem Linuksa jest to, że wiele firm pracuje wspólnie nad jednym projektem. Działania Ubuntu od 8 lat co nam dały? Rozłam w GNOME, popularność w granicach błędu statystycznego... czy jest sens wymieniać dalej.
@admat
"Jeżeli kiedyś będą większą firmą, a ich system będzie bardziej popularny, zapewne będą wprowadzać w Ubuntu coraz więcej swoich autorskich rozwiązań"
Takich jak Unity, które wprowadzają chaos i zamęt? Bez obrazy, to już wolę po 100 Windowsa.
"Ubuntu nie aspiruje do bycia jedną z wielu dystrybucji - tylko do bycia tą najbardziej rozpoznawalną, więc mają inne priorytety i jak ktoś wspomniał malutko pracowników."
400 osób pracujących nad jednym projektem w świecie Linuksa to ogromna liczba. Czy tak trudno zrozumieć, że wystarczyłoby 2-3 ludzi aby diametralnie zmienić oblicza niektórych z kluczowych elementów ekosystemu Linuksa.
@Mayron
"Podejrzewam, że gdyby nie Ubuntu to Linux by miał dużo niższy udział"
Nie wiem czy śmiać się czy płakać czytając takie komentarze. Z jednej człowiek podaje twarde fakty pokazujące, że Linuks już od kilkunastu lat znajduje się na granicy błędu statystycznego czy to z Ubuntu czy bez, a z drugiej zawsze znajdzie się lamer który je podważa nie podając ZADNYCH danych.
@sebt
Gdyby nie Ubuntu - wskaźnik popularności linuksa na wykresie Gemiusa nie oscylowałby na tym poziomie ; )
Patrzyłeś na wykres Gemiusa 0.5 - 0.7%? Jeśli nie, to spójrz jeszcze raz i wróć z powrotem.
@Frankfurterium
"Przyznam, że trochę nie rozumiem linuksowych ewangelizatorów (ogólnie bojowników o jakikolwiek system, ale tej podgrupy najbardziej). Czasem spoglądając na wywody takich, ma się wrażenie lektury credo jakiegoś nawiedzonego sekciarstwa. Bo to nie system, tylko styl życia."
Ja też nie rozumiem tych ubuntowych fanatyków ewangelizatorów, którzy nawiedzają rożne fora i portale zaśmiecając je swoimi komentarzami, szczególnie gdy ich wywody nie są poparte żadnymi argumentami. Także tu się zgadzamy
"Czy system naprawdę musi mieć jakąś wzniosłą filozofię? Koniecznie musi być oryginalny i coś wnosić? Nie może być po prostu dobrym programem użytkowym, nawet jeśli brakuje mu uduchowienia i, w przeciwieństwie do reszty, nie zbawia świata?"
Jak wyobrażasz sobie dostarczenie kompletnego, używalnego systemu bez wsparcia kluczowych elementów które ten system budują (kernel, serwer wyświetlania, środowisko graficzne)?
"Takie artykuły budują reputację linuksiarzy-fanatyków, z którymi normalnie się nie pogada, chyba że wyznaje się tę samą religię."
Nie wiem o jakich artykułach wspominasz, ale zapewne o takich, gdzie autor wypisuje co mu ślina na jęzor przyniesie bez podawania konkretnych danych? Całe szczęście, że tym przypadku autor zadał sobie trud zebrania informacji rozrzuconych po całym Internecie i złożeniu ich do kupy.
Najpierw piszesz...
"Userzy Windowsa to w sporej mierze tępaki, ale twardzi linuksiarze to, wbrew temu co sami głoszą, skamieniałe umysły. Kłótnie może i na wyższym poziomie niż te 'windowsowe', ale to wciąż obrzucanie się gównem"
a potem... "Linuksa sam używam na zmianę z Windowsem"
Zdrowa samokrytyka zawsze jest jak najbardziej wskazana, ale czy nie oceniasz się zbyt surowo?

Druedain   13 #29 05.01.2012 14:31

Problem nie polega na tym, że Ubuntu to nic nie warta dystrybucja, która mogła by nie istnieć, tylko to, że przy takim potencjale udało się wykonać tak niewiele pracy. Dystrybucje takie jak LMDE, OpenSuse, czy PCLOS pokazują, że zrobienie łatwej dystrybucji gotowej do użycia po włączeniu, będącej łatwą w użyciu dla przeciętnego użytkownika komputera trudne nie jest (celowo nie wspominam o Mincie, bo jednak Mint to Ubuntu w dużej mierze, za to LMDE to uproszczony w instalacji Debian, którego samemu sobie nie zainstalowałby mało kumaty użytkownik). Problemem jest to, że przy takich możliwościach można było zasoby przeznaczyć na rozwój nowych rzeczy, zamiast wynajdywania koła na nowo i psucia paczek. Marketing też nie jest mocną stroną, skoro w grupie ludzi nadal trudno jest znaleźć osobę wiedzącą czym jest Ubuntu.

Dlaczego pod wieloma względami Arch, czy Gentoo ma większy wpływ na rozwój całego ekosystemu? W tych dystrybucjach wiele paczek podchodzi bezpośrednio od twórców oprogramowania, więc można zgłaszać występujące błędy bezpośrednio tym twórcom. Są to dystrybucje raczej dla zapaleńców, zdecydowanie do użytku domowego, więc to, że nie wszystko zawsze działa jak powinno nie może dziwić. Dzięki temu błędów wyłapywaniu można później na stacji roboczej trzymać stabilną dystrybucję kilka lat bez obaw.

patryk9200   8 #30 05.01.2012 14:36

Zgadzam się z autorem, co dziwne, przez wszystkich tak opluwany i mieszany z błotem Microsoft który praktycznie nie ma z tego żadnych korzyści wnosi kilka razy więcej zmian niż Google które korzysta z jądra Linux w Androidzie. Jak dla mnie to absurd. Wychodzi na to, że ten Microsoft nie taki zły, i jednak wspomaga konkurencyjne rozwiązania, a nie tylko doi OpenSorce jak Google do własnych potrzeb.

Druedain   13 #31 05.01.2012 14:39

@patryk9200 W którejś z kolejnych wersji Linuksa ma wejść cała paczka sterowników wykorzystywanych w Androidzie.

Jeszcze a propos Marka Shuttlewortha przypomniała mi się książka Solaris…

lucas__   13 #32 05.01.2012 14:42

@command-dos
"Brednie do kwadratu"
Rzeczowy argument...
"Odpowiedź na pytanie, co z tego ma linux?
Nic, jak już napisałem we wpisie.
"Niespotykaną dotychczas rzeszę testerów, userów zgłaszających błędy, wskazujących na bugi. Linux zyskał na popularności i rozgłosie. Uzyskał status podobny do komputer=windows, tylko że linux=ubuntu, wciąż mało, nadal nic to nie znaczy?"
Huzach to gdzie te rzesze testerów, użytkowników i rozgłos. Ah to pewnie te 1-2%. Sukces, że szczęka opada.
@arthulus
"Ktoś specjalizuje się w jądrze a ktoś w wyglądzie co prawda Mark mógłby dołożyć cegiełkę ale myśle że są pod taką presją do kolejnego wydania że nie ma czasu."
I tak już od 8 lat....
"USA zakomunikowało że te państwa które używają Open Source systemów są ich wrogiem czyli wychodzi na to że ta łatwa "winda" jest maszynką do podsłuchiwania."
Ciekawa informacja, mogę prosić o linka?
@bartek46op
"Znowu o tym samym, znudzi wam się to kiedyś czy nie? :)"
Mógłbyś rozwinąć myśl czy tak wpadłeś z wizytą po sąsiedzku?

Druedain   13 #33 05.01.2012 14:47

Aaa i jeszcze jedno. MS ma konkretny cel w tym by rozwijać jądro Linuksa. Oni nie grzebią w losowo wybranych fragmentach kodu, tylko w tym, które są potrzebne by na Windowsie dało się wirtualizować GNU/Linuksa, co ma znaczenie komercyjne dla nich.

lucas__   13 #34 05.01.2012 14:47

@Druedain
"Problem nie polega na tym, że Ubuntu to nic nie warta dystrybucja"
Nie napisałem, że jest nic nie warta, tylko, że nic nie wnosi.
"Dystrybucje takie jak LMDE, OpenSuse, czy PCLOS pokazują, że zrobienie łatwej dystrybucji gotowej do użycia po włączeniu, będącej łatwą w użyciu dla przeciętnego użytkownika komputera trudne nie jest (celowo nie wspominam o Mincie, bo jednak Mint to Ubuntu w dużej mierze, za to LMDE to uproszczony w instalacji Debian, którego samemu sobie nie zainstalowałby mało kumaty użytkownik). Problemem jest to, że przy takich możliwościach można było zasoby przeznaczyć na rozwój nowych rzeczy, zamiast wynajdywania koła na nowo i psucia paczek. Marketing też nie jest mocną stroną, skoro w grupie ludzi nadal trudno jest znaleźć osobę wiedzącą czym jest Ubuntu."
Sam bym tego lepiej nie ujął

patryk9200   8 #35 05.01.2012 14:49

@Druedain tak, zgadza się tylko po jakim czasie i co to daje nam zwykłym użytkownikom? Ile użytkowników np. będzie instalowało Ubuntu czy inną dystrybucję Linux na telefonie z Androidem?
Kolejna sprawa, że wejdzie ale gdzieś czytałem, że jest to właśnie spowodowane zarzutami w kierunku Google jak by nie brał udziału w rozwoju Linux. W ostatecznym rozrachunku te sterowniki są mało warte, przydatność znikoma. Lepiej by było jak by naprawili błędy, luki i inne problemy w jądrze (w szczególności zarządzanie energią, na moim laptopie na Windows 7 mogę pracować do ~3,5h na baterii, na linux z nowym jądrem 3.0.1 mogę się zadowolić ledwo 1h).
Co prawda Microsoft rozwija w Linux głównie kod odpowiedzialny za wsparcie dla Hyper-V i dodaje wsparcie dla wirtualizacji ale jednak na tym mogą zwykli użytkownicy jak i firmy skorzystać. W wypadku sterowników google nie za bardzo ktoś na tym skorzysta.

Druedain   13 #36 05.01.2012 15:34

@lucas__ Zwracałem się do osób, które tak sądzą.
„Sam bym tego lepiej nie ujął” mów mi Tom Cruise ^^


@patryk9200
Ma to znaczenie ze względu na architekturę ARM, której obsługa wielu ludzi ucieszy, bo staje się ona popularna. W MS też to dostrzegli. Poza tym, odwracając sytuację, powiedz mi ilu ludzi będzie potrzebowało systemu plików, który obsłuży petabajty? To też jest rozwijane. Linux to przede wszystkim system skalowalny / serwerowy i wiele rzeczy jest na grzyba komuś kto chce odpalić Firefoksa. Udowodnij mi, że statystyki rozwoju Linuksa w ogóle wyglądałyby tak samo dla firm takich jak Intel, czy RedHat gdyby skupić się wyłącznie na korzyściach dla kogoś kto tego Firefoksa chce włączyć i na tym kończy pracę przy komputerze.

Jeśli Ci chodzi o zarządzanie energią to ja nie miałem z tym nigdy problemów – czas pracy na moim laptopie (teraz już 3-letnim) był podobny na Windowisie 7 i Ubuntu 10.04. Problem mają ludzie z prockami Sandy Bridge Intela i Google, za przeproszeniem, nie ma nic do poprawiania. Intel jest odpowiedzialny za kiepskie sterowniki, które ostatecznie nie trafiły do Linuksa i do Intela pretensje miej. http://www.h-online.com/open/features/Kernel-Comment-Untapped-power-saving-poten...

Skorzystają użytkownicy? Rozumiem, że w ZU w pierwszej kolejności odpala wirtualkę, a dopiero potem zastanawia się czy wejść na FB, czy zagrać w pasjansa…

patryk9200   8 #38 05.01.2012 15:55

@Druedain Wbrew pozorom, nawet wirtualzacja zwykłym użyszkonikom się przydaje. Przykład?
Np. w szkole kiedyś, zgodą nauczycielki przeprowadziłem 9h lekcji na temat linux. Zainstalowałem na wszystkich komputerach VirtualBox i przygotowany prze zemnie obraz dysku w domu skopiowałem na te wszystkie komputery. To zainteresowało pobieżnie kilka osób i o dziwo zaczęły z wirtualizacji korzystać np. do nauki linux, BSD, windows server itp. Z resztą z wirtualizacji korzystam np. na serwerze, dzięki maszynie wirtualnej, własnym adresom IP jestem w stanie postawić kilka serwerów wirtualnych na jednej maszynie wydajnej maszynie. Pozwala to naprawdę mocno ciąć koszty a na dodatek każdy system jest izolowany od reszty a migracja na inną maszynę to nie kwestia wielu dni przenoszenia plików i konfiguracji a tylko przeniesienie maszyny wirtualnej co przy internecie gigabitowym pozwala całkiem spore strony w kilka minut przegrać. Jeśli padnie serwer lub potrzebujesz większej mocy to w bardzo krótkim czasie i prawie bezboleśnie jesteś w stanie go zmienić. I tu Microsoft dodaje wartościowe elementy. Natomiast Google- nie dodaje wsparcia dla ARM tak de facto, bo ono już od dawna w Linux jest, a sterowniki zostaną w ułamku procenta instalacji linuxa wykorzystane.
Co do problemów z zarządzaniem energią. Może i jest to sprawa Intel-a ale czy ja powiedziałem, ze akurat tym musi się Google zająć? Jest wiele elementów które można by było poprawić które są wykorzystywane w Androidzie.
Co do systemu plików obsługujących petabajty. Co to ma do rzeczy?
Skorzystają nieliczni, jak np. właśnie Google. Nie chodzi o to, że źle robią dodając sterowniki dla ARM, chodzi o to, że mogli by zająć się palącymi problemami a nie tym co ktoś może kiedyś wykorzysta. Poprawienie zarządzania energią mogło by wydłużyć czas pracy smartfonów na baterii z Androidzie.

command-dos   17 #39 05.01.2012 16:08

Nie chce mi się dyskutować, bo każda (nawet najmniej popularna) dystrybucja coś wnosi: jakieś doświadczenia, próba rozwiązania różnych problemów związanych z wprowadzaniem dystrybucji, itp, a co dopiero taka dystrybucja, jak ubuntu. Wpis godny pożałowania, moim zdaniem, próba wywołania kolejnej wojny, tym razem ubuntu vs reszta linuksowego świata - po co? Co do rzeszy użytkowników, to: forum.ubuntu.pl Użytkownicy: 70055, ubuntuforums.org: Members: 1,520,433, Active Members: 47,918, dalej nie chce mi się szukać, po launchpadach i innych blogach związanych z tą dystrybucją. Ciekawe ile użytkowników w ogóle nie jest zarejestrowanych - taki zwyczajny projekcik hobbystyczny...
Społeczność linuksa podzieliła się na moich oczach! Kiedy zaczynałem przygodę z linuksem, a zaczynałem od debiana, użytkownicy wymieniali się doświadczeniami w użytkowaniu różnych dystrybucji, jedni pomagali pomóc drugim. Teraz widzę, że część "geeków" obowiązkowo musi zjechać wszystko co mainstreemowe, więc z założenia srubuntu jest do... bani, a użytkownik tej dystrybucji zapewne jest bucem, który myśli, że wszystkie rozumy pozjadał - gratuluję wpisu i tego, że w ogóle udało się tutaj mnie ściągnąć, ale nie mogłem się powstrzymać, aby dorzucić tu swoich 5ciu groszy. Generalnie cyfry, procenty, wykresy - sucha statystyka, jak na nudnawej odprawie u dyrektora. Statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi - nie potraficie zobaczyć mniej wymiernych korzyści istnienia tej dystrybucji - eot

invader92   5 #40 05.01.2012 16:22

Nazywanie ubuntu nic nie wnoszącą dystrybucją to gruba przesada. Gdyby nie ten projekt, wielu nadal by Linuksa na oczy nie widziało. Ubutnu zafundowało Linuksowi nagły wzrost na wartości wśród użytkownikó nieserwerowych. Sam przyznam, że pewnie gdyby nie Ubutnu, linuksa zobaczyłbym dopiero na uczelni.

Jak Ubuntu zdobywało coraz to wyższe miejsca w rankingu Distowatch, to wszyscy zaznajomieni szczerzyli zęby z zachwytu, że w końcu jakaś dystrybucja trafiła pod strzechy, a teraz nagle zapominacie o całym tym wkładzie? Samo z siebie się nie zrobiło, niestety.

patryk9200   8 #41 05.01.2012 16:45

@lucas__ no to wsadziłeś kij w mrowisko. Gratuluję ponad 140 komentarzy :D

Druedain   13 #42 05.01.2012 17:06

@patryk9200 Najpierw zastanów się co chcesz mi udowodnić, a dopiero potem się rozpisuj. Zacznijmy od tego, że ty NIE jesteś ZU, dla którego osiągnięciem jest stworzenie w Wordzie dokumentu formatując tekst z wykorzystaniem spacji. Serwery? No tak… Bardzo powszechna czynność. Piszesz o administracji serwera! ZU raczej nie administrują serwera!

„Może i jest to sprawa Intel-a ale czy ja powiedziałem, ze akurat tym musi się Google zająć?” Tak, pisałeś, np. tutaj:
„Kolejna sprawa, że wejdzie ale gdzieś czytałem, że jest to właśnie spowodowane zarzutami w kierunku Google jak by nie brał udziału w rozwoju Linux. W ostatecznym rozrachunku te sterowniki są mało warte, przydatność znikoma. Lepiej by było jak by naprawili błędy, luki i inne problemy w jądrze (w szczególności zarządzanie energią, na moim laptopie na Windows 7 mogę pracować do ~3,5h na baterii, na linux z nowym jądrem 3.0.1 mogę się zadowolić ledwo 1h).”

„Co do systemu plików obsługujących petabajty. Co to ma do rzeczy?” A to ma do rzeczy, że krytykujesz Google z dodawanie bezwartościowych rzeczy, kiedy inne firmy rozwijające komponenty Linuksa takie właśnie możliwości udostępniają (rozwijając systemy plików).

Druedain   13 #43 05.01.2012 17:15

@command-dos Wysnuwasz zbyt daleko idące wnioski. Jeśli ktoś mnie spyta czy polecę mu Ubuntu, to jeśli będę widział, że tej osobie to wystarczy, chętnie jej polecę, zainstaluję i nawet zaoferuję pomoc na przyszłość. Jeśli zaś ktoś będzie pytał o wkład Canonical w rozwój GNU/Linuksa, o dbałość o najwyższe standardy jakościowe i moralne, to nie będę opowiadał bajek, że „Canonical FTW!”.

Poza tym jesteś niesprawiedliwy. Nie ma podziały na złych nerdów i biednych Ubunciaków. Nie raz już czytałem jak to ktoś opowiadał o cukierkowym Ubuntu i jak beton reagował na argumentu skłaniające ku bardziej obiektywnym opiniom. Użytkownikami GNU/Linuksa są tacy samy ludzie jakich spotyka się w sklepie za rogiem i tak samo jak tam, tutaj też znajdziesz poczciwych, cierpliwych i pomocnych, jak i ludzi z kompleksami, wszystko widzącymi w ciemnych barwach, bezsensownie się wywyższających.

_qaz7   6 #44 05.01.2012 18:04

@lucas__
Z tego co widać, Google też niewiele wnosi do rozwoju Linuxa, ale Androida masz, prawda ?

Druedain   13 #45 05.01.2012 18:26

Błąd. Android jest jednym z najpopularniejszych systemów na smartfony. Jak nie rozwój techniczny to marketingowy i to im się udało.

_qaz7   6 #46 05.01.2012 18:40

@Druedain - odniosłem się tylko do tabelek - Google niewiele wnosi do rozwoju jądra czy x.org-a

lucas__   13 #47 05.01.2012 18:52

@arthulus
To nic innego jak próba lobbowania przez organizacje zrzeszone w International Intellectual Property Alliance, takie MPAA i RIAA, ich chorego pojęcia praw autorskich czyli nic nowego w USA
@command-dos
'Wpis godny pożałowania, moim zdaniem, próba wywołania kolejnej wojny, tym razem ubuntu vs reszta linuksowego świata - po co?'
Gdybym chciał wywołać wojnę to wkleiłbym kilka durnych grafik i napisał pól strony oklepanych banałów, a nie zadawał sobie trud udokumentowania każdego przykładu wraz ze stosownymi linkami.
"Co do rzeszy użytkowników, to: forum.ubuntu.pl Użytkownicy: 70055, ubuntuforums.org: Members: 1,520,433, Active Members: 47,918,"
To, że Ubuntu jest prawdopodobnie najpopularniejszą dystrybucją napisałem w 3 zdaniu tego wpisu. Czyżby użytkownicy tej dystrybucji częściej zgłaszali błędy niż pozostali.
"Społeczność linuksa podzieliła się na moich oczach! Kiedy zaczynałem przygodę z linuksem, a zaczynałem od debiana, użytkownicy wymieniali się doświadczeniami w użytkowaniu różnych dystrybucji, jedni pomagali pomóc drugim."
Ciekawe kto do tego doprowadził, wystarczy poczytać komentarze zwolenników GNOME Shell vs Unity na OMG Ubuntu, żeby znaleźć odpowiedź.
@invader92
"Nazywanie ubuntu nic nie wnoszącą dystrybucją to gruba przesada. Gdyby nie ten projekt, wielu nadal by Linuksa na oczy nie widziało."
Jakieś konkrety?
"Ubutnu zafundowało Linuksowi nagły wzrost na wartości wśród użytkownikó nieserwerowych. Sam przyznam, że pewnie gdyby nie Ubutnu, linuksa zobaczyłbym dopiero na uczelni."
Gdybym poprzestał na ubuntu 7.04 to teraz bym siedział na Windowsie.
"Jak Ubuntu zdobywało coraz to wyższe miejsca w rankingu Distowatch, to wszyscy zaznajomieni szczerzyli zęby z zachwytu, że w końcu jakaś dystrybucja trafiła pod strzechy, a teraz nagle zapominacie o całym tym wkładzie?"
Pierwsze wydanie Ubuntu było w 2004 raku, a już rok później znalazło się na 1 miejscu rankingu distrowatch. To tylko dowodzi jak niewiele trzeba wysiłku aby tam trafić.
@_qaz7
Google i android to temat na oddzielny wpis.

dhor   8 #48 05.01.2012 19:12

@lucas__

Przez 14 - 18 lat Linux miał społeczność, która emocjonowała się coraz to kolejnymi usprawnieniami w kernelu, czy też tym, że ktoś za pomocą inżynierii wstecznej wdrożył sterownik do jakiegoś urządzenia. Owszem, były i są to rzeczy arcyważne, tyle... Że świat przyśpieszył. Gdyby nie kilka dystrybucji (w tym Ubuntu) które postawiły na pokazanie Linuksa użytkownikowi, dalej bawiłby nas historie geeków, o tym jak skompilować moduł, by obsługiwał kartę sieciową XXX2, której obsługa różni się od XXX1 dodaniem dwóch parametrów w źródłach modułu.

Siłą napędową i życiową systemu jest społeczność - ale nie tylko ta techniczna, ale i tak, która za pomocą systemu wykonuje konkretne prace. Jeżeli odrzucamy Ubuntu z całym jest prostackim podejściem do tematu desktopu, odrzucamy też kilka tysięcy użytkowników, którzy właśnie dzięki tej dystrybucji zaczęli na niej obrabiać grafikę/zdjęcia, montować materiał video, pisać teksty, itp. itd. Czyli po prostu używać go do codziennej pracy, a nie tylko wyliczać na grupie dyskusyjnej kolejność patchy aplikowanych na jakieś ważne części składowe kernela. Dzięki komuś, kto zaczął mieć wymagania wobec systemu, ktoś inny miał motywację, by stworzyć programy z GUI do konkretnych zadań nie-serwerowych. Bez społeczności 'użytkowej' Linux zostałby zamknięty w rezerwacie klimatyzowanych serwerowni, gdzie raz na miesiąc ktoś by zerknął, czy się wentylacja nie zapchała. Najzwyczajniej szkoda takiego potencjału, żeby nie zaistniał na desktopie szerszej grupy ludzi (nawet tych bez wiedzy o tty, ssh i Apache).

  #49 05.01.2012 19:40

@dhor | 05.01.2012 12:05 :
Nie masz racji. Była Mandriva, OpenSUSE, itd.

_qaz7   6 #50 05.01.2012 19:44

zachęcam do popełnienia takiego wpisu w wolnej chwili.

mgr.inz.Player   5 #51 05.01.2012 19:44

Najbardziej mnie rozwala to myślenie:
"mniej niż parę procent, to znaczy, że marginalny, nieznaczący"

Hmm, ale policzmy, ile to jest parę % z kilku miliardów użytkowników na świecie? Zakładając, że użytkowników linucha jest dokładnie 1%, to wyjdzie nam kilkadziesiąt milionów użytkowników. I co? Margines? Oczywiście, że nie!

A teraz bardziej lokalnie. W Polsce jest nas 38 milionów ludzi. Przypuśćmy, że 25'000'000 z nich ma dostęp do komputera (uczelnia, banki, czytelnie, itd.). Według tej uproszczonej statystyki 250 tysięcy ludzi w Polsce w jakiś sposób korzysta z GNU/Linux.

tfl   8 #52 05.01.2012 19:49

Rewelacyjny wpis. Gdzie mozna zglaszac blogi do najlepszych w miesiacu?

kwpolska   5 #53 05.01.2012 20:30

> Jedynie nieliczne dystrybucje, takie jak np. Arch zdecydowały się na dostarczenie pakietów instalacyjnych.

nie arch. wiesz co to jest PPA w ubuntu? to tym samym jest AUR. repo utrzymywanym przez uzytkownikow, w ktorym moze byc wszystko. w-s-z-y-s-t-k-o.

kwpolska   5 #54 05.01.2012 20:33

I kolejna nieprawdziwa informacja:

> Dla pocieszenia, według danych z http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp liczba użytkowników podskoczyła w ciągu 8 lat (od 2004 roku) z 3% do 5%. Te 2 procent to zapewne wynik nieprzerwanych starań Marka i spółki.

po pierwsze, http://w3fools.com . Po drugie, to są statystyki odwiedzin na stronach TYCH IDIOTÓW, a czytelnicy złych kursów html/css/... to chyba nie jest zbyt reprezentatywna grupa...

tfl   8 #55 05.01.2012 20:59

@kwpolska

Czy pasazerowie pewnego rodzaju komunikacji zbiorowej sa reprezentatywna grupa? Jesli tak, to zgodnie ze statystykami, do ktorych mam dostep, ich ilosc rowniez powiekszyla sie nieznancznie od 2007 roku, ale ich odsetek oscyluje w okolicach 1%. Chcesz zgadnac dlaczego?

SnajperskY   4 #56 05.01.2012 21:57

Fajny wpis. Przemyślany, konkretny, poparty statystykami oraz źródłami. Bełkoczących blogerów próbujących sprzedać swoje "widzimisie" pod postacią faktów nie brakuje. A dodatkowo po lekturze naklepanego na kolanie "[Python] cz.4 | Podstawy podstaw, Typy danych", aż słyszałem tutaj odgłos młota bijącego o kowadło.

Ostatnio prowadziłem, w swoim gronie, dyskusję na temat kierunku obranego przez Ubuntu. Jako, że używam tej dystrybucji w pracy od kilku dobrych lat, mam swój pogląd na ten temat. Niestety nie wierzę, że Mark jest w stanie wynieść swój produkt na wyżyny i powalczyć z Windows 8, czy tym bardziej z OS X. Generalnie poza odświeżonymi pakietami i ciągłymi zmianami domyślnych aplikacji nie widzę zdecydowanych kroków na przód.

Wręcz przeciwnie. Proste, aczkolwiek irytujące problemy, czy niedociągnięcia nadal są "dziedziczone" przez kolejne wydania. Markowi mógłbym polecić zakup MacBook Air z OS X Lion. Stać go ;) Na pewno odnajdzie inspirację i zrozumie jak powinien wyglądać system na biurko.

Ubuntu 12.04 to LTS, stąd nie ma co liczyć na przełom. Distrowatch już dał klapsa Markowi, wynosząc Mint'a na prowadzenie.

SnajperskY   4 #57 05.01.2012 22:00

Aha, Unity na pewno nie uważam za przełom, raczej strzał w kolano, który na dobre grzebie szansę na lżejsze Ubuntu w przyszłości.

mgr.inz.Player   5 #58 05.01.2012 22:23

@SnajperskY, czemu w kolano? A nie w stopę? :-)

DannyPL   5 #59 05.01.2012 23:21

@RaveStar
"Gdyby nie Canonical, to do dziś linuksowcy pracowaliby w konsoli na nakładce MC i uruchamiali X-y by się przez chwilę pojarać kolorkami."

http://www.youtube.com/watch?v=XZxzJGgox_E

lucas__   13 #60 05.01.2012 23:24

@dhor
Użytkownicy są ważni, ale nawet jeśli będą ich tysiące może to nie mieć żadnego znaczenia. Weźmy dla przykładu GIMPa, który mimo iż jedyną sensowną darmową alternatywą dla Photoshopa boryka się z problemem barku deweloperów.
@mgr.inz.Player
A teraz porównaj to sobie do liczby użytkowników np. Windowsa...
@kwpolska
Specjalnie dla ciebie dodałem "społeczność"
@sebt
Te przypuszczenia to na podstawie jakiejś ekstrapolacji trendu z lat wcześniejszych, czy tak sobie wywróżyłeś ze szklanej kuli ;)
@RaveStar
"Wg mnie Ubuntu najbardziej przyczynił się do popularyzacji Linuksa. Koniec, kropka, (.)."
W jakimś mierzalnym sensie?
"To dzięki Unity powstały takie środowiska jak Gnome Shell."
Było odwrotnie, patrz moje wpisy z września

KyRol   17 #61 06.01.2012 01:35

@lucas__:

Sam używam Ubuntu i paradoksalnie się cieszę z takiej sytuacji. Dlaczego? Było, nie było Ubuntu to distro o którym się mówi, że jest przystępne czy bardzo popularne. Nie mnie osądzać tu stan faktyczny, jednak należy sobie zadać kilka pytań pt. co by było gdyby.

1. Co by było gdyby Canonical dopisywało by kod, który miałby w interesie dalszą populryzację i wyłączne dobro Ubuntu?
2. Co by było gdyby wynalazków takich jak Unity powstało by więcej?

Moim zdaniem Open Source nie potrzebuje kogoś na wzór Billa G. w swoim środowisku. Puki Ubuntu jest popularne a Canonical ma mały w to wszystko wkład, moim zdaniem - tym lepiej. Moim zdaniem taki koderski "spam" nikomu nie jest potrzebny, nawet dzieląc się nim, no sorry - taki kod wniósł by mało komu pożytek. Już lepiej aby takie Ubuntu propagowało/wykorzystywało nowoczesne, mało popularne i ciekawe projekty - z tego pożytek jest większy, bo chociaż pewne projekty będą nadal rozwijane za sprawą popularności, którą to Ubuntu jest w stanie przysporzyć.

KyRol   17 #62 06.01.2012 01:39

sorry za powtórzenia i fatalną składnię, jest późno a nie chciałem aby myśli mi "wywiało"

  #63 06.01.2012 10:12

@RaveStar
ale jestes typowym fanatykiem, moze wez poczytaj kiedy zaczeto robic i jak rozwijalo sie Gnome Shell a pozniej popatrz kiedy powstal unity i na czyjej pracy i pomyslach bazowal.
Odnosze dziwne wrazenie ze ubuntu przypisuje sie prace i pomysly innych osob (polecam czytac czesciej grupy dyskusyjne niz forum ubuntu)

Co do wpisu, swietny, brakuje tylko wspomnienia o tym jak cononcial sukcesywnie dzieli spoleczenstwo (choc z drugiej strony oddzielenie ludzi, o minimalnym pojeciu o linuksie, ktorzy potrafia jedynie wyzywac innych od "talibow" jest dosc dobrym posunieciem) i jak to wplywa np na szybkosc zglaszania bledow do developerow tworzacych aplikacje (nie paczki a kod aplikacji)

Viperoo   7 #64 06.01.2012 11:06

"Jedno jest pewne. Ubuntu to jedyna dystrybucja dla zwykłych ludzi wspierana przez prywatny biznes. Bez tego ni rusz. Community jak od 20 lat nic nie zrobiło tak i dziś ani jutro nic nie podziała. Jedyne co community może zrobic to napisać aplikację typu stoper, która obciąża procek w 100%. Dostępne w Software Center Ubuntu. ;)"
A openSUSE Novella ?
Jeśli się mylę popraw mnie.
" Ileż to było lamentu i płaczu wśród talibów, kiedy pojawiło sie Unity. Teraz już cisza. Talib jeden z drugim wziął się do roboty i zrobił Gnome Shell."
Jak pamiętam GS powstawało wcześniej od Unity, GS skopiowało od unity tylko pasek boczny.
http://www.youtube.com/watch?v=lQUuH2dIFHM
http://www.youtube.com/watch?v=6pp6zoYiuog
http://www.youtube.com/watch?v=2MkBSF4I5lw

Druedain   13 #65 06.01.2012 13:35

RaveStar z rana jak śmietana xD

Druedain   13 #66 06.01.2012 13:46

A tak żeby jeszcze mity obalić co do super społeczności na forach. Na forach wiele miejsca zajmuje rozwiązywanie problemów… No cóż, pod tym względem społeczność takiego Archa jest pewnie ze 100 razy mniejsza, ale z doświadczenia wiem, że użyteczność rad jest odwrotnie proporcjonalna. Już nie raz widziałem jakiś temat, który się ciągnął 50 stron (zarzuciłbym chętnie odnośnikiem, a tak pozostaje mi tylko dodać, że to był np. wątek o kernel panic! i po 50 stronach większość to było zgadywanie lub nic nie znaczące komentarze zaś sam problem ostatecznie nie był rozwiązany, innym razem trafiam na wpis gdzie ktoś od trzech lat nie doczekał się pomocy i tak się ciągnie temat jak co pół roku ktoś go podbija). Poza tym jak tutaj się dziwić, że tyle błędów ludzie zgłaszają, skoro w takim Archu np. paczki KDE są takie jakie zrobili twórcy KDE, a w Kubuntu to samo KDE ma dziurę na dziurze, bo są jakieś zmiany tylko dla Ubuntu… Z resztą nie ja jeden o tym piszę, gdziekolwiek nie pojawi się temat Kubuntu połowa osób zarzeka się, że Kubuntu jest idealne, a druga połowa mówi, że ma potencjał, że KDE jest dojrzałe, ale w praktyce na Kubuntu jest to fatalnie skonfigurowane i zmiany powodują pojawianie się masy błędów, co nie ma miejsca w innych dystrybucjach, jak np. OpenSuse, czy PCLOS. O ile inne dystrybucje na Ubuntu oparte mają prawo być niedorobionymi, o tyle Kubuntu to oficjalny produkt Canonical i to jest wstyd, że tak wygląda sprawa.

Druedain   13 #67 06.01.2012 13:55

@RaveStar Całe szczęście, że dysponujesz wynikami badań potwierdzających te tezy i zaraz nam je przedstawisz :>

lucas__   13 #68 06.01.2012 15:14

@kyrol
Paradoksalnie póki ubuntu nie mieszało się w sprawy których nie rozumie (aka spór z GNOME) to w zasadzie trudno by mu było cokolwiek zarzucić poza bierną postawą. Teraz ma na swoim koncie rozłam w jednym z najpopularniejszych środowisk graficznych.
@RaveStar
Bzdury, które wypisujesz wołają o pomstę do nieba. Wiesz ilu użytkowników używa domyślnego środowiska graficznego w Ubuntu? http://www.omgubuntu.co.uk/2011/11/poll-result-15800-votes-cast-unity-named-most.../
46.78% (unity)
28.42% (GS)
Innymi słowy, (gdybyś nie załapał) ponad połowa użytkowników po ściągnięciu Ubuntu z Unity, instaluje na nim inne środowisko graficzne.
"Niestety świat idzie w stronę interfejsów ułatwiających i umilających życie (nawet stanowiącyh dekorację pomieszczenia), a nie w stronę wygody programisty"
W końcu po latach otępienia i życia w ciemności goście od Unity i GNOME Shell to załapali. Coś co dla ciebie jako użytkownika jest supereextramadafucka interfejsem, dla nas użytkowników KDE jest standardem od kilku lat.
"Dzięki Unity mogę przyszpanować:"
Chcesz przyszpanować, używaj KDE, które nawet przy domyślnym temacie wygląda 100 razy lepiej niż Ubuntu z Unity.

  #69 06.01.2012 16:43

„[Launchpad] nie zdobył zbyt dużej popularności i jest wykorzystywany niemal wyłącznie przez Canonical.”
Ta? Ciekawe.

Swoją drogą, ciekawe jak to się ma do
„(…) a nie zadawał sobie trud udokumentowania każdego przykładu wraz ze stosownymi linkami.”.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #70 06.01.2012 17:15

RaveStar
Odstaw narkotyki/dopalacze bo nie wierze by ktoś pisał to będąc w pełni sił umysłowych.

"...To nie Mint ani Debian, Fedora, czy Suseł jest motorem innowacji. One tylko kopiują z Ubuntu...."
Tia ... Synaptic, XGL, AIGLX, Compiz czy Beryl i wiele wiele innych na pewno tworzyli ludzie z Ubuntu Buhahahahahahaha ...
Oprócz kontrowersyjnego UNITY jest NIEWIELE projektów które udostępnili developerzy ubuntu. Aplikacji od Novella, Red Hata/Fedory czy innych można mnożyć na pęczki. I spróbuj merytorycznie udowodnić że jest inaczej.

Napiszę w stylu RaveStar
[SZYDERA ON]Od zawsze używałem KDE (od 2006 roku) i dla mnie jest bajecznie proste a skoro ktoś nie daje sobie rady z prostym KDE to pozostaje nam tylko zastanowić się nad jego poziomem umysłowym. Pewnie jest talibem, eskimosem lub marsjaninem i nie rozumie potęgi mojego środowiska graficznego[SZYDERA OFF]

Oczywiście nie każdy musi używać KDE, szanuję i rozumiem tych którzy inaczej wybrali. To ich komputery i ich wybór. Każdy z nasz ma swoje preferencje ale jaki niski poziom musi mieć osoba, która deprecjonuje innych kierując się swoimi irracjonalnymi uprzedzeniami. Ja używam KDE ale mam przyjaciół którzy używają GNOME i to nie jest jakikolwiek powód by komukolwiek coś przymawiać.
Dla mnie swoimi miałkimi i całkowicie oderwanymi od rzeczywistości komentarzami, RaveStar niebezpiecznie zbliża się do postawy trolla.
http://img34.imageshack.us/img34/7849/trollwebn.jpg

Druedain   13 #71 06.01.2012 17:43

@lucas__ Rzecz gustu. Dla mnie Oxygen jest super ale domyślna paleta kolorów jest najgorszą rzeczą jaką według mnie można było zrobić temu interfejsowi. Poza tym przez chwilę wahałem czy nie pójść w stronę twierdzenia, że w odróżnieniu od KDE, Gnome od wielu lat jest dużo bardziej stabilny, ale jak zobaczyłem ostatnio co się dzieje u kumpla na Ubuntu 10.04, zwątpiłem. Niemniej KDE na pewno miałoby lepszą prasę gdyby nie trzeba było tak długo czekać na wersję praktycznie stabilną, a nie tylko teoretycznie.

Kintoki   6 #72 06.01.2012 19:12

Co do wyglądu KDE to dla mnie styl oxygen jest ohydny i już bardziej odpowiada mi ten z ubuntu. Pierwszą rzeczą jaką robię pod kde(moje główne środowisko) to zmieniam styl na taki który nie wywołuje u mnie odruchów wymiotnych.
Do widgetów plazmy za to nie mam zastrzeżeń :)

  #73 06.01.2012 19:34

Jeżeli komuś nie podoba się Unity czy GNOME Shell to polecam spróbować Xubuntu 11.10 które jest oparte na środowisku graficznym XFCE.

  #74 06.01.2012 20:22

Ravestar, zupę z lewej miałeś podawaną?

lucas__   13 #75 06.01.2012 21:17

@RaveStar
http://www.dobreprogramy.pl/lucas__/Tajniki-KDE-Pulpit,29429.html
Gdybyś nie był tak zamknięty w kręgu własnych wydumanych urojeń, to dostrzegłbyś, że tradycyjny pulpit z KDE to tylko jeden z kilku dostępnych układów, między którymi możesz się bez problemu przełączać. Radzę się dokształcić, a dopiero potem rozpoczynać dyskusję.

Wiesz czemu deweloperzy wrzucili panel w Unity na lewą stronę? Nie wiesz to sam zobacz http://www.webupd8.org/2011/10/how-to-move-unity-launcher-to-bottom-of.html I co widzisz? Jeśli tak ma wyglądać rewolucyjne środowisko na siłę, to już wole moje windowsowe KDE.

"Skupiono by się na dodawaniu funkcji i szlifowaniu wydajności a nie gonieniem Windowsa."

Dobry żart. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, iż Unity jest wtyczką do Compiza? Tak, to poczytaj co pisze o swoim projekcie główny deweloper.
http://smspillaz.wordpress.com/2011/12/25/apology-2/
"Despite my best efforts, stability has gotten worse, and I feel as though I can’t even get the simplest things right for the project anymore."

KyRol   17 #76 06.01.2012 21:40

@lucas__:

Nie mniej sytuacja nie jest tragiczna. Przy takiej popularności jaką ma Ubuntu, Canonical nie zaszkodziło społeczności zbyt wiele. Myślę, że nie możemy mówić o tragedii puki zmiany czy modyfikacje są wprowadzane wyłącznie w Ubuntu, a kod pewnych wspólnych projektów (w których Canonical mogłoby wziąć udział, a nie bierze) nie "cierpi" na rozwiązaniach Canoical-owskich (po prostu kod nie jest tworzony z egocentryczną myślą o ?buntu). Myślę, że skala zjawiska, o której piszesz na chwilę jest marginalna.

Poza tym dzięki takim projektom jak m.in Mint środowisko Ubuntu jakoby "naturalnie" jest w stanie się "rozfragmentować". W przeciwieństwie do przeciętnego usera windows, przeciętni użytkownicy ?buntu mają większą bądź mniejszą świadomość tego, że niewygodne rozwiązania można zastąpić czymś innym.

Rozwój takiej sytuacji raczej powinien mobilizować Canonical do działań na korzyść ich własnej dystrybucji. Tutaj za przykład może posłużyć Unity - Canoical je stworzyło i wręcz narzuciło jako domyślny interfejs w Ubuntu, nie można wybrać Gnome 3 np. przy instalacji lub w sesji live aby to środowisko mieć "out of the box". Taki a nie inny ruch ze strony Canonical można raczej opisać jako strzał w stopę a nie w dziesiątkę. Społeczność masowo ruszyła za alternatywnymi dystrybucjami bądź rozwiązaniami.

W tym wszystkim najwięcej zyskują użytkownicy - mogą spróbować innych dystrybucji czy środowisk graficznych, jest to szansa dla nich na to, aby mogli się przekonać, że świat Open Source nie kończy się na ?buntu.

  #77 06.01.2012 22:18

Developerzy Unity doszli do wniosku by pozostawić użytkownikowi minimum wyboru. Tak, by przyzwyczaił się do nowego wyglądu

Nowy wygląd da się zmienić

jak jest miejsce na pulpicie to go nie pokazuje.

Z tego co wiem, to w Unity pokazuje jak jest miejsce

Fervi

lucas__   13 #78 06.01.2012 22:23

RaveStar
"Nawet Win95 wygląda przy tym lepiej. "
To nie wymaga dalszego komentarza...
http://kde-look.org/content/show.php/Icon+Tasks?content=144808 jeden człowiek stworzył odpowiednik panelu z Unity w ciągu... kilku miesięcy. Coś co kilkunastu deweloperom twojego środowiska graficznego zajęło... 2 lata? A najlepsze jest to, że sam plasmoid i większość zmian trafi do KDE 4.8.
"Ten cytat, który podałeś jest pisany w czasie wzmożonych prac nad Unity"
"Over the past few years, I have promised a new direction for the compiz project. I promised that with the new backing we’d see a revival in development, and increased stability.

I have failed.

I have failed the compiz community.

I have failed the Ubuntu community.

I have failed the previous maintainers."

Zdanie klucz "Over the past few years"
Co do samego wpisu, żeby nie było uważam, że compiz to kawał świetnego projektu, ale jak widać sam deweloper uważa inaczej.
"Tu jest bardziej wiarygodne i świeższe źródło:
http://www.markshuttleworth.com/archives/938"
Dotyczące czego? Że ubuntu wprowadzi system zautomatyzowanych testów swojego projektu. Czytasz w ogóle co podajesz?

Druedain   13 #79 06.01.2012 22:49

@lucas__ Daj sobie spokój, wstydu oszczędź. RaveStar miota Tobą jak szatan, bo jest trollem, a ty nie i całość wyglądać zaczyna żałośnie, mimo że trudno się z Tobą nie zgodzić.

Ja stąd idę, papatki :*

lucas__   13 #80 06.01.2012 22:56

@Druedain
Masz rację, niestety do niektórych lamerów nie idzie dotrzeć...

DannyPL   5 #81 07.01.2012 08:57

@RaveStar
"Następna sprawa to fakt, że KDE ani Gnome nie nadaje się na urz. mobilne. Wygląd tych środowisk i funkcjonalność, to jakaś abstrakcyjna amatorska chińszczyzna."

Ubuntu z Gnome Shell na tablecie - http://www.youtube.com/watch?v=QB5TozukVV4
O Plasma Active One pisał lucas. Możesz poczytać i pooglądać.

"Co np. z tego, że Shell to posiada jakiś tam wygląd na desktopie, skoro nie posiada aprobaty samego LT."

Od kiedy Linus Torvalds jest wyrocznią w sprawie środowiska graficznego? Z tego co wiem to przesiadł się na XFCE, a nie na Unity. BTW, ty naprawdę nie dostrzegasz podobieństwa między Gnome Shell i Unity?

"Co do popularyzacji Linuksa: Jeżeli będą istnieć talibowie plujący i kalający własne gniazdo (piszę o tych plujący na innowacje - m in. autorzy takich wpisów), to żeby skały ściskały nic się nie da zrobić, a M$ ma FUD za free."

To samo się tyczy Ciebie. Chociażby tutaj: "LOL-Debiana? Win-Minta? Czy może Sam-Skompiluj-Se-Jądra-Fedorę? Oh wait, zapomiałem o Zaraz-mnie-kupi-MS-SUSE To są systemy korporacyjne. Ich użyteczność na PC w domu jest co najmniej dyskusyjna. O pomocy w razie W nie wspominając. "

I kto tu jest talibem siejącym FUD?

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #82 07.01.2012 15:28

RaveStar

Przyznaj,że jesteś hejterem. ;)

To Unity jest równie funkcjonalne jak Windows 3.11 :) Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem a wszystko widzisz jednowymiarowo, jak każdy wyznawca srubuntu. Nie potrafisz zaakceptować że ktoś może dokonać innego wyboru niż Ty.
Ilością bzdur w jednym zdaniu , przeganiasz naszych polityków z Wiejskiej.

Proponuję by pominąć w czytaniu komentarze RaveStar bo to taki sam troll jak Nazir50, MSFT czy Buzdygan ...

marcinz   1 #83 07.01.2012 19:18

@RaveStar
Tak czytam twoje wypowiedzi i nasuwa mi się jedno porównanie twojej osoby: Moher i Fanatyk Ubuntu.

Miałem ochotę Ci odpowiedzieć na twoje zaczepki, ale dam sobie spokój. Choć porównanie dwóch produktów M$ 3.11 i 7 to mistrzostwo świata. Tak samo jak wmawianie, że to inni kradną od Ubuntu....
Same paczki Ubuntu bazują na Debianie a nie Debian na Ubuntu.
Unity powstało jak już ci pisano po pojawieniu się GS. Ale co ja będę się rozpisywał i tak wiele dano Ci dowodów, że jesteś w błędzie ze swoimi tezami. Dla mnie kto jakiego środowiska używa jest mało znaczące do czasu jak dana osoba mnie nie obraża. Mam wielu przyjaciół co używają Ubuntu i są to normalni przyzwoici ludzie a nie tak jak ty.
Do tego poziom twoich wypowiedzi i przytaczane "źródła" są bardzo wiarygodne. Tak jak zmiana umiejscowienia znacznika zamknięcia okna na lewą stronę jako rewolucję w unity ubuntu jest godne do ustanowienia świętem narodowym. Aż jestem dumny, iż używam dystrybucji jakich nie lubisz i nienawidzisz SUSE oraz Fedora/Red Hat mające więcej włożonych w rozwój linuksa niż Canonical. Ciekawi mnie ile wkłada w rozwój tak przydatnej rzeczy jak LibreOffcie Canonical do tego co przekazuje Novell.

No nic koniec karmienia trolla pora poczekać na odpowiedź.....

  #84 07.01.2012 20:34

Jestem szarym użytkownikiem. Wychowałem się bez komputera, mam go od 2008 roku i do tego cały czas pracowałem na Windows. Od maja używam GNU/Linux i mam teraz Fedorę (z KDE). KDE i Fedora są tak proste jak futerał na cepa, od razu się w tym odnalazłem. Ani razu nie trza włączać zadnego terminala, trzeba se jeno dociągnąć kodeki z repozytorium. Jak to zrobić można znaleźć w Google lub na stronie Fedory. Jak ktoś nie umie dodawać kodeków do systemu to tym gorzej, bo nie doda też innych dodatkowych programów, więc można założyć, że użytkownik GNU/Linux musi umieć obsługę repozytoriów w podstawowym stopniu. Ale zawsze w razie czego jest Mint, tam kodeki są od razu. Przeżyłem Ubuntu i zasmakowałem Unity na samym początku życia z GNU/Linux. Była to wersja 11.04. Zmieniłem interfejs na zwykłe GNOME, ale jak się dowiedziałem, że Canonical bedzie dawał tylko Unity do Ubuntu, to zmieniłem na Mandrivę, potem była Fedora, aż do teraz. GNOME 3 też mnie przeraża. To wszystko jest przekombinowane i przypomina ajpady i inne dziwactwa, a ja uważam, że takie urządzenia mają wątpliwą przydatność.

dhor   8 #85 07.01.2012 21:30

To jest przerażające, jakiego wy języka używacie...

To nie fragmentacja dystrybucji Linuksa jest problemem, tylko brak tolerancji wśród jego użytkowników...

rysic   7 #86 07.01.2012 21:53

Może i wkład nie jest ogromny, ale jest. Czy przy tak niskim procencie nie liczy się każde zaangażowanie? Wiele osób doceniło ostatnio Ubuntu LTS. Czy dla nich nie było by ogromną stratą, gdyby zniknęło Ubuntu? Która z dużych firm (RedHat->Fedora, SUSE->OpenSUSE) tak długo wspiera swoją dystrybucję?

"Powiem więcej, gdyby Ubuntu przestało istnieć, nic by się nie stało."
Może połowa albo nawet 1/3 Ubuńczyków pomyślała by o powrocie do M$? Nadal by się nic nie stało? Czy fama jaka by poszła: "Linux już całkiem się sypie, największe dystrybucje padają", w żaden sposób by nie zaszkodziła?

  #87 07.01.2012 22:54

@RaveStar, chyba zjadło ci komentarz, bo nie ma tutaj obelg skierowanych pod Linuksa

Fervi

  #88 07.01.2012 23:04

Czy przy tak niskim procencie nie liczy się każde zaangażowanie?

Pewnie, ale jeśli to jest zaangażowanie Open Source - Czyli jeśli zrobisz program, będzie on dostępny własnie na takiej licencji - Dzięki czemu trafi do repozytoriów, a ludzie poprawią.

Weźmy sterowniki graficzne. Mamy AMD (Ati), Nvidia - To pod Windowsem (i Linuksem)
Jednak lepiej jest mieć otwarte (nie są szybsze) - Gdyż można poprawić zawsze i ulepszyć (Sterowniki Nouveau i inne).
Intel np. publikuje swoje sterowniki tylko na licencji Open Source (te Linuksowe). Dzięki czemu ktoś może je ulepszyć.

Takie sterowniki Nvidii używa się, bo używa się, ale jak Nouveau będą lepsze - będę ich używał. (Ogólnie mam Optimus'a, więc używam Nvidii, bo tego wymaga Bumblebee)

  #89 07.01.2012 23:06

Więc nie każde zaangażowanie jest dobre ;)

DannyPL   5 #90 07.01.2012 23:24

@RaveStar
"większość piszących na blogu czy w komentarzach zamiast chwalić prostotę to popędza w stronę szarego usera dystrybucję taką jak Mint czy Debian (ew LMDE, SUSE, Fedoa, o Archu chyba jeszcze zapomniałem)"

Arch, Debian nie są łatwe. Tu się zgadzam. Fedora? Trzeba wiedzieć co to jest "repo" (aby zainstalować RPM Fusion) i tyle. Ale Mint, LMDE i openSUSE? Według Ciebie są trudne? Litości.

"Zawsze przy wyborze dystrybucji przywołuję wirtualną babcię. Wg was, w którym distro po instalacji taka babcia szybciej się znajdzie? Pytanie retoryczne. Oczywiście, że w Ubuntu!"

A masz na to jakieś dowody? Pytanie retoryczne. Oczywiście, że nie masz.

"Dlaczego LMDE to wciaż syf?"

Jakieś argumenty, please?

"Dlaczego instalacja softu na najnowszej Fedorze wymaga dyplomu IT?"

Instalacja pakietu RPM "z dwukliku" albo poprzez wejście do "Dodawanie/usuwanie oprogramowania" wymaga dyplomu? Niezły z Ciebie jajcarz ;)

"Myślicie, że gdyby nie powstało Ubuntu to np. RedHat wydałby distro dla zwykłych śmiertelników?"

Wiesz, że Fedora/RHEL zostały wydane zanim pojawiło się Ubuntu?

"A babcia chce tylko uruchomić pasjansa!"

To niech sobie talię kart kupi. Taniej wyjdzie i nie trzeba czekać, aż się system uruchomi.

  #91 08.01.2012 21:13

Ostatnio testuję openSUSE 12.1 z Gnome Shell i Mandrivę 2011 z KDE(umierająca,ale fajna).Powiem jedno,nie są w stanie dorównać Ubuntu pod względem dostępności programów w samych repozytoriach.Jak doliczymy jeszcze repozytoria PPA tworzone przez zapaleńców,to w ogóle nie ma o czym mówić.Ubuntu poświęconych jest masa blogów z opisami programów,poradami jak ich używać i jak je instalować.Inne dystrybucje są po prostu nieprzyjazne bo mało popularne.Skoro tyle osób skupia się na Ubuntu,to chyba to coś znaczy?Dla mnie jednak bez Ubuntu świat Linuksa nie byłby już taki.Nie interesuje mnie kompilowanie Gentoo,czekanie godzinami aż Fedora 16 połączy się ze swoimi serwerami(mam 20Mb/s!!!).Fajnie pracuje SUSE z Gnome Shell,ale musiałem przerzucić np czcionki z Ubuntu.Nie obchodzi mnie wkład kodu Canonical w jądro Linuksa.Dzięki Ubuntu świat przynajmniej wie,że coś takiego jak Linux istnieje.Autor zdaje się być Debianiarzem i wiesza psy na Ubuntu,ale Ubuntu to taki skonfigurowany Debian,z przyjaznym instalatorem.Niech któryś początkujący spróbuje zainstalować sterowniki grafiki na Debianie,to odechce mu się Linuksa raz na zawsze.A w Ubuntu,zaraz po instalacji wyskakuje dymek że są sterowniki.Klik i już jest.Powiem więcej,Ubuntu jest bardziej przyjazne i łatwiejsze w instalacji i konfiguracji niż Windows 7.

haker146   4 #92 08.01.2012 22:02

Panowie i znowu walka. Popieram słowa roobal , ale dalsza taka walka nie ma sensu a przede wszystkim każdy używa systemu jaki mu się podoba. Dlatego też wasze kłótnie nie mają większego i jakiegoś wpływu na firmy redhat czy cannonical.
Pozdrawiam użytkownika roobal

Bucic   9 #93 08.01.2012 23:51

Na obronę ubuntu:
@dhor
"Wkład w rozwój Linuksa to jedno, a sprawne poskładanie klocków linuksowych to drugie. Co wynika dla zwykłego usera, że Red Hat przoduje w rozwoju większości projektów? NIC. Do czasów Ubuntu (a często i teraz), większość rzeczy na pulpitach linuksowych trzeba było albo magicznie klepać w konsoli, albo robić ceregiele z plikami konfiguracyjnymi, itp. Ubuntu w znaczny sposób to uprościło, oddając do ręki użytkowników jako-taki automatyzm. Nawet jeśli chodzi o instalowanie tych zakichanych zamkniętych sterowników graficznych, czy wifi."
Racja! Jak ktoś myśli, że linux zdobędzie większą popularność "jadąc na większej ilości kontrybucji", to jest kolejnym ze (zbyt!!!) wielu oderwanych od rzeczywistości

@command-dos
+1


Na poparcie wpisu:
Ubuntu nadrabia popularyzacją, ale... Jak to się mówi - "Niby w porządku, ale smród pozostał". Przedstawione statystyki nie przynoszą Canonical hluby. Tym bardziej, że jako użytkownik ubuntu mam do czynienia z błędami, które Canonical mógłby pomóc naprawić. Choćby pomóc temu nieszczęśnikowi, któremu błędy w Compizie przelewają już się przez palce.


____

Ostatnio jestem na etapie zastępowania usług/programów usługami/programami firm, które chcę wspierać. I propagowania ich. Już mi ręka poleciała na cyngiel "ubuntu alternatives" ;) , ale oprzytomniałem. To nie ma sensu. Na takie fikołki będzie czas, jak linuks zacznie zdobywać na popularności. Z n a c z ą c o. I tak, znając życie, zdecydowałbym o "szlachetnej przesiadce na dyst. od RedHata tylko po to, żeby potem marudzić, że poświęcam 3 razy więcej czasu na konfigurację niż w Ubuntu.*


* czy rzeczywiście byłoby takie ryzyko? Póki co przy Ubuntu trzyma mnie tylko popularność debów, popularność samej dystrybucji (łatwiej popularyzować) i (może trochę) Unity.

  #94 09.01.2012 12:14

Wpis to stek bredni + trochę prawdziwych danych ładnie skomponowanych w całość. W tym tygodniu opiszę na blogu moją wersję tego czym jest Ubuntu dla społeczności FLOSS.

lucas__   13 #95 09.01.2012 16:20

@Loombago1
Wpis to w 90% prawdziwe informacje i w 10% subiektywne dywagacje autora. Nie mam nic przeciwko rzeczowej dyskusji. Mam tylko nadzieję, że na końcu nie okaże się, że największym argumentem za Ubuntu jest sam fakt jego istnienia.

  #96 09.01.2012 21:45

Witam. Na początku zaznaczę że jestem użytkownikiem Kubuntu czyli Ubuntu z KDE :D Używałem przez lata różnych dystrybucji Linuksa i ostatecznie od kilku miesięcy mam Kubuntu 11.10 (jestem z niego zadowolony). Ubuntu nic nie wnosi do świata linuksowego ? Error ;p Wnosi i to wiele :] W Debianie nauczyłem się korzystać z konsoli, w miarę dobrze. Po instalacji Kubuntu 11.10 użyłem konsoli wiesz dla czego ? (to do autora tekstu) Bo mi się po prostu chciało (lubię konsolę, jest wygodna, niektóre rzeczy można wykonać szybciej itp.). Nic nie musiałbym robić w konsoli/terminalu to była moja wolna wola. Ot masz to co wniosło Ubuntu do świata linuksowego. WYGODA ! + ppa + społeczność + .deb :] + filozofia Ubuntu + popularność + wolność wyboru (Kubuntu, Ubuntu, Xubuntu itd.) + w miarę nowy soft (chociażby dlatego używam Kubuntu a nie Debiana czyt. nowsze KDE) = GOTOWIEC - to czego potrzebuje zwykły użytkownik (fajnie jest pogrzebać w systemie ale to można robić nawet w Ubuntu). Na koniec dodam, że to właśnie Ubuntu było moim pierwszym Linuksem i gdyby nie ono może bym nie poznał systemu, na którym pracuję, edukuje się, bawię się (multimedia).

  #97 10.01.2012 12:49

Autor ma straszne kompleksy a posądzać kogoś o megalomanie, kogoś kto ma na koncie 600 mln dolarów to już szczyt debilizmu.
Mark Shuttleworth jest Mega przez dużę M i nic nie zmieni faktu, nawet taki blog, że autor jest zwykłym frustratem - popierdółką!

lucas__   13 #98 11.01.2012 14:13

@piotrek4444
"WYGODA ! + ppa + społeczność + .deb :] + filozofia Ubuntu + popularność + wolność wyboru (Kubuntu, Ubuntu, Xubuntu itd.) + w miarę nowy soft (chociażby dlatego używam Kubuntu a nie Debiana czyt. nowsze KDE) = GOTOWIEC - to czego potrzebuje zwykły użytkownik (fajnie jest pogrzebać w systemie ale to można robić nawet w Ubuntu)"

Z tego wszystkiego zostaje tylko ppa i filozofia (jakakolwiek by ona nie była). Pozostałe rzeczy miałem dostępne choćby w PCLinuxOS 2007 (system z 5 lat), dodatkowo kodeki + rewaluacyjne centrum sterowania. Innymi słowy to o czym piszesz to nic nadzwyczajnego, takie rzeczy może dostarczyć każda dystrybucja.

@marecki5
"Mark Shuttleworth jest Mega przez dużę M (...)"
To zupełnie jak Megaloman, (Mega - loman), jak widzisz obaj uważamy, że Mark jest Mega.

  #99 11.01.2012 22:50

Wg mnie niestety sprawa tak naprawdę wygląda trochę bardziej dziecinnie. Dystrybucji zawsze było dużo pamiętam jak używałem Red Hata 7.0, Susła, Debiana, PLD itd. skąd ten najazd na Ubuntu?
Wg mnie nie chodzi tutaj o to "co robi Canonical, a czego nie robi". Jest licencja GPL każdy ma prawa robić bądź nie robić zmian musi zmiany udostępniać koniec kropka. Nie słyszałem żeby Canonical łamał zasady licencji, więc najlepszym wyjściem byłoby gdyby środowisko zacisnęło zęby i nie komentowało bo ośmiesza własne ideały. Widać wg tych osób open source to sposób na tańsze realizowanie własnych produktów przy pomocy środowiska. Wiadomo że jakby Ubuntu było klonem w 100% debiana czy Fedory to by nie zaistniało, a jednak zaistniało więc nie jest bezwartościowe.

Powiem więcej mógłbym powiedzieć: "Fedora to poligon dla Red Hata i traktuje środowisko jako darmowych testerów z olbrzymią ilością konfiguracji sprzętowych czy to jest fer...?" Ale licenja na to pozwala więc po co ta rozmowa.

Z dalszej perspektywy (mojej) wygląda to tak pojawił się człowiek, który stworzył dystrybucję i odniósł ogromny jak na linuxowe poletko sukces. Pojawił się nagle i te wiekowe z tradycjami dystrybucje zdeklasował.

Wg mnie pojawiła się w tym momencie po prostu frustracja, zwykła ludzka zawiść i.... znaleziono argument żeby gościa oczernić "za mało daje, a bierze wszystko" Halo halo GPL, Open Source - takie to daje możliwości. Zaczęto więc gościa bombardować bo UWAGA, UWAGA... pracuje nad własną dystrybucją i modyfikuje softy (na GPLu), których główną ideą miało być "modyfikuj, i używaj jak chcesz".

Ale cóż to? Okazało się że wolność tak ale dla wybranych siedzących w tym od wielu lat. My zrobiliśmy więcej zmian więc lepiej niech gość zniknie lub się nie wychyla "Tak nie wolno to nasze poletko" :P

Argumenty są po prostu śmieszne i pokazują problemy emocjonalne pewnych osób. I strach że ich projekty zostaną zapomniane ze względu na forki ich własnej pracy!!! Ubuntu jest popularne więc ryzyko że Unity zagości w umysłach zwykłych userów częściej niż GS jest wielkie.

Czy ktoś jeszcze pamięta dlaczego powstało Free Software Fundation - bo R. Stallman nie mógł naprawić sterownika do drukarki, chciał żeby każdy mógł taki sterownik naprawić.

Teraz forków Ubuntu jest multum, ich wszystkich też pozwiemy o bezsensowne mieszanie bo forkują kolejnego forka.

Wolnego oprogramowania używa masa firm, która nie robi absolutnie nic by go popularyzować, ulepszać a jakoś nikt nie krzyczy na nie - wszystko to kwestia zachowania KONTROLI. Widać niektórzy się boją że ją stracą. Więc rozprzestrzeniają taki FUD o Ubuntu.

PS. Największy plus Ubuntu to wg mnie:
- kasa wydana w popularyzacje Linuxa i idei wolnego softu
- wysiłek który musiały włożyć inne dystrybucje aby stać się mniej więcej tak samo łatwo konfigurowalnymi.
- tworzenie większego ekosystemu (Ubuntu One, Ubuntu TV, w przyszłości telefony)

PS2:
Ostatnio czytałem wywiad z Torwaldsem, że jest zadowolony ze współpracy z Canonical.
http://www.omgubuntu.co.uk/2011/01/our-exclusive-interview-with-linus-torvalds-l.../

Podsumowując zbyt długi komentarz - w całej sprawie chodzi o KONTROLĘ i tylko o to stąd też pomysły na GnomeOS - reakcja na Ubuntu z Unity.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem moim komentarzem.

lucas__   13 #100 13.01.2012 13:24

"Wg mnie nie chodzi tutaj o to "co robi Canonical, a czego nie robi". Jest licencja GPL każdy ma prawa robić bądź nie robić zmian musi zmiany udostępniać koniec kropka. Nie słyszałem żeby Canonical łamał zasady licencji, więc najlepszym wyjściem byłoby gdyby środowisko zacisnęło zęby i nie komentowało bo ośmiesza własne ideały"

Oczywiście, że nie musi, ale potem niech się nie dziwi, że jest za to krytykowany.

"Powiem więcej mógłbym powiedzieć: "Fedora to poligon dla Red Hata i traktuje środowisko jako darmowych testerów z olbrzymią ilością konfiguracji sprzętowych czy to jest fer...?" Ale licenja na to pozwala więc po co ta rozmowa."

Daj spokój przecież Red Hat wszystkie swoje pakiety udostępnia w posatci src.rpm, także nie łamie w żaden sposób licencji. Przecież CentOS to nic innego jak darmowa wersja Red Hat Enterprise Linux i w 100% z nim kompatybilna. Red Hat zarabia jedynie na wsparciu bo, jak sam widzisz sama dystrybucja jest de facto za darmo, ot choćby w postaci CentOS.
A teraz spójrz na przedstawione przeze mnie dane i zobacz gdzie jest Red Hat, a gdzie Canonical. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę.

Heh widzisz, sam idea open source polega na tym, "bierz ale udostępniaj innym". Red Hat zarabia na open source krocie, ale jednocześnie wspiera te projekty na których zarabia. Pozwolę sobie wyłożyć różnicę miedzy obiema firmami jak najprościej.

Red Hat - wspiera i zarabia
Ubuntu - nie wpiera i nie zarabia

Niestety tak się złożyło, że obie firmy zależą od tych samych projektów, GNOME dla przykładu. Zgodzisz się ze mną, że w przypadku projektów OS panuje zasada "kto koduje ten decyduje" Także poprzez zaangażowanie dana firma może nadawać kierunek projektowi. Tak się stało w przypadku GNOME - "ten kto wspiera ten decyduje"

Także masz rację tu chodzi o KONTROLĘ, ale poprzez ZAANGAŻOWANIE. I prawdę mówiąc jest to normalna sytuacja (kodujesz - decydujesz)

  #101 13.01.2012 22:48

""Powiem więcej mógłbym powiedzieć: "Fedora to poligon dla Red Hata i traktuje środowisko jako darmowych testerów z olbrzymią ilością konfiguracji sprzętowych czy to jest fer...?" Ale licenja na to pozwala więc po co ta rozmowa."

Daj spokój przecież Red Hat wszystkie swoje pakiety udostępnia w posatci src.rpm, także nie łamie w żaden sposób licencji. Przecież CentOS to nic innego jak darmowa wersja Red Hat Enterprise Linux i w 100% z nim kompatybilna. Red Hat zarabia jedynie na wsparciu bo, jak sam widzisz sama dystrybucja jest de facto za darmo, ot choćby w postaci CentOS.
A teraz spójrz na przedstawione przeze mnie dane i zobacz gdzie jest Red Hat, a gdzie Canonical. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę."

Oczywiście nie miałem na myśli łamania licencji wiem że wszystkie paczki są. Chodziło mi raczej o praktykę traktowania społeczności jak szczurów doświadczalnych przed przeniesieniem technologii/zmian do wydania biznesowego. Oczywiście dla mnie to nie ma znaczenia, a czepiać się można.

"Heh widzisz, sam idea open source polega na tym, "bierz ale udostępniaj innym". Red Hat zarabia na open source krocie, ale jednocześnie wspiera te projekty na których zarabia. Pozwolę sobie wyłożyć różnicę miedzy obiema firmami jak najprościej.

Red Hat - wspiera i zarabia
Ubuntu - nie wpiera i nie zarabia"

Rozumiem Twój punkt widzenia, lecz dla mnie istnieje w nim pewien błąd logiczny, licencja pozwala na forkowanie, przerabianie itd. więc dlaczego kogoś za to ganić. Pamiętam jak od lat 90 szeroko było promowane wolne oprogramowanie słowami "bądź wolny", "zawsze możesz to zmienić", "dostosować do swoich potrzeb", "masz kod źródłowy". A tu się okazuje że teraz promowany jest jakiś front moralny w otwartym oprogramowaniu, w imię bliżej nie określonego postępu i zagrożenia. Okazuje się że projekt może być poszkodowany nieodpowiednimi zmianami innych uczestników. Czy "niepoprawnym wykorzystaniem jego zasobów" jak np. wykorzystanie Gnome bez GS.

Ja w sumie wcale nie dziwie się zachowaniu Canonicala ma on swoje cele, więc dlaczego miałby realizować cele RedHata, czy kogokolwiek innego. Trzeba przyznać że Gnome zwykle rodzi się dłuuuugo i w bólach stąd pojawiło się Unity. Firma robiąca linuksa na desktop nie może sobie pozwolić na takie opóźnienia w przeciwnieństwie do np. Red Hata. Na marginesie mam nadzieję że Canonical pójdzie w kierunku Qt bo U2d jest o wiele lepsze, pozatym środowisko QT cieszyło się z wykorzystania ich bibliotek.

Nie sprowadzałbym też wsparcia do ilości commitów, ile osób nie ruszyło by linuxa bez Ubuntu, ja znam wielu co mówią "Linux, wiele razy próbowałem ale dopiero na Ubuntu mogłem coś zdziałać". Mam znajomego co zaczynał na U a skończył na Slacku.

"Oczywiście, że nie musi, ale potem niech się nie dziwi, że jest za to krytykowany."

Nie jestem przekonany czy ta krytyka jest w pełni uzasadniona skoro Canonical zrobił te 4000 commitów w Gnome (które pewnie załatwia problemy użytkowników U). Nie wiem kto powinien decydować czy to za dużo czy za mało.

Open Source obiecał ludziom wolność, i niech tak zostanie. Pozwólmy ludziom/firmom z niej korzystać. Krytyka z powodu korzystania z wolności, którą Open Source miał zapewnić?? Dla mnie jest to dziwne i spowodowane chęcią zachowania status quo. Jeżeli nie chcemy udostępniać naszej pracy w ten sposób można zastosować inną licencję. Myślę że raczej powinno się nagradzać, a nie karać. Karać należy tych co łamią licencję. Red Hatowi za ich zaangażowanie należą się brawa i szacunek. Ale czy Canonicalowi należy się hańba i krytyka? Tym bardziej że to ciągle młoda i mała firma w porównaniu z RH.

"Także masz rację tu chodzi o KONTROLĘ, ale poprzez ZAANGAŻOWANIE. I prawdę mówiąc jest to normalna sytuacja (kodujesz - decydujesz)"

Tak daje kontrolę w PROJEKCIE ale nie daje kontroli nad późniejszym wykorzystaniem/forkowaniem/zmienianiem taka jest specyfika open source. Nie daje prawa decydowania o tym czy czyjeś zachowania są dobre czy złe i ich ograniczania, wręcz przeciwnie Gwarantuje Ci wolność. Wolność tą ogranicza oprogramowanie własnościowe i zastosowanie tej samej miary do oprogramowania otwartego jest trochę nie na miejscu. Niestety coraz częściej wygląda to tak że opensource traktuje się jak darmowy outsourcing.

Pozdrawiam i dziękuję za ciekawą dyskusję

lucas__   13 #102 15.01.2012 23:07

"Oczywiście nie miałem na myśli łamania licencji wiem że wszystkie paczki są. Chodziło mi raczej o praktykę traktowania społeczności jak szczurów doświadczalnych przed przeniesieniem technologii/zmian do wydania biznesowego"

Odkąd pamiętam Fedora zawsze miała etykietkę poligonu doświadczalnego Red Hata, ba większości osób, które się decydują na używanie tego systemu to odpowiada. To, że Fedora wprowadza jako pierwsza najnowsze, acz niekoniecznie stabilne technologie niektórzy traktują jako zaletę. Pozostali użytkownicy i tak wybiorą co innego choćby takie ubuntu...

A teraz odniosę się do reszty komentarza. Tu nie chodzi o promowanie jakiegoś "frontu moralnego" a zwykłe racjonalne postępowanie. Tak się składa, że byłem zaangażowany w rożnych projektach open source i wyrobiłem sobie pewną opinię. Przede wszystkim, im większy projekt tym więcej wymaga zaangażowania i zasobów. Doświadczenie pokazuje, że sukces odniosły te projekty, które zdołały przyciągnąć jak największą ilość deweloperów. Weźmy np. jądro Linuksa. Wiele firm, które są zaangażowane w rozwój jest jednocześnie konkurentami, Oracle, Red Hat. Nie zmienia to faktu, że obie dokładają cegiełkę do jego rozwoju.

Po drugie większość, foków powstaje, nie z przyczyn "technologicznych", tylko z braku wzajemnej komunikacji. Także nieporozumienia, indywidualne dążenia niektórych deweloperów, czy też ogólna "sprzeczność interesów" to są główne powody forkowania.

"Open Source obiecał ludziom wolność, i niech tak zostanie. Pozwólmy ludziom/firmom z niej korzystać"

A niech korzystają, tylko z głową. Czy wiesz, że Ubuntu stało się najpopularniejszą dystrybucją Linuksa w ciągu pierwszego roku, od wydania pierwszej wersji. To tylko pokazuje jak niewiele zasobów trzeba było aby to osiągnąć. Powiedzmy sobie szczerze to nie jest żaden wyczyn. Niestety od tamtej pory stoimy niemal w miejscu. To co robi Ubuntu to świetna rzecz, dostarcza ludziom gotowej do użycia dystrybucji. Tyle, że nie jest to nic nadzwyczajnego...
Śmiem twierdzić, że twórcy Ubuntu popełnili wiele błędów w kontaktach ze społecznością traktując open source jak darmowy outsourcing. A najwięcej przy kontaktach z GNOME. Do przeczytania http://www.dobreprogramy.pl/197070,lucas__,Blog,Wrzesien,2011.html jest tam kilka wpisów opisujących dokładny przebieg tych relacji (niestety wraz z uaktualnieniem blogów na dp, cytaty przestały być pogrubione).

  #103 02.02.2012 15:35

Myślę ze może gdyby ubuntu nie było to linux równałby sie mandriva, gdyż ten system był preinstalowany na niektórych komputerach kiedy to ubuntu jeszcze nie było tak popularne. Pamietam był wtedy jeszcze metisse jednym z menadzerow okien :)

Adepth7   3 #104 02.02.2012 19:50

Słyszałem taki tekst: Ubuntu do Windows wśród Linuksów (cokolwiek to znaczy ;)

A tak na serio, lubię Ubuntu, ta dystrybucja przypadła mi do gustu, chodź chyba najbardziej jej klon - LinuxMint.

Adepth7   3 #105 02.02.2012 19:50

Słyszałem taki tekst: Ubuntu do Windows wśród Linuksów (cokolwiek to znaczy ;)

A tak na serio, lubię Ubuntu, ta dystrybucja przypadła mi do gustu, chodź chyba najbardziej jej klon - LinuxMint.

  #106 13.02.2012 20:35

Ciekawym kryterium może być udział różnych dystrybucji w zapytaniach do wikipedii:

http://stats.wikimedia.org/wikimedia/squids/SquidReportOperatingSystems.htm

Niech przytoczę wyniki:
Linux 4,44% ogółu
- w tym:
Ubuntu - 0.65%
Fedora - 0.03%
Suse - 0.03%
Mint - 0.01%
Debian - 0.01%
Red Hat - 0.01%
Kubuntu - 0.01%
inne distro -0.78%

To chyba jednak o czymś świadczy

lucas__   13 #107 14.02.2012 00:30

"To chyba jednak o czymś świadczy"

Tak o tym, że jest to prawdopodobnie najpopularniejsza dystrybucja linuksa, o czym wspomniałem w 3 zdaniu tego wpisu, co raczej trudno przeoczyć... chyba, że czyta się po łebkach.

ErnstLodz   4 #108 29.02.2012 03:45

Beznadziejny wpis...Ubuntu wprowadziło wiele fajnych rzeczy - chociażby najładniejsze w linuksie czcionki, synaptic, centrum oprogramowania. A to że rozpopularyzowało linuksa pociągneło do przodu też inne kwestie np. wsparcie dla linuksowych sterowników. I tu nie chodzi o rzeczywistą ilość osób używających linuksa ale o sam temat.

Pamiętam okres ubuntu 5.10 gdzie to wszystko było w powijakach to jeśli chodzi o konkurencyjne dystrybucje na dekstop to przedstawiały się bardzo mizernie. Ubuntu wprowadziło nową jakość.

lucas__   13 #109 29.02.2012 14:42

"Beznadziejny wpis..."

Beznadziejny komentarz...

"Ubuntu wprowadziło wiele fajnych rzeczy - chociażby najładniejsze w linuksie czcionki, synaptic, centrum oprogramowania"

Czcionki GNOME zwą się cantarelli
Odpowiednik w KDE http://www.dobreprogramy.pl/Ave5/Oxygen-font-dopelnienie-KDE,29716.html

Synaptic został stworzony prze firmę Conectivia http://en.wikipedia.org/wiki/Synaptic_(software)#History, która w 2005 została przejęta i stała się częścią Mandrivy. Oprócz tego rozwój synaptica wspierali również deweloperzy debiana.

Jeśli chcesz zobaczyć "wypasione" centrum sterownia zobacz, co stworzyli Chińczycy
http://www.omgubuntu.co.uk/2012/01/how-to-run-the-linux-deepin-software-centre-i.../

  #110 29.02.2012 19:07

Sorki, ale... wpis jest wykorzystaniem statystyki dla udowodnienia z góry założonej tezy, gdzie wszystko przemawiać ma przeciwko Canonical/Ubuntu. Np. z śródtytułu Unity wynika, że to też nie jest żaden wkład w linuksa (w zasadzie powinno być, że w jego graficzne środowiska), albowiem jest to cios w plecy Gnome-Shell, dostępny w jednej dystrybucji itp. Cóż, Gnome-Shell pojawiło się po Unity. Unity jest dostępne w 2 wersjach (gtk i qt) na licencji GPL, źródła są. Zatem może Gnome-Shell to cios w... ;)
Varietes delectat. Siłą linuksa (dla tych, nielicznych jego użytkowników) jest m.in. dostępność wielu możliwych rozwiązań. Dlaczego zatem Unity ma być "samym" złem? Równie dobrze Cinnamon. Równie dobrze Gnome-Shell, LXDE, XFCE... przecież wszystkie one oparte o gtk+ rozbijają Gnome :) Popatrzmy na Distrowatch. Mi wychodzi na to, że istnieje prawdopodobieństwo (w jednej tylko dystrybucji), że Unity ma większą popularność niż GNOME 3/Gnome-Shell we wszystkich innych dystrybucjach ;)
Pożyjemy, poczekamy i zobaczymy jak się przyjmie Ubuntu TV, Ubuntu for Android, Ubuntu na tabletach itd.... to wszystko oparte o Unity. Może zatem tak postponowany Mark ma jednak swoją wizję i po prostu ją konsekwentnie realizuje?

lucas__   13 #111 02.03.2012 22:57

"Sorki, ale... wpis jest wykorzystaniem statystyki dla udowodnienia z góry założonej tezy, gdzie wszystko przemawiać ma przeciwko Canonical/Ubuntu"

Jeśli masz jakieś kontrargumenty dla odrzucenia tej tezy, chętnie podyskutuję, jeśli nie no cóż...

"Cóż, Gnome-Shell pojawiło się po Unity."
Nie
Patrz moje wpisy z września jeśli chcesz się dowiedzieć więcej...

"Popatrzmy na Distrowatch. Mi wychodzi na to, że istnieje prawdopodobieństwo (w jednej tylko dystrybucji), że Unity ma większą popularność niż GNOME 3/Gnome-Shell we wszystkich innych dystrybucjach ;)"
http://www.omgubuntu.co.uk/2011/11/poll-result-15800-votes-cast-unity-named-most...
Blisko 30% użytkowników Ubuntu używa GS

"Ubuntu TV, Ubuntu for Android, Ubuntu na tabletach itd.... to wszystko oparte o Unity"
Ta na Unity 2d (qt), paradoks, a może o czymś jednak świadczy?

Nazir50   4 #112 28.03.2012 20:17

Takie wykresy i statystyki są o kant potłuc jak publikują to organizacje i biura związane z linux.
Na każdym forum i stronie www np; Ubuntu lub Mandriva mogą sobie wstawić wykres w którym udział w rynku tego OS będzie miał 20% :)
Jedna wielka lipa....

GNU/Linux nadal ma około 1% całej dystrybucji i osób które z tego korzystają i maja dłużej zainstalowane niż 6m-cy.
A bzdury ile razy pobrano linux lub się zgłosił do sieci z cdlive lub przypadkowych instalacji z ciekawości które trafiły do kosza po kilku dniach to nikt nie liczy...

Jeżeli MSwin. używa czynnie i ma zainstalowane na dysku 93% ludzi to tak ma , podobnie z OSX.
Linux to czary mary i jakoś żadna statystyka nie podaje faktów ile laptopów ma zainstalowany linux na dłużej niż rok-dwa-pięć lat a przecież to też wiadomo jaki laptop się zgłasza jak Ja to widzę nawet podczas instalacji programu lub aktualizacji...
Myślę że jak by tak uczciwie robili sprawdzanie i zliczanie po maszynach to by się okazało że linux ma 0,2% stałych użytkowników a reszta to cdlive i zabawa na chwilę aby to zobaczyć.

lucas__   13 #113 28.03.2012 20:31

@Nazir50
Tyle, że tekst nie jest o popularności linuksa, a zaangażowaniu ubuntu w projekty, z których czerpie korzyści i jego wpływie na cały ekosystem. Ale co ja będę wyjaśniał, aby to zrozumieć trzeba mieć choć odrobinę oleju w głowie, a nie tylko beczeć Ubuntu_uniy be, be

Nazir50   4 #114 28.03.2012 20:55

@"lucas__"
Ja wiem swoje... Ubuntu wyciągnie cała padlinę tych 600 beta distro zabawek z tej zapaści 0,7%. a potem wszyscy będą ryczeć jak barany na forach jak to linux ma 2-5% tylko nie linux ale Ubuntu Linux.:)
Dowodem na hipokryzję jest Android , kiedy cool to linux a kiedy trojany i syf to nie linux ale android :)

Cyrk i szopka jak w dobrym cyrku przebierańców clown :)

Pozdrawiam...

Nazir50   4 #115 28.03.2012 21:09

@"lucas__"
Dodam że mam Ubuntu zainstalowane od distro 9.04 i aktualizowane regularnie auto aż do obecnego 11.10 czyli kilka już lat.
Korzystałem też z Xtreme 2-3-4 jak wiesz o co chodzi to miło :)
Mam trochę więcej pojęcia o linux i wszystkim w porównaniu do MSwin. jako podstawowy(domyślny) , od tych wszystkich niedzielnych użytkowników lina którzy co kilka tygodni zmieniają na inne distro jak się coś wysypie.:) Ale najwięcej piszą i udają specjalistów...
Jak posiedzisz kilka lat na jednym wydaniu to takie osoby można uznać za udział w rynku i tych statystyk zliczanie realne a nie fikcja niedzielnych distro na chwile.

lucas__   13 #116 28.03.2012 21:13

@Nazir50
Canonical miał na to 8 lat i co? Nico, aby konkurować z MS i Apple trzeba mieć środki $$$, a Canonical tego brak. Po za tym jest jeszcze Red Hat, który tak naprawdę o wszystkim decyduje, ale oni akurat siedzą w swojej serwerowej niszy i nie wychylają głowy. Co nie zmienia faktu, że kierują całym interesem z tylnego siedzenia, a Ubuntu, równie dobrze może to być mint ze swoim cinamonem, czy nawet kubuntu. A androida określam tak "Windows wśród systemów mobilnych", swoją drogą może coś o tym napiszę.

  #117 30.03.2012 19:55

A ja nie wyobrażam sobie gdyby ubuntu przestało istnieć. Unity to krok w przód, potrzebny ubuntu.
Prace idą w dobrym kierunku, gnome było nie zbyt piękne, a gnome shell nie dość że jest wymagające to jeszcze średnio wygodne. Unity jest w porządku.
Gdyby ubuntu przestało istnieć prawdopodobnie wróciłbym na znienawidzonego windowsa... (Więc we wpisie pominięto takie osoby jak ja)

lucas__   13 #118 01.04.2012 11:20

"Prace idą w dobrym kierunku, gnome było nie zbyt piękne, a gnome shell nie dość że jest wymagające to jeszcze średnio wygodne. Unity jest w porządku."

Faktycznie GNOME w Ubuntu, było brzydkie jak noc. Z tym swoim brązem zawsze mi się korzyło z końcowym produktem procesu wydalania. W tym sensie możesz mieć pretensje tylko do Canonical.
GNOME Shell i Unity to wynik rozłamu w GNOME. Nawet Linux Mint wolał stworzyć swoje środowisko na bazie GNOME Shell (cinamon), niź Unity.

  #119 19.04.2012 20:41

@lucas, pie***ysz takie farmazony, że chętnie bym ci klapsa zapodał.... Jeśli ktoś mówi, że Ubuntu nic nie wniosło to jest co najmniej niespełna rozumu. Najładniejszy rendering czcionek to Ubuntu... nawet Arch używa tego patcha. Nie chodzi o samą czcionkę tylko o rendering. Nie wspomnę o rzeszy ludzi, których ta dystrybucja przeciągnęła na stronę Linuksa... Pie*****jcie się porządnie w łeb zanim znów taki stek bzdur napiszecie!

  #120 27.06.2012 14:40

Sam używam Ubuntu Studio. Co fakt to fakt - dopiero ten system przekonał mnie do Linuksa ostatecznie, a próbowałem różnych "klikalnych" dystrybucji: Mandrake, Aurox, jakieś których nawet nie pamiętam. Dopiero Kubuntu wniosło skok jakościowy, który odczułem, mimo iż trzeba się było przy nim trochę napracować. Miły gest ze strony Canonical - wysłali płytkę. To chyba przesądziło o zainteresowaniu systemem z ich stajni i od tej strony nie można odmówić Canonical dobrej promocji. Myślę, że to jest największa wartość, którą wnieśli. Do tego świetna społeczność (no może poza kilkoma osobami - fanbojami, nie widzącymi nic więcej poza czubkiem swojego... ego).

lucas__   13 #121 27.06.2012 16:24

@Vibender

Przedmiotem tego wpisu nie jest "promocja ubuntu" jako jego wkład w rozwój " szeroko pojętego ekosystemu linuksa" Mam tu na myśli rzeczy, które wzbogacają całą linuksową społeczność. To o czym piszesz (promocja, darmowe płytki itp) przynosi pożytek jedynie ubuntu. A co z problemami z zarządzaniem energią? Co z otwartymi sterownikami do kart graficznych? Co z GNOME? To są przykłady realnego zaangażowania z którego korzystają wszyscy, a nie tylko ubuntu

  #122 03.08.2012 16:07

Ubuntu "zrewolucjonizowało" i podbiło rynek Linuxa wprowadzając dwie innowacje:
1) Łatwy graficzny instalator
2) Autodetekcja i autokonfiguracja sprzętu

Niestety, od czasu pojawienia się, Ubuntu nie zdołało stać się niczym poza kolejnym "dystrybutorem oprogramowania".

  #123 19.08.2012 23:52

Ktoś tu chyba zapomniał że Ubuntu to swego rodzaju filozofia która była motorem rozwoju tej dystrybucji. Aby to zrozumieć trzeba wrócic do korzeni jej powstania. Porównywanie Archa do Ubuntu też jest zabawne, bo to tak jak kupic złozony model samolotu lub samemu go złożyć. Dla każdego to co lubi. A tekst ciekawy ale nie uwzglednia ideii a skupia się na sprawach technicznych.

  #124 21.12.2012 22:03

Ubuntu ciągle się rozwija, niedługo wyjdzie "Ubuntu for Android" i po podłaczeniu telefonu z androidem będziemy synchronizowali oba urządzenia (pracowali na pulpicie PC z możliwością otwierania aplikacji z telefonu), można pisać smsy z kompa, odbierać połączenia (informacje wyskakują w systemowym pasku) wszystko pięknie śmiga - zastanawiam się dlaczego tego nie ma na Windowsa?
Po co mam nosić telefon i ręcznie wyszukiwać programów do synchronizacji z kompem itd.
Właśnie tutaj Canonical robi bardzo dobry krok.
Kolejna rzecz Ubuntu TV system do odbiorników telewizyjnych, wiadomo, że Sony Bravia ma linuxa na pokładzie tyle że shashowanego, komuś już odało się dobrać do niego i w niedługim czasie zapewnie będzie można zamienić sobie OS w Bravii na np. Ubuntu TV lub inny i dostosować sobię pod własne potrzeby, kwestia czasu.
Canonical przyczynił i przyczynia się do rozwoju Ubuntu oraz co bardzo ważne oprogramowania linuxowego i nieprawdą jest to co pisze niejaki lucas. Gdyby nie taka popularność Ubuntu nie zobaczyłbyś np. nowego Skype 4.1 tak szybko na linuxa to pewne.
Te całe wykresy co przedstawia lucas o odsłonach generowanych przez użytkowników linuxa... jest to tak stary i wałkowany temat... otóz wyobraź sobie, że najwięcej odsłon generowanych jest od rana do południa, a więc przez maszyny w firmach, korporacjach itp. a tu wiadomo, że króluje Windows, w dodatku gdybyś nie widział większe firmy w Polsce z kapitałem zagranicznym (przeważnie Niemieckim) są podłaczone do (domen) serwerów w Niemczech i te wykresy dotyczące Polski są mega zafałszowane, zresztą innych krajów też, więc te Twoje wykresy można odstawić na półkę z baśniami Andersena ;). Nie mówię, że użytkowników Linuxa czy Ubuntu jest więcej niż Windowsa ale szczerze nie interesuje mnie to ile % go używa tylko że akurat Ubuntu jest najbardziej rozwiniętą dystrybucją linuxa i wlele ludzi go używa.
Nie jestem fanem Ubuntu ale bacznie obserwuję rozwój tego systemu i moim zdaniem idą w dobrym kierunku.

  #125 23.12.2012 16:10

hej.
Bardzo dobry artykuł. Do tej pory myślałem, że wsparcie głównych projektów przez Canonical jest jednak DUŻO większe :/ Myślę, że taka firma ma niejako obowiązek wspierać rozwój 'całości'. Niestety prawda jest taka, że znakomita większość z nas i tak korzysta z jakiejś wersji Ubuntu. Może więc najlepszym rozwiązaniem jest naciskanie na Canonical i zmuszenie ich do wzięcia większej odpowiedzialności za społeczność. Taki czarny PR zrobiony przez samych użytkowników z pewnością dał by do myślenia firmie i być może podjęli by jakieś kroki ;)
Pozdrawiam

Derbeth   5 #126 29.12.2012 16:34

Dzięki za artykuł, celne uwagi.

  #127 05.03.2013 17:13

Coż.
Minął ponad rok od publikacji tego artykułu. I teraz wychodzi jak bardzo autor mylił się co do Ubuntu.
W ciągu ostatniego roku Ubuntu niesamowicie nabrał rozpędu.
Od czasu wydania Unity, liczba użytkowników systematycznie rośnie.
Wydano Steam na Ubuntu, który ciągle się rozwija i niedługo przekroczy liczbę użytkowników MacOSX.
Cannonical stworzyło świetny ekosystem wydając Ubuntu dla Smartfonów i Ubuntu dla Tabletów. Pierwsze urządzenia pojawią się już w październiku!!
Właśnie ogłoszono, że Cannonical buduję nowy, własny serwer wyświetlania - Mir.
Ciągle pojawiają się nowi partnerzy i nowi użytkownicy. Ubuntu pojawia się na coraz większej liczbie urządzeń. Firma Cannonical staje się coraz popularniejsza, a Ubuntu nie jest już zwykłą dystrybucją, ale systemem mającym realne szanse konkurować z systemami windows czy MacOS X.
W ciągu ostatnich miesięcy Ubuntu wykonał ogromny skok na przód! Jeszcze nigdy żadna desktopowa dystrybucja nie osiągnęła tak rekordowych wyników!
Ubuntu to przyszłość!

Michal_95   3 #128 09.07.2013 10:29

Stek bzdur!

Ubuntu ma własne autorskie środowisko graficzne, własny serwer grafiki, i co ? Dalej nic nie wnosi ?

Nie chce mi się nawet czytać tego steku bzdur, bo interesuje mnie system po prostu działający, który jest mega prosty w obsłudze, Ubuntu takie właśnie jest.
Inne dystrybucje to po prostu zwykłe klony z gnome lub kde i tyle, i to one nic nie wnoszą...

lucas__   13 #129 16.07.2013 21:18

@Michal_95
"Stek bzdur!"
Masz na myśli swój komentarz?

"Ubuntu ma własne autorskie środowisko graficzne, własny serwer grafiki, i co ?"
Słowo klucz "własne". tym zdaniem pokazałeś, ze nijak nie rozumiesz tematu wpisu. Ubuntu wszystkie rzeczy ma "własne", których nikt poza nimi nie używa.

  #130 16.08.2013 15:32

Wszystko spoko, tylko poprawcie to "..... ale da się tutaj zauważyć początki megalomani" - dwa "i".

  #131 31.08.2013 11:57

??? Dwa do trzech procent ????
Zrób tak - masz win przed oczami to 100%
sięgasz do kieszeni - android (pochodzenie ubu..) już tylko 50%
masz w domu ruter adsl ,dostęp wifi wychodzi że 33%

  #132 31.08.2013 12:38

Wnosi i wniosła tyle że, kochana żonka, mamusia i teściowa dały się przekonać że bezpieczny system.
Lekko łatwo i przyjemnie -przesadziłem to chyba motto ubuntu i jaka cisza w domu !!!!
Pozdrawiam piotrek


EMC-EMC2-LinuxCNC to jest tylko w ubuntu?


Jeśli tak to, od czasu RH7 mandarynki wnieśli dużo.Teraz ubu 12.04 i 10.04 skacząc nie muszę się przestawiać jak XP do W7.

lucas__   13 #133 02.09.2013 22:15

@Anonim
Zrób tak: uruchom swoje szare komórki i łaskawie powiedz mi co ma Ubuntu do Androida? Ja zawsze tkwiłem w przekonaniu (jak widać błędnym), że Androida rozwija Google. Ach już wiem pewnie chodziło ci o jądro Linuksa. Tylko gdzie ty widzisz zaangażowanie canonical w jego tworzeniu, to nie mam zielonego pojęcia.

@cirahs
Nic tylko współczuć rodzince.
Pozdrawiam lucas

  #134 11.10.2013 18:37

Więc prościej.
Popularyzacja linuksa wśród czeladzi i nowi użytkownicy. To jest właśnie to, co wnosi do społeczności linuksa distro ubuntu. Mało? popatrz w przyszłość, będzie dla kogo pisać aplikacje i będzie miał kto pisać a to jest rozwój całego linuksa. Mało?

Poprostu wybrałeś złe kryterium oceny, ubuntu to takie przedszkole a przedszkolaki nie budują wieżowców tylko zamki z piasku, więc i wkład w rozwój oprogramowania jest taki, jaki jest.

Sarkazm, to przykre, nie potrzeba nam współczucia tylko realnej oceny z szerokiej perspektywy.
Pozdrawiam piotrek

  #135 14.10.2013 11:51

Po przeczytaniu tego artykułu dowiedziałem się tego że autor z jakichś powodów nie lubi ubuntu. To sprawa canonical czy chcą finansować linuxa(jądro). Ja mam ubuntu, ale nie finansuje canonical, wolno mi. Gdy czytam twoje marne wypociny (czyt. to jak hejtujesz ubuntu), to nie muszę ciebie finansować abyś tylko rozdrażniał ludzi. Jak ci się system nie podoba to pozostań chociaż obiektywny. A wszystkie komentarze wskazują że nie lubicie ubuntu i tyle, a zakładam że przynajmniej 1/4 z was posiada windowsa od kolegi, taty lub kogoś innego, albo po prostu pobranego z internetu.

lucas__   13 #136 14.10.2013 23:41

@cirahs
I gdzie Ty masz tych nowych użytkowników? Jakieś dane na potwierdzenie, czy może takie ogólne obserwacje i gdybanie? Za to porównanie do przedszkola bardzo trafne ;)

@Krzesław
Gdy czytam twoje marne wypociny (tfu komentarz), to mam 100% pewności, że jesteś kolejnym zaślepionym fanatykiem Ubuntu, który uważa, że jeśli ktoś pisze negatywnie o jego wypasionej dystrybucji to jest hejterem.

mhr_boguslav   2 #137 16.10.2013 14:09

Ile już artykułów pisano w stylu "Windows/Linux/Ubuntu/PC/konsole/smartfony/Apple/Android się kończą"?

Każdy prawie producent/twórca wniósł coś na ten rynek i o ile aktualne sposoby marketingu/prowadzenia firmy (slashe się tutaj dobrze sprawdzają...) może się nie podobać, to próba wykreślenia danej firmy nie sprawi, że tak się stanie.
Co was ludzie tak ten Ubuntu pokrzywdził? Niedawno był artykuł o tym, że wiele poprawek w jądrze linuksa jest "do kitu" albo niebezpiecznych i tego się nie uniknie, ale jak nie masz czego dodać to nie dodajesz- może Ubuntu poszło tą drogą? :)

Osobiście myślę, że IT powinno być ponad hipsterskie stwierdzenia typu "nie używam Ubuntu bo jest popularne, choć moim zdaniem nikt go nie używa" "wole Archa, ale ty pewnie o tym nie słyszałeś" "ludzie grają na linuksie?świat się skończył !!!1111". Twórca Linuksa też potrafi być (z całym szacunkiem) autorytarny i ma do tego prawo.

lol hejterzy tru distr krzyczą- na argumenty tego typu nie mam już siły. Jakiś poziom wypowiedzi wypada trzymać, jeśli decyduje się na wypowiedź publiczną.

mhr_boguslav   2 #138 16.10.2013 14:09

Ile już artykułów pisano w stylu "Windows/Linux/Ubuntu/PC/konsole/smartfony/Apple/Android się kończą"?

Każdy prawie producent/twórca wniósł coś na ten rynek i o ile aktualne sposoby marketingu/prowadzenia firmy (slashe się tutaj dobrze sprawdzają...) może się nie podobać, to próba wykreślenia danej firmy nie sprawi, że tak się stanie.
Co was ludzie tak ten Ubuntu pokrzywdził? Niedawno był artykuł o tym, że wiele poprawek w jądrze linuksa jest "do kitu" albo niebezpiecznych i tego się nie uniknie, ale jak nie masz czego dodać to nie dodajesz- może Ubuntu poszło tą drogą? :)

Osobiście myślę, że IT powinno być ponad hipsterskie stwierdzenia typu "nie używam Ubuntu bo jest popularne, choć moim zdaniem nikt go nie używa" "wole Archa, ale ty pewnie o tym nie słyszałeś" "ludzie grają na linuksie?świat się skończył !!!1111". Twórca Linuksa też potrafi być (z całym szacunkiem) autorytarny i ma do tego prawo.

lol hejterzy tru distr krzyczą- na argumenty tego typu nie mam już siły. Jakiś poziom wypowiedzi wypada trzymać, jeśli decyduje się na wypowiedź publiczną.

lucas__   13 #139 17.10.2013 00:12

@mhr_boguslav
"lol hejterzy tru distr"
Mama jeszcze nie kazała lekcji odrobić?

  #140 16.12.2013 17:40

dziwne jest to że 2% ludzi umie liczyć a 98% płacić

  #141 24.12.2013 22:42

Skończyłem czytać na "Nic, więc dziwnego, że gość, który wydał 20 milonów dolców na bujanie w obłokach". Człowieku, jeśli chcesz coś pisać (cokolwiek!) naucz się najpierw po polsku!

  #142 25.12.2013 20:42

My używamy a nie podnosimy statystyki. Dlatego że można lekko łatwo i przyjemnie (su odeszło do lamusa).

  #143 02.02.2014 10:03

@cirahs

Co Ty za głupoty piszesz? Su odeszło do lamusa? Haha ciekawe. Korzystanie z sudo jest o wiele mniej wygodne niż raz wklepać su i się zalogować na roota.

enedil   9 #144 30.06.2014 12:16

Skrillex (niezalogowany) | 02.02.2014 10:03 #143
@cirahs

Co Ty za głupoty piszesz? Su odeszło do lamusa? Haha ciekawe. Korzystanie z sudo jest o wiele mniej wygodne niż raz wklepać su i się zalogować na roota.

Wygodne jest
sudo -i