Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O istocie informatyki

Swoją przygodę ze światem informatyki zacząłem, a przynajmniej tak mi się zdawało, kiedy kolega ojca (straszny zapaleniec) złożył nam pierwszy komputer. Nie pozostawił nas też samych i krok po kroku wprowadzał nas w tajniki informatyki. Do dziś pamiętam noce zarwane na konfigurowaniu systemu, „oglądaniu” bluescreenów, walce z niedziałającym od razu sprzętem itp. Dobrze pamiętam pierwszy samodzielnie zainstalowany system, a nawet pierwszą nagraną płytkę. Postanowiłem wtedy na dłużej związać swoje życie z komputerem. Zafascynowany możliwością zrobienia reinstalki systemu i zainstalowaniu kilku programów na komputerach kolegów, zacząłem z nieukrywaną dumą przypinać sobie jakże zaszczytną łatkę INFORMATYK.

Czytając to pewnie już się zastanawiacie po co ten nudnawy i przydługi wstęp. Otóż wiele młodych osób posiadłszy wspomniane we wstępie umiejętności uważa się za dobrych informatyków (nierzadko dzięki wychwalaniu całej rodziny i kolegów, dla których taka obsługa komputera to czarna magia). Tak podbudowana młodzież kończąc gimnazjum i mając pełne przekonanie o swej świetności postanawia zdobyć tytuł- na początek technik (dla starszych czytelników: tak teraz można zostać technikiem informatykiem prosto po gimnazjum) później może nawet mgr.

I tutaj pojawiają się pewne trudności. Okazuje się, że ta informatyka to cięższy kawałek chleba, niż wydaje się na początku. Bo oto z jakże wielkim zdziwieniem młody zapaleniec odkrywa, że śmiganie w Wordzie, Excelu, Paint’cie oraz umiejętność sformatowania i zainstalowania systemu to stanowczo za mało. O dziwo nie wystarczy też nieprzeciętna zdolność przechodzenia wszystkich nowych gier.

Pojawia się za to UTK (Urządzenia Techniki Komputerowej) i schemat blokowy plus istota działania procesora czy karty graficznej, SOiSK (Systemy Operacyjne i Sieci Komputerowe) nie tylko bardziej zaawansowana obsługa Windowsa ale też istota działania OSów, Linux (what!), a gdzie niegdzie nawet MacOS , Active Directory itp., MiGK(Multimedia i Grafika Komputerowa) nie tylko Corel i Flash ale podstawy teoretyczne, grafika rastrowa, wektorowa, dźwięk i na koniec prawdziwy zabójca czyli PSiO (Programowanie Strukturalne i obiektowe).

Osobiście miałem to szczęście, że wcześniej zostałem ostrzeżony, a poza tym polubiłem te strasznie brzmiące przedmioty, ale również w mojej klasie było wiele osób, które rady nie dały i dość często można było usłyszeć „pomyliłem kierunek”.

Ale to i tak „pikuś” w porównaniu z tym, z czym mamy do czynienia na studiach. Tutaj dopiero zaczyna się jazda. Kilka przedmiotów matematycznych np: Matematyka Dyskretna, Podstawy Analizy Matematycznej, Metody Numeryczne, Probabilistyka i Statystyka, Algorytmika i Struktury Danych, Teoretyczne Podstawy Informatyki (skąd się tego tyle tego wzięło). Kilka przedmiotów związanych z programowaniem, wymieniał nie będę, żeby nie przynudzać. I nagle młody człowiek się zastanawia: „Co ja najlepszego zrobiłem przecież z matmy nie dam rady?”

Po co straszysz powiecie. Otóż moim zamiarem nie jest straszyć tylko w lekkim przybliżeniu pokazać z czym wiąże się INFORMATYKA - nie obsługa (nawet zaawansowana) komputera, lecz INFORMATYKA.

Otóż wiele osób z branży IT zajmuje się właśnie obsługą komputera, czy bardziej zaawansowanych programów. Natomiast istotą informatyki jest to co dzieję się u podstaw, czyli algorytmy, idee, programowanie itp.

Według mnie poprawniej jest nazwać informatykiem naukowca, który wymyśla coraz to lepsze algorytmy lub programistę, który pisze coraz to lepsze programy, niż osobę która z tych programów korzysta. Oczywiście informatyka jest dziedziną niezwykle rozległą i nie da się zbytnio uogólniać. Nie chcę też urazić nikogo kto posiada duże umiejętności w zakresie oprogramowania czy sprzętu. Ale ponieważ sam przekonałem się jak wygląda świat informatyki, mając nawet dyplom technika nie mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć o sobie informatyk.

Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę osobom, które zastanawiają się co czeka je w zetknięciu z informatyką. Jestem również ciekawy co wy sądzicie na ten temat.
 

Komentarze

0 nowych
Rafał(c)   9 #1 02.01.2010 21:07

Doskonale wiesz co ja sądzę na ten temat i dlaczego nasze drogi się rozeszły... Właśnie ta:

"Ale to i tak „pikuś” w porównaniu z tym, z czym mamy do czynienia na studiach. Tutaj dopiero zaczyna się jazda. Kilka przedmiotów matematycznych np: Matematyka Dyskretna, Podstawy Analizy Matematycznej, Metody Numeryczne, Probabilistyka i Statystyka"

jest dla mnie przeszkodą nie do przejścia... Matematyka, fizyka... Tak, chcąc być fachowcem pełną gębą, trzeba być z nimi za pan brat.

Soren   7 #2 02.01.2010 21:10

Zgadzam się z autorem. Informatyka to nie klepanie hamachi na viście jak się niektórym dzieciakom wydaje czy rysowanie kwadratów żółwiem...
Polecam zrobić gruntowny rachunek sumienia czy to o czym pisze autor (mnóstwo matmy, fizyka itp) jest tym co was interesuje...

  #3 02.01.2010 21:36

Ciekawe czy są osoby, które świetnie opanowali np programowanie bez jakiejś tam szerokiej wiedzy matematycznej. :D

  #4 02.01.2010 21:42

Uważam, że jeśli ktoś chce być dobrym informatykiem powinien lubić nauki ścisłe, ponieważ informatyka wiąże się nierozłącznie z naukami ścisłymi.

Trim   2 #5 02.01.2010 21:50

Matematyka, fizyka... a teraz zapytam, ile z tej wiedzy matematycznej i fizycznej wykorzysta programista, koder, grafik, bazodanowiec czy też administrator?

Dlaczego pytam? Może dlatego, że taka matematyka dyskretna pochłania 15 godzin wykładów i 30 godzin ćwiczeń, a dla porównania grafika komputerowa ogarniająca zagadnienia samej grafiki, obróbki, flasha i programowania zajmuje czyste 15 ćwiczeń i 15 wykładów. Bazy danych - 7 godzin wykładów i 15 godzin ćwiczeń. To są przykładowe liczby, na każdej uczelni może się to trochę różnić, ale chodzi o przykład.

Pomijam fakt, że 90% programistów, koderów i grafików to samouki, które akurat tym się zainteresowały i dzięki oknu jakim jest internet udało im się osiągnąć jakiś poziom.
Czy udało by im się to gdyby przyszli totalnie bez wiedzy na uczelnię tak jak na innych kierunkach? Nie, a przynajmniej w Polsce. Ja nie spotkałem się z kimśtakim jak pasjonat, większość to oddać projekt, dostać wpis i... co mamy dalej?
Żeby być dobrze zrozumianym, zazdroszczę komuś, kto spotka pasjonata, który zauważy jego zainteresowanie ;).

MaRa   7 #6 02.01.2010 22:19

Są dwa typy informatyków - zajmujący się sprzętem LUB programami. Ci od programów to programiści.
Studia informatyczne to w zasadzie studia programistyczne. A programy komputerowe to w zasadzie algorytmy matematyczne. Matematyka jest niezbędna, i to na wysokim poziomie, włącznie z kryptoanalizą.
Informatyk po studiach nie zajmuje się składaniem komputerów i instalacją sterowników do Windowsa, nawet nie musi mieć zielonego pojęcia o sprzęcie. On zajmuje się pisaniem programów komputerowych, tworzeniem baz danych.

Studia "informatyczne", na których uczą obsługi komputerów, to w zasadzie są studia dla szkolnych nauczycieli informatyki.

Z kolei grafika i multimedia to nie "informatyka", to twórczość artystyczna. Nauka programu zajmuje kilka dni, może tygodni, lecz program jest tylko narzędziem w ręku artysty. Cóż z tego, jak ktoś zna obsługę, skoro ma zero wyczucia, gustu, pomysłowości.
Tak samo jak umiejętność obsługi AutoCADa nie czyni inżyniera, program jest tylko jednym z narzędzi.

@zone21 - zdarza się, że ktoś potrafi pisać programy bez znajomości matematyki. Może mu się wydawać, że jest dobry, wychodzą mu ładne okienka i przyciski. Ale gdyby dostał proste zadanie z algorytmizacji jakiegoś zagadnienia, to się wyłoży.
Ot, nieco bardziej skomplikowany przykład - jest czujnik jakiejś wielkości fizycznej, ale ma nieliniową charakterystykę. I trzeba napisać program, który zlinearyzuje sygnał i zamieni na wielkość liczbową, przedstawiającą wartość w jakiś jednostkach z systemu SI.
Albo inny - wojskowa radiostacja krótkofalowa, odbiornik wyposażony w procesor sygnałowy DSP, który sygnał analogowy z anteny zamienia na cyfrowy, dokonuje obróbki, usuwa zakłócenia i z powrotem zamienia na analogowy, słyszalny w głośniku, bez zakłóceń. No i trzeba napisać algorytm przetwarzania sygnału.

Lost World   6 #7 02.01.2010 22:27

Sugerujecie , że informatka to programowanie , bazy danych?

Mr47   2 #8 02.01.2010 22:29

luki288 obecnie też posiadam tytuł technika, który jest fikcją... i staram się o inż. ;) Dlaczego fikcją? Krótko, bo zdają go ludzie przypadkowi ale tak to bywa z egzaminami państwowymi. Nawet mając mgr inż. nie możesz powiedzieć, że jesteś prawdziwym zawodowcem boooo... wiem to z doświadczenia ;)

Informatyk przez duże "I" to człowiek z pasją, nie matematyk, nie fizyk ale przede wszystkim zapaleniec, który sam uczy się tego co go interesuje.

Nie lubię stopniowania informatyków na programistów, administratorów i grafików. Specjalność nie powinna być miarą stopnia zaawansowania. Można powiedzieć, że bez programistów drugie dwie specjalności nie miały by narzędzi ale bez tych drugich Ci pierwsi nie mieli by po co pisać programów.



Ostatni Mohikanin   25 #9 02.01.2010 23:59

Dla mnie nie liczą się żadne tytuły czy dyplomy. Liczy się tylko wiedza, która ma swoje wyraźne odbicie w umiejętnościach praktycznych. Jeśli robisz coś bez pasji, zamiłowania i emocji - nie możesz być w tym dobry.

revan1600   1 #10 02.01.2010 23:59

Takie przykre zderzenie z rzeczywistością, przeżył pewnie nie jeden tz. "technik". Ja dla odmiany kończyłem technikum energetyczne, technika też zdobyłem, tak jak i większość mojej klasy. Ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że połowa z nich nie potrafi dobrać bezpiecznika (pewnie nawet jak większość ludzi, nie widzą, że trzeba go w ogóle dobierać). Sprawa ma się podobnie z technikami inf. Mój sąsiad właśnie pobiera nauki w takiej szkole. Na pytanie: czego się nauczył przez rok nauki Turbo Pascala? Odpowiedział mi, że pętle "for" i kilka mniej skomplikowanych poleceń.

Tak na dobrą sprawę, obecnie w Polsce, wiele osób wkracza na rynek pracy z tytułem mgr. W dzisiejszych czasach pracodawca robi szybkie sprawdzenie wiedzy i umiejętności przyszłego pracownika i już wie, że będzie musiał go wysłać na wile godzin szkolenia.

Dlatego już w szkole średniej trzeba zacząć myśleć o przyszłym zawodzie, lub specjalności. Tak jak napisał autor art., informatyka jest rozległa. Np: wspomniane bazy danych, ich jest też kilka, trzeba znać różnice; programista, ok, jakiego języka? Ich też jest kilka. Deweloper stron int., w PHP, ASPNET, Flash, itd.? Jeśli na studiach nie zdecydujesz się na samodzielną naukę konkretnej dziedziny, skończysz je tylko z fajnie wyglądającym na ścianie papierkiem.

  #11 03.01.2010 00:00

Informatyka to profesja, rzemiosło... opanowujesz tajniki i robisz to lepiej i szybciej niż inni... ten wywód o rozległości zagadnień Informatyki ma chyba odstraszyć od tej profesji...
obecne czasy wymagają od ludzi specjalizacji, jak poznać te wszystkie zagadnienia mając tylko 24h/dobę? (na dodatek oprócz zagadnień Inf. trzeba znać jeszcze elektronikę... czyli obok kodu 0/1 trzeba wiedzieć jak zachowują się półprzewodniki!) Nonsens!!
Im więcej wiesz, tym mniej zrobisz... będziesz dywagować, konfabulować i doktoryzować się nad hazardami na wejściach procesora... a przecież tysiące firm dbają o to by sprzęt i oprogramowanie działało, pozostaje jeszcze wiele miejsca dla wdrożeniowców i innych specjalistów którzy nawet będąc samoukami zrobią to znacznie lepiej niż Ci po 5 czy 10 latach klasycznej edukacji...
Więcej pokory wobec nonkomfornistów którzy bez znajomości matematyki i fizyki łamią serwery sławnych uczelni i instutucji rzadowych...
A każdy kto studiował wie ile z tego bełkotu się potem przydaje w życiu informatyka ;-)

maciur   1 #12 03.01.2010 00:11

Hmm .. ciekawy artykuł. Już wiele razy czytałem podobne i ciągle zastanawiam się nad ich sensem. Uczę się w Technikum Informatycznym i jestem pasjonatem programowania (szczególnie Web) i zawsze jestem z niego dobry (nie tylko w szkole ale także we własnych projektach). Tak na prawdę większość języków które umiem to sam się ich nauczyłem bo szkoła daje tylko podstawy, reszty ucz się sam. A jak u mnie z matmą ? Hmmm to ciężka sprawa. Nie ukrywam, jestem z niej słaby i tak, wybieram się na studia :). Grafika także jest moją pasją. A co będzie na studiach - zobaczymy.

borzole   4 #13 03.01.2010 00:59

Z tą matmą i fizyką to przesada. Jest, ale na "kulturalnym" poziomie inaczej cóż mieli by do roboty studenci na kierunkach matma i fizyka. Zresztą nigdy nie rozumiałem tych narzekań, że matma i fizyka jest ciężka. Dla mnie ciężka była ortografia :)

ps.wpis całkiem zgrabny, trochę bym styl podrasował (wiem, zgryźliwy jestem)

deepone   9 #14 03.01.2010 01:33

Co do informatyka i jego wiedzy z wielu przedmiotów zdobytych na uczelni.
Jak już napisałeś, idąc na uczelnie trzeba posiadać całkiem sporą wiedzę ponieważ, może być ciężko. W pełni się z tym zgadzam.
Jednak jakie to ma znaczenie jeżeli bez tej wiedzy też można "przejść" całe studia bez większego wysiłku, uzyskać odpowiedni tytuł? Jak widziałem u siebie osoby, które zadawały proste pytania, jak skonfigurować router przebrnowszy wcześniej przez inne przedmioty typu programowanie to normalnie ręce opadają, skąd oni się wzięli na tym kierunku?
Szkoda wspominać o osobach, które zdecydowały się te studia wybrać ponieważ fajne są gry komputerowe, a one to jakaś tam informatyka, to pójdę sobie na takie studia i sam takie będę robił. I takich osób jest wiele.

U mnie grafika komputerowa była bardzo okrojona, a szkoda, ponieważ był to jeden z ciekawszych przedmiotów - nie było nauki corela, painta czy innych durnych narzędzi których nie powinno być. Było za to pisanie programów z wykorzystaniem OpenGL - proste bryły itp ale chodziło o poznanie zasady działania tego.
Taki przedmiot PSI - normalnie parodia, tylko jedno narzędzie jest słuszne - takie jakie posiada uczelnia, czyli znowu trochę nie ten kierunek co trzeba, zamiast przedstawić zagadnienie tego to rysujemy coś co ponad połowa grupy nie rozumie, ściąga od drugiego i dostaje zaliczenie.
Wracając do początku, że trzeba jakąś wiedzę posiadać idąc już na takie studia to gdyby jednak w danej grupie nie znalazła się żadna osoba, która takiej wiedzy nie posiada to ciekawe w jaki sposób niektóre przedmioty by Ci ludzie zaliczyli? bez żadnej pomocy z zewnątrz oczywiście.
Ogólna wiedza jest potrzebna, nie trzeba znać wszystkiego (ciekawe kto pamięta dosłownie wszystko co było na studiach?).
Wiele dużych firm i tak posiada swoje narzędzia i jeżeli zostaniesz u nich zatrudniony to wyślą na szkolenia. A i nawet "cyrograf" będzie do podpisania, że jak się zwolnisz wcześniej niż ileś tam czasu to za szkolenia należy zapłacić sporą sumę pieniędzy - to tak na wypadek aby nagle nie uciekali specjaliści których wyszkolili.
Niestety temat informatyki jest tak rozległy, że studia nie obejmują tego i nie będą obejmowały.
Na studiach często uczymy się teraz tylko jednego - co zrobić aby zdać, większość wykładowców wałkuje to samo od dawna, wielu z nich nie przyjmuje innego rozwiązania niż jedyne ich słuszne zdanie. Owszem ale to nie uczy logicznego myślenia a takie później jest potrzebne jako informatyk.
Bo jeżeli nauczyliśmy się tylko jedynej słusznej metody a w życiu spotkamy wiele innych to nie będziemy wiedzieli jak się za to zabrać.
Uczelnia w tej chwili jest jak matura czy tam egzaminy z gimnazjum - trzymaj się klucza to zdasz.
Oczywiście nie wszyscy wykładowcy tacy są (i chwała im za to) i nie tępią własnego zdania studentów co do rozwiązania, w końcu jeżeli rozwiązanie prowadzi do tego samego wyniku to dlaczego miałoby być złe jeżeli student sam na to wpadnie, sam to oprogramuje/opisze itp? jest tak samo dobre jak przykład podany przez wykładowców a przykład podany przez wykładowce powinien być przykładem a nie sztywną jedyną słuszną definicją.

Trochę się rozpisałem, jest to moje zdanie dotyczące nauczania informatyków, którzy jednak w dużym stopniu muszą być samoukami - nie można im podawać wszystkiego na tacy.

  #15 03.01.2010 03:16

Mi się spodobało jedno hasło na temat informatyki "Informatyka jest tak samo nauką o komputerach, jak astronomia jest nauką o teleskopach". Informatyka to zbyt dużo wiedzy, aby każdy opanował wszystko. Dlatego też każdego uczy się jakiś podstaw i potem na własną rękę musi zdobywać konkretną wiedzę. Ja czuję się administratorem, ale znam narzędzia grafików, potrafię conieco programować.
A po co ludziom studia? Między innymi po to, aby musieli się zainteresować rzeczami, do których nauki by się normalnie nie przyłożyli np. inżynieria oprogramowania, algorytmika i jej złożoność. Ale nie tylko. Poznając kawałek z każdej specjalności można nie tylko jedną sobie wybrać, co potem łatwiej się rozmawia w pracy z programistą czy grafikiem.
Informatyka to nie jest prosta sprawa, gdzie wystarczy next klikać, no ale to do niektórych i tak nie dotrze.

  #16 03.01.2010 11:10

@Luki288 - (dla starszych czytelników: tak teraz można zostać technikiem informatykiem prosto po gimnazjum) później może nawet mgr. ---- nie prosto po gimnazjum tylko szkole typu "technikum 4lata", lub jeśli mamy wykształcenie średnie to po szkole "Policealnej 2letniej".

Uczę się w szkole policealnej, już drugi rok (ostatni) na kierunku t.informatyk i i mam dużą wiedzę z zakresu sieci komputerowych, administrowania, windows, średnio z linuxem, bardzo kiepsko z programowaniem i uważam że do codziennej pracy w firmie zajmującej się serwisowaniem, pracy jako samodzielny informatyk to wystarczy.

Zgadzam się że wszytko zależy od człowieka że dyplom technika czy magistra o niczym nie świadczy.

Sam w grupie mam osoby które powinny zająć się produkcją "gumy arabskiej" a nie obsługą komputerów.

Ale ostatnio widziałem się z znajomym który jest na 3 roku informatyki, podobno dobrze idzie mu programowanie, ale pytał się mnie jak ma sobie ściągnąć filmy z YOUTUBE, ręce opadają!!!!!

Ja dziękuję być takim informatykim po 5 letnich studiów, który umie świetnie programować, a nie ściągnie sobie klipu z youtuba, czy nie zainstaluje windowsa, drukarki itp, albo nie poradzi sobie jak wyskoczy mu przy starcie że jakiś plik jest uszkodzony.

  #17 03.01.2010 11:10

Matematyka... Nigdy nie byłem z niej dobry. Nawet na biologii, gdzie mam w zasadzie tylko statystykę, za łatwo mi to nie idzie. Z fizyką już trochę lepiej - tam przynajmniej te wzory oznaczają coś konkretnego - masę, prędkość, napięcie elektryczne... Coś, co można zmierzyć i potwierdzić. Matma zaś to czysta abstrakcja.
Przyswoiłem jednak pewne podstawy programowania (o ile programowaniem można nazwać pisanie bardzo prostych skryptów w C++/Pythonie). Program ma pewną przewagę nad wzorem matematycznym - mogę zobaczyć, jak działa. To jednak wystarczyło, by mieć w liceum opinię haxora XD gdzie niewielu umiało w ogóle programować, a o asemblerze (z którym zerwałem po tym, jak nawet najprostszy komunikat mi nie wyszedł), czy Linuksie prawie nikt nie słyszał...
Starszy brat studiował informatykę. Jak przejrzałem jego podręczniki, prawie nic nie zrozumiałem x_X - prawie sama matma, i do tego całkiem różna od tej, której uczyłem się do tej pory. Biologia jednak łatwiej do mnie trafia ^^.

  #18 03.01.2010 11:23

Wiele osób na pierwszym semestrze informatyki nagle przekonuje się, iż nie umieją dodawać/odejmować/mnożyć/dzielić(tam wszystkie te czynności wykonuje się w systemie binarnym, lecz niekiedy można posłużyć się analogią do systemu dziesiętnego).

Sam miałem problemy z matmą.

  #19 03.01.2010 11:31

@MaRa | 02.01.2010 22:19 : Dokładnie tak! Informatycy nie zajmują się obsługą komputera - oni sami projektują swój komputer(pomijając sprzęt oczywiście). Komputer służy im to wykonywania często czasochłonnych zadań, a informatyk ma przy komputerze spędzić jak najmniej czasu. Znam mnóstwo informatyków, którzy mają problemy, np. ze zrippowaniem płytki, zainstalowaniem sterownika, itd. Za to dobrze programują. Informatyk ma wyłożone zadanie na tacy. Dwa dni spędzi na rozwiązaniu, jeden na zaimplementowaniu(oczywiście przyjmujemy, że problem nie był zbyt złożony, a samemu używa języków wysokopoziomowych). Potem nie podchodzi do komputera niekiedy nawet miesiąc, bo komputer teraz sobie sam wszystko zrobi, co jest potrzebne. :-D (oczywiście trochę zabajerowałem, lecz wygląda to podobnie). Informatyk nie naprawia usterki sprzętowej. On zarabia tyle pieniędzy, że od razu kupuje nowy komputer(wyjmuje tylko dysk twardy).

  #20 03.01.2010 11:41

@maciur | 03.01.2010 0:11 : Programujesz w Ecma Script, Pythonie czy Php? Co do grafiki, to umiesz biegle programować w C?

eth0   4 #21 03.01.2010 13:26

@ Mateuszzzz (niezalogowany)

"Uczę się w szkole policealnej, już drugi rok (ostatni) na kierunku t.informatyk i i mam dużą wiedzę z zakresu sieci komputerowych, administrowania, windows, średnio z linuxem, bardzo kiepsko z programowaniem i uważam że do codziennej pracy w firmie zajmującej się serwisowaniem, pracy jako samodzielny informatyk to wystarczy."

Uczestniczyłeś w realizacji projektowania (dokumentacja, dobór elementów sieci pasywnych i aktywnych) i późniejszego montażu systemu okablowania strukturalnego (montaż korytek, rurek sztywnych, gniazd sieciowych, rozszywanie kabli w patch panelach)? Oczywiście pionowe i poziome. Jakimi serwerami administrowałeś? Znasz taki programy jak wireshark (analiza ruchu sieciowego), nmap (fajnie by było jak byś umiał pisać dla niego skrypty, bo można), iptraf, dia (w nim robie topologie logiczną), jakiś program cad, np.: qcad (w nim nanosze topologie fizyczną)? Jakie usługi wdrażałeś na serwerze (vpn, ftp, poczta, firewall), czy wiesz coś o takich technologiach jak iscsi (to taki SAN, ale przez sieć) ? Tak się pytam, bo stwierdziłeś że masz dużą wiedzę o sieciach, więc sprawdzam jak bardzo jest duża:)

eth0   4 #22 03.01.2010 13:37

@ Mateuszzzz (niezalogowany)

Obecnie robie serwer kopii zapasowych w oparciu o Bacula dla kilku stacji roboczych, oraz piszę sobie dla siebie baze danych z użyciem pythona i pyqt. A jak byś się ktoś pytał kim jestem, to nie powiem o sobie informatyk, bo to takie ogólne nic nie mówiące słowo, tylko już bardziej technik informatyk, serwisant, a po 20 udanych projektach systemu okablowania być może nazwe siebie monterem ;)

luki288   5 #23 03.01.2010 13:56

@Mateuszzzz trochę niefortunnie to napisałem po prostu kiedyś były tylko studia policealne.

@Informatyk-Elektronik nie chcę straszyć, jeśli ktoś chce być dobrym grafikiem w sensie photoshop, a nie np. tworzenie gier gdzie bez macierzy, znajomości praw fizyki itp. się nie obejdzie, to informatyka nie jest dla niego dobrym kierunkiem. Sam kiedyś zastanawiałem się nad tym czy iść na informatykę, czy robić certyfikaty zawodowe z zakresu sieci komputerowych. Po prostu informatyka na studiach to nie to co wielu osobom się wydaje.

Dobrym sposobem żeby uniknąć nieporozumień jest uściślanie np. sprzęt komputerowy to czysta elektronika, sieci komputerowe więcej wspólnego mają z telekomunikacją, grafika to zajęcie artystyczne z wykorzystaniem narzędzia jakim jest komputer i programy typu Corel, Photoshop, strony internetowe to zajęcie dla webdevelopera lub webdesignera. A informatyka w czystej postaci to sprawienie żeby sprzęt jakim jest komputer był w każdej z tych dziedzin przydatny, a więc np. programowanie.

Max T.   2 #24 03.01.2010 14:39

Ja dopiero kończę gimnazjum, i o tym że chce iść w tym kierunku wiem od dawna, twój wpis nic nowego mi nie przyniósł ponieważ sam się tego spodziewałem.

Nie wiem jak osoba która przejdzie "Crysisa" "Call of Duty" czy inne osoby mogą nazwać się Informatykiem, a znam paru takich co się też wybiera lub już się wybrali i żałują bo dopiero po 1 semestrze odkryli że to nie granie w CS'a tak jak na Informatyce w Gimnazjum :)

Wg. mnie żeby zostać Informatykiem, trzeba mieć rozum i dużo cierpliwości, wystarczy podstawowa znajomość matematyki i fizyki + ambicja i każdy kto chce, wyjdzie na ludzi :)

eth0   4 #25 03.01.2010 14:40

@luki288

Wiem czym jest informatyka na studiach, bo studiowałem informatykę, ale okazało się, że w moim przypadku studia zmarnują tylko moje pieniądze, czas i nerwy. Nie interesuje mnie tylko i wyłącznie programowanie, bardziej interesują mnie sieci, bezpieczeństwo, oraz systemy operacyjne (zwłaszcza linux). Programowania tak czy siak sam się uczę, tak jak sam nauczyłem się wielu innych rzeczy, o których na studiach raczej się nie mówi, a jak już to dopiero pod koniec 3 roku. Moim zdaniem jak ktoś nie ma opanowanych podstaw matematyki, logiki, w ogóle nie lubi ścisłych przedmiotów to nawet nie ma co zabierać się za studiowanie informatyki. Zajmując się bezpieczeństwem bardzo szybko natrafia się na zagadnienia, które przerabia się na studiach, choćby rola liczb pierwszych w kryptorafii, a już takie totalne podstawy jak przeliczanie z jednego systemu liczbowego na inny to należy mieć w jednym palcu. Poza tym trochę umniejszasz rolę niektórych dziedzin. Zdajesz sobie sprawę jaką wiedzą trzeba dysponować, by być dobrym administratorem? Albo ile lat praktyki trzeba by być dobrym grafikiem i znać narzędzia do grafiki wektorowej, rastrowej, do tworzenia grafiki 3d itd... To nie jest tak, że siadasz i wyklikasz (taki gimp posiada możliwość wyposażania go w skrypty, ale najpierw musisz poznać pythona, poczytać trochę o zasadach tworzenia skryptów dla gimpa, a wydawało by się, że to tylko klikanie) ... Rozumiem, że to programiści tworzą oprogramowanie, ale to nie oznacza że mają być pępkiem świata IT;) I całe szczęscie jak pokazuje praktyka nie są, są tylko elementem tej całej układanki, dla mnie programowanie to kolejna czynność jaką opanuje, bo zwyczajnie mi się przydaje w niektórych momentach. Chodzi o to, aby skleić wiedzę tych wszystkich dziedzin w całość, a następnie na takiej podstawie budować aplikacje i narzędzia. Tym chyba jest informatyka, umiejętnością przetwarzania informacji.

tfl   8 #26 03.01.2010 14:43

Tak tylko krociutko:
Sam pracuje na stanowisku "starszy serwisant". Nigdy nie mialem w reku lutownicy. Za to dosc dobrze posluguje sie symfoniami, platnikami, sharepointami, serwerami win2003/08, poadminuje mssqlem, programami "biurowymi". Od czasu do czasu napisze cos w php, vbs. Z wyksztalcenia jestem dziennikarzem.

Za to koordynator zespolu programistow nie jest w stanie odroznic cpu chipu karty dzwiekowej. Mimo to doskonale radzi sobie z c#.

Kobieta odpowiedzialna za obrobke zdjec smiga w ps prawie bez uzywania myszki, za to uparcie twierdzi, ze bedzie uzywac IE, a nie FF, bo sie przyzwyczaila.

ITD...

luki288   5 #27 03.01.2010 14:49

@eth0
Nie chce umniejszać nikogo umiejętności wiem że photoshop gimp itp. to skomplikowane narzędzia, poza tym potrzeba talentu którego nie posiadam:) Ale ktoś ten program napisał ;) Ale mam na celu też pokazanie różnić. IT to nie tylko informatyka ale właśnie cały ten świat związany z komputerami i ich wykorzystaniem. Nie miszajmy tych pojęć. Sam wiem, że grafik, który powie o sobie informatyk zostanie wyśmiany (widziałem takie zdarzenia). Co do sieci i administracji właśnie dlatego podkreślam dla admina i ogólnie sieciowca od studiów informatycznych dużo lepszym rozwiązaniem są certyfikaty chociażby Cisco czy Microsoft, Novell.

eth0   4 #28 03.01.2010 15:17

@luki288
No jasne, że żaden grafik nie może się nazwać informatykiem, tylko grafikiem, bo tworzy grafikę. Co do tworzenia gimpa, zapewne jego twórcy współpracowali z zawodowymi grafikami i czerpali z ich doświadczeń przy niektórych narzędziach itd... Chodzi o to, że tworząc jakąś aplikacje programista najpierw robi analizę, a dopiero później powstaje projekt, algorytmy itd... Gdybym ja miał napisać program dla księgowego, to musiał bym współpracować z księgowym i czerpać z jego wiedzy, aby to moje narzędzie było w ogóle użyteczne;) Co do administratorów, bo akurat w tym jestem trochę zorientowany, aby być dobrym administratorem musisz znać przynajmniej jeden język programowania (najczęściej są to języki skryptowe: perl, sh, python), do tego trzeba mieć wiedzę, która wcale nie jest mniejsza od tej co posiada programista (w sensie objętościowym). Interesuję się tym już dobre 3 lata i wciąż wydaje mi się, że wiem o sieciach niewiele;)

Banan   10 #29 03.01.2010 15:17

Mam małe pytanko to po gimnazjum się idzie do liceum czy technikum i czy jest coś oddzielne bardziej związane z webmasterstwem ???

luki288   5 #30 03.01.2010 15:31

@eth0 No pewnie administratorka to też rozległa dziedzina akurat w moim technikum stała na dość dobrym poziomie więc liznąłem win 2k3 serwer AD i kilka dość ciekawych i przydatnych rzeczy jak serwer instalacji zdalnej oraz trochę novella. Ale stwierdziłem, że bardziej kręci mnie programowanie :)

@ Bananiontko przede wszystkim samokształcenie :) tak jak wypowiadała się już większość, sam nauczysz się najlepiej tylko uzbrój się w cierpliwość i trochę uporu :) wybór szkoły to wybór czegoś najbliżej twoich zainteresowań nigdy nie trafisz w 100% może trafisz w technikum na coś z webmasterstwa. W moim to były tylko absolutne podstawy html. Jeśli poszukasz na pewno znajdziesz jakieś kursy wiem, że istnieje możliwość robienia certyfikatów apple to grafika + coś z webmasteringiem napewno.

Riggs   4 #31 03.01.2010 17:13

Masz rację w tym wpisie. Ale niestety wielu pracodawców nie widzi lub nie chce widzieć różnicy pomiędzy informatykiem a "informatykiem". Rynek pracy w Polsce jest chory. Mam tytuł magister inżynier informatyki z oceną bardzo dobry z jednej z najlepszych uczelni w kraju (PP) a mimo to na razie nie pracuję w zawodzie (na etacie). Pracuję w zupełnie innej branży i dodatkowo robię zlecenia dla firm. A wszystko po to by móc wyjechać za granicę i móc znaleźć normalnego pracodawcę który w jakimś stopniu jest w stanie zapewnić godne pieniądze dla osoby z kwalifikacjami. W Polsce niebawem branża padnie gdy wszyscy zdolniejsi wyjadą bo prawda jest taka że informatyk w Poznaniu zarabia mniej niż sprzedawca na kasie w Biedronce...

maciur   1 #32 03.01.2010 18:14

notgnucy | 03.01.2010 11:41 Pisze w PHP i trochę w JavaScript :). A co do grafiki to jako, że tworze strony to używam PS'a :), choć nie ukrywam, że C# też potrafię ^^

Na szczęście trafiłem do takiego technikum, że programowanie jest bardziej w kierunku Web.

Banan   10 #33 04.01.2010 18:46

@luki288

Ok, dzięki ale jeszcze mam 3 lata gimnazjum więc jeszcze mam czas dopiero kończę podstawówkę. Wszystko się jeszcze może zmienić. Pomyślisz, że taki młody, a już się porywa do webmasterstwa. Ja takie rzeczy po prostu lubię.

luki288   5 #34 04.01.2010 20:53

Im wcześniej zaczniesz tym lepiej dla Ciebie. Rada ode mnie: zacznij od absolutnych podstaw i zanim przejdziesz dalej dobrze je opanuj bo prędzej czy później i tak będziesz musiał do nich wrócić

maciur   1 #35 05.01.2010 22:42

@Bananiontko uwierz mi, 3 lata gimnazjum bardzo szybko miną tak jak 4 lata jak pójdziesz do technikum. Moja rada, tak jak mówi @luki288 im wcześniej zaczniesz tym lepiej i żebyś zaczynał od podstaw. Nauczy się dobrze HTML i idź dalej np PHP, JavaScript itd. Aaa i mała rada, stawiaj sobie coraz to nowsze i bardziej złożone wyzwania a osiągniesz sukces. Ja tak robiłem i robię. Dzięki temu nauka jakiegoś nowego języka nie sprawia mi problemów i ciągle staram się dokształcać :)

roobal   14 #36 02.02.2010 22:19

Niestety, właśnie przez matematykę i fizykę nie wybrałem się na studia informatyczne a chciałem bardzo, lecz znałem swoje możliwości i byłem po prostu realistą, poza tym interesowałem się jeszcze bardzo chemią i właśnie w tym kierunku studiowałem :)

Pozdrawiam!

  #37 12.09.2010 20:51

Mam pytanie,. Zdawałam na maturze matematyke, niestety wybrałam studia humanistyczne, które zrestzą skończyłam. Teraz myślę o studiach na kierunku informatyka-zaocznie. Po pierwsze boje sie, że mogę nie dać sobie rady, a po drugie skończyłam 30 lat. Od kilku lat o tym myślę. sama już nie wiem ;-)

  #38 09.05.2011 19:53

Witam. Miałbym parę pytań na privie ale niestety nie doszukałem się adresu albo mailowego jakiegoś innego kontaktu. Czy mógłbym prosić o napisanie do mnie na a.balazyk@gmail.com albo gg 8832427 ;)
pzdr Adaś ;)