Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Starcie - Czytnik kontra Książka Papierowa

Nie mam żadnego czytnika, za to mam książki, kupuję je w bibliotekach, na wyprzedażach, w antykwariatach. Za grosze nabywam całe serie, czasami (coraz rzadziej) bawię się w licytacje na allegro. Bardzo rzadko kupuję nowe książki, używane są dla mnie dużo cenniejsze (te wszystkie bazgroły też mają swój urok), a im starsze wydanie tym jeszcze lepiej. Książka to ponadto niezastąpiony prezent. Dlatego zastanawiam się jak ktoś może twierdzić że jakiś kawałek plastiku made in china może być od niej lepszy?

Książka:
1. Jeśli zgubisz, stracisz tylko jedną.
2. Możesz ją pożyczyć przyjacielowi. Albo od przyjaciela.
3. Nie trzeba jej wyłączać w trakcie startu/lądowania samolotu.
4. Starą (czyt. która ci się znudziła) możesz wymienić na nową, albo po prostu oddać do biblioteki.
5. Możesz nie niej dostać autograf autora.
6. Ma swoją wartość, kto widział agresywne licytacje e-booków?
7. Jej bateria nigdy się nie wyczerpuje.
8. Jest przedmiotem, z którym mogą wiązać się historie zupełnie niezależne od tego, co w niej jest napisane
9. Możesz napisać na niej dedykację.
10. Może służyć jako broń miotana bez większego dla niej uszczerbku.
11. Może być piękna, nie to co plik.
12. Ulega biodegradacji.
13. Możesz mieć do nich wypasione zakładki.
14. Możesz sobie w nich notować.
15. Nie mają DRM.
16. Kucharska może być użytkowana w kuchni podczas gotowania, z minimalnym ryzykiem zniszczenia.
17. Jej papier nie jest zamkniętym formatem.
18. Nie ma obaw że za rok wyjdzie nowa, bardziej wypasiona wersja.
19. Jako jedna z ostatnich rzeczy nie jest taniochą produkowaną w Chinach ze śmieci.
20. Zero problemów z aktualizacją systemu.
21. Jak kupisz, to jest twoja, i żaden sklep ci jej nie odbierze ze względu na jakąś licencje.
22. Możesz na niej usiąść żeby nie dostać wilka.
23. Regały na książki też są super.
24. Nie potrzebujesz na nią pokrowców żeby się nie zniszczyła.
25. Nie trzeba jej uruchamiać.
26. Pozwala ci uciec od tych wszystkich techno-gadżetów.
27. Za 5 lat twojego czytnika nikt nie będzie chciał za darmo.
28. Jej żywotność wielokrotnie przewyższa żywotność czytnika.

Wynik 28:0 

urządzenia mobilne hobby inne

Komentarze

0 nowych
  #1 05.05.2012 20:53

6.To może lepiej? Nie trzeba wydawać fortuny na książkę.
Ogólnie rzecz biorąc oba wpisy (o wyższości kindla i o wyższości książki)mają argumenty silnie bazujące na 'bo tak!' i obiektywizm łatwiej jest znaleźć w wypowiedziach prezesa klubu parlamentarnego 'Prawo i Sprawiedliwość', niż w tych wpisach.

Ave5   8 #2 05.05.2012 20:58

Zgadzam się z @ X.A.N., że argumenty są słabe i dodam że łatwo je odwrócić. Choćby:

"Jeśli zgubisz, stracisz tylko jedną."
Strać pierwszy tom dłuższej serii i spróbuj ją sobie przypomnieć. True story, związane z...

"Możesz ją pożyczyć przyjacielowi."
Dzięki praktykowaniu tej zasady jestem na minusie, tj. kilka zaginęło na wieki :/

  #3 05.05.2012 21:12

Ja bym dopisał jeden punkt dla czytnika - otóż, czytać można bez włączania lampki nocnej.

dodo.gemini   5 #4 05.05.2012 21:26

będzie wojna jak na systemy, przeglądarki, niech każdy używa co chce i na co go w tym momencie stać.

  #5 05.05.2012 21:32

dodo.gemini- popieram, podoba mi się Twoje zdanie. Użytkownicy zwykłych książek-cieszcie się ze swojego dobytku :) Użytkownicy E-BOOKÓW- Cieszcie się ze swojego dobytku! :) Jednym słowem-czytajcie co pragniecie i na co macie ochotę, nie spierajcie sie co lepsze, bo w tej kwestii nie ma sensu. Jedni wolą tradycyjnie, inni wolą czytniki. Pozdrawiam kumatych.

Chocimir   2 #6 05.05.2012 21:32

Autorze, chyba nie do końca zrozumiałeś wpis MaXDemage'a. Przyjrzyj się tylko rundzie drugiej. On (żartobliwie) pisze, że *lubi* Kindle, a ty wytaczasz argumenty za książkami.

dominikc   5 #7 05.05.2012 21:33

Waga czytnika jest mniejsza niż waga książki, nie mówiąc już o tym, że czytnik pomieści ich dużo więcej.

@PavloAkaLogan
Zależy od czytnika. Te, które mają e-ink zamiast LCD (np. Kindle) potrzebują światła tak samo jak książka.

mmm7mmm   6 #8 05.05.2012 21:35

Przepraszam z góry za to co napiszę. Po przeczytaniu Twojego wpisu ciśnie mi się na usta tylko jedno: co za stek bzdur! Dopuszczam rzecz jasna, że jest to jedynie bardzo urocza prowokacja... W każdym razie tak z prowokacją (naprawdę fajną) a tym bardziej ze 'stekiem bzdur' będę polemizował. Ale pozwolę sobie tylko na jedno zdanie: masz rację! książka - czytnik 28:0. Jest tylko jedno ale: liczy się to co czytasz (i czy w ogóle) a nie na czym, to kwestia indywidualnych preferencji.

ps. uwielbiam 'normalne' książki, mam ich, mówiąc delikatnie, sporo ale dziś kupiłem czytniki:) między innymi dlatego, że dużo czytam artykułów pobranych z internetu.

Fanboj O   6 #9 05.05.2012 21:43

29. Jest dobrym pokarmem dla przemiłego robactwa (pamiętacie termita, z którym walczył miś Huckleberry?).
30. Produkty spalania książki są nieco bardziej "ekologiczne".
31. Książka wytrzymuje wyższe natężenia pola elektromagnetycznego. Znacznie pewniej przetrwa EMP Grenade, wybuch bomby neutronowej czy inny electromagnetic pulse.
32. Książka bardziej przydaje się na początku grilowania.
33. Przesmarowanie kart książki miodem może uratować przed śmiercią głodową (legenda o mnichu zamkniętym w wieży, który zażyczył sobie być uwięzionym zeswoim brewiarzem).
34. Książkę można odsprzedać.
35. Wartość książki rośnie wraz z upływem kolejnych stuleci.
36. Książka lepiej znosi wielogodzinne leżenie w pełnym słońcu.
37. Można dorwać książkę oprawioną w egzotyczne skóry (ponoć nawet ludzkie). Do etui czytników e-booków dawcą może być zaledwie zwykła krowa lub świnia.
38. W książce można zasuszyć więcej ciekawych liści.
39. Książka jest lepszą przekładką w prasie śrubowej.
40. W odpowiednio wyciętej książce mieści się większa piersiówka z alkoholem.

Podpunkty 29 do 40 udostępniam na licencji copy left.

Chocimir   2 #10 05.05.2012 21:56

Fanboju O: 29, 32, 33, 37-40 to odpowiednia riposta na „argumenty” MaxDemage'a. Brawo!

Thou   2 #11 05.05.2012 22:56

Hmmm... dla mnie czytnik jest ok np do czytania fantastyki czy innych ksiazek tego typu ale czytnikom mowie nie jak ma byc to ksiazka kucharska czy ksiazka z ktorej musze sie uczyc. A wg mnie Amazon zrobil jeden z najlepszych czytnikow jakie mialem kiedykolwiek.

Btw:

"11. Może być piękna, nie to co plik."

Dla mnie pliki moga byc piekne, ladna ikonka, czytelne schludne menu z boku i tekst z ladna czcionka. Wybacz ale to juz raczej zboczenie "zawodowe" :P

"1. Jeśli zgubisz, stracisz tylko jedną."

Huh jak strace czytnik to nie strace.... ani jednej. Jedynie czytnik - wszystkie ksiazki co na kindlu mam tez na ipodzie czy notebooku.

"3. Nie trzeba jej wyłączać w trakcie startu/lądowania samolotu."

Co to za argument... nigdy nie lecialem samolotem wiec co mnie to interesuje :<

"2. Możesz ją pożyczyć przyjacielowi. Albo od przyjaciela."

Moge albo on moze ja rowniez wypozyczyc z biblioteki, po to one sa niby nie?

"4. Starą (czyt. która ci się znudziła) możesz wymienić na nową, albo po prostu oddać do biblioteki."

No nie slyszalem na wymienianiu ksiazek a bym pare wymienil na nowe... a oddac do biblioteki, no fajnie mozna ale to po co ja kupowales? Mogles wypozyczyc.

"5. Możesz nie niej dostać autograf autora."

Ze niby ktos nie moze mi machnac szlaczka na czytniku? Poza tym juz widze ze co druga osoba ma podpisana ksiazke przez jej autora.

"6. Ma swoją wartość, kto widział agresywne licytacje e-booków?"

Kto widzial agresywne licytacje ksiazek? :< No na pewno nie ja :P

"7. Jej bateria nigdy się nie wyczerpuje. "

Rozumiem ze raz na miesiac jak ladujesz czytnik to jest zbrodnia - ale nie przejmoj sie, jak nie chcesz zbankrutowac to rob jak ja, ciagnij z panstwowego :)

"8. Jest przedmiotem, z którym mogą wiązać się historie zupełnie niezależne od tego, co w niej jest napisane"

Ah tak, ksiazka kucharska mojej prababci.. wiesz co - zostalo z niej ok 100 stron :< ciekawe co z reszta. I niby z czytnikiem nie moga wiazac sie historie? Np. poszedlem z czytnikiem do pubu, upilem sie i obudzilem sie rano w lozku bez czytnika, ale nie poddalem sie - poszedlem do pubu a tam zaczepila mnie kelnerka i spytala sie czy to nie moje. Tak sie poznalismy, teraz jak o tym mysle to bylo glupie ale juz jestesmy 10lat po slubie. Czytnik connecting people :)

"9. Możesz napisać na niej dedykację."

Jak bys sie uparl to i na ekranie czytnika sie da :<

"10. Może służyć jako broń miotana bez większego dla niej uszczerbku."

Wg mnie bzdura. Tak samo moze ksiazka sie rozpasc po rzuceniu jak czytnik popsuc, a ja nie lubie czytac ksiazki ktora mi sie rozpada w rekach.. :<

Itd.. po prostu na pewnie wiekszosc argumentow beda odpowiedzi :) Niestety czytnik ma tez wady ale ksiazka tez ich nie jest pozbawiona.

Np jade w gory, nie musze brac 2tys ksiazek - huh wszystkie mi sie mieszcza w jednym urzadzeniu, oh jade na 2tyg.. no spoko bateria wytrzymuje miesiac wiec... czytam to na co mam ochote a nie jestem ograniczony przez wage ksiazek.

kubar3k   3 #12 05.05.2012 23:31

Nie liczy się ilość zalet/wad, tylko ich jakość. Ot na ten przykład podałeś sporo zalet książek papierowych, które posiadają jedną ogromną wadę - są ciężkie i zupełnie nieprzenośne, nieprzystosowane do podróży. Pomyśl, że chciałbyś przeczytać "Trylogię" Sienkiewicza. Weźmiesz i zapakujesz te kilogramy? Czy może lepiej wziąć kindla? :)
Wynik: 28 : 30 na rzecz e-czytnika.

MaXDemage   17 #13 05.05.2012 23:33

1. E-ksiązki nigdy nie stracisz - możesz ja mieć w dowolnej ilości kopii w dowolnym serwisie. A nawet pobrać raz jeszcze u sprzedawcy? Zgubisz czytnik, nie książkę. Tymczasem idź do księgarni, pokaż paragon i powiedz że zgubiłeś tę książkę i chcesz ją ponownie ;)
2. Cóż stoi na przeszkodzi abym książkę pożyczył przyjacielowi (ba nawet sam czytnik?)
3. Nie ma z tym jak się kłócić.
4. Starą e-ksiażke możesz... nie oszukujmy się. Po co mam oddawać książki zajmujące 5MB? A jak za rok do niej będę chciał jednak wrócić? Mam kupować sobie nową? E ksiązka będzie zawsze w tym samym stanie. Czytnik, no tak - tu gorzej. ale stary czytnik tez mogę komuś oddać. Dziadkowi na ten przykład. On lubi czasem poczytać. A ja sobie kupie nowy.
5. Na czytniku również mogę dostać autograf... ba nawet kilka. Pomyśl sobie jak byłby cenny taki czytnik z autorami genialnych polskich twórców filmowych. ;D
6. Kindla też możesz licytować i mieć z tego mega frajdę.
7. Teoretycznie... w Kindlu też bateria nigdy sie nie kończy. O ile korzystać z komputera aby wrzucać nań pliki. Jeśli korzystasz z samego wifi, to czasem bateria może się skończyć. :(
8. Z kindlem tez mogą wiązać się ciekawe historie... jak i z e-książkami w nimi zawartymi. Z każdymi przedmiotami, nawet wirtualnymi mogą wiązać się ciekawe historie. Opowiedzieć ci śmieszną anegdotę o pierwszej kolekcji jaką tworzyłem?
9. Patrz punkt 5. Miejsca jednak mniej.
10. Rzucać książkami? O zgrozo, co jeszcze? może użyć ich jako podpałkę do grilla? :)
11. Naprawdę wyśmienicie wydana/złożona e-książka może być równie piękna. Choć to trochę inny rodzaj piękna, ale wiesz - o gustach...
12. Kindle przychodzi do Ciebie w biodegradowalnej paczce, wszystko jest wykonane z papieru. Do tego to tylko jeden malutki plastik... jak pomyśle ile lakieru błyszczącego jest na wszystkich książkach w moim domu. O zgrozo.
13. Możesz mieć do Kindla wypasione etui.
14. Możesz sobie w nich notować! (tak, można to robić, mało tego, notatki synchronizują ci się na wszystkich platformach, więc czytając później te samą książkę np na aplikacji Kindle na tablecie, masz te same notatki! )
15. Nie wszystkie książki mają DRM.
16. Minimalne ryzyko? Chyba chodziło Ci że strata niewielka, bo Kindle jest 10 razy mniejszy niż 90% książek kucharskich przez co zajmuje 10 razy mniej miejsca w kuchni. Opakowany w zgrabne etui jest równie bezpieczny co każda inna książka kucharska.
17. Papier... dobra. Tylko co mi z tego? Co ja z tego mam? A e-książke wydać może każdy. Ba, sam kilka wydałem.
18. Naprawdę? W przypadku prozy, to się zgodzę. A każda książka naukowa, informatyczna, historyczna ma miliony reedycji. Na litość, szanujmy się.
19. Fakt.
20. Zero problemów z aktualizacją systemu. Zgadza się.
21. Kindla tez Ci nikt nie odbierze. E-książki - hmm nigdy nie słyszałem o odbieraniu ksiażki z powodu jakiejś licencji. Przykład?
22. Kolejny dziwny punkt... siadanie na książkach. Można, owszem, ale naprawdę, co to ma znaczyć, na czytniku też usiądę i nic mu nie będzie (chyba, że będę ważył 120kg niczym przeciętny Amerykanin)
23. Mam ich w domu na pęczki... zajmują miejsca. Nie są fajne.
24. Używana książka się niszczy. Po prostu. Jeśli leży na półce to nic jej nie będzie - owszem. Ale używana codziennie będzie wyglądała jak psu z gardła wyjęta. Kindla używa się codziennie. Choć nawet bez etui nic by mu się przez kilka miesięcy pewnie nie stało.
25. Kindla w sumie też. :D Widać mało znasz się na tej technologii.
26. ;D
27. Przypuszczam że za 5 lat mój czytnik wciąż będzie wart kilka złotych, mimo iż będzie przestarzały. Ale nie to jest istotne. Istotne są książki które będę mógł wgrać na nowy czytnik. Czy ty przeniesiesz całe swoje książki do nowych egzemplarzy?
28. Nie śmiem tego negować - na co dzień pracuję z książkami, których wiek można liczyć już w setkach lat. Choć z drugiej strony, papier ponoć ulega biodegradacji zgodnie z punktem 12, a plastik, cóż. On ponoć przeżyje nas wszystkich ;D
Równie dobrze mógłbym stać z drugiej strony barykady i piać peony na temat wyższości książki. Bo mógłbym. Mam argumentów pod ręką sto albo i więcej – choć właściwie to nad głową, na licznych półkach pełnych książek. Osobiście uważam wywyższanie któregokolwiek z mediów (czytnik, książka papierowa) za absurd i to mój wpis miał udowodnić. Bo to jest absurd – konia do samochodu również nie porównasz. Choć oba służą do przemieszczania się. Pogódźmy się wreszcie z tym. Zdajmy sobie sprawię, że nie mamy do czynienia z wojną a raczej z uzupełnieniem potrzeb ludzkości, która gna do przodu.
A powyższe odpowiedzi potraktujmy równie humorystycznie ;D

Frankfurterium   9 #14 06.05.2012 00:42

Rozumiem (a raczej mam nadzieję...), że powyższy wpis ma zabarwienie humorystyczne. Książkofile, zdawałoby się - światlejsza część społeczeństwa, mają ogromną tendencję do świecenia wręcz ignorancją. Piszą po forach i blogach, jakie to papierowe książki _na pewno_ są lepsze od elektronicznych, a na pytanie, ile książek przeczytali na czytniku, że już zdołali wyrobić sobie opinię, odpowiadają, że ani jednej. No i trochę wychodzi z tego nauczanie o seksie przez podstarzałą dziewicę.

Ludzie, nie bądźcie tacy. Trzeba wiedzieć, po czym się jedzie, bo wychodzi się na bufona i ignoranta... :-|

kokko   2 #15 06.05.2012 11:51

Przy czytaniu wpisu od razu przypomniał mi się dowcip

"Zapytali kiedys Kalasznikowa jakie medium informacyjne uwaza za najlepsze: telewizja, radio, prasa? Uzyskali odpowiedz: Prasa... W radio ryby nie zawiniesz"


Pamiętajcie, że można używać książki tradycyjnej i eksiążki równolegle. To nie jest albo-albo, można pogodzić oba :)

Frankfurterium   9 #16 06.05.2012 12:37

"czytnik to też fajne i nowoczesne rozwiązanie, choć jak dla mnie czyta się na ekranie gorzej, męczą mi się oczy."

Kolejny pokaz 'świecenia wiedzą'. Czytniki (prawdziwe, nie zubożone tablety) nie mają LCD. Ich 'ekrany' można przyrównać do białego/szarawego kawałka plastiku. Przy odpowiednim (prawie każdym) świetle nie ma wizualnych różnic między ekranem a papierem. Oczy nie mają od czego boleć...

kamil_w   10 #17 06.05.2012 16:05

E-ink kontra LCD.
http://www.youtube.com/watch?v=wY38mNujMJU

Jak dla mnie, to te wszystkie punkty robione są na siłę. Najbardziej rozśmieszył mnie argument z fajnością regałów na książki. Ja systematycznie pozbywam się papierowych publikacji, bo jedyne co robią u mnie w domu, to zbierają kurz.

soanvig   9 #18 06.05.2012 16:05

"19. Jako jedna z ostatnich rzeczy nie jest taniochą produkowaną w Chinach ze śmieci."
świetny punkt :) Nie jestem "czytelnikiem" książek, mimo to jestem przeciwnikiem e-booków. Dzisiaj przeczytałem w "Świat Wiedzy", że wiadomości z e-booka gorzej się przyswajają (nauka z e-booków). Było też napisane dlaczego tak się dzieje.

JanStefan   6 #19 06.05.2012 21:31

Ile tu mądrości :)

MaXDemage   17 #20 07.05.2012 08:55

@margo.net
Odnośnie artykułu zalinkowanego (pierwszego). Nigdzie tam nie jest napisane, że naukowcy udowodnili, że czytanie z e-czytników jest gorsze. To konkluzja dziennikarzy na podstawie eksperymentu w którym nie użyto e-czytnika, a jedynie zwykłe kartki z różnymi czcionkami. Dziennikarstwo i tworzenie tytułów się kłania. ;D

Ktoś kto na co dzień obcuje z kindlem lub innymi czytnikami wie doskonale, iż jakość liter jest gorsza niż w wysokiej klasy książkach technicznych wydanych na białym papierze, a lepsza niż zwykłych książek fantasy wydanych na szarym papierze. To nie jest ekran TFT wysokiej klasy, który pięknie wygładza czcionki. To brud, rozmycia i artefkaty po nieodświeżonym całym ekranie.

http://www.e-reader-info.com/e-ink-pearl-display-vs-real-book-closeup-photo

Tymczasem na spiderswebie opisano problem iPadowych multimedialnych książek, które faktycznie działają trochę inaczej, niż zwykłe przerobione do formatu e-inkowego książki.

Karach   3 #21 07.05.2012 09:39

@ 23. Z uwagi na fakt, że regały w moim pokoju są już pełne, a nie mam gdzie zmieścić dodatkowych (i nie stać mnie na kupno większego mieszkania tylko p to, żeby przerobić je na bibliotekę), chcąc nie chcąc, powoli przesiadam się na ebooki. Przyjmując, że średniej wielkości książkę zapiszę z pliku epub o wielkości około 1MB, na zwykłej płycie DVD da się ich pomieścić około 4700! Że nie wspomnę w dyskach twardych, pamięciach USB, przechowywaniu danych w chmurze itp.
I nie, nie pozbędę się swoich starych książek, żeby zrobić miejsce na nowe. :P Jak w ogóle mógłby komuś przyjść do głowy pomysł, aby wyrzucić książkę. To skandal! :P

  #22 07.05.2012 11:52

Kochałem książki tradycyjne ale całkowicie wyparły je ebooki (czytane jeszcze na Siemensie SL45i 15 lat temu). Teraz wyparły je audiobooki lub ebooki czytane przez syntezator.
Powodów jest multum - ale w końcu mogę czytać całe serie książek po kolei. Konia z rzędem komuś kto skompletuje 15-sto tomową serię wydawaną od 20 lat po prostu biegając po księgarniach. A ten ból serca kiedy książka za grube pieniądze rozsypywała się w rękach... To samo dotyczy męczenia się wzroku. Sprawdzałem wszystkie opcje i najmniej męczy się wzrok jednak na dobrze podświetlonym (nie za mocno) LCD. Nie ma odbłysków, lśnienia, nie wymaga oświetlenia zewnętrznego. Od lat spędzam przy monitorach do 15 godzin dziennie i wzrok mi się nigdy nie męczy.
Swoją drogą warto zauważyć, że wzrok się MĘCZY ale nie PSUJE. Badania nie wykazały związku między jednym a drugim. Zawsze w dyskusjach na ten temat wiele osób mylnie sądzi, że zmęcznie wzroku powoduje trwałe jego uszkodzenie...

Frankfurterium   9 #23 07.05.2012 12:22

"sporo osób czyta również e-booki na komputerach."
A niektórzy ludzie próbują czytać książki w ciemności albo do góry nogami. To, że ktoś nie potrafi poprawnie korzystać z technologii (czy to ebooka, czy druku) nie świadczy o brakach produktu ani producenta.

"chodzi tutaj o przyzwyczajenie. Jeśli ktoś całe życie czytał książki papierowe to jest do nich przywiązany"
Przyzwyczajenia można w prosty sposób zmienić. Wystarczy zacząć czytać na czytniku. Ja próbowałem i miałem jak empirycznie wyrobić sobie opinię.

Świecenie wiedzą było użyte w konkretnym celu. Świecenie ekranu i bolące oczy to popularny argument przeciwko elektronicznym książkom. Jest bardzo pomocny, bo pozwala wyselekcjonować jednostki, które nie mają absolutnie żadnej wiedzy ani doświadczenia odnośnie technologii czytników. Takie, które same nie próbowały, a wiedzę czerpią z własnych, niepopartych praktyką, przemyśleń i mniej lub bardziej rzetelnych tekstów (często stworzonych przez sobie podobnych).

Wybacz, ale dyskusja z postawą "Ja wiem swoje" jest jałowa. Nawet jeśli przeciwną stroną jest praktyk. Spróbuj, potestuj, przeczytaj parę książek na e-inku. Wtedy pogadamy i powymieniamy się argumentami innymi niż "Bo mnie się wydaje" albo "Bo tutaj napisali".

  #24 08.05.2012 16:53

Ja tez bylem za ksiazka papierowa zanim nie kupilem kundla... Moze moje podejscie odnosnie e-czytnikow jest takie, bo zawsze chcialem miec cos takiego. Tutaj podam dlaczego uwazam, ze e-czytnik jest lepszy od ksiazki:

1. Nie trzeba trzymac ksiazki w dwoch rekach... Przy niektorych ksiazkach trzeba niezle rozgiac ksiazke, zeby sie sama nie zamykala - mnie to drazni, gdy chce sobie lezec na lozku i jedna reka operowac kartkami. Na kundelku wystacza mi jeden paluszek (kundel +1 na ergonomii)
2. W necie mozna znalezc ksiazki, ktore kosztuja $25 w wersji papierowej, a czytanie on-line badz sciagniecie e-booka jest darmowe. Podejrzewam, ze juz mi sie zwrocil kundelek.
3. Potrafie sobie zrobic ksiazke ze strony internetowej, ktora potrzebuje. Fakt troche czasu poswiece na przygotowanie takiej ksiazeczki, ale potem moge zawsze do niej wrocic.
4. Czytanie news'ow na kundelku zamiast na ekranie komputera. Z praktycznie kazdego wortalu mozna wyslac artykul na kundla - po co meczyc wzrok ekranem? Plus mozna wykorzystac czas, ktory trace w kolejce po zakupy (to dla przykladu). Taki artykul zdarzy sie przeczytac na szybko, a potem mozna wywalic. Tak - mozna wydrukowac i latac z kartkami, ale po co? A jak artykul fajny to przerzucam do odpowiedniego katalogu.
5. Niektorych notatek nie oplaca sie drukowac (np. te od wykladowcow). Wrzucic na kundla i zamiast latac ze sterta papieru wystarczy kundel.

Na rzecz tradycyjnej ksiazki to widze jedna zalete:
1. duzo szybciej dotrzec do danej strony. Szczegolnie, gdy szukamy np. wykresu i nie pamietamy np. opisu. Takze na pewno szybciej przewertujemy ksiazke, niz ebook.

Jak dla mnie obie formy maja zastosowanie. Ale z dwoch opcji wybieram kundla, a dla specjalnych zastosowan ksiazke (np. ksiazke o fotografii - z przykladowymi zdjeciami).

  #25 17.06.2013 23:44

29.nikt ci nie ukradnie książki

  #26 08.07.2014 09:34

@kubar3k: Słusznie, właśnie to i konieczność przetransportowania samolotem przynajmniej 4 grubych tomów sprawiła, że zacząłem myśleć nad e-czytnikiem i niebawem go nabędę :-)

  #27 21.07.2014 11:48

Ja dodam od siebie, że poziom artykułu to już nawet nie jest dno tylko 2 metry mułu. Kolego, podobno tyle czytasz... ale zasad pisowni nie znasz!
Czy to książka papierowa czy e-book to i tak niewiele zmieni w Twoim życiu.

Ja kocham książki papierowe ale ich ceny są zbyt wysokie. Poza tym na czytnik możesz wrzucić kilka książek i czytać sobie w podróży bez obawy, że kończy Ci się jeden tom a drugi ma 800 stron i wozić dwa opasłe tomiszcza w plecaku to nie jest dobry pomysł...

Ale pomijając to co napisałeś to styl pisania jest opłakany! Krótki artykuł, a nie byłem w stanie przez niego przebrnąć w sposób normalny!

Ćwicz język polski! To nie boli :)

  #28 23.05.2015 19:49

Mam kindle od 3 lat, czytam bez przerwy ale nie przeczytałem od tego czasu ani jednej papierowej książki. Ważna treść a nie forma, tzn; nośnik