Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Atari Falcon część 1 – historia wróbla co chciał być jastrzębiem, a stał się Fenixem

Kolejny i chyba najbardziej wyczekiwany komputer to Atari Falcon. Przyznam, że model ten jest wybitnie ciężki do opisania. Model ten obrósł w legendę jeszcze przed swoim faktycznym debiutem. Do dzis wzbudza niemałe emocje i choć wiele osób stara się odtworzyć historie jego powstania, nigdzie nie pojawiła się ona w takiej wersji, by nie wzbudzać kontrowersji czy wątpliwości. Pomimo wielu starań, nie udało się jednoznacznie ustalić, jaki personalnie zespół pracował nad tym komputerem. Dawni pracownicy milczą (internauci wysyłali maile do wielu z nich z zapytaniem o Falcona). Tylko Richard Miller lakonicznie odpowiedział, że Atari Falcon to projekt zespołowy i pracowało nad nim tak wiele osób, że nie można jednoznacznie wskazać konkretnych osób.

Pewnego dnia (późna jesień 1992 roku) w moje ręce trafiła gazeta (niestety nie pamiętam tytułu) na której okładce było zdjęcie najnowszego komputera Atari. Całość okraszona kolorowym, wręcz tęczowym tytułem "Falcon wylądował". Podobnie jak setki lub tysiące miłośników i sympatyków Atari, nerwowo przerzucałem kartki kolorowego magazynu by dotrzeć do relacji, jak to autor nie bacząc na zimno i deszcz (stąd pamiętam że to późna jesień) pognał na lotnisko by odebrać przesyłkę zawierającą najnowsze dziecko Atari - Falcona. Felieton ten, opisywał perypetie związane ze zdobyciem komputera i szczegółową relację drogi do domu i pierwszego uruchomienia. Dość powiedzieć, że relacja ta była równie emocjonalna jak reportaż z rozdania nagród Oscara lub wizyty najdostojniejszych przywódców tego świata. Wybaczcie mi, nie pamiętam ani tytułu magazyny, ani autora tego ciekawego felietonu. Oddawał on jedno - niecierpliwe wyczekiwanie.

Projekt "Sparrow"

Pod koniec lat osiemdziesiątych Atari rozpoczęło pracę nad kolejnymi modelami komputerów przeznaczonych dla profesjonalnych użytkowników. Efektem tych prac było Atari Mega ST oraz opisywany w ubiegłym tygodniu Atari TT. Jednak Jack Tramiel doskonale zdawał sobie sprawę, że Atari traci jakże cennych użytkowników domowych, którzy z coraz większą zazdrością spoglądali na konkurencyjną Amigę. Komputery z rodziny ST poza niewielkimi, niemalże kosmetycznymi zmianami nie oferowały niczego nadzwyczajnego od dnia premiery pierwszego Atari ST. Nie oznacza to bynajmniej, że komputery te się nie rozwijały. Przy niemałym wsparciu Atari pojawiały się rozmaite akceleratory przeznaczone dla komputerów rodziny ST, obejmujących nowsze i szybsze procesory (np. Motorola 68030 taktowany 50 MHz). Jednak było to ciągle tylko "ulepszanie" konstrukcji mającej już lata świetności za sobą.

Podczas imprezy Atari Messse w Duseldorfie jaka odbyła się w dniach 25 do 27 sierpnia 1989 roku Atari zaprezentowało wczesne prototypy komputera Atari TT/030, który był przeznaczony na rynek biznesowy. Podczas tej samej imprezy przedstawiono także model komputera przeznaczonego dla użytkowników domowych - Atari 4160STE. Komputer ten nie wzbudził jednak większego zainteresowania, gdyż było to zwykłe Atari 520STE z pamięcią RAM rozbudowaną do 4 MB. Jedynymi nowościami w tej konstrukcji był fakt, że płyta główna zawierała cztery sloty na pamięć SIMM 30 pin jaka była już popularna na komputerach PC oraz fakt, że komputer wyposażono w poprawioną wersję systemu TOS 1.06 (wersja TOS 1.04 pojawiła się w komputerach blisko miesiąc po Atari Messe).

Użytkownicy domowi nie chcieli czekać na kolejne wcielenie maszyny wywodzącej się konstrukcyjnie z 1986 roku i nie mogącej już skutecznie konkurować z komputerami domowymi konkurencji. Nic więc dziwnego, że po prezentacji tego modelu Atari nie zdecydowało się na skierowanie go do sprzedaży. Jak wynika z rozmaitej dokumentacji, pojedyncze modele zostały przekazane lub odsprzedane developerom, pojawiają się też jednak informacje, że niewielka partia tych komputerów została sprzedana na terenie Europy co stoi w sprzeczności z dokumentacją Atari. Przeglądając rozmaite informacje na temat tego modelu trafiłem jednak na trop rozwiązania zagadki. Otóż na rynku pojawiły się w pewnej ilości emblematy "ATARI 4160STE" oraz obudowy (nieco inny odcień szarego koloru niż miało to miejsce w 520STE) i najprawdopodobniej niektórzy użytkownicy wcześniejszych modeli przykleili sobie te emblematy lub powymieniali obudowy. Tak czy inaczej, model Atari 4160STE nie był zdecydowanie tym, czego oczekiwał ówczesny rynek i zarząd firmy zdał sobie wreszcie sprawę, że czas podjąć bardziej zdecydowane prace nad nowym komputerem domowym Atari.

Wówczas podjęto pracę nad bardzo ciekawym projektem modernizacji Atari ST ochrzczonym nazwą "Sparrow" czyli nasz rodzimy wróbel. Modernizacja komputerów ST miała opierać się na specjalnej karcie rozszerzeń, zawierającej szybszy procesor i większą ilość pamięci RAM. Całość przypominała późniejsze karty turbo, jakie pojawiały się na Amigę. Jednocześnie tak "podkręcony" komputer nadal korzystać miał z dotychczasowych układów graficznych i dźwiękowych Atari ST. Rozwiązanie to miało swoje zalety. Było stosunkowo tanie we wdrożeniu i tanie przy zakupie (zdecydowanie tańsze niż kupno nowego komputera) oraz gwarantowało kompatybilność wsteczną z dotychczasowym oprogramowaniem. Pierwotny projekt "Sparrow" zakładał użycie procesora Motorola 68020 taktowanego zegarem 16 MHz oraz pamięcią RAM o wielkości 2 lub 4 MB. Wraz z rozwojem modelu prototypu Atari EST który miał stać się następcą Atari ST, projekt "Sparrow" był spychany na margines. Część uzyskanych doświadczeń z powodzeniem zaadaptowano właśnie w modelu EST, a pomysł karty został odłożony na później, jako tańsza alternatywa dla tych użytkowników Atari ST, którzy nie zdecydowaliby się na wymianę swoich komputerów na model EST. W 1988 roku ukończony projekt Atari EST został zamknięty i nie wdrożony do produkcji seryjnej, natomiast Atari rozpoczęło pracę nad modelem TT, w którym miały znaleźć się układy graficzne nowej generacji oraz lepsze układy odpowiedzialne za generowanie dźwięku. Prawdopodobnie wówczas postanowiono wskrzesić projekt "Sparrow" ale już nie jako kartę rozszerzeń, lecz jako zupełnie nowy komputer.

Prace rozpoczęto z niemałym rozmachem, a zarząd Atari postanowił zrealizować wszelkie marzenia użytkowników domowych, do których głównie adresowany miał być nowy komputer. Jednocześnie postanowiono skorzystać z dotychczasowych doświadczeń nabytych przy projekcie Atari TT oraz wcześniejszych modeli ST. Krótko mówiąc, pracę nad nowym komputerem rozpoczęto tak, jak tego życzyliby sobie przyszli użytkownicy.

Ponieważ Atari dysponowało już modelem o otwartej architekturze (Atari TT i Atari Mega ST) nowy model komputera miał być konstrukcją nieco bardziej zamkniętą, koncepcją zbliżony do poprzednich modeli 520/1040 ST. Jednocześnie kolejny model Atari miał stać się naturalnym następcą Atari ST z pełnym zachowaniem dotychczasowych grup docelowych - a więc domowa rozrywka, edukacja i muzyka.

Nikogo nie powinno dziwić, że podczas tworzenia założeń przyszłego komputera jako odnośnik brano pod uwagę głównie Amigę 500 i nowy komputer Atari miał być zdecydowanie lepszy od konkurencyjnych modeli Amigi.

Na bazie dotychczasowych doświadczeń związanych z projektem karty "Sparrow" oraz komputerem Atari TT postanowiono użyć procesora Motorola 68030 taktowanego 16 MHz. Było to taktowanie niższe niż modelu TT, jednakże zdaniem zespołu projektującego komputer w zupełności wystarczające dla potrzeb użytkowników domowych. Dodatkowym atutem komputera miały być układy specjalizowane zajmujące się przetwarzaniem grafiki i dźwięku. Czasem można spotkać opinie (zwłaszcza te powstałe już po premierze komputera), że Atari mogło pójść o krok dalej i użyć szybszej wersji 68030 (np. 32 MHz lub 40 MHz), a nawet nawet użyć kolejnej generacji procesorów Motoroli 68040, które w tym okresie były naprawdę niesamowicie wydajnymi jednostkami. Trzeba pamiętać jednak o tym, że takie mocniejsze Atari stanowiłoby konkurencję dla modelu TT i bynajmniej nie byłoby tanim komputerem (zwłaszcza wersja z 68040) co wykluczyłoby go z rynku komputerów domowych. Tak więc wybór 68030 taktowanego 16 MHz było rozsądnym kompromisem pomiędzy wydajnością i ceną komputera, a także niesamowitym ułatwieniem jego projektowania, gdyż unikano problemów jakie pojawiły się podczas projektu modelu TT.

Drugim istotnym elementem koncepcji komputera miały być układy specjalizowane. Ich wybór dokonano w ścisłym powiązaniu z potrzebami potencjalnych nabywców Atari "Sparrow". Ponieważ mieli być nimi głównie użytkownicy domowi (multimedia i rozrywka) oraz branża muzyczna, komputer miał posiadać wydajny chip graficzny i nowoczesne układy odpowiedzialne za przetwarzanie dźwięku. Od samego początku zaplanowano, iż układy dźwiękowe zostaną pozyskane od zewnętrznych producentów, natomiast Atari skupi się na opracowaniu własnego chipa graficznego.

Układ graficzny dla szesnastobitowych komputerów Atari to swoista epopeja firmy. Warto tu przypomnieć, że prace nad układem graficznym nowej generacji Atari rozpoczęło jeszcze w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, a prace nad nim, częściowo finansowane przez Atari prowadziła firma Amiga Corporation. Wraz z przejęciem Amigi przez Commodore, Atari straciło możliwość szybkiego wprowadzenia układu graficznego do linii ST jaką wówczas przygotowano. Na potrzeby Atari ST przygotowano nieco pospiesznie układ Shiffter spełniał oczekiwania użytkowników w momencie premiery ST, jednak szybko się zestarzał i został przyćmiony przez układy graficzne jakie znajdowały się w komputerach Amiga. Atari rozpoczęło prace nad nowym układem graficznym, które jednak przebiegały dosyć ospale. Czas biegł nieubłaganie, a nowy, przełomowy układ graficzny Atari ciągle był niegotowy. W trakcie jego projektowania zdążono opracować Blitter jaki znalazł się w kolejnych modelach rodziny ST oraz zdążono zmodyfikować układ Shiffter do wersji 2. Ten ostatni użyto w modelu Atari TT gdy okazało się, że właściwy układ graficzny ciągle jest w fazie projektu. W listopadowym numerze greckiego magazynu "Computer Magazine" z 1987 roku pojawił się ciekawy artykuł dotyczący nawiązania współpracy pomiędzy Atari i firmą NeXT w zakresie wspólnego projektowania układu graficznego następnej generacji. Nie wiem skąd greckie czasopismo uzyskało tego typu informacje i na ile były one wiarygodne, niemniej Atari gorączkowo poszukiwało jakiejkolwiek alternatywy umożliwiającej szybkie pozyskanie wydajnych układów graficznych dla swoich przyszłych konstrukcji. Faktem jest jednak, że Atari prowadziło rozmowy z NeXT ale te o których wiadomo, dotyczyły nieco innych projektów niż wspólny układ graficzny.

W październiku 1989 roku kierownictwo nad ospałym zespołem Atari VP Technology projektującym nowe układy graficzne Atari, obejmuje Richard Miller i prace nabierają właściwego już tempa. Oczywiście Richard Miller nie był bezpośrednim projektantem układu i jego osoba bardziej wiązana jest z konsolami Atari Panher i Atari Jaguar. Niemniej Atari VP Technology projektuje także układy do komputerów Atari.

Kolejny trop dotyczący układu graficznego Atari Sparrow prowadzi do niewielkiej firmy Flare Technology założonej przez byłych pracowników Sinclair Research Ltd. - Martina Brennana, Bena Cheese i Johna Mathiesona. Firma ta zajmowała się projektowaniem specjalizowanych układów graficznych głównie do automatów do gier oraz projektowała własny komputer-konsolę Konix Multisystem. Pod koniec lat osiemdziesiątych, Atari zamówiło dwa układy graficzne Flare 1 i Flare 2 przeznaczone do przyszłych konsol do gier. Dodatkowo Martin Brennan podpisał umowę z Atari, na mocy której miał z ramienia Flare Technology wspierać Atari przy tych projektach. Nawiasem mówiąc, zespół Atari zasiliło wielu inżynierów Sinclair Research Ltd. gdyż nader chętnie podejmowali oni pracę za namową Richarda Millera. Oba układy graficzne zostały dostarczone do Atari. Flare 1 miał znaleźć się w konsoli Panther, natomiast Flare 2 miał zostać wykorzystany w następnym projekcie konsoli Atari. Ostatecznie konsola Panther nie została zrealizowana, a układ Flare 2 znalazł się w konsoli Jaguar, która debiutowała na rynku w 1993 roku. Wielce prawdopodobnym jest to, że niewykorzystany układ po modernizacjach stał się układem graficznym Atari "Sparrow" lub przynajmniej podstawą do jego stworzenia.

W sierpniu 1990 roku Atari ze swojej struktury wydziela spółkę córkę Atari Microsystems Corporation, która skupia się na projektowaniu komputerów Atari opartych na procesorach Motoroli oraz komputerów zgodnych z architekturą PC. Atari Microsystems zarządzane przez Irę Goldstein przenosi swoją siedzibę do Dallas i wchłania kilka mniejszych spółek stworzonych uprzednio przez Atari, a między innymi Atari Styra Semiconductor (projektowanie układów scalonych) i Liquid Crystal Systems Technology Corporation, zajmujące się zagadnieniami związanymi z przetwarzaniem grafiki. Choć działanie to było związane głównie z aspektami finansowymi (między innymi chodziło tu o korzystniejsze rozliczanie podatków), przyniosło pewien wymierny efekt - zespoły pracujące nad komputerami Atari znalazły się w jednym miejscu.

Pierwsze działające projekty komputera Atari Sparrow pojawiły się już na początku 1990 roku. Wówczas to pojawiają się pierwsze informacje o komputerach Atari 1040 STE z wymontowanymi układami graficznymi i procesorem zastąpionym tajemniczą kartą zawierającą procesor 68030 oraz inny, nieznany procesor. Z czasem okazało się, że ów inny, nieoznaczony procesor to układ DSP Motorola 56000, jednakże osoba która wówczas widziała owe prototypy z daleka nie miała możliwości stwierdzenia, że ów drugi procesor to procesor DSP. Ponieważ Motorola 56000 jest wizualnie podobna do Motoroli 68030, a karta je zawierająca była wpięta w miejsce procesora, pojawiły się nawet przypuszczenia, że Atari pracuje nad komputerem wieloprocesorowym.

Pierwsze plotki na temat nowego projektu Atari rodzą kolejne i pod koniec 1990 roku wszyscy są już niemal pewni, że nowy komputer Atari będzie oferował możliwości graficzne wręcz nieosiągalne dla konkurencji. Między innymi informacje, iż nowy układ graficzny Atari będzie mógł korzystać z palety ponad 244 tysięcy kolorów. Samo Atari nie zaprzeczało pojawiającym się informacjom i przyjęło politykę "potakującego milczenia".

Wraz z rozpoczęciem prac nad nowym komputerem, rozpoczęto prace nad kolejną wersją systemu operacyjnego TOS, realizującą najbardziej popularne wówczas hasła - wielozadaniowość i multimedia.

Pod koniec 1991 roku Jack Tramiel pokazuje wczesny prototyp Atari Sparrow. Komputer ten ma obudowę zbliżoną stylistyką do tej, jaką znano już z modeli Atari 520/1040 ST, choć kolor obudowy jest wyraźnie ciemniejszy. Komputer także miał ciemniejszą klawiaturę z żółtymi literami na klawiszach.

Prezentacja nie obejmowała uruchomienia komputera, gdyż prawdopodobnie prezentowany prototyp nie był w pełni funkcjonalną maszyną. Jack Tramiel nie podał także szczegółów konstrukcyjnych nowego komputera. Dociekliwi dziennikarze ustalili jednak, że komputer ma pojawić się w trzech różnych wersjach. Najsłabsza miała mieć procesor 68020 taktowany 16 MHz, średnia miała mieć procesor 68030 taktowany 16 MHz natomiast najmocniejsza konfiguracja miała mieć procesor 68040 taktowany 32 MHz. Nie mniejsze plotki wiązały się z nowym układem graficznym i dźwiękowym jaki miał się znaleźć we wszystkich wersjach komputera. Miał mieć on możliwość korzystania z palety 16 mln kolorów oraz odtwarzać dźwięk z jakością płyty CD.

Atari FX1

Po prezentacji Atari Sparrow przez Tramiela, nowe plotki o komputerze zaczęły pojawiać się niemal lawinowo. Na podstawie jednych, niesprawdzonych informacji budowano kolejne, a projekt rósł do wielkości niemal monumentalnych. Samo Atari stosowało politykę "milczącego potakiwania" wiedząc, że warto utrzymywać zainteresowanie produktem, który ma się dopiero pojawić. Niestety, ubocznym efektem tej polityki była spadająca sprzedaż komputerów rodziny ST. Nikt nie chciał kupować przestarzałych, skreślonych przez media komputerów, gdy lada dzień miał się w sprzedaży pojawić superkomputer Atari. W połowie 1991 roku przez całą tą sytuację Atari zostało niejako zmuszone do wydania oświadczenia, iż nowy komputer nie trafi do sprzedaży wcześniej jak w połowie 1992 roku. Atari uchyliło też rąbka tajemnicy informując, że w 1992 roku do sprzedaży trafi komputer z procesorem 68030 natomiast początkiem 1993 roku planowana jest premiera tego samego komputera z procesorem 68040 dla nieco bardziej zamożnych klientów.

Prace nad nowym komputerem są kontynuowane i skupiają się na dopracowaniu konstrukcji komputera i przygotowaniu dla niego nowego systemu operacyjnego. W tym też okresie pojawia się inne oznaczenie komputera. Obok nazwy "Sparrow" pojawia się też nazwa "FX1", która miała być oficjalną nazwą przyszłego komputera.

Model Atari FX1 Sparrow oznaczał pierwszą w pełni funkcjonalną wersję prototypową komputera od strony elektronicznej. Można przyjąć, że była to wersja wzorcowa dla dalszych prac nad komputerem, który wymagał jeszcze przecież opracowania systemu operacyjnego i dopracowania kwestii jego stylizacji.

Wnętrze komputera prezentowało się naprawdę imponująco jak na ówczesne czasy. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, jego sercem był procesor Motorola 68030 taktowanym 16 MHz oraz wspieranym przez koprocesor matematyczny Motorola 68882 taktowanym także 16 MHz. Zadania związane z generowaniem i przetwarzaniem dźwięku realizował procesor DSP Motorola 56000 (inny typ budowy niż w poprzednich prototypach) natomiast za niebagatelnymi możliwościami graficznymi komputera miał stać tajemniczy procesor graficzny VIDEL. Układ VIDEL był w pełni 32 bitowym procesorem graficznym z niezależnym dostępem do magistrali komputera. Atari FX1 Sparrow wyposażono także w autorski układ Atari COMBELL, realizujący zadania związane z zarządzaniem pamięcią komputera oraz realizujący funkcje realizowane dotychczas przez układ Blitter jaki występował w poprzednich modelach. Moc obliczeniowa procesora 68030 oraz procesora graficznego VIDEL w zupełności wystarczała do realizacji zadań Blittera bez tego układu, jednak zdecydowano się na jego montaż w celu zapewnienia większej kompatybilności z dotychczasowym oprogramowaniem Atari ST, które miało działać na Atari FX Sparrow. Komputer z założenia miał współpracować z wbudowanym, twardym dyskiem 2.5" IDE.

Ponieważ nowa wersja systemu operacyjnego TOS dla Atari FX1 Sparrow nie była jeszcze gotowa, wersja "A" komputera korzystała z TOS 2.07, który uniemożliwiał korzystanie z pełnych możliwości oferowanych przez procesor VIDEL i komputer pracował tylko w trybach graficznych znanych z Atari ST oraz okrojonej palecie kolorów. Także procesor dźwiękowy DSP Motorola 56000 nie mógł w pełni pokazać swoich możliwości i pracował na 8 kanałach w trybie 12 bitowym. Model Atari FX1 Sparrow w wersji "A" powstał w niespełna 100 egzemplarzach, które zostały wykorzystane do prac nad oprogramowaniem systemowym komputera.

Prace nad systemem operacyjnym dla nowego komputera nie postępowały tak szybko jak życzyłby sobie zarząd firmy. Pod koniec 1991 roku uświadomiono sobie, że plany stworzenia wielozadaniowego systemu operacyjnego dla Atari FX1 trzeba będzie odłożyć nieco w czasie i wstrzymywanie niemal gotowego komputera tylko ze względu na niegotowy system operacyjny staje się nierozsądne. W tej sytuacji postąpiono podobnie jak miało to miejsce w sytuacji Atari TT i systemu UNIX. Zdecydowano się skierować komputer do sprzedaży z kolejną, przystosowaną dla niego wersją TOS-u, natomiast po ukończeniu prac nad systemem wielozadaniowym umożliwić jego instalację na już sprzedanych komputerach. Tak więc prace nad nowym systemem prowadzono mniej pospiesznie, natomiast zwiększono nacisk na dopasowanie kolejnej wersji TOS-u do architektury Atari FX1 Sparrow.

Gdy prace nad elektroniką komputera i jego systemem operacyjnym przebiegały już zgodnie z założeniami, rozpoczęto prace nad obudową komputera. Od samego początku zakładano, że obudowa miała być bliźniaczo podobna do tej, znanej z modeli 1040STE. Aby jednak jakoś odróżnić wizualnie te modele, obudowa Atari FX1 Sparrow miała być nieco ciemniejsza z kolorowymi dodatkami. Stosowano tu głównie pomysły z kolorami emblematu z nazwą komputera, a także z kolorowymi klawiaturami obejmującymi nie tylko klawisze z literami w kolorze żółtym, ale nawet klawiatury z całymi klawiszami w tęczowych kolorach co zdaniem projektantów miało nawiązywać do niezwykłych możliwości graficznych komputera. Na szczęście z tęczowej pstrokacizny zrezygnowano, na nieszczęście zrezygnowano także z ciekawych, żółtych liter na klawiszach. Tym samym klawiatura Atari FX1 Sparrow miała być podobna do tej, znanej z Atari 1040STE.

W dniach od 10 do 16 marca 1992 roku Atari bierze udział w targach CEBIT w Hanoverze. Targi te są niesłychanie ważne dla Atari choćby ze względu na fakt, że niemiecki rynek jest najważniejszym rynkiem dla firmy. Podczas targów prezentowana jest nowa choć jeszcze nie w pełni gotowa wersja systemu operacyjnego MultiTOS. Nowy system operacyjny ma oferować pełen multitasking, pełną ochronę pamięci, obsługę wielu systemów plików, możliwość tworzenia skryptów, menadżer zadań oraz zdecydowanie większe możliwości konfiguracji niż dotychczasowy TOS. Atari zapowiada, że system ten już w 1993 roku będzie dostępny na wszystkie komputery wyposażone w procesory Motorola 68030 w tym także modele ST z akceleratorami. Tym co jednak wzbudziło największe emocje, były pierwsze, prywatne prezentacje nowego komputera - Atari Falcon30. Prywatne prezentacje oczywiście na długo nie utrzymały się w tajemnicy i magazyny poświęcone komputerom rozpoczęły prześciganie się w szacowaniu możliwości nowego dziecka Atari.

W maju 1992 roku Atari rozpoczyna produkcję pierwszych serii komputerów Atari Falcon030 i podczas konferencji Atari Messe w dniach 21 do 23 sierpnia 1992 roku dokonuje publicznej prezentacji nowego komputera rozpoczynając jedną z najdłuższych premier komputerów w historii.

Ale o tym za tydzień... 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
  #1 06.06.2015 14:57

Artykuł bardzo ciekawy, ale minus za dużą liczbę błędów gramatycznych i stylistycznych. Nieprawda, że one są mało ważne. Świadczą natomiast o niechlujstwie. Razi znowu to "ciężko" w znaczeniu "trudno".

  #2 06.06.2015 15:08

Choć jak pewnie wielu czytelników tej serii tak i ja z niecierpliwością wychekiwałem właśnie Falcona to chyba na niego jeszcze za szybko zdaje się że było jeszcze kilka maszynek przed Sokołem chociażby po macoszemu potraktowana Pantera oraz Linx i Portfolio.
A wracając do treści tego odcinka to i ja z niecierpliwością i wypiekami na czole czytałem ten artykół w gazecie i chociaż nie pamiętam autora to był to magazyn STfan.

Portos88   6 #3 06.06.2015 15:18

No cóż , nawet ja fanatyk Amigi , muszę przyznać że Ten model był wyjątkowy. Aż dziwne że na nim tak daleko Atari nie popłynęło. Bardzo dobra i jak na swoje czasy odważna konstrukcja :)

angry   7 #4 06.06.2015 15:25

@Portos88: widać po awatarze, że fanatyk

Kriss_De_Valnor   11 #6 06.06.2015 17:37

Swietny wpis, dzieki!

Szybko zerknalem na brytyjski ebay - za Falcona 030 trzeba zaplacic 600-800GBP w ofercie "buy it now"! Niezle!

macminik   16 #7 06.06.2015 17:42

@Kriss_De_Valnor: poszukaj Falcona 040 bardzo sporadycznie się zdarzaj :-)

  #8 06.06.2015 18:01

ciężki robi lepszą karierę niż duda

Kriss_De_Valnor   11 #9 06.06.2015 18:08

@macminik: Na brytyjskim ebay niestety nie ma - pewnie nikt nie chce sprzedac! Jakbym mial te niepotrzebne 600-800GBP to bym kupil 030. To bylo moje marzenie. Niestety moi rodzice - wtedy - mogli mi kupic tylko 130XE z magnetofonem z turbo (szybciej wczytywal gry niz C64 hehe).

cristoo   1 #10 06.06.2015 19:47

@macmanik: jestem już stary chłop ale Twoje wpisy powodują że wspominam stare czasy podstawówki i liceum - choć swoją przygodę z kompami zaczynałem od Atari 65XE (najpierw magnetofon potem FDD California Access), to wszystko się zmieniło kiedy jeszcze na giełdzie w Karliku w Krk nabyłem Amigę 500 a potem jeszcze A2000, , stając się zagorzałym amigowcem.Dla Ciebie szacunek za Twoje wpisy zresztą zarówno o Atari jaki i o Macu na którym swoją drogą obecnie pracuje. Fajnie powspominać stare czasy te 8 i 16 bitowe, Bajtką, giełdę na Elbudzie w Krk, połamane joy'ie i dema które się oglądało z wypiekami na twarzy. Potem przyszło pierwsze 386 z kartą hercules i emulatorem bodajże CGA. Pamiętam jak odpaliłem Test Drive. Po Amidze to już nie było to. Pozdro
PS. A Falcon to było faktycznie coś. Szkoda że Atari i Commodore nie przetrwały ale magia tego czasu przynajmniej u mnie będzie na zawsze

StarterX4   10 #11 06.06.2015 21:18

"Nie wiem skąd greckie czasopismo uzyskało tego typu informacje"
=
"Wujek z Ameryki siostrzeńcowi zawsze coś szeptnie przez telefon" xD

Czyli > redakcja greckiego pisma musiała miec kogoś kto pracował albo w Atari albo w NeXT u Steve'a Jobsa i miał takie informacje :P

  #12 06.06.2015 21:59

Podobno NeXT miał bardzo podobną budowę do Falcona.

fras   8 #13 07.06.2015 03:32

@Portos88: karta VGA na PC była już (chyba?) w 1987. W 1992 pecety domowe miały już 386, a na horyzoncie pojawiały się 486. Wszak Doom w dniu swojej premiery nie chodził na mega wypasie, chodził na zwykłym PC. Mówiąc krótko: Atari i Commodore od połowy lat 80 nie poczyniły istotnych kroków. Szczególną oznaką marazmu i paraliżu decyzyjnego była awersja do wypuszczania choćby nowych modeli domowych ze starą grafiką (skoro nie chcialo im się zrobić nowej), ale np. z nowszym procesorem. Nie można było zrobić pod koniec lat 80 następcy Amigi 500, ale z 68020 14 Mhz i 2MB ram? Przecież to kosmetyka. W ten sposób Atari i Commodore doszły do roku 1992 pozstając przy CPU 68000 7-8Mhz i 1MB RAM. Jak 7 lat wcześniej...Po prostu w 1992,1993 było już za późno na zmiany.

macminik   16 #14 07.06.2015 08:07

@fras: z dzisiejszej perspektywy masz racje, jednak wówczas to nie było takie oczywiste. Nie sądzono, źe komputery PC staną się popularnymi komputerami domowymi. Rynek tak dynamicznie się zmieniał, ze producenci komputerów domowych porostu nie wiedzieli w jakim kierunku to zmierza. Doświadczenia lat poprzednich też nie wskazywały na potrzebę takich zmian. Życie osmiobitowcow trwało ponad 10 lat przecież, wiec czemu z szesnastobitowcami miało być inaczej ?

nemono   5 #15 07.06.2015 11:02

@macminik: ja myślę też, że nie spodziewano się tego, że zmiany nastąpią tak szybko - np. w Commodore kilka lat pracowano nad nowymi chipami graficznymi, ale gdy okazało się, że Amiga dostaje od PC, stworzono pospiesznie chipy AGA (A1200/4000), a "rewolucyjne" chipy Commodore nigdy nie ujrzały światła dziennego.
Niemniej szkoda, że Falcon nie zawojował rynku, bo jak na swoje czasy była to całkiem niezła konstrukcja.

fras   8 #16 07.06.2015 13:17

@macminik: To jest typowy problem z oceną wydarzeń historycznych. Oceniamy mając wiedzę niedostępną ludziom w tamtych czasach. W tym jednak przypadku było wiadomo co się święci. Prawo Moora było znane od lat, pojawiały się nowe produkty u konkurencji, a rynek PC (również ten domowy) dominował i powinien dopingować szefostwa C= i /|\. Amerykanie kupowali wypasione pecetey, a Commodore "skupiał się na rynku niemieckim". Tłumaczę na język ludzki: "idziemy po linii najmniejszego oporu, więc odpuszczamy sobie rynek największego imperium XX wieku, bo tam nas wyśmieli". Było oczywiste, że trzeba uderzyć z nowymi produktami i to przed rokiem 1990.

Atari momentami dobrze kombinowało i pokazywalo innowacyjność. np. w przypadku Lynx i Portfolio. Zabraklo jednak konsekwencji, świadomego rozwijania głównej linii produktów. Klienci oraz deweloperzy powinni mieć świadomość, że linia danych maszyn będzie się rozwijać. Kto właduje kasę w rozwijanie nowego oprogramowania, gdy Atari leci w kulki? Apple i standard PC obrały wówczas konsekwentną ścieżkę zachowywania wstecznej kompatybilności i adaptowania NAJNOWSZYCH procesorów zachowując w ofercie produkty tanie.

Pamiętam rok 1992. Pojawił się wówczas wysyp gier "nieprzenaszalnych" na Amigę i ST albo przenośnych w taki sposób, że na Amidze czuć było biedę, np. redukcję kolorów albo żonglerkę dyskietkami gdy gra była planowana z myślą o dysku twardym. Zima zaskoczyła drogowców? Nie miala prawa. Rynek PC rozwijał się bardzo płynnie. Tam nie było rewolucji. Pojawiał się 386, stopniowo taniał. Pojawiał się 486 - stopniowo taniał. itd.

Przypuszczam, że po prostu dominował czynnik ludzki. Zamieściłeś bardzo ciekawą serię artykułów o historii ZX. Wynika z nich, że pan Sinclair godził wybitną inteligencję z troszkę dziwnymi zachowaniami jak: niesolidność, zamiłowanie do tandety. Być może Icek Tramielski za bardzo zafiksowal się na wojnie z C=, natomiast C= zdominowały bezmyślne biurwy.

Warto też wspomnieć, że Atari i Commodore produkowały również pecety. Był to jawny znak, że ich szefostwo nie wierzy w linie oparte na 68K.

PS. jako Amigowiec (A500+) pamiętam swój zawód gdy weszła A1200. Toż to było dziadostwo. Wykastrowany 020 dzielący 2MB RAM z grafiką goniącą (bez powodzenia) VGA, do tego stacja dyskietek, w domyśle - twardziel nadal dla burżujów albo entuzjastów. Komputer spóźniony jakieś 2 lata. Możesz mi powiedzieć do robiła przez te kilka lat po 1987 (premiera A500) Commodore zatrudniająca masę ludzi?

Portos88   6 #17 07.06.2015 13:23

@fras: Architektura x86 którą bawimy się po dziś dzień z założenia jest wedle mnie lekko kulawa. Nie inaczej było wtedy . PC trochę chorował , owszem miał otwartą architekturę ale problemy softowe były straszne , to nie to co dziś. Przy zamkniętej architekturze jak np Amiga , sloty zorro załatwiały sprawę ze sterownikami , i zmniejszało koszty. To samo z Atarynką , dedykowane złącza powodowały niemalże brak sterowników które były zwyczajnie zbędne , jak coś pasuje do gniazda to ma działać. W PC takich cudów nie było . Druga sprawa to wydajność , nie da się relatywnie porównać zamkniętej architektury z otwartą. Gdyż i OS był różny i co najważniejsze wyspecjalizowany. Na Atari wiele się nie znam , pozostawię ją autorowi artykułu , Przykładem doskonałości Amigi jest to że jako taki w miarę działający emulator powstał w ok 2001 roku... kiedy to PC już rządził a i tak licho mu szło emulowanie jej. Problem stanowił bardziej urojony problem zarządu który zamiast zająć się biznesem wolał prowadzić dziwne wojenki. Morał ? Wyspecjalizowane zamknięte architektonicznie komputery nie jest łatwo porównać do otwartego PC. Tak w taktowości procesora który mimo słabszego taktowania , mógł często więcej będąc w zamkniętej i sprecyzowanej tylko pod niego architekturze niż procek w PC gdzie no cóż nie sprzęt a soft dawał kompatybilność przez co zjadało to sporo zasobów

nemono   5 #18 07.06.2015 13:28

@fras: w moim wcześniejszym poście masz odpowiedź na swoje post scriptum - C= po prostu robiło projekty, które zanim ujrzały światło dzienne, były już przestarzałe (np. chipy AA, czy C65). Po prostu za mało kasy pakowali w R&D - być może też ówczesne kierownictwo nie rozumiało postępu jaki jest w świecie IT.

fras   8 #19 07.06.2015 13:29

@macminik: nie mogę edytować komentarza, więc dopisze jeszcze jedną uwagę. W normalnej firmie premiera Amigi 1200 wiązalaby się z wypuszczeniem kilku modeli. tzn. obok bazowej A1200 bylaby A1200 z 4MB RAM (tzn. +2MB bez współdzielenia z chipsetem), A1200 z 030/25Mhz itd. Oni tymczasem rzucili na rynek jedną zabawkę dla ubogich: EC020/14Mhz+2MB RAM. Oczywiście sygnał dla rynku (klienci, developerzy) był zupełnie fatalny. Między A4000 (040@25Mhz) a A1200 nie było nic.

Punisher4xe   6 #20 07.06.2015 13:32

@angry: Autora wpisu też. :)

fras   8 #21 07.06.2015 14:16

@nemono: chodziło mi o to, że odstawanie od rynku firm C= i /|\ było do przewidzenia. 6, 7 lat kosmetycznych zmian (gdy widoczna jest ewolucja PC), to całkiem niezła maniana a nie obiektywne trudności w dostrzeżeniu trendów.

Zauważmy, że gdy poprawa następuje skokowo (Falcon vs ST), to nowa maszyna zaczyna z bazą gier które z punktu widzenia Falcona są zwykłym szajsem.

@Portos88 Architektura Amigi była lepsza od PC, ale zniweczono to zaniedbując rozwój brutalnej siły chipów. Co do emulatora - przecież to niczego nie dowodzi. Emulator może być lepiej albo gorzej napisane. Chyba nie od początku mieli tam JIT...Wracając do rynku. Jest rok 1993. Mam 2000$ do wydania i patrzę jaka maszyna mnie zadowoli. Amiga mnie nie zadowala - nie kupuję. Falcon trochę lepiej, ale nie ma na niego gier, są klasyki z lat 80 na ST - nie kupuję.

Portos88   6 #22 07.06.2015 14:26

@fras: Zgadzam się zaniedbano wiele , co do emulatora , no Duże amigi pokroju 3000 czy 4000 rewelacyjnie emulowały PC z tamtej epoki. Bez większych zgrzytów , jedynym problemem Amigi były kości AGA które kulały jesli chodzi o 3d i tu wielki plus PC... Co do Falkona , no kulał mocno z softem :(

macminik   16 #23 07.06.2015 14:48

@fras: moje zdanie w tym temacie jest takie: obydwie firmy niepotrzebnie pchały się w rynek komputerów PC. Opracowanie konstrukcji pochłaniało czas, pieniądze o zasoby intelektualne, a tej wojny wygrać się nie dało z tanimi klonami z Azjii. Druga sprawa to rozdmuchana oferta produktów. Wiele rozmaitych modeli komputerów, monitorki, drukareczki duperele.... To wszystko wymaga nakładów finansowych i ludzkich na opracowanie, wdrożenie, marketing i sprzedaż. Apple przypłaciło to niemałą zapaścią, niemal bankructwem (47 nowych produktów w jeden rok ? To idiotyzm). Commodore i Atari tez chciało robić wszystko i nie miał kto powiedzieć stop. W Apple zrobił to Jobs i w 1997 roku Apple miało tylko 4 produkty.

tomms   7 #24 07.06.2015 17:27

Ciekawy artykuł musisz tylko baczniej zwracać uwagę na literówki, poniżej mała lista które sam wyłapałem:
niestety nie pamiętam tytuły
Motroloa 68030
zaprezentowało wczesne prototypu komputera
jaka była już popularne na komputerach
użytkownicy wcześniejszych modeli poprzyklejało sobie
nowym komputerem domowych Atari
Ponieważ miel być nimi
a nowy, przełomowych układ graficzny
projektującym nowe układy graficzny Atari
Atari Microsystems Corportion
zarządzane przez Irę Goldstein przenosi lokalizuje swoją siedzibę
nieznanyprocesor
pojawiającym się informacją
wiązały się z nowym układami graficznym
inna typ budowy
które został wykorzystane
Atari FX1 Sprrow

macminik   16 #25 07.06.2015 17:52

@tomms: Bardzo dziękuję za wskazanie błędów. Już poprawione. Dzięki...

mly   7 #26 07.06.2015 21:54

@fras: Otwarta architektura IBM PC - zarówno XT jak i AT sprawiła, że jak grzyby po deszczu powstawały klony na Tajwanie i gdzie tylko to było możliwe. Za tą produkcją szła modernizacja "co rok było coś nowego" i mimo że w latach 1986-1990 pecety były daleko w tyle za Atari ST i Amigą to były o wiele tańsze.
I co ważne, wówczas mówiło się , że PC można modernizować a to był niebagatelny argument.

mly   7 #27 07.06.2015 21:56

@macminik: Nawet nie zauważyłem tych literówek. Czyta się po prostu świetnie.

  #28 07.06.2015 22:04

bardzo dobry artykuły...
dorzucę coś do ogródka jak wiadomo Falcon 030 to pierwszy komp na świecie który potrafił odtwarzać format MP3

  #29 08.06.2015 01:17

Do sierot po Amidze.
Amiga miała fajny chipset, ale on się nadawał do konsol. Był zbyt skomplikowany, żeby go modernizować, zachowując kompatybilność wsteczną. Zespoły, które nad tym pracowały, bluzgały wymysł Minera, bo stał się ich kulą u nogi. Tak się kończy przesadzanie w konstrukcji. Potem trzeba to utrzymywać.
Dlatego AAA tak długo powstawało.
W labach mieli nawet inną wersję, z DSP zamiast tych fajansiarskich układów. Była o wiele szybsza od tradycyjnej. Ale kto by to kupił bez softu?

Komputery w odróżnieniu od konsol charakteryzowała prostacka budowa po kosztach ze standardowych części. Prosta budowa zapewnia szybki rozwój. Całe bogactwo komputerów to oprogramowanie.

Gdyby Amiga powstała jako tania konsola na cartridge, wyprzedziłaby SNES o 7 lat.

  #30 08.06.2015 01:23

@macminik: Ale Atari i Commodore to nie Apple. Oni próbowali robić tanie Apple po kosztach. Wszyscy wiemy jak kończy się konkurowanie ceną. Najpierw zepchnęli się do środkowej Europy i na bliski wschód. Na końcu zostały im tylko biedne azjatyckie kraje. W USA prawie nikt nie wie co to jest Amiga i co robiło Atari po 1983 roku.

nemono   5 #31 08.06.2015 11:10

@Anonim (niezalogowany): coś Ci się chyba pomyliło, standard mp3 powstał dopiero w 1995 roku, a wtedy każdy ówczesny PC dawał radę odtwarzać mp3.

macminik   16 #32 08.06.2015 13:21

@Kotonamo (niezalogowany): "(...) podsumuję najkrócej: trudno jest neutralne, a ciężko – jako jego synonim – potoczne. Mirosław Bańko, PWN

Choć wielu polonistów w tym dr. Miodek zżyma się na to łączenie...

macminik   16 #33 08.06.2015 13:23

@At030 (niezalogowany): Lynx to konsola, podobnie jak Pantera i o nich być może będzie mowa w oddzielnej serii. Komputery przenośne Atari, do jakich zaliczyć można Portfolio niewątpliwie są warte opisania. Nie da się jednak pisać o wszystkim na raz. Można chronologicznie (mieszając modele, produkty), a można też seriami (czy rodzinami produktów) co wydaje mi się bardziej przejrzyste.

macminik   16 #34 08.06.2015 13:31

@nemono: Standard mp3 został opublikowany w grudniu 1991 roku (przynajmniej tak twierdzi wikipedia). W przypadku komputerów PC wydaje mi się, że większym problemem były karty dźwiękowe niż sama moc procesora (to już czasy 486SX). Jeśli dobrze pamiętam, horrorem użytkowników PC były rozmaite karty które miały być zgodne ze standardem Sound Blaster. Większość z nich była "częściowo" zgodna w praktyce, choć w teorii była zgodna całkowicie. Te zgodne w 100% kosztowały oczywiście nieco drożej. Może ktoś tu jest lepiej zorientowany w tematyce i wyjaśni (ja raczej nie), ale kartą która oferowała jakieś przyzwoite parametry był Sound Blaster Pro z końca 1991 roku (a może 1992). Tylko jak całość radziła sobie z mp3 to nie mam pojęcia.

fras   8 #35 08.06.2015 15:43

@Anonim (niezalogowany): ciekawe jest to co piszesz o chipsecie Amigi. Jednak dobrze zarządzana firma spokojnie poradziłaby sobie z tym problemem na kilka sposobów.

1. Programy użytkowe działały w systemie, więc tu problemu nie ma. Co do gier...Należało promować pisanie pod system to co było możliwe, a równolegle wprowadzać modele hi-end bez kompatybilności na poziomie chipsetu. Z czasem te modele tanieją i przejmuję rolę komputerów domowych.
2. Programem minimum było ewolucyjne usprawnianie chipsetu i poszerzenie oferty procesorów. Commodore robił to w stopniu minimalnym.
3. Z nowym chipsetem czekano tak długo, że stary dawałoby się małym kosztem poupychać jako dodatkowe obwody w celu zachowania kompatybilności, a nawet jako oddzielną kartę (taka A500 na karcie).

O polityce firm Commodore i Atari świadczy czas mijający od pojawiania się w ofercie Motoroli nowych procesorów do wdrożenia tych procesorów w komputerach:

68020 - 1984 - 1992 (Amiga 1200 - 8 lat czekali!)
68030 - 1987 - 1990 (Amiga 3000 - 3 lata czekał hi-end firmy C= żeby wdrożyć 030 )
68040 - 1990 - 1992 (Amiga 4000 - 2 lata)

Widać, że firma nabierała tempa i do 2000 osiągnęłaby innowacyjność kolesia z lutownicą robiącego karty turbo. Niestety wcześniej zbankrutowała, bo siedząc w Dolinie Krzemowej jej szefostwo nie znało prawa Moora :).

...no teraz się śmieję, ale jak mnie podpuszczał Pampuch z Magazynu Amiga, to bardzo przeżywałem upadek Amigi :D

fras   8 #36 08.06.2015 15:51

@Portos88: do Amigi były oddzielnie kupowane karty z kolorem 24bit, a modelowanie 3D można było robić nawet w indeksowanych trybach. I tak sprowadzało się do drucianych bryłek albo jakiegoś prostego wypełniania.

Co do emulatora. Ciekaw jestem jak na A4000 chodził 486 z VGA a na nim Doom. Stabilnie? Wyciągał choć 5 ramek? :p Coś nie sądzę. Inaczej ludzie kupowaliby Amigi, PC Taska i mieli wypasiony multimedialny PC za niską cenę.

Portos88   6 #37 08.06.2015 16:38

@fras: Cena , Tani PC kontra dużo droższa amiga 4000 . Mało kogo było stać na Amigę i to w dobrej konfiguracji. system VGA też nie był cudowny ni nie oszukujmy sie :P

macminik   16 #38 08.06.2015 17:42

@fras: "Programy użytkowe działały w systemie, więc tu problemu nie ma. Co do gier...Należało promować pisanie pod system to co było możliwe, a równolegle wprowadzać modele hi-end bez kompatybilności na poziomie chipsetu. Z czasem te modele tanieją i przejmuję rolę komputerów domowych."

Właśnie problematyczne było to, że większość produkcji pisało się wówczas jeszcze w asemblerze chyba. Wprowadzenie nowych procesorów, potarzam - procesorów graficznych i dźwiękowych wymagało naprawdę sporo nakładu pracy by wszystko pod nie przystosować. Zresztą, za tydzień będzie i o tym...

  #39 08.06.2015 18:44

@fras, macminik: Tak mądrze gadacie, że nie mam nic do dodania :)

  #40 08.06.2015 21:06

Śwta Atari 1(2)/93. "Falcon Wylądował" to raport z Atari Messe '92

nemono   5 #41 08.06.2015 21:53

@Anonim (niezalogowany): totalna bzdura z tym zbyt skomplikowanym (na dalszy rozwój) chipsetem Amigi - np. w nowszych Amigach układ dźwiękowy pozostał bez żadnych zmian - czy on tez był trudny do poprawienia? Na pewno nie, tylko, że AGA powstała w tak ekspresowym tempie, że nie mogła wnieść wiele nowego. A to, że AA powstawał tak długo to wina księgowych i zarządu, który nie wiedział co to jest postęp.

fras   8 #42 08.06.2015 23:38

@macminik: asembler CPU to nie problem, chyba, że ktoś chciałby odejść od linii 68K, ale...nawet to się da przeżyć (przykład Apple). Programy użytkowe Amigi rysowały za pośrednictwem systemu, bez bezpośrednich odwołań do chipsetu. Do Amigi były oferowane karty graficzne,takie dla profesjonalistów. Do chipsetu musiały (z konieczności) odwoływać się dynamiczne gry i niemal 100% dem, bo system nie oferował odpowiednio sprawnych procedur.

Myślę, że utrudnieniem mogła być też stagnacja. Programiści przywyczaili się, że modeli jest mało, że się nie zmieniają często i zaczeli śmiało używać technik utrudniających przenośność. takie typowe niechlujstwo w porę nieukarane.

macminik   16 #43 08.06.2015 23:43

@fras: Bardzo możliwe, nie wiem jak wyglądało programowanie specjalizowanych układów. Uchylę rąbka tajemnicy z kolejnego wpisu - programiście strasznie jęczeli na asembler z DSP Falcona.

  #44 09.06.2015 00:35

@nemono: Zamiast kierować się ideologią, pooglądaj prezentacje byłych pracowników Commodore. Myślisz, że sobie wymyśliłem o tym chipsecie?

Jakich księgowych i zarządu? Przecież oni tworzyli masakryczną liczbę różnorodnych prototypów. Część nie wyszła ze względów zewnętrznych (dostawcy części nie traktowali Commodore poważnie), część ze względu na braki kompatybilności.

Dobry produkt to ewolucja, zdrowy kompromis. Przesadne ambicje tu przeszkadzają. Czego mamy przykład.

  #45 09.06.2015 00:42

@fras: Na PC też tak było. Dużo programistów pisało bezpośrednio do rejestrów kart graficznych. Funkcje systemowe w BIOS (int 10h) były bardzo wolne. Różnica polega na tym, że w PC karty graficzne były tak proste, że w następnej generacji można było bez większych kosztów wcielić stary układ w nowy i zachować kompatybilność.
Jak się zna prawo Moora, to można tworzyć strategie rozwoju na kolejne generacje. Wiesz co się zmieści.

macminik   16 #46 09.06.2015 07:44

@Diabół (niezalogowany): Dzięki ale to nie to. Zbieżność tytułów.

  #47 09.06.2015 09:10

Opis Falcona w STEfan-ie z tego co pamiętam był dość dokładny i ciekawy. Ogólnie artykuły pisane były z sercem i na wysokim poziomie. Jednak forma tego pisma (przypominało mi podziemne zine-y metalowe sprowadzane z jakiejś Szwecji przez kolegę) sprawiała, że czuć było schyłek Atari. Entuzjazm autorów był zaklinaniem rzeczywistości. Nadeszło już średniowiecze komputerowe zwane PC.

fras   8 #48 09.06.2015 12:32

@macminik: nie będę udawał mądrzejszego niż jestem, więc przyznam, że nigdy nie programowałem bezpośrednio sprzętu. Natomiast znam ogólne różnice między programowaniem systemowym a sprzętowym.

Jeśli np. chcemy narysować prostokąt w systemie, to wywołujemy odpowiednią funkcję systemową a ona już odwołuje się do sprzętu. Nowy model komputera, to nie problem, bo wraz z nim zmienia się system (sterowniki) i nasz program rysujący prostokąt będzie nadal działał. Natomiast jeśli rysowanie opierało się na bezpośrednim programowaniu chipa (fragment RAM wypełniamy rozkazami dla niego), to każda zmiana interfejsu chipa spowoduje, że na nowych maszynach taki program zacznie się sypać.

Programowanie w asemblerze CPU to nie problem o ile ten asm wywołuje funkcje systemowe. Natomiast problemem jest programowanie w asm chipsetu. Listę rozkazów CPU planuje się na dziesięciolecia, a chipsetu nie.

Przypuszczam, że takie gry jak CIV1, Warlords albo przygodówki dałoby się spokojnie napisać w sposób "systemowy". tzn teoretycznie. Trudne są natomiast wszelkie platformówki z paralaksą, trickami, duszkami itd. tzn. trudne (niemozliwe?) dla systemu działającego na 8Mhz i 1MB RAM.

" Uchylę rąbka tajemnicy z kolejnego wpisu - programiście strasznie jęczeli na asembler z DSP Falcona."

Ciekawe czy Atari zadało sobie trud napisania bibliotek systemowych na ten DSP czy też podrzucili hasło: macie DSP na pokładzie, zadziwcie nas. :)

fras   8 #49 09.06.2015 16:39

@Anonim (niezalogowany):

"Na PC też tak było. Dużo programistów pisało bezpośrednio do rejestrów kart graficznych. (...) w PC karty graficzne były tak proste, że w następnej generacji można było bez większych kosztów wcielić stary układ w nowy i zachować kompatybilność. "

Myślę, że w Commodore mogli zrobić podobnie. OCS/ECS to rok 1987. W 1992 nie były to już przesadnie wielkie układy (pierwszy Agnus miał 20tys tranzystorów). Niestety w 1992 Commodore był łaskaw wypuścić tylko usprawnienie starych chipów - AGA.

  #50 09.06.2015 18:01

@fras: Tak, tylko karta graficzna PC jest niezależnym tworem. Ważne,. żeby rejestry się zgadzały i obszar dostępu do VRAM.

Takie OCS/ECS/AGA było praktycznie konstrukcją całego komputera. Musiały się zgadzać rejestry, czasy operacji na pamięci i różne inne szczegóły. Wszystko było synchroniczne z obrazem 60 Hz/15 kHz. Sprzętową emulację AGA dopiero niedawno osiągnięto, a i tak jest wiele kłopotów. Ten komputer musiał odejść ;-)

fras   8 #51 10.06.2015 16:13

@Anonim (niezalogowany): Dzięki. Teraz to jasne. Czyli rozwój chipsetu był ślepym zaułkiem. Nie zmienia to chyba faktu, że AGAtka mogła wyjść ze 2 lata wcześniej, a oferta CPU/RAM mogła być szersza. Można było również rozwijać plan wyjścia z sytuacji.

W ogóle to ciekawe kim byli planiści firm Atari i Commodore. Najwyraźniej mineli się z powołaniem. Ja bym ich widział w Komisji Europejskiej.

  #52 10.06.2015 17:41

@fras: http://en.wikipedia.org/wiki/Jay_Miner
https://www.youtube.com/user/BilHerd/videos
+ jakieś wykłady z VCF, szczególnie Dave Haynie

Żeby nie było. To były świetne komputery swoich czasów (i żadnych innych ;-))

  #53 11.08.2015 12:49

Odwazna konstrukcja duszona magistrala rodem z 520 ST .. 16 bitowa

jak mozna bylo do tak nowoczesnej konstrukcji wykastrowac magistrale 16 bit ~~