Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Atari część V – projekt Collen i Candy

W 1976 roku w firmie konsultingowej Cyan Engineering w Gross Valley rozpoczęto pracę nad konsolą Stella, która zadebiutuje na rynku w listopadzie 1977 roku jako Atari Video Computer System (VCS) i znana jest także jako Atari 2600.

Choć zespół projektujący konsolę miał jasno wyznaczone cele swoich prac, miał także nieco inny pomysł na budowę konsoli programowalnej, która mogłaby być bardziej zaawansowaną wersją Stelli. Projektem zajął się Joe Decuir, Jay Miner oraz Steve Mayer pracujący równocześnie nad projektem Stella. Zespół pragnął stworzyć konsolę, która nie tylko obsługiwałaby kartridże jak miało to miejsce w Atari VCS, ale także dawała możliwość samodzielnego programowania konsoli, a stąd już niedaleko do pierwszego komputera.

Początkowo zaangażowanie w bardziej rozwiniętą wersję Stelli nie było zbyt wielkie, gdyż zespół miał sporo pracy nad samą Stellą. Jednak już w 1977 roku, tuż przed premiera Atari VCS zespół mógł poświęcić nieco więcej uwagi rozbudowanej wersji konsoli. Zespół postanawia, by ewentualny następca Atari VCS pojawił się w dwóch wersjach.

  1. Candy - będąca rozbudowaną wersją Atari VCS z możliwością programowania.
  2. Collen - będący konsolą z funkcjami komputera.

Jak wspominał Joe Decuir, bardzo imponowały mu wówczas takie maszyny jak Apple II, Commodore PET i komputery Radio Shack. Zespół oczywiście nie zamierzał tworzyć wszystkiego od początku i projekty miały bazować na budowie Atari VCS. Postanowiono jednak do ich projektu użyć procesora MOS 6502 taktowanego 1.8 MHz oraz specjalizowanych układów graficznych i dźwiękowych.

W 1978 roku Nolan Bushnell zaczął obawiać się, że Atari VCS nie odniesie spodziewanego sukcesu i postanowił rozpocząć pracę nad następcą Atari VCS, a do tego celu idealnie nadawał się zespół posiadający już wstępne założenia projektu Candy i Collen. I choć zarząd Atari postanowił zwiększyć nakłady na promocję i rozwój istniejącej konsoli Atari VCS, zespół bez przeszkód rozpoczął i kontynuował swoje prace.

Liderem zespołu stał się Jay Miner, który włączył do zespołu także Georga McClouda i Francoisa Michela. Zespół rozpoczął swoje prace od projektu nieco bardziej zaawansowanego układu generującego obraz niż ten, jaki znalazł się w Atari VCS.

Układ nad którym pracował zespół Minera, znany jest dziś jako ANTIC (Alpha-Numeric Television Interface Controller). ANTIC stał się jednym z najbardziej wówczas zaawansowanych układów generujących obraz, posiadający własny program wykonywany 50 razy na sekundę. Definiował on obraz wyświetlany na ekranie i miał możliwość wstrzymania pracy procesora i przejęcia magistrali komputera na czas pobierania swoich instrukcji. ANTIC generował obraz monochromatyczny (jego ubarwieniem zajmował się inny chip) i posiadał sprzętowe możliwości dokonania inwersji generowanych znaków (zamiana białych znaków na czarnym tle, w czarne znaki na białym tle), tłumienie (wygaszenie znaków poprzez zmianę ich koloru na kolor tła) oraz generowanie lustrzanego odbicia znaków.

ANTIC potrafił generować obraz zarówno w trybie graficznym jak i tekstowym, przy czym przewidziano możliwość zdefiniowania własnych zestawów znaków 8x8 pixeli.

Drugim układem stworzonym przez zespół Jaya Minera był układ CTIA (Color Television Interface Adaptor). Układ ten powstał na bazie układu generującego obraz w konsoli Atari VCS i można powiedzieć, że stanowił rozwojową wersję układu użytego w Atari VCS. Obsługiwał on większą ilość kolorów, większą ilość "spritów", "missles" i "balls". Wzajemne połączenie układów ANTIC i CTIA umożliwiało temu ostatniemu wykonywania swoich działań w buforze obrazu, co znacznie przyspieszało wykonywanie wielu operacji na generowanym obrazie. Ostatecznie zestaw ANTIC i CTIA pracował zdecydowanie bardziej wydajnie niż układ generujący obraz w konsoli Atari VCS oraz posiadał większe możliwości graficzne niż wiele współczesnych mu komputerów.

Ostatnim, niezwykle istotnym układem przyszłej konsoli miał być układ generujący dźwięk oraz obsługujący urządzenia zewnętrzne. Układ ten został zaprojektowany przez Douga Neubauera, który pracował nad projektami automatów Atari. Protoplaści nowego układu już dużo wcześniej pojawiali się w rozmaitych automatach, a Doug Neubauer miał spore doświadczenie w projektach płyt automatów zawierających nawet kilka tego typu układów. Układ POKEY (Pot Keyboard Integrated Circut) miał możliwość kontroli interfejsu szeregowego, obsługi manipulatorów oraz klawiatury, a także generowanie dźwięków, przerwań i liczb pseudolosowych.

Początkiem 1978 roku projekty Candy oraz Collen były niemal gotowe od strony sprzętowej i zespół mógł rozpocząć prace nad jego podstawowym oprogramowaniem, a zarząd po zapoznaniu się z projektami postanawia, że Candy i Collen zostaną wprowadzone na rynek jako komputery z możliwością uruchamianie gier i programów z kartridży. Jednocześnie ustalono, że komputery zostaną zaprezentowane podczas styczniowych targów CES w 1979 roku.

Ponieważ czasu nie było zbyt wiele, do projektu przepisano kilku programistów piszących dotychczas gry na konsolę Atari VCS - Alana Milleram Larrego Kaplana, Boba Whiteheada i Davida Crane, którzy mieli stworzyć system operacyjny komputera oraz własną wersję interpretera BASIC. Prace nad interpreterem zajęły niecałe 8 miesięcy i zgodnie z założeniami projektu, Atari postanowiło interpreter BASIC-a dołączyć jako wpinany kartridż.

Przy okazji interpretera BASIC warto wspomnieć ciekawą historię, jaką wspominał Alan Miller. Otóż gdy posiadano gotowy interpreter podpisano umowę z młodym, zdolnym programistą, którego zadaniem było nanoszenie poprawek do wersji BASIC-a, jakie miały znaleźć się w jego kolejnych edycjach. Ów młody programista dostał wszelkie niezbędne narzędzia i źródła lecz przez rok nie udało mu się dokonać ani jednej poprawki i oczywiście umowa została rozwiązana. Ów młody, zdolny to... Bill Gates.

Jestem bardzo dumny z OS jaki stworzyliśmy dla Atari. Był bardzo zbliżony do QDos jaki Microsoft kupił kilka lat później od Seattle Computer Products i przemianowany na MS-DOS dla IBM. Atari OS był lepiej zaprojektowany pod kątem jego przyjazności dla użytkownika i miał dużo bardziej bogaty podsystem graficzny i zdecydowanie mniej błędów.

Alan Miller

Premiera i błąd Warnera.

Podczas targów CES w Las Vegas jakie odbyły się w styczniu 1979 roku Atari zaprezentowało po raz pierwszy swoje dwa pierwsze komputery osobiste Atari 400 (projekt Candy) oraz Atari 800 (projekt Collen). Jeśli pamiętacie z mojego poprzedniego wpisu, w zarządzie Atari dochodziło wówczas do wielkich zmian. Z Atari odszedł jego założyciel i dotychczasowy prezes Nolan Bushnell, a jego następcą został Ray Kassar. Zarząd Atari miał nie tylko problem z rewolucją we władzach firmy, ale z określeniem, czy Atari 400 i Atari 800 to naprawdę dobre pomysły na przyszłość firmy.

Zdecydowana większość zarządu optowała za porzuceniem projektów komputerów domowych Atari, jednak Ray Kasser, choć z natury niezbyt chętny nowinkom, dążył do wprowadzenia firmy na rynek komputerów osobistych. Przekonanie zarządu do finalizacji prac i wdrożenia komputerów do produkcji wcale nie było prostym zadaniem, ale ostatecznie projekt został przyjęty.

Rok 1979 będzie rokiem wprowadzania nowych produktów. Najbardziej ambitnym z nich jest nasza nowa linia komputerów osobistych, Atari 400 i Atari 800. Wprowadzenie ich na rynek jest poważnym wyzwaniem dla nas wszystkich. Rynek ten jest bardzo konkurencyjny, ale nasze komputery będą oferować wysoką jakość i wydajność.

Ray Kassar - raport dla pracowników Atari, za pierwszy kwartał 1979 roku

W rzeczywistości, zdaniem wielu dziennikarzy komputery zaprezentowane przez Atari oferowały najlepsze możliwości w stosunku do produktów konkurencji (Apple II, Commodore PET czy TRS 80).

Atari 400 był komputerem przeznaczonym głównie dla mniej wymagającego użytkownika domowego. Posiadał membranową klawiaturę i mniejszą ilość pamięci RAM niż Atari 800, które z kolei wyposażono w klawiaturę bardzo podobną do tych, jakie montowano w maszynach do pisania. Tym samym komputer ten adresowany był do biur i bardziej wymagających użytkowników.

Dane techniczne:

  • CPU: MOS 6502 taktowany 1,79 MHz (NTSC) 1,77 MHz (PAL).
  • Pamięć ROM: 16 KB (faktycznie wykorzystano tylko 10 KB).
  • Pamięć RAM: 8 KB (Atari 400) 48 KB (Atari 800).
  • specjalizowane układy: ANTIC i CTIA (grafika), POKEY (dźwięk i obsługa urządzeń zewnętrznych.
  • Grafika: tryb tekstowy 24 x 48, 320 x 192 tryb monochromatyczny, 190 x 62 tryb kolorowy z palety 128 kolorów (16 kolorów w 8 odcieniach).
  • Złącza: 2 wewnętrzne sloty do rozbudowy, 1 slot kartridży (Atari 400) lub 2 sloty (Atari 800), 4 porty kontrolerów, gniazdo TV, gniazdo RGB (tylko Atari 800).
  • Pamięć masowa: kartridże (tylko odczyt), zewnętrzna stacja dysków 90 KB, magnetofon.
  • Cena: 549 USD (Atari 400), 999,95 USD (Atari 800).

O ile od strony sprzętowej komputer śmiało mógł spojrzeć w oczy konkurencji, o tyle kwestia oprogramowania pozostawała już wiele do życzenia. Atari, a w zasadzie Warner powziął kontrowersyjną i zarazem zgubną decyzję, aby uniemożliwić firmom zewnętrznym tworzenie oprogramowania na komputery Atari. Warner chciał zachować zyski zarówno ze sprzedaży sprzętu jak i oprogramowania. Programiści z Atari bez trudu przenieśli kilka gier z konsoli Atari VCS, jednak konsola nie posiadała oprogramowania użytkowego, takiego jakiego zaczynał oczekiwać rynek. Tym samym, komputery Atari stawały się tylko nieco bardziej rozbudowanymi i zdecydowanie droższymi konsolami. Choć oferowały nieco lepsze możliwości graficzne i dźwiękowe niż Atari VCS, w rzeczywistości gry wyglądały niemal tak samo, gdyż przenoszono minimalnym nakładem czasu.

Wiele firm usiłowało uzyskać dokumentację komputerów i otrzymywało negatywną odpowiedź z Atari. Polityka ta była pozbawiona najmniejszego sensu, gdyż Apple bardzo chętnie współpracowało z zewnętrznymi developerami, dzięki czemu Apple II choć słabsze od strony technicznej, było zdecydowanie częściej wybierane przez klientów. Nie mieli lekkiego życia także amatorzy, pragnący samodzielnie tworzyć oprogramowanie i je sprzedawać czy rozprowadzać. Atari kierowało w takich sytuacjach sprawy do sądu, skutecznie odstraszając kolejnych śmiałków.

Lekkiego życia nie miały także zewnętrzne firmy, pragnące produkować swoje akcesoria do komputerów Atari. Im także odmawiano dokumentacji i zniechęcano do tworzenia peryferii. Atari samodzielne opracowało niezbędne peryferia i postanowiło utrzymać monopol w ich produkcji:

  • Atari 810 - stacja dysków 5,25" o pojemności 90 KB w cenie 599,95 USD.
  • Atari 820 - drukarka igłowa drukująca w 40 kolumnach znaki 5 x 7 z prędkością 40 znaków na minutę. Cena 449,95 USD
  • Atari 830 - modem na którym kładło się słuchawkę telefonu
  • Atari 835 - modem, nieco bardziej nowoczesny, do którego wpinali się już linię telefoniczną. Zapewniał komunikację z zawrotną prędkością 300 baudów.
  • Atari 850 - interface z czterema portami RS232 i jednym portem Centronics.
  • Atari C48 - zewnętrzna klawiatura numeryczna w cenie 124,95 USD.
  • Atari 410 - magnetofon z prędkością przesyłania danych 600 baudów.

Wobec takiej polityki firmy, komputery Atari nie cieszyły się zbyt wielkim zainteresowaniem dystrybutorów i już po kilku miesiącach Atari rozpoczęło rozmowy z siecią Sears (współpracowała z Atari przy dystrybucją konsoli Home Pong), nad możliwością sprzedaży komputerów Atari w sieci Sears. Jednocześnie powzięto dość śmiały plan otwarcia własnej sieci sprzedaży produktów domowych Atari, sieć miała się nazywać Home Computer. Koszty takiego przedsięwzięcia były na tyle wysokie, że Warner dosyć poważnie zaczął się zastanawiać nad sensem takiej inwestycji. Dokonano analizy z której wynikło, że w ciągu najbliższych kilku lat komputery domowe będą miały marginalny udział na rynku elektroniki domowej i z pewnością ich przewidywana sprzedaż nie pokryje kosztów stworzenia sieci Home Computer.

Zupełnie nieoczekiwanie dla Atari zachowała się sieć Sears. Zarząd Atari spodziewał się, że Sears zamówi znaczną ilość komputerów na święta Bożego Narodzenia. W dniu 29 sierpnia 1979 roku Sears poprosiło o dostarczenie kilku egzemplarzy Atari 400 i i Atari 800 na potrzeby wykonania zdjęć do zimowego katalogu. Ponieważ komputery produkcyjne nie były jeszcze gotowe, pracownicy ręcznie złożyli kilka egzemplarzy na potrzeby Sears. Jednak komputery po kilku tygodniach zostały zwrócone z adnotacją, że znajdą się w katalogu, jednak ich wysyłka będzie realizowania z opóźnieniem, gdyż Sears planuje je zamawiać je u Atari na bieżąco i nie zamierza zapełniać swoich magazynów komputerami Atari.

Pierwsza reklama Atari 400/800 pojawiła się w listopadowym magazynie Byte, poświęconym niewielkim systemom komputerowym. Jednak ku rozpaczy zarządu Atari, choć zgodnie z prawdą, magazyn Byte określił komputery jako nieco rozbudowane konsole posiadające sporą bazę gier, jednak brak oprogramowania użytkowego.

Sytuacja komputera dodatkowo się skomplikowała, gdyż wszyscy jego projektanci odeszli z Atari nie mogąc znieść korporacyjnego zarządzania wprowadzonego przez Raya Kassara. Atari rozpoczęło nabór nowych programistów, którzy mieli zająć się stworzeniem bazy programowej dla komputerów. Jak pamiętacie, sytuacja konsoli Atari VCS także nie była różowa i ciężko było ciągle odrywać od pracy ludzi z zespołu VCS. Jednak to zrodziło kolejne problemy, gdyż stare wygi z zespołu VCS nie chcieli się pogodzić z faktem, że oni zmuszeni są pisać gry na konsolę, natomiast nowi ludzie dostają z marszu dostęp do komputerów Atari. Ostatecznie rozwiązano problem wprowadzając zarządzenie, że każdy nowy programista musi odbyć staż w zespole VCS którego ukoronowaniem ma być samodzielnie stworzona gra.

Rynkowy debiut.

Komputer pojawił się w ofercie w grudniu 1979 roku i zgodnie z przewidywaniami nie sprawił sensacji. Choć jego możliwości całkowicie mogły przyćmić konkurencję, brak oprogramowania sprawił, że o konkurencji z Apple II nie było nawet mowy. Komputer w dniu premiery rynkowej posiadał bazę oprogramowania składającą się z interpretera języka BASIC, prostego programu do księgowości, edytora tekstu oraz czterech gier, z których tylko jedna, przeniesiona z konsoli gra Space Invaders, mogła być uznana za naprawdę ciekawą propozycję.

Kto by chciał kupić poważny komputer stworzonym przez jedną z najbardziej znanych z gier wideo i zręcznościowych firmy na świecie? Wielu klientów myśli że Atari 400 i 800 to tylko droższe wersje maszyny do gier wideo Atari 2600. Niektórzy ludzie nawet wątpili, czy Atari 400 i 800 były prawdziwymi komputerami.

Michael S. Tomczyk

Zarząd Atari usilnie starał się odciąć linię komputerów od linii konsoli Atari VCS i wprowadził zakaz pisania gier na komputer. Programiści jednak nie bardzo potrafili się przestawić na nową politykę firmy i dochodziło do niezwykle zabawnych sytuacji. Chris Crawford oficjalnie pisał program do przeznaczony dla branży energetycznej, ostatecznie okazało się że świadomie stworzył grę symulującą zarządzanie elektrownią atomową wraz z całym aspektem ekonomicznym.

Atari odrzuciło także projekt gry Star Raiders stworzonej przez Douga Neubauera, która miała szansę stać się jedną z pierwszych gier z grafiką 3D i zdaniem zespołu była naprawdę fantastyczna jak na ówczesne jej czasy. Gra zainspirowana była popularnym serialem Star Trek (choć statki bardziej przypominają TIE Fightery z Gwiezdnych Wojen) i już wówczas oferowała takie efekty jak skalowane statki kosmiczne, które się powiększały wraz z przybliżeniem obiektu.

Ostatecznie jednak w połowie 1980 roku zarząd się ugiął i ponownie zezwolił na produkcję gier dla komputera, a Star Raiders stała się prawdziwym hitem.

(...)gra się nazywa Star Raiders. Jest to najlepsze możliwe połączenie strzelaniny i planetarium. To jest powód, dla którego aż do 1 w nocy spędziłem przed komputerem. Ta przyjemność kosztuje około 530 dolarów, aby stać się właścicielem jednego komputera Atari zakładając, że masz już kolorowy telewizor.

Henry Allen, The Washington Post, 2 września 1980

Gra zdobywała popularność choć rynek coraz bardziej postrzegał Atari 400/800 jako bardziej zaawansowaną konsolę do gier i prasa coraz częściej pisała na temat gier bo nie mogła pisać o oprogramowaniu użytkowym którego zwyczajnie nie było.

W drugiej połowie 1980 roku Atari postanowiło nieco poluzować swoją politykę dotyczącą pisania oprogramowania przez zewnętrznych programistów. Postawiono jednak warunki, że musi być to oprogramowanie użytkowe lub edukacyjne, a po jego napisaniu będzie rozprowadzane pod marką Atari. Niewielu programistów przystało na te warunki i żadna licząca się wówczas firma nie podjęła takiej współpracy.

Najgorszym aspektem tej sytuacji był fakt, że firmy piszące oprogramowanie oraz indywidualni programiści tracili zainteresowanie komputerami Atari i kierowali się ku bardziej przyjaznym im produktom - Apple II, Commodore czy Sinclair ZX-80.

Sprzedaż komputerów była bardzo słaba i w 1980 roku udało się sprzedać zaledwie 35 tys. komputerów Atari 400/800, a firma odnotowała stratę w dziale komputerów osobistych w wysokości 10 mln. USD, co wymusiło na zarządzie decyzję o odseparowaniu działu komputerów osobistych i jego finansów od reszty firmy Atari.

W 1981 roku zaczęły się jednak pojawiać już pierwsze amatorskie dokumentacje dotyczące budowy komputerów Atari 400/800 i ułatwiające amatorom tworzenie własnego oprogramowania. Cześć dokumentacji najprawdopodobniej przekazali sami pracownicy Atari bez zgody zarządu firmy. W popularnych wówczas magazynach poświęconych komputerom pojawiły się pierwsze kursy i poradniki dotyczące możliwości programowania tego komputera.

Pod koniec stycznia 1981 roku pojawia się też pierwszy magazyn poświęcony tylko komputerom Atari - A.N.A.L.O.G. Magazyn nie tylko przybliża budowę komputera, ale także staje się miejscem gdzie czytelnicy wymieniają się swoimi doświadczeniami i odkryciami. Co niezwykle ważne, magazyn skupia prawdziwych pasjonatów. Jak donosił styczniowy numer magazynu, na zimowych targach CES goście zadawali trzy pytania:

  • Która restauracja jest najlepsza ?
  • Gdzie są toalety ?
  • Gdzie jest stoisko Atari ?

Kolory TRS-80 to jakiś żart nawet w porównaniu do Atari 400. Apple II jest archaiczną technologią obok Atari 800, a wszelkie inne mikrokomputery obecne na rynku po prostu nie mogą się równać z potęgą obliczeniową Atari. Wiele sklepów nie zamawia Atari 400 lub 800 tłumacząc, że "po prostu nie ma żadnych dostępnych oprogramowania". My otrzymujemy oprogramowanie i nowe produkty prawie codziennie i trudno nam znaleźć czas na weryfikujacje tego wszystkiego. Jestem pod wrażeniem ilości naprawdę dobrego oprogramowania.

Magazyn A.N.A.L.O.G. nr 1

Sprzedaż Atari 400/800 uratowało rosnące zainteresowanie komputerami domowymi. Klienci chętniej zaczynali kupować Atari, bo można było znaleźć coraz więcej informacji na temat jego programowania. To z kolei owocowało coraz większą ilością nowych aplikacji, które zachęcały nowych klientów do zakupu komputera. I tym sposobem, magiczne koło popularności nareszcie się zamknęło, choć sama firma Atari usilnie starała się do tego nie dopuścić.

Oczywiście znaczna ilość nowych posiadaczy Atari 400/800 kupowało komputer głównie ze względu na gry, które stały na wyższym poziomie niż te, jakie pojawiały się na konsoli Atari VCS, a bez wątpienia największym hitem był niedoceniany na początku Star Raiders.

W połowie 1981 roku Atari pogodziło się z faktem, że komputery serii 400/800 są doskonałą platformą rozrywkową i zdecydowało się na przenoszenie swoich tytułów także na komputery. Toteż w 1981 roku pojawiło się wiele tytułów, które dotychczas występowały tylko na konsoli Atari VCS bądź na automatach. Zarząd także poluzował politykę wobec zewnętrznych programistów, którzy mogli liczyć na wsparcie od firmy. Atari zaczęło organizować specjalne seminaria dla osób pragnących uczyć się programowania komputera, a pod koniec 1981 roku pojawia się już oficjalna dokumentacja komputera.

Także w 1981 roku pojawia się pierwsza modyfikacja komputera. W komputerach montowana jest nowsza wersja układu CTIA - GTIA. Nowy układ jest nie tylko nieco bardziej wydajny, ale potrafi skorzystać już z palety 256 kolorów (16 kolorów i 16 odcieni) i oferuje więcej trybów graficznych. Użytkownicy komputerów z układem CTIA mogli w serwisie wymienić układ na GTIA w cenie 62,52 USD.

W styczniu 1982 roku pojawia się książka "De Re Atari" której autorem był Chris Crawford, a która została okrzyknięta biblią Atari 400/800.

W maju 1982 roku Atari decyduje się na obniżenie ceny modelu 400 do 399 dolarów, przy czym model ten sprzedawany jest już standardowo z 16 KB pamięci RAM. Pomimo obecności na rynku niezłego Commodore VIC-20, Atari 400 sprzedaje się nadzwyczaj dobrze i dystrybutorzy z trudem są w stanie pokryć zapotrzebowanie na ten model.

Jednocześnie podejmowane są inne działania zmierzające do dalszej popularyzacji platformy. Zarząd Atari doskonale zdaje sobie sprawę, że skończyły się czasy pionierskich komputerów, a lada dzień rozpocznie się prawdziwa wojna w świecie 8-bitowych komputerów domowych.

Ale to już inna historia...

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
Color Mint   9 #1 11.01.2015 20:24

Komputer jednak najbardziej zapisał się w świadomości jako maszyna do gier. Sam projekt bardzo bogaty i ciekawy.

Autor edytował komentarz.
wojtek1986   2 #2 11.01.2015 20:40

Przy okazji felietonów o Atari proponuję dodać emulatory tego sprzętu do Waszej bazy programów:
Altirra - świetny emulator Alari XL/XE
Stella - emulator konsoli Atari VCS (2600)

csrpl   10 #3 11.01.2015 21:34

Tangerine Dream - Force Majeure w ostatniej reklamie!

marqs37   10 #4 11.01.2015 21:56

Kolejny świetny wpis, już się nie mogę doczekać kontynuacji.

  #5 11.01.2015 22:18

A tu jedno z nowych dem na tandem 6502/ANTIC/GTIA/POKEY
https://www.youtube.com/watch?v=twYEWbiiMgM

Eskulap1   2 #6 11.01.2015 23:25

Ciekawe skąd autor ma dokładne ceny poszczególnych produktów z tamtych lat...

AmyS   4 #7 12.01.2015 13:00

@Eskulap1 pewnie autor pracował dla Atari ;) Nadal dobrze się czyta. Wkręciłem się i chcę więcej wiedzieć o Atari :D

Autor edytował komentarz.
  #8 12.01.2015 23:54

Ten modem.Chyba taki sam mial chlopak w filmie "War games" :)

rmind   5 #9 14.01.2015 20:36

A.N.A.L.O.G. - a więc to tu zaczęły się Atari vs. Commodore (vs Apple) wars. ;)

Temur   4 #10 15.01.2015 11:52

"Zdecydowana większość zarządu oponowała za porzuceniem (...)" Chyba powinno być "optowała" :) Abstrahując od tego, całą historię świetnie się czyta.

macminik   15 #11 15.01.2015 14:08

@Temur: oczywiście. Racja