Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Atari część VIII — koniec modeli XL

Rok 1983 był dla Atari fatalny. Konsola Atari 5200 nie stała się hitem jak oczekiwał zarząd firmy. Niewiele lepiej radziły sobie komputery domowe Atari, które wbrew oczekiwaniom i staraniom firmy postrzegane były ciągle bardziej jako komputery do gier niż jako komputery domowe mogące pomóc w pracy i nauce. Popularne na przełomie lat 70-tych i 80-tych komputery Atari 400/800 powoli stawały się konstrukcjami przestarzałymi, a ich następca - Atari 1200XL nie zdołał podtrzymać popularności poprzednich modeli i już po kilku miesiącach firma zdecydowała się zakończyć produkcję tego naprawdę niezłego komputera.

Także finanse Atari nie przedstawiały się najlepiej. Firma odnotowała straty w wysokości 537 mln USD i trwająca od pewnego czasu redukcja personelu sprawiła, że co trzeci pracownik giganta elektronicznej rozrywki wylądował na bruku. Wraz ze zwolnieniami, firma także straciła sporo ze swojego potencjału intelektualnego, albowiem zwalniano na równi szeregowych pracowników jak i inżynierów i programistów.

Wojna cenowa

Rok 1983 to nie tylko krach na rynku konsol, ale także początek wyniszczającej wojny cenowej, której Atari wygrać nie mogło. Commodore zaraz po premierze swojego komputera C-64 szybko obniża jego cenę z 595 USD do 135 USD co nawet i dziś wzbudziłoby nie lada sensację. Atari ze swoimi komputerami kosztującymi około 1000 USD nie miało wielkich szans w tej konfrontacji, a i zarząd nie był skłonny do zbyt wielkich obniżek. Niejaką odpowiedzią na tańsze komputery konkurencji miały być nowe komputery serii XL. Pomocnym tu okazał się nie do końca ukończony projekt Atari 600, który opracowało laboratorium Atari w Nowym Jorku. W znacznym stopniu wykorzystano obudowę tamtego komputera i przystosowano płytę główną Atari 1200XL na potrzeby mniejszego, domowego komputera.

Celem nadrzędnym nowego projektu było obniżenie końcowej ceny komputera w ten sposób, by stał się on atrakcyjny na rynki komputerów domowych, na którym ceny komputerów raczej nie przekraczały 300 USD. W tym celu postanowiono zmienić niektóre komponenty elektroniczne stosowane dotychczas, na ich tańsze odpowiedniki. Trzeba przyznać, że stosowanie tańszych podzespołów nie miało negatywnego wpływu na końcową jakość produkowanych komputerów. Drugim, jakże istotnym założeniem było wyeliminowanie wszystkich błędów jakie popełniono podczas projektowania Atari 1200XL. W tym wypadku chodziło głównie o poprawki w pamięci ROM nowego komputera, które zapewniłyby wsteczną kompatybilność z oprogramowaniem dla Atari 400/800, a której to kompatybilności brakowało w Atari 1200XL. Zgodnie ze swoją dotychczasową polityką, Atari planowało produkcję komputerów w kilku wariantach cenowych, różniących się między sobą głównie ilością pamięci RAM. Nową linię miał jednak dopełnić nowy model przeznaczony na rynek instytucjonalny (firmy, placówki edukacyjne), który byłby atrakcyjną maszyną dla osób, oczekujących od komputera nieco więcej niż platformy do domowej rozrywki.

Ciężko dziś jednoznacznie stwierdzić, kiedy powstały koncepcje wyżej opisanych komputerów, jednak z pewnością prace nad nimi rozpoczęto jeszcze przed premierą Atari 1200XL. Wiele wskazuje na to, że pierwsze prace rozpoczęto w marcu 1983 roku. Prezentacja nowych modeli odbyła się podczas letnich targów CES w 1983 roku, a więc w kilka miesięcy po rynkowej premierze Atari 1200XL.

Atari zaprezentowało wówczas dwa modele przeznaczone dla użytkowników domowych - Atari 600XL i Atari 800XL oraz dwa modele przeznaczone dla odbiorców instytucjonalnych - Atari 1400XL i Atari 1450XLD.

Atari 600/800XL

Początkowo to właśnie Atari 600XL miało być modelem podstawowym w ofercie Atari. Firma upatrywała w nim podstawowego domowego komputera. Jego oznaczenie "600" było połową z Atari 1200XL i tym samym miał to być młodszy brat Atari 1200XL. Podobnie wyglądała sytuacja przy Atari 400/800. Rynek jednak szybko zweryfikował te plany (stały za tym sukcesy Commodore C-64) i na szczęście jeszcze przed rynkową premierą komputerów postanowiono, że to Atari 800XL będzie modelem podstawowym, natomiast Atari 600XL będzie wersją budżetową.

Obydwa komputery wyposażono w procesor MOS 6502C taktowany 1,79 MHz (wersja NTSC) lub 1,77 MHz (wersja PAL), znane z Atari 1200XL układy POKEY (generator dźwięku), ANTIC i GTIA (odpowiedzialne za generowane grafiki). Komputery wyposażono także w szynę równoległą umożliwiającą w przyszłości podpinanie urządzeń zewnętrznych oraz port kartridża na górnej części obudowy. Nowością w komputerze był wbudowany interpreter języka BASIC. Atari 600XL wyposażono w 16 KB pamięci RAM, natomiast Atari 800XL posiadało 64 KB pamięci RAM. Kolejną różnicą w tych modelach był port Composite Video, które w celu obniżenia kosztów usunięto z modelu 600XL.

W nowych komputerach zastosowano nowe gniazdo na kartridże, które było kompatybilne z kartridżami dostępnymi dla poprzednich modeli. Ze względu na lokalizację gniazda na górnej płaszczyźnie obudowy, wyposażono je w klapki chroniące przed zabrudzeniem i ułatwiające wyciąganie kartridża z gniazda.

Komputer miał być ogólnie dostępny jesienią 1983 roku lecz Atari nie mogło się zdecydować, których modeli komputerów produkować więcej - 600XL czy 800XL oraz w których zakładach rozpocząć produkcję nowych modeli. Wbrew pozorom, takie niezdecydowanie miało wymierny wpływ sytuację firmy. Obydwa komputery, choć wydają się podobne, w produkcji bardzo się różniły. Miały nie tylko inne płyty główne, ale nieco inne obudowy. Ta zwłoka przyniosła bardzo wymierne straty dla Atari i uniemożliwiła rozpoczęcie produkcji komputera na tyle wcześnie, by znalazł się on w sklepach przed świętami Bożego Narodzenia.

W święta Bożego Narodzenia 1983 roku na rynku królowało Commodore C-64. W tym gorącym, przedświątecznym okresie do sklepów trafiło niewiele egzemplarzy komputerów Atari i nawet najbardziej zagorzali sympatycy firmy, mieli problemy z ich zdobyciem.

Atari 1400XL i 1450XLD

O ile komputery przeznaczone dla użytkownika domowego niewiele się różniły między sobą pod względem możliwości, o tyle komputery przeznaczone dla biznesu posiadały o wiele więcej różnic. Model 1400XL miał być bezpośrednim następną Atari 1200XL. Zgodnie z założeniami podczas projektu, komputer miał znaleźć zastosowanie jako platforma edukacyjna, rozrywkowa, do przetwarzania informacji oraz jako platforma biznesowa.

Komputer wyposażono w procesor MOS 6502C taktowany 1.79 MHz i podobnie jak jego mniejsi bracia wyposażono go w układ dźwiękowy POKEY, ANTIC i układ GTIA. Jednakże w Atari 1400XL zastosowano nieco bardziej wydajną wersję układu ANTIC wersja E, układ zarządzania pamięcią FREDDY oraz syntezator mowy VOTRAX SC01.

Układ FREDDY umożliwiał szybsze przełączanie bloków pamięci i przyspieszał dostęp procesora do pamięci RAM. Układ ten umożliwiał także procesorowi graficznemu ANTIC dostęp do wydzielonej pamięci o wielkości 8 KB bez konieczności zajmowania pamięci RAM przeznaczonej na dla działających programów. Obrazowo mówiąc, był to zalążek karty graficznej z własą pamięcią VRAM. Dzięki temu rozwiązaniu układ mógł wyświetlać więcej kolorów na ekranie mógł wyświetlać bardziej szczegółowy obraz. Tym samym, pomimo zbliżonych do Atari 600/800XL parametrów, komputer był zauważalnie bardziej wydajny.

Syntezator VOTRAX SC01 był nowoczesnym jak na ówczesne czasy układem przetwarzającym dźwięk i rozpoznającym mowę. Do komputera miała zostać dołączony kartridż z programem umożliwiającym sterowanie komputerem przy pomocy głosu.

Jak na poważny, biznesowy komputer przystało, na jego płycie głównej umieszczono także zintegrowany modem o prędkości 300 baudów, kompatybilny z modemem Bell 103.

Model Atari 1450XLD miał stać się flagowym modelem rodziny XL. Bazował on na konstrukcji Atari 1400XL, jednak tym co go wyróżniało była wbudowana w obudowę stacja dysków oraz drugi układ zarządzania pamięcią - CO61618. W tym modelu układ FREDDY miał być przeznaczony dla komunikacji ANTIC z własną pamięcią o wielkości 8 KB, natomiast układ CO61618 miał zarządzać pamięcią RAM komputera i w przyszłości umożliwić także zarządzanie pamięcią o wielkości większej niż 64 KB.

W komputerze umieszczono stację dysków 5,25" i pojemności 360 KB. Planowano, że komputery standardowo będą sprzedawane z jednym napędem 5,25" lub na zamówienie z dwoma napędami 5,25". Ewentualny montaż drugiego napędu mógł być realizowany przez autoryzowane serwisy Atari. Wbudowany w komputer kontroler stacji dysków zaprojektowano w oparciu o układ National Semiconductor 8750, który umożliwiał transfer danych z prędkością 100 KB/s.

Produkcję modeli 1400XL i 1450XLD udało się uruchomić na początku 1984 roku. Pierwsze, niewielkie serie komputerów miały różne płyty główne, jednak okazało się, że kontrolery stacji dyskietek mają poważną wadę. Pozbawione były one pamięci cache dla danych odczytu i zapisu, co w połączeniu z wolną prędkością obrotową samego napędu (3600 obrotów) sprawiało, że dane przesyłane były bardzo nieregularnie i powodowało czasem problemy z dostępem do danych na dysku. Usterkę tą bardzo szybko poprawiono przy okazji dokonano także unifikacji płyt głównych komputerów. Tym samym, druga seria Atari 1450XLD miała płytę główną taką samą jak model 1400XL, jednak zawierała ona układy charakterystyczne dla modelu 1450XLD oraz zmodyfikowany kontroler stacji dysków. Seria ta nie trafiła już na rynek.

Modele 1400XL i 1450XLD tylko w śladowej ilości pojawiły się na rynku na początku 1984 roku po czym Atari wstrzymało ich sprzedaż i produkcję.

W promocji komputerów z rodziny XL brał udział Alan Alda, znany bardziej jako "Sokole Oko" z serialu M*A*S*H.

Na scenę wkracza Jack Tramel

Koncern Warner będący właścicielem Atari podejmuje trudną i bolesną decyzję o podziale firmy i sprzedania jej części zajmującej się projektowaniem i produkcją komputerów i konsol domowych chętnemu inwestorowi. Poszukiwania kupca rozpoczęto już na początku 1984 rok i wcale nie było to takie proste zadanie. Warner chciał uzyskać jak największą kwotę za sprzedaż Atari, niewielu jednak inwestorów skłonnych było wówczas zapłacić za firmę bez pomysłu na przyszłość i zmierzającą ku upadkowi. W styczniu 1984 roku konkurencyjną firmę Commodore opuszcza Jack Tramiel, a wraz z nim wielu naprawdę utalentowanych programistów tworzących dotychczas naprawdę niezłe oprogramowanie na Commodore VIC-20 i Commodore C-64. Jack Tramiel zakłada własną firmę Tramiel Technology Ltd. i postanawia stworzyć prawdziwego zabójcę swojej dotychczasowej firmy Commodore. W tym też okresie Jack Tramiel spotyka się z ofertą koncernu Time Warner aby odkupić podupadające Atari od medialnego koncernu.

Rozmowy z Tramielem trwają kilka miesięcy i nie należą do najłatwiejszych. Tramiel doskonale zdaje sobie sprawę z kondycji finansowej firmy i niewielkiego wówczas jej potencjału. Atari Inc. nie miało wówczas nic, co mogłoby stanowić konkurencję dla rosnącego w siłę Commodore C-64. Jack Tramiel nie zamierza rozwijać obecnych już na rynku produktów Atari. Mają one zapewnić tylko dochody umożliwiające rozpoczęcie prac nad komputerem domowym następnej generacji, komputerem który przyćmiłby blask C-64. Nie wszyscy jednak przyjęli Jacka Tramiela z otwartymi ramionami.

W lipcu 1984 roku Tramiel przejmuje dział komputerowy firmy Atari i zmienia jego nazwę na Atari Corporation. Poleca on zakończyć dotychczasowe projekty i pozostawić na rynku tylko model Atari 800XL, którego sprzedaż jako jedynego utrzymuje trend wzrostowy. Atari Corporation zaprzestaje produkcji Atari 600XL i nie wznawia produkcji modeli 1400XL i 1450XLD. Firma rezygnuje także z ciekawych projektów, które mogłyby znaleźć się na rynku jeszcze w 1984 roku.

Kolejna wersja Atari 1450XLD oznaczona jako "TONG" z miejscem na ROM od Apple II. W założeniach projektu, komputer ten miał mieć możliwość uruchamiania oprogramowania przeznaczonego dla komputerów Atari jak i Apple II.

Zmodyfikowana wersja Atari 800XLCR wyposażona w układ FREDDY oraz nowy, tańszy w produkcji układ graficzny KERI, który w jednym chipie mieścił ANTIC E oraz układ GTIA. Jedynie chip FREDDY znalazł się w modelach Atari 800XL przeznaczonych na rynek francuski i wyświetlających obraz w systemie SECAM.

Atari 1600XL "Shakti" jako komputera typu desktop z wbudowanym napędem 5,25" oraz dołączaną klawiaturą. Komputer ten miał posiadać dwa procesory - MOS 6502C oraz Intel 80186. Komputer miał mieć możliwość pracy z systemem CP/M lub MS-DOS. Ciekawostką miały być stacje dysków, wysuwające dyskietki jak w komputerach Macintosh.

Atari 1850XL, który miał być licencjonowaną wersją Amigi. We wrześniu 1983 roku Atari prowadziło rozmowy z firmą Amiga Corporation stworzoną przez byłego pracownika Atari - Jaya Minera. Rozmowy te dotyczyły projektowanego chipu graficznego, który w zamyśle Atari mógłby znaleźć się w przyszłych konsolach. Na mocy podpisanych wówczas umów, Atari przekazało Amiga Corporation 500 tys. USD na zakończenie prac nad układem, w zamian Atari miało uzyskać wyłączność na chip przez okres 1 roku, a po roku Atari mogłoby sprzedawać układ pod swoją nazwą innym producentom konsol. Ostatecznie układ ten był gotowy w 1984 roku i pierwsze dostawy chipów dla Atari miały nastąpić w czerwcu 1984 roku. Po przejęciu przez Tramiela działu komputerowego Atari i po rozpoczęciu rozmów Amiga Corporation z Commodore, który ciągle był na celowniku Tramiela, umowa została zerwana, a w sierpniu 1984 roku Atari Corporation pozywa Amiga Corporation o naruszenie umowy i sprzedaż technologii finansowanej przez Atari. Sprawa została zakończona dopiero w 1987 roku na zamkniętym posiedzeniu, którego rozstrzygnięcie pozostaje do dziś nie w pełni wyjaśnione.

W związku z takim obrotem sytuacji, Atari Corporation musiało zacząć prace nad własnym komputerem od samego początki, ale to już inna historia.

Od autora

Chciałem wszystkim bardzo podziękować za doping w tworzeniu tego wpisu. Wiem, że wielu z was oczekiwało go w zeszłym tygodniu lecz nie spodziewałem się, że tyle osób na niego czeka. Opóźnienie nie wynikało bynajmniej z mojego lenistwa, ale braku czasu na napisanie tekstu spełniającego moje własne wymagania. Pierwotnie był on gotowy na ubiegłą niedzielę, lecz ciągle nie miał tego, czego sam chciałbym się dowiedzieć z takiego wpisu. Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuje za te ponaglenia i postaram się w przyszłości nie nadużywać waszej cierpliwości. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
que_pasa   9 #1 14.02.2015 19:55

na to czekałem ;)

_qaz7   6 #2 14.02.2015 20:19

!

demisen   5 #3 14.02.2015 20:47
  #4 14.02.2015 21:18

Jak zwykle doskonała robota. Kurcze a myślałem że o historii Atari wiem wszystko :) Nie spiesz się, trzymaj poziom!

  #5 14.02.2015 21:20

Jedno małe zastrzeżenie: co to jest 3600 obrotów? Napędy 5.25" mają standardowe prędkości 300, 330 i 360 obrotów na minutę z tym, że 330 nikt już nie używa (OK, oba krosna automatyczne), 300 wczesne maszyny CP/M. Jeżeli coś miało zarżnąć podsystem dyskowy to raczej fakt jego silnej zależności od komputera, a więc marnowanie cennej mocy na zabawy z dyskiem. W Commodore podsystem dyskowy dawał sporo od siebie, miał pamięć i właściwie dało się na nim odpalać programy. To był, i długo został, osobny komputer, który komputer "główny" programuje i potem pyta o dane - całe utrzymanie dysku, spora część dyskowych procedur systemu, realizuje procesor stacji dysków, dając lepsze możliwości zagospodarowania CPU. A tego nie da kontroler napędu podpięty na magistralę.

mly   6 #6 14.02.2015 21:30

Czekałem , czekałem i doczekałem się .
Dzięki.

WojtekJ   5 #7 14.02.2015 21:58

Dobrze, że piszesz na spokojnie i z namysłem - sprawia to, że Twoje artykuły są naprawdę ciekawe.
Porównuję czasem artykuły opublikowane przez Ciebie i przez Shakiego ...
Twoje wpisy są kompletne, pełne, a czytając wpisy Twojego "konkurenta" odnoszę zawsze wrażenie, jakby po napisaniu 15% kliknął przez przypadek przycisk "wyślij".
Również bogactwo języka i sposób konstruowania zdań wyglądają u Ciebie wyraźnie lepiej.
Lubię poczytać od czasu do czasu artykuły Shakiego, niemniej Twoje serie o Apple czy Atari wydają mi się zdecydowanie ciekawsze, tak trzymaj!

  #8 14.02.2015 22:18

No tak, dla mnie ostatnia niedziela była stracona :(. Tekstów o Atari, Amigach itd... jest w sieci sporo, ale jest coś, co Macminika zdecydowanie wyróżnia - to szersze spojrzenie na sprawę. Widzimy nie tylko modele, o których inni nie piszą, ale też jak mały był i jest komputerowy świat. O Tramielu każdy słyszał. Z tekstów Macminika wynika, że cały ten komputerowy światek znał się chyba po imieniu.

Azi   10 #9 14.02.2015 22:28

Świetny "End", co dobre - szybko się kończy... Gratuluję wpisów o "potocznym" języku a jednocześnie takim, który każdy może strawić (technicznie) :) Coco Jambo i do przodu, oby tak dalej :)

Autor edytował komentarz.
Geralt57   2 #11 14.02.2015 22:38

800XL + 1010 + Neptun 20" BW przerobiony na monitor - tak 30 lat temu zaczęła się moja przygoda z komputerami. Ech, kręci się łezka wspomnień...

Macminik dzięki za serie o Atari i Apple - jak skończysz to "popełnij" z tego książkę. Na pewno będzie ciekawsza niż "harlequiny"! Czekamy na więcej!

Pozdro.

  #12 14.02.2015 23:17

Przychodzi baba do lekarza:
Jobs z Wozniakiem przychodza do Tramiela zeby kupil ich jedyny prototyp Apple w drewnianej obudowie za kilkaset dolarow i za stanowiska pracy w Commodore. Tramiela nie zobaczyli i zostali odeslani do domu.
Przychodzi Bill Gates do Tramiela i zostaje odeslany do domu. Bill sie nie poddal, ulepszal swoj produkt i przychodzil do Jacka tyle razy ze w koncu dostal kontrakt. Pierwszym Blue Screen of death produkcji Microsoft byl ekran operacyjny /system operacyjny w Commodore VIC 20 a pozniej Commodore 64.
Historia uczy ze niektorych ludzi z pomyslem trzeba od razu przyjac do swojej firmy, otoczyc ich "opieka" i nie pozwolic im rozwinac swoich firm.
Swoja droga ciekawe ze zalozyciel Atari po 2-3 latach opuscil firme, a zalozyciel Apple zostal z niej wylany po 3-6 latach? Jak to jest ze ludzie ktorzy zalozyli jedne z wiekszych firm na swiecie zostali tak wyruchani ? kto przejal ich firmy? Jobs zostal przyjety z powrotem kiedy Apple nie mialo pomyslu na egzystencje. Wozniak to chyba najbardziej ucierpial bo tylko ludzie z IT znaja jego nazwisko. I Tramiel i Jobs juz nie zyja ale dla mnie to sa ojcowie komputerow personalnych.
PS. Commodore 64 jest lepsze niz kazde Atari ;)

demisen   5 #13 14.02.2015 23:26

Miałem Atari 800XL + CALIFORNIA ACCESS CA-2001 ATARI + Monitor nie wiem jaki, miał 2-3 kolory ? Czarny, zielony i fioletowy (???) potem podłączone pod TV Sharp 15'' i kolory normalne. Strip poker, moon patrol, ghost busters, misja to były gry ;D

  #14 14.02.2015 23:59

Jakoś mało prawdopodobne żeby Trzmiel, urodzony przecież w rodzinie żydowskiej, nosił od urodzenia imię Jacek - prawdopodobnie raczej Jakub, czyli właśnie Jack de facto.

  #15 15.02.2015 00:03

Serii koniec... a w Polsce dopiero początek. Pierwsze Atari 800 trafiły do nas pewnie w momencie, gdy kończono ich produkcję. Na dobre rozpowszechniły się w drugiej połowie lat 80. Pierwszy raz osiemsetkę widziałem na wakacjach nad morzem w roku 1988, potem dostałem 65 XE i grałem na nim przez jakieś cztery lata, nawet gdy miałem już PC. Dokończył żywota u mojego kuzyna w połowie lat 90., gdy na zachodzie już wszyscy o Atari zapomnieli.

Voy_SSG_Dial   2 #16 15.02.2015 00:53

Dwie poprawki: nie FREDDY a FREDDIE oraz to, że numery katalogowe modeli, części elektronicznych i obudów w 8-bitowych Atari zaczynają się od ciągu C0 (nie CO). Równolegle z 800XLCR powstały płyty oznaczone 800XLF, z zamontowanym już na nich układem FREDDIE, który od tej pory był montowany we wszystkich 8-bitowych komputerach Atari (również seria XE oraz model XE System).

W wersji nowojorskiej 1450XLD (nie TONG) montowano nowszy układ syntezy mowy, czyli SSI 263 (kompatybilny z układem SC-02 firmy Votrax, czyli nowszym w stosunku do TONG modelem).

Próbka mowy w wykonaniu układu SC-01A (zgrana z emulatora Atari800 v.3.0.0): http://atariki.krap.pl/images/5/51/Atari1400xl.mp3

Autor edytował komentarz.
  #17 15.02.2015 03:40

Dzięki, kolego, za publikacje! Na to czekałem! :D

Cenobith   3 #18 15.02.2015 09:21

Jacek Trzmiel - kim trzeba być, żeby za "garść dolarów" zmienić swoje nazwisko.

Artykuł jak zwykle dobry - ma tylko jedną wadę - jest za krótki :)))

  #19 15.02.2015 10:22

Bardzo ciekawy artykuł. Dzięki!
To jak się skończyła historia Jacka Trzmiela i jego Atari Corporation?
Będzie dalsza część historii?

qbaz   11 #20 15.02.2015 11:03

@Color Mint: Świetna gra :)

qbaz   11 #21 15.02.2015 11:05

@macminik Jak zwykle świetny wpis. Dzięki za kolejny powrót do przeszłości :)
Pozdrawiam

Voy_SSG_Dial   2 #22 15.02.2015 11:09

Oczywiście zapomniałem pochwalić. :) Świetna robota!

okokok   12 #23 15.02.2015 12:12

Dzieki za swietny wpis :-) Nie chcial bys moze opisac Xerox PARC? Wiem ze juz o tym pisales w kontekscie Macintosha, ale powstalo tam chyba wiecej rzeczy niz Xerox Alto. Chocby Ethernet Boba Metcalfa.

Color Mint   9 #24 15.02.2015 12:55

@Cenobith: Myślę, że obco brzmiące nazwisko stworzyłoby niepotrzebny dystans i cel, który zamierzał osiągnąć ten człowiek byłby trudniejszy do osiągnięcia.

Autor edytował komentarz.
Cenobith   3 #25 15.02.2015 13:41

@Color Mint: Czy ma znaczenie dla Ciebie, że właściciel/prezes Mastercook'a nazywa się Jan Kowalski czy John Bull skoro firma robi dobre kuchenki i następną też kupisz tej marki? Nie sądzę.
Ja mam typowo polskie nazwisko (z polskimi znakami diakrytycznymi) lecz trudne w poprawnym zapisie (szczególnie ze słuchu) ale nie zamierzam go upraszczać ani zmieniać aby rodakom (np. paniom w różnych urzędach) ułatwić życie. Poza tym podoba mi się to, że w PL są tylko dwie osoby o tym imieniu i nazwisku a jeszcze 5 lat temu byłem jedyny. :)

macminik   15 #26 15.02.2015 14:00

@Cenobith: trzmiel to słowo bardzo niezjadliwe dla anglojęzycznych więc jego uproszczenie przy założeniu że się tam żyje, jest w mojej ocenie jak najbardziej normalne. Nie potępiał bym nikogo za to.

  #27 15.02.2015 14:13

@Cenobith: Żydzi nigdy nie mieli nazwisk. Zostały im narzucone przez biurokrację różnych państw europejskich, gdzieś na przełomie XVII i XIX wieku. Duża część miała je jako poniżające przezwisko nadane od urzędnika.
Oryginalnie nazywali się [Imię po jakimś przodku] i [Nazwa rodu].
Nazwisko jest bo musi być, żeby nikt się nie czepiał. Skoro jesteś dumny ze swojego to się podpisz.

  #28 15.02.2015 14:35

Tramiel to byla typowa korporacyjna szuja. Nie znosilem goscia.

  #29 15.02.2015 16:29

@Cenobith: Są takie kraje, gdzie do dziś nie ma nazwisk rozumianych, jak my to rozumiemy. Także w Polsce w jednych rejonach nazwiska pokazały się szybciej, w innych później. Na początku XIX wieku wielu Polaków nie miało jeszcze nazwisk, nazwiska wielu jeszcze ewoluowały i dzisiaj brzmią inaczej niż w oryginale. Kto sam nie dorobił się wówczas nazwiska, został do niego zmuszony. Szczególnie wielu żydów nosi dostało urzędowo poniżające nazwiska. To oni opierali się najdłużej i to oni mają do swoich nazwisk najmniejszy sentyment. Możliwe, że dziadek Tramiela rodząc się nie miał żadnego nazwiska. Bagaż historyczny zerowy. Zresztą i Polacy nie przykładali do nazwisk wielkiej wagi i pełno jest metryk typu: Jan Kowalski wziął sobie za żonę Mariannę z Wygwizdowa. Dzieci Marianny nie miały potem pojęcia, jak się nazywał ich dziadek od strony matki. Od strony ojca było troszkę inaczej, bo tu sprawę załatwiał ksiądz. Wpis musiał być. A jak się ksiądz pomylił, to i nazwisko się zmieniało.
Napisałem laurkę macminikowi. Może była za słodka, że się nie ukazała. Tak czy siak: Macminik to klasa.!

Antywir   6 #30 15.02.2015 19:01

Fajny artykuł, aż miło powspominać.
Atari jak by tak do dziś funkcjonowało, to kto wie czy by nie zrobili poważnej konkurencji dla obecnych konsol, albo kto wie czy nawet dla jabłka lub PC.
Lata 80' i Atari lub commodore to było coś, mój kolega miał Atari XL800, często ze swymi rodzicami gdzieś wyjeżdżał to mi pożyczał. Wtedy to był drogi sprzęt i dawał sporo radości, dżoje były kanciate i toporne ale jakoś się tego nie odczuwało. Dziś takie dżojstiki nie przeszły by norm ergonomii i inne takie, ale kogo to wtedy interesowało :) Pisanie programu w języku Basic całymi godzinami aby zobaczyć minutę efektu pracy, a dziś wypasiona gra nie wystarcza. Grupy Commodore i Atari, wykłócali się co lepsze, już wtedy byli fanboye :)

Autor edytował komentarz.
Azawakh   3 #31 15.02.2015 20:04

Ciekawa historia komputerów Atari.Miałem 65XE i sobie bardzo chwaliłem:)

  #32 15.02.2015 21:31

A skad się tyle ortow i bledow skladniowych oraz stylistycznych nabralo? :/ Artykul swietny, ale jakby "urwany". Zabraklo zgrabnego zakonczenia. Ale i tak dzięki. Tylko te literowki... Litosci...

  #33 15.02.2015 22:11

@Cenobith: a w mojej 350 domowej wiosce byl drugi gosc o takim samym imieniu i nazwisku, ale rodziny nie spokrewnione.

macminik   15 #34 15.02.2015 23:42

@___kuba (niezalogowany): z cała pewnością będzie, do Falcona jeszcze kawałek ;-)

Autor edytował komentarz.
  #35 16.02.2015 01:40

Niecierpliwie czekam na kolejna czesc

  #36 16.02.2015 12:30

@macminik: Może temat Falcon-a rozłożysz na przynajmniej 3-4 wpisy? :)

AmyS   4 #37 16.02.2015 14:57

Jak dotychczas: ciekawie i na temat. Mimo poślizgu czasowego doczekałem się dobrej części. Czekam dalej! :D