Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Chromebook na co dzień — część 3 urządzenia zewnętrzne

Chromebook jest urządzeniem niezłym do pracy w sieci i wydawać by się mogło, że też użytecznym narzędziem biurowym. Problemy pojawiają się niestety podczas podłączania urządzeń zewnętrznych do Chromebooka. Przypomnijmy, że komputer został wyposażony w port USB 2.0, port USB 3.0 oraz czytnik kart SD.

Nie miałem możliwości sprawdzenia wszystkich kombinacji urządzeń jednakże postanowiłem sprawdzić to, co mam pod ręką.

Pendrive

Wpięcie pendrive'a oczywiście rozpoznawalne jest przez komputer zupełnie prawidłowo i nie zauważyłem tutaj większych problemów. Z poziomu managera Pliki, można go sformatować i wykonać na nim wszystkie operacje (kasowanie plików, kopiowanie itd.). Zaskoczyła mnie jednak niewielka różnica pomiędzy prędkością portu USB 2.0 i USB 3.0. Do testów użyłem otrzymanego niegdyś (świetnego) pendrive'a DobrychProgramów, którego producentem jest znana w Polsce firma Wilk i który to pendrive, obsługuje standard USB 3.0. Jako próbkę użyłem pliku o wielkości 1.47 GB.

Warto to zaznaczyć, że wspomniany pendrive zupełne poprawnie się sprawuje na innych komputerach z którymi zazwyczaj go używam. Wina więc leży ewidentnie po stronie Chromebooka lub Chrome OS. Przy okazji kopiowania z/na pendrive zauważyłem zaskakującą niedoróbkę managera plików. Gdy skopiujemy plik o nazwie "xyz" na pendrive a po chwili ponownie damy jego kopiowanie na ten sam napęd, Chrome OS nie poinformuje nas, że na urządzeniu docelowym jest już plik o nazwie "xyz". Nie zapyta, czy ma go zastąpić, czy ma nie kopiować. On upchnie kopię naszego pliku i zapisze jako "xyz1". Wydaje mi się to niedopracowane.

Choć nie jest to z pewnością wina Chrome OS, podpięcie do komputera iPada, iPhone'a czy iPoda sprawia, że traktowany jest on jako pamięć zewnętrzna. Apple do synchronizacji danych przeznaczyło program iTunes i bynajmniej nie byłem zaskoczony, że nie uzyskałem dostępu do muzyki i filmów zakupionych w iTunes jakie posiadam na iPhone czy iPadzie. W przypadku iPoda, uzyskałem częściowy dostęp do muzyki (tej nie kupowanej w iTunes Store), lecz nazwy plików były kompletnie niezrozumiałe.

Podłączenie do Chromebooka iPada czy iPhone'a powoduje bardziej przewidywalne efekty. I w tej sytuacji nie otrzymamy możliwości synchronizacji iUrządzen, jednak dostaniemy dostęp do zdjęć i nakręconych materiałów wideo. Co prawda zdjęcia są umieszczone po kilka (dwa, trzy) w licznych katalogach o niewiele mówiących nazwach xxxAPPLE, jednak na szczęście są one poukładane chronologicznie (od najstarszego do najmłodszego). Manager umożliwia synchronizację zdjęć wszystkich lub wybranych z Google Drive. A więc... nie jest źle.

Kolejnym urządzeniem jakie postanowiłem połączyć z Chromebookiem za pomocą USB był tablet graficzny Wacom Bambo Touch&Pen. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, tablet działał tak samo, jak na co dzień działa z iMaciem. Tablet działał prawidłowo zarówno z rysikiem (rozpoznając przyciski na jego obudowie), jak i w trybie pracy jako gładzik, rozpoznając na nim znane sobie gesty. Jedyną rzeczą do jakiej można by mieć zastrzeżenia, to brak możliwości skonfigurowania dodatkowych przycisków na tablecie. Pocieszeniem natomiast jest to, że zmiana ustawień parametrów dla gładzika wbudowanego w komputer, miała też wpływ na zmianę czułości tabletu graficznego w trybie pracy gładzika. Muszę przyznać, że zostałem tu pozytywnie zaskoczony.

Najbardziej skomplikowana myszka na USB jaką udało mi się w domu znaleźć posiada dwa przyciski, rolkę do przewijania. Pozostałe moje myszki mają tylko jeden przycisk. Nie było dla mnie zaskoczeniem, że myszka oraz jej rolka były poprawnie obsługiwane. Tylko z kronikarskiego obowiązku wspomnę, że nie sprawiają problemów też rozmaite klawiatury na USB. Skoro już jesteśmy przy myszkach, napadła mnie taka myśl - a co z Magic Mouse ?

Ta wielofunkcyjna mysz Apple współpracuje z komputerem poprzez Bluetooth, który Chromebook też posiada. Niepokoił mnie jednak fakt, że myszka ta (podobno, bo nie sprawdzałem) działa z Windows, ale nie da się wykorzystać wszystkich jej możliwości. Niestety, komputer nie chciał się połączyć z Magic Mouse twierdząc, że urządzenie nie jest obsługiwane.

Fakt, że Chrome OS nie dogadał się z Magic Mouse nie poczytuję jako wady Chromebooka, choć miło by było gdyby działała. Ale skoro Chromebook ma dobry gładzik, mogę brak myszki przeboleć.

Drukowanie, czyli jak skomplikować sobie życie

Zanim przystąpiłem do jednego z bardziej drażliwych, choć często poruszanych tematów drukowania z Chromebooka, prześledziłem trochę informacji, które mocno zweryfikowały moje poglądy na to zagadnienie.

Spodziewałem się, że Chrome OS nie ma w sobie sterowników do wszystkich drukarek świata bo i po co. Miałem nadzieję, że wzorem OS X, ma drivery do kilkunastu, najczęściej spotykanych na rynku, a w przypadku podpięcia tej mniej popularnej, sterowniki zostaną pobrane z Google. Nie miałbym Google za złe, gdyby nie dostarczało sterowników do drukarek wykorzystywanych przez margines użytkowników. Trudno, chciało się mieć egzotykę, trzeba ponosić konsekwencje.

Po zapoznaniu się z problematyką drukowania na Chrome OS zrozumiałem, że to Google powiedziało do mnie:

Chcesz mieć egzotykę, ponoś konsekwencję

Problem drukowania pod Chrome OS dla większości "przesiadkowiczów" może być największym problemem związanym ze zmianą platformy pracy. Google być może nieźle kombinowało i wpadło na pomysł.

Chromebook z pewnością nie jest jedynym komputerem posiadacza Chromebooka. Skoro ma on inny komputer i ma drukarkę, to nie będziemy bawić się w sterowniki, pobieranie i tym podobne ceregiele. Umożliwimy Chromebookowi drukowanie na każdej drukarce podpiętej do innego komputera, na którym jest przeglądarka Chrome.

Sprawa wydaje się prosta i niegłupia.

  1. Mam drukarkę Samsung ML (jakiśtam, nie pamiętam) podpiętą do iMaca
  2. Instaluję przeglądarkę Chrome na iMacu, wchodzę w Ustawienia
  3. W sekcji Google Cloud Print (jest w zaawansowanych) dodaję drukarkę Samsung (sterownik jest w OS X).
  4. Drukuję

Sprawa prosta ale komputer do którego podpięta jest drukarka musi być zawsze włączony gdy chcemy drukować ! A jakby tak drukarkę wpiąć do jakiegoś routera (o ile ma taką możliwość) np. do Time Capsule Apple. Komputer jest wyłączony, ale drukarka jest w sieci. Da się na niej drukować z iPada, iPhone'a ? Dla Chromebooka jest offline !

Teoretycznie funkcja ta ma spory potencjał. Załóżmy, że mamy komputer w domu, inny w biurze, i innym... gdzieś tam. Na każdym instalujemy Chrome, na każdym logujemy się na nasze konto, dodajemy lokalne drukarki i siedząc w KFC nad gigantycznym kubkiem pikantnych skrzydełek, drukujemy w domu, biurze i gdzieś tam. Wszystko fajnie, tylko w każdym z tych naszych miejsc musimy mieć włączony komputer z Chrome.

Sam proces drukowania nie jest pozbawiony uciążliwości. Owszem, wszystko drukuje się tak jak trzeba, ale proces przesyłania, konwertowania danych trwa na tyle długo, że ciągle zastanawiam się, czy drukarka będzie drukować czy też coś poszło nie tak. Drukarka nie wyświetli nam stosownego komunikatu (brakło papieru, zacięłam się, pocałuj mnie w d... dziś nie robię). Aby potwierdzić, czy wydruk się udał czy nie, trzeba poszukać (nie jest to proste) coś co można nazwać managerem wydruków i przekonać się, że....

Ostatecznie można wyciągnąć telefon i zadzwonić z pytaniem - "udało się ?". Nie wyobrażam też sobie takiej sytuacji, która co jakiś czas mi się zdarza. Jadę do klienta z laptopem, na miejscu potrzebuję coś wydrukować. Zazwyczaj dostaję dostęp do drukarki lub mam drukarkę w sieci (jak się loguję do sieci klienta). W przypadku Chromebooka mam prosić aby ktoś zainstalował Chrome i logować się na czyimś komputerze na swoje konto ? Absurd.

O wiele lepszym rozwiązaniem jest drukowanie na drukarkach działających w chmurze. I w tym wypadku, jednak musimy skorzystać z "tradycyjnego" komputera z systemem operacyjnym innym niż Chrome OS. Przyznam się, że takie podejście jest dla mnie trochę zaskakujące. Rozumiem i podzielam przekonanie Google, że Chromebook to nie jedyny komputer użytkownika, ale do licha, oni promują komputery desktopowe All-In-One (trochę nawiązują do iMaca) jako komputer domowy !

To znaczy, że decydując się na Chromebooka, LG Chromebase i np. drukarkę HP Laserjet P1102W (działa w chmurze), musimy pożyczyć od kogoś komputer, żeby to wszystko połączyć do kupy ?

Niestety, nie posiadam na podorędziu drukarki jakiejkolwiek firmy, która posiadałaby rekomendowany przez Google znaczek Cloud Print.

I choć czytając powyższe wywody można pomyśleć, Google oszalało ja stwierdzam, że nie, absolutnie nie oszalało. Kupując Chromebooka (ok. 250-300 USD) płacimy i tak mniej, niż za nowy komputer przenośny. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, możemy wydać na drukarkę posiadającą Google Cloud Print, a te bynajmniej nie mają cen z kosmosu. Np. Samsung SL-2020MW można kupić już w cenie 250 zł.

Inną opcją drukowania jest pomysł firmy HP - tzw. HP ePrint, jednak jego test (drukarkę będę miał) umieszczę przy następnej okazji.

Krótko podsumowując, jeśli wprowadzamy Chromebooka do naszego środowiska, musimy liczyć się z pewnymi kłopotami, głównie na linii współpracy Chromebooka z drukarką. Jeśli jednak tworzymy nasze miejsce pracy od początku, bez trudu można dobrać wszystkie elementy w ten sposób, żeby Chromebook i Chrome OS działało bezproblemowo. Pocieszeniem jest też fakt, że nie wiąże się to też z dużo wyższymi cenami niż miałoby to miejsce w sytuacji, gdybyśmy tworzyli stanowisko pracy oparte na innym środowisku.

Zresztą.... jeśli nie da się czegoś wydrukować, można wysłać to pocztą elektroniczną, prawda ?

Bluetooth, audio, czytnik kart SD

Na koniec nieco mniej ważne dla mnie dodatki. Samsung Chromebook został wyposażony w czytnik kart SD, co bez wątpienia ucieszy sympatyków nieco bardziej zaawansowanej fotografii (ja do nich się nie zaliczam). Co prawda wszelkie dane statystyczne wskazują, że na świecie więcej robi się zdjęć przy użyciu telefonów komórkowych niż aparatów, jednak Samsung przewidział, że i w rękach fotografa Chromebook może stać się użytecznym bankiem fotografii.

Karty SD zgodnie z wszelkimi prawidłami, są bezproblemowo rozpoznawane przez systemowy Manager plików i są traktowane tak jak każde urządzenie zewnętrzne. Można na nie kopiować, można z nich kopiować, usuwać pliki i zmieniać ich nazwy. Karta może być też formatowana. Jak więc wygląda prędkość transmisji pomiędzy kartą SD a komputerem ? Pamiętajmy, że wiele zależy tu od samej karty, albowiem dostępne na rynku karty umożliwiają osiągnięcie różnych prędkości transmisji danych. Ja do swojego testu użyłem nie najszybszej ale jedynej jaką znalazłem w domu karty Kingston. Jest to jedna z najstarszych kart przypuszczam, że Class 1 co oznacza, że maksymalna prędkość transmisji danych z pewnością nie przekracza 8 Mb/s. A oto jak wyglądało kopiowanie pliku ciągłego na kartę SD oraz z karty do komputera.

Samsung jako producent komputerów przenośnych wpadł kiedyś na pomysł, aby w swoich tanich modelach nie instalować mikrofonu, tylko zespolone gniazdo audio in/out oparte na gnieździe Jack 3.5. Użytkownicy i niezbyt szczęśliwi nabywcy tych modeli, wylali na koreańskiego producenta wannę pomyj - "Jak można produkować komputer bez wbudowanego mikrofonu ?", "Co to za chory pomysł z tym gniazdem ?".

W swoim Chromebooku Samsung postanowił jednak udostępnić mikrofon użytkownikowi, jednak komputer został także wyposażony w zespolone gniazdo audio. Na szczęście z gniazdem tym bez problemów współpracują wszelkie zestawy słuchawkowe dedykowane smartfonom, posiadające 4 częściową wtyczkę Jack 3.5. Gniazdo słuchawkowe współpracuje z zestawem słuchawkowym pochodzącym z iPhone'a i choć nie działają wbudowane przyciski regulacji głośności, zarówno w wersji samych słuchawek, jak i zestawu mikrofonowo-słuchawkowego sprawuje się nienagannie.

Stare idzie w parze z nowym



Prawie rzutem na taśmę zdążyłem dokleić dosyć nietypowy test urządzenia USB współpracującego z Chromebookiem. Jak wiecie, komputer ten nie ma napędu CD/DVD, że o innych starociach nie wspomnę. Bez problemu radzi sobie z zewnętrznymi czytnikami CD/DVD na USB. A jakby podpiąć stację dyskietek ?

Otóż ku mojemu zaskoczeniu, napęd dyskietek podpięty do Chromebooka działa zupełnie prawidłowo. Umożliwia kopiowanie z dyskietek i nagrywanie na nie, a nawet formatowanie samych dyskietek. Dosyć zabawnie wygląda połączenie komputera w założeniach przeznaczonego do pracy w sieci z archaiczną stacją dysków. Mimo wszystko da się, jakby ktoś odczuł jeszcze taką potrzebę.

To chyba tyle moich spostrzeżeń, bo czas sprawdzić wydajność samego Chrome OS, ale o tym w następnej części. 

sprzęt oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
raanst   7 #1 30.01.2016 09:37

Na chwilę obecną posiadam raptem 1.5 rocznego 15 calowego Lenovo jednak może to zabrzmi dziwnie, ale.... ten laptop wydaje mi się zbyt duży. Dlatego powoli ogarniam sobie rynek dotyczący laptopów i właśnie myślałem albo nad jakąś 12-13tką z Ubuntu/Debianem na pokładzie, Chromebookiem lub gdyby dłużej odłożyć to MacBookiem. Dziękuję Ci za test, wynika z niego że Chromebook to fajne urządzenie, jednak dla czysto internetowych celów. Może gdyby ChromeOS stał się bardziej desktopowy i zacząłby obsługiwać więcej urządzeń peryferyjnych to kto wie...

Berion   14 #2 30.01.2016 11:15

"Wpięcie pendrive'a oczywiście rozpoznawalne jest przez komputer zupełnie prawidłowo i nie zauważyłem tutaj większych problemów."

Mało szczegółowo. Jakie systemy plików próbowałeś i na jakich formatach tablicy partycji? :P Podejrzewam, że obsługuje wyłącznie MBR, GPT i FAT32 + linuksowe, a jeśli linuksowe to co z prawami do plików.

" Apple do synchronizacji danych przeznaczyło program iTunes i bynajmniej nie byłem zaskoczony"

Apple chce i jest niekompatybilny z resztą świata. Intencjonalnie wymyślają zawsze koło na nowo, aby trzepać zielone na swoich rozwiązaniach.

"Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, tablet działał tak samo, jak na co dzień działa z iMaciem"

Wacom z tego co kojarzę dostarcza sterowniki, które są częścią jądra (lub jako zewnętrzny moduł), więc to nie jest dziwne. Wszystkie działają od dawna na każdym nie floss distro linuksowym.

"Najbardziej skomplikowana myszka na USB jaką udało mi się w domu znaleźć posiada dwa przyciski, rolkę do przewijania"

lol

"nazwy dokumentów to niezrozumiały zbitek literek, uniemożliwiający nam identyfikacje dokumentu, że część wydruków jest w toku"

Być może więcej informacji i to sensownych znajdziesz w logach CUPS (jak sądzę nawet ChromeOS go używa). Inaczej pozostaje ci identyfikacja po stemplu czasowym. :D

"I choć czytając powyższe wywody można pomyśleć, Google oszalało ja stwierdzam, że nie, absolutnie nie oszalało."

Oczywiście, że oszalało. Co ma do tego cena? Jeśli jest tak jak opisałeś to przecież czysty absurd. Wymuszenie przesyłania dokumentów do nich? Przypadek? ;)

"Jest to jedna z najstarszych kart przypuszczam, że"

To nie przypuszczaj tylko przepisz oznaczenia i sprawdź. Powinieneś także sprawdzić na swoim OS X transfery (nie wiem czym, na Windows jest np. ATTO Disk Benchmark, na Linuksie np. Gnome Disk).

damian2d   5 #3 30.01.2016 12:35

Jak sobie radzi z plikami video w formacie mkv ?

Azerty2   6 #4 30.01.2016 12:58

Mam chromebooka z i3 5005U i nie mam jakiś problemów z dyskiem zewnętrznym 500 Gb i wszystkimi USB. Owszem, menedżer plików jest ułomny wyglądem, ale bezawaryjny.

Już trzecia część a praktycznie nie było nic o ciekawych programach na tę platformę webową. Podałem autorowi jak na talerzu przepis jak instaluje się programy z androida, a autor....

Nie wiem czy to "przypadłość" wszystkich użytkowników tak zwanych "pełnych systemów", którzy nie mogą wznieść się powyżej kilkunastu natywnych aplikacji na swoim komputerze czy jeszcze co innego? Świat "webowych" aplikacji dostarcza świeży powiew na tę natywną mizerię walki z systemem i nieskończonym ulepszaniem go.

Ograniczenia systemowe ChromeOS wymuszają na użytkowniku wyobraźnię zmuszając go do szukania w sieci różnych rozwiązań i przy okazji trafia on na piękne "krajobrazy" internetu :)

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #5 30.01.2016 13:05

@Berion: Karta niestety poza nazwą Kingston 2 GB nie ma innych, pomomocnych oznaczeń. Te małe literki to rok produkcji i 2 GB. Tyle.

Co do formatów pendrive'a - NTFS i FAT 32

macminik   16 #6 30.01.2016 13:06

@damian2d: Będzie o tym w następnym wpisie.

Azerty2   6 #7 30.01.2016 13:06

@damian2d: Jest typowy odtwarzacz do plików mkv (link poniżej) lub VLC z androida. Ja mam jeszcze dodatkowo zainstalowany MX Player Pro z dodatkiem obsługi kodeka AC3 z forum XDA.

https://chrome.google.com/webstore/detail/h265-hevc-player/dambgipgbnhmnkdolklji...

macminik   16 #8 30.01.2016 13:45

@Azerty2: Już trzecia część a praktycznie nie było nic o ciekawych programach na tę platformę webową. Podałem autorowi jak na talerzu przepis jak instaluje się programy z androida, a autor....

A autor pisze recenzję dla własnej przyjemności w wolnym czasie więc nie czuje się w obowiązku narzucania sobie jakiegoś reżimu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by niezadowolony użytkownik sporządził taki opis. Jest zakładka blog...

  #9 30.01.2016 14:04

a nie lepiej tam wrzucić jakiegoś Debiana czy buntu?

Azerty2   6 #10 30.01.2016 14:12

@macminik: Pomimo, że to blog, to autor kreuje opinie o produkcie i dobrze by było, gdyby autor chociaż zainteresował się sugestiami czytających jego artykuł? No chyba, że autorowi chodzi o co innego i jest tego jakiś ważniejszy przekaz?

macminik   16 #11 30.01.2016 14:18

@Azerty2: Widzisz, mam jakąś wizję tego co chcę napisać, co chcę sprawdzić. W miarę możliwości i wolnego czasu realizuję swój plan. Twój pomysł na temat dołączenia aplikacji Androida jak i sugestia kogoś z komentujących, aby sprawdzić linuxa jest w planach, jednak chciałem najpierw sprawdzić, czy Chrome OS i Chromebook out of the box, jest narzędziem nadającym się do pracy. Nie każdy ma ochotę bawić się w kombinacje Androidowo-Linuxowe. Tak więc jest to kwestia czasu, abym doszedł i do tych tematów.

imeehow   5 #12 30.01.2016 17:04

Trochę martwi ten problem z drukowaniem... rozumiem, że przy zakupie trzeba myśleć "całościowo", czyli najpierw chromebook, a potem dobrać drukarkę z odpowiednią naklejką. O skanery chyba nie ma nawet co pytać, skoro nawet windowsy i linuksy nie wyrabiają ze starszymi modelami.

Lawstorant   7 #13 30.01.2016 17:22

Czyli standardowo. Dla zwyczajnego użytkownika może być, ale niech nie kombinuje.

power user mode on:
To jest oparte na Gentoo. Wystarczy trochę posiedzieć i można doinstalowac jakiekolwiek sterowniki, a i pewnie dodać drukarkę lokalną do CUPSa.

AlbatrosZippa   11 #14 30.01.2016 17:30

Ja bym wgrał na to Ubuntu i miał wyrąbane na Chrome.
Jakby coś to zostawiam tu poradnik
https://www.youtube.com/watch?v=DMyMqqU2Mqs

Autor edytował komentarz.
lynx44   11 #15 30.01.2016 17:34

"Ograniczenia systemowe ChromeOS wymuszają na użytkowniku wyobraźnię zmuszając go do szukania w sieci różnych rozwiązań i przy okazji trafia on na piękne "krajobrazy" internetu :)"

@Azerty2: Tekst jak z jakiejś sekty, albo wypowiedź szefa jakiegoś CIA "ograniczenie praw obywatelskich jest dobre dla obywateli" :P.

Azerty2   6 #16 30.01.2016 18:08

@lynx44: Nie martw się, nie będę werbował cię do sekty googlowej. Teraz w kraju masz lepszych demokratów w osobach Kamińskiego i Ziobry, oni zadbają o twoje prawa obywatelskie ;)

Azerty2   6 #17 30.01.2016 18:12

@AlbatrosZippa: Jest lepsze distro na chromebooka - Gallium OS (beta) - linux przeznaczony tylko na chromebooki.

https://galliumos.org/

Cenobith   3 #18 30.01.2016 19:56

@macminik: Z zapartym tchem śledzę Twoje boje z Chrome OS i z każdym kolejnym odcinkiem utwierdzam się w przekonaniu, że Chromebook to doskonały prezent komunijny dla nielubianego siostrzeńca, który od roku próbuje wymusić na wujku laptopa. A maj już niedaleko...

Poproszę o odcinek "multimedialny" :)

AmyS   5 #19 30.01.2016 20:10

Tak jak zapowiadałeś. Są problemy z urządzeniami, które podłączamy do Chromebooka. Fajnie się czytało. Czekam na volume 4 :)

macminik   16 #20 30.01.2016 20:43

@Cenobith: Aż tak źle nie jest ;-)

Cenobith   3 #21 30.01.2016 22:03

@macminik: To niedobrze... :P

tylko_prawda   11 #22 30.01.2016 22:11

Nie musisz pożyczać peceta sąsiada, możesz na Chromebooku zainstalować Windows ;-P

macminik   16 #23 30.01.2016 22:22

@tylko_prawda: Wątpię

_qaz7   6 #25 30.01.2016 23:12

@Azerty2: a to Ty, fanboy google - Roman Brzęczyszczykiewicz

Azerty2   6 #26 30.01.2016 23:24
macminik   16 #27 31.01.2016 07:26

@Azerty2: na procesorze Samsung Exynos ? Znowu watpię....

Azerty2   6 #28 31.01.2016 08:08

@macminik: Racja, zapomniałem :)

tylko_prawda   11 #29 31.01.2016 08:21

@macminik: To se wątp: http://www.benchmark.pl/aktualnosci/acer-chromebook-c720-instalacja-system-windo...
A tak poza tym to czekam na "Chromebook na codzień - część 4"

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #30 31.01.2016 08:23

@tylko_prawda: Ufff.... wątpię, bo w moim Chromebooku jest Samsung Exynos o czy pisałem dwa komentarze wyżej...

tylko_prawda   11 #31 31.01.2016 08:25

@macminik: A, jeśli tak, to przepraszam, nie doczytałem.

Azerty2   6 #32 31.01.2016 08:36

@macminik: Wczoraj przeglądając Flipboard natrafiłem na artykuł opisujący instalację "wolnościowej" odmiany Chromium OS, distro o nazwie NayuOS. Usunięto w nim logowanie i kilka innych funkcji związanych z Google. To propozycja dla prawdziwych obrońców praw obywatelskich ;)

https://www.nayuos.com/
http://liliputing.com/2016/01/nayuos-is-a-google-free-operating-system-for-chrom...

Autor edytował komentarz.
edmun   12 #33 31.01.2016 12:17

Nie wiem w takim razie czy to ja mam jakieś szczęście ale z 6 lat temu kupiłem drukarkę HP na która wydałem jakieś 700 zł, a standardowe tanie drukarki były w cenach 150-350zl i nie dość że tusze dalej mam śmiesznie tanie to drukarka obsługuje drukowanie przez Google Cloud, czy swój własny adres mailowy. Mówię o 6cio letniej drukarce kiedy Google Cloud print chyba było dopiero w fazie rozwojowej. (nie znam dokładnych dat ale pamiętam tylko że chrome chyba jeszcze nawet nie byl wydany).

  #34 31.01.2016 12:24

Google OS czyli Chromebook to nie do konca dopracowany system, no juz chyba tylko Mac jest gorszy, po co przepłacać i sie denerwować lepiej zainwestować Windows. Polecam

FiBu   6 #35 31.01.2016 14:45

Swoją drogą uwielbiam wygląd ChromeOS,ale sam system nie dla mnie. Na szczęście PapyrosOS fajnie się rozwija więc może coś z tego będzie.

__Tux__   13 #36 31.01.2016 15:50

@macminik: Chromebooki leżą i kwiczą. Czemu kopiesz leżącego?

macminik   16 #37 31.01.2016 17:36

@__Tux__: Hm... nie uważam aby leżały i kwiaczały Specyficzny sprzęt dla specyficznego użytkownika.

necavi   7 #38 31.01.2016 18:31
__Tux__   13 #39 31.01.2016 19:30

@macminik: Ale z bardzo małą sprzedażą. Rynek nasycił się błyskawicznie. To nie są komputery na lata. Np. studenci korzystają a po studiach na co im to, skoro mają w domu lepszy sprzęt?

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #40 31.01.2016 20:07

@__Tux__: To prawda, że rynek jest niewielki ale myślę, że ma spory potencjał o ile Google przestanie cudować. Na wstępie, sklep za aplikacjami do zbudowania od nowa. Linki do stron nie każdego zadowolą, jednakże mogliby się pokusić o kilka aplikacji naprawdę sztandarowych i uporządkowanie tego co jest w sklepie. Myślę, że opcja natywnego uruchamiania apek z Androida byłaby pomocna.

Druga sprawa, to ulepszenie współpracy z urządzeniami zewnętrznymi. To może związać użytkowników z platformą.

Przy spełnieniu kilku warunków, będzie to naprawdę niezła platforma, konkurująca z tabletami, zabijająca netbooki i tanie laptopy z Windows, które są na pograniczu wydajności.

Da się... ale trzeba chcieć i mieć wizję. Nie wiem czy Google wizje ma, nie wiem czy chce... To w sumie checha charakterystyczna Google. Pomysły, porzucone, nie dopracowane lub tak trwające w bycie/niebycie. Szkoda.

Azerty2   6 #41 31.01.2016 20:39

@macminik: "To w sumie checha charakterystyczna Google. Pomysły, porzucone, nie dopracowane lub tak trwające w bycie/niebycie"

Powtarzasz te słowa po raz drugi, co jest "porzucone, nie dopracowane lub tak trwające w bycie/niebycie"?

Azerty2   6 #42 31.01.2016 20:41

@macminik: "opcja natywnego uruchamiania apek z Androida byłaby pomocna"

Ta opcja już jest, tylko tych aplikacji jest bardzo mało. App Runtime for Chrome jest wciąż w wersji beta.

macminik   16 #43 31.01.2016 20:43

@Azerty2: Choćby ostatni hit - Google Glass. Reszty niespełnionych marzeń nie chce mi się szukać.

macminik   16 #44 31.01.2016 20:44

@Azerty2: Ta opcja już jest, tylko tych aplikacji jest bardzo mało. App Runtime for Chrome jest wciąż w wersji beta.

Czyli jak narazie nie ma....

Azerty2   6 #45 31.01.2016 20:48

@macminik: Ten projekt jest wciąż kontynuowany. Prosze wymianiaj dalej, bo użyłeś liczby mnogiej.

http://www.lemondeinformatique.fr/actualites/lire-les-google-glass-2-se-devoilen...

Azerty2   6 #46 31.01.2016 20:50

@macminik: Jest w wersji beta.... to się nie liczy?

__Tux__   13 #47 31.01.2016 21:12

@macminik: Do tego mogli by pomyśleć trochę jak Apple za czasów PowerPC: system działa tylko na jednym procku, ale za to jest bardzo dobrze zoptymalizowany. Po prostu można postawić wymagania co do sprzętu i dać jakieś API do programowania niskopoziomowego.

macminik   16 #48 31.01.2016 21:33

@Azerty2: Tak jest kontynuowany. Premiera przesuwana a po ulicach każdy biega w Google Glass. Litości...

macminik   16 #49 31.01.2016 21:36

@Azerty2: Liczy się, dla Google i developerów ale nie dla użytkownika. Dla niego coś ma działać a nie być w fazie beta. No chyba że Google stawia na użytkowników, którym jest obojętne czy coś działa czy nie.

Sorry ale jak mam kupować sprzęt to stwierdzenie - ta funkcja powinna działać, ale jak nie zadziała to niech się pan nie martwi, kiedyś będzie działała zawsze - raczej by mnie rozbawiło niż zachęciło do kupna.

macminik   16 #50 31.01.2016 21:37

@__Tux__: No jest to jakaś propozycja, całkiem słuszna. Rzecz w tym, że Google chyba nie do końca teraz wie, czy to ma być laptop-terminal sieciowy, czy laptop który ma konkurować z tabletami i wyciąć w pień tanie laptopy konkurencji.

Dopuki nie odkryją ścieżki, tak to się będzie chyba kitrasić.

Azerty2   6 #51 31.01.2016 21:50

@macminik: Śmieszne te twoje argumenty. Apple nie wypuszcza programów beta?

Azerty2   6 #52 31.01.2016 21:55

@macminik: "Dopuki nie odkryją ścieżki.."

Lepiej odkryj słownik języka polskiego niż pomysły Google :(

macminik   16 #53 31.01.2016 22:14

@Azerty2: owsze, ale nie sa to programy których funkcjonalność jest kluczowa. Nie stanowią też zachęty do kupna czegoś tam. Google zreszta tez tak nie robi ze środowiskiem androida. Jednak dotąd dopóki tego typu kluczowa funkcjonalność nie wyjdzie z wersji Beta, cieżko twierdzić że dla zwykłego użytkownika będzie to zachęta.

macminik   16 #54 31.01.2016 22:19

@Azerty2: poszukam słownika. Tobie zaś sugeruje zapoznanie się z zasadami używania wielkiej litery w zwrotach Cię, Tobie, Twoje itd.

Azerty2   6 #55 31.01.2016 22:25

@macminik: Przecież ARC nie jest kluczowym projektem ChromeOS. To tylko program/emulator, który wraz z programami z githuba ARChon i ARC Welder pozwala na uruchomienie niektórych aplikacji z androida. Podobnie Crouton. W grudniu Google zapowiedziało nieoficjalnie nowy system na desktop w 2017, więc teraz można sobie gdybać, czy to w ogóle dojdzie do skutku?

Azerty2   6 #56 31.01.2016 22:30

@macminik: To zwrot grzesznościowy, nie jesteś moim krewnym.

macminik   16 #57 31.01.2016 22:32

@Azerty2: dlatego tez pisałem, ze taka funkcja byłaby korzystna w Chrome OS. Zachecialby wielu nowych użytkowników do przesiadki, gdyby wiedzieli ze mogą uruchomić aplikacje znane im z androida.

macminik   16 #58 31.01.2016 22:32

@Azerty2: a wiec jednak musisz poczytać...

Azerty2   6 #59 31.01.2016 22:40

@macminik: Owszem, z punktu widzenia użytkownika możliwość uruchamiania natywnych aplikacji z androida byłaby korzystna. Może ten nowy system będzie połączeniem chromeOS i androida?

Azerty2   6 #60 31.01.2016 22:44

Zwroty grzecznościowe pisze się w listach, a nie na forum.

__Tux__   13 #61 01.02.2016 08:01

@Azerty2: Można powiedzieć, że forum też jest formą korespondencji (nikt nie broni zwracać się do konkretnego uczestnika forum).

Azerty2   6 #62 01.02.2016 09:54

@__Tux__: Zgadza się, można grzecznościowy ton przenieść również na forum internetowe jak ktoś chce. Ja nie widzę takiej potrzeby. Mój szacunek do dyskutanta jest taki sam z małej litery i nie mam zamiaru wyróżniać kogoś.

soanvig   10 #63 01.02.2016 10:56

@macminik
"Kupując Chromebooka (ok. 250-300 USD) płacimy i tak mniej, niż za nowy komputer przenośny. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, możemy wydać na drukarkę posiadającą Google Cloud Print"
Widać, że jesteś przyzwyczajony do tego, ponieważ Apple robi to samo, z tego co wiem. Wiedz jednak, że 97% ludzi na świecie uzna to za absurd :D
A zresztą z tego wynika, że tak naprawdę nie oszczędzam na Chromebooku, ponieważ narażam się na dodatkowe koszty (drukarka), czyli... "zaleta" (ponieważ nie są najtańsze) i tak zostaje zniwelowana.
Nie, to po prostu lenistwo developerów mam wrażenie.

Autor edytował komentarz.
Azerty2   6 #64 01.02.2016 11:46

Widzę, że dużo osób jest mocno zatroskanych niemożliwością bezpośredniego podłączenia klasycznej drukarki do chromebooka. Z tego co patrzyłem w ofercie HP, Dell większość drukarek ma w standarcie Google Cloud Print plus podobne rozwiązania tych dwóch firm.
A teraz pytanie, jak podłączyć klasyczną drukarkę przewodową i drukować w tablecie iPad Pro, hybrydach Surface Pro i innych podobnych urządzeniach z windowsem Asus, Acer, Lenovo, nie posiadających napędu optycznego?

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #65 01.02.2016 12:09

@soanvig: A jak najbardziej masz rację. Dołączenie sterowników do drukarek, nawet tylko tych najpopularniejszych z pewnością nie jest wyzwaniem dla developerów i zrobiliby to między kęsami kanapki na lunchu. Rzecz w tym, że jest to niezgodne zapewne z jakąś wizją Google. A wizja ta, jeśli chodzi o ten element, jest raczej kulawa.

macminik   16 #66 01.02.2016 12:12

@Azerty2: Jeśli drukarka jest przystosowana do pracy w sieci, zazwyczaj jest odpowiednia aplikacja na iOS i działa. Jeśli nie jest (np. mój domowy Samsung) jest wpięta do routera po USB i też działa jak w sieci.

Co do innych tabletów nie wypowiadam się, bo nie wiem.

Azerty2   6 #67 01.02.2016 12:30

@macminik: Czyli przez wifi lub bluetooth? Więc po co był ten dramatyzm?

macminik   16 #68 01.02.2016 12:35

@Azerty2: Przez WiFi. Jednak niemal każdy producent drukarek udostępnia swoją aplikację na iOS umożliwiając drukowanie w sieci. Jeśli masz drukarkę podpięta do komputera, za pośrednictwem komputera, jeśli masz drukarkę WiFi, bezpośrednio przez WiFi, lub można wpiąć kabelek USB do routera i też działa. W sumie najmniej problematyczne rozwiązanie. Idę do kogoś do biura, potrzebuję wydrukować coś z iPada, ściągam aplikację o ile jej nie mam, loguję się do sieci i drukuję. Wyjątkowo mało upierdliwe rozwiązanie i jedyne możliwe w przypadku tego typu urządzeń.

Gdyby takie rozwiązanie było dostępne na Chrome OS, byłoby super.

Azerty2   6 #69 01.02.2016 12:45

@macminik: "A wizja ta, jeśli chodzi o ten element, jest raczej kulawa"

Widzę, że twoja wizja, to szukanie dziury w całym. Proponuje, żebyś uwolnił wyobraźnię i wyobraził sobie, że tak proste wyzwanie może nie jest takie proste ze względów bezpieczeństwa systemu?

Autor edytował komentarz.
Azerty2   6 #70 01.02.2016 12:54

@macminik: "niemal każdy producent drukarek udostępnia swoją aplikację na iOS umożliwiając drukowanie w sieci"

To producenci drukarek dyskryminują Google i blokują jego aplikacje?

Azerty2   6 #71 01.02.2016 13:00

@macminik: Voila ! Masz aplikacje kompatybilne z Google Cloud Print :

http://www.google.com/cloudprint/learn/apps.html

macminik   16 #73 01.02.2016 13:02

@Azerty2: Być może, ale czyja to wina, że potężne Google nie może dogadać się z producentami drukarek ?

macminik   16 #74 01.02.2016 13:03

@Azerty2: Yyy... i co ? No są na Androida, ok. Ale co z Chrome OS ? Stworzyli na androida Aplikacje a na Chrome OS nie mogą ? Dyskryminują sami siebie ?

Azerty2   6 #75 01.02.2016 13:04

@macminik: "czyja to wina, że potężne Google nie może dogadać się z producentami drukarek ?"

http://www.google.com/cloudprint/learn/printers.html

Azerty2   6 #76 01.02.2016 13:10

@macminik: Przecież to wszystko jest powiązane w chmurze, drukujesz z programu Docs, więc co za różnica?

macminik   16 #77 01.02.2016 13:14

@Azerty2: Tak, ale jak już wspominałem w tekście, nie wszystkie drukarki współpracują z Google Cloud a nie jest to sprzęt, który firmy wymieniają co roku. Zakładając nawet, że większość obecnie produkowanych ma już GC, potrzeba trochę czasu aż znajdą się masowo w biurach itp.

Obecnie musiałbym u każdego klienta logować się na czyimś komputerze w Chrome, żeby wydrukować mu np. potwierdzenie odbycia szkolenia. Stąd też uważam, że w Chrome OS obecnie to najsłabszy element.

Azerty2   6 #78 01.02.2016 13:37

@macminik: W Europie zachodniej Chrome OS dopiero wchodzi na rynek. Tutaj na DP był nawet artykuł, że angielski rząd wymienił 2000 komputerów z Windows XP na system chmurowy Google, więc problem z drukowaniem mają na pewno rozwiązany. W Polsce lobby Microsoft nie dopuści do takiej zmiany systemu.

macminik   16 #79 01.02.2016 13:47

@Azerty2: Świetnie i moim zdaniem przy zmianie sprzętu (jednolitej) ma to jakiś sens. Choć 2000 komputerów wymienianych przez rząd... nie uważasz, że to jeszcze nie rewolucja ? Przypuszczam, że jeśli ktoś zrobi całą infrastrukturę pod Chrome OS będzie to działać. Ale zwykły Kowalski, który postanowi zastąpić swojego IBM Thinkpada z Windows XP, Chromebookiem, będzie miał już problem

Azerty2   6 #80 01.02.2016 14:10

@macminik: Struktura biznesowego oprogramowania Microsoftu i Apple jest tak mocna, że nawet nie sądzę, żeby Google próbował stworzyć coś podobnego. Mogą oni tylko ugryść kawałek tego tortu i na przykład biznesowe chromebooki umożliwiają logowanie się do Citrix, Dell Workstation... i biznesmen może zdalnie pracować na aplikacjach z Windowsa. Są firmy, które łączą różne rozwiązania :

http://www.businessinsider.com/popsugar-ditched-microsoft-for-google-2015-11

  #81 01.02.2016 20:36

@tylko_prawda: przecież windows obsługuje tylko architektury i386 i amd64, ewentualnie szczątkowo armhf ale to jakaś kpina jest bardziej niż pełna obsługa...

tylko_prawda   11 #82 02.02.2016 12:45

@Anonim (niezalogowany): Dlatego te pseudokomputery Google się nie sprzedają.

  #83 27.02.2016 14:28

Nie wiem do końca co poeta miał na myśli z tym drukowaniem, ale mój epson xp drukuje aż miło i nie potrzebuje innego kompa.

macminik   16 #84 27.02.2016 18:05

@chrumka (niezalogowany): Bo ma funkcje Google Cloud Print Ready to drukuje. Ale nie kazda drukarka taka funkcje ma.